wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-06-01| Geodezja, Prawo

Użytek B czy Br? WSA ocenia

W jakich okolicznościach należy w wyniku pracy geodezyjnej zmienić użytek Br na B? Głos w tej sprawie zabrał niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku.


Użytek B czy Br? WSA ocenia

Sprawa dotyczy pracy, która polegała na wznowieniu znaków granicznych, geodezyjnej inwentaryzacji obiektów budowlanych oraz aktualizacji ewidencji gruntów i budynków. Starosta odmówił przyjęcia wyników tych prac do PZGiK. Jak uzasadniał tę decyzję, czynności geodety związane były inwestycją polegającą na rozbiórce budynku mieszkalnego i dwóch budynków gospodarczych oraz na budowie w ich miejscu jednorodzinnego budynku mieszkalnego. W takim przypadku nastąpiła zmiana użytku gruntowego z Br (grunty rolne zabudowane) na B (tereny mieszkaniowe), wykonawca powinien zatem sporządzić wykaz zmian danych ewidencyjnych.

Geodeta nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i odwołał się do WINGiK-a. Ten podzielił jednak argumentację starosty. Tak sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Przed WSA wykonawca pracy geodezyjnej argumentował, że w niniejszej sprawie nie było przesłanek do zmiany użytku. Zwrócił uwagę, że działka objęta pracami była i jest siedliskiem gospodarstwa rolnego o kilkuhektarowej powierzchni, a na działce siedliskowej może występować tak zwany sektor mieszkaniowy, produkcyjny i inne. Mogą też występować budynki mieszkalne jednorodzinne. Właściciel przedmiotowej nieruchomości odnowił substancję mieszkaniową, a organ wydający pozwolenie na budowę nie spowodował wyłączenia gruntu z produkcji rolnej. Geodeta zwracał też uwagę, że jego klient to rolnik, którego zna osobiście, i wie, że posiada on prawie 3-hektarowe gospodarstwo rolne.

Starosta i WINGiK zgodnie argumentowali, że w analizowanym przypadku, biorąc pod uwagę zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (zgodnie z którym działka była i jest położona na terenie przeznaczonym pod zabudowę mieszkaniową jednorodzinną i usługową) oraz projektu budowlanego, przedmiotowe grunty nie spełniają definicji użytku „Br”. Zatem czynnością niezbędną w niniejszym przypadku jest aktualizacja użytku zgodnie z definicją dla terenów mieszkaniowych. Na poparcie swojej tezy przywołano wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego sygn. akt I OSK 918/18.

W odpowiedzi na argumenty geodety WINGiK podkreślił ponadto, że decyzja zezwalająca na wyłączenie gruntów z produkcji rolnej jest jedynie podstawą prawną do legalnego wyłączenia. Nie ma zaś wpływu na zapisy w EGiB, która jest odzwierciedleniem stanu faktycznego. Zaznaczył także, że wykonawca powinien określić kontur użytku „B” zgodnie ze stanem zainwestowania na gruncie, a nie – niejako z góry – na całej powierzchni działki ewidencyjnej.

Wyrokiem z 22 kwietnia (sygn. akt III SA/Gd 53/21) WSA w Gdańsku oddalił skargę wykonawcy. Powołując się na załącznik nr 6 do rozporządzenia ws. EGiB, sąd zwrócił uwagę, że przedmiotowy grunt mógł zachować charakter gruntu rolnego zabudowanego jedynie w trzech przypadkach:

  1. jeżeli z MPZP wynika, że jest przeznaczony tylko pod zabudowę zagrodową,
  2. jeżeli z decyzji o warunkach zabudowy wydanej w związku z budową wynika, że grunt przeznaczony jest tylko pod zabudowę zagrodową,
  3. jeżeli z projektu budowlanego wynika, że na gruncie tym mogą być budowane budynki i urządzenia, o których mowa w lp. 5 ust. 1 pkt 1 i 2 zał. nr 6 (mowa jest tu o budynkach przeznaczonych do produkcji rolniczej lub do przetwórstwa rolno-spożywczego).

Jeśli chodzi o pkt 1, plan nie przewidywał przeznaczenia gruntu wyłącznie pod zabudowę zagrodową. Pkt 2 także nie ma zastosowania, bo w sprawie nie wydano „wuzetki”. Analizując treść projektu budowlanego, nie można też podeprzeć się punktem 3. „Nie zaszła zatem żadna z przesłanek zachowania charakteru siedliskowego przez grunt zabudowany tym budynkiem” – podkreśla WSA.

Sąd dodał jednocześnie, że okoliczność, iż budynek, którym zabudowana jest nieruchomość, jest zamieszkały przez rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne, nie ma wpływu na kwalifikację gruntu. Organy mogły bowiem dokonywać oceny tej kwestii jedynie przez pryzmat obowiązujących przepisów prawa.

Orzeczenie jest nieprawomocne.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Błędna podstawa prawna decyzji starosty Wydaje mi się, że wydano decyzję w oparciu o błędną podstawę prawną. Jeśli starosta faktycznie odmawia aktualizacji egib, to powinien wydać decyzję o odmowie aktualizacji egib na podstawie art. 24 ust. 2c p.g.k., po uprzednim przyjęciu operatu do zasobu. Moim zdaniem wydanie decyzji na podstawie art. 12b ust. 8 p.g.k. jest błędne.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Błędna podstawa prawna decyzji starosty Zatem stroną tego postępowania według mnie nie powinien być wykonawca prac geodezyjnych, tylko właściciel nieruchomości, której dotyczy odmowa aktualizacji danych w egib.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Błędna podstawa prawna decyzji starosty Sęk w tym, że jeżeli Starosta przyjmuje do zasobu operat, tak jak to pisze neutralny, to winno się na podstawie tego operatu wprowadzić zmianę do EGiB. O zmianie użytku przecież decyduje geodeta mierząc m.in. zagospodarowanie.
 1 
zgłoś
odp: Błędna podstawa prawna decyzji starosty Zagadnienie podstawy prawnej jest nieco szersze, temat wcale nie jest nowy. Problemem jest co rozumieć poprzez weryfikację prac jako zgodności z przepisami prawa z zakresu geodezji i kartografii, które tylko w szczególności dotyczą pomiarów (art.12b ust 1 pkt 1 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne). Była kiedyś taka sprawa, w której sąd orzekł, że przyjęcie operatu do zasobu nie przesądza o możliwości zmiany w egib. Teraz wydaje się być odwrotnie - skoro zasadność np. użytku rozstrzyga się na etapie weryfikacji. Jeżeli coś zostanie przyjęte do pzgik to zmiana będzie, o ile tryb będzie materialno techniczny, a nie postępowaniem kończonym decyzją - ot, takie znowelizowanie całokształtu przepisów prawa. Jeżeli będzie odmowa zmiany w egib z powodu użytku, to ten sam organ co przyjął opracowanie stwierdzi, że jest ono wadliwie wykonane - niezgodnie z przepisami?
odpowiedz zgłoś
Geodeta nie jest od klasyfikacji gruntów skoro istnieje zawód klasyfikatora. Każda zmiana powinna odbywać się w oparciu o operat klasyfikacji gruntów wykonany przez osobę posiadającą stosowne uprawnienia. Podziały, mapy inwentaryzacyjne itp. nie powinny stanowić podstawy do takich zmian. Zmiana użytku w egib powinna odbywać się w drodze decyzji administracyjnej, z urzędu lub na wniosek strony, jeśli istnieje ku temu stosowna przesłanka. Ale takie mamy prawo... a szkoda.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Geodeta nie jest od klasyfikacji gruntów No takich głupot to ja w życiu nie czytałem jeszcze, i do tego ten kto to napisał podpisuje się jako "emeryt". Pewnie emeryt jest klasyfikatorem i boli go, że nie każda zmiana przechodzi przez jego ręce. Jak np nie zmienić użytku przy okazji realizacji inwestycji budowy domu skoro wykonano go o prawomocne pozwolenie budowlane? Tu potrzebny jest panie klasyfikator??? Weź się pan w łeb puknij. Sprawy trwałyby latami, zważywszy na fakt, że te klasyfikatorskie uprawnienia i ich zdobywanie to największa chyba do tej pory nieuregulowaną patologia prawna. To STRONA, a nie geodeta powinna występować o zmianę użytku, zaś urząd powinien to badać i powiedzieć stronie co jest potrzebne do takiej zmiany, na co wolno zmienić a na co nie. Przy zmianie użytku z LS np na R owszem uważam, że klasyfikacja jak najbardziej, lub przy zmianie np RIII na R IV, ale przy np technicznej sprawie jaka jest zabudowa budynkiem klasyfikator??? Wolne żarty Panie emeryt.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Geodeta nie jest od klasyfikacji gruntów Bardzo dziękuję za miły, kulturalny i rzeczowy komentarz do mojej wypowiedzi. Owszem, zawód klasyfikatora jest niedookreślony, ale to nie znaczy, że nie można tego zrobić przy okazji nowelizacji prawa. Najistotniejszym jest kwestia faktu, że to geodeta włóczy się po sądach za zapisy w operacie, a nie powinien. To starosta winien wydać decyzję w jakimkolwiek trybie, bo ma ku temu kompetencje ustawowe, a ta decyzja winna być podstawą do ujawnienia zmian w egib oraz stosownych zapisów w operacie. To daje mozliwość do jej zaskarżania w trybie KPA jeśli zainteresowani nie będą się z nią zgadzać. Takie jest moje spojrzenie na tą kwestię po prawie 40 latach w wykonawstwie geodezyjnym. Być może błędne, ale takie uregulowanie prawne tych spraw ja widzę jako właściwe.
zgłoś
odp: Geodeta nie jest od klasyfikacji gruntów Proszę Pana, jako klasyfikator i geodeta z uprawnieniami powinien Pan rozróżniać obiekt w bazie EGiB taki jak użytek gruntowy od konturu klasyfikacyjnego. Tym bardziej, że w bazie danych należy je prowadzić na zasadzie kompleksów w obszarze obrębu ewidencyjnego. Poza tym ten pierwszy można przecież zmieniać posiadając uprawnienia w zakresie geodezji. Do konturów (zmiana np RIIIa na RIVa itp.) musi wynikać z operatu klasyfikacyjnego. Poza tym nie zapominajmy, że prawie nigdy geodeta czy klasyfikator nie przypominają inwestorom (właścicielom) o ich obowiązku zgłaszania zmian w EGiB w terminie 30 dni od ich zaistnienia. Jak to dobrze, że organy podatkowe nie mają czasu zaglądnąć w dzienniki budowy i naliczyć zaległe podatki. Gminy by trochę kasy uzyskały i może mniej dziur w drogach by było ;) i kanalizacja / wodociągi gdzie nie gdzie by były zmodernizowane.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Geodeta nie jest od klasyfikacji gruntów Ja przypominam, ale jednocześnie wskazuję, że 2/3 widocznych na orto w geoportalu np. domków letniskowych to samowole na użytkach rolnych. W tym "przyczepy" na bloczkach, podłączone do mediów, także na obszarach zakazu zabudowy wg mpzp. Także kontenery-sklepiki w komisach samochodowych i różnych składach budowalnych. I nikt nic z tym nie robi w moich okolicach, wiec cóż mam "radzić" klientom. Zawsze przy tyczeniu budynków przypominam też o obowiązku pomiaru uzbrojenia w wykopie. Ale ostatnio robi się to na odrębne od budynku zgłoszenie. Wtedy nie ma tyczenia przyłącza ani sieci zewnętrznej. Ostatnio gestorzy od wodociągów i kanalizacji, gminy, nie wymagają pomiaru powykonawczego do takich obiektów niewymagających pozwolenia (a my idziemy tym tokiem rozumowania i nie będzie w EGB budynków budowanych na zgłoszenie). Chcieliśmy zachodu, to już prawie mamy. Wracając do konturu Br/B - a gdzie jest projektant i PZT, gdzie bilans terenu? Po co tyle papierów i uzgodnień przed budową było?
 1 
zgłoś
B czy Br Już dawno powinno się WYRZUCIĆ Br a zostawić B. Pod B powinny być wszystkie grunty te opisane jako B i Br. Natomiast jeśli chodzi o podatki, w urzędzie Gminy wiedzą kto prowadzi działalność rolniczą i jeśli rolnicy mają takie fory to tam przyznawać im ulgi. GEODETA i GEODEZJA NIE MOŻE być wymiarem podatkowym, a tak de facto jest. A tak na marginesie to BIJEMY PIANE już tyle lat, a Cwaniaki i tak płacą za Br wystarczy popatrzeć na GEOPORTALE lokalne i krajowy (w krajowym ,nie wiem dlaczego ale domyślnie :) nie wyświetlają się oznaczeń użytków)
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
geodeta - jak zawsze - m/y młotem a kowadłem .... Decyduje urząd i sądy - a płaci inwestor- zleceniodawca ...różne są szkoły w starostwach z tymi Br...a może geodeta nie powinien robić wykazu zmian tylko urząd powinien wydać decyzję zmieniającą użytki na podstawie pomiaru sytuacyjnego....niech porówna z projektem , decyzją wyłączeniową i z mpzp....a potem się sądzi w sądach , jeśli są pewni swoich racji ...
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: geodeta - jak zawsze - m/y młotem a kowadłem .... Dokładnie tak powinno być , 100% racji Panu przyznaje Panie wójt, bo odniosłeś się do meritum. Widać, żeś pan jest człowiek z doświadczeniem, a jeżeli naprawdę jesteś pan wójtem,to pogratulować wiedzy i doświadczenia! To jest to co pisze w innych postach w tej sprawie, to urząd powinien to badać, a nie rękami geodetów sobie ewidencje prostować!
 1 
odpowiedz zgłoś
kasa a czy przypadkiem nie chodzi tu o kasę i to nie małą? za bezpodstawną zmianę na B?
 2 
odpowiedz zgłoś
Rządy twardą ręką cytatGGK: "...proponuje... będzie konkurs na GGK, proszę wystartować i zrealizować wszystkie wizje, które się ma..." https://youtu.be/yt_ZFXRzFP4?t=1847
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Rządy twardą ręką no i? Ma chłop rację. Loża szyderców to była w Muppetach. Jak źle to zrób lepiej.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Sąd sądem, ale sprawiedliwości nadal trzeba szukać samemu ... Sąd wielkomiejski. A co z gospodarstwami rolnymi, gdzie istnieje użytek Br, a rolnik na takiej działce prowadzi dodatkowo pozarolniczą działalność gospodarczą, bo inaczej byłby bankrutem? Co z użytkami na siłę modernizacją przekwalifikowanymi na B, a tam jest nie tylko miejsce zamieszkania pracownika fabryki, ale też rolnika, który uprawia ziemię , żeby mieć swoje ziemniaki, je sprzedać i w ten sposób poprawić sobie stopę życiową ?
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: michał Przecież wyrok jest w jednostkowej sprawie. Zresztą, jeśli inwestor przygotowując się do inwestycji nie pomyślał o tym, by to była działka siedliskowa to jest tylko i wyłącznie jego wina. Geodeta powinien zamiast legalizować niedbalstwo inwestora zrobić tak jak przepisy mówią, a sąd jednoznacznie określił co i jak. Co do innych działalności to sam sobie odpowiedziałeś. Jeśli Rolnik wykonuje inną działalność, to powinien na tym obszarze gruntu, zajętym pod tą inną działalnością mieć zmieniony użytek, bo użytkowanie tego gruntu nie jest rolnicze. To przecież jest tak samo proste jak konstrukcja cepa.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: michał 100 % racji. U nas w PODGIKu próbujemy (bo trudno wbić do głowy wykonawcom), że ma robić tak jak przepisy mówią i na siłę ma nie zadawalać swojego klienta bo później ten niby "biedny geodeta" odpowie za dokumentację jaką sporządził. Tłumaczymy, że jak robi pomiar sieci w wykopie to niech to napisze, jeżeli zakryte to tym bardziej niech to napisze. Jeżeli wykona pomiar bydynku i są odstępstwa od projektu, to dlaczego geodeta ma się podpisywać pod taką dokumentacją, że jest wszystko ok. Proszę państwa co to za tekst geodety "Geodeta zwracał też uwagę, że jego klient to rolnik, którego zna osobiście, i wie, że posiada on prawie 3-hektarowe gospodarstwo rolne" to nie ma nic wspólnego z opisanymi w wyroku dokumentami. My jako geodeci jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawa. Później wszyscy płaczą że zawód geodety jest spychany na boczny tor, ale właśnie taka postawa geodety powoduje, że każdy nami pomiata. Niech sie kierownik budowy tłumaczy, że jest coć nie tak a nie geodeta
 1 
 12 
zgłoś
odp: odp: michał dokładnie tak jest, jednak rozmowy z wykonawcami są czasami tak absurdalne,że ręce opadają,ostatnia odpowiedź, kontur B po ścianach budynku, dalej jest trawa i ziemia, może zostać w takim razie R:) Poza tym za 20 arów ma płacić za B?? Przytaczam rozmowę z wykonawcą. Plan zagospodarowania oczywiście budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne,
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: michał Zwracam też uwagę na zmianę przepisów ustawy pgik - jaka w tej chwili odpowiedzialność ciąży na geodecie. Muszą zapomnieć o starych przyzwyczajeniach, że ta odpowiedzialność jakoś się rozmyje. Składając pod dokumentacją oświadczenia wskazane w art 12b ust 5a i 5b pgik podlegają pod przepisy Kodeksu postępowania karnego za składanie fałszywych oświadczeń. Te same przepisy KPK mają zastosowanie , przy wpisach geodety w dzienniku budowy. To staramy się przekazać, cześć zaczęła rozumieć, część niestety nie.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: michał Panie urzędniku, z całym szacunkiem ale widać, żeś pan nigdy w wykonawstwie nie pracował. 90% sieci przy inwentaryzacji jest już zakopanych w ziemi. Jak geodeta ma napisać, że pomiar nie jest w wykopie? To jak i na podstawie czego ten kabel pomierzyl? To u was takie coś przechodzi w starostwie? Odnośnie zmiany użytku. To przecież strona powinna zgłosić zmianę egib do urzędu, bo do tego jest zobowiązana prawem. Zaś urząd powinien tą zmianę wnosić automatem na podstawie obmiaru geodety, oświadczeń strony choćby. Co tu geodeta ma decydować jaki ma być użytek, b czy br??? W Pana starostwie recami geodetów ewidencje sobie prostujecie a sami powinniście ja prostować. Geodeta nie jest od zmiany użytków! Strona powinna zgłosić zmiany, zaś urząd się do tych zmian ustosunkować! Patologia jest tutaj to, że strona nie jest inwestor ale geodeta, ten wyrok jest już w tym kontekście niezgodny z jakimikolwiek przepisami i ten kto go wydał powinien z powrotem rozpocząć edukację w szkole średniej.
 2 
zgłoś
odp: odp: michał A następny pan urzędnik podpisujący się :). Jak panie geodeta ma zmienić inwestorowi 20 arowa działkę na której jest np użytek RV na użytek B? Czy żeś pan już do reszty zdurnial? Gdyby mi tak geodeta zmienił użytek lub urzędnik pokroju pana bezpodstawnie i bez mojego wniosku jako właściciela to od razu założyłbym sprawę karna temu kto tego dokonał. Nie byłoby ważne, czy popełniłeś to pan jako urzędnik czy geodeta. Bo to już podlega pod przestępstwo karno-skarbowe takie bezprawne działanie, bo wiąże się z narzuceniem wyższych podatków, które za nieruchomość będę płacił ja, a nie pan czy inny sprawca, który bez wiedzy właściciela bawi się ewidencja i mi użytek całej działki zmienia na B.
zgłoś
@geo Toś poleciał teraz w kosmos Panie :) Jeśli inwestor ma zagospodarowaną całą działkę pod trawniczek i inne obiekty świadczące o tym, że teren przestał być użytkowany rolniczo to i bym nawet 1ha wyłączył. Geodeta stwierdza stan na gruncie a nie widzi mi sie właściciela. Nie ma orki, nie ma R a tym bardziej Br. Jeśli wykonujesz inwentaryzacje i nawet nie masz dostępu do pozwolenia na budowę to tak trochę słabo zbierasz potrzebne informacje do wykonania swojej roboty. Poza tym gdybyś się wczytał w zapisu ustawy to byś wiedział, że właściciel zostanie powiadomiony o zmianach po inwentaryzacji. Zresztą, stać Cie było na działkę o dużej powierzchni? Będzie Cie stać by płacić należny podatek.
zgłoś
odp: odp: michał Znamiona przestępstwa karno-skarbowego ma nie ujawnianie użytku B i uszczuplanie dochodów budżetowych a nie odwrotnie. Trochę wiedzy by się przydało.
zgłoś
odp: Sąd sądem, ale sprawiedliwości nadal trzeba szukać samemu ... Nosz k. pomierzył po zakopaniu, a napisał że w wykopie, ludzie co wy wyczyniacie. Niech odkopuje budowlaniec, jak nie to zbieram graty i idę
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Sąd sądem, ale sprawiedliwości nadal trzeba szukać samemu ... To było do ~geo
zgłoś
odp: odp: Sąd sądem, ale sprawiedliwości nadal trzeba szukać samemu ... hahaha, aleś mnie rozbawił, nie pomierzysz? To zabieraj graty-na twoje miejsce znajdzie 10, którzy mu zakopany przewód pomierzą. I tyle w temacie.
 1 
zgłoś
@ Wyrok niczym za poprzedniej władzy. Nowy ład, który niedługo zmieni oblicze kraju ma nie tylko odebrać prywaciarzom to co zabrali ale dokonać też reformy sądownictwa w słusznym kierunku.
 17 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: @ cep cepem pogania . nic więcej nie mozna dodać po twojej wypowiedzi.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
8 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Studenci inwentaryzują budynek AGH
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS