wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-06-15| Prawo

WSA o procedurach weryfikacji pracy geodezyjnej przez WINGiK-a

Czy po dokonaniu weryfikacji WINGiK ma obowiązek zwrócić wykonawcy przekazane przez niego materiały? 4 marca Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu odniósł się do tej kwestii na wniosek firmy Cubic Orb – producenta oprogramowania geodezyjnego (m.in. GoKart, QuickGNSS i KaliBronek), a jednocześnie wykonawcy prac geodezyjnych.


WSA o procedurach weryfikacji pracy geodezyjnej przez WINGiK-a

Sprawa dotyczyła częstej praktyki dolnośląskiego wojewódzkiego inspektora nadzoru geodezyjnego i kartograficznego (DWINGiK) podczas postępowań weryfikacyjnych. Polega ona na tym, że w przypadku negatywnego wyniku weryfikacji DWINGiK zamiast zwracać wykonawcy przekazane przez niego wyniki prac wraz z protokołem z zastrzeżeniami (do czego zobowiązuje go art. 12b ust. 6 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne) informował jedynie, że wykonawca ma możliwości zapoznania się z aktami sprawy w siedzibie organu. Ograniczało i utrudniało to wykonawcom realizację prawa do ustosunkowania się do wyników ponownej weryfikacji (przeprowadzonej w procedurze odwoławczej), ponieważ, nie posiadając oryginalnej dokumentacji, wykonawca nie ma możliwości jej poprawy. Dodatkowo przerzucało to koszty związane z zapoznaniem się z wynikami na wykonawcę, który musiał poświęcać czas na dojazd i umawianie się w urzędzie.

Firma Cubic Orb zaskarżyła decyzję dolnośląskiego WINGiK-a do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu (sygn. akt II SA/Wr 484/20), a ten orzekł, że WINGiK, jako organ II instancji w postępowaniu o przyjęcie wyników prac geodezyjnych do zasobu, również jest zobowiązany do zastosowania procedury z art. 12b ust. 6 Pgik. Zgodnie z tym zapisem „w przypadku negatywnego wyniku weryfikacji organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej zwraca wykonawcy prac geodezyjnych przekazane przez niego wyniki zgłoszonych prac wraz z protokołem zawierającym opis stwierdzonych uchybień i nieprawidłowości”. Zatem w ocenie WSA wojewódzka inspekcja ma obowiązek przekazania wykonawcy wyników prac i protokołu z zastrzeżeniami i nie może ograniczyć się jedynie do zawiadomienia wykonawcy o możliwości zapoznania się z tymi materiałami w siedzibie urzędu.

Wyrok nie jest prawomocny.

Warto dodać, że kwestia niestosowania art. 12b ust 6 Pgik przez dolnośląskiego WINGiK-a była już rozstrzygana na korzyść Cubic Orb wyrokiem WSA, a następnie NSA w podobnej sprawie. Pomimo tego w kolejnych sprawach odwoławczych firmy Cubic Orb DWINGiK kontynuował swoją wcześniejszą praktykę (również w sprawie będącej przedmiotem wspomnianych wyroków WSA i NSA), nie stosując się przy tym do wyroków sądów administracyjnych. Sprawy te również są przedmiotem skarg sądowoadministracyjnych.

Treść wyroku WSA


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Piotr Górecki (Cubic Orb)


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
SITWA Cała ta komunistyczna służba geodezji i kartografii to SITWA pasożytująca na prawdziwych MIERNICZYCH. Sami kłamią oszukują i co im kto co zrobi. Weryfikację wykorzystują do zwalczania niepokornych oraz konkurencji. I co z tego ze WSA i NSA wskazują kto tak naprawdę łamie prawo bo jak przyjdzie zapłacić karę to i tak płaci to organ vide 200 tys. pln GGK. Rację maja Ci co takie sprawy nadużyć i oszustw przekazują do prokuratur. Zapytam, ile to jeszcze razy Cubic Orb będzie występował do Sądów Administracyjnych? Chyba że tu chodzi o zatrudnienie dla prawników...
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: SITWA Zamiast zajmować się szczuciem i hejtem bądź łaskaw Mierniczy przeczytać co źle zrobił ten Cubic i to nie pierwszy raz. Podstawowe i kardynalne błędy, pomiary bez kontroli żadnych itd. Dostali niektórzy geodeci do ręki technologie to już zwolnili się z myślenia i podręczników do geodezji.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: SITWA @5$ na 3 stronie wyroku Sąd pisze, że DWINGiK stwierdza, że odkryte przewody podziemne nie są szczegółami II grupy, tylko I grupy. No geniusz!! I dalej czytamy, że reszta zarzutów DWINGiKa wynika właśnie z tego stwierdzenia. Kto tu więc popełnia podstawowe i kardynalne błędy?
 6 
zgłoś
odp: odp: SITWA jakim szczuciem jakim hejtem? Prawda w oczy kole, że podjęte formalne działania nie przynoszą żadnego efektu. Robią z Wami co chcą a Wy się cieszycie jak przedszkolaki.
 1 
 4 
zgłoś
stan prawny Prawda jest jedna...dopóki nie wyprowadzi się geodezji z samorządów i organem służby geodezyjnej przestanie być starosta (!) czyli nikt a zostanie nim geodeta powiatu (geodeta dyplomowany z uprawnieniami zawodowymi) czy miasta to nic się nie zmieni...zrozumcie to wszyscy. Pisze to jako powiatowy, jaki mam wpływ na geodezję? żaden...na zatrudnienie, na premie, na budżet...żaden...o wszystko muszę żebrać u starosty jak uczniak bo dotacje to kropla w morzu...reszta zależy od starosty polityka dla którego ważne są inne rzeczy anie jakaś geodezja. Pewnie na pewno przeczytam ,,można się zwolnić i pokazać #$%!!a"..tak to najłatwiej i co dalej?
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: stan prawny Jutro wydam geodecie powiatowemu dyplom żeby był dyplomowany. Myślę że poczujesz się lepiej.
 8 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: stan prawny no i nic nie zrozumiałeś z tego co napisał Powiatowy... nadajesz się na starostę albo inny organ służby geodezyjnej...
 1 
 3 
zgłoś
odp: stan prawny Ciężko zrozumieć coś w czym nie ma logiki. Nadajesz się do noszenia bryczesów, poziom utrzymany.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Bryczesy, to nie walonki.
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: stan prawny Nie wiem, nie nosiłem, ale dobrze wiedzieć od praktyka że się różnią.
 2 
 1 
zgłoś
W ogóle wiesz niewiele.
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: stan prawny Wiem że nic nie wiem. Ty podobno wiesz wszystko. To czemu nikt nie chce tego czytać ? :):)
zgłoś
Wiele ... Wiele padło słów w dyskusji na w/w temat. Zobaczcie Sz.P. na jedną zasadniczą rzecz ... Obecnie w Naszym Drogim Państwie można wszystko... "Bo co kto komu zrobi" Są wyroki sądu ... no i co.... W protokole wpiszę się uchylony akt prawny... odda operat z usterką ... No i co? No i nic ... Możemy nabijać się z warcholstwa uprawianego w U.S.A. i zadziwiającymi, nie raz, wyrokami tamtejszych sądów, ale do momentu jak taki wszechwiedzący pan za biurka nie dostanie wyroku skazującego i grzywny za swoje poczynania w wysokości setnej krotności zarobków to nic się nie zmieni.
 1 
odpowiedz zgłoś
Mazowiecki WINGik Pracownicy Mazowieckiego Wingika wbrew prawu udzielają rad powiatowym geodetom (zorganizowana grupa p... ?) jak umotywować nieprzyjęcie operatu. Jakim prawem geodeta powiatowy wysyła mój operat do weryfikacji i oceny do Mazowieckiego Wingika przed jego weryfikacją w powiecie. To jest nagminnie stosowane i myślę,że nie tylko w mazowieckim. Postkomunistyczna klika z którą nie ma szans wygrać.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
wbrew prawu udzielają rad powiatowym geodetom i nie tylko... wójtom i każdemu niemalże, z wyjątkiem geodetów pańszczyźnianych czyli tzw wykonawców - pańszczyźnianym rad nie udzielają... ale pełnym dylematów i niekompetencji pracownikom gminnych referatów geodezji owszem, na zasadzie ''ja książki nie czytałem ale się wypowiem'' - czy wingik ma kompetencje wydawać opinię w temacie czy nie - to i tak się wypowie bo to przecież ''podnosi mu prestiż'' - '' no ważny jestem bo się przecież uniżenie o wszystko mnie pytają, nawet jak się nie znam to im odpowiadam co mi się wydaje....'' ... i podobnie geodezyjne urzędniki głodne splendoru ''ocierania się'' o wojewodę i innych prawie ministrów, czy są uprawnieni do zapytań czy wprost mają obowiązek sami podejmować decyzję - to i tak pytają jak niebożęta ''cy mozna, cy nie mozna? niech się wielebny sułtan miłościwie nam panujący wypowie...''
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Mazowiecki WINGik @dostarczycielu danych, podaj przykłady, znak pisma, cytat etc. Skarż działanie wingika do ggk, pisz ponaglenie na starostę, skarż starostę, działaj a nie wylewaj żale bez żadnego poparcia. Nawet na łamach Geodety był dokładnie odwrotny przykład (chyba z Piaseczna). Albo zrób poprawnie pracę.
odpowiedz zgłoś
przykład prosty z brzegu... Starosta wydaje decyzję niezgodna z kilkoma przepisami kpa, a WINGIK badajac sprawę podtrzymuje decyzję starosty. Prokuratorze, proszę o kontakt, chętnie przekaże dokumentację z tej sprawy.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: przykład prosty z brzegu... I co? Prokurator ci decyzję wyda zgodną z kpa? W takich przypadkach sprawa w WSA jest wygrana
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: przykład prosty z brzegu... To chcesz przez to powiedzieć, że WINGIK czy Starosta może bezkarnie wydawać takie decyzje i nie ponosić za to żadnej odpowiedzialności karnej czy finansowej? Bantustan?
zgłoś
wingiki... Wogole są niepotrzebne. Po co taki twór który utrzymując się z pieniędzy podatników broni przy okazji tylko i wyłącznie towarzyszy z poprzedniej epoki? Czy np. NIK nie może czy też nie chce zbadać, czym tak naprawdę zajmuje się WINGIK i ludzie tam pracujący?
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Przy okazji przypominam ust. 2 PO CO DO OPERATOW DAJECIE PORÓWNANIE MAPY PRZY INWENTARYZACJI.(MAKULATURA) § 8. 1. Podczas wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych, których celem jest sporządzenie mapy do celów projektowych, należy .........a wyniki przedstawić na mapie porównania z terenem ..... 2. Przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio przy realizacji innych celów niż sporządzenie mapy do celów projektowych, JEZELI KIEROWNIK UZNA TO ZA KONIECZNE.
odpowiedz zgłoś
odp: Przy okazji przypominam ust. 2 no tak, jak dostaje uwagę u negatywny protokół z weryfikacji, z którego wynika, że szkice czy wywiad są niezbędne, to zmuszony jestem, jako kierownik uznać, że ich sporządzenie jest konieczne. I za drugim razem robię je już bez "wezwania".
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Przy okazji przypominam ust. 2 Na tym polega odpowiednia świadoma wola kierownika. Jeżeli z zasady uważasz, że mapy porównania nie musisz dołączyć do operatu bo masz takie uprawnienia jako kierownika. To moim zdaniem nie rozumiesz uprawnień jakie dostałeś do kierowania pracami. Gdyś swoje uprawnienia jako kierownik do sporządzenia takiego dokumentu przemyślał racjonalnie, bez swoich negatywnych doświadczeń z "kierowniczką pzgik" , albo "księciem ciemności - władcą czerwonej pieczęci", to być może dostrzegły byś taką potrzebę stojąc po drugiej stronie. Jeżeli możesz to odpowiedz mi na pytanie w jaki sposób można prawidłowo w prowadzić zmiany na mapę (bazy) w sytuacji gdy zbiory zawierają co innego niż szkic polowy i wykaz współrzędnych. Przy dołączonej mapie porównania z teren do pomiaru powykonawczego, może się okazać, że pomierzyłeś swój przewód podziemny prawidłowo. A znajomy jakiegoś głąba z powiatu zachachmęcił i zmienił przebieg pomierzonego przez ciebie przewodu, albo zmienił coś innego. Twój wybór.
odpowiedz zgłoś
Wolność to uświadomiona konieczność!
zgłoś
SG - Sułtanat Geodezji Dolnośląski Sułtan Geodezji wyznaje zasadę, że nie ma operatów bezbłędnych, są tylko źle zweryfikowane. A poza tym uważam, że art. 12b pgk należy uchylić.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: SG - Sułtanat Geodezji Czyli Typowo administracyjnie - frontem do klienta - tym dolnym frontem?
 4 
odpowiedz zgłoś
GRATULACJE Cubic Orb !!! z konsekwencję i nie uleganie presji organów sgik - tak to niestety wygląda że jesteśmy podzieleni i nasze interesy są rozbieżne z interesami administracji, wbrew temu co ta administracja na czele z GGK próbuje wmówić opinii publicznej. Niech się administracja zajmie administracją a nam da w spokoju zajmować się pomiarami i tworzeniem dokumentacji mierniczej.
 2 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: GRATULACJE Cubic Orb !!! Dokładnie... my naprawdę nie chcemy od administracji niczego innego niż tego, żeby się od nas odp... i dali nam spokojnie pracować na rzecz naszych klientów. I jak najbardziej chcemy ponosić odpowiedzialoność, zresztą prawo i tak nas do tego zobowiązuje, ale wobec tych którzy nam płacą. A te wydumane teorie na temat państwowych baz danych, ten marketing grupy trzymającej e-władzę i podobne bzdury na których bogacą się grupki cwaniaków wypadałoby wreszcie wysłać na śmietnik historii. Mam nadzieję że duża dziura budżetowa i inflacja temu pomogą. Już nawet nie domagam się posłania tych cwaniaków za kratki, chociaż oczywiście nalezy im się to jak psu buda.
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: GRATULACJE Cubic Orb !!! A w jaki sposób dziura budżetowa miałaby wpłynąć na chęć władzy do usunięcia źródła dochodu dla SJT? Bazy? są! Mechanizm zmuszający inwestorów do aktualizacji baz? Jest! Opłata za korzystanie z zasobu? Jest! Powód dla którego państwo miałoby rezygnować z tego?
zgłoś
odp: odp: GRATULACJE Cubic Orb !!! bo to nie jest dochód, tylko przychód. A gdyby nie dotacje na informatyzacje i e-usługi, które czasem już są, ale udaje się, że jakby ich nie było (np. pracownicy zaczęli po wdrożeniu odpisywać na emaile a zamiast drukować na papierze generują pdf-y) to byłaby raczej strata dla starosty.
zgłoś
Urząd gminy w Lutomiersku też kpi sobie z wyższej instancji (SKO), w podobnych sprawach dotyczących podziałów, wydaje notorycznie odmowy, mimo uchylania przez SKO
 5 
odpowiedz zgłoś
Art. 138 kpa. Specyfika spraw dotyczących odmowy przyjęcia operatu technicznego do PZGiK przemawia za tym, że w zdecydowanej większości przypadków organ odwoławczy powinien utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję, albo uchylić zaskarżoną decyzję w całości i orzec co do istoty sprawy , tj. orzec o pozytywnym wyniku weryfikacji zbiorów danych i innych materiałów zawartych w operacie technicznymi oraz braku podstaw do odmowy przyjęcia tego operatu technicznego do PZGiK. Uchylenie zaskarżonej decyzji o odmowie przyjęcia operatu technicznego do PZGiK i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji jest uzasadnione jedynie w przypadku, gdy akta sprawy organu pierwszej instancji nie zawierają wszystkich wymaganych dokumentów i nie jest możliwe ich uzupełnienie w postępowaniu odwoławczym. Umorzenie postępowania może mieć miejsce, gdy wystąpi o to wykonawca, na którego żądanie postępowanie zostało wszczęte.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Art. 138 kpa. Tyle tylko, ze postepowanie administracyjne nie jest wszczynane na wniosek, ale z urzędu.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Art. 138 kpa. Masz rację Kolego, ostatnie zdanie mojej wypowiedzi zawiera błąd. Zdanie to powinno mieć brzmienie: "Umorzenie postępowania może mieć miejsce, gdy wystąpi o to wykonawca, który jest stroną tego postępowania.
 1 
 3 
zgłoś
odp: Art. 138 kpa. Pozwolę się z Panem nie zgodzić w tej części, w której uważa Pan, że organ odwoławczy może uchylić decyzję organu I instancji i rozstrzygnąć sprawę co do istoty poprzez orzeczenie o przyjęciu wyników prac do zasobu. Otóż nie może w ten sposób orzec, ponieważ art. 12b ust. 8 Pgik formę decyzji administracyjnej przewiduje wyłącznie dla odmowy przyjęcia wyników prac do zasobu, co wyklucza możliwość wydania rozstrzygnięcia o charakterze pozytywnym czyli o przyjęciu. W sytuacji gdy organ odwoławczy uzna, ze organ I instancji niezasadnie odmówił przyjęcia wyników prac do zasobu wówczas uchyla jego jego decyzja i umarza postępowanie pierwszoinstancyjne, opisując w uzasadnieniu co było przyczyną umorzenia. To może trochę mało przejrzysta konstrukcja, ale jedyna dopuszczalna w świetle art.12b ust 8 Pgik. Natomiast zgadzam się, że w takim przypadku nie ma podstaw do uchylania decyzji organu I instancji i przekazywania mu sprawy do ponownego rozpatrzenia.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Art. 138 kpa. Zupełnie nie zgadzam się z takim stanowiskiem. Umorzenie postępowania jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe. Ta przesłanka nie występuje w omawianych sprawach. Przedmiotem postępowania zakończonego decyzją o odmowie przyjęcia do pzgik wyników zgłoszonych prac geodezyjnych są wyniki weryfikacji, o której mowa w art. 12b ust. 1 Pgik. Jeżeli zatem organ odwoławczy nie podzieli stanowiska organu pierwszej instancji o negatywnym wyniku weryfikacji, to powinien uchylić decyzję organu pierwszej instancji i orzec o braku podstaw do przyjęcia do pzgik badanej dokumentacji.
 2 
 2 
zgłoś
odp: Art. 138 kpa. Szanowny Panie Witoldzie. Problem polega na tym, że zgodnie z art. 12 ust. 8 Pgik decyzją możemy rozstrzygać wyłącznie o odmowie przyjęcia wyników prac do zasobu, nie możemy natomiast rozstrzygać pozytywnie o przyjęciu. To wynika wprost z przepisu. Jeśli wyniki są prawidłowe, oznacza to, że nie ma podstaw do odmowy przyjęcia, w konsekwencji nie ma podstaw do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia i tu właśnie ujawnia się bezprzedmiotowość postępowania. Analogiczne sytuacje występują w innych dziedzinach np. przy odmowie udostępnienia informacji publicznej. Tam również organ odwoławczy umarza postępowanie przed organem I instancji, jeśli uzna, że informacji należy jednak udzielić. Sprawdzone i przećwiczone przed WSA i NSA. Przyznaję, że to wszystko jest zawiłe, no ale nie ja stworzyłem art. 12 ust. 8 Pgik. Może nie należało ograniczać formy decyzji tylko do odmowy?
odpowiedz zgłoś
Ciekawe czy sędziowie z kasty Ten wyrok narusza 138 kpa i przepisy materialne pgik. Sąd pier...oł sobie wyrok. Smutna ignorancja na poziomie WSA
 9 
 5 
odpowiedz zgłoś
Spokojne! Drodzy wykonawcy, ja wiem, że najchętniej rozszarpalibyście wszystkich urzędników, ale nie ekscytujcie się tak proszę tym wyrokiem, bo sądy też się mylą. A ten wyrok zdaje się do takich należeć, skoro sąd nie zauważył nawet, że wingik wydaje decyzję a nie protokół. Po drugie do treści tego artykułu podchodzę z pewną rezerwą, bo jego autorem jest strona opisywanego sporu, co może wskazywać na jego tendencyjność.
 8 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Spokojne! W zupełności się zgadzam, już po pierwszym zdaniu: "Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu odniósł się do tej kwestii na wniosek firmy Cubic Orb ? producenta oprogramowania geodezyjnego (m.in. GoKart, QuickGNSS i KaliBronek)" widać, że to czysta reklama oprogramowania.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
... Odkąd pani Alicja nie jest wingikiem to we Wrocławiu jest po prostu dramat. Sami spędzili się w kozi róg z weryfikacją. Ciekawe jak teraz z tego wybrną. Zaczną przyjmować operaty do zasobu i stawiać czerwone pieczątki? Sprawa jest niezwykle ciekawa i rozwojowa. A decyzję to jaką wydadzą? O odmowie przyjęcia do zasobu bo tak wynika z procedury? Tak tylko pytam.
 15 
odpowiedz zgłoś
co ten wsa znowu namieszał? A możecie mi wytłumaczyć jakim cudem zdaniem wsa wingik ma wydawać negatywny protokół weryfikacji? Przecież wingik działa jako organ odwoławczy od decyzji wydawanej w I instancji przez starostę na podstawie art. 12b ust. 8 Pgik. Wingik rozstrzyga sprawę decyzją na podstawie art. 138 k.p.a. Może zatem albo utrzymać decyzję starosty o odmowie przyjęcia wyników prac do zasobu w mocy albo uchylić ją i umorzyć postępowanie, względnie uchylić decyzję starosty i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wingik na etapie postępowania odwoławczego nie wydaje żadnych negatywnych protokołów weryfikacji, dlatego art. 12b ust. 6 Pgik w ogóle nie znajduje w tym przypadku zastosowania. To jest jasne jak słońce.
 2 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: co ten wsa znowu namieszał? Na jakiej podstawie wygłaszasz Kolego lub Koleżanko idiotyczną tezę, że w postępowaniu odwoławczym wingik nie ma prawa do uchylenia decyzji organu pierwszej instancji i orzeczenia co do istoty sprawy. Przecież przedmiotem postępowania nie jest przyjęcie operatu technicznego do zasobu lecz weryfikacja poprawności wykonanych prac geodezyjnych.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: co ten wsa znowu namieszał? Czyli orzekam o przyjęciu do pzgik czy orzekam o pozytywnej weryfikacji?
 3 
zgłoś
odp: odp: co ten wsa znowu namieszał? Obawiam się, że przedmiotem jest przyjecie do pzgik właśnie. Uchylam decyzje o odmowie przyjecia i orzekam o przyjęciu
 3 
zgłoś
odp: odp: co ten wsa znowu namieszał? To nie jest żadna idiotyczna teza. Przeczytaj sobie dokładnie art. 12b ust 8 Pgik - w drodze decyzji orzekasz wyłącznie o odmowie przyjęcia wyników prac do zasobu a nie o przyjęciu, więc tylko negatywne stanowisko organu daje podstawę do wydania decyzji. Jeśli w II instancji organ odwoławczy dojdzie do wniosku, że wyniki pracy - wbrew rozstrzygnięciu organu I instancji - nadaje się do przyjęcia do zasobu to uchyla decyzje organu I inst. i umarza postępowania przed organem I instancji, ponieważ nie ma podstawy prawnej do wydania rozstrzygnięcia o charakterze pozytywnym tj. o przyjęciu wyników do zasobu. Trochę to zawiłe, ale taka jest niestety jakość tej regulacji. Przemyśl sobie to na spokojnie i nie obrażaj słowami "idiotyczny", bo rozmawiasz z osobą, która z racji wiedzy i doświadczenia wie o czym mówi. Nie musisz się z moim zdaniem zgadzać, tak jak ja nie muszę się zgadzać ze tezami z wyroku WSA we Wrocławiu, zwłaszcza że znam wyroki innych wsa, które mają zupełnie inne zdanie.
 1 
 4 
zgłoś
Jedna kilka Przecież ta cała służba to jedna klika. WINGiK zamiast uchylić decyzję starosty i umorzyć postępowanie administracyjne z racji, że weryfikacja była błędna, to wymyśla sobie nowe procedury. Tylko, że gdyby WINGiK oficjalnie stwierdził, że weryfikacja starosty była nierzetelna, to musiałby wprost podważyć kompetencje kolegi weryfikatora. A to nie weryfikator jest zły, to geodeta nie wie co czyni. I taka linię przyjęły nasze władze po to, aby wykonawcom odechciało się odwoływać od słusznych negatywnych decyzji kolegów ze starostwa. I żeby tym wykonawcom już całkowicie odechciało się odwoływać, to po złożeniu odwołania do WINGiKa jest kierowany wniosek do rzecznika dyscyplinarnego na geodetę, który śmiał poważyć ustalenia strażnika czerwonej pieczęci. I co? Są jeszcze chętni do odwoływania się?
 7 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: Jedna kilka skoro nie wykonuje swojej pracy rzetelnie to jako geodeta uprawniony wie,że jest jeszcze nad nim taka instytucja jak rzecznik, to co wykonawcy można się skarżyć na starostę ale staroście na wykonawcą już nie...to ci prawo.
 10 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Jedna kilka Zonk w tym, że prace geodezyjne wykonuje WYKONAWCA, a nie żaden geodeta uprawniony. A nad wykonawcą nie ma żadnego rzecznika Panie Urzędniku.
 4 
 8 
zgłoś
Aj waj, sąd nie odniósł się wcale do merytoryki sprawy. A pomiar zrobiony niezgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami i tyle w temacie. Wykonawca zamiast skupić się na poprawnym wykonaniu pracy to się doktoryzuje z prawa.
 14 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Aj waj, chłop pańszczyźniany czyli wykonawca domaga się przestrzegania prawa. Nic dziwnego, że Wielkie Państwo na urzędzie czuje się urażone. Wykonawca powinien przed obliczem Urzędnika mieć wygląd lichy i durnowaty tak by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszyć Władcy. A Ci durnowacie wykonawcy jeszcze śmią procesy wygrywać. No, nie w tym kraju, nie pod tymi rządami.
 1 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Aj waj, chłop pańszczyźniany czyli wykonawca Skoro domaga się przestrzegania prawa (jak najbardziej ma prawo i powinien) to niech sam tego prawa przestrzega podczas wykonywania pomiarów geodezyjnych :-)
 12 
 5 
zgłoś
odp: odp: Aj waj, chłop pańszczyźniany czyli wykonawca A od kiedy to urzędnik ma kompetencje do kontrolowania wykonywania zawodu który wymaga państwowych uprawnień? Taka sama durnota jakby sposób leczenia czy prowadzenia operacji przez lekarza miał kontrolować jakiś urzędnik z NFZ. Skąd niby oni mają czerpać wiedzę i co niby tą wiedzę stwierdza? Przecież uprawnień co do zasady nie mają. Czyli żeby wykonywać pomiary trzeba mieć kompetencje, żeby kontrolować nie trzeba. No normalnie kompetencje zawodowe z urzędu... żałosne. A swoją drogą, jeśli przestrzegania prawa może się domagać jedynie ktoś, kto sam go przestrzega, to DWINGIK, w związku z wrokiem sądu, też nie ma prawa domagać się przestrzegania prawa od wykonawców. Tak? Mądralo o nicku "*"?
 2 
 12 
zgłoś
do feudał ty to już nawet nie wiesz co podlega weryfikacji, bo wyobraź sobie,że nie sposób wykonywania prac...
 3 
 4 
zgłoś
odp: odp: Aj waj, chłop pańszczyźniany czyli wykonawca Wykrzykniczku... nie z Tobą dyskutuję ale z Gwiazdką. A Gwiazdka twierdziła, że weryfikator może kontrolować sposób wykonywania pomiarów. To po pierwsze. A po drugie. Co podlega weryfikacji? :-D ... no nie rozśmieszaj mnie. Spadłeś z Księżyca? Wszystko podlega, dokładniej, wszystko jest weryfikowane... a jak masz wątpliwości to zgłoś się do GGK i on Ci wytłumaczy. I błagam... nie pisz mi o swojej wizji przepisów bo jak widać po przykładzie cytowanym w artykule urzędnicy prawo mają gdzieś bardzo głęboko.
 3 
 4 
zgłoś
odp: Aj waj, KONSTYTUCJA RP Rozdział  3 Obowiązki i prawa urzędnika państwowego Art.  17.  [Szczególne obowiązki urzędnika państwowego] 1.Urzędnik państwowy jest obowiązany chronić interesy państwa oraz prawa i słuszne interesy obywateli. 2.Urzędnik państwowy obowiązany jest w szczególności: 1)przestrzegać Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i innych przepisów prawa; 2)strzec autorytetu Rzeczypospolitej Polskiej oraz dążyć do pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa; 3)racjonalnie gospodarować środkami publicznymi; 4)rzetelnie i bezstronnie, sprawnie i terminowo wykonywać powierzone zadania; 5)dochowywać tajemnicy związanej z wykonywaniem obowiązków; 6)rozwijać własną wiedzę zawodową; 7)godnie zachowywać się w pracy oraz poza nią. 3. Kierownik urzędu jest obowiązany zapewnić urzędnikowi państwowemu właściwe warunki do wykonywania obowiązków określonych w ustawie.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Aj waj, Masz rację tylko jedna UWAGA weryfikatorzy są pracownikami samorządowymi a nie urzędnikami państwowymi.
 3 
zgłoś
odp: odp: Aj waj, No tak, nie jest urzędnikiem państwowym a to oznacza, że te obowiązki go nie dotyczą. Może nie przestrzegać prawa, nieracjonalnie gospodarować środkami publicznymi, nierzetelnie i nieterminowo wykonywać powierzone zadania... itd. No wszystko się wyjaśniło :-) dzięki Łosiu... jaki cenny jest Twój wkład w to forum.
 5 
zgłoś
odp: odp: Aj waj, Ty wiesz tak czytając ten artykuł myślę o pewnym urzędniku rządowym. Myślę jakim cudem jest jeszcze na tym wysokim stanowisku.
 1 
 1 
zgłoś
odp: Aj waj, WINGiK i jego pracownicy są urzędnikami państwowymi, a dla weryfikatorów jst USTAWAz dnia 21 listopada 2008 r.o pracownikach samorządowychArt. 18. [Ślubowanie] 1. Przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków służbowych, z zastrzeżeniem art. 19 ust. 9, pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku urzędniczym, w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym, składa w obecności kierownika jednostki lub sekretarza ślubowanie o następującej treści: "Ślubuję uroczyście, że na zajmowanym stanowisku będę służyć państwu polskiemu i wspólnocie samorządowej, przestrzegać porządku prawnego i wykonywać sumiennie powierzone mi zadania". Do treści ślubowania mogą być dodane słowa "Tak mi dopomóż Bóg". Złożenie ślubowania pracownik potwierdza podpisem.
 1 
odpowiedz zgłoś
. idąc wyżej Główny też robi co chce(patrz udostępnianie KW) i mamy obraz służby geodezyjnej
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
dramat ...nie stosując się przy tym do wyroków sądów administracyjnych.
 7 
odpowiedz zgłoś
brak zaufania Takie bezczelne zachowanie urzędników w WINGiK pokazują powiatom, że mogą pomiatać wykonawcami i nic im nie grozi. A lekceważenie wyroków powinno natychmiast powodować zwolnienie dyscyplinarne urzędnika ... i dożywotni zakaz sprawowania funkcji. Jeśli nawet Sąd jest lekceważony to wykonawcy naprawdę mają prawo czuć się bezsini ... a WINGiK powinien być dla nich i bronić ich praw przed "prawem powiatowym". Ale jak widać przykład idzie z góry ... nie tylko oni lekceważą wyroki ...
 2 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: brak zaufania Pisze te protokoły Wykonawcom prac i piszę - ciągle takie same. Nikt do tego nie przywiązuje wagi. Czy też należy wszystkich zwolnić i zakazać im prowadzenia działalności - przecież nie przestrzegają prawa.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: brak zaufania no jak,przecież przestrzegać przepisy mają urzędnicy a nie wykonawcy...bez przesady.Rozmowa z geodetą, jest teraz dużo szkolen,spotkań moze warto skorzystać, odpowiedź: szkolic to się macie wy:)
 1 
 4 
zgłoś
A gdzie przełożony WINGiK? Może pracodawca wreszcie weźmie się im za d.... Zwolnic winnych to będą uczciwie podchodzić do spraw. Niech wojewoda sprawdzi ile już ten Wingik przegrał spraw i ile pieniędzy wydali na prawników.
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
Nietykalni Gdyby mój pracownik tak rażąco nie stosował się do przestrzegania prawa oraz wyroków sądów to bym go zwolnił. Absorbowanie czasu sądom, powodom oraz urzędom.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Nietykalni Dodatkowo narażanie firmy (w tym wypadku urzędu) na dobre imię i zaufanie potencjalnych klientów (petentów).
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
22 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Otwieranie modeli 3D GUGiK w QGIS
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS