wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-03-11| Geodezja, Prawo

WSA o obowiązkowej analizie materiałów PZGiK

Czy wykonawca pracy geodezyjnej musi sporządzać pisemną analizę udostępnionych mu materiałów PZGiK? Głos w tej sprawie zabrał niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu.


WSA o obowiązkowej analizie materiałów PZGiK

Orzeczenie WSA dotyczy pracy polegającej na sporządzeniu mapy z projektem podziału nieruchomości, która została zweryfikowana z wynikiem negatywnym.

Zdaniem starosty i WINGiK-a

Zarówno starosta, jak i później WINGiK zgodnie twierdzili, że nie została w tym przypadku przeprowadzona analiza materiałów PZGiK pod względem ich dokładności, aktualności i kompletności, a tego wymaga prawo.

W ocenie obu organów przy wznawianiu znaków granicznych wykonawca chciał wykorzystać operat z modernizacji EGiB z 2015 roku. W jej przypadku granice przedmiotowych działek ustalono na ortofotomapie z pikselem 10 cm. Tymczasem w ocenie weryfikatora i WINGiK-a materiał ten nie był wystarczająco dokładny do tego celu, należało natomiast sięgnąć do dokumentacji z 1962 r. dotyczącej „założenia osnowy geodezyjnej i pomiaru stanu władania”. Wojewódzka inspekcja nie zgodziła się przy tym z argumentami geodety, że dokumenty te nie spełniają kryterium aktualności.

Zdaniem wykonawcy

Geodeta nie zgodził się z tymi argumentami i przekazał sprawę do WSA. Przed sądem przede wszystkim podkreślał, że żadne przepisy nie zobowiązują go do sporządzania pisemnej analizy materiałów PZGiK. Jego zdaniem ustawodawca nie skodyfikował metodologii przeprowadzania takiej analizy. Zatem organ weryfikujący nie może stwierdzić naruszeń przepisów prawa w wykonanej przez skarżącego analizie, skoro sposób jej przeprowadzenia nie jest ujęty w ramy szczegółowych przepisów, a wykonawca nie jest zobowiązany do sporządzania pisemnego raportu z przeprowadzenia takiej analizy. Jak dodaje skarżący, w podobnym tonie już w 2015 r. wypowiedział się WSA we Wrocławiu (II SA/Wr 504/15 – wyrok opisywaliśmy na Geoforum.pl).

Zdaniem wykonawcy organy nie wskazały również, na czym miałaby polegać poprawa operatu, choć domyśla się, że urzędy oczekują od niego, by uznał dokumentację z modernizacji EGiB za niewiarygodną i poprzedził sporządzenie mapy ustaleniem przebiegu granic. „Zatem organy oczekują, by na koszt wykonawcy (lub jego zleceniodawcy) zaktualizować przebieg granic działki ewidencyjnej uprzednio wykazanej na podstawie rzekomo błędnej modernizacji EGiB z 2015 roku. Taki sposób załatwienia sprawy jest niedopuszczalny” – podkreśla skarżący.

Zwraca jednocześnie uwagę, że z jednej strony urzędy twierdzą, iż granice ujawnione na podstawie modernizacji EGiB są błędne, a z drugiej nie podejmują żadnych działań w celu wyeliminowania tych rzekomo błędnych danych. Jednocześnie organy rażąco lekceważą wadliwość tych materiałów w przypadku wydawania na ich podstawie wypisów i wyrysów z EGiB oraz dokonywania innych czynności.

Zdaniem WSA

W wyroku z 26 stycznia br. WSA we Wrocławiu oddalił skargę geodety w całości (sygn. akt II SA/Wr 512/20). W uzasadnieniu podkreślono, że zarówno starosta, jak i WINGiK dochowali procedur, a w tym stanie rzeczy brak było podstaw do przyjęcia przedmiotowej dokumentacji do PZGiK.

Sąd powołuje się tu przede wszystkim na paragrafy 6 i 71 starego rozporządzenia ws. standardów geodezyjnych. Pierwszy przepis nakłada na geodetę obowiązek wykorzystania materiałów PZGiK, „jeżeli wyniki analizy tych materiałów, przeprowadzone przez wykonawcę prac geodezyjnych i kartograficznych (…) pod względem dokładności, aktualności i kompletności, wskazują na ich przydatność do wykonania pomiarów”. Drugi paragraf nakazuje z kolei, by sprawozdanie techniczne zawierało m.in. opis zakresu wykorzystania materiałów PZGiK.

Powyższe przepisy nie nakładają wprost obowiązku korzystania przez wykonawcę pracy geodezyjnej z materiałów PZGiK w każdym przypadku, ale tylko wtedy, gdy mogą być one przydatne. „Zatem wykonawca robót geodezyjnych, przed każdorazowym skorzystaniem z nich, obowiązany jest do analizy materiałów pod względem dokładności, aktualności i kompletności, a co za tym idzie również przydatności dla wykonywanej pracy geodezyjnej” – czytamy w uzasadnieniu.

WSA wyjaśnił jednocześnie, że wbrew stanowisku skarżącego wspomniany wcześniej wyrok WSA z 2015 r. wcale nie koliduje z tymi argumentami. Sąd uzasadnia to tym, że „w rozpatrywanym przypadku Starosta, dokonując negatywnej weryfikacji pod względem zgodności z przepisami prawa obowiązującymi w geodezji i kartografii oraz opracowania wyników tych pomiarów, powołał się na naruszenie § 71 ust. 7 pkt 6 rozporządzenia w sprawie standardów” [w poprzedniej sprawie nie powołano się na ten paragraf w protokole weryfikacji – red.].

WSA podkreślił jednocześnie, że w niniejszej sprawie nie zajmował się kwestią wadliwości modernizacji EGiB z 2015.

Stare a nowe standardy

Choć przedmiotowe orzeczenie odnosi się do starych standardów geodezyjnych, warto zaznaczyć, że podobne przepisy znajdziemy również w nowym rozporządzeniu, które obowiązuje od 22 sierpnia 2020 r. O konieczności przeprowadzenia analizy materiałów PZGiK mówi bowiem § 7. Z kolei zawarcie w operacie technicznym opisu „zakresu wykorzystania materiałów zasobu” reguluje § 37.

Orzeczenie nie jest prawomocne.

Jerzy Królikowski


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
@ Czas najwyższy skończyć z tą obłuda. Prawda jest taka że tylko Starostwo sp.zoo oraz członkowie ich najbliższych rodzin mogą wykonywać analizę materiałów zasobu. Czas powiedziec jasno że kolejnym krokiem po wprowadzeniu ogromnych podwyżek opłat jest wprowadzenie modelu pro narodowego. Ten model przewiduje że prace geodezyjne które podlegają zgłoszeniu do narodowego zasobu mogą wykonywać wyłącznie osoby zatrudnione w tym zasobie lub członkowie ich rodzin tzw. firmy słupy.
 10 
 14 
odpowiedz zgłoś
tylko w sprawie opisywania analizy w sprawozdaniu technicznym Do "zatroskany o zasób" Wybacz, czy analiza i ocena materiałów zasobu to koniecznie w sprawozdaniu technicznym? Niekoniecznie! Pewnie nie jesteś z branży dlatego nie wiesz, że taką analizę należy załaczyć do protokołu z ustalenia granic na potrzeby egib - patrz załacznik nr 3 do rozp. z 2001 r. w sprawie egib. Jeśli o tym mowa, to w sprawozdaniu technicznym (tak literalnie wskazywanym przez oportunistów) można umieścić informację taką, że owa analiza jest załącznikiem do protokołu. SIC! Modernizację egib nie należy rozumieć tak jak podnoszone są argumenty w temacie "WSA o obowiązkowej analizie materiałów PZGiK", gdyż wykazanie położenia znaków granicznych (nowy pomiar z pełną procedurą) to koszty przekraczające percepcję i portwel podatnika. Dlaczego Ty i ja mamy pokrywać zaniedbania właściciela nieruchomości? Chcesz "Kowalski" mieć wyższą wartość nieruchomości, to wydaj trochę swojej kasy. Podatnik nie ma ochoty finansować cwaniaków.
 8 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: tylko w sprawie opisywania analizy w sprawozdaniu technicznym Złe przepisy dotyczące prowadzenia ewidencji gruntów i tragiczny obraz tego rejestru to są "zaniedbania właściciela nieruchomości"? Cwaniakami w tym obszarze to są ci którzy wydają publiczne pieniądze na rzeczy nie mające żadnej wartości dla społeczeństwa i gospodarki, i próbujący sprawiać wrażenie, że obowiązkiem właściciela nieruchomości jest poprawiać dane które w chaotyczny i nieprofesjonalny sposób, za duże pieniądze, zostały przez tychże cwaniaków pozyskane do zasobu.
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: tylko w sprawie opisywania analizy w sprawozdaniu technicznym I nie reagowałeś? Dopiero dotarło? Ja nie chcę dokładać do tego interesu! Jak chcesz wspomagać "Kowalskiego" to proszę bardzo. Na swój koszt. Kto te przepisy tworzył pytasz, no nie ja, może Ci, którzy widzą w tym interes. By potem używać argumentów typu 'śmietnik" Im większy galimatias tym lepiej. Dalsze Twoje wywody to demagogia, prowadzący ten zasób nie mieli wpływu na to na co, kiedy, i komu przeznaczali rządzący pieniądze. Na pewno nie na ewidencję gruntów i budynków. Dlatego powinieneś odpuścić sobie te niestosowne uwagi, które niczym cierń uwierają tych co inaczej wyobrażali sobie prowadzenie tego rejestru.
 9 
 4 
zgłoś
odp: odp: tylko w sprawie opisywania analizy w sprawozdaniu technicznym Rozgraniczanie gruntów, urządzanie i utrzymywanie stałych znaków granicznych to obowiązek właścicieli nieruchomości a nie państwa, czy organów prowadzących EGiB. Gdyby każdy właściciel wywiązywał się z tego obowiązku to nie było by potrzeby ustalania granic w trybie EGiB.
 5 
 3 
zgłoś
odp: odp: tylko w sprawie opisywania analizy w sprawozdaniu technicznym gdybyż z tego obowiązku w pierwszej kolejności wywiązały się gminy i starostwa w zakresie nieruchomości, którymi dysponują, mielibyśmy naprawdę świetne dane, zastabilizowane granice pasów drogowych i terenów publicznych, byłoby to znaczące przyśpieszenie dla inwestycji celu publicznego, ZRID-ów itd. Niestety marnujemy pieniądze na modernizacje, uzyskują wynik niewiele lepszy od tego, co już jest z LPS, marnujemy pieniądze na bazy BDOT i GESUT. I to zarówno w postaci przetargów, jak i pensje urzędników. A te pozostałe odcinki granic pomiędzy prywatnymi nieruchomościami to już kosmetyka. Co do właścicieli, niedawno rozmawiałem telefonicznie z krzykaczem, który nie stawił się na ustalenie EGB (nie mogłem rozgraniczać). Był bardzo napastliwy do czasu, gdy nie wspomniałem o wykopanych kamieniach katastralnych w jego granicy. Spytałem, czy o samochód też tak dba, jak ryskę zobaczy na lakierze i że to może też wyjaśnić z udziałem policji, powołując art. 277 KK. Rozłączył się natychmiast.
zgłoś
odp: tylko w sprawie opisywania analizy w sprawozdaniu technicznym Kol. obserwer, jesteś prawdziwym ORŁEM TEMIDY, skoro z przykładowego wpisu do protokołu ustalenia granic działek ewidencyjnych chcesz wywodzić OBOWIĄZEK załączania analizy materiałów zasobu do w/w protokołu i tym samym do sprawozdania technicznego. Ekwilibrystyka interpretacji prawa na poziomie betonowego weryfikatora.
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
tylko w sprawie opisywania analizy w sprawozdaniu technicznym Na początku podkreślam, że nie wypowiadam się w sprawie, czy geodeta zrobił dobrze, czy źle analizę i dziwię się hejtowi, jaki go tu dotyka. Doceniam, że chciało mu się stawić czoła często niesłusznym zarzutom. Zabieram głos wyłącznie w sprawie OPISYWANIA analizy w sprawozdaniu technicznym. Sprawę opisu analizy w sprawozdaniu technicznym rozstrzygnął też wyrok WSA w Gorzowie sygn. akt II SA/GO 56/16; ??przepis § 6 ust. 1 rozporządzenia pozostawia wykonawcy decyzję, w jakim zakresie wykorzystuje materiały zgromadzone w PZGiK oraz nie precyzuje metodyki przeprowadzonej analizy. Trudno zatem wymagać od wykonawcy pisemnego sprawozdania z tej analizy??. Więc wyrok sygn. akt II SA/Wr 512/20 jest sprzeczny zarówno z wcześniejszym II SA/Wr 504/15 jak i z tym z Gorzowa. Ale to mnie wcale nie dziwi. I jeszcze jedno, weryfikatorzy będą się powoływali zawsze na korzystny wyrok dla nich, mając w głębokim poważaniu te niekorzystne dla nich.
 4 
 16 
odpowiedz zgłoś
ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik W konstrukcję atrybutów pkt granicznych i w sposób ich ustalania (paragraf 39 Rozp. EGiB) jest wpisany grzech pierworodny, który jak zaraza psuje wiarygodność danych. Przykład: Ustaliłem granice wg paragrafu 39 ust. 3 EGiB (z wektoryzacji mapy w skali 1:2000), ale za chwilę zgodnie ze zdaniem wielu "autorytetów" wykonuję wyznaczenie takich punktów (art. 39 PGiK), a zatem mam ZRD=1 i BPP=1 lub 2. Geodeta który weźmie po mnie takie dane z bazy EGiB ma prawo je uznać za wystarczające. Nie można żądać, aby każdy geodeta, przy każdej pracy geodezyjnej badał każdy dokument od założenia świata. Jeśli tak, to prosty podział będzie kosztował nie 3 tys., ale 300 tys. zł.Po coś jest chyba baza EGiB i atrybuty, a ze te atrybutu to jedno wielkie kłamstwo (pisał o tym GEODETA), to nie wina geodety tylko Ministra. Wracamy zatem do PRL. Wszyscy wiedzieli, że te ustalenia w remizach to lipa, ale pieniądze unijne trzeba wydać (darmo przyszło - darmo poszło).
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik Punkty ustalone w tryb par 39.3 powinny byc oznaczone na gruncie i pomierzone. Nie mozesz w trybie tego paragrafu przyjmowac punktow z digitalizacji. Jesli nie masz pubktow okreslonych z wymagana dokladnoscia nie mozesz robic ich wyznaczenia. Nie rozumiem...
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik Prawie wszyscy tak robią bo w art. 39 ust. 5 jest " ... ujawnionych uprzednio w ewidencji gruntów i budynków". Ja też się nie mogę z tym pogodzić, ale popatrz sobie tylko na BIPy gdzie są ogłoszenia z zawiadomieniami o: ustaleniu przebiegu granic i równoczesne wyznaczeniu punktów, a nawet wznowieniu znaków (na mapę). Wszystko na zapas i niezależnie od materiałów. 5 minut po ustaleniu wg 39 ust. 3 EGiB (ZRD=9) jest wyznaczenie punktu i stabilizacja, a oto chodzi właścicielowi działki. ZRD=0 nie pozwala na stabilizację, ale jak widać można to obejść i mamy wtedy ZRD=1. EGiB jest systematycznie zabagniana, a winien dziurawy przepis.
 1 
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik Rozumiem, ze urzad na Was to wymusza, ale ja uwazam ze jak materialy zasobu nie sa wystarczajco dokladne to nie mozna robic wyznaczenia ani wznowienia. Powinno byc ustalenie granic zeby osiagnac bpp=2 i potem ewentualnie z tego wyznaczac i w trybie par 39.3 nie mozna ustalic granic z dokladnoacia mniejsza niz 30 cm. To jakies mocno powiatowe juz to prawo
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik przeciez w standardach tak jest. Ja nie wiem kto to wymysla i raczej to bedzie trwalo do pierwszego odwolania. Wlascielowi dzialki nie chodzi o to bo to jest tyle samo warte jesli chodzi o jego prawo do gruntu co by sobie sam wbil palik. Ale rozumiem, ze to nie Twoja wina oczywiscie, tylko gdzie my jestesmy.
 1 
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik No i poki nie przyjma operatu do zasobu i nie zrobia zmiany to nic nie jest ujawione w egib. Przy ustaleniu granuc musisz oznaczyc punkty na gruncie i je pomierzyc. Przepis nie jeat dziurawy tylko ktos tam u Was w starostwie ma chyba klopoty z czytaniem.
 1 
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik Ustalasz np. granice działki w trybie ewidencyjnym, bo ma niewiarygodne dane (np. mapa w skali 1:2000 z nalotów w latach 70. XX w), a chcesz dokonać jej podziału. W teren przyszedł tylko właściciel i nikt z sąsiadów. Wszystkie działki to jedna zielona plama. Nikt nie orze i nie sieje, granice nie widać nawet z odległości 0,5 m. Ustalasz wg paragrafu 39 ust. 3. Też uważam, że wtedy nie może być BPP=1 lub 2, ale np. 4. Tak jest np. w OPZ do ZSIN-2, ale wtedy robisz sobie samemu krzywdę, bo nie skorygujesz pola powierzchni a jest ono w rejestrze do ara. Jak "rozliczysz" pola powierzchni nowych działek (zajmują całą starą działkę). To jest życie, która zmusza geodetów do różnych wywijasów.
 1 
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik No to sie nie zgadzam. Skoro wezwales ludzi, to rzeczywiscie robisz ustalenie w trybie 39.3 jak nie masz innych dowodw. Ale musisz wbic palik tak jak Ci wyjdzie i go zamierzyc i masz bpp = 1 albo 2. Nie potrzebujesz zadnego dodatkowego wyznaczenia. Par 37 mowi wyraznie ze jak stosujesz ten tryb musisz dokonac pomiaruz z kolej 39.5 naklada na Cb obowiazek oznaczenia pubktu na grucie w sposob pozwalajacy na pomiar. Nie mozesz miec bpp=4.
 2 
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik Popatrz sobie na "wzorcowy" OPZ do ZSIN (mam nadzieję, że link się dobrze zapisze): www.gugik.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0007/88621 /Zalacznik-nr-1-do-SIWZ-OPZ.pdf Tu BPP może być 4, 5 itd.
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik No niestety nie moge tego otworzyc a szkoda, chetnie bym przeczytal. Ja sie caly czas ucze i nie mowie ze zawsze mam racje. Ale moim zdaniem to w rozporzadzeniu jest to naprawde wprost napisane, wiec moze ten przetarg byl zle przygotowany. OPZ nie jest przeciez zrodlem prawa, w razie jakichs roszczen sad nie bedzie tego czytal. Wyraznie jest napisane ze punkty trzeba oznaczyc na gruncie a potem pomierzyc w drodze pomiarow bezposrednich albo fotogrameteycznych - jest jakis przepis ktory by kogokplwiek z tego zwlanial?
zgłoś
odp: odp: ZRD i BPP w EGiB to systemowy śmietnik Poza tym jak wpiszesz ze zgpdnie z par 39. 4 rozporzadzenia w sprawie egib ustalane pubkty graniczne oznaczyles na gruncie, to jaka moze byc podstawa prawna usterki OPZ do ZSIN?
zgłoś
odp: I co myśleć o tym? " "Harpagon" Należy zapoznać się z SIWZ takiej modernizacji, w szczególności co było jej przedmiotem? Może chodziło tylko o budynki? Zleceniodawca zdawał sobie sprawę, że istnieją materiały w zasobie, które umożliwiają określenie położenia znaków z wymaganą dokładnością i pewnieje udostępnił. Dlaczego wykonawca takiej modernizacji tego nie wykorzystał, tylko przyjął dane np. z wektoryzacji? Tego niestety nie wiemy. Przy odbiorze trudno takie wady wychwycić. Ponadto zleca to organ, czyli nie ma weryfikacji jest komisja odbioru. Brak procedury administracyjnej przy tego typu zleceniach. Pozostaje jedynie droga postępowania przed sądem cywilnym o ukrytych wadach. Dlatego tak ważna jest analiza materiałów, nic nie zwalniało Wykonawcy pracy od dokonania takiej analizy. Jeśli wykonawca pracy otrzymał dane stanu posiadania pierwszorzędnej jakości i ich nie przeanalizował, nie ocenił i nie wykorzystał, to nie powinien pozostać geodetą uprawnionym. W zasadzie ma po uprawnieniach?
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: I co myśleć o tym? " wykonawca po uprawnieniach a urzędnik za przyjęcie śmietnika do PZGiK? A ponoć to geodeci winni są temu że mamy taki zasób...
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: I co myśleć o tym? " Ja do dokumentów i współrzędnych z modernizacji podchodzę jak "pies do jeża", bo praktycznie zawsze coś nie gra we współrzędnych pkt granicznych. Mam problemy w odwrotnym kierunku - w protokołach i decyzjach zarzuty, że pozmieniałem współrzędne wynikające z modernizacji. Ale jak ich nie zmieniać, jak tam błąd na błędzie w obliczeniach? Albo często brak obliczeń, a tylko same współrzędne są, nie wiadomo skąd? W dodatku w operacie są inne, a do mapy cyfrowej wykorzystano inne, ale żadne nie są prawidłowo obliczone? Po co w ogóle robić takie modernizacje, gdzie to, co było jako tako dobre - zamieniono na gorsze, tyle, że ubrane w ładną formę mapy cyfrowej? I wydano na to w sumie miliony, choć za pojedynczy obręb dla wykonawcy wychodzą żebracze stawki... Co najgorsze, starostwo zapiera się i nie chce nic prostować, bo im "spójność" wszystkich działek jest najważniejsza, a nie poprawność.
 9 
odpowiedz zgłoś
. Złapani we własne sidła!!!
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Brawo śmietnik za setki tysięcy Cóż za piękne uzasadnienie dotycząca zawartości śmietnika zwanego dla niepoznaki PZGiK :))))))) A czy przypadkiem pan Waldemar nie mówił że samorząd jest niepotrzebny ?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
cyt. "O konieczności przeprowadzenia analizy materiałów PZGiK mówi bowiem § 7. Z kolei zawarcie w operacie technicznym opisu ?zakresu wykorzystania materiałów zasobu? reguluje § 37." Ale zgodnie z nowym rozporządzeniem operat ma zawierać WYNIKI analizy a nie opis analizy !
 5 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: cyt. Oby ta różnica OPIS a WYNIK dotarła do betonowych weryfikatorów. Ale nie wierzę w to.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
tzn, że PODGiK wydał publiczną kasę na modernizację, która jest wykonana źle a następnie udostępniana te dane geodetom za pieniądze. Czyli można wystąpić do PODGiK o zwrot opłat za wydane materiały i wystąpić do sądu o zwrot poniesionych kosztów związanych z prostowaniem błędów urzędników. Bo jeśli PODGiK wie, że modernizacja jest wykonana źle to dlaczego sprzedaje z premedytacją błędne dane!
 4 
 21 
odpowiedz zgłoś
A miało być tak pięknie.. .. i jakim prawem PODGiK podważa kierownika prac , geodetę uprawnionego ? Miała być nasza odpowiedzialność, ale nadal są nadgorliwi władcy pieczęci. To ja decyduję z czego korzystam a nie jaśnie wielmożny weryfikator. Ręce opadają.
 10 
 13 
odpowiedz zgłoś
I co myśleć o tym? Co myśleć o takim starostwie, które świadome jest, że modernizacja z 2015 roku jest nic nie warta? Dlaczego więc przyjęło taką modernizację, płacąc za nią słono? Dlaczego z urzędu nie wszczyna postępowań w celu usunięcia błędów?
 4 
 21 
odpowiedz zgłoś
odp: I co myśleć o tym? Wyjaśniam, że art.24a reguluje procedurę modernizacji, a zainteresowani niestety nie biorą w niej udziału. Po drugie prace te były zlecane przez GUGiK w ramach ZSiN a przyjmowane na podstawie pozytywnych raportów sporządzanych i rozliczanych przez GUGiK. Zauważone błędy usuwane były w ramach rękojmi. Więc proszę informacje prasowe zweryfikować, wykonawcy różne rzeczy wypisują.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: I co myśleć o tym? W takim razie nie należy geodetom udostępniać współrzędnych punktów granicznych obliczonych w modernizacji! Niech te dane sobie są w tym operacie, a geodeci niech robią jak dotychczas - i nie będzie takich sytuacji.
 5 
zgłoś
odp: odp: I co myśleć o tym? No to modernizacja została zrobiona dobrze czy źle? Nadaje się do określania położenia granic dla celów formalnych czy nie? Powierzechnie wynikające z tej modernizacji są obowiązujące czy nie?
 7 
zgłoś
odp: odp: I co myśleć o tym? " Organ wojewódzki wskazał, że wymieniona przez wykonawcę pracy geodezyjnej w punkcie 1 protokołu dokumentacja z modernizacji ewidencji gruntów i budynków ((...)) nie jest dokumentem pozwalającym na określenie pierwotnego położenia punktu nr (...) nieruchomości położonej w obrębie Ś. " - Z tego wniosek, że modernizacja jest źle zrobiona. Na marginesie dodam, że mam właśnie negatywny protokół, iż nie wykorzystałem operatu z modernizacji przy wznowieniu znaków granicznych. A nie wykorzystałem, bo przedstawia sobą chłam, błędy pkt granicznych są w metrach! Czekam, co na to WINGIK.
 1 
 5 
zgłoś
odp: odp: I co myśleć o tym? Harpagon podeślij do tego samego WINGiKa :))
 2 
zgłoś
odp: odp: I co myśleć o tym? No i niestety, starosta odpowiedzialny za prowadzony zasób, nie może nic z tym "śmieciem" pt. modernizacja zrobić. Później dostaje to Wykonawca do roboty i niech On się martwi, przepraszam analizuje. Ehhhh..... Czy w tym kraju nie można raz, a dobrze zrobić porządnej modernizacji granic ?!!!
 1 
zgłoś
No a GGK obraża się jak o Państwowym Zasobie Geodezyjnym i Kartograficznym mówi się "śmietnik". Przecież z tego powyżej wynika, że każdy operat zawarty w zasobie ma wartość śmiecia dopóki geodeta po przeprowadzeniu analizy nie uzna go wiarygodny. Czyli na kim opiera się wiarygodność zasobu a co za tym idzie wiarygodność baz danych? Na geodetach. I to nie tylko tych którzy tworzyli te dokumenty ale tych którzy dopuszczają je do obrotu formalnego. Pytanie tylko od czego jest w tym wszystkim Państwowa Służba Geodezyjna i Kartograficzna i czym są dane udostępniane z zasobu bez pośrednictwa geodetów? Ja znam odpowiedź, a Wy?
 9 
 14 
odpowiedz zgłoś
12 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Lidar odkrywa zapomniane ślady w puszczy
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS