wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2022-01-11| Geodezja, Prawo

Resort rozwoju o likwidacji weryfikacji prac geodezyjnych

Czy rząd planuje zrezygnować z obowiązku zgłaszania i weryfikacji prac geodezyjnych? Z takim pytaniem zwrócił się do Ministerstwa Rozwoju i Technologii poseł Koalicji Obywatelskiej Jacek Protasiewicz.


Resort rozwoju o likwidacji weryfikacji prac geodezyjnych

Jak czytamy w interpelacji, do jego biura poselskiego zgłaszają się obywatele zaniepokojeni planami zmian w prawie, które mają na celu złagodzenie dotychczasowych, sztywno uregulowanych zasad korzystania z baz danych państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. W ich ocenie brak kontroli zgłoszeń i wyników prac w krótkim czasie doprowadzić może do szybkiej dezaktualizacji PZGiK oraz pogorszenia jakości danych przez niego przetwarzanych, a to skutkować będzie zmarnowaniem jego potencjału budowanego przez lata.

„Moi rozmówcy argumentują, że odejście od takich kontroli sprawi, że niezamierzone błędy będą się przekładać na jakość zasobu” – pisze parlamentarzysta. Zwraca się zatem z pytaniem, czy rząd planuje deregulować przepisy w tym zakresie.

Odpowiedzi udzielił wiceminister rozwoju i technologii Piotr Uściński. Na wstępie przedstawił posłowi obowiązujące regulacje w zakresie zgłaszania i weryfikacji prac oraz ideę funkcjonowania PZGiK. Podkreślił przy tym, że korzyści z utrzymywania zasobu odnosi nie tylko państwo, ale również przedsiębiorcy czy zwykli obywatele.

„Istnienie tego zasobu, jako zbioru informacji o możliwie wysokim poziomie aktualności, w ogromnym stopniu ogranicza również nakłady ekonomiczne podmiotów zamawiających prace geodezyjne oraz nakład pracy wykonawców takich prac” – pisze Piotr Uściński. Dlatego prawidłowe funkcjonowanie PZGiK leży w interesie także wykonawców prac geodezyjnych –ocenia minister. Dodaje przy tym, że w wielu przypadkach to samemu zleceniodawcy pracy zależy, by jej wyniki zostały przyjęte do PZGiK i trafiły do rejestrów publicznych. Za tym idą bowiem określone czynności cywilno-prawne oraz zainicjowanie postępowań administracyjnych czy sądowych.

„Przewidziane przepisami ustawy Pgik procedury dotyczące obowiązku zgłaszania prac geodezyjnych oraz ich weryfikacji stanowią gwarancję aktualność danych znajdujących się w PZGiK. Mając powyższe na względzie, uprzejmie informuję, że Minister Rozwoju i Technologii nie planuje w chwili obecnej zmian w zakresie przepisów związanych ze zgłaszaniem prac geodezyjnych oraz ich weryfikacji” – podsumowuje Piotr Uściński.

Skąd poseł KO wziął informacje o planach likwidacji zgłaszania i weryfikacji prac geodezyjnych, tego nie wyjaśnił. Można się natomiast domyślać, że jest to związane z przebiegiem posiedzeń sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. deregulacji, w trakcie których postulat ten przedstawił Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów (OZZG). Jego przedstawiciele argumentowali, że nie tylko nie przyniesie to negatywnych konsekwencji, ale wręcz zlikwiduje zbędne obciążenia biurokratyczne oraz usprawni proces inwestycyjno-budowlany.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
A na Ukrainie można! w końcu to na wschód a tam musi być jakaś cywilizacja....
odpowiedz zgłoś
Ja to tak widzę. Moim zdaniem działania PODGiKow powinny być ograniczone do minimum. Zatrudnione dwie, trzy osoby. Pełną odpowiedzialność za błędy ponosi kierownik prac, nie na tylko na podstawie prawa go, ale przede wszystkim na podstawie KC i KK. Źle zrobił, poniesie konsekwencje, świadomie zrobił lewiznę pójdzie dodatkowo siedzieć. W ośrodkach skończy się patologia i dorabianie na boku. Aktualny stan technologiczny pozwala na wyeliminowanie człowieka jako weryfikatora. Potrzebny jest tylko człowiek do nadzoru nad systemem (oczywiście fachowiec z odpowiednim wynagrodzeniem). Podsumowując należy zlikwidować PODGiKi w formie w jakiej teraz funkcjonują. Od geodetów egzekwować odpowiedzialność i wyciągać konsekwencje. Wówczas rynek uporządkuje się sam z porzydkiem dla geodetów którzy wiedzą czym jest ten odpowiedzialny i piękny zawód.
 10 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Ja to tak widzę. porzydkiem - coś kiepsko u Ciebie z językiem polskim a Ty chcesz żeby Cię nikt nie sprawdzał
 6 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Ja to tak widzę. i widzimy na co zwracają uwagę weryfikatorzyny...
 7 
 7 
zgłoś
odp: odp: Ja to tak widzę. 3 razy czytałem te słowo i się zastanawiałem "o co chodzi?", a nie jestem weryfikatorem tylko zwykłym szaraczkiem wykonawcą. Nie chciałbym jednak, żeby ktoś mnie, jako geodetę, kojarzył z taką pisownią i takim traktowaniem tego szanowanego i pięknego języka.
 1 
zgłoś
odp: Ja to tak widzę. Rozumiem, że od geodetów egzekwować i wyciągać konsekwencje czyli zamiast sprawdzania inna komórka, pewnie jeszcze bardziej rozbudowana. Co za bzdety tutaj się wypisuje i to z błędami.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Ja to tak widzę. ale kto ma sprawdzać rzetelność? Przecież taki zwykły człowiek ma styczność z geodetą może 1-3 razy w życiu. On nie wie jak to ma być zrobione, więc nie wie, że się robi go 'balona'. Wolny rynek to może swobodnie w piekarni działać, bo jak dziś kupie bułkę i nie będzie mi smakowała, to jutro kupie ją gdzie indziej. Także wolny rynek moim zdaniem tak, ale pod warunkami: 1) ekstremalnego uproszczenia procedur; 2) kampanii informacyjnej, o tym czego wymagać od geodety, a czego od urzędu; 3) porządnego uporządkowania, zeskanowania i 'obtoczenia' w metadanych operatów archiwalnych. Wtedy PODGiK to faktycznie byłaby taka ewidencja/składnica materiałów geodezyjnych, gdzie faktycznie 3-4 osoby wystarczą do aktualizacji baz (jeśli plik jest nie do zasilenia, wtedy jest zwrot operatu).
 3 
odpowiedz zgłoś
wszystkie prace powinny być weryfikowane przez firmy powiązane z Platformą Obywatelską i tylko Platforma Obywatelska powinna decydować kto może wykonywać prace na danym terenie. Platforma Obywatelska powinna również nadawać uprawnienia, oczywiście dla swoich. Po drugie do biura poselskiego Protasiewicza zgłaszają się obywatele zaniepokojeni planami zmian w prawie. Chyba sam nie wieży w to co mówi. Ile osób wie co to jest PZGiK co to jest PODGiK?! Nagle pojawia się oddolny ruch zatroskanych obywateli o PZGiK. Może jakiś nowy pomysł na kręcenie lodów ? Parę dni temu pisaliście o pomyśle posłanki PO o wydawaniu decyzji administracyjnych na MDCP. Czyżby też zatroskani obywatele szturmują biura poselskie PO?!
 17 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: wszystkie prace powinny być weryfikowane przez firmy Po co takie polityczne wycieczki? A członkowie innych partii to nie mają chrapki na rząd dusz? Ja wiem co to jest PZGiK i o ile mi wiadomo to jestem obywatelem. Podobnie pewnie ta grupa z posiedzenia komisji, została zaliczona do obywateli przez posła. Jeśli ten czy inny poseł, na posiedzeniu komisji wyraził jakiekolwiek chęci do rozmowy z OZZG to dlaczego związkowcy mieli by z tego nie skorzystać? geoS widzę stoi na stanowisku, że nie ważne kto i co mówi, ważne z jakiej partii pochodzi... ech smuteczek...
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Najlepiej wszystko zlikwidować, ?. ? łącznie z zawodem geodety. I podwyższyć wypłaty.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Najlepiej wszystko zlikwidować, ?. ZAWÓD NIE MA CO CHCESZ LIKWIDOWAĆ
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
nie tylko zgłoszenia i weryfikację należy zlikwidować! trzeba zlikwidować podgiki! to jedyna droga na zatrzymanie urzędniczego nieporządku.
 13 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: nie ODGK-i jak najbardziej powinny zostać. Weryfikacja także powinna zostać. Jeżeli dokumenty zasobu należą do rejestrów publicznych - muszą być prawdziwe i właściwie prowadzone. Bardzo często zdarza się, że nieprawidłowości "wychodzą" dopiero po latach. Wówczas inwestor itp. itd. przychodzi z pretensjami do "urzędu" i często firma już nie istnieje lub geodeta nie żyje. Jak wtedy wyciągać konsekwencje i pociągać do odpowiedzialności wykonawcę? Art. 46c. Prawa geodezyjnego i kartograficznego brzmi: 1. Nie można wszcząć postępowania dyscyplinarnego, jeżeli od chwili popełnienia czynu upłynęły trzy lata. A więc, co po tym czasie?
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
Do Niutek Masz sporo racji, ale zwróć uwagę, że postępowaniu dyscyplinarnemu podlegają geodeci uprawnieni a nie wykonawcy. A zamawiający podpisuje umowę z wykonawcą a nie kierownikiem prac. Dla organów dyscyplinarnych wykonawca jako taki pozostaje od początku bezkarny. Komisja dyscyplinarna może zawiesić czy pozbawić uprawnień do kierowania pracami, ale nie do wykonywania prac geodezyjnych. To może zrobić tylko sąd w procesie karnym w przypadku skazania za przestępstwo, o ile dostrzeże tę drobną różnicę pomiędzy wykonywaniem prac a sprawowaniem samodzielnych funkcji w geodezji.
odpowiedz zgłoś
No to pozamiatane. Nie macie się czym ekscytować robaczki. Żadnych likwidacji nie będzie. Przedstawiciele dwóch największych opcji politycznych są co do tego zgodni, że PZGiK, zgłoszenia oraz weryfikacje powinny być. Do widzenia.
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: No to pozamiatane. to jeszcze napisz co sądzą o bierutowskich uprawnieniach? do likwidacji? czy nadal komuna pełną gębą.
 9 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: No to pozamiatane. Nie wiem co sądzą o uprawnieniach techniku geodeto, ale ja sądzę, że Twoje horyzonty są mocno zawężone.
 5 
 6 
zgłoś
odp: No to pozamiatane. Weryfikacja jest właśnie po to, żeby zapewnić ludziom twojego pokroju stanowiska do emerytury, żebyś mógł za najniższą krajową spokojnie leczyć swoje kompleksy.
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
Przecież to jest jakiś bełkot. Sądząc po jego treści to wiem który to "obywatel" zgłosił się do posła znanego jedynie z pijackiej awantury na lotnisku. Ale do rzeczy. Nie istnienieje coś takiego jak aktualność zasobu, nawet w stopniu cząstkowym. Nikt, żadnymi metodami nie jest w stanie określić czegoś takiego a już tym bardziej wziąć za to odpowiedzialność. Pisali już o tym niektórzy komentatorzy poniżej. Po drugie, weryfikacja sprawdza jedynie formalną kompletność przekazywanych materiałów, formalną (bo przecież nie faktyczną) zgodność przekazywanej informacji ze standardami zawartymi w przepisach i techniczną możliwość modyfikowania istniejących baz przekazywanymi plikami danych. Zasób nie daje żadnych gwarancji nikomu, w żadnym względzie. Cała ta pozorna akcja to bicie piany mające na celu tworzenie atmosfery, że zasób, GUGiK czy GGK, w obecnej postaci, są państwu i społeczeństwu do czegokolwiek potrzebne. Żałosne.
 5 
 15 
odpowiedz zgłoś
Oj Bardzo jednostronne te wasze komentarze, szanowni wykonawcy. Bzdurne protokoły weryfikacji, niesprawni umysłowo weryfikatorzy. A jak z jakością waszych operatów? Wszyscy jesteście profesjonalistami w każdym calu? Nie ma spartaczonych prac? I jakoś tak mocni na forum, a jak trzeba wnieść zastrzeżenia do negatywnego protokołu to już cichutko jak myszy pod miotłą, bo klient czeka, bo to nic nie da, bo się uwezmą. Grzecznie poprawiacie. Więc jest jak jest.
 10 
 19 
odpowiedz zgłoś
odp: Oj Oj weryfikatorze pycha i buta przez Ciebie przemawia. A może trochę pokory. Czy wszyscy weryfikatorzy to profesjonaliści ? Naprawdę ? Nigdy nie zdarzają się bzdurne usterki ? Prawda jest taka, że kiepscy fachowcy są po obydwu stronach tego układu.
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Oj głos rozsądku ale twoje horyzonty są mocno zawężone, wstyd.
 6 
 5 
zgłoś
Do głosu rozsądku Nie jestem weryfikatorem. Nie twierdzę też, że wszyscy weryfikatorzy działają prawidłowo, widziałem sporo protokołów weryfikacji, sporządzonych niestarannie, pobieżnie, z ogólnikowymi wytykami a czasami kompletnie chybione. Ale widziałem też całe multum niestarannych i wadliwych operatów. Bardzo często słyszę też narzekania wykonawców na bezzasadne negaty, sporządzone przez dyletantów, dlatego nie mogę zrozumieć dlaczego tak rzadko korzystają ze środków odwoławczych. Wylewają żale na forach, tyle że to nic nie daje, natomiast nie korzystają z drogi zaskarżenia. Czyli cała para idzie w gwizdek i polega na obraźliwych i pogardliwych komentarzach w internecie. I ci co najgłośniej krzyczą i obrzucają inwektywami weryfikatorów, bardzo często nie mają już na tyle samozaparcia a może po prostu odwagi i argumentów aby zakwestionować te beznadziejne - w ich ocenie (czasem słusznej) - protokoły. I na to chciałem zwrócić tym krzykaczom uwagę. To wszystko.
 5 
 13 
zgłoś
odp: odp: Oj Panie Anatol, weryfikacja jest potrzebna, tylko nie potrzebne są z dooopy uwagi weryfikatorów, o przecinek, o kropkę, o to że nazwa łączy szkic nr jest za nisko, bo ma być mapa porównania z terenem (bo u nich na inwentaryzacjach przyłącza się robi, 3 czerwone kreski ale ma być - prawo powiatowe). Na każde takie uwagi pisze odwołanie, robota przeszła, przyjęta do zasobu i na następnej pracy mam te same uwagi, uwagi z dooopy, i znowu czekaj 10 dni, aż sprawdza i uznają moje odwołanie.
 5 
zgłoś
Do geodety technologa No to nie odpuszczaj, zbierz kilka taki negatywnych operatów, które później udało Ci się obalić i napisz skargę na działanie starosty do wingika i do GGK, polegające na chemicznie wadliwie dokonywanej weryfikacji i złóż wniosek o przeprowadzenie kontroli w starostwie s tym zakresie. Chcąc nie chcąc organy przeprowadzą kontrolę i zaleceniami zmuszą starostę do zrobienia porządku z upierliwymweryfikatorem. Uwierz mi, że starosta szybko to zrobi, bo będzie miał dosyć szumu i zamieszania.
zgłoś
odp: odp: Oj @Kacper jak mnie zwolnią to później będzie awantura bo się terminy weryfikacji wydłużą kilkukrotnie ponieważ wydział straci moc przerobową i przewlekłość będzie tłumaczył brakami kadrowymi.... sory ale ciężko mnie ruszyć a robię co mogę. Geodeci też święci nie są.
zgłoś
Do Inpektor-rektor To są właśnie te mity, którymi karmią się wykonawcy. Zawsze znajdzie się wytłumaczenie przed sobą samym, dlaczego nie zakwestionować wadliwie działającego weryfikatora. Potraficie na forach internetowych żądać likwidacji weryfikacji i podgików, ale nie potraficie zdobyć się na odwołanie czy skargę w waszej konkretnej sprawie. I karmicie się mitami. A fakty są jakie są. Średnia ilość zakwestionowanych protokołów na powiat nie przekracza 5 na rok.
zgłoś
Z powołania narodu Pogadało sobie dwóch urzędasów-o przyszłości czegoś na czym się nie znajoma. O Matko i córko.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
nie ma większej bzdury niż weryfikacja, nie ma większej fikcji niż "korzystanie z zasobu". Na końcu i tak za mapę odpowiada geodeta i tutaj zaczyna się ruletka - są geodeci u których mapa to 99% zasób, a są geodeci którzy mierzą 90% zagospodarowania terenu, bo nie chcą się podpisywać pod praca poprzedniego geodety. Każdy z nich dostaje te samą kasę. Tak na praktykę przekłada się posiadanie drogocennego zasobu. BZDURA. Zasób powinien obejmować jedynie Ewidencję oraz Gesut.
 4 
 18 
odpowiedz zgłoś
odp: nie ma większej bzdury niż weryfikacja, fikcją i bzdurą to są bierutowskie uprawnienia, których nikt nie chce zlikwidować.
 4 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: nie ma większej bzdury niż weryfikacja, Każdy mądry tak twierdzi. Powiem więcej za zasób GESUT powinny w 100% odpowiadać branże
 1 
odpowiedz zgłoś
Precz z komuna Panie Posle z KO pro Europejsko Unijny. Prosze i u nas w naszym nieszczęśliwym kraju wprowadzić zasady jakie sa w krajach rozwiniętych EU w tej materi. No chyba ze pro unijnosc to fasada pod publike ???
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Precz z komuna dokładnie, precz z komuną, likwidacja bierutowkich uprawnień. tylko wolny rynek uzdrowi naszą branże.
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Precz z komuna tylko w krajach rozwiniętych EU technik geodeta jest nikim
 1 
zgłoś
Zaściankowa geodezja A może by tak zapytać obywateli, czy utrzymywać zasób, czy im ten zasób jest potrzebny? Biurokraci oczywiście będą chcieli zasobu, zgłoszeń, licencji, weryfikacji i uznaniowego przyjmowania operatów do tegoż zasobu. Polska jeszcze długo będzie zaściankiem geodezyjnym świata z takim prawem i mentalnością urzędników.
 6 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Zaściankowa geodezja zaściankiem? owszem ale nie przez urzędników, tylko przez pseudo stowarzyszenia które mieszają co jakiś czas w przepisach.
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
z innej beczki - ja mam pytanie: Geodeta jedzie w teren 05.01 inwentaryzuje przyłącze gazowe, 07.01 zgłasza pracę geodezyjną, 10.01 - płaci za materiały do pracy w tym mapę do porównania. Jaką datę powinien podać zatem na mapie wywiadu? a)Faktyczną datę wykonania wywiadu. b)po dacie zapłacenia za materiały. c) nie powinien podawać daty wykonania wywiadu. ;|D - pytanie jest całkiem serio - taką usterkę otrzymałem że nie mogłem wykonać wywiadu nie posiadając mapy ;D
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: z innej beczki - I przez takie zachowanie na takiej drobnej rzeczy mamy ochotę taki ośrodek zburzyć razem z fundamentami. Zdemontować całe przyłącze, wycofać papiery,z gazowni też bo geodeta nie zrobił mapy wywiadu w momencie pomiaru. Świat się wali bo nie ma mapy wywiadu z momentu pomiaru choć przy inwentaryzacji jej być nie musi. Chyba paragraf 8 standardów (z pamięci nie jestem pewien).
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: z innej beczki - Jest nawet lepiej. Dla potrzeb opracowania roboczej bazy ODGiK chce aby wykonawca pobrał plik dla tej bazy na dzień/dwa przed złożeniem operatu. Ten plik ma być wykorzystany do mapy porównania. Wywiad z czerwca a odbitka z września bo powstaje operat. A jak się zostawi odbitkę z czerwca to mapa wchodząc do ODGiK już może być nieaktualna bo powstały nowe opracowania. I tak w kółko.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: z innej beczki - Słyszałem, że w jednym z powiatów data wywiadu powinna być przed pomiarem, ale w sensie dnia przed... Nie wydawało mi się, że ktoś żartował. Może problemem był geodeta z innego powiatu, ale na taki błąd już trudniej znaleźć paragraf. Przyłącze gazowe powinno czekać na materiały PODGiK w odkrytym wykopie, lub w ekipie kopaczy powinien być co najmniej jeden geodeta.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: z innej beczki - Przy inwentaryzacji geodeta nie sporządza mapy wywiadu.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: z innej beczki - Sorry mapy porównania z terenem.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: z innej beczki - Ale może. Decyduje kierownik prac.
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: z innej beczki - sporządza, sporządza - §36 4). standardów (poz.1304 z 2021) - wcześniej było "jeżeli została wykonana" a po noweli to jest oblig.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: z innej beczki - Panie/pani Qta, nowela zmieniła par. 36 ale nie zmieniła par 8 więc zostaje po staremu. Jasno pisze, że przy mdcp jest obligatoryjna a przy pracach innych, to o tym decyduje kierownik prac. Rozporządzenie czyta się całościowo a nie pojedyncze paragrafy.
 1 
zgłoś
odp: odp: z innej beczki - Panie/pani Qta, jak już tak się czepiamy to par. 36 mówi, że mapa wywiadu jest zawartością operatu a par 8. mówi, kiedy masz obowiązek ją wykonać a kiedy możesz ją wykonać choć kierownik prac o tym decyduje.
zgłoś
odp: z innej beczki - na dziś możesz zgłosić pracę do 7 dni po wykonaniu prac czyli datę możesz wpisać z dnia pomiaru bo w zgłoszeniu deklarujesz kiedy prace rozpocząłeś. Zrobiono tak właśnie dlatego żeby w razie nagłej konieczności pomiaru właśnie przyłącza geodeta mógł je pomierzyć i po powrocie z terenu lub na drugi dzień zgłosić że taką pracę dzień lub dwa dni temu wykonał i nie powinno to być dla ośrodka problemem sam tak robię i jeszcze nikt mi nie usterkował operatu. A co do osnowy to masz ją dostępną za darmo na stronie powiatu ja mam na przykład pliki z osnowami z trzech powiatów na których działam na stałe w kontrolerze
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: z innej beczki - tu chodzi o to że w dniu pomiaru nie mógł zrobić mapy wywiadu bo jej nie posiadał - otrzymał materiał do zrobienia mapy wywiadu dopiero po zgłoszeniu pracy i po jej opłaceniu.
 1 
zgłoś
odp: odp: z innej beczki - to piszesz w opisie data wykonania pomiaru np. 12 stycznia 2022 data sporządzenia mapy 17 stycznia 2022 i powinno być dobrze
 1 
zgłoś
Zgłoszenia są zbędne - wystarczy abonament miesięczny na dostęp do danych zasobu i oddajemy tylko operat do weryfikacji, która powinna być automatem. Zróbcie szablon operatu xsd - gml - tak aby każde pole dawało wartości weryfikowalne i po temacie - weryfikatorzy staną się zbędni a geodeci nie będą czekać na weryfikację ani na materiały do pracy po kilka tygodni/
 3 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: Zgłoszenia W ten sposób Polacy będą mieli jedno konto na kilka firm z dostępem do całej Polski. Jak z Netflixem, a najlepiej trial 30 dniowy za darmo.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Zgłoszenia ależ to nie operat ma być zweryfikowany, tylko zbiory danych... Jak jednak trudno porzucić przyzwyczajenia. Wystarczy walidacja plików modyfikujących bazy. Operat do aktualizacji GESUTjest zbędny, BDOT jest zbędny w ogóle w obecnej formie. Tylko protokoły dotyczące granic to już inna historia. Zgłoszenia na razie mogłyby zostać, jako zamiennik zgody na wejście z pomiarem na grunt, bez zawiadamiania właścicieli. Do tego wystarczyłoby przesłanie poligonu z zakresem roboty na jakiś portal krajowy z podaniem danych wykonawcy i przewidywanym okresem wchodzenia na grunt. Ale tak naprawdę czekają nas prędzej czy później raczej te same procedury, co budowlańców i projektantów (zgody na zajęcie terenu, opłaty za zajecie pasa drogowego, uzyskanie służebności przesyłu itd).
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Zgłoszenia - były potrzebne dawno temu po to aby dwóch geodetów nie robiło tego samego podziału w tym samym czasie, a że dziś może to robić nawet 5 firm ten sam podział i wygra ten który będzie pierwszy :D , podajcie jakiś jeden argument do czego potrzebne są zgłoszenia? kasę geodeta zapłaci za dostęp do danych zasobu, i za weryfikacje po 1zł za pikietę :P
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
zaklęty krąg bylejakości.
 6 
odpowiedz zgłoś
weryfikacja W niektórych ośrodkach nieaktualne bazy są wynikiem nie braku weryfikacji lecz sposobem prowadzenia zasobu.Najbardziej rygorystyczna weryfikacja nie będzie skuteczna jeżeli osoby prowadzące bazy mają słabe pojęcie o możliwościach systemu.
 1 
 17 
odpowiedz zgłoś
w których? ??
 2 
odpowiedz zgłoś
16 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
World Trade Center w obiektywie Stanisława Nazalewicza
czy wiesz, że...
© 2005-2022 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS