wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-05-20| Geodezja, Prawo

Polski Ład: czy 70 m kw. bez zezwolenia wpłynie negatywnie na geodezję?

Zaprezentowany w ostatni weekend przez Prawo i Sprawiedliwość program „Polski Ład” zakłada m.in. zwolnienie z uzyskiwania pozwolenia na budowę dla obiektów o powierzchni do 70 metrów kwadratowych. Czy może to istotnie wpłynąć na funkcjonowanie branży geodezyjnej?


Polski Ład: czy 70 m kw. bez zezwolenia wpłynie negatywnie na geodezję? <br />
fot. Pixabay
fot. Pixabay

„Po sukcesie budowy małych domków rekreacyjnych tylko na podstawie zgłoszenia czas na kolejny krok w stronę budownictwa bardziej przyjaznego obywatelom. Wprowadzimy nowe przepisy regulujące budowę małych domów mieszkalnych. Realizacja budynków jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70 m kw. będzie możliwa bez pozwolenia, kierownika i książki budowy, a jedynie na podstawie zgłoszenia. Oznacza to skrócenie procesu budowlanego nawet do kilku tygodni i oszczędności co najmniej kilku tysięcy PLN dla inwestora” – czytamy na stronie programu.

Wejście w życie tej propozycji może mieć istotne znaczenie dla geodezji przynajmniej na dwa sposoby. Po pierwsze, może wpłynąć na liczbę opracowań geodezyjnych wykonywanych na potrzeby inwestycji budowlanych, a po drugie, może zmienić stan zasobu geodezyjnego. Pojawiają się zatem obawy dotyczące spadku liczby zleceń bądź wyraźnego pogorszenia jakości PZGiK. Czy są uzasadnione?

Dziś trudno odpowiedzieć na to pytanie przede wszystkim dlatego, że Polski Ład to na razie tylko ogólnikowe zapowiedzi, a nie konkretne propozycje ustaw czy rozporządzeń. Szczegółów na temat tego pomysłu nie znajdziemy nawet na specjalnej podstronie Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii poświęconej Nowemu Ładowi.

Zacznijmy od tego, że wiele kontrowersji wokół tego pomysłu bierze się z opinii, że dziś pozwolenie nie jest potrzebne dla domów do 35 m kw., tymczasem rządząca partia chce podnieść tę poprzeczkę do 70 m kw. To jednak nieprawda. W obecnym brzmieniu Prawa budowlanego limit 35 m kw. pada w odniesieniu np. do budynków rekreacyjnych, ale nie domów mieszkalnych.

Dlatego nie brak ekspertów, którzy uważają, że proponowana przez PiS zmiana wydaje się – wbrew pozorom – niewielka. Już teraz Prawo budowlane dopuszcza bowiem wznoszenie domów „na zgłoszenie”, i to bez górnego limitu powierzchni, pod warunkiem jednak, że „obszar oddziaływania mieści się w całości na działce lub działkach, na których zostały zaprojektowane”. Choć regulacja ta obowiązuje od 2015 r., to do dziś jest rzadko stosowana. Z danych Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego wynika, że w ubiegłym roku na podstawie tego uproszczonego trybu wybudowano raptem 1877 domów jednorodzinnych, a na podstawie pozwolenia – ponad 106 tysięcy.

Dodajmy, że już po oficjalnej prezentacji Polskiego Ładu entuzjazm inwestorów studziło kierownictwo resortu rozwoju. Wiceminister Anna Kornecka wyjaśniła, że każda budowa wciąż będzie musiała być zgodna z miejscowym planem zagospodarowania, a jeśli dla danego terenu go nie uchwalono, trzeba będzie uzyskać warunki zabudowy, czyli tzw. wuzetkę. – Nie ma i nie będzie żadnej anarchii procesu budowlanego. Nie chodzi o to, by budować w każdym miejscu, gdzie kto chce i jak chce – zapewniła. Nie wykluczyła jednocześnie, że w ramach Polskiego Ładu mogą być wprowadzone pewne ułatwienia w zdobywaniu „wuzetki”. Doprecyzowała ponadto, że planowane ułatwienia szykowane są w szczególności z myślą o domach modułowych.

Wróćmy jednak do geodezji. Przypomnijmy, że zgodnie z Prawem budowlanym, nawet jeśli budujemy „na zgłoszenie”, inwestor i tak musi przygotować projekt budowlany, a jego nieodłącznym elementem jest mapa do celów projektowych. W niektórych przypadkach nie jest jednak wymagane tyczenie oraz geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza. Zgodnie z art. 43 Pb zwolnienie z tego wymogu nie dotyczy jednak m.in. domów jednorodzinnych.

Z tego samego powodu nie powinniśmy się też spodziewać negatywnych konsekwencji tej zmiany dla PZGiK. Projekt rozporządzenia ws. EGiB zakłada bowiem, że „w ewidencji nie wykazuje się budynków, które nie wymagają geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej (…)”. Tymczasem – jak wspomnieliśmy wyżej – na razie budowa domów „na zgłoszenie” objęta jest tym obowiązkiem.

Podsumowując, na razie wydaje się, że wejście w życie tego elementu Polskiego Ładu nie powinno istotnie wpłynąć na liczbę zleceń geodezyjnych związanych z procesem inwestycyjno-budowlanym bądź na funkcjonowanie PZGiK. Choć – jak zwykle – diabeł będzie tkwić w szczegółach, czyli w konkretnym brzmieniu nowych przepisów.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Brawo PiS Nie tak dawno była katastrofa w Szczyrku. Wybuchł gaz, który się przedostał z uszkodzonej przez inną ekipę ( chyba od światłowodów ) do budynku obok wykonywanych prac. Było bum i kilka trupów o ile sobie dobrze przypominam. Tak to wygląda jak się robi na pałę i bez planów. A poza tym niektórzy geodeci się szmacą i mierzą po zasypaniu przewody tak jak im Pan majster gumiakiem na ziemi pokaże i tak potem jest. Widzę, że ludzie z PiS chcą więcej takich wybuchowych atrakcji w Polsce
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Brawo PiS Ale według nowych przepisów to już można mierzyć ślady po gumiaku. Nie zauważyłeś?
 3 
odpowiedz zgłoś
WZ to jest największy problem Serial pt. "DOM" ktoś oglądał ? Tam też był nieczytaty i niepisaty murarz Talar ( brat Andrzeja ) przodownik pracy, który został awansowany na majstra ( choć z czytaniem i pisaniem a tym bardziej czytaniem planów było u niego kiepsko ) postanowił wybudować szybciej i taniej i jedną ze szczytowych ścian bloku wybudował na tzw. jedną cegłę ( bo nie wiedział że obliczenia konstrukcyjne mówią, że konstrukcja musi być wzmocniona ) i co się stało ano chałupa się zawaliła. Na szczęście dom był w trakcie budowy i stało się to w nocy. Ale widzę, że PiS owskie władze nie oglądały tego bo nie wiedzą co się może stać jak puszczą budowanie domów na żywioł bez papierów. A wystarczyłoby uprościć wydawanie tzw. WZ czyli decyzji o Warunkach zabudowy i zagospodarowania bo tutaj ludzie czekają najdłużej albo niech gminy sporządzą plany zagospodarowania. Obecnie za pozwoleniem na budowę czeka się maksymalnie 1 miesiąc a za WZ od 3 miesięcy do roku albo i dłużej i tu jest problem
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: WZ to jest największy problem przecież do 70 m2 to żaden DOM DOMISKO DOMUR, tylko rekreacyjna chatka letniskowa Puchatka. To dobrze, że PIS wprowadzi zmiany w tym zakresie, bo po co dla takich chatek puchatek masę pozwoleń, map i nikomu niepotrzebnych papierów? Jeszcze raz podkreślam, będzie to duże ułatwienie dla obywateli naszego kraju.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: WZ to jest największy problem i będzie dużo katastrof budowlanych i kalectw i śmierci z tym związanych. No chyba, że przepis ten będzie dotyczył tylko tzw. domów modułowych składanych jak klocki lego przez firmy. To może wtedy tak nie będzie.
 4 
zgłoś
i to jest bardzo dobry pomysł obecnie ludzie omijają prawo w ten sposób, że na działce do 1000 m2 budują dwa domki jeden letniskowy a drugi np garaż i nie potrzeba żadnych planów pozwoleń, projektów. Zaoszczędzone masę pieniędzy w kieszeni. Można taki domek samemu sobie zaprojektować i zbudować. W późniejszym etapie można przecież...zaadoptować. Po co ludzie mają kombinowac-rozszerzenie powinno być do 100m2, ale że będzie do 70 to też super sprawa dla obywateli. Wreszcie mniej biurokracji, niepotrzebnych nikomu map, pozwoleń. Brawo!!
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: i to jest bardzo dobry pomysł Powinien Ci się baranie ten Twój dom według własnego projektu bez jakichkolwiek obliczeń konstrukcyjnych i wytrzymałościowych zwalić na łeb i powinieneś zostać kaleką nie życzę Ci żebyś zginął w tym domu bo wtedy nie będziesz mógł ostrzec innych #$%!!i, którzy chcą na skróty domy budować !!!
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: i to jest bardzo dobry pomysł nie tak ostro kolego, bo ja przecież na jednym guanie się z tobą jak byłeś młody nie ślizgałem.
 2 
zgłoś
hurra w końcu się wybuduję z pensji geodety.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: hurra raczej nie bo pensji już nie będzie i pracy też jakby mniej chłoptasiu
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: hurra dokładnie, sam miałem taki przypadek, że Pani projektantka wnętrz (nie posiadająca uprawnień do projektowania) sama zaprojektowała sobie dwa domki rekreacyjne na swojej działce, bo wiedziała jak to zrobić. Nie musiała mieć pozwolenia na budowę i przechodzić całej biurokracji. Wreszcie może dzięki takim zmianom geodeci i inni mniej zamożni obywatele będą mogli zacząć się budować!
 3 
zgłoś
70m2 Juz od kilku dni wyczekiwalem artykulu jeczacego w branzy ze aj waj co to będzie teraz bo zleceń mniej bedzie. Nie ma co ttzepac spodniami nie sama geodezja czlowiek żyje.
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: 70m2 Bo to zwykły koniunkturalizm taki artykuł. Dużo ważniejszą kwestią jest czy Pan Krzysztof Szczepanik może udostępnić publicznie dokument, na który się powoływał na konferencji? Chodzi mi o ta kwestię, że prawnicy wskazują EGIB jako rejestr publiczny, którego nie ma w ustawie. To bardzo ważne, żeby ten tekst poznała szersza publika w obliczu trwających konsultacji.
odpowiedz zgłoś
wpłynie na pogorszenie PZGiK? :-) To musiał wymyślić urzędnik... Albo kolega wykonawca, działający w powiecie w porozumieniu z urzędnikiem.
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
niech mi przestaną tyle zabierać, to sobie zbuduje dom dowolnej wielkości w wybranym przez siebie miejscu. Nie słyszałem jeszcze o kraju, który dzięki rozdawnictwu publicznych pieniędzy się rozwinął. Szkoda, że obecne pokolenie musi sprawdzać na własnej skórze, że tak działa gospodarka.
 7 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: niech To mało słyszałeś.
 14 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: niech proszę więc o konkrety. Gdzie rozwój gospodarczy oparty oparty jest na rozdawnictwie pieniędzy z podatków i ludziom żyje się na coraz wyższym poziomie? Proszę też napisać czy kraj taki ma środki do rozdawania ze sprzedaży surowców naturalnych, czy w innych źródeł i jeśli tak to jakich. Patrzą na Polskę, zadłużamy się w sposób chaotyczny.
 5 
 5 
zgłoś
odp: odp: niech a choćby Szwecja po II WŚ, Ameryka po Wielkim Kryzysie (stąd przecież nazwa "naszego" programu) , Korea Płd. w latach 60 i 70., ale pewnie zaraz się okaże, że tam-to-było-zupełnie-inaczej i nie-o-takie-rozdawnictwo-chodzi
 6 
 4 
zgłoś
inwentaryzacja Niestety, obecnie zdecydowana wiekszość budynków mieszkalnych - domów letniskowych o pow. do 35m nie ejst wykazywana w ewidencji, bo nie wymagają inwnetaryzacji wg prawa budowlanego. Wymagają jej: "1) obiekty budowlane wymagające decyzji o pozwoleniu na budowę; 2) obiekty, o których mowa w art. 29 ust. 1 pkt 1?4, 10 i 23 oraz w ust. 2 pkt 17 i 26." Domek letniskowy to pkt. 16, poza tym wykazem. Na razie możemy je wykazać na prywatnej działce jako 1110.Dl-dom letniskowy i możemy zmienić użytek na B. Albo 1212.Dk domek kempingowy lub 1212.In inny Budynek Zakwaterowania Turystycznego. Ale tylko dzięki prawu geodezyjnemu i obowiązku zgłoszenia przez właściciela zmian w EGB w ciągu 30 dni od powstania (następuje zabudowa, wyłączenie gruntu z produkcji rolnej). W praktyce niewielu osobom zależy na tym, by to były budynki mieszkalne, one służą często na komercyjny wynajem. A teraz nie będzie podstaw do zmiany użytku bez budynku, gminy nie naliczą podatku od nieruchomości. Zarobią deweloperzy
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: inwentaryzacja do rozmarzony - ale przepraszam, to że budynek 70m2 będzie na zgłoszenie to nie znaczy, że nie ma elementu oddania do użytkowania i wtedy powinien trafić do EGIB w celach podatkowych. To już problem do rozwiązania na poziomie wydział architektury -> wydział geodezji. Ma byc przekazane i wtedy z operatu inwentaryzacji wprowadzam budynek.
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja Mówimy o zmianie buynków 35m na 70m. Od tych 35m nikt nie wymaga żadnych odbiorów. A są nieco za małe, żeby można było na nich dobrze zarabiając na wynajmie czy mieszkać w COVIDzie z dziećmi na pracy zdalnej - proszę mi wierzyć, mieszkam w pobliżu całego osiedla takich domków i widzę, co się dzieje. O ile dotąd niektórym zależało na niższym podatku i chcieli mieć to sklasyfikowane jako budynek mieszkalny - domek letniskowy (ale też bez projektu, tyczenia, inwentaryzacji i odbioru, tylko z aktualizacją EGB) a nie rekreacyjny, to jeszcze robiłem pomiar. Ale jak to ma konkurowac z użytkiem rolnym, to proszę wybaczyć, nie warto. A tam, gdzie jest mpzp na tereny rekreacyjne, tez są użytki rolne, jeśli nie ma budynku. To zazwyczaj nie jest miejsce zamieszkania właściciela, nawet śmieci próbują zabierać do miejsca zameldowania (a wielu wyrzuca do lasu lub na przystanki autobusowe).
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja Mówimy o "wolno stojących parterowych budynków rekreacji indywidualnej rozumianych jako budynki przeznaczone do okresowego wypoczynku" które dziś niczym nie musza się róznić parametrami od budynku całorocznego, mają kominki, ogrzewanie, szambo itd. W praktyce to domy całoroczne. NIkt nie sprawdcza, ile czasu i kto w nich przebywa. I są wykorzystywane także komercyjnie poza okresem letnim. Będą nieopodatkowane, bez odbiorów. Już niektórzy pytają, czy będą mogli to postawić na ogródkach działkowych w miastach, ceny ogródków ostatnio też podskoczyły z wiadomych wzgledów.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja do rozmarzony, zasady zabudowy na ogródkach działkowych okresla odrębna ustawa....i ona nie dopuszcza tak dużej zabudowy.
 1 
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja do rozmarzony - i tu jest pies - nie ma odbioru nie ma mediów albo innego elementu potrzebnego do użytkowania. Wtedy stan "nie odebrano" by nie zaistniał, a już na pewno nie w sytuacji, w której ktoś chce to komercyjne wynajmować. Pewnie, że można wykopać dziką studnię i postawić agregat na ropę, ale to już patolstwo najwyższej próby by było.
 1 
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja ależ przyłącza doprowadza się niezależnie, nawet do pustej działki. Też są na zgłoszenie i też często nikt ich nie mierzy. Buduje się je na zgłoszenie. Co za wodomierzem czy szafką w granicy, nikogo nie obchodzi. Szambo albo oczyszczalnię kupujesz w supermarkecie i tez nie ma obowiązku tyczenia i inwentaryzacji, to nawet nie jest przyłącze. Fakt, że na ogródkach działkowych są inne przepisy, wiem, mówię to ludziom. Ale chodzi mi o to, że jest duże zapotrzebowanie na takie domki, wszędzie. Faktem jest też, że powstają samowolki, różne kontenery i pseudo przyczepy także na terenach, gdzie mpzp zakazuje jakiejkolwiek zabudowy. No i co z tego? Nawet w ramach modernizacji EGB nie rejestrujemy tego, nie zgłaszamy do nadzoru. Wręcz przeciwnie, usuwa się z map wszelkie samowole, wiaty, garaże itd, które nie mają dokumentacji budowlanej. Więc proszę się nie łudzić, takie budynki będą powstawać masowo. Dotąd były niewielkie, zwykle do tych 35m. Geoportal prawdę powie, na orto z EGB to widać.
 1 
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja No to może w drugą stronę - skoro zakładamy, że domki 70m2 są dla biedoty/oszczędnych i można bez związku z pozostałymi elementami dostarczyć komplet mediów, to nic nie powstrzyma tego rozlewu i nie ma co liczyć na podatki od takiego budynku. Dajmy sobie spokój z próbą ewidencjonowania tego w takim razie, skoro to zwykła przyczepa kempingowa. Niech zatem podatek będzie od gruntu i tyle. A jak nie było zgłoszenia to samowola i buldożer jak z Czarnym Kotem, Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy.
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja W nowych przepisach nie ma przekazywania informacji pomiędzy wydziałem architektury a Wydziałek Geodezji, jedynie PINB przekazuje informacje o odbiorze. Mie to osobiście jako urzędnika nie interesuje czy czy jest czy budynku nie ma. Dostaniemy dokument to wpiszemy, nie ma to nie wpiszemy, EGIB to jest REJESTR wprowadzamy dane na podstawie dostępnych dokumentów. O podatki niech się martwią gminy. Oni mają jako organ więcej uprawnień do ścigania nierzetelnych podatników. W naszym powiecie jest jedna gmina która co jakiś czas wypuszcza swoich pracowników na kontrolę w terenie (zwłaszcza jak są publikowane nowe zdjęcia satelitarne - w ten sposób dokładnie wiedza gdzie uderzyc. Gminy mogą wystawiać kary za błędne oświadczenia podatkowe. Po kilku latach takiej działalności gminy mieszkańcy sami chętnie porządkuja swoje zapisy w egib :)
 2 
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja no widzisz, ciebie jako urzędnika nie obchodzi, byle pensja była, z podatków, które wezma się nie wiadomo skąd (tzn, już też wiadomo). Dlatego jednak geodezja w starostwie jest do zaorania: EGB do KW i gmin, GESUT do branż. Bo nic was w gruncie rzeczy (dosłownie i w przenośni) nie obchodzi i mamy co mamy. A z naszej branży, wykonawców, odpłynie ta część inwestorów, która dziś decyduje się na budowę budynku mieszkalnego np. 80-100m2, zleca mapę, projekt, pomiar powykonawczy. Bo różnica będzie już nieznaczna a koszty i formalności istotnie mniejsze. Albo zrobią tak, jak z modułami 35m teraz - zestawią 2 obok siebie, połączą wiatą do 50m2, którą zaraz obudują jakimiś panelami itd. Może chociaż należałoby zmienić przepisy, że grunt zabudowany niekoniecznie musi być zabudowany budynkami ujawnionymi w EGB, ale też tymi szopkami, wiatami i "obiektami tymczasowymi". Cos na wzrór użytku Bp, tylko pod domkami letniskowymi. Przynajmniej będziemy robić wykazy zmian danych działki.
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: inwentaryzacja A propos "przekazywania informacji pomiędzy wydziałem architektury a Wydziałek Geodezji". Jeśli w obu przypadkach organem jest starosta to w ustawie ma być napisane że sam sobie przekazuje informacje czy dokumenty z pokoju do pokoju??? To starosta ma tak zorganizować prace by dzialania urzędu były skuteczne, a nie zasłaniać się tym, że dokumenty leżą w innym pokoju.
 1 
zgłoś
Tak Wpłynie negatywnie na geodezje, branże projektowa i obsługi budowy przez pracowników umysłowych. Samowole i brak standardu bezpieczeństwa i przycinanie na materiałach. Itd. Można mnożyć, ale po co wiadomo, że idziemy w kierunku państw komunistycznych, nowy ład to odkułaczanie społeczeństwa i kierunek w nacjonalizacji wpływów do budżetu domowego.
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
9 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Podnoszenie mostu na budowie Świątyni Opatrzności Bożej
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS