Ciekawe Tematyarchiwum Geodetywiadomościnewsletterkontaktreklama
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
2022-10-27 | Geodezja, Prawo

Czy 8 tys. zł za pomiar 2 punktów to za dużo? [wyrok WSA]

Gmina nie powinna bezkrytycznie akceptować oferty geodety na przeprowadzenie rozgraniczenia – orzekł w niedawnym wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi.


Ilustracja: Czy 8 tys. zł za pomiar 2 punktów to za dużo? [wyrok WSA]

Sprawa dotyczy rozgraniczenia, które zostało przeprowadzone na wniosek jednego z właścicieli nieruchomości. Poszukując geodety, który wykona te prace, urząd gminy wysłał zapytanie ofertowe do 7 firm. Spośród nich odpowiedziała jednak tylko jedna, która wyceniła zlecenie na 8 tys. zł. Gmina tę ofertę zaakceptowała, a rozgraniczenie zostało wykonane. W efekcie urząd postanowił obciążyć tymi kosztami po równo nie tylko inicjatora postępowania, ale i jego sąsiada.

Ten drugi nie zgodził się jednak z takim rozstrzygnięciem. Po pierwsze, uważał, że nie powinien płacić za te czynności, skoro były prowadzone na wniosek sąsiada, a ten z kolei był wezwany do ich przeprowadzenia przez powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Po drugie, uznał on kwotę 8 tys. zł wygórowaną jak na wyznaczenie 2 punktów granicznych, co rzekomo miało zająć geodecie kilka sekund. Jego zdaniem koszt ten powinien być przynajmniej dwukrotnie niższy.

Sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a to przyznało rację gminie. W uzasadnieniu swojej decyzji SKO wskazało m.in., że geodeta nie tylko pomierzył owe dwa punkty, ale także przeprowadził analizę dostępnej dokumentacji w PZGiK i księgach wieczystych, a także sporządził protokół graniczny oraz opracował mapę i opinię dotyczącą przebiegu granic. Kolegium podkreśliło ponadto, że całe postępowanie rozgraniczeniowe zostało przeprowadzone przez geodetę prawidłowo.

Właściciel nieruchomości nie zgodził się z tym rozstrzygnięciem i odwołał się do WSA w Łodzi, a ten wyrokiem z 24 sierpnia br. (sygn. akt III SA/Łd 7/22) uchylił postanowienie I oraz II instancji.

W ocenie sądu w badanej sprawie prawidłowość obciążenia kosztami rozgraniczenia po połowie zarówno wnioskodawców, jak i skarżących jest bezsporna. Wątpliwości budzi za to wycena tych czynności.

Zdaniem WSA w analizowanej sprawie doszło do naruszenia przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Przed zwarciem umowy z geodetą gmina powinna bowiem przeprowadzić rozeznanie co do wysokości kosztów zaoferowanych przez wykonawcę. „Po złożeniu oferty [organ] nie zażądał od oferenta kalkulacji zaproponowanej kwoty celem wyjaśnienia, co składa się na sumę 8000 zł brutto. Nie wiadomo zatem, w jaki sposób została wyliczona wymieniona kwota i czy jest ona adekwatna do nakładu pracy geodety. Organ administracji nie dokonał także rozeznania co do obowiązujących na rynku cen usług oferowanych przez wykonawców prac geodezyjnych w zakresie rozgraniczenia. Rozeznanie co do cen rynkowych takich usług można było dokonać nawet telefonicznie w firmach świadczących usługi geodezyjne” – ocenia WSA.

Co więcej, w ocenie sądu nie ma znaczenia, że w sprawie tej gmina otrzymała tylko jedną ofertę. Gdyby bowiem w wyniku wspomnianego rozeznania okazało się, że cena zaproponowana przez przedsiębiorcę jest wygórowana, to urząd powinien ponownie rozesłać zaproszenia do składania ofert do innych podmiotów.

WSA zauważa ponadto, że istotną wskazówką dla organów, jak wyliczać koszty tego typu usług, stanowią przepisy: art. 56 i 263 § 1 i 2 Kpa, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz rozporządzenia ws. określenia stawek wynagrodzenia biegłych, taryf zryczałtowanych oraz sposobu udokumentowania wydatków niezbędnych do wydania opinii w postępowaniu cywilnym.

Jak podsumowuje swoje rozważania sąd, organ administracji nie może bezkrytycznie przyjmować rachunków wystawionych przez upoważnionych geodetów, dlatego powinien dokonać weryfikacji kosztów, czego w niniejszej sprawie nie uczynił.

Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

Udostępnij:
udostępnij na Facebook
   

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

wynagrodzenie geodety Czy 8000 złotych za dużo. WSA podaje, że władze gminy powinny m.in. obliczyć wynagrodzenie na podstawie przepisów o kosztach w postępowaniu cywilnym. Drodzy prawnicy - wówczas nikt by się nie zgłosił do przetargu. Jestem biegłym od 21 lat. Nigdy jeszcze wynagrodzenia biegłego geodety nie były tak niskie w stosunku do cen towarów, inflacji i tp. Od stycznia 2017 roku wysokość wynagrodzeń biegłych nie ulega zmianie, a ostatnie rozporządzenie nawet zmniejszyło wynagrodzenie. Zwrot kosztów używania własnego samochodu przez geodetę liczony wg urzędowej stawki wystarcza na zakup paliwa, a ma przecież obejmować koszty inne jak utrzymanie samochodu. Jeśli tak dalej pójdzie, w sądach nie będzie biegłych z zakresu geodezji. Sędziowie z WSA myślą że na miejscu Wójta poradzili by sobie lepiej. Szkoda gadać.
  
interpretacja... Że za drogo, bo w terenie zajęło to...15 sekund przypomina typową w Polsce interpretacje "suwerena" odnośnie nauczycieli. "Pracują tylko 18 godzin a podwyżki by chcieli darmozjady jedne" Cóż...jaki suweren taka interpretacja.
    1 
 3 
odp: interpretacja... Nie do końca rozumiem jak sąd mógł stwierdzić że cena jest lub nie jest wygórowana skoro miał jedną ofertę a nikt inny nie przysłał oferty konkurencyjnej. Czyli jeśli urząd złoży zapytanie do trzech podmiotów a dwa powiedzą że chcą 15 tysięcy a jeden że 8 to będzie to cena wygórowana czy zaniżona ? Sąd nie może ulegać społecznemu odczuciu tylko prawu.
  
 2 
odp: odp: interpretacja... Sąd nie stwierdził, że cena jest wygórowana. Sąd stwierdził, że właśnie nie da się stwierdzić czy cena jest wygórowana czy nie. I oto właśnie chodzi. Że organ ma to sprawdzić za nim zapłaci i przerzucić te koszty na stronę. Każdy rozsądny człowiek, zanim zdecyduje się na zlecenie jakiejś usługi, najpierw sprawdza czy cena nie jest zawyżona. W postępowaniu rozgraniczeniowym finalnie płacą strony, ale one nie mają żadnego wpływu na to kogo i za ile wybierze organ do prac geodezyjnych. Dlatego ten organ ma sprawdzić czy wynagrodzenie, które płaci wykonawcy nie przewyższa cen za taką usługę. Samo wysłanie kilku ofert nie wystarczy, bo gdyby w tej sprawie najniższa oferta wyniosła 50 tysięcy, to organ też by ją przyjął. Przecież to chory mechanizm. Nikt z Was, jako strona, nie chciałby takiemu mechanizmowi podlegać. Wejdźcie na chwilę że skóry wykonawcy i spójrzcie na to z perspektywy stron postępowania.
    2 
 2 
Podsumowując, gmina pro forma zapyta wykonawcy o ofertę ILE BY chciał. Gmina narzuci NA KIEDY ma to być zrobione, PODGiK narzuci JAK to ma być zrobione, a na koniec Sąd stwierdzi ZA ILE to mogło być zrobione. Zakładając, że ma być - GMINA- szybko, PODGIK - dobrze, SĄD -tanio. Dla mnie to oczywiste, że jak ma być szybko i dobrze to nie będzie tanio. Dla mnie każdy może powiedzieć swoją cenę. Jedna granica ma 1000m a druga 50. Jedną prosto ustalić, drugą nie. A zapomina się o tym, że geodeta z rozgraniczenia administracyjnego często jest ciągany na salę sądową jako świadek gdy sprawa o rozgraniczenie tam trafi. I tyle.
  
 3 
odp: Podsumowując, ~ samo ustalenie granic w tym trybie (to co widza strony, np. że kilka sekund) jest obciążone atmosferą chwili i obecnego na miejscu folkloru. Refleksja, że tu było nieco szybciej (w odniesieniu do tamtego) przychodzi dopiero po powrocie do domu. NIKT NIE CHCE zauważyć, że samo przygotowanie się (w każdych realiach) do tego występu przed publicznością jest bardzo żmudne i czasochłonne. To akurat geodeta traktuje bardzo poważnie. [złośliwa analogia; Pan Sędzia dłuuugo duma nad postawioną przez siebie tezą]. Głaskanie materii dla uszczęśliwienia PODGiK i pozostałe sprawy o jakich Pan pisze, to taka ciemna aura tego fachu. Częściej jest to wkładanie patyka w koła od rowerka. Ale czemu ma być tanio? W XXI wieku dla geodety dobrą jest zasada, aby całą sprawę ciągnąć; `Jak najbardziej, jak najmniej`! Tłumacząc, to `jak najbardziej z twarzą, jak najmniej poobijaną`!
  
Technik Dziś przeczytałem że technik geodeta to elitarny zawód i że miesięcznie zarabia ponad 50000. Czy to prawda? Jeżeli tak to 8000 za rozgraniczenie to chyba mało??
  
odp: Technik ~ Tak prawda. Technik geodeta to elitarny zawód. Żal, że na wyginięciu bo coraz mniej potrzebny. Pozostają jeszcze Ci, którzy już nie przedłużą gatunku. Obecnie normą jest inżynier geodeta. Sukcesy jednak odnoszą Ci, których stać na dodatkowe studia podyplomowe. Piszę `których stać` mentalnie oczywiście. Często bowiem jest tak, że człowiek wybitnie zdolny (podobno) ale pamięci nie ma i do tego odczepiony od rzeczywistości.
  
 3 
A ja bym podał Urząd Gminy do sądu z roszczeniem o wypłatę należności z tytyłu zrealizowanej umowy cywilno-prawnej. Ciekawe jak sąd cywilny dogadałby się w tym zakresie z wyrokiem sądu administracyjnego? Naprawdę chętnie przeczytałbym uzasadnienie wyroku sądu cywilnego, niezależnie od jego rozstrzygnięcia.
  
 6 
odp: A ja bym podał Urząd Gminy do sądu z roszczeniem o wypłatę należności To zrobiłbyś tak, jak to się robi w cywilizowanych krajach. Następnie wyegzekwował należność i zajął się kolejnym zleceniem. SA i SC to są dwie odrębne ścieżki czasem dla tego samego zła. SA podobno reprezentuje Państwo, czyli Aparat ucisku. Czemu ma Ci być przyjazny? SC broni Twoich interesów jako Obywatela tego Państwa. Umowa z Organem to nie nazywa się `Cywilna`? Inaczej niż Decyzja administracyjna, która tworzy przymus. Tam niech nadal urzędactwo (nie Urzędnicy!, bo to inne rasy ludzkie) na swój sposób uzasadnia potrzebę swojego istnienia. Z tego mają swój pokarm dzienny. Jak znudzą im się zabawy z przecinkiem w Decyzji, to znajdą sobie nowy problem. Tobie Państwo nie płaci stałej pensji i premii uznaniowych. To, więc ten Aparat bawi się we swojej piasownicy, we własnym gronie a Ty tam znowu przeszkadzasz! Ty zarabiaj na swój chleb i koniecznie na piasek do tej piaskownicy. Ciekawe czy wiaderki i łopatki mają swoje. No masz, wyszło, że mamy Państwo w Państwie.
  
 1 
odp: A ja bym podał Urząd Gminy do sądu z roszczeniem o wypłatę należności Człowieku, czy ty myślisz, że geodeta to jedyny specjalista, który wykonuje czynności eksperckie dla sądu czy organu? W dziesiątkach dziedzin sądy, prokuratura i organy administracji powołują biegłych. I myślisz, że zawierane są na tę okazję umowy cywilnoprawne? Nie, nie są. Wydaje się postanowienie o powołaniu biegłego i to z mocy tego postanowienia sądu czy organu biegły wykonuje swoje obowiązki. Nie ma żadnych umów cywilnoprawnych, bo przecież sąd nie będzie wikłał się w takie umowy. Byłby to absurd, bo w razie sporu co do wykonania opinii sąd musiałby wdawać się w spór cywilny przed sądem. Ale sąd, organ to nie są strony stosunku cywilnoprawnego z biegłym. Sąd działa jako organ władzy państwowej i nakłada na biegłego określony obowiązek. Nie ma tu dwóch równych stron. Nie ma umowy. Jest władcze postanowienie o powołaniu biegłego i władcze postanowienie o kosztach, w tym o wynagrodzeniu biegłego, na które biegły może złożyć zażalenie. Czemu inaczej miałoby być w przypadku geodetów?
  
 1 
odp: odp: Człowieku, czy ty myślisz ~ tego to jeszcze nie wiem. MNIE NAWET PODOBA SIĘ wciskanie prawa cywilnego, karnego, z Epidiaskopu, (cetera) w Organa Administracji Państwa. I w Samorządowe też. To tak; Nowak z ichniego Wydziału ma ładniejsze stringi to ja sobie włożę 2 pary. Taki zrozumiałem wpis powyżej. Fikołki znających się na rzeczy pseudoautorytetów co oni dla dobra Gmin, to ciekawy pasożyt na tkance Państwa. Falandyzacja to przy tym żłobek. Tam nie negowano ISTNIEJĄCEGO PRAWA. Tu wysiłek idzie na DZIAŁANIA POZAPRAWNE mobingiem (czy wrzaskiem) podawane do wierzenia. Tak jak stosowanie prawa geodezyjnego w Starostwie. Potem, To nie ja, To Oni! ?Sąd nie będzie wikłał się w umowy cywilnoprawne bo ` musiałby wdawać się w spór cywilny przed sądem? Och! Ujrzeć jak Sąd bije się z myślami! Powołanie biegłego w SC, Prokuraturze, Policji jest czym jak nie umową z której wynikają prawa i obowiązki obu stron i na podstawie. JASNYCH procedur bo powstałych z SZACUNKU DLA PAŃSTWA (zaledwie?). [brakło miejsca]
  
odp: odp: Człowieku, czy ty myślisz ~ (cd.) Tutaj Organ upoważnia geodetę do wykonania czynności rozgraniczenia. To jest władcze powołanie biegłego? Władcze ustalenie zapłaty? Że z czego? Nawet dobrze Kpa nie operujecie (na szczęście jest SKO), a chcecie stosować WYBIÓRCZE przepisy z KC, Kpc, KK, Kpk. GDZIE SĄ DELEGACJE USTAWOWE DO TEGO? Ale ok. Inni też pojmą dlaczego mnie to pasuje. ====Właściwie to miałbym też pytanie, bo poza czytaniem orzeczeń z Sądów administracyjnych jakoś nie mam rozeznania w stosowanych tam procedurach. Do wiedzy specjalistycznej to jak oni powołują biegłych? Mają może listę biegłych? Czy tylko tak sobie dzwonią po kumotrach. I w końcu jak im płacą, czy to raczej jakieś społeczne funkcje są?
  
odp: odp: A ja bym podał Urząd Gminy do sądu z roszczeniem o wypłatę należności A jak sąd powołuje geodetę to wykonania czynności technicznych w rozgraniczeniu? Rozpisuje przetargi, rozsyła oferty, zawiera umowy? Oczywiście, że nie. Wydaje postanowienie o powołaniu biegłego, a po skończonej robocie wydaje postanowienie o kosztach. I tyle w tej kwestii. Dokładnie tak samo należy postępować w postępowaniu rozgraniczeniowym administracyjnym. Nie mam pojęcia czemu organy tak nie postępują. Prawdopodobnie wynika to z nieznajomości k.p.a.
  
 1 
odp: odp: A ja bym podał Urząd Gminy do sądu z roszczeniem o wypłatę należności Pięknie, to co przeczytałem powyżej zabrzmiało dokładnie tak jak w opisywanym przypadku, czyli `geodecie zajęło to kilkanaście sekund`. Dla mniej zorientowanych fantastycznie brzmi takie upraszczanie sprawy. Czytaj `bicie piany`. Pytanie w czyim interesie? NIE MOżNA ?dokładnie tak samo należy postępować w postępowaniu rozgraniczeniowym administracyjnym?, bo nie ma do tego delegacji ustawowej, jak napisał ktoś powyżej. Pisał też coś o stringach. Zazdrości Pan garderoby? Najpierw trzeba sobie to obstalować na SWOJĄ miarę. Tak jak buty u szewca. Nie każdemu przystoi stroić się w taki sam model.
  
To i tak za mało Patrząc na finał tej sprawy, która będzie się jeszcze ciągnąć dla geodety uprawnionego to i tak za mało. Rozgraniczenia powinny się zaczynać od 10 tys. oczywiście za 2 punkty.
    6 
 11 
odp: To i tak za mało Sprawa dla geodety w ogóle się nie ciągnie, bo on już dawno temu dostał kasę od organu. Teraz trwa przepychanka między organem a stronami.
  
 1 
W obecnych realiach... Już mało kto chce się podejmować takich tematów a poza tym jest straszny niedobór geodetow uprawnionych z 2 zakresem, więc co się "sond" dziwi skąd taka cena? Dobry argument, że w terenie zajęło to kilka sekund... Bardzo dobry:-)
  
 1 
Też mi wyrok... W ponownym rozpatrzeniu sprawy, organ zwróci się do wykonawcy co się składa na tą cenę. Geodeta opisze ładnie składniki ceny rozbijając na np. koszty ośrodka, koszt zawiadomienia stron, dojazdu, amortyzacja sprzętu, dojazd i zarobek własny i jeśli te ceny są w miarę realne, żaden organ tego nie podważy. Organ w swoim orzeczeniu przytoczy te koszty i już... Kolejny wyrok, który pokazuje bezsens przepisów i generuje niepotrzebne koszty sądowe. Wolny rynek, słabe zainteresowanie geodetów tworzy taką cenę... a nie jakieś wyjaśnienia. Ofertę skierowano do 7 podmiotów a odpowiedział jeden. To chyba o czymś świadczy. Nie doczekamy się nigdy zmniejszenia biurokracji.
    3 
 9 
odp: Też mi wyrok... Przeczytaj co napisałeś i pomyśl nad własnym komentarzem do swojego wpisu. PiSzesz wolny rynek, brak zainteresowania ofertą i biurokracja. ??? A gdyby gmina skierowała zlecenie do lokalnego geodety za 4 tyś. zł to byłby krzyk, że korupcja lub nepotyzm ??? A dalej. Dlaczego żaden mierniczy kawosz nie przystąpił do zamówienia? W niedzielę Panowie bajdurzą sobie o Państwowym Gospodarstwie Baz Danych, tworzonym na wzór Wód Polskich, powołują się na niemiecki "Vermasung Zeit" cokolwiek to znaczy, wspominają Panią poseł"... Tą że Śląska co ma uprawnienia, taka czarna, no..., góralka..." .Tworzą nową koncepcję Gugik, a nie pocylają się nad istotą sprawy, to co???? No może skoro tak wybitni nie startują do "statutowych działań" miernicta polskiego realizowanego przez " specjalistyczne kancelarie miesięcznego RP" to upadek zawodu nie tkwi w biurokracji.
    4 
 4 
odp: odp: Też mi wyrok... Biurokrata to Ty nic nie zrozumiałeś.
    1 
 1 
odp: Też mi wyrok... Dlatego trzeba wprowadzić do ustawy Pgik taryfikator tyle i tyle za jeden punkt, dziękuję do widzenia. Inaczej za takie samo rozgraniczenie strony zapłacą 5 tysięcy a dwie gminy dalej 10 tysięcy. A na etapie sądowym dostanie 3 tysiące, bo sąd stosuje wynagrodzenie z rozporządzenia dla biegłych. A i jeszcze jedno - geodeta może sobie rozpisywać co mu się żywnie podoba, ale jeszcze zawyża koszty, to psim obowiązkiem organu jest to zweryfikować i nie przepłacać. Bo w końcu znajdzie się trochę bardziej rizgarnięta stroną i skutecznie podważy taką naciąganą kalkulacje. I wtedy gmina pokryje to z własnej kasy (a właściwe z kasy mieszkańców gminy). I może się zastanowi następnym razem..
    4 
 5 
odp: odp: Też mi wyrok... Ależ będziesz miał taryfikator dla Mierniczych Przygruntowych w przyszłej Agencji Katastru ale oni już nie będą zależeć od Upgik. Wprowadzony do Ustawy PGiK postulowany taryfikator przyda się do kontrolowania Służb powołanych tą Ustawą w ich radosnych poczynaniach pozazadaniowych. Szczególnie, że pozostaną one Tworem same dla siebie bo już w tej chwili mają tylko jakieś pseudo-zadania. Ale oczywiście psim obowiązkiem organu będzie to weryfikować. Czy przynajmniej ładnie pachną w swoim skansenie.
  
 1 
odp: to upadek zawodu nie tkwi w biurokracji -> a w tym, że żaden mierniczy kawosz nie przystąpił do zamówienia? Że też nie zauważyłem problemu mając go dosłownie przed oczmi. Jak to dobrze, że @Guli trącił ten `cymbał brzmiący` a echo poniosło, bo umarbym w nieświadomości mniemając, że upadłem zawodowo z powodu biurokracji. Panowie `mierniczy kawosz` ja tam nie chcę wiedzieć przez jakie okoliczności wspominają Panią poseł "... Tą że Śląska co ma uprawnienia, taka czarna, no..., góralka...". Po czemu, nie startują do "statutowych działań" miernicta polskiego a nie pocylają się nad istotą sprawy, to co???? Również ja teraz się pytam, po czemu tak? A jak już było sypanie głowy popiołem to trzeba jeszcze raz, bo tamtego nie widziałem!
  
Przychodzi Baba do Notariusza i pokazuje obrazek ... nieruchomości, działki, mieszkania. Notariusz pyta ...baba widziała, macała, lizała? Tak odpowiada baba! Notariusz podpisuje akt. Baba zdziwiona jak to? To nie wypada. Wypada i należy notariusz poucza cierpliwie. MARZENIE! Kto ma pilnować prywatnych granic? ... Prezydent, Wojewoda, Starosta, Burmistrz, Wójt! Każdy właściciel ma obowiązek chronić znaki graniczne jak niepodległości. Wstaje rano i pędzi sprawdzić czy mu wredny sąsiad znaków nie wykopał (jak takiego wrednego ma). Jak nie zna swojej granicy nieruchomości to ma prawo się rozgraniczyć. Starosta, jak wielokrotnie sędziowie uznali (sądy) mają co najwyżej ... rejestrować radosną twórczość pożal się boże wysokiej jakości specjalistów posiadających trudne do uzyskania wykształcenie, specjalistyczną wiedzę, kwalifikację i uprawnienia jeszcze trudniejsze do uzyskania.
    3 
 3 
odp: Przychodzi Baba do Notariusza niestety dzisiaj jest dokładnie tak, jak napisałeś: nabywca kupuje tylko numer działki (prawo własności tej działki). Nic nie wie o zasięgu tego prawa. To prowadzi wprost do: konfliktów między ludźmi, zamieszania z granicami, kosztów nieprzewidzianych i nie poprawia jakości danych w PZGiK. Wszyscy na tym tracą, bo nikt nie ma wiedzy. Czy nie można by, wzorem bardziej cywilizowanych krajów, wprowadzić ustawowego obowiązku stawanie do aktu notarialnego z protokołem granicznym w garści? Obojętnie kto będzie go trzymał w ręku... Wszyscy skorzystają :-)
    1 
 4 
SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI O NIEZNANYCH GRANICACH Jak skomentowaliby Państwo wprowadzenia do obowiązujących przepisów prawa obowiązku ciążącego na zbywcy nieruchomości, pozyskania z PZGIK zaświadczenia, o tym iż wszystkie punkty graniczne nieruchomości spełniają kryteria dokładnościowe lub obowiązku przedstawienia aktualnego protokół wyznaczenia/stabilizacji punktów granicznych jako załącznik do aktu notarialnego? Chodzi o sformułowania przepisów, które uniemożliwią obrót nieruchomościami, których punkty graniczne nie zostały określone z odpowiednią dokładnością lub zastabilizowane na gruncie.
    2 
 14 
odp: SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI O NIEZNANYCH GRANICACH Takie uregulowanie poprawi świadomość prawną Obywateli co do konsekwencji jakie wynikają z posiadania własnych nieruchomości. Jeżeli rolą Państwa jest ochrona własności prywatnej nie znaczy, że urzędnik ma pilnować prywatnych graniczników. Jeżeli nabywanie i użytkowanie nieruchomości odbywa się nieco frywolnie (inaczej niż seks, który traktuje się z nabożeństwem); to takie uregulowanie winno się być w czołówce pomysłów do rozpatrzenia na teraz. Zwłaszcza, że nie wymaga ono zmian systemowych, które jednak wymagają czasu na opracowanie. Zbywca nieruchomości powinien to mieć już dawno wyjaśnione więc taki przepis nie może być traktowany jak szykana. Powtarza się, że stan prawny nieruchomości określa dokument własności i granice oznaczone punktami gran. o stosownych atrybutach. Wypis z rejestru gruntów tych danych nie ma. Takie zaświadczenie wydawane łącznie z mapą z PZGiK z treścią precyzyjne opisującą punkty graniczne określające zasięgi własności powinno również być w zbiorze akt KW.
    1 
 6 
odp: SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI O NIEZNANYCH GRANICACH Oczywiście, że to powinno być. A obecnie często ktoś kupuje tylko zapisaną marnej dokładności powierzchnię w egib. To jest tak jakby kupił auto przykryte plandeką.
  
 3 
Sąd popełnił duży błąd Moim zdaniem Sąd popełnił duży błąd tłumacząc tą sprawę "wysoką ceną". Mamy wolny rynek i geodeta ma prawo dostać dokładnie tyle ile zażąda. Faktem jest i to widać z komentarzy, że wolny rynek rodzi swoje patologie, ale te będą się pojawiać w ten czy w inny sposób zawsze. Sąd orzekając wg. mnie nie miał prawa oceniać wysokości wynagrodzenia. Wg. mnie nie było nawet miejsca na podważenie procedury bo zapytanie poszło do aż 7 firm! Rozgraniczenia przecież nie robi się "co niedziela". Rozgraniczenia zawsze wiążą się to z kosztami, a te trzeba ponosić, kropka. Przychodzi specjalista to się mu płaci. Jak się nie podoba cena to można zawsze było się dogadać. A co do patologii. Ustanówmy w końcu Samorząd Zawodowy i określmy sami w jakich realiach chcemy pracować. Zamiast narzekać na patole we własnym środowisku ustalmy sami warunki pracy i współpracy między sobą. W ten sposób będziemy mogli ograniczyć patologie. Pozdrawiam
    5 
 8 
odp: Sąd popełnił duży błąd sąd popełnił duży błąd, ale nigdy nie przyzna się do tego .w każdym wyroku co do kosztów rozgraniczenia powołuje się na wyrok z 2006 .NSA w cyt. Powyżej uchwale (I OPS 5/06) nie przesądził,jakoby co do zasady w każdym przypadku wszyscy właściciele rozgraniczanych nieruchomościach mieli być obciążani kosztami postępowania rozgraniczeniowego, skoro w tezie uchwały użyto określenia, według którego ?Organ administracji publicznej, orzekając o kosztach postępowania rozgraniczeniowego na podstawie art. 262 § 1 pkt. 2 k.p.a., może (podkr. Sądu) obciążyć kosztami rozgraniczenia nieruchomości strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości? Tyl tylko że nikt niech wiedzieć tego słowa , >może. Więc nie jest to obligo do naliczeni kosztów często wymuszonych przez kapryśnego sąsiada. Ponadto gminy nigdy nie sprawdzają zasadności złożonego wniosku o rozgraniczenie. Każdy wniosek złożony do urzędu musi być uzasadniony.
    1 
 1 
odp: odp: Sąd popełnił duży błąd Sąd na podstawie 262 par 1 ust 2 kpa nie może obciążyć, zgodnie z prawem, strony kosztami rozgraniczenia. 262 par 1 ust 2 kpa§ 1. Stronę obciążają te koszty postępowania, które: "zostały poniesione w interesie lub na żądanie strony, a nie wynikają z ustawowego obowiązku organów prowadzących postępowanie" Z ustawowego obowiązku wójta/b/p wynika prowadzenie post rozgr. i z ustawowego obowiązku wójta/b/p wynika upoważnienie geodety. Zresztą jak wynika z niniejszej dyskusji, wszystkie próby i koncepcje sądowego rozliczenia kosztów są mniej lub bardziej poronione a próba cywilizacji postępowania administracyjnego w tym zakresie jest jedynie miarą desperacji sądów chroniącą finanse publiczne gmin.
    1 
 3 
odp: odp: Sąd popełnił duży błąd @perator Obowiązek ponoszenia kosztów rozgraniczenia wynika wprost z Kodeksu cywilnego. Czyli jest spełniona przesłanka z 262 kpa.
    1 
 1 
ale przeciez strony nie płacą geodecie tylko gminie , wie niech sie od geodety odp...
    2 
 5 
odp: ale Ale nikt się nie czepia geodety - Sąd ma uwagi go organu gminy. Tylko, że zaraz gminy będą oczekiwały w zapytaniach szczegółowych kalkulacji ceny - najlepiej w oparciu o rozporządzenie przywołane przez WSA, które ciągle ma zapisy o kartowaniu pomiaru, czy wykonywaniu wypisów z ewidencji gruntów przez biegłych z zakresu geodezji i kartografii.
  
 4 
odp: ale Tak jest. Nie dość, że mało kto chce to w ogóle robić, to jeszcze sąd pisze o cenach z jakiegoś zabytkowego rozporządzenia. Cóż, kompletny brak rozeznania - ale nie cen, tylko realiów rynkowych.
    1 
 3 
odp: odp: ale Prace dla sądu i organów to nie wolny rynek. Tak samo jak sekcja zwłok dla prokuratora czy praca tłumacza przysięgłego tlumaczącego zeznania świadka cudzoziemca. Zrozumcie to w końcu.
  
 1 
a ja to widzę tak. wniosek złożył jeden z właścicieli. gmina wysłała zapytania, dostała odpowiedź i wybrała wykonawcę. pomijam teraz cenę usługi. i jakoś nie przemawia do mnie w tym momencie stwierdzenie sądu, że gmina powinna wysyłać kolejne zapytania. ile? 20, 30...? ile zapytań wystarczyłoby dla sądu? a sama cena? wysoka, to prawda - i też rozumiem wyrok, który mówi: organie - nie bierz wszystkiego, co ci oferują? organie - dbaj o obywatela Kowalskiego, a w szczególności sąsiada jego. Ale, przecież dla sąsiada każde pieniądze - nawet 1000 zł - będą zbyt duże. No i co w tej sytuacji? Organ ma robić wywiad srodowiskowy przez gops, jakie są możliwości finansowe sąsiadów? a może udzielać zapomogę na ten cel? dobrze, że to polska, bo taki wyrok zablokowałby wszelkie prace rozgraniczeniowe. a tak, to niezawisły sąd w kozim bobku - w podobnej sporawie - orzeknie kiedyś na odwrót... i będzie spokój.
    1 
 20 
odp: a Oczywiście jest trochę racji w Twojej wypowiedzi i orzeczeniu Sądu, że nie można przyjmować wszystkiego jak leci z ofert firm. Proponowanie przepisów dot. postępowania cywilnego i zawartych tam stawek, gdzie biegli to najczęściej emeryci z doświadczeniem (tylko takich biegłych znam) gdy sprawa jest administracyjna to już chyba kuriozum. Na tej zasadzie to można zakwestionować każde zapytanie przetargowe, nawet gdy będzie kilka ofert. Jednocześnie nie można tych zapytań wysyłać nie wiadomo ile - to się kończy skargą na przewlekłość postępowania organu, który dostanie baty z drugiej strony. Dajcie człowieka, paragraf się znajdzie.
  
 3 
odp: odp: a A kto powiedział, że na czynności geodety w rozgraniczeniu trzeba robić przetarg? Czy na opinię grafologiczną albo sekcję zwłok prokurator też urządza przetargi? Jak myślisz? A na biegłego geodetę w rozgraniczeniu na etapie sądowym sąd urządza przetargi? Oczywiście, że nie. Po prostu powołuje biegłego i tyle. A wynagrodzenie ustala w postanowieniu a nie w umowie . I takie same zasady obowiązują w postępowaniu rozgraniczeniowym administracyjnym. Tyle że poziom wiedzy organów gminnych jest tak niska, że o tym nie wiedzą i urządzają te bezsensowne przetargi, podpisują niepotrzebne umowy i mają problem z ceną.
  
 1 
odp: a Może być jeszcze "lepiej". Wyobraźmy sobie z rozgraniczeniem jednego sąsiada ze wspólnotą, gdzie w bloku jest ponad 100 współwłaścicieli...
  
 1 
odp: odp: a właśnie mam taka pracę, gdzie linia jest określona przez 2 punkty od zachodu i 2 punkty od wschodu (na LPIS po modernizacji z fotomapy), sąsiadów trzech, to niewielu. Kłopotem jest to, że te punkty są od siebie o ~1100m (1,1km) a linia biegnie tak sobie po górach dolinach z zalesieniem pośrodku. Drugim, że obecna mapa jest skręcona do terenu. Problem powstał gdy jeden expert pokazał granice wg. Danych i wyszła sąsiadowi inwestycja o 3 działki dalej niż na tym co uważał za swoje. Na zapytanie ofertowe nikt się nie zgłosił a Urząd poradził stronom aby sami sobie poszukali, jak nadal tego chcą. A chcą bo się nie kłócą. Porządek jest im JUŻ potrzebny w zw. z usługami Banku. Na marginesie: sam nie wiem ile to będzie ostatecznie kosztować i strony też są tego świadome. Teraz jestem zmuszony (pewnie honorowo, toż w końcu Wyrok w imieniu Państwa) skorygować wycenę do sztuk punktów i zwrócić część zaliczki oraz zapomnieć o wyrównaniu do ceny po zakończeniu pracy.
  
 3 
odp: a Ironizując dalej, wójt razem ze stronami przed wszczęciem postępowania rozgraniczeniowego powinni pozwać starostę za zaniedbania ws. aktualności EGIB, które doprowadziły do powstania sporu granicznego i narażenia strony na koszty postępowania, starosta powinien pozwać WINGIKA że jego kontrole zostały przeprowadzone z nienależytą starannością, a na koniec przed rozgraniczeniem wszyscy powinni pozwać GUGIK i GGK, że nie zlecił przeprowadzenia modernizacji EGIB dla problematycznego obszaru.
  
 9 
odp: odp: a ~ cieszę się bardzo z powrotu do stanu sprzed, brakowało tego
  
BAREJA WIECZNIE ZYWY. Popłyneli. W mojej sprawie (NIE Z GEODEZJI) za zastępstwo przeciwnika przez radcę zapłacić należy ponad 2000. A w tej sprawie a)przepisy wskazane przez WSA dotyczą TYLKO spraw cywilnych, a nie administracyjnych b)z tych przepisów wynika że geodeta może sporządzić wypis z rejestru gruntów (!!!), pobrać za to 1,2% z 1789,42 czyli 21,50 pln w zaokrągleniu.Tymczasem wypis kosztuje 50pln-sporządza go Starosta;jest nawet wynagrodzenie za KARTOWANIE POMIARU (!!!) c)nawet przyjmując przepisy cywilne za właściwe to z nich wynika, że ustalenie granic do 4 punktów stanowi niecałe 30% z 1789,42 pln a więc około 600,00 złotych.Oczywiście można do tego wykonać mapę do 0,5ha za 52% z 1789,42pln czyli kolejne 900,00pln. Nie doczytałem tylko czy ta kwota 1789,42 to netto czy brutto bo jeszcze podatki dochodzą. Powodzenia geodetom oferentom do rozgraniczeń życzę. Ja nie zamierzam startować, aby po wykonaniu prac była kwestionowana umowa z wynagrodzeniem, zwłaszcza, że podatki już zostały odprowadzone.
    2 
 8 
odp: BAREJA WIECZNIE ZYWY. A moim zdaniem sąd ma rację. Nie może być tak, że organ w ciemno przyjmuje ofertę i bezkrytycznie godzi się na rzuconą przez wykonawcę cenę. Ŕównie dobrze wykonawca mógłby zawołać 7, 10, 15 albo 20 tysięcy. A organ by się zgodził. A dlaczego? Bo ma to w nosie, bo wie, że koszty przerzuci na strony. Więc hulaj dusza, piekła nie ma. A jeślwykonawca to zaprzyjaźniony ziomek geodety miasta czy wójta to stawka jest mniej więcej podwójna albo potrójna. Najbardziej przejrzystą sytyacją byłoby określenie w przepisach jasnego sposobu obliczania wynagrodzenia dla geodety i przyjęcie konkretnych, realnych stawek (mógłby być jakiś przedział kwotowy). Wtedy wszyscy wiedzieliby ile należy się geodecie - i strony, i organ i geodeta. I w końcu wprost zrównać geodetę z biegołym, żeby nie było wiecznych wątpliwości co do charakteru uczestnictwa geodety w postępowaniu, bo co sąd to inna koncepcja.
    18 
 4 
odp: odp: BAREJA WIECZNIE ZYWY. Jak zrobisz rozgraniczenie gdzie Cie z widłami albo z innym ciekawym narzędziem pogonią to porozmawiamy.
    1 
 13 
Do neutralny Nie bardzo rozumiem, co ma wprowadzenie jasnej regulacji co do sposobu ustalania wysokości wynagrodzenia geodety w rozgraniczeniu z atakiem widłami jakiegoś agresywnego właściciela? Teraz ryzyko jest mniejsze?
  
odp: BAREJA WIECZNIE ZYWY. stawki w w/w rozporządzeniu są stawkami brutto dla BIEGŁYCH NIEPROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ - DOSTAJĄ PIT na koniec roku stawkami netto (dolicza się VAT) w przypadku przedsiębiorców
  
 2 
odp: odp: BAREJA WIECZNIE ZYWY. To i tak dochodowy i zdrowotny trzeba odjąć jak działa się jako firma. Oczywiście pozostaje pytanie czy wogóle firma może podpisać umowę skoro organ upoważnia geodetę, a nie firmę :))
  
 1 
pytanie Ja mam takie pytanie jak sąd może decydować o wynagrodzeniu geodety ??? Czy my mamy w geodezji ceny urzędowe ???
    4 
 18 
odp: pytanie Sąd o tym wcale nie decyduje, nie oburzaj się tak. Sąd tylko poucza gminę (trochę mieszając co prawda przepisy z postępowania cywilnego i administracyjnego), że nie przeprowadziła rozeznania rynku przed wyborem oferty. Zawsze się dzwoni do geodetów ile mniej więcej założyć że coś będzie kosztować (żeby móc zabezpieczyć budżet), potem rozpisuje się zapytanie i zawsze trzeba sobie w tym zapytaniu zastrzec, że można odstąpić i jeśli kwota przekracza założony budżet nie bierzemy takiego gagatka. Inaczej prowadziłoby to do nadużyć i zmów cenowych zleceniobiorców, to proste.
    3 
 5 
odp: pytanie A powiedz jak to może być, że organ i geodeta podpisują między sobą umowę, decydując ile mają zapłacić strony. I ta umowa ma być święta, a strona ma potulnie się godzić na ustaloną cenę. Przecież to jest dopiero chory model.Wolne ceny to są na wolnym rynku. A wykonywanie roli biegłego czy quazibiegłego w postępowaniu administracyjnym to nie wolny rynek. W żadnej innej dziedzinie biegły, specjalista czy tłumacz przysięgły ani w postępowaniu administracyjnym ani karnym ani cywilnym nie działa w ramach umów wolnorynkowych. I nie ma powodu aby w geodezji było inaczej (choć środowisku geodezyjnemu często wydaje się, że jest wyjątkowe). Wynagrodzenie ma być adekwatne do nakładu pracy i realne czyli nie może rażąco przewyższać cen za porównywalne usługi. I zadaniem organu jest sprawdzić i wykazać czy wynagrodzenie geodety spełnia te warunki. I to właśnie bardzo słusznie zauważył sąd.
    8 
 3 
odp: odp: pytanie bardzo ładnie kolega to wykoncypował. Ja dodam od siebie, że zgodnie z literalnym brzmieniem art 262 k.p.a par.1 pkt 2. nie ma możliwości takimi kosztami obciążyć stronę.
    1 
 2 
odp: odp: pytanie art. 262 załatwia sprawę ale jest on problemem bo nie można wycofać złożonego wcześniej wniosku o przeprowadzenia postepowania rozgr. bo się stronie odwidziało. Jakie kryteria ma przyjąć Wójt aby ustalić zaliczki dla stron, zwłaszcza na jakiej podstawie? Wreszcie co dalej jeżeli jedna strona odpowie; odczepcie się bo ja wiem gdzie mam granicę. Czy Wójt ma moc stosowania przepisów z KC o dbanie o granicę i znaki graniczne? O! Co innego Ci od Starosty. Oni szybko to ogarną! Wg. wytycznych z GUGiKu, oczywiście.
    2 
 3 
odp: odp: pytanie no tak, powiedz notariuszowi o nakładzie pracy, gdy wszystkie dokumenty dostarczają strony. Cena zależy od wartości przedmiotu umowy a nakład pracy i koszty takie same. Czy onkologowi kasującemu 300zł za 5 minut rozmowy i podpisanie e-recepty na te same leki, co poprzednio. W takim razie cena rozgraniczenia również powinna być uzależniona od wartości nieruchomości, oprócz stawki minimalnej, to by może otworzyło niektórym oczy. Od lat powtarzam klientom, dla których moje usługi są rzekomo drogie, że zgodzę się na darowiznę gruntu, skoro nie mają gotówki, jakiejś jednej działki z kilku wydzielanych, to wybuchają śmiechem.
  
 6 
odp: odp: pytanie Oczywiście, że wybuchną śmiechem. Cała ta dyskusja tutaj ma swoje jakieś inne dno, dla którego cena jest przykrywką. Oferta poszła do kilku osób i została wybrana najkorzystniejsza. To o co chodzi. Nikt nikogo nie zmusza do posiadania nieruchomości. Tak samo jak do posiadania samochodu. Komuś może przyszło do głowy by Sądować się z mechanikiem o cenę za usługę? W końcu to własne cacko. Ja sam wybrałem taki jaki żona chciała. Ale już działkę, to można kupić jak kota w worku na mapkę z powiatu albo sam wypis z rejestru. I teraz Ci experci od Starosty mają być lepsi od Wójta czy nawet Prezydenta? Być może. Mają przecież swoje wypracowane przeświadczenie o tym. To podpowiadam, że ZPP może poprzeć takie pomysły. Podobnie jak potwierdził, że nie widzi nic złego w tym aby pracownicy Starosty dorabiali prywatnie. Takie niskie pensje mają! Ale czy akurat rozgraniczenia zrobią taniej? Wątpię.
  
 1 
pozamiatane Mniemam, że geodeta już dawno dostał kasę za robotę i ma w nosie wyrok sądu .... Może to nauczka dla organu , może lepiej byłoby zatrudnić uprawnionego w urzędzie , może wrzucić rozgraniczenia w przetargu rocznym ...może ...ale w sumie to nie mój problem...większość gmin w moim rejonie chce wskazania geodety przez wnioskodawcę i oświadzcenia o pokryciu kosztów postępowania ...nie zgodne z prawem ? a kogo to obchodzi...
    1 
 5 
odp: pozamiatane Oświadczenie przed postępowaniem? Niezły pomysł, ciekawe czy zgodny z przepisami bo gmina ma obowiązek przeprowadzić postępowanie, a co jeśli ktoś się nie zgodzi podpisać takiego oświadczenia?
    1 
 1 
odp: odp: pozamiatane Nawet to NSA usankcjonowało - moim zdaniem - wyrokiem I OSK 1351_20 - Wyrok NSA z 2020-11-24....ech te sądy
  
odp: pozamiatane Może się nawet okazać, że te 8 tysięcy było zasadne (choć w chyba w żadnej innej dziedzinie biegły tyle nie zarobi za tego typu czynności - chodzi o podobny czas, nakład pracy itd.). Tyle że organ ma wiedzieć dlaczego płaci tyle a nie mniej czy więcej. Bo musi pamiętać, że te koszty finalnie poniosą strony. Więc jeżeli bezrefleksyjnie podpisuje umowy na każďą zarządzaną przez geodetę kwotę, to nieci płaci sam skoro jest taki rozrzutny i niefrasobliwy i nie potrafi nawet w uzasadnieniu postanowienia o kosztach wykazać zasadności wypłaconego geodecie wynagrodzenia a jedyny argument organu jest taki - bo tyle zaśpiewał geodeta, więc tyle mu wypłaciłem.
    2 
 5 
Prosty rachunek Zgłoszeni 100zl Zawiadomienie 22zl Benzyna i amortyzacje 378zl Za to że wiem gdzie wbić te pieprzone dwa kołki 7500zl Dziękuję, dobranoc
    4 
 17 
odp: Prosty rachunek w którym PODGiK-u są takie opłaty. W moich są wyższe. Jak prawidłowo wykonać rozgraniczenie pobierając- kupując minimalny zakres?
    2 
 7 
odp: odp: Prosty rachunek Przecież dostajesz wszystko z zakresu. W 1ha nie zmieścisz granicy o 2 punktach, zapewnie niewiele od siebie oddalonych? Za co ty chcesz więcej w ośrodku płacić?
  
 1 
PROBLEMY ROZGRANICZENIOWE Powyżej opisana sytuacja bardzo dobrze uzasadnia konieczność podjęcia pilnych reform dotyczących prawa geodezyjnego, w tym rozp. ws. rozgraniczeń. Aktualnie obowiązujące przepisy nie pozwalają na sprawne przeprowadzenie postępowania rozgraniczeniowego; rodzą wątpliwości w sprawie trybu wyboru i powoływania geodety uprawnionego przez wójta; są źródłem problemów z wyceną, rozliczeniem i podziałem kosztów rozgraniczenia; dają wójtowi wiele praw pomimo iż bardzo często nie ma on żadnej merytorycznej wiedzy do oceny i analizy materiałów będących podstawą postępowania; rodzą pytania czy geodeta uprawniony podczas postępowania rozgraniczeniowego ustala przebieg granicy (linii) przy ustala położenie punktów granicznych które tworzą linie graniczną (punkty) oraz jakie ma to znaczenie dla biegu postępowania w przypadku tzw. wielomiedzy, a także atrybutów punktów granicznych. Skłaniam się także ku zdaniu, że postępowania rozg. powinny zostać przeniesione z gmin do powiatów.
    5 
 9 
odp: PROBLEMY ROZGRANICZENIOWE Profesor, przestań bredzić. Chyba że jesteś Profesor Szumowski albo Horban to możesz ale zmień temat.
    5 
 8 
odp: odp: PROBLEMY ROZGRANICZENIOWE Jeżeli ma Pan/Pani inne zdanie zachęcam do opublikowania go w komentarzu. Bardzo chętnie przeczytam inne spojrzenie na sprawę i potrzebne zmiany. Jeżeli natomiast ze względu na wiek lub aktualną sytuację zawodową lubuje się Pan w malkontenctwie zachęcam do kontaktu z pewnym tygodnikiem mierniczo-geodezyjnym, gdzie podczas niedzielnej transmisji będzie mógł Pan wyartykułować wszelkie trapiące branżę problemy.
    3 
 6 
odp: Panie Profesor, to już nie intrygi polityczne a teraz jest Pan specem od reformy Prawa? Nie lepiej zacząć pisać pamiętniki, jeżeli wnuków Pan nie lubi? \ Panie Profesor, (ANEKS) Ma Pan teksty, jakby życiorys Tow. Wiesława przyswoił z mlekiem matki. Jednak niezarzucił mi Pan błędu. Celowego przyznam. Cytat pochodził z mowy Towarzysza do aktywu partyjnego na Żeraniu we wrześniu 1957r. Redakcję `Po prostu` zamknięto 2 października. Jaki ma to związek z Politechniką? Kto udzielał się w `Po prostu`? Zaś link i data 1956r. był do mowy Gomułki po objęciu Pontyfikatu i na Placu Defilad. \ Ręaguję na Pańskie postulaty alergicznie, bo mnie po prostu obżydzeniem napawa mieszanie w politykę zawodu naukowo-technicznego jakim jest geodezja, z jej początkami w starożytnych Atenach. Niektórzy chcą się spierać, szukając mierzenia ziemi już u Sumerów, ale tu akurat nie jestem fanatykiem.
    3 
 3 
odp: PROBLEMY ROZGRANICZENIOWE A co takiego wiedzą powiat czego nie wiedzą gminy? Może Nas Pan oświeci, jakież to problemy ma Wójt z rozgraniczeniem, kosztami i innymi rzeczami, a Starosta już nie będzie miał. Może tak bliżej, jakie problemy z ustalaniem ma Profesor bo ja robię ok 10 rozgraniczen rocznie i jakoś nie mam problemów z rozporządzeniem.
    1 
 6 
odp: PROBLEMY ROZGRANICZENIOWE To co napisał Profesor to są bardzo cenne uwagi. Problemami kosztów rozgraniczenia zajmowałem się przez 12 lat, orzekając w SKO i właściwie od zawsze kwestia ta budziła problemy. Po prostu GUGiK od lat umywa ręce od przygotowania kompleksowej regulacji kosztów czynności geodety, sposobu jego powołania do sprawy oraz charakteru jego uczestnictwa. Przez lata wszyscy udawali, że temat kosztów nie istnieje, bo właściciel sam wynajdował geodetę i go opłacał a organ takiego geodetę upoważniał. Tylko, że rodziło zastrzeżenia o do obiektywizmu geodety, co druga strona sporu b.często podnosiła i b.często miała rację. Widziałem nawet takie postępowanie, w którym upoważniony został ojciec jednej ze stron. Wojt uznał, że geodeta to nie biegły i że w związku z tym nie stosuje się przepisów o wyłączeniu. Jeszcze 10 lat temu tak to wyglądało w dużej części gmin. Teraz często organ płaci tyle, ile żąda geodeta, nie zastanawiając się nawet czy to odpowiednia cena, bo i tak za wszystko zapłacą strony.
  
 4 
to juz nawet nie jest zabawne tylko śmieszne Problem nielogiczności, niespójności, "przysłowiowego kombinowania jak koń pod górę" przez sądy (i organ) przy określeniu kosztów przeprowadzenia rozgraniczenia wynikają z z faktu nie dopuszczenia do siebie możliwości takiego rozwiązania aby to organ pokrywał koszt rozgraniczenie. Wynika to wprost z (art. 22 ust 1 pkt 2 k.p.a.) a także wykładni historycznej i komparatystycznej norm związanych z kosztami postępowania rozgraniczeniowego. Takie sztuki wyczyniane przez Sądy można zrozumieć, inaczej każda gmina zostałaby zrujnowana finansowo, no ale to już jakieś 30 lat jak można było to uregulować ustawowo w dość prosty sposób.
  
 6 
odp: to juz nawet nie jest zabawne tylko śmieszne * errata (art. 262 ust 1 pkt 2 k.p.a.)
  
 3 
odp: to juz nawet nie jest zabawne tylko śmieszne Problem w tym że przepisy upraszczające cokolwiek i ograniczające władzę administracji rodzą się w strasznych bólach bo są wbrew DNA ludzi pchających się do koryta.
  
 5 
Kto płaci? Tutaj stroną skarżącą jest osoba prywatna, która musi zapłacić za rozgraniczenie, którego nie chciała. Nic dziwnego, że walczy o swoje pieniądze.
    1 
 12 
odp: Kto płaci? i to jest dobre zobrazowanie problemu z innej strony, bo nikt normalny nie będzie negował ceny za usługę, chodzi o to, że płacą obaj po równo, chociaz to tylko jednemu z nich nie pasuje granica. sąsiad nie ma problemu z granicami... niedźwiedzia przysługa :)
    1 
 7 
odp: Kto płaci? Należałoby zmienić rozp.rozgr. i normalnie urynkowić rozgraniczenia i problem znika. Wójt niech sobie upoważnia i nadzoruje ale już kwestie ekonomiczne pozostawić stronom i geodecie. Po co nieudolny pośrednik generujący problemy i patologię. A strony niech się sądzą potem ewentualnie o zwrot kosztów geodety jeżeli ostateczna racja (krzywda) jest po stronie osoby która się wykosztował bo miała uzasadnione podejrzenie że coś nie gra z jej terenem. Tak jest w krajach normalnych. U nas póki co przeetatyzowane socjalistyczne państwo zwalcza problemy które samo generuje i które nie są znane w innych systemach.
    3 
 6 
odp: odp: Kto płaci? do Kokosz a ile zrobiłeś rozgraniczeń, chyba nie za bardzo wiesz o czym piszesz
    3 
 2 
odp: odp: Kto płaci? wystarczy, ze zna tych co robili :D
    2 
Bardzo dobry i ciekawy przypadek, który mam nadzieję wyewoluuje do rzeczowej dyskusji na temat cen za usługi i kosztów wykonywania tych usług. Btw: uzasadnienie składu sędziowskiego jest tak naiwne, że student 2 roku prawa to obali w następnej instancji... Ceny usług porównać do tego archaicznego rozporządzenia opartego o cenę kwintala zboża... No żesz kurde! ;-))
    2 
 12 
HEHE Jako biegły uśmiałem się z tego, że wyliczenia z rozporządzenia o wynagrodzeniu dla biegłych miałyby być tu jakąkolwiek referencją. Nie zastanowiło Wysokiego Sądu dlaczego na opinię czeka rok i dlaczego jest 5 biegłych w Okręgu? Ano właśnie dlatego. Przykład - do 4 punktów to wartość wg tego rozporządzenia 9,75% kwoty bazowej która wynosi od lat 1789,42 xDDDD no łatwo policzyć.
    1 
 12 
Tanio Nikt jednak nie zwrócił uwagi, że to wcale nie jest drogo. Rozgraniczenie to czynność specjalistyczna i warta tyle ile chce za nią geodeta. Nie mamy obowiązku brać zleceń za mniej niż żądamy. To, że zgłosił się jeden też o czymś świadczy ;-) Podobnie jest z innymi cenami. Gdybyśmy za mapy wołali 3-4 tysiące też byśmy je wykonywali bo klient ich po prostu potrzebuje. Niewielu to jednak jest w stanie pojąć.
    2 
 28 
odp: Tanio bo rynek w Polsce tworzą urzędnicy, a wykonawcy tylko się dopasowują :D .. tak to wynika z komentarzy tutaj na forum
    2 
 11 
Zgadzam się z tobą niestety. Rynek kształtują urzędnicy. Szczególnie ci z pożal się Boże z tzw. służby geodezyjnej, dorabiający w godzinach i po godzinach. I to nie tylko w drobnicy. W zasadzie nie robią tylko, z uwagi na ryzyko rozgłosu, rozgraniczeń administracyjnych, bo już jak biegli sądowe jak najbardziej. Po to wylobbowano wyjątek o niekonieczności posiadania firmy przez biegłych. Dla urzędnika psia stawka dla biegłego nie jest taka psia jeżeli wszystko co możliwe ogarnie w godzinach urzędowania i na koszt podatnika. Znam gościa co i na teren, jako biegły, sobie delegacje wystawia w starostwie. Kolejna systemowa patologia.
    1 
 8 
przepraszam jaśnie pana No i pięknie. A jeśli nikt się nie stawił do "rozgraniczenia" i trafił się jeden z ceną taką jak chciał? Przecież to właśnie wolny rynek, to o co pan sędzia, pewnie ochoczo krzyczał na wiecach obrony demokracji, kodu i innych ostatnich wydarzeń. Powinien jeszcze ocenić ceny chleba, tynkarzy, murarzy itd. Geodeci, w oczach sądu musimy robić za DARMOSZKĘ! BTW. kiedy ceny "biegłych" wzrosły znacząco? Bo jeden kolega po fachu, to mówił, że przestaje się opłacać dla sądu.
    4 
 13 
wszyscy za to płacimy... Sąd uchylił..., więc gmina raz jeszcze "pozyska" informację o kosztach od innych firm. Zaraz okaże się że ten geodeta zrobił to po kosztach, bo inni wycenią taką usługę wyżej. Gmina za namową sądu do kosztów doliczy "inne koszty bezpośrednio związane z rozstrzygnięciem sprawy" i zażąda od właścicieli jeszcze wyższych opłat. Tak zapewne się ta sprawa zakończy...
    3 
 5 
odp: wszyscy za to płacimy... Ciekawe czy w następnym przetargu ktokolwiek wystartuje. Szczerze wątpię, przecież wycena znów może się komuś wydać rażąco wysoka i niesprawiedliwie naliczona :)
    2 
 3 
odp: wszyscy za to płacimy... Uchylił, ale tylko decyzję o nakazie płatności. Nie rozgraniczenie... Drugiego nie będzie :-)
  
 4 
odp: odp: wszyscy za to płacimy... Nie wiem skąd pomysł o uchyleniu rozgraniczenia? Powyżej pisałem tylko o ponownym wyliczeniu kosztów przez gminę... Były koszty, więc gmina będzie musiała ponownie wydać decyzję obciążającą kosztami strony
  
 2 
Jak dzieci we mgle... :) Administracja, sądy, prawo ... Geodezyjny Trójkąt Bermudzki. A co do samej sytuacji. Przypomina mi się jak znajomy zapytał mnie ile kosztuje u mnie wbicie jedego kołka. Ponieważ domyślałem się dalszego toku rozmowy to powiedziałem mu, że dla niego zrobię to za darmo. Ucieszył się. Ale... dodałem... musisz mi pokazać gdzie mam ten kołek wbić. Kurtyna. ;-)
    1 
 26 
odp: Jak dzieci we mgle... :) W samo sedno. Brawo
    1 
 8 
Sont Czy suweren może kwestionować wysokość wynagrodzenia sontu? Większość spraw w sondzie jest o marchewkę i śledzika. Czy zatem zasadne jest aby to suweren mógł ustalic wysokość wynagrodzenia sondy? Tym bardziej że powszenie wiadomo jak intensywnie pracują sędziowie i piękne sędziny. Czy sontd nie powinien szczegółowo opisywać za co otrzymuje wynagrodzenie? Suweren nie może bezkrytycznie przyjmować rachunków wystawionych przez upoważnionych geodetów, dlatego powinien dokonać weryfikacji kosztówsondtow.
    2 
 15 



zobacz też:

WSA wyjaśnia, jak uzasadnić negatywny protokół weryfikacji

Dokładność i precyzja przy weryfikacji prac geodezyjnych ma niebagatelne znaczenie...

Co może zrobić geodeta, gdy PODGiK odmawia etapowania?

Czy w sytuacji, gdy starosta odmówi etapowania pracy geodezyjnej, jej wykonawca ma...

WSA o poprawnej dwuinstancyjności weryfikacji pracy geodezyjnej

Co w praktyce powinna oznaczać dwuinstancyjność weryfikacji pracy geodezyjnej przez...


wiadomości

EU-MAXNET Sp. z o.o.
WARSZAWA

Przedstawiciel firm GINTEC, SPHEREFIX, SANDING, FJDynamics oraz HEMISPHERE GNSS. Firma MAXNET Lech Wereszczyński oferuje szeroką gamę profesjonalnych urządzeń/systemów pozycjonowania GNSS firm GINTEC, SPHEREFIX, SANDING, FJDynamics oraz HEMISPHERE...

GEOPRYZMAT
RASZYN

Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny instrumentów firmy Pentax, Kolida i innych.
    poprzedni miesiąc następny miesiąc
ponwtśroczwpiąsobnie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
282930
strzałka w dółnadchodzące wydarzenia
2025-04-07 | ON-LINE
Otwarte seminarium nt. wykorzystania danych Copernicus
Centrum Badań Kosmicznych PAN oraz Instytut Geodezji i Kartografii zapraszają na seminarium on-line...
więcej
2025-04-14 | WARSZAWA oraz ONLINE
Wykorzystanie wieloźródłowych danych przestrzennych oraz metod wizualizacji wyników pomiarów
„Wykorzystanie wieloźródłowych danych przestrzennych oraz metod wizualizacji wyników pomiarów...
więcej
2025-04-14 | ON-LINE
Zieleń w planowaniu przestrzennym i procesie rewitalizacji - uwarunkowania prawne
Spotkanie przeznaczone jest dla przedstawicieli gmin z terenu całego kraju. Program webinarium:...
więcej
2025-04-25 | POZNAŃ
Geograficzne aspekty badań nad krajobrazem, turystyką i rekreacją oraz planowaniem przestrzennym
Konferencja naukowa pt. Geograficzne aspekty badań nad krajobrazem, turystyką, rekreacją oraz...
więcej
2025-04-28 | KRAKÓW
XIX Ogólnopolska Konferencja Studentów Geodezji 2025
W dniach 28–29 kwietnia 2025 r. na Uniwersytecie Rolniczym im. Hugona Kołłątaja w Krakowie...
więcej
2025-05-12 | WARSZAWA oraz ONLINE
Automatyczne generowanie map z BDOT10k; w porównaniu do generowania z OpenStreetMap
„Automatyczne generowanie map z BDOT10k; w porównaniu do generowania z OpenStreetMap”...
więcej
strzałka w dół zobacz pozostałe
Skanowanie szlaku kolejowego
play thumbnail
czy wiesz, że...
strzałka w dół Czy wiesz, że
Ziemia przemieszcza się po swej orbicie z prędkością 29,8 km/s?
następny
strzałka w dółGeoludzie
Wojciech Pachelski (1939-2018)

Wojciech Pachelski (1939-2018)
Naukowiec, nauczyciel akademicki, specjalista w zakresie opracowania danych pomiarowych w geodezji i kartografii oraz modelowania informacji geograficznej. Urodził się w kwietniu 1939 r. w Warszawie. Był absolwentem stołecznego Technikum...
więcej

strzałka w dółGeodaty
2600 p.n.e.
W Egipcie pojawiają się pierwsze instrumenty pomiarowe - pion zawieszony na drewnianej ramie kształcie litery A lub T.
następny

© 2023 - 2025 Geo-System Sp. z o.o.

O nas

Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp.

Historia

Portal Geoforum.pl został uruchomiony przez redakcję miesięcznika GEODETA w 2005 r. i był prowadzony do 2023 r. przez Geodeta Sp. z o.o.
Od 2 maja 2023 roku serwis prowadzony jest przez Geo-System Sp. z o.o.

Reklama

Zapraszamy do kontaktu na adres
redakcji: geoforum@geoforum.pl

Kontakt

Redaktor prowadzący:
Damian Czekaj
Sekretarz redakcji:
Oliwia Horbaczewska
geoforum@geoforum.pl
prześlij newsa

facebook twitter linkedIn Instagram RSS

RODO
polityka prywatności
mapa strony
kontakt
reklama