W piśmie zawarł on m.in. swoje krytyczne uwagi w zakresie nieadekwatnego do potrzeb potraktowania Standardu Danych GIS w ochronie przyrody (uznanego w 2009 r. przez GDOŚ za oficjalne wytyczne w zakresie tworzenia wektorowych danych przestrzennych) w projekcie „Inwentaryzacja cennych siedlisk przyrodniczych kraju, gatunków występujących w ich obrębie oraz stworzenie Banku Danych o Zasobach Przyrodniczych (2017–2022)”.
List stanowi też apel do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o podjęcie niezbędnych działań administracyjnych, organizacyjnych oraz finansowych w celu wykorzystania potencjału Standardu do rozwoju społeczeństwa informacyjnego oraz do dalszego rozwoju infrastruktury informacji przestrzennej o zasobach przyrodniczych środowiska.
„Zaniechania ze strony GDOŚ prowadzą do chaosu w gromadzeniu informacji przestrzennej o zasobach przyrodniczych środowiska, przyczyniając się do rozkładu koncepcji zbierania danych w sposób spójny i jednorodny na poziomie całej Polski, uniemożliwiającego skuteczniejszą ochronę przyrody poprzez wiedzę na temat jej stanu i rozmieszczenia elementów przyrodniczych środowiska w kraju” – podkreśla Maciej Łochyński.
Jego zdaniem na ten stan rzeczy mają wpływ następujące kwestie:
• brak szkoleń,
• brak rozwiązań „pudełkowych”,
• brak centralnego serwisu informacyjnego poświęconego chronionym gatunkom oraz siedliskom przyrodniczym (rozproszenie danych),
• brak wystarczającego nadzoru nad jednostkami administracji rządowej oraz spółkami Skarbu Państwa w zakresie wykorzystania Standardu,
• brak wystarczającej transparentności w zakresie modyfikacji Standardu,
• brak wystarczających konsultacji z ekspertami i praktykami podczas modyfikacji Standardu.
Z pełną treścią listu można zapoznać się TUTAJ.