Ciekawe Tematyarchiwum Geodetywiadomościnewsletterkontaktreklama
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
2022-11-07 | Geodezja, Prawo

Co wolno WINGiK-owi podczas weryfikacji pracy geodezyjnej? [wyrok WSA]

Aż ponad cztery lata trwało rozpatrywanie przez różne instancje pewnej negatywnie zweryfikowanej pracy geodezyjnej. Główną osią sporu było to, jakie są w takim przypadku obowiązki i uprawnienia wojewódzkiej inspekcji geodezyjnej.


Ilustracja: Co wolno WINGiK-owi podczas weryfikacji pracy geodezyjnej? [wyrok WSA]

Sprawa ma swój początek jeszcze w lipcu 2018 roku, gdy starostwo negatywnie zweryfikowało pracę geodezyjną polegającą na opracowaniu mapy do celów projektowych. Wykonawca nie zgodził się z zarzutami weryfikatora, dlatego odwołał się do WINGiK-a – ten jednak przyznał rację starostwu.

Sprawa trafiła następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. W tej instancji główną osią sporu nie były jednak konkretne zarzuty weryfikatora oraz wojewódzkiej inspekcji, ale kwestia, czy wykonawca pracy geodezyjnej miał prawo ustosunkować się do uwag, jakie do jego operatu zgłosił WINGiK?

W tym przypadku WSA przyznał rację wykonawcy, który uważał, że takie prawo ma. W wyroku z 2019 r. sąd uznał, że WINGiK powinien był zwrócić geodecie materiały wraz z protokołem zawierającym opis stwierdzonych nieprawidłowości i dać mu możliwości ustosunkowania się do nich.

Od tego orzeczenia skargę kasacyjną wniósł WINGiK, Naczelny Sąd Administracyjny uznał jednak, że wyrok niższej instancji był słuszny. NSA stwierdził m.in., że weryfikacja zgłoszonej pracy geodezyjnej może nastąpić więcej niż raz w toku postępowania ws. przyjęcia jej wyników do PZGiK. Wadliwość protokołu weryfikacyjnego nie może prowadzić ani do przyjęcia do zasobu wadliwej pracy geodezyjnej, ani też do pozbawienia wykonawcy uprawnień do ustosunkowania się do wyników weryfikacji. Szerzej wyrok ten opisaliśmy na Geoforum.pl w wiadomości z września 2020 r.

Okazuje się jednak, że sprawa miała swój ciąg dalszy, i to całkiem długi. Przedmiotowa praca geodezyjna znów wróciła bowiem do WINGiK-a, a ten ponownie utrzymał w mocy decyzję I instancji o negatywnej weryfikacji. Wyrokiem z czerwca 2021 r. wrocławski WSA ponownie uchylił jednak to rozstrzygnięcie, uznając, że inspekcja nie wykonała wskazań sformułowanych w poprzednim wyroku.

We wrześniu 2021 r. WINGiK znów utrzymał w mocy decyzję starosty i tym razem przekazał geodecie oryginał protokołu wraz z oryginalnym operatem technicznym. W efekcie wykonawca uwzględnił część ze wskazanych przez inspekcję usterek, ale nie zgodził się z trzema innymi uwagami. WINGiK podtrzymał jednak swoje stanowisko i tak sprawa po raz kolejny trafiła do wrocławskiego WSA.

Tym razem głównym motywem skargi geodety było to, że w jego ocenie WINGiK nie miał podstaw do odmowy przyjęcia wyników jego pracy z powodu stwierdzenia nieprawidłowości odmiennych od dostrzeżonych przez organ I instancji. W takim przypadku inspekcja powinna wydać decyzję odwoławczą typu kasacyjnego – utrzymywał wykonawca przed sądem.

Wyrokiem z 26 kwietnia br. (sygn. akt II SA/Wr 60/22) WSA we Wrocławiu nie zgodził się jednak z tym zarzutem i w całości oddalił skargę geodety.

Odnosząc się do głównego zarzutu, sąd stwierdził, że „zaskarżona decyzja odwoławcza wydana została w wykonaniu wskazań zawartych w dwóch prawomocnych wyrokach tutejszego Sądu. Za każdym razem uchylana była wyłącznie decyzja odwoławcza (mimo że formułowała ona już wówczas zastrzeżenia odmienne od stwierdzonych przez organ I instancji). To zaś oznaczało, że Sąd, rozpoznając poprzednie skargi, nie stwierdzał konieczności cofnięcia sprawy do postępowania pierwszoinstancyjnego. Innymi słowy, Sąd za każdym razem uznawał istnienie podstaw do zakończenia sprawy na etapie odwoławczym decyzją typu merytorycznego i taka też decyzja została w ostateczności wydana przez DINGiK. Na obecnym etapie nie ma więc podstaw do kwestionowania prawidłowości decyzji z powodu naruszenia zasady dwuinstancyjności”.

W uzasadnieniu orzeczenia sąd pochylił się ponadto nad poszczególnymi uwagami WINGiK-a do operatu geodety. Przede wszystkim uznał, że uzasadnione było stwierdzenie usterki dotyczącej tego, iż przedmiotowa mapa do celów projektowych nie zawierała wszystkich danych wynikających z mapy zasadniczej. Już samo to było wystarczające do weryfikacji pracy z wynikiem negatywnym – podkreśla WSA.

Sąd uznał jednocześnie, że dwie pozostałe uwagi były przedwczesne. A dotyczyły one rzekomej niewystarczającej dokładności geodezyjnego pomiaru wysokościowego szczegółów terenowych, a także braku porównania treści materiałów PZGiK ze stanem faktycznym.

W pierwszym przypadku sąd uznał, że WINGiK powinien był odnieść się do zasygnalizowanej przez stronę skarżącą różnicy pomiędzy „błędem średnim pomiaru” a „odchyłką liniową”. Jeśli zaś chodzi o drugą uwagę, to w ocenie WSA nieprawidłowość ta sformułowana została w sposób „dość enigmatyczny”. „Wskazane wyżej mankamenty decyzji odwoławczej nie miały jednak wpływu na wynik sprawy” – podsumował swoje rozważania sąd.

Orzeczenie jest prawomocne.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

Udostępnij:
udostępnij na Facebook
   

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

Reklama? Jeśli to co piszecie o tej niby reklamie to prawda -to ja straciłem wiarę w zawód geodety. Jak można reklamować swoją pracę poprzez pryzmat 4letniego udowadniania i pokazywania w mediach że geodeta nie jest w stanie wykonać pracy bez usterek. Zamiast chwały powinniśmy sami wykluczyć takiego geodetę z zawodu.
    2 
 2 
znak do~racjonalista Ten geodeta, albo inny (w porozumieniu) pewnie ponownie zgłosił pracę, wykonał wg. wskazówek PODGiK, dawno ją sprzedał zleceniodawcy. Pewnie dla darmowej reaklamy nakręca wymianę ciosów celując raz w Starostę, raz w wingika, to znowu w WSA i NSA? Ile go to kosztowało? Można spojrzeć na stronę PTG, jest tam info o wygranej sprawie z DWINGIK. A jak wygrana sprawa to pewnie coś zasądzono od winowatego, jednym słowem trochę zyskał, trochę stracił, bilans na zero? A jaka reklama, jaka pozycja medialna, jaki rozgłos na cały kraj. Ostatecznie poległ z niewielkimi stratami ale ile zyskał? Reklama o zasięgu ogólnokrajowym przez 4 lata, policz?
    1 
 1 
odp: znak O tak, WAŻNY JEST POKLASK GAWIEDZI po reklamie o zasięgu ogólnokrajowym, Po możliwości zaistnienia w mediach i chwilowej popularności! TO BARDZO WAŻNE JEST! ALE, ŻE KRETYŃSKIE? No tak. To co z tego? Tym sposobem WINGiK udowadnia: 1] Ja tu jestem na grzędzie! To ja tu jestem prawem ponadwiecznym! Ktoś chce jeszcze podskoczyć? To zobaczysz czy będziesz dalej robił w geodezji! 2] Panie Minister ja tu jestem potrzebny bo inaczej anarchia się robi!
  
Prawo No wypowiedział się geodeta co anarchię zarządza.Co ma piernik do wiatraka. Bzdury niczym z noweli PTG albo kawy z mierniczym. Na początku trzeba napisać dobre przepisy ,rozsądne i na miarę czasów. Potem te przepisy respektować przez geodetów i urzędników.Bez współpracy z innymi zawodami nic nie zdziałamy. Zapomnijmy o przewodniej roli geodezji w gospodarce a zajmijmy się uczciwym wykonywaniem zawodu geodety .Tak mało a tak dużo.
    4 
 3 
Jak nie informatycy to prawnicy maja więcej do powiedzenia od nas. W lipcu 2018 r. negatywna weryfikacja operatu mapy do celów projektowych. I od tego czasu przez 4 lata trwa przepychanka wykonawcy ze starostą, DWINGiK, WSA i NSA. Ludzie przecież ta mapa już ze sto razy straciła aktualność, zakładając, że ją kiedykolwiek miała. Czy możecie mi wytłumaczyć komu ten bój jest potrzebny? Bo na pewno nie geodecie i zleceniodawcy. Znowu jak te barany daliśmy się wpuścić prawnikom w kanał. To już druga nacja zawodowa, poza informatykami, co nami rządzi i czerpie z nas zyski. Dlaczego my nie możemy zarządzać się sami w naszym zawodzie?! Może zrozumiecie, że jest nam potrzebny Samorząd Zawodowy, który będzie dbał i zarządzał zawodem.
    2 
 17 
odp: Jak nie informatycy to prawnicy maja więcej do powiedzenia od nas. Gdybyście czasem posłuchali prawników i przy tworzeniu prawa i przy jego stosowaniu, to na pewno uniknęlibyśmy wszyscy takich koszmarków jak kolejne nowelizacje Pgik i rozporządzeń do tej ustawy oraz tych niepotrzebnych przepychanek pomiędzy wykonawcami i organami przy weryfikacji. Ale jest jak jest. Wykonawcy przepisy mają głęboko gdzieś, organy nie nadążają za procedurą, a najlepiej na prawie zna się każdy kolejny GGK forsując kolejne potworki legislacyjne i własne świetlaną wykładnie na telekonferencjach.
  
 1 
Chory system Po jakego grzyba ktos weryfikuje prace geodety skoro ten ma uprawnienia i odopwada za jakosc swojej pracy i dostarczonych danych przed zleceniodawca. Nalezy zniesc uprawnienia albo rozwiazac ta weryfikacje. Co za zamordyzm. Ile czasu zajmuje geodecie zabawa z tymi urzedami? jaki to ma wplyw na wydajnosc i ilosc prac jakie moze w tym czasie robic?
    3 
 14 
odp: Chory system Nie weryfikuje prac tylko ich wyniki a to różnica to po pierwsze a po drugie czego wy wykonawcy się boicie? Skoro jesteście idealni to żadnej usterki nie będzie ale przeciez każdy jest człowiekiem nawet Wy więc jak wam ktoś za darmo zweryfikuje czy się gdzieś np. w powierzchni na projekcie podziału nie machneliście to tylko się cieszyć.
    16 
 2 
odp: odp: Chory system Tu chodzi o moj czas i pieniadze, nie potrzebuje twojej weryfikacj. Jak zrobie blad to na swoja odpopwiedzialnosc. Nie potrzebny mi pseudo posrednik miedzy moim klientem. Jak bede chcial weryfikacji to ja zlece innej firmie geodezyjnej.
  
 13 
odp: odp: Chory system To my się boimy a nie wy, weryfikator?! Tak jak teraz czepiacie się #$%!!ół typu "Nie weryfikuje prac tylko ich wyniki" aleś wymyślił. To jak już taki "dociekliwy" jesteś to nie pisz o usterce tylko o "zakresie nieprawidłowości". No widzisz tacy Wy niektórzy weryfikatorzy jesteście u kogoś to widzicie zapałkę pod lasem a u siebie nie widzicie belki w oku. I druga sprawa. a kto się mnie pytał czy chcę tej weryfikacji ZA DARMO?! Za darmo?! To co nie dostajesz co miesiąc wynagrodzenia z budżetu starostwa? A budżet starostwa to nie jest z budżetu państwa, który jest z naszych podatków? To co pie.ysz, że za darmo!!!
    3 
 14 
odp: Janusz. racjonalista o co Wasz płacz panowie i do kogo? weryfikator jest realizatorem prawa, które uchwalane jest gdzie indziej i przez kogoś, kogo może Wy też wybraliście. warto nad tym pomyśleć. tak mamy obecnie urządzoną cała geodezję w naszym kraju, że jest zasób m.in. powiatowy i tyle, są ustawowo przewidziani weryfikatorzy więc weryfikują. może zostaniecie też kiedyś urzędnikami i też będziecie pobierać pensje z podatków "ludzi pracy", bo chyba charytatywnie nie zechcecie siedzieć i gapić się w pseudoopracowania czasem pseudofachowców przez 8 godzin dziennie. ja nie narzekam, taka robota i sam sobie ją wybrałem, ale Wy tez przestańcie już jęczeć. w kółko to samo. podałem Wam kilka przykładów na te Wasze zapałki pod lasem, widzicie więc że każdy ma swoje argumenty, bo wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy się myli. sztuka tylko wiedzieć kiedy odpuścić i ewentualnie przeprosić.. zaraz napiszecie, że urzędasy nigdy nie odpuszczają :D .. ale ja tam widzę co innego.
    6 
 2 
odp: odp: Janusz. racjonalista Ja nie mam nic personalnie do weryfikatorow. Mam za to do prawa, ktore utrudnia mi prace i jest przeszkoda a nie czyms korzystnym. Chce wolnego rynku, odpowiedzialnosci osobistej itp. Chce byc efetkywny -tego samego dnia dostac zlecenie, jechac na robote pomierzyc i tego samego dnia wyslac dane i fakture. To ze takie jest prawo to nie znczy ze tak ma zostac i nie mozna tego zmienic.
  
 6 
odp: odp: Janusz Geodeta to nie piekarz, rano wyrobi ciasto i do wieczora sprzeda chleb. to troche bardziej skomplikowane.... ale dobra, Ty jesteś odważny i chcesz. tylko policz jeszcze ilu ze środowiska chce tego samego? gadacie coś gdzieś tutaj o samorządzie zawodowym, kto go ma tworzyć? ci co robią mapki po 500? przeciez oni nie chcą żadnych zmian. a na rynku jest ich dużo więcej niż takich jak Ty.
  
 2 
odp: odp: Janusz. racjonalista Nie ma czegoś takiego jak ustawowo przewidziany weryfikator. Jest czynność weryfikacji ale nie ma takiego stanowiska, zatem zakładam, że na Twojej umowie też. Popłynąłeś.
  
szum o nic tak naprawdę "średni błąd pomiaru".. "odchyłka liniowa" ... tak naprawdę to wszystko to są #$%!!oły, jeśli przy MDCP ośrodek nie chce przyjąc materiałów to albo geodeta okazał się wyjątkowym chamem, albo w urzędzie jest przerost formy nad treścią. czas chyba założyć (zgodnie z nowymi standardami zresztą), że wszystko co robi geodeta leci na jego konto, wszystkie błędy i dziadostwo, które zrobi = na jego konto. ośrodek tak naprawdę to magazyn, co geodeci wrzucą to potem tam mają i wyciągają, wrzucają g**no to i potem mają g**no.. nie rozumiem czemu tak się urzędasy trzęsą nad tymi danymi, przecież to nie oni z nich korzystają - to moje zdanie jako urzędasa.. jedna sprawa tylko: jak mi jakiś pacan woła przez telefon "co wy tam przyjmujecie do tego ośrodka" to po prostu odkładam telefon, w sprawach przed izbą dyscyplinarną też prostuję te gadki wykonawców, że "ośrodek mi to przyjął".. no przyjął, boś podobno to dobrze pomierzył.. dlatego u mnie koniec odpowiedzialności ośrodka za "treści bazowe".
    3 
 6 
odp: szum o nic tak naprawdę inna sprawa jest przy robotach ewidencyjnych, podziały i wznowienia - tu trzeba mieć pojęcie, bo każde zrobione bagno powoduje jeszcze większe bagno i zostaje to na lata, problemy mają potem niczemu niewinni właściciele działek, a "geodeta" zrobił papier, wziął kasę i potem go szukaj.. ci którym zależy na opinii wracają i poprawiają, zresztą oni najczęściej nie muszą poprawiać, robią dobrze bo wiedzą, że za rok albo 10 wrócą w ten teren zrobić kolejny podział u sąsiada. najgorsi są "biznesmeni" bez uprawnień, którym sie trafiła robota, jeden ma firmę, drugi uprawnienia a trzeci robi w terenie. i tak sobie dłubią, a co narobią byków to ich i ośrodka, że z takimi dziadami trzeba pracować i uczyć ich co to jest zwykły domiar prostokątny, bo nie wie, bo cała wiedza zawiera sie w klikaniu w guziki na pulpicie i odtwarzaniu współrzędnej. dramat. i bije te paliki, a obok 0,5 metra kamienie gran. jak byki, ale nie widzi, bo ma paliki w plecaku i trzeba wybić, przecież GPS nie kłamie :D ..
  
 10 
odp: szum o nic tak naprawdę sorry za offtop, ale tak mnie naszło jak czytam te komentarze poniżej, że biedny wykonawca.. zresztą może i akurat ten biedny, trafił mu się gó*niany urząd, gdzie się czepiają, ale wierzcie albo nie, ale jak i co robią "fachowcy" przekonałem się dopiero jak zacząłem weryfikacje, to już z 10 lat.. i każdemu "mądremu" tutaj życzę, żeby z miesiąc dzień w dzień popatrzył co "koledzy po fachu" oddają i co robią :D, jak często piszą "nie da sie.." .. 80-90% operatów sytuacyjnych to śmieci. tak samo jak mapy co je potem "sprzedają". to było naprawdę dobre posunięcie w ustawie PGIK, że wykonawca sam może sobie poświadczać mapy po pozytywnym protokole. dzięki temu dużo nam urzędasom wstydu ubyło do przełknięcia.
    2 
 7 
odp: szum o nic tak naprawdę [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]
  
odp: szum o nic tak naprawdę Problem jest taki, że nikt nie odpowiada za "treści bazowe"... Wykonawca nie musi się znać bo jest tylko przedsiębiorcą. Geodeta uprawniony robi tylko analizę i dobiera technologię pomiarową (a i jeszcze robi kopię dokumentów). Przecież pomiar, operat i całe zło robi wykonawca. Podpisanie operatu przez kierownika nic nie znaczy... bo to tylko poświadczenie że coś takiego powstało, a nie że jest dobrze zrobione. Jedynie co ma wykonawca na potwierdzenie prawidłowości wykonania pracy to protokół w którym upoważniony przez starostę pracownik podgik (który też się nie musi znać) pisze, że wynik weryfikacji zgodności z obowiązującymi przepisami prawa (np. zasady pomiaru) jest pozytywny. Tylko tyle...
  
 4 
do ~Gary Czy aby na pewno jest kompletnie nietrafiona? Wyobraź sobie weryfikatora bez wykształcenia geodezyjnego i protokół jaki wypocił. Od tego jest wingik aby wyprostować zarówno weryfikatora jak i geodetę przy drugim protokole weryfikacji. Cóż to wingik decyduje, czy zbiory danych i operat nadaje się do przyjęcia. Wykonawca chce opchnąć staroście wadliwy produkt uzasadniając to socjalizmem i innego rodzaju bzdetami, przez 4 lata podnosi argumenty proceduralne i polemizuje z merytorycznymi, bo tak zawsze robił? To tak jakby przyjąć na stan coś co każdy inny wykonawca oceni jako katastrofa? To tak jakby przyjąć na stan telewizor najnowszej generacji 8K w którym brak obrazu i dźwięku? Proszę ocenić samemu, czy coś co jest wadliwe, przyjąłby Pan do zasobu? Ja na pewno bym nie przyjął. Może tu wcale nie chodzi o przyjęcie materiałów, zbiorów i operatu do zasobu? Może tu chodzi o darmową reklamę, chwilową popularność, możliwość zaistnienia w mediach, poklask gawiedzi?
    3 
 2 
Do -znak. Do znak. Nie tylko 4K u Ciebie siadło,z przepisami to jesteś chyba jeszcze w 2D. Liczysz, że u WINGiKa są sami uprawnieni?Niektórzy liczyli w tym zakresie na GUGiK,inni na starostwa,wszyscy przeliczyli.Otóż proceduralnie sprawa jest prosta.Starosta jako organ weryfikuje prace geod. tak jak i np. proj. budowl.To starosta (nie musi mieć uprawnień),przez upoważnionego pracownika weryfikuje oprac. Z uprawn to musi być geodeta powiatowy.Tak samo u WINGiKa. Uprawnienia to ma będący WINGiK-iem,a nie pracownik rozpatrujący decyzje. Starosta wystawia negatywny wynik weryfikacji,potem decyzję.Od tego zaczyna się kpa.WINGiK odnosi się proceduralnie w trybie kpa, a nie pgik z rozporządzeniami jako reocena operatu.Nie ma żadnego protokołu weryf. od WINGiKa.Jego działanie powinno polegać na ocenie prawidłowości decyzji starosty.Jeżeli dostrzegł błędy starosty to powinien decyzję uchylić i dać do ponownego rozpatrzenia pod kątem swoich uwag a nie bawić się w kolejn. weryfikatora.A sąd to wypaczył.
    1 
 3 
do znak jeszcze dalej Ponadto jakie możliwości ma WINGIK? Uchylenie decyzji i skierowanie do ponownego rozpatrzenia, utrzymanie w mocy albo zmiana rozstrzygnięcia. Utrzymanie w mocy sprawa wg kpa jasna. Uchylenie i skierowanie do ponownego rozpatrzenia też. Ale czy zmiana decyzji starosty może powodować przyjęcie operatu do pzgik? Otóż nie jest to tak jednoznaczne, bowiem WINGiK wg przepisów NIE SPORZĄDZA PROTOKOŁU WERYFIKACJI ? to należy do starosty. Zatem nie może zmieniając decyzję starosty orzec o przyjęciu do zasobu, bo o tym decyduje POZYTYWNY protokół weryfikacji. Inny argument który to potwierdza ? w przypadku gdyby mógł podjąć decyzję o przyjęciu do zasobu geodeta nie mógłby sam podpisać oświadczenia na mapie wynikowej bowiem operat nie uzyskał pozytywnego wyniku weryfikacji. Zatem gdyby podpisał ?odpowiedzialność karna.
    1 
 3 
odp: do ~Gary Po prostu do sporządzania protokołu weryfikacji przez wingik na etapie postępowania odwoławczego brak podstawy prawnej. Sąd ją na siłę wymyślił odwołując się do jakiejś mglistej funkcji gwarancyjnej protokołu weryfikacji, ale umknął mu mały szczegół, że ta koncepcja opiera się na wykładni contra legem, bo art. 12b ust. 8 Pgik wyraźnie wskazuje w jaki sposób organ rozpatruje pisemne ustosunkowanie się wykonawcy do negatywnego protokołu weryfikacji. Albo uwzglednia stanowisko wykonawcy i przyjmuje operat do zasobu albo wydaje decyzję o odmowie przyjęcia tego operatu. Koniec i kropka. Żadnego wydawania kolejnego protokołu weryfikacji ani przez starostę ani tym bardziej przez wingika po decyzji starosty.
  
 1 
jaja jak berety A ten klient, tego geodety, to cały czas czeka na tę mapę??? On ma czas , napewno mu się nie spieszy... co to jest cztery lata.
    2 
 3 
Sąd a sprawa polskiego geodety Socjalizm walczy z problemami nie znanymi w żadnym innym kraju. Polska sama sobie problemy stwarza. Smutnie patrzeć.
    1 
 9 
WINGiK nie sporządza protokołu No i finał tej sprawy dobitnie pokazuje, że cała ta koncepcja sądu o konieczności sporządzania kolejnego protokołu przez wingik na etapie postępowania odwoławczego jest kompletnie nietrafiona. Przede wszystkim ta koncepcja jest niezgodna z przepisami, zarówno z art. 12b ust. 8 Pgik, jak i art. 104 i 138 k.p.a. Po wszczęciu postępowania administracyjnego organy rozstrzygają sprawę decyzją a nie protokołem weryfikacji. Prawo do pisemnego ustosunkowanie się to środek zaskarżenia negatywnego protokołu weryfikacji. Od kwestionowania ustaleń poczynionych w decyzji jest odwołanie i skarga do wsa. Skoro WINGiK wydaje decyzję, to po co protokół, który zawiera te same ustalenia co decyzja i de facto rozstrzyga sprawę? W tej sprawie to była tylko niedźwiedzia przysługa dla geodety. Sąd zmusił wingika do sporządzenia protokołu, ale potem WINGiK i tak wszystko powtórzył w decyzji. Ten protokół niczego nie zmienił, a sąd już za pierwszym razem mógł zbadać stanowisko merytoryczne wingika.
  
 11 
Chylę czoła przed geodetą, któremu się chciało. O godność należy walczyć. Było wiele systemów, z którymi nie było sensu walczyć, ale znalazł się TAKI CO NIE WIEDZIAŁ o tym i zawalczył i pokonał. A wy, konformiści dalej aportujcie, służcie i poprawiajcie, tylko w domu schowajcie lustro, bo i tak nie spojrzycie sobie w oczy.
    5 
 16 
odp: Chylę czoła Druga strona medalu, że wyrok w sprawie i w następnej robocie będzie miał to samo, uwagi z doopy, bo ja jestem urząd i co mi zrobisz.
    2 
 3 
Taki mamy klimat. Skoro WINGIK może stwierdzić inne błędy niż starosta, a więc ponownie zweryfikować pracę, a potem przesłać operat wraz z protokołem wykonawcy to po co jest ta rzekomo jednoinstancyjna weryfikacja u starosty? Wynika, że jest niepotrzebna, a taki wyrok to woda na młyn dla nieprofesionalnego działania administracji. Najbardziej cierpi oczywiście ten, co jest na końcu łańcucha pokarmowego.
  
 14 
. podejrzewam że dla zasady
  
Takie mamy wspaniałe przepisy prawne w geodezji, że wykonawca ma problem, jak prawidłowo wykonać najprostszą pracę geodezyjną, nawet wówczas, gdy ma wieloletnie doświadczenie zawodowe. Panuje zupełna ogólnikowość (dowolność?). Nic nie jest określone w jasny i prosty sposób. Czasem można domniemywać, że to celowe. Cóżby nasi WINGiKowie mieli do roboty, jak wszystko byłoby jasne, proste i czytelne?! A oni, w oparciu o nieprecyzyjne przepisy mogą każdą sprawę traktować "indywidualnie", czyli w zależności od swoich upodobań - przyznać rację Ośrodkowi lub geodecie.
    3 
 9 
a czy kogoś to jeszcze... wogóle interesuje? Tak pytam z ciekawości, bo pisanie pism, walka z jakimś wingikiem to czy to wogóle jakiemuś geodecie jest potrzebne? Przecież nie od dziś wiadomo, że to bez sensu.
    6 
 7 
odp: a czy kogoś to jeszcze... Siad. Aport. Przynieś. Zawieź do gminy. Przywieź z gminy. Poliniuj papier. Dobry geodeta.
    5 
 12 
odp: odp: a czy kogoś to jeszcze... chłopcze, widać krótko pracujesz, że nie wiesz o tym, że postępowanie przed WINGIK dla wykonawcy prac jest kompletnie pozbawione sensu. Starosta może wydać decyzję z lakonicznym uzasadnieniem, zaś jak ty odwołasz się do WINGIK to ten wyda np decyzję utrzymującą w mocy zaskarżoną decyzję starosty i się będziesz znowu odwoływał od decyzji mimo że wingik powoła się w niej na zupełnie co innego niż to wynika z przyczyn odmowy przyjęcia operatu do zasobu. System jest tak skonstruowany, że zwykły obywatel nie ma w nim oparcia i całe te instytucje ich zaskarżanie, odwoływanie się należy pomijać, bo raz że jest to pozbawione sensu, a nawet jeśli będziesz chciał ten sens znaleźć w sądzie to ten wyda wyrok...no cóż...widzimy jakie te wyroki sądy wydają. Pożyj trochę i sam zrozumiesz.
    3 
 13 
odp: odp: a czy kogoś to jeszcze... Jak się nie ma argumentów lub doświadczenia w sprawach o których się pisze to trzeba uderzać personalnie (choć się g.. wie jakie adwersarz ma doświadczenie). Walczyłem z wingikami wielokrotnie i nie żałuje. Ale jak kolega woli wykonywać najgłupsze polecenia urzędników to patrz post pierwszy, który chyba trafił w czułe miejsce...
    2 
 4 



zobacz też:

Czy 8 tys. zł za pomiar 2 punktów to za dużo? [wyrok WSA]

Gmina nie powinna bezkrytycznie akceptować oferty geodety na przeprowadzenie...

WSA wyjaśnia, jak uzasadnić negatywny protokół weryfikacji

Dokładność i precyzja przy weryfikacji prac geodezyjnych ma niebagatelne znaczenie...

Co może zrobić geodeta, gdy PODGiK odmawia etapowania?

Czy w sytuacji, gdy starosta odmówi etapowania pracy geodezyjnej, jej wykonawca ma...

WSA o procedurach weryfikacji pracy geodezyjnej przez WINGiK-a

Czy po dokonaniu weryfikacji WINGiK ma obowiązek zwrócić wykonawcy przekazane przez...

NSA o weryfikacji pracy przez WINGiK-a

Czy wykonawca prac geodezyjnych ma prawo ustosunkować się do uwag, jakie do jego operatu zgłasza w II instancji...


wiadomości

TPI

Centrala Warszawa tel. (22) 632 91 40 warszawa@tpi.com.pl Biuro Gdańsk tel./faks (58) 320 83 23 gdansk@tpi.com.pl Biuro Wrocław tel./faks (71) 325 25 15 wroclaw@tpi.com.pl Biuro Poznań tel./faks (61) 665 81 71 poznan@tpi.com.pl Biuro Kraków...

Centrum Serwisowe NaviGate
KRAKÓW

Centrum Serwisowe NaviGate wykonuje serwis odbiorników GNSS, kontrolerów, niwelatorów i tachimetrów marki Trimble, Spectra Geospatial, Nikon, Sokkia, Leica, Topcon, CHC, Geomax oraz dronów i sensorów marki DJI Enterprise. Naszym Klientom zapewniamy...
    poprzedni miesiąc następny miesiąc
ponwtśroczwpiąsobnie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930
strzałka w dółnadchodzące wydarzenia
2025-04-07 | ON-LINE
Otwarte seminarium nt. wykorzystania danych Copernicus
Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz Instytut Geodezji i Kartografii zapraszają na seminarium on-line...
więcej
2025-04-14 | WARSZAWA oraz ONLINE
Wykorzystanie wieloźródłowych danych przestrzennych oraz metod wizualizacji wyników pomiarów
„Wykorzystanie wieloźródłowych danych przestrzennych oraz metod wizualizacji wyników pomiarów...
więcej
2025-04-14 | ON-LINE
Zieleń w planowaniu przestrzennym i procesie rewitalizacji - uwarunkowania prawne
Spotkanie przeznaczone jest dla przedstawicieli gmin z terenu całego kraju. Program webinarium:...
więcej
2025-04-25 | POZNAŃ
Geograficzne aspekty badań nad krajobrazem, turystyką i rekreacją oraz planowaniem przestrzennym
Konferencja naukowa pt. Geograficzne aspekty badań nad krajobrazem, turystyką, rekreacją oraz...
więcej
2025-04-28 | KRAKÓW
XIX Ogólnopolska Konferencja Studentów Geodezji 2025
W dniach 28–29 kwietnia 2025 r. na Uniwersytecie Rolniczym im. Hugona Kołłątaja w Krakowie...
więcej
2025-05-12 | WARSZAWA oraz ONLINE
Automatyczne generowanie map z BDOT10k; w porównaniu do generowania z OpenStreetMap
„Automatyczne generowanie map z BDOT10k; w porównaniu do generowania z OpenStreetMap”...
więcej
strzałka w dół zobacz pozostałe
Wapno - krajobraz po katastrofie
play thumbnail
czy wiesz, że...
strzałka w dół Czy wiesz, że...
już w 1924 r. postulowano utworzenie na Wydziale Mierniczym PW Katedry Kartografii? Wniosku nie uwzględniło ówczesne Min. WRiOP.
następny
strzałka w dółGeoludzie
Józef Czaja (1943-2024)

Józef Czaja (1943-2024)
Józef Czaja urodził się w 19 marca 1943 r. w Szkodnej na Podkarpaciu. Studia na Wydziale Geodezji Górniczej AGH w Krakowie ukończył w 1968 r. Cztery lata później uzyskał stopień doktora nauk technicznych, a w 1975 r. – stopień doktora...
więcej

strzałka w dółGeodaty
2000
Wyłączenie degradacji sygnału GPS (SA). Dokładność wyznaczania pozycji absolutnej przez użytkownika cywilnego wzrasta do około 10 m.
następny

© 2023 - 2025 Geo-System Sp. z o.o.

O nas

Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp.

Historia

Portal Geoforum.pl został uruchomiony przez redakcję miesięcznika GEODETA w 2005 r. i był prowadzony do 2023 r. przez Geodeta Sp. z o.o.
Od 2 maja 2023 roku serwis prowadzony jest przez Geo-System Sp. z o.o.

Reklama

Zapraszamy do kontaktu na adres
redakcji: geoforum@geoforum.pl

Kontakt

Redaktor prowadzący:
Damian Czekaj
Sekretarz redakcji:
Oliwia Horbaczewska
geoforum@geoforum.pl
prześlij newsa

facebook twitter linkedIn Instagram RSS

RODO
polityka prywatności
mapa strony
kontakt
reklama