wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Najdokładniejsza mapa magnetyczna Ziemi
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

BARI '75 Aleppo (Syria)



Termin
10 sierpnia – 17 października 1975 r.

Zadanie
Inwentaryzacja metodą fotogrametryczną cytadeli w Aleppo

Cele dodatkowe
-Zwiedzanie odkrywki oraz Działu Mierniczego w kopalnia rudy żelaza w Eisenerz w Styrii (Austria)
-Wizyta w Smithsonian Astrophysical Observing Station – stacji obserwacji sztucznych satelitów w Dionyssos w pobliżu Aten
-Wizyta w Katedrze Geodezji Wyższej Szkoły Inżynieryjno-Budowlanej w Sofii (Bułgaria)

Uczestnicy wyprawy
studenci:
Władysław Ligocki – kierownik wyprawy
Jan Gaweł
Wacław Knapik (udział częściowy)
Stanisław Lebiest
Jan Migut
Roman Sroczyński
Mieczysław Stec
Leszek Szymanek
Jan Tomanek – sanitariusz i rezerwowy kierowca
Andrzej Wróbel
Leszek Zmaczyński – księgowy wyprawy

dr Konrad Eckes – opiekun naukowy z WGG AGH
Zbigniew Mechliński – przedstawiciel sponsora wyprawy OPGK w Szczecinie
Julian Pawłowski – kierowca (PG w Kielcach)

Organizator
Koło Naukowe Wydziału Geodezji Górniczej AGH
Rada Wydziałowa Socjalistycznego Związku Studentów Polskich
Okręgowe Przedsiębiorstwo Geodezyjno-Kartograficzne w Szczecinie

Patronat
Polski Komitet ds. UNESCO

Obiekt pomiaru
Aleppo, drugie co do wielkości miasto syryjskie, powstało na skrzyżowaniu szlaków handlowych. Najstarsze wzmianki o nim sięgają 1800 roku p.n.e., natomiast ślady działalności człowieka na górującym nad miastem wzgórzu, na którym wznosi się słynna cytadela – połowy trzeciego tysiąclecia. Cytadela jest jednym z najstarszych zachowanych przykładów architektury fortecznej. Wzniesiono ją w miejscu świątyni, której początki datowane są na X wiek p.n.e. W budowlę obronną wzgórze przekształcono w czasach hellenistycznych. Cytadela przetrwała najazdy Persów, Muzułmanów, Bizantyjczyków i Krzyżowców. Podczas trzęsień ziemi w 1139 i 1170 roku uległa zniszczeniu. W latach 1193-1215 za panowania Az-Zahira Ghaziego (trzeciego syna Saladyna) obiekt zrekonstruowano i rozbudowano, nadany wówczas kształt twierdza zachowała do dzisiaj.
Cytadela była siedzibą gubernatorów Aleppo. Trzęsienie ziemi, które nawiedziło północną Syrię w 1822 roku, spowodowało znaczne zniszczenia, w wyniku których budowla częściowo straciła swój reprezentacyjny i obronny charakter.

Przebyta trasa
Czechosłowacja (Bratysława), Austria (Wiedeń, Leoben, Eisenerz, Graz), Jugosławia (Ljubljana, Rijeka, Zagrzeb, Belgrad, Skopje), Grecja (Saloniki, Ateny, Saloniki, Kawala), Turcja: (Istambuł, Ankara, Adana), Syria (Aleppo, Hama, Damaszek, Palmyra, Aleppo), Turcja (Antiochia, Adana, Mersin, Ankara, Istambuł, Edirne), Bułgaria (Płowdiw, Sofia), Jugosławia (Nisz, Belgrad), Węgry (Szeged, Budapeszt), Czechosłowacja (Zwoleń, Bańska Bystrzyca)

Środek transportu
Samochód star A29

Przebieg wyprawy

Uczestnicy drugiej zagranicznej wyprawy organizowanej na Wydziale Geodezji Górniczej AGH zaplanowali wyjazd do Teheranu. Mimo braku pozytywnej odpowiedzi ambasady irańskiej w Warszawie w sprawie wiz dla uczestników ekspedycji cel pozostawał niezmienny przez wiele miesięcy, zamówiono nawet specjalne proporczyki (fot. powyżej).
W okresie przygotowawczym organizatorzy rozesłali pół tysiąca pism z prośbą o wsparcie studenckiej inicjatywy i pomoc w zorganizowaniu wyprawy. Jak skrupulatnie podliczono, tylko do samej Warszawy kierownictwo wyprawy musiało udać się sto razy w celu załatwiania różnych spraw. Studenci zdobyli także wszelkie potrzebne „błogosławieństwa”, w tym najważniejsze: prof. Michała Odlanickiego-Poczobutta – dyrektora Instytutu Geodezji Górniczej i Przemysłowej oraz prof. Jerzego Sitka – dziekana Wydziału Geodezji Górniczej. Opracowano preliminarz ekspedycji i zabiegano o wsparcie finansowe wśród firm geodezyjnych. Lista z wyposażeniem wyprawy i ekwipunkiem osobistym zajmowała kilka stron maszynopisu. Każdy uczestnik dostał również listę „osobistą”, na której znalazło się 70 pozycji, począwszy od książeczki szczepień, po żyletki i „scyzoryk kombinowany”. Rzecz jasna nie obyło się bez wystąpień o promesy dewizowe, czyli 130 dolarów na osobę, które trzeba było wykupić w banku i które można było wywieźć za granicę. Pismo popierające starania opiekuna wyprawy dr. Konrada Eckesa o taką promesę i decyzja Urzędu Miasta Krakowa o jej przyznaniu zachowały się do dzisiaj i są świadectwem tamtych czasów. Na potrzeby wyjazdu do Iranu przygotowano nawet minisłownik polsko-perski.

Widok na most łączący twierdzę z bramą wejściową

Wyprawę sfinansowało głównie Okręgowe Przedsiębiorstwo Geodezyjno-Kartograficzne ze Szczecina, zapewniło także niezbędny sprzęt pomiarowy. Stosowną umowę podpisano jednak dopiero 6 czerwca 1975 roku. Ze strony organizatorów wyprawy podpisy złożyli: prof. Michał Odlanicki-Poczobutt – dyrektor IGGiP, Stanisław Lebiest – reprezentujący Radę Wydziałową Socjalistycznego Związku Studentów Polskich i Zenon Opalski (wtedy) kierownik wyprawy, natomiast OPGK reprezentowali: Andrzej Oyrzanowski – naczelny inżynier i Walety Pieńkowski – główny księgowy. Przedsiębiorstwo zgodziło się na wsparcie wyjazdu niebagatelną kwotą 400 tys. złotych, w zamian studenci mieli do 31 grudnia 1975 roku przekazać OPGK Szczecin m.in.: materiały na temat organizacji służby geodezyjnej, raport o podziale rynku geodezyjnego, sprawozdanie z badań naukowych (czyli wyniki pomiarów), raport o stosowanych przyrządach i metodach pracy, a także zorganizować wystawę. Wszystko dotyczyło, oczywiście, Iranu i Teheranu.

Sprawa wiz nie wyjaśniła się jednak do dnia wyjazdu. Postanowiono zaryzykować i ruszyć bez nich, licząc że będzie je można odebrać w którejś z irańskich ambasad na trasie. Ekipa wyjechała z Krakowa 10 sierpnia (czyli dziesięć dni później niż zaplanowano) i skierowała się na południe Europy, bo w planie były uzgodnione wizyty w Austrii i Grecji. W Alpach ekipa polskich studentów zwiedziła wielką kopalnię odkrywkową rudy żelaza w Eisenerz oraz jej Dział Mierniczy. Natomiast w Grecji głównym celem była stacja obserwacji sztucznych satelitów (Smithsonian Astrophysical Observing Station) znajdująca się nieopodal miejscowości Dionyssos (tam znajduje się m.in. główny punkt greckiego układu współrzędnych HGRS87).

Dalej droga wiodła przez Istambuł, Ankarę i Adanę. Monity w sprawie wiz w ambasadach Iranu w Austrii, Grecji i Turcji nie dały jednak rezultatu, choć BARI wspierały polskie placówki dyplomatyczne w tych krajach. Wyjazd mógł się okazać bezcelowy. Wtedy pomogła polska ambasada w Ankarze. Ekipa dostała kontakt do Henryka Rollera, Polaka przebywającego w Aleppo od 1968 roku, pracownika departamentu architektury w zarządzie tego syryjskiego miasta. Dzisiaj wystarczyłoby zadzwonić przez telefon komórkowy. Wtedy na międzynarodowe połączenia trzeba było czekać godzinami, postanowiono zatem pojechać do Aleppo. Był to strzał w dziesiątkę, bo Henryk Roller udzielił wszechstronnej pomocy. Nota bene wykorzystał przy tym animozje między stołecznym Damaszkiem a Aleppo i na posiedzeniu Zarządu Miasta poiformował, że "przechwycił" polską ekipę zmierzającą do... Damaszku. Uznano to za dowód lokalnego patriotyzmu, dlatego przed uczestnikami BARI drzwi stały otworem.

Naszej ekipie pozostawiono nawet wybór obiektu inwentaryzacji. Po obejrzeniu wszystkich proponowanych zabytków (głównie meczetów) stało się jasne, że wyzwaniem jest leżąca w środku miasta XIII-wieczna cytadela, na nią też padł wybór. To najbardziej efektowny (góruje 40 m nad miastem) i najbardziej znany zabytek Aleppo. Budowla ta jest unikatowym przykładem średniowiecznej architektury wojskowej. Przy okazji warto wspomnieć, że w 1986 roku zabytkowe centrum Aleppo wraz z cytadelą wpisano na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Z twierdzy roztaczał się widok na cale miasto

Pomiary trwały od 6 do 26 września. Inwentaryzacja fortyfikacji obejmowała: fosę, umocnione wzgórze twierdzy, mury obronne (ok. 650 m długości) oraz zespół obiektów bramy głównej. Podstawę pomiarów stanowiła osnowa założona wokół wzgórza i wzdłuż murów na koronie, natomiast materiałem wyjściowym do inwentaryzacji była seria zdjęć fotogrametrycznych wykonanych kamerą Zeiss UMK 10. Pomiary fotogrametryczne pozwalały na szybkie i precyzyjne zebranie danych, a następnie wykonanie rysunków wiernie odzwierciedlających wygląd budowli. Uzupełnieniem operatu końcowego miały być przekroje architektoniczne oraz mapa sytuacyjna wzgórza w skali 1:200.
Prace terenowe oraz kameralne i laboratoryjne (związane z wywołaniem klisz) wykonali w Aleppo członkowie wyprawy. Opracowanie fotogrametryczne i finalny operat były już dziełem specjalistów z Okręgowego Przedsiębiorstwa Geodezyjno-Kartograficznego w Szczecinie (wykonano je po powrocie ekipy do Polski).

O wyprawie krakowskich studentów pisała prasa polska i syryjska. W Krakowie „Gazeta Południowa” odnotowała w środę 17 września dotarcie naszej ekipy do… Teheranu! Dwa artykuły ukazały się w gazetach syryjskich i jeden w biuletynie Uniwersytetu w Aleppo. Redakcję dziennika „Al Dżamahir” (arabski: masy) delegacja BARI ’75 odwiedziła w połowie września w towarzystwie przedstawiciela komitetu ds. ochrony zabytków i muzeów rejonu płn. Syrii (opiekującego się polską ekipą). W czasie spotkania z dziennikarzami Polacy zaprezentowali prowadzone przez siebie prace. 21 września na ostatniej stronie „Al Dżamahir” jedną trzecią kolumny poświęcono pobytowi polskiej ekspedycji w Aleppo. Gazeta pisała m.in. o tym, jakie prace wykonywali polscy studenci, że robili to bezpłatnie, że ekspedycję zorganizowano z okazji Międzynarodowego Roku Ochrony Zabytków. Dalej jednak redaktorów gazety trochę poniosła fantazja, można było bowiem przeczytać, że „członkowie ekspedycji pochwalili nieugiętą postawę Syryjskiej Republiki Arabskiej pod wodzą prezydenta Hafeza al-Asada prowadzącego swój naród do zwycięstwa nad wrogiem narodów arabskich i broniącego swój naród przed intrygami i planami skierowanymi przeciwko sprawie arabskiej”. Faktem jednak jest, że członkowie ekipy podziękowali stronie syryjskiej za miłe przyjęcie i ułatwienia, które pozwoliły na prowadzenie robót. A przewodniczący zarządu miasta (burmistrz) Aleppo na zakończenie wizyty polskiej ekipy napisał list referencyjny, w którym nie tylko zaświadcza o wykonanych pracach, ale i dziękuje członkom wyprawy za ich pracę i życzy sukcesów.

Plan twierdzy gotowy

Tych miłych akcentów było więcej. Wieczorem 26 września w tamtejszym Związku Inżynierów i Techników dr Konrad Eckes wygłosił referat na temat prac prowadzonych w Aleppo przez polską ekipę, uczestnikom zaprezentowano także kamerę fotogrametryczną którą wykonywano zdjęcia. Pobyt naszej ekipy musiał Syryjczykom przypaść do gustu, bo w październiku tego samego roku na AGH dotarło z Aleppo zaproszenie dla Konrada Eckesa do wzięcia udziału w organizowanych tam miesiąc później wystawach sztuki i architektury islamu. Niestety, nikt z Wydziału nie pojechał na wystawę, w tamtych czasach wyjazdy służbowe były wysokiej klasy przywilejem (diety były porównywalne z miesięcznymi zarobkami w Polsce), a prywatnie nie był możliwy z uwagi na zbyt wysokie koszty.

Podczas prawie miesięcznego pobytu w Aleppo ekipa przez kilka dni stacjonowała na kempingu, a po zawiązaniu kontaktów z miejscową organizacją studencką – w domu studenckim (za który zapłacili Syryjczycy). Pobyt w Syrii wykorzystano także do zwiedzenia Damaszku i ruin starożytnej Palmyry.
W drodze powrotnej członkowie BARI ’75 odwiedzili jeszcze Wyższą Szkołę Inżynieryjno-Budowlaną w Sofii. Ekipa została przyjęta przez rektora uczelni, a funkcję przewodnika pełnił profesor Georgi Zlatanow z Katedry Geodezji. 17 października BARI ’75 zjawiła się na krakowskim Rynku. W sumie pokonano dystans 13 tys. kilometrów.

Ekipa BARI '75 przed twierdzą, brakuje Zbigniewa Mechlińskiego, który robił to zdjęcie

Przekazanie dokumentacji pomiarowej do OPGK Szczecin nastąpiło w końcu grudnia. W maju następnego roku OPGK zakończyło prace nad operatem i z tej okazji na uczelni planowano zorganizowanie specjalnej sesji naukowej. Plany trzeba było jednak odłożyć z uwagi na napiętą sytuację polityczną w Polsce. W końcu czerwca 1976 roku wybuchły bowiem strajki w Radomiu i Ursusie będące odpowiedzią na podwyżki cen żywności zaaplikowane przez rząd. Dopiero 15 czerwca 1977 roku na Wydziale zorganizowano wystawę i studencką sesję naukową, podczas której przedstawiono wyniki wypraw do Aleppo i Fezu.

Przekazanie dokumentacji stronie syryjskiej nastąpiło w Aleppo cztery miesiące później w sali tronowej cytadeli, były to: zdjęcia, mapy i rysunki powstałe na bazie inwentaryzacji wykonanej przez studentów i specjalistów ze Szczecina. Materiały te pozwalały na rekonstrukcję i konserwację obiektu. Obecny był ambasador Polski w Syrii, radca handlowy i kilka osób, które przywiozły dokumentację z kraju. Fakt ten odnotowała 25 października nawet „Gazeta Południowa”, choć redaktora notatki wprowadzono w błąd, donosił bowiem, że inwentaryzacja cytadeli była m.in. zasługą przedsiębiorstwa Geokart (takie nie istniało, funkcjonowało natomiast Zjednoczenie Geokart, któremu podlegało OPGK Szczecin) i Centrali Handlu Zagranicznego Polservice (ta nie miała związku z wyprawą). Ponieważ nikt ani z AGH ani z OPGK Szczecin nie pojechał na tę uroczystość można domniemywać, że z Polski przybyli na nią przedstawiciele Geokartu i CHZ Polservice.

Za finalne opracowanie szczecińskie OPGK otrzymało nagrodę ministerialną. Część dokumentacji stanowił pamiątkowy album (fot. obok), który wydano w 10 egzemplarzach. Kilkukilogramowa księga o wymiarach 50 x 35 cm zawierała m.in. zdjęcia fotogrametryczne obiektu, mapę wzgórza, przekroje architektoniczne i rysunki elewacji.

Na koniec kilka ciekawostek.
Podobnie jak rok wcześniej do Fezu, tak i do Aleppo podróżowano ciężarowym starem. Samochód ten obsługiwał przed wyprawą Wyścig Pokoju, sztandarową imprezę kolarską w PRL, zaś po wyprawie został przekazany AGH. Spisywał się nienajgorzej, jeśli nie liczyć wymiany sprzęgła, która przydarzyła się w Turcji.
Po przekroczeniu polskiej granicy ekipa chciała przenocować w normalnych warunkach, zwykle bowiem biwakowano na dziko (z uwagi na szczupłe środki finansowe). Gdy zajechano do hotelu w Zakopanem od uczestników zażądano opłaty w dolarach, a to dlatego, że mieli paszporty a nie dowody osobiste (takie wtedy były przepisy). Skończyło się na noclegu na parkingu przy jakimś cmentarzu.
Choć oficjalne powitanie na krakowskim Rynku odbyło się 17 października, to ekipa była niedaleko Krakowa już dzień wcześniej. By nie burzyć programu powitania (zarezerwowano klub „Kuźnica”), przenocowano w niedalekich Brzeziach w domu jednego z członków wyprawy.

Po przybyciu do Krakowa okazało się także, że na uczestników czekają… wizy irańskie. Ponieważ BARI ’75 miała jechać do Teheranu, zakończymy więc akcentem irańskim. Otóż w 1975 roku współlokatorem dr. Eckesa w domu akademickim przy ul. Tokarskiego w Krakowie był dr Bogusław Kunda. Kiedy okazało się, że Eckes wybiera się do Teheranu, Kunda poprosił go, by odwiedził grób jego siostry Anny, która wraz z armią Andersa wyszła z ZSRR, jednak w wyniku chorób i wycieńczenia zmarła i została pochowana właśnie w Teheranie. Kunda zrobił nawet szkic, jak dojechać do cmentarza polskich żołnierzy i trafić do właściwej kwatery. Niestety, tej prośby nie udało się spełnić.

Opracował Jerzy Przywara, październik 2011 r.
Wykorzystano m.in. materiały z wyprawy BARI ‘75

Zdjęcia w Fotogalerii

Dokumenty archiwalne wyprawy BARI '75:
- wybrane dokumenty
- wybrane stereogramy
- opracowanie końcowe
- wycinki z prasy

- śpiew muezina zarejestrowany podczas pobytu w Aleppo


jw.




dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze menu_text_pl



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2018 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt