wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-11-29| Geodezja, Prawo

WSA o konieczności dołączania szkicu polowego

Czy szkic polowy należy traktować jako obowiązkowy element operatu technicznego ? głos w tej sprawie zabrał niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach.


WSA o konieczności dołączania szkicu polowego

Sprawa dotyczyła pracy polegającej na opracowaniu mapy do celów projektowych. Opracowanie zostało zweryfikowane z wynikiem negatywnym, gdyż nie zawierało szkicu polowego. Urząd uzasadniał to zapisami standardów geodezyjnych, a także stanowiskiem głównego geodety kraju oraz tym, że bez szkicu polowego wykazy współrzędnych nie mogą spełniać swojej roli.

Wykonawca nie zgodził się z tym argumentami. Stwierdził m.in., że stanowiska GGK nie stanowią obowiązującej wykładni prawa. Zauważył ponadto, że zgodnie z § 36 ust 4 rozporządzenia ws. standardów geodezyjnych ?operat techniczny zawiera: (...) 4) mapę porównania z terenem i szkice polowe, jeżeli zostały wykonane?. Decyzja o konieczności wykonania szkiców polowych należy zatem do wykonawcy, a w rozpatrywanej sprawie szkiców polowych nie wykonano ze względu na wykorzystanie do pomiaru drona i uzyskanie ortofotomapy z niskiego pułapu.

W tym miejscu należy podkreślić, że od 31 lipca br. przytoczony przepis ma inne brzmienie. Dotychczasowe brzmienie punktu 4 zamieniono na frazę ?mapę porównania z terenem?. Punkt 5 zmienił z kolei brzmienie z ?wykazy pomierzonych lub obliczonych współrzędnych punktów szczegółów terenowych? na ?wykazy pomierzonych lub obliczonych współrzędnych punktów szczegółów terenowych, a także szkice jednoznacznie ilustrujące rozmieszczenie tych punktów i powiązanych z nimi szczegółów terenowych?. Jak uzasadniali tę zmianę autorzy nowelizacji, jest ona odpowiedzią właśnie na wątpliwości dotyczące załączania do operatu szkiców polowych w przypadku wykonywania pomiarów.

Ale przed WSA wykonawca przedstawił też inne argumenty, które miały świadczyć na jego korzyść. W jego ocenie w żadnym obowiązującym akcie prawnym nie jest wskazany związek wykazu współrzędnych z mapą porównania z terenem i szkicami polowymi. Geodeta ocenił też, że do aktualizacji baz PZGiK wystarczyć powinien przekazany przez niego plik GML. Sęk w tym, że urząd nie jest przygotowany technologicznie ani organizacyjnie do obsługi tych plików, stąd usiłuje wbrew przepisom prawa wymusić na skarżącym sporządzenie szkiców polowych ? argumentował wykonawca.

Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego nie zgodził się jednak z tą argumentacją. W jego ocenie nie budzi wątpliwości konieczność dołączania przez wykonawcę pracy geodezyjnej do operatu technicznego szkicu polowego każdorazowo w przypadku wykonania pomiarów sytuacyjnych lub/i wysokościowych. Brak szkicu polowego uniemożliwiłby w konsekwencji prawidłowe odczytanie i wykorzystanie dołączonych do operatu obligatoryjnych wykazów pomierzonych lub obliczonych współrzędnych punktów szczegółów terenowych. Szkice polowe zawierają również miary czołowe oraz inne istotne informacje opisowe dotyczące przeprowadzonego pomiaru oraz terenu. Nie byłaby także możliwa skuteczna weryfikacja przekazanych dokumentów (operatu technicznego i zbiorów danych) pod względem spójności z bazami danych. To właśnie ze szkiców wynika, jakie elementy prowadzonych przez starostę baz danych zostały zmienione lub zmodyfikowane w wyniki przeprowadzanego pomiaru oraz w jaki sposób. Brak szkicu polowego w operacie technicznym utrudni lub wręcz uniemożliwi dokonanie weryfikacji w tym zakresie ? podkreśla ŚWINGiK.

W wyroku z 18 października br. (sygn. akt II SA/Gl 531/21) WSA w Gliwicach oddalił skargę wykonawcy.

W uzasadnieniu sąd zwrócił uwagę, że sam ustawodawca oddzielił operat techniczny od plików służących do aktualizacji odpowiednich baz danych zasobu. Ponadto zdaniem składu orzekającego z obowiązujących wówczas przepisów wynika jednoznacznie, że operat techniczny winien być sporządzony w ściśle określonej formie i zawierać wszystkie elementy określone w § 36 rozporządzenia. Jednocześnie § 36 pkt 4 rozporządzenia nie można stosować w oderwaniu od jego § 36 pkt 5. Powyższe przepisy należy interpretować przede wszystkim względami celowościowymi, a celem prawidłowej weryfikacji jest ? w ogólności ? utrzymywanie PZGiK w stanie aktualności?.

Orzeczenie nie jest prawomocne.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Szkic polowy. Sądy administracyjne nie powinny orzekać merytorycznie w sprawach geodezji. Tylko w zakresie procedur administracyjnych.
 11 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Szkic polowy. A to ciekawe, a niby dlaczego ? Mamy jakiś zapis w konstytucji mówiący o władzy sądowniczej ograniczonej do nie geodezji, bo chyba nie zauważyłem ?
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Szkic polowy. To nie jest zagadnienie merytoryczne tylko formalne. Przedmiotem nie jest co było na szkicu tylko to, czy ma być albo nie być. Dlatego WSA się tym zajął.
 5 
zgłoś
odp: Szkic polowy. Szkic polowy przy mapach numerycznych do celów projektowych czy inwentaryzacji obiektu budowlanego to jest kurczę cofanie się wstecz
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Szkic polowy. Cóż taki przepis. Dura lex, sed lex jak by powiedział klasyk.
zgłoś
odp: odp: Szkic polowy. to jest cofanie się wstecz i to nawet do tyłu. To nie jest jakiś przepis, który powstał nie wiadomo kiedy. To nie biblia ani nie święte tezy ojców założycieli, praprzodków. To celowe działanie, świadomy ruch pewnych osób, tu i teraz za tym lobbujących. Podobno (nie wiem tego na pewno) dlatego, że nie wszędzie jest jeszcze mapa numeryczna i możliwość przekazywania plików gml, że nie wszyscy urzędnicy ogarniają komputer jeszcze w takim stopniu, żeby sprawdzać operaty (tak, oni wciąż sprawdzają operaty a nie nie weryfikują dane). Całkiem niedawno wykonany, żeby ten przepis się stał i teraz jest to taki niby święty i niewzruszony fundament fundamentalny. Uświeccona tradycja. Dziękujemy! Dziękujemy Dziękujemy! Hamulcowym... równaj w dół, do gorszego! A takim postępie ciągle marzę!
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: Szkic polowy. Też uważam, że dokument mógłby być zbędny. Problemem jest jednak to, że dopóki pliki GML czy inne zawierające dane numeryczne, wbrew niektórym widzianym przeze mnie spisom dokumentów czy treści, nie staną się częścią operatu technicznego, to takowy operat, bez szkicu polowego pozostanie niekompletny. Nie da się bowiem wówczas, z samego operatu, który nie ma pliku, określić relacji geometrycznych obiektów, ani czym były poszczególne pomierzone punkty. Tak jest w moim przekonaniu, ale nie uważam się za alfę, omegę czy inne takie, oraz nie znam "ducha przepisu" przekazywanego na konferecjach, ostatnio przez internet niczym Kaszpirowski.
zgłoś
odp: odp: Szkic polowy. Dlaczego zatem można było dodać ponownie obowiązek dołączania szkicu a nie dodano zapisu, że pliki danych wchodzą w skład operatu? I to nawet nie musi być GML. Przecież po aktualizacji bazy wystarczy plik txt z pikietami, które będą idealnie pasować do mapy. Można sobie powiększać, wyszukiwać, podświetlać. Bo nie wyobrażam sobie, po prostu nie przyjmuje do wiadomości, że aplikacja do prowadzenia baz nie ma możliwości wyświetlania stanu bazy na dany dzień z historii, nawet jak nie potrafi zwizualizować zmiany dokonanej danym operatem? Jeśli tak jest to... kto to kupił za publiczne pieniądze, co to za specjaliści są w tych urzędach? Czy ktoś kiedyś za to odpowie finansowo, bo łatwo policzyć, że czas stracony na robienie szkiców przez geodetów i ich pracowników to milionowe koszty w skali roku, które musi ponieść "nasza" branża? Tylko w skutek tej nieudolności służb we wdrażaniu cyfryzacji wyników prac? Chciałbym być taki neutralny, ale chodzi też o moje pieniądze, nie mam tego komfortu
zgłoś
Jak już geodeci oddają do sądów a sądy się w ogóle zajmują sprawami typu czy w operacie geodezyjnym ma być szkic polowy to jesteśmy jako geodezja i całe państwo już nie na dnie ale pod nim
 24 
odpowiedz zgłoś
odp: Jak właśnie robimy odwierty
 5 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Jak I kto za to płaci ? Pan płaci , Pani płaci... społeczeństwo płaci.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
do lex - Pan może Pani "lex" zdaje mi się z wykształcenia technik geodeta a może inżynier a nawet magister inżynier a takie "BYKI" ortograficzne sadzi. Zadaję pytanie: jak napisała taka osobą maturę? Jaka niesprawiedliwość się wdarła- szkic trzeba wykonać? Archiwalne szkice aż chce się przeglądać, gdzie była czytelna, piękna cyfra i litera a dzisiaj jak nie drukarka to pożal się Boże wypociny podobne dziecka z podstawówki. Roszczeniowi ludzie
 13 
 18 
odpowiedz zgłoś
nie dostrzegłoś chyba, że ten niby błąd, to celowy zabieg. w Polsce raczej trudno znaleźć sąd, ale sond znajdzie się wszędzie. urzędnicy tworzą idiotyczne przepisy po to, aby mieć czym się zajmować przez dekady. najpierw sami sobie zmieniają przepisy, a potem się podniecają, że zmiana wymusi tyyyyyle pracy... i tak zabawa w "pracę" trwa w nieskończoność, a przy tym płacze i lamenty, że mało się zarabia, a samochody takie drogie, mieszkania takie drogie... a wziąć się do roboty, pasożyty. :-D
 5 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: nie "Urzędnicy" - jak określasz, nie tworzą prawa, tylko muszą je egzekwować. Nieraz wbrew zdrowemu rozsądkowi i przekonania. Mają jednak nad sobą pręgierz kontroli, gdzie kontrolujący z wojewódzkiej inspekcji nie wykazują się zbytnim wnikaniem w sprawę, warunki terenowe itp. tylko przepis prawny i koniec.
 6 
zgłoś
odp: ... przed laty kolega powiedział mi pewną rzecz i miał rację. " Skończona szkoła, zdana matura do czegoś zobowiązuje i świadczy o Tobie. Szanuj swój język. Nie ważny czas, sytuacja, czy tam jeszcze co, zdana matura zobowiązuje". Poza nawiasem, jeśli marzeniem jest drogie mieszkanie, drogi samochód należy dobrze, dokładnie wykonać pracę i pobrać konkretne pieniądze. Dzisiaj wykonujemy szybko, byle jak aby po łebkach aby skasować pieniądz, i więcej (taniej) zrobić niż kolega.
 1 
zgłoś
O!-sond, O!-shop, O!-PZGIK archiwalne szkice chce się przeglądać? Z syt-wy, mdcp? Tylko po co, jak nie dla hobby? Mnie się nie chce. Jak kto jest taki entuzjasta-filatelista, to niechże sobie przegląda archiwalia. Ale po co zmuszać dziś kogokolwiek do robienia tych pseudo szkiców PO narysowaniu obiektowej mapy (naprawdę robimy to i wywiad na końcu)? Nawet archiwalna instrukcja techniczna zakładała, że oryginały szkiców są potrzebne tylko do czasu wkreślenia zmian na pierworysy. Fakt, wtedy miało sens ich rysowanie, bo posłużyły do wprowadzenia pomiarów do mapy numerycznej. Z tym, że nie wszędzie, bo raczej zdigitalizowoano pierowrysy. Części pomiarów (np. rzędnych przewodów) nie kartowano i do dziś tak się robi. Ale teraz wciąż te pomiary są w bazie jako punkty (tylko bez etykiety). Bo stare mapy, kreślone przez wykonawców, to się oglądało. Teraz na te wydruki z powiatowej numeryki, wyroby mapopodobne, nie da się patrzeć. Etykiety się nakładają, edycja do niczego. Jak można to upubliczniać? I po co te szkice?
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: do lex - ha ha ha, które szkice chce się tak oglądać? chyba nie te z lat 50-tych i 60-tych z założenia ewidencji. Naprawdę się trzeba napocić aby coś z tego odczytać (błędne czołówki lub ich brak to norma).
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: do lex - nie twierdzę że zawierają błędy, jednak gdy dokładnie się przegląda można odnaleźć np. na sąsiednim szkicu. Dziwne dzieją się rzeczy, nikt błędów nie popełnia tylko one są. Więc pytam: same powstają?
zgłoś
i dzięki prlowski tworom zwanym podgikami, kupę luda ma co robić. w szczególności "zapracowana" ekipa podgików może spać spokojnie, gdyż tzw. geodezja jest teraz regulowana przepisami prawa, które interpretuje niezawisły sond. a sond, jak to sond, nie jest przychylny wykonawcom prac geodezyjnych (pomijam oczywistą zmianę przepisów w tzw. międzyczasie). tymczasem cała ta biurokratyczna machina jest skonstruowana tak, aby sama mogła się napędzać "pracą", której większość jest nikomu niepotrzebna. Nikomu, poza oczywiście urzędnikami. a tak na marginesie, to oczywiście obecne brzmienie przepisów nie pozostawia złudzeń, co do konieczności dołączania szkicu.
 14 
 17 
odpowiedz zgłoś
odp: i Urzędnikiem w geodezji jestem od ćwierćwiecza. Nikt z twórców ustawy i rozporządzeń nigdy nie zapytał mnie o zdanie co do tworzonych kolejnych wersji prawa w geodezji a była tego cała masa. Oczywiście były pseudokonsultacje na zasadzie proszę o opinię do projektu ustawy dziś do godziny 14, a mail lub fax przychodził o 12. Ale w takim tempie twórcom nowych regulacji przekazywano szereg uwag, ale 99% z nich była mówiąc brzydko olewana. Często były to uwagi dotyczące zagadnień, które do dziś budzą wątpliwości, choćby dotyczące weryfikacji. Nie ma zatem żadnego wspólnego frontu urzędniczego w tworzeniu prawa geodezyjnego, wręcz przeciwnie jakieśtam lobby w GGK tworzy projekty aktów prawnych i je forsuje na zasadzie: toczy macie słuchać nas, a nie my was. Ja np. nie czuję żadnej specjalnej więzi interesów z GUGiK, ale i nie podoba mi się sposób działania wielu starostw i podgików i z tymi też nie czuję solidarności urzędniczej, a dla mnie świat nie dzieli się na wykonawców i urzędników
 13 
odpowiedz zgłoś
to jesteś wyjątkową osobą.
 4 
zgłoś
@ Brawo sond!
 8 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Dura lex sed lex
 1 
odpowiedz zgłoś
5 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Modelowanie Dębu Bartek
czy wiesz, że...
© 2005-2022 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS