wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-09-23| Geodezja, Prawo

WSA o "pajączkach" w zgłoszeniu pracy geodezyjnej

Czy w ramach jednego zgłoszenia pracy geodezyjnej można wykonać dwie mapy z inwentaryzacji powykonawczej? Głos w tej sprawie zabrał niedawno Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu.


WSA o "pajączkach" w zgłoszeniu pracy geodezyjnej

Sprawa dotyczy stosowania przez geodetów tzw. pajączków, czyli określania w zgłoszeniu pracy geodezyjnej dwóch lub więcej obszarów połączonych wąskimi przesmykami. W ten sposób geodeta w ramach jednego zgłoszenia (a więc i jednej opłaty ryczałtowej za materiały PZGiK) może zrealizować kilka zleceń dla różnych działek.

Tak też było w przypadku sprawy analizowanej przez WSA w Poznaniu. Dotyczyła ona pracy polegającej na wykonaniu geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej obiektów budowlanych. Jako obszar objęty pracą geodeta określił zamknięty wielobok z dwoma wyodrębnionymi obszarami oddalonymi od siebie o około 1,3 km połączonymi ze sobą pasem o szerokości 0,07 m.

Na etapie weryfikacji starosta zakwestionował jednak takie rozwiązanie, wystawiając wykonawcy negatywny protokół. Weryfikator wskazał, że praca została wykonana niezgodnie z jej celem, gdyż opracowano dwie mapy dotyczące dwóch niezwiązanych ze sobą i niespójnych obszarów. W ocenie powiatowych urzędników ma to na celu obejście przepisów Prawa geodezyjnego i kartograficznego, skutkując uszczupleniem dochodów powiatu. Zgodnie z art. 2 pkt 7b Pgik w wyniku prac geodezyjnych powinna powstać jedna mapa obejmująca swym zasięgiem spójny obszar objęty jednym zamierzeniem budowlanym. O spójnym obszarze mówi również art. 12 ust. 2c pkt 1 Pgik w kontekście uzupełnienia zgłoszenia prac o zwiększenie obszaru objętego zgłoszeniem o obszar bezpośrednio do niego przyległy.

Wykonawca przedmiotowej pracy nie zgodził się jednak z tymi argumentami. Jak wskazał w odwołaniu od decyzji starosty, obszar zgłoszony przez wykonawcę może zawierać większą liczbę inwentaryzowanych zamierzeń budowlanych, gdyż stosowny przepis nie zawiera w tej mierze żadnego ograniczenia. Ponadto ustawodawca nie zdefiniował pojęcia „obszaru” ani „obszaru przyległego”, a zgłaszanie obszaru przyległego dotyczy tylko zgłoszenia uzupełniającego, którego w tej sprawie nie było. Dodał też, że jego zgłoszenie zostało zakwestionowane dopiero na etapie weryfikacji.

WINGiK utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, choć wbrew argumentom starosty uznał, że cel pracy został w tym przypadku zrealizowany. W ocenie inspekcji rozstrzygnięcie to było słuszne, gdyż obszar prac był niezgodny ze zgłoszeniem. Wykonawca powinien był bowiem wykonać jedną mapę dla całego zadeklarowanego obszaru, a więc również dla przesmyku.

Wyrokiem z 25 sierpnia br (sygn. akt III SA/Po 356/21) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uchylił zaskarżoną decyzję. Wcale nie oznacza to jednak, że w jego ocenie „pajączki” są dozwolone. Wręcz przeciwnie. Rozstrzygnięcie zapadło bowiem wyłącznie ze względów formalnych. Wbrew art. 12 ust. 6 Pgik WINGiK nie zwrócił bowiem wykonawcy wyników jego pracy ani nie sporządził protokołu zawierającego opis stwierdzonych uchybień i nieprawidłowości oraz nie doręczył mu go.

W uzasadnieniu WSA podzielił natomiast merytoryczne argumenty WINGiK-a. W ocenie sędziów z zawartej w art. 2 pkt 7b Pgik definicji inwentaryzacji powykonawczej wynika, że powinna zostać sporządzona jedna mapa obejmująca swym zasięgiem spójny obszar objęty jednym zamierzeniem budowlanym. Przepis ten wyraźnie stanowi o mapie w liczbie pojedynczej – podkreśla sąd.

Uzasadnione zdaniem WSA jest też stanowisko WINGiK-a, że obszar prac jest niezgodny ze zgłoszeniem. Geodeta wykonał bowiem prace jedynie w odniesieniu do dwóch działek oddalonych od siebie o 1,3 km, natomiast pominął pozostały obszar określony w zgłoszeniu.

Orzeczenie nie jest prawomocne.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
ceny Wystarczy popatrzeć na geodetów i wiadomo kto jakie ceny ma ...., a nie wygląda to dobrze...
 1 
odpowiedz zgłoś
ceny. LOL no tak, winny GUGIK. A zaglądali już na najpopularniejsza grupę dla geodetów na fejsbuku? Lista "cen", bo tego nie można nazwać normalnie, za MPDC w całej Polsce. Dopóki takie p***zdeczki będą wołać 500-600zł dopóty nic się nie zmieni. Żaden samorząd, żadna centralizacja likwidacja podgików itd. Jesteśmy rakiem gospodarki. Od kolegi budowlańca nie raz słyszałem takie teksty: Ty, nie dawajcie takich niskich cen, bo pytają, czemu ja drobną rzecz wyceniam na 3000 a wy mapę robicie poniżej tysiąca.
 1 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: ceny. LOL a może Pan Szczepanik i Pan Piszczek chcą właśnie te pincet za mapę unormować przez wprowadzenie samorządu? Nie uważasz, że to jest możliwe do zrobienia?
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ceny. LOL Jeśli takie są plany samorządu, żeby NARZUCAŁ co ja mam robić a czego nie, to ja bardzo dziękuję za podpowiedź. Mapy za 500zł to margines problemów, a "czapka" w postaci rady mędrców syjonu, harcerzy i byłych baronów sld to ja dziękuję postoję.
 6 
zgłoś
odp: odp: ceny. LOL A ja słyszałem, że celem samorządu będzie pełne uwolnienie danych, to znaczy, że geodeci będą robili mapy za darmo, oczywiście po uiszczeniu opłaty za pracę geodezyjną w wysokości zrewaloryzowanej o współczynnik wzrotu cen. Aż dziwne, że GGK nie wspiera incjatywy powołania samorządu, przecież jego celem jest także uwolnienie danych i właśnie jest w trakcie dokonywania tego. To niewątpliwie wspiera skutecznie inicjatywę mapa za pińcet ale idzie dużo dalej.
 1 
 1 
zgłoś
odp: ceny. LOL Dopóki są niskie ceny, dopóty wartość rynkowa naszej branży jest niska. A skoro tak, to nie obchodzi to nikogo, kto chciałby robić w geodezji jakieś poważne interesy, lobbować u polityków w kraju i za granicą. Śmieszy mnie jednak przekonanie, że wysokie ceny podniosłyby jakość usług i jakość danych. Przecież historia pokazuje, że jest wręcz na odwrót. Gdy jakaś branża staje się intratna, natychmiast obrasta w cwaniaków i złodziei, którzy decydują się zaryzykować oszustwo dla potencjalnie dużego zysku. A firmy zawsze będą liczyć słupki winem-ma i zawsze będą próbować optymalizować te koszty, które nie podnoszą efektywności zarabiania. Ale na razie jesteśmy taką małą niszą, która naprawdę interesuje tylko nielicznych, oprócz nas samych.
odpowiedz zgłoś
Pajączki zakazać prawnie Szanowny Panie GGK, Jestem tak samo przeciwnikiem zgłaszania pajączków tak jak Pan i większość kolegów z branży, ale na litość... Robimy duże tematy i znajdzie się taki co "dziaduje" i robi te pajączki przedstawiając zamawiającemu, że tak się da. Później są pytania "Dlaczego Wy nie chcecie tak robić skoro inny może i to jeszcze taniej?" Przecież trzeba to jakoś unormować prawnie. Czy GUGiK ma już plan co z tym zrobić?
 5 
 12 
odpowiedz zgłoś
@ Chciałem zapytać kolegów geodetów jak u was wygląda następującą sprawa bo sam nie wiem co robić. Jeden z powiatów został podzielony na rejony gdzie działa konkretny urzędnik, w jeden gminie np. geodeta powiatowy w drugiej naczelnik, w trzecie inspektor itd. Z uwagi na ich bezkarność zaczęło w powiecie brakować gmin gdzie można wykonywać pracę. Jak tylko robię robotę na terenie ich gminy dostaje dziwna usterkę i czekam na kolejną weryfikację i tak w nieskończoność. Czy powinienem wystąpić do Starosty lub WINGiku o zgodę na wykonywanie prac na terenie gmin, co do których urzędniczy roszczą sobie prawa? Jak to u was wygląda w praktyce?
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: @ To, co opisujesz to jakieś patologie rodem ze wschodu. Co masz zrobić? Zgłosić to wszelkich dostępnych instytucji kontrolnych plus Starosta i GGK. Żeby było bezpieczniej zróbcie list otwarty chyba, że wolicie żyć i pracować w patologii.
 9 
odpowiedz zgłoś
Gdzie zabrniemy przy podziałach ZRID np. dł. 10 km często mapy z proj. podziałów wykonuje się osobno dla każdej dzielonej nieruchomości; bo tak sobie Urzędy Woj. winszują. To czy wg. wyroku WSA powinniśmy wnieść 1000 zgłoszeń, 1000 protokołów przyjęć itd. czyli 1000 operatów???
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Gdzie zabrniemy Dlaczego 1100 zgłoszeń. Przecież w operacie może być kilka, kilkanaście, a nawet kilkaset matryc. Jedna praca, jedno zlecenie, jeden ciągły obszar, zakładając podziały nie są co np. kilkaset metrów a i z tego można wybrnąć w moim przekonaniu.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Gdzie zabrniemy ?bo tak sobie Urzędy Woj. Winszują? Urząd po pierwsze ma przestrzegać prawa i nie może sobie od tak życzyć choć ze względu na częste zmiany ZRID dobrze jest podzielić prace na części choćby obrębowo. Ale 1000 zgłoszeń to przesada. Oby do stycznia. Operaty elektroniczne będziemy poprawiać i przekazywać ponownie bez wydruków. Chyba, że ! spotkałem takich weryfikatorów którzy drukują operat do weryfikacji. Beton zawsze betonem zostanie.
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Gdzie zabrniemy ze skrajności w skrajność, to jest inny temat. Podziały pod ulice, chodniki to jest inny temat, jeden obiekt (tzn. działka) przylega do drugiego i po temacie. Temat oddalony kilometr to inny temat. A CEeeeNY to są żarty, prawdziwe żarty. Geodeta (bizmesmen z GPS-em)w dziedzinie od map dcp prawdziwy dobry pracuś ile musi nadłubać po 500,00 zł, co powiecie o takich którzy robią po 350,00zł. dla elektryków, gazowników.Mają układ z nimi i dłubią, i dłubią, dłubią. Znam takich.
odpowiedz zgłoś
Do W.J. proszę o kontakt na biuro@ozzg.pl pomozemy.
 4 
odpowiedz zgłoś
Żenada. I bardzo k**** dobrze! Ja już zaczynam przy nowych pracach natrafiać na te wasze oszczędnościowe wydziwy. System mi robi listę operatów realizowanych na obszarze i co? Okazuje, że połowa to przebiega przez mój obszar cienka linia, a praca w dwóch innych gminach. Robicie śmietnik jeszcze większy niż był. A GGK to niech zmieni prawo, że zakres pracy ma mieć jakieś parametry minimalne, np minimalna szerokość takiego korytarza 6m. Jak ktoś sobie zrobi przez całą gminę korytarz życia szerokości 6m a nie 0,07m to już mu tak pięknie kalkulacja powierzchni się nie zepnie. No i będzie musiał coś tak dotknąć. Przestanie się opłacać.
 3 
 25 
odpowiedz zgłoś
odp: Żenada. Oczekiwanie, że ten co za 500zł robi pajączki z korytarzem dla karaluchów zrozumie, że jego zakresy prac są używane do analizy i automatycznego przygotowania listy zrealizowanych prac i psują funkcjonowanie zasobu. AHA. Sajensfikszon.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Żenada. A dlaczego nie zlikwidować w ogóle zgłoszenia a potrzebne materiały pobierać wg. potrzeb bezpłatnie na zasadzie wzajemności. My za darmo wyniki prac a nam potrzebne materiały, tak jak już jest z osnową i geometrią budynków i granic. Nikt nie będzie żadnych pajączków czy innych konstrukcji wymyślał. Po co tak komplikować proste sprawy?
 6 
 20 
odpowiedz zgłoś
po pierwsze pajączki świadczą o tym, że tzw. geodeta jest dusigroszem. po drugie polskie tzw. prawo jest dużym nieporozumieniem. po trzecie ośrodki należy natychmiast zlikwidować i zniknie kolejny temat do dyskusji: "pajączki".
 8 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: po Zlikwidujmy całe państwo
 3 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: po Zlikwidujmy likwidowanie.
 7 
zgłoś
odp: po Jaki dusigrosz? Uzupełniamy im bazę za grubą kasę. Był 30 za kilka asortymentów teraz 103,9 za jeden. A im dalej mało!!!! Czy to podstawa do nazywania nas dusigroszami?
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: po Robicie im za marne grosze, a bazę uzupełniacie sobie żeby wam później służyła
zgłoś
odp: po Nie dusigroszem, a odwrotnie, umie liczyć swoje pieniądze, jest po prostu biznesmenem. Jak gdzieś można ciąć koszt to to robi.
 1 
odpowiedz zgłoś
Błędne rozumowanie WSA Niestety WSA głęboko pobłądził powielając jedno z wcześniejszych orzeczeń w podobnej sprawie. Na litość boską, szanowni sędziowie, WINGiK nie sporządza żadnego protokołu weryfikacji - to robi starosta w pierwszej fazie procedury weryfikacji. Jeśli geodeta podważa negatywny protokół starosta wydaje decyzję. Od decyzji można się odwołać do WINGiK, który wydaje decyzję, o której mowa w art. 138 kpa. Nie sporządza już żadnych protokołów weryfikacji. Nie ma do tego podstawy prawnej, nie ma do tego też żadnego logicznego uzasadnienia. Może niech sąd powie kto rozpatrzy odwołanie jeśli organ odwoławczy wyda protokół negatywny. Przecież do tego negatywnego protokołu wykonawca też może wnieść zastrzeżenia i co teraz? Drugie równoległe postępowanie administracyjne w sprawie drugiego protokołu? Przecież to ma być jedno postępowanie w sprawie przyjęcia do zasobu wyników z jednej i tej samej pracy, a nie dwa albo więcej postępowań w sprawie kolejnych protokołów.
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: Błędne rozumowanie WSA Dlatego tu i teraz jest potrzebna kasacja.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
Przykład: przebudowa ulicy, przetarg podzielony na 5 części. Jeden wykonawca wygrywa przetarg na część 1 i 3. Prace wykonuje jednocześnie. Zleca jednemu geodecie, jedną robotę. Geodeta mierzy w terenie jednocześnie odcinek 1 i 3. Ale powinien dać dwa zgłoszenia? Czy to nie jest początek schizofrenii?
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Przykład: Wykonawca etapuje pracę geodezyjną ustalając z PODGiK harmonogram etapowania prac
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Przykład: A PODGiK nie zgadza się na takie etapowanie. Tylko (jak już miałem w przypadku drog) na - 1 etap to: kanalizacja; 2 etap to: sieci energetyczne, 3 etap to woda, gaz i pozostałę media, 4 etap to sytuacja ;) Ostatecznie Operat został złożony w 1 etapie z całości na końcu (liczba pikiet około 100000). Operat przyjęty (czy bezbłędny nie wiem - weryfikator sprawdził ;)
zgłoś
odp: odp: Przykład: A czemu się nie zgodził na etapowanie? Ja już parę takich harmonogramów ustalałam i nigdy nie dostałam odmowy, załatwiałam to za pomocą jednego pisma wysłanego elektronicznie i kosztowało mnie to minimum pracy. Podejrzewam, że to tylko kwestia techniczna (aby po oddanym jednym etapie nie zamykać pracy w systemie)
 3 
zgłoś
?Janusze i Grażyny? polskiej geodezji Każdy zawód ma swoich ?Januszy? Zamiast zabrać się za produkcje kombinują jak zaoszczędzić 103 zł. To przecież są śmieszne pieniądze w stosunku do cen za usługi. A wystarczy podać klientowi cenę : cena usługi opłata w PODGiK. Dobry wykonawca nie ma czasu na kombinowanie. A ?Januszom? zawsze coś się nie podoba.
 6 
 22 
odpowiedz zgłoś
odp: ?Janusze i Grażyny? polskiej geodezji tylko zlecającego gó..no obchodzi opłata w PODGiK. W obecnych realiach geodeci przebijają się z cenami o 50 zł więc dodatkowa opłata 103 zł to dużo. Dla niektórych Januszy geodezji to cały zysk ze zlecenia.
 15 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ?Janusze i Grażyny? polskiej geodezji To weź kredyt i zmień zawód
 1 
 14 
zgłoś
odp: odp: ?Janusze i Grażyny? polskiej geodezji Koszt zgłoszenia doliczamy do wynagrodzenia za wykonaną pracę (zlecenie). Zapłata za wykonaną inwentaryzację wynosi X, więc ogólna zapłata za zlecenie powinna wynosić X 103,90 zł (lub więcej w zależności od kosztów zgłoszenia). Z tak prostą matematyką, po trudnych studiach geodezyjnych, tudzież technikum geodezyjnym, większość Geodetów powinna sobie jednak poradzić
 2 
 11 
zgłoś
odp: odp: ?Janusze i Grażyny? polskiej geodezji Sprostowanie - chodziło mi o X dodać 103,90 (ucięło plusik)
 2 
 7 
zgłoś
odp: odp: ?Janusze i Grażyny? polskiej geodezji Ten problem boli głównie przy robieniu robót za 500zł bez rachunku. Wtedy jak masz stała cenę 500zł to czy urwiesz tą stówkę czy nie to być albo nie być. Pewne pokolenie mentalne musi wymrzeć, nie dotrzesz do nich. Tak samo jak wieszcze, że piesi na pasach będą zabijani. Minęło 3 miesiące, wypadki są, ale mniej ludzi zginęło, kierowcy jeżdżą ZAUWAŻALNIE wolniej przy pasach. A że zawsze się jakiś w stuningowanym Audi 80 trafi to co zrobisz. No nic nie zrobisz.
 1 
 10 
zgłoś
odp: odp: ?Janusze i Grażyny? polskiej geodezji Ano właśnie, lubię powiedzenie, że prawo jest potrzebne tam, gdzie zawodzą dobre obyczaje. W małych miejscowościach od lat większość kierowców zatrzymywało się przed pasami, jeśli stali ludzie przy krawężniku. A w dużych, zapchanych, nie trzeba było uczyć ludzi jazdy na suwak. Osobiście uważam, że sytuacja jak w tym wątku to mocne przegięcie. Niestety za chwile dojdzie do eskalacji interpretacji, już słychać nie tyle o zwartym obszarze co o jednym zamierzeniu budowlanym. Zaraz będziemy musieli przedstawiać dane zleceniodawców i oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością. Być może każde przyłącze do budynku to będą różne "zamierzenia" bo czasem dom jest na pozwolenie a przyłącze na zgłoszenie. Jak na tych drogach, niestety przez paru pijaków, piratów-recydywistów wszystkim nam wzrosną mandaty za drobne, sporadyczne wykroczenia popełniane niechcący. A policja będzie bezwzględnie karać za każde 5km przekroczonej prędkości i zapomnimy o pouczeniach.
 1 
 2 
zgłoś
geodezja To co geodeta wykaże to już jego sprawa. Mapę robi dla zleceniodawcy a nie dla starostwa. Chodzi aby "mapą nie wyszedł za obszar" za który zapłacił. A w starostwie jak w zwykłym sklepie kupił dane i robi z niemi co chce. Starostwa są jak magazyn i przyjmują te dane - tyle w temacie.
 5 
 17 
odpowiedz zgłoś
Wstyd Podnieśli opłaty z 30 na 100. Tylko jeden adortyment. A dalej i mało!!!! Żenada. Trzeba w środku pajączka postawić jakąś pikiete. Na mapie wuwiadu pokazać i tyle! Kopi mapy powykonawczej nie oddajemy więc klientowi sprzedać to co potrzeba. I co wtedy Krysia powie?
 17 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: Wstyd a pracownicy PODGiKów niech się wezmą za robotę a nie banują od rana niekorzystnych dla nich komentarzy. Macie termin 7 dni na weryfikację, a trwa to minimum miesiąc! Miesiąc na sprawdzenie pliku KCD i 2-3 tygodnie na weryfikację! Gdzie jest GGK?!
 10 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Wstyd Wyślij informację do niego może nie wie... ze wskazaniem ośrodka
 6 
zgłoś
odp: odp: Wstyd a nie przepraszam... nie wyślesz bo może by było jeszcze gorzej
 5 
zgłoś
odp: odp: Wstyd Wspólna 2
zgłoś
odp: odp: Wstyd Wstyd, że gugik nie pomyślał, że geodeci to jednaj Karyny i Janusze. Zrobili przepis dla normalnych ludzi, a trzeba jak widać dla ... geodetów.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: Wstyd Wstyd że GUGiK nie pomyślał.Jakby kiedyś myślał wydając przepisy o kimś innym niż o sobie.
zgłoś
odp: odp: Wstyd to prawda. Czekam dnia, jak gugik poprawi zapisy o wdroży ograniczenie do zakresów pracy np minimalnej szerokości albo jakiegoś współczynnika wypukłości itd. Ale będzie aj waj, że gugik ma geodetów za ... i odbiera im konstytucyjne prawo do stanowienia o sobie:)
zgłoś
. pominięto fakt że same zgłoszenia nie mają sensu, co innego przekazywany materiał do PZGiK
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
Co z dużymi działkami Czyli tak rozumując jeśli zgloszę np mdcp podając tylko numer działki a zrobie mape tylko dla jej fragmentu to mapa bedzie niezgodna ze zgłoszeniem i przesypatyczna pani krysia wywali operat.
 8 
 18 
odpowiedz zgłoś
15 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Skaning lotniczy Nysy
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS