wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-07-16| Geodezja, Prawo

Zmiana standardów geodezyjnych wchodzi w życie 31 lipca

W Dzienniku Ustaw opublikowano dziś (16 lipca) rozporządzenie ministra rozwoju, pracy i technologii zmieniające rozporządzenie ws. standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do PZGiK.


Zmiana standardów geodezyjnych wchodzi w życie 31 lipca

Akt ten zaczyna obowiązywać 14 dni po publikacji, czyli 31 lipca, a zatem razem z kilkoma innymi rozporządzeniami wykonawczymi do Prawa geodezyjnego i kartograficznego (tj. ws.: EGiB, GESUT, BDOT500 i mapy zasadniczej, BDOT10k i BDOO, EMUiA oraz PRG).

Zmiana standardów geodezyjnych jest odpowiedzią na liczne zapytania dotyczące praktycznych aspektów stosowania przepisów, które weszły w życie 22 sierpnia ubiegłego roku.

Nowelizacja wprowadza m.in. zmianę w § 5 poprzez dodanie ust. 2a w brzmieniu „nie stanowią osnowy pomiarowej punkty pomierzone techniką GNSS, które są wykorzystywane wyłącznie do pomiaru punktu szczegółu terenowego niedostępnego do pomiaru bezpośredniego tą techniką”. Jak wyjaśniają autorzy przepisów, ma to na celu ograniczenie tworzenia zbędnych dokumentów związanych z wymaganiem dokumentacji dotyczącej osnowy pomiarowej w sytuacji pomiaru metodą GNSS pojedynczych punktów niedostępnych do pomiaru bezpośredniego (np. narożnika budynku).

W pierwotnym projekcie nowelizacji zaproponowano, by operaty techniczne oraz mapy w wersji cyfrowej mogły być opatrywane przez kierownika pracy jedynie płatnym podpisem kwalifikowanym. Ostatecznie dopuszczono również stosowanie bezpłatnego podpisu zaufanego, choć jedynie w przypadku „jeżeli możliwości techniczne podpisu zaufanego na to pozwalają”.

Nowelizacja wyłącza ponadto konieczność przedstawiania służebności gruntowych na mapach klasyfikacyjnych. Informacje te nie są niezbędne dla prawidłowego wykonania tych map – uzasadniają zmianę autorzy przepisów.

Doprecyzowano też brzmienie § 36 określającego skład operatu technicznego. Dotychczasowe brzmienie punktu 4 („mapę porównania z terenem i szkice polowe, jeżeli zostały wykonane”) zamieniono na frazę „mapę porównania z terenem”. Punkt 5 zmienił z kolei brzmienie z „wykazy pomierzonych lub obliczonych współrzędnych punktów szczegółów terenowych” na „wykazy pomierzonych lub obliczonych współrzędnych punktów szczegółów terenowych, a także szkice jednoznacznie ilustrujące rozmieszczenie tych punktów i powiązanych z nimi szczegółów terenowych”.

Jak uzasadniają tę zmianę autorzy przepisów, jest ona odpowiedzią na wątpliwości dotyczące załączania do operatu szkiców polowych w przypadku wykonywania pomiarów. Brak szkiców w takim przypadku wpływa na wydłużenie weryfikacji oraz ogranicza możliwość wykorzystania operatów przyjętych do PZGiK w kolejnych pracach realizowanych na tym samym terenie.

Nowelizacja usuwa ponadto w § 36 pkt 7 zdublowany przepis dotyczący załączania mapy klasyfikacyjnej do operatu. Mapa ta została uwzględniona również w § 36 pkt 10 obowiązującego rozporządzenia.

Wprowadzono również nowe brzmienie § 40 regulującego modyfikowanie współrzędnych punktów granicznych:

„1. Modyfikacji współrzędnych punktów granicznych dokonuje się w wyniku analizy dokumentacji zasobu stanowiącej podstawę wykazywania przebiegu granic działek ewidencyjnych w ewidencji gruntów i budynków, uzupełnionej czynnościami geodezyjnymi wykonanymi w terenie, uznanymi przez kierownika prac geodezyjnych za niezbędne do określenia współrzędnych punktów granicznych na podstawie tej dokumentacji.
2. Modyfikacji współrzędnych punktów granicznych dokonuje się, jeżeli odchyłka wyrażona przez pierwiastek z sumy kwadratów różnic między dotychczasowymi współrzędnymi punktu granicznego i współrzędnymi tego punktu uzyskanymi w wyniku czynności, o których mowa w ust. 1 jest większy niż 0,15 m.
3. W przypadku gdy odchyłka, o której mowa w ust. 2, nie przekracza 0,15 m, modyfikacja współrzędnych punktów granicznych może być dokonana z inicjatywy kierownika prac geodezyjnych w uzgodnieniu z organem prowadzącym ewidencję gruntów i budynków.
4. W przypadku braku dokumentacji, o której mowa w ust. 1, lub gdy dane w niej zawarte nie pozwalają na określenie współrzędnych punktów granicznych, współrzędne pozyskane z bazy danych ewidencji gruntów i budynków modyfikuje się w wyniku pomiaru poprzedzonego ustaleniem przebiegu granic w trybie przepisów wydanych na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy.
5. W przypadku rozgraniczenia nieruchomości, modyfikacji współrzędnych punktów granicznych dokonuje się z wyłączeniem zasad określonych w ust. 1-4”.

W ocenie autorów przepisów powyższa zmiana umożliwi pełne wykorzystanie materiałów zgromadzonych w PZGiK do podniesienia dokładności informacji o usytuowaniu granic nieruchomości, bez konieczności uruchamiania żmudnych procedur administracyjnych.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Nic się nie zmieni A to na skutek błędnego zapisu w paragrafie 42 ustęp 4. Dla pracy zgłoszonej od (podkreślenia wymaga słówko "od") 31.07.2020, których wyniki nie zostały przekazane do Pzgik obowiazuje standard z 2011r. Zatem zgłoszenie z 01.08.2021 r. będzie zgłoszeniem od 31.07.2021 r. a zatem stosuje się standardy z 2011. Miałem nadzieję, że poprawią albo na słowa "do 31.07.2020" albo na słowa "przepisy wprowadzone rozporządzeniem". Może konferencja na temat?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Nic się nie zmieni Ale za to dla prac zgłoszonych i nieprzekazanych wcześniej, np. zgłoszonych 30 lipca 2020 należy stosować przy składaniu dziś operatu obowiązujące standardy zgodnie z tymi zapisami? Bo na jakiej podstawie stosować stare? W starostwach oczywiście bywa to różnie interpretowane.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nic się nie zmieni Na ten temat przepis milczy. Gdyby w ust.1 napisali do 31.07.2020 byłoby jasno, przejrzyście i logicznie, a tak jest jak jest.
zgłoś
yujyjuymuymu Niedługo to nie bedzie komu robic w geodezji wymarły zawód nikt z młodych na to nie pójdzie.......................................... ..... pieniĄdze tylko biorą pan główny Geodeta siĘ zapomniał ze może w przyszłośCi nie bĘdzie komu ROBIC c................................................. ........................................ a my utrzymujemy jako wykonawcy zasób urzędników wszystko zwalili na WYKONAWCÓW ZERO POMOCY .
 3 
odpowiedz zgłoś
@ Spodziewam się że niedługo zostanie przywrócone poprzednie rozporządzenie ale zostanie nowa opłata 100 zł. W kuluarach już mówi się o podwyżce opłaty w celu poprawy jakości zasobu. Otwarta pozostaje dyskusja nad koniecznością wprowadzenia nowej opłaty tze. Opłaty geoinformatyczne, która była by przeznaczona na pokrycie kosztów jakie ponoszą starości za obsługę informatyczna zasobu.
 4 
odpowiedz zgłoś
mapa porównania z terenem Brak definicji co powinna zawierać mapa porównania z terenem. Wg mnie powinna nazywać się mapą ubytków i powinno się wykreślać sytuację której już nie ma w terenie. Usunięcie urządzenia podziemnego powinno być potwierdzone przez właściciela i wyraźnie opisane czy urządzenie zostało usunięte z gruntu czy tylko zostało nieczynne.
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: mapa porównania z terenem Dokładnie, uważam że powinna być definicja. Ostatnie 4 operaty to uwagi: "treść mapy porównania z terenem niezgodna z bazami pzgik" WTF ?
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: mapa porównania z terenem Atol, zapomnij, że chodzi o mapę porównania z terenem (i szkic polowy) w rozumieniu instrukcji G4 czy "wiedzy szkolnej". Wiesz przecież, że ten rząd obniża podatki, ale wprowadza wyższe do nich opłaty. Tu jest tak samo, to zupełnie inne dokumenty, tylko dla niepoznaki nazwane tak samo. Mapa wywiadu to teraz wydruk zmian w bazach, zrobiony najlepiej przez nałożenie mapy przed pomiarem na mape po pomiarze z oznaczeniem elementów usuniętych. Mają być widoczne wszystkie zmiany, a nie to, co sobie zaznaczyłeś do pomiaru w terenie. (często mierzymy niby tylko nowy asfalt, taras ale przy kartowaniu okazuje się, że są kolizje z elementami z digitalizacji na mapie, nie widać tego na oko). Obecnie wg mnie najlepiej "wywiad" robi się w AutoCad-zie, ale nie będę rozwijał tematu, bo zaraz zaczną się ordynarne ataki miłośników tych naszych FSO-Fiatów i Polonezów. A szkic to dziś rysunek połączeń i symboli z numeracją pikiet, też jako wydruk, choćby na 100 kartkach w pdf w skali 1:100 dla czytelności
zgłoś
porównanie O ile szkice jestem w stanie zrozumieć, to nie rozumiem, po jaką cholerę znowu trzeba będzie robić porównanie przy inwentaryzacjach? Na przykład 2 km kabla SN w polach. #$%!!izm.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: porównanie Mapa porównania z terenem (czy też dawna mapa wywiadu terenowego) jest potrzebna choćby po to by był w operacie dokument obrazujący zakres zaistniałych zmian (choćby w związku z tą inwestycją której inwentaryzacją dotyczy). Wpływają do ODGIK operaty, które oprócz nowych obiektów w plikach aktualizacji (GML, GIV, KCD...) przekazują obiekty do archiwizacji (czyli mówiąc potocznie - usunięte z bazy). Obecnie nie ma w operacie żadnego dokumentu obrazującego fakt usunięcia konkretnych obiektów (np. nieistniejące ogrodzenie, drzewo, stare przyłącze etc.). Mamy więc do zasobu przyjęty operat, który skutkuje zmianami jakie nie mają potwierdzenie w przyjętej do zasobu dokumentacji. Wbrew pozorom takich sytuacji jest całkiem sporo i teraz nie ma pewności, czy faktycznie są to obiekty do usunięcia z bazy (przeniesienia do archiwum), czy jest to np. jakiś błąd przekazanego pliku do aktualizacji (proszę zauważyć, że pliki GML nie są przyjmowane do zasobu - tylko sam operat).
 1 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: porównanie Ale chyba właśnie po to była cyfryzacja zasobu... Od tego właśnie były pliki różnicowe bazy danych, aby nie produkować papieru. Po za tym jakość map wywiadu często jest tragiczna. W pliku jest zawarte co nowe co zmodyfikowane lub usunięte. Moja uwaga jest to że taki plik powinien być dostępny dla nas w materiałach źródłowych archiwalnych prac... Inaczej niestety jest tak jak opisujesz, dajemy coś co nie jest elementem operatu.
 2 
 4 
zgłoś
odp: odp: porównanie Ależ plik różnicowy GML można zapisać do txt. Zrobiłem sobie nawet takie ćwiczenie, że popularnym programie do edycji tekstu otworzyłem gml-e z bazą przed zmianą i po zmianach. Następnie opcją "porównaj dokumenty" otrzymałem plik, w którym w kolorach widać co usunięto, co dodano. To jakbym takie coś zamieścił w sprawozdaniu, to byłoby ok? A może to aplikacje do prowadzenia zasobu są słabe i niezbyt dobrze wizualizują zmiany w operatach wynikające z danego operatu? Nieee, to niemożliwe... To w czym możew być problem...? Ale... w zasadzie to po co mi taka informacja, jako wykonawcy? Czy robiąc mdcp koledzy i koleżanki wytaczają jakieś sprawy cywilne poprzednikom, bo dostali nieaktualne dane? Robicie dochodzenie, czy drzewo ktoś wyciął i nie zgłosił aktualizacji BDOT, czy to jakis geodeta nie zauważył? Że pikiety terenowe "poprzesuwał"? Nie wszystko wymaga inwentaryzacji. Co mnie ta "historia" obchodzi, moja mapa ma być aktualna, a jak bazy nie są, to ja mam zrobić pomiar za pieniądze?
 2 
 4 
zgłoś
odp: odp: porównanie Aż strach pomyśleć co by wyszło w tym "popularnym edytorze" jakby ktoś np. system kolejność elementów w pliku GML zamienił. :)
 1 
zgłoś
odp: odp: porównanie Panie rozmarzony, w czym zrobisz to twoja sprawa, może być nawet na glinianych tabliczkach. Założenie było takie że dajesz plik i on pokazuje co nowe, co zmodyfikowane (wraz z pierwotnym geometrią) lub usunięte. Tobie może to nie potrzebne i jest fajnie jak jest fajnie ale jak twój pomiar trafi na wokandę (bo coś jest nie tak w terenie) to gml różnicowy może cię uratować lub pogrążyć... Dla mnie i tak jest mniej roboty robić gml giv czy co tam niż mapa dla wykonawcy i jeszcze do tego mapa wywiadu...
 3 
zgłoś
odp: odp: porównanie Panie rozmarzony, jest tak jak mówisz, gml to nic innego schemat danych w txt pod nazwą .gml moje zdanie jest takie że skoro daje plik zmiany danych to niech nie wymagają mapy wywiadu... Gdyby jeszcze te pliki różnicowe byly jako materiały źródłowe to ze szkiców też bym zrezygnował... Masz wykaz txt, gml różnicowy, jedno drugie i masz to samo co szkic
 1 
 5 
zgłoś
odp: odp: porównanie Jak to nie mają? Przecież po to oddaję plik różnicowy. Inwetaryzacja nowego obiektu, to przecież czysta robota. Po co tu porównanie? Aktualizacja? No niech będzie. Tylko nie piszcie, że na tej nieszczęsnej mapie rysujecie każdą kreskę, którą zmieniliście na mapie. Ba ja tylko robię sobie "chmurki" w pdfie z krótkim info typu pomiar płotu i drzew. Przy inwetaryzacjach nie robiłem tego wcale, bo po co? Teraz będę musiał tworzyć pdfa w skali 1:2000 aby zrobić chmurkę i napisać, że pomierzyłem 2 km kabla. Szkic też wydruk z mapy do pdfa. Jakieś dziwne te ośrodki macie.
 2 
 1 
zgłoś
odp: odp: porównanie Panie Jan miś, znam ośrodek gdzie pana mapa wywiadu będzie odrzucona za stosowanie symboli niezgodnych z rozporządzeniem... jestem inspektorem, urzędnikiem i nie mam pana płaszcza i co pan mi zrobi? Niestety tak czasami jest, z nikąd się nie wzięło powiedzenie prawo GUGiK i prawo powiatowe...
 3 
zgłoś
odp: odp: porównanie alez geodeto technologu, uważam po prostu, że jest mnóstwo lepszych i mniej czasochłonnych sposobów na to, żeby udokumentować pomiar poprzez pliki, a nie te archaiczne pseudo mapy wywiadu i pseudo szkice. Skoro "problemem" jest zapis, że plik różnicowy czy inny nie są zawartością operatu, to może prościej byłoby sprawić, żeby były? Ileż to dyskietek i potem płyt CD przekazałem kiedyś do ośrodka z operatem? I co, nagle technologia w pełni cyfrowa jest niedobra? Zapis, że wraz z operatem przekazuje się pliki danych nie wystarcza? Mam apel o "strajk włoski" wśród geodetów. Róbmy literalnie, zgodnie z rozporządzeniem w takim razie: przekazujmy operat pdf z "wydrukiem pikiet" i pliki danych w tych egzotycznych formatach. Nie przekazujmy wykazów xyz pikiet, bo rozporządzenie tego od nas nie wymaga. Wolą szkice, niech sobie mają. Jak im to tak weryfikację przyśpiesza.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: porównanie Ależ panie rozmarzony, obawiam się że nie będzie w pełni światu cyfrowego w geodezji, papier się będzie trzymał przez dekady i masz rację, pomysłów jest wiele, dobrych dla obu stron, ale pomysł że strajkiem włoskim nie jest zły ale my też będziemy cierpieć, może sam kiedyś wydrukuje gml i dołączę do operatu, niech przepisują. Znam przypadek gdzie obcy geodeta (z innego województwa) zrobił operat litera po literze wg rozporządzenia, takiego bólu zada nie widziałem u podpisujacego operat że nie jest zrobiony wg prawa powiatowego ale nie mieli się czego czepiać, podpisać musieli. Nie jestem przeciwko podgikom i gugikom że są tacy źli i niedobrzy, jednak niektóre zmiany są dla mnie niezrozumiałe. W mojej ocenie szkice powinny zostać tylko przy egibie, odniesienia, zależności, czołówki. Bdot jest tak aktualny że jutro już może być nieaktualny i po co te szkice? Żeby ich aktualność trwała 24h? Pozdrawiam
 1 
 3 
zgłoś
odp: porównanie A skąd taki wniosek, że przy inwentaryzacjach trzeba robić porównanie, przecież par.8.1 wyraźnie stanowi,że takie porównanie robi się tylko przy wykonywaniu mdcp. W tym zakresie nic się nie zmieniło.
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: porównanie a co robisz jak inwetaryzowany kabel biegnie przez nie istniejący w terenie budynek. Patrz paragraf 8 pkt2
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: porównanie a co mnie obchodzi budynek? Ja inwentaryzuję kabel zaprojektowany na AKTUALNEJ mapie.
 6 
zgłoś
odp: odp: porównanie a choćby nawet i przez budynek i co z tego ?!. Przecież ośrodki tak pilnują, że jak masz zgłoszenie na inw kabla, nie możesz zrobić czegoś więcej.
zgłoś
jeden krok do przodu dwa do tyłu 300 pikiet wysokościowi i z tego robimy szkic ehh, ale żeby nie było tak prosto to mają być powiązane z tymi pikietami szczegóły terenowe. O powiązaniach decyduje weryfikator. Zabawa trwa w najlepsze!!!
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu W przypadku pikiet wysokościowych zrób tabelkę i nazwij ją wykaz współrzędnych, następnie ten sam wykaz nazwij szkicem, ale usuń krawędzie tabeli i dodaj przed każdą współrzędną xyz kropkę zamiast numeru pikiety. I będziesz miał jednoznaczne powiązane współrzędne (bo gdzie tu niejednoznaczność?) z symbolem punktu. Rozmiar strony w pdf dowolny, rób to na A0, niech się cieszą, skoro to przyśpiesza weryfikację. Albo każdą kropkę na osobnej stronie. Skoro jeden szkic przyśpiesza weryfikację o kilka dni, to 100 szkiców powinno sprawić, że operat będzie zweryfikowany w kilka minut. Sztuka jest sztuka, zwłaszcza geodezyjna.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu W takim przypadku (jeśli są to tylko pikiety wysokościowe niepowiązane z żadnymi obiektami sytuacyjnymi - np. skarpy, drogi. rowy, ogrodzenia etc.), nie potrzeba żadnego szkicu tylko sam wykaz współrzędnych z wysokościami oraz opis w sprawozdaniu, że wynikiem pomiaru są wyłącznie pikiety wysokościowe niepowiązane z innymi obiektami sytuacyjnymi, więc nie było uzasadnienia dla sporządzania szkicu. Nie wierzę, ze jakiś inspektor w ODGiK się do tego doczepi i każe robić na siłę szkic, a jak tak jest to słabo z jego inteligencją oraz czytaniem ze zrozumieniem przepisów. Odwoływał bym się wówczas do WNGiK.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Dla mnie to znaczy że jak pomierzylem jezdnię i chodniki to mam narysować szkic z powiązania pomiędzy moimi pikietami, które są od jezdni, które są od chodnika i jak się łączą po kolei, bez rysowania istniejących elementów i ich zależności z moim pomiarem...
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Tylko po co? Proszę sprostować, jeśli się mylę, ale chyba to obecny GGK chyba kiedyś wypowiadał się na temat tego, że przecież mapa numeryczna nie ma skali. I można sobie powiększać obrazek dowolnie na ekranie, razem z podświetlonymi pikietami. Bardzo jednoznacznie widać, czy pikieta siedzi na kresce. Znacznie lepiej niż na niejednym szkicu (zwłaszcza w czasach, gdy wykazywaliśmy jakieś elementy pomierzone tylko kontrolnie, finalnie niemodyfikowane). A który program potrafi zatem wygenrować taki szkic, na którym nie ma elementów niemierzonych? A następnie wygenerować "wywiad", już otwarcie nazywany mapą zmian? Bo my oba te "dokumenty" robimy na koniec, po skartowaniu pomiaru. Taki konkurs zróbmy, czy te programy są dla 379 powiatów, czy dla 20000 uprawnionych? Ja już znam odpowiedź, choć używałem tylko 3 z tych aplikacji.
 1 
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Mapa numeryczna ma skalę opracowania. Jest to taka skala np. wydruku dla której dostosowuje się opisy i położenie elementów bo to mapa. Nie ma skali BAZA.
 3 
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu mapa numeryczna też nie ma skali. Podobnie rysunki CAD, które nie są bazą. Z mapy numerycznej, co do zasady aktualizowanej wg szczegółowości odpowiedniej dla mapy 1:500 po zastosowaniu odpowiednich algorytmów generalizacyjnych można wydrukować mapę w dowolnej skali. Ale masz rację, w moim starostwie zakupili taki dedykowany (podobno) program do obsługi mapy zasadniczej, że teraz nie da się kupić mapy w skali 1:2000. usłyszysz, że nie prowadzi się takiej mapy w tym powiecie. trzeba przepłacać za 1:1000, to ogarniają. A maja bazy EGiB, BDOT, GESUT. To jak jest w rzeczywistości, tak dla ścisłości?
 3 
 1 
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Mają skale tzw rysunki czyli projekty CAD mają ustawiane jednostki i siatkę żeby obsłużyć dokładność zapisu współrzędnych. Możesz i mapę 1:5000 z 500 wydrukować tylko opisy dla tej mapy to zobaczysz jako robaczki. Bo opisy w programach CAD są w jednostkach rysunku. Idź na dowolne ksero ustaw sobie pomniejszenie 4x to zobaczysz że nic nie zobaczysz. Dlatego nikt nie chce z 500 zrobić 2000 bo nic nie widać z opisów.
 2 
 2 
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu A tak rysunki CAD mają skalę. Zazwyczaj 1:1. Czasami starsi, bardziej archaiczni projektanci wolą co prawda pracować w milimetrach albo w centymetrach. Ale oni tak naprawdę w CAD-ach tylko rysują. To się kończy wraz z BIM-em. Otóż dedykowane aplikacje do BIM mają wbudowane style wymiarowania, opisy, symbole i szrafury, które skalują się w taki sposób, żeby na wydruku zawsze napisy były odpowiednej wielkości. Mają algorytmy eliminowania nachodzenia się opisów (fakt, nie zawsze doskonałe). Ale często automatycznie generują przekroje czy rzuty wraz z wymiarowaniem. Jak to się stało, że starostwo kupiło program, który nie potrafi sobie poradzić z generalizacją mapy wg zasad opisanych w rozporządzeniach i nie potrafią teraz wydrukować mapy zgodnie z przepisami prawa? To nawet nie są cuda na kiju, żeby wymagać dowolnego skalowania, bo tych mianowników skali jest raptem 4?
 1 
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Rozmarzony nie pisz o czymś o czym nie masz pojęcia. Czym innym jest wizualizacja danych z bazy a czym innym mapa. Programy CAD mają w tle gridy na których utrzymują i wyświetlają dane, mają też definicja jednostek i innych parametrów żeby mogły działać sprawnie. W bazach opisy są generowane dynamicznie przez program i to nie mapa tylko wizualizacja. Jak masz dwie warstwy na krzyż to program da radę, jak zagęścisz elementy zmieniając skalę tak że nie da się władować opisów to nie da rady bo fizycznie zabraknie miejsca. Musisz wtedy albo zmniejszyć opisy albo zrezygnować z części z nich. Starostwo kupuje program dostosowany do przepisów a nie zachciewajek rozmarzonego. Przypomnij mi jaka skala mapy obowiązuje w przepisach ?
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu kolega ~rozmarzony znany jest tu z tego, że akurat w tym na czym się nie zna ma najwięcej do powiedzenia. No ale takich to trzeba po prostu ignorować, bo do niepisania ich raczej nie zmusisz. Są niestety na świecie takie gapy jak ~rozmarzony.
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu najsłabiej znam się na tych dziwnych programach, które produkowane są dla odgik-ów (początkowo to nawet były dla geodetów). Bo sam zaczynałem zabawę z mapami na AutoCadzie i Mapinfo. Akurat w Autocad o skali myśli się dopiero przy wydrukach na layout-ach. W przestrzeni modelu oczywiście można mieć kaprys i ustalić sobie, że pracuje się choćby w stopach krasnoludzkich. "Gridy" to tylko kropki wyświetlane albo nie na ekranie, można sobie ustawić dowolny skok poziomy i pionowy. Byle umieć to ogarnąć, jak się chce zrobić wydruk w jakiejś skali. Często dowolnej, byle się na papierze zmieściło co chcemy. Można wybrać, czy rysujemy wymiarowanie stylem wymiarów sztywnym, który będzie się skalował proporcjonalnie na wydruku, czy też napisy zostaną zawsze w zadanej wysokości na wydruku. To właśnie "nasze" aplikacje od początku wbijają użytkownika w edycję mapy w określonej skali. Właśni to robię: dla inwestora edytuję pomiar (bazę) w 1:250, potem będę wywalał ręcznie nadmiary opisów dla odgik.
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Ponawiam pytanie do znawców, może twórców aplikacji dla nas, geodetów: umiecie zrobić nam moduł "generuj wywiad", "generuj szkic" po wyedytowaniu BAZY na podstawie pomiaru, czy nie umiecie albo nie chcecie. Bo i tak kupimy aktualizacje po corocznych zmianach przepisów? Jak nie umiecie, to nie zmuszajcie nas do kupowania waszych produktów i uzgodnijcież chociaż wreszcie format wymiany danych, kupimy sobie tańsze albo lepsze programy u tych, którzy to dla nas zrobią. Bo o tym jest ta dyskusja, pracownicy odgik-ów twierdzą, że szkice i wywiady są konieczne dla poprawnej weryfikacji oraz udokumentowania pomiarów, dla nas to niepotrzebna, żmudna praca.
 1 
 3 
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu "Akurat w Autocad o skali myśli się dopiero przy wydrukach na layout-ach". Mówiłem, że go nie da rady uciszyć? Większej bzdury to już dawno nie czytałem.
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu A pracowałeś kiedyś w AutoCadzie? Ja sporo. Pojęcie skali pojawia się dopiero przy wydruku, jako dowolna proporcja DOWOLNYCH jednostek rysunku względem milimetrów na wydruku. Proporcje mozna wybrac listy lub wpisać sobie dowolny "mianownik". Wydruku ułatwiają arkusze, gdzie po zdefiniowaniu rozmiaru papieru na wirtualną stronę możemy umieścić kilka okien, w każdym można ustawić inna skalę, widocznośc warstw, kąt obrotu widoku. Dopóki rysujemy w obszarze modelu, dopóty jednostki są czysto umowne. Większość rysuje w metrach, ale nie wszyscy. Znane mi rodzime aplikacje geodezyjne "dla odgik", które nie są nakładkami na jakiegoś CAD-a są w tej kwestii niezwykle toporne, pozwalają na wydruki tylko w określonych skalach. Dlatego kiepsko robi się w nich szkice. A jak mapa wygląda po ekspprcie dla projektantów: nachodzą się linie, opisy, setki warstw o dziwnych nazwach! Bardzo łatwo mnie uciszyć, łatwo mnie przekonać. Argumentami. Wystarczy też zrobić dobry produkt, zamiast się wymądrzać.
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Sraty #$%!!aty. A słyszałeś w swoim życiu taki trudny wyraz jak generalizacja? Programy cadowskie tego nie mają, tu potrzebne są specjalne algorytmy, które generalizują linie,zamieniają symbolikę np przebiegu linii energetycznej napowietrznej na inny symbol w danej skali itp. To o czym piszesz to zwykle głupoty wypisujesz bo akurat mapa musi być prowadzona dla odpowiedniej skali, a jak chcemy mieć opcje wydruku w różnych skalach to żadne layouty nie pomogą, bo program CAD nic nie zgeneralizuje, bo tych algorytmów nie ma zaszytych jak np arcgis. Ty naprawdę jesteś gapą:)
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Dziwna sprawa, bo w większości programy dogik-owe jakoś sobie z generalizacją radzą, tylko dość słabo. Pisałem przecież, że CAD-y mają zwykle możliwość zachowania czytelności tylko dla styli wymiarowania, czasem tekstów i symboli. To jest wybór kreślarza. I pisałem, że to nie zawsze działa doskonale, gapciu czytaj uważniej. Funkcje generalizacji i dynamicznego przeskalowania opisów w programach GIS mają często taka wadę, że nigdy nie wiadomo, co będzie na wydruku: co innego widzimy na ekranie, co innego się drukuje. W ACad nie ma pojęcia skali np. w tym rozumieniu: musisz wiedzieć, że skoro chcesz mieć na mapie drukowanej w 1:500 jakiś opis wielkości 1.5mm to musisz stosować czcionkę 0,75m w obszarze modelu. A w programach używających skali wybierasz z menu czcionkę 1.5m i tak będzie wyglądać po każdej zmianie skali. Layoty znakomicie ułatwiają rysowanie szkiców, wyniesienia, powiększenia w obszarach "gęstych" pikiet. I Acad robi "wywiad": rysunek zmian w kolorach (porównanie plików).
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu Rozmarzony, raz piszesz tak a raz inaczej. Co ty, onanizujesz się przy tym że możesz takie komentarze pisać? Bo widzę, że chyba tak:)
zgłoś
odp: odp: jeden krok do przodu dwa do tyłu A czy mapa numeryczna musi być przygotowywana dla danej skali? No nie, jak ktoś napisał, mamy bazy. map to tylko prezentacja bazy. Program do obsługi bazy powinien móc wypluć zgeneralizowaną mapę w popularnych skalach. Po dzisiejszym dniu edycji pomiaru powykonawczego stwierdzam, że brakuje mi opcji np. przy opisach rzędnych przewodów w formie przełącznika "pokazuj w skali: x100 x250 x500 x1000 x2000 x5000 (dużych skal potrzebujemy na obsługach budów, małych do celów planistycznych). A tymczasem usuwam Z BAZY rzędne, które nie mieszczą się na MAPIE. To dramat. nawet, jak zostawię symbole punktów pomierzonych rzędnych z atrybutem, to i tak będzie trzeba je ręcznie włączać dla jakiegoś projektanta kiedyś w przyszłości i robić mu edycję dla skali 1:100. Dramat, że w czasach mapy numerycznej najważniejsza jest czytelność wydruku a nie obiektowość i kompatybilność z aplikacjami do projektowania. Dramat.
 4 
zgłoś
co z par. 31.1.1)? miała być zmiana odnośnie 3m od granicy...?
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: co z par. 31.1.1)? Lobby budowlano-drogowe wygrało. Nie zmieniono 3 metrów więc na koszt prywatnych osób (budujących z ogromnym poświeceniem swoje domy jednorodzinne) trzeba będzie ustalać wiele granic działek obcych osób (np. doprowadzenie mediów, a nawet prosty przyłącz z drogi do domu przecinający granicę działki). Podobnie "ustalanie" granic w trybie ewidencyjnym, to ustalanie, zamiast identyfikacja lub określenie, bo do szybkiej budowy dróg trzeba tak mydlić w decyzjach. "Polski ład".
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: co z par. 31.1.1)? a ja czytając te przepisy mam zupełnie przeciwne zdanie-nic nie trzeba będzie ustalać:)
 3 
zgłoś
7 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Modelowanie Dębu Bartek
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS