wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-05-19| Geodezja, Prawo, Kataster

Co branża sądzi o rozporządzeniach ws. PZGiK oraz EGiB?

Już wkrótce wejdą w życie istotne zmiany przepisów ws. ewidencji gruntów i budynków oraz prowadzenia PZGiK. Czy są krokiem w dobrym kierunku? O tym dyskutowano podczas wczorajszej (18 maja) otwartej wideokonferencji głównego geodety kraju. Udział wzięło w niej ponad 2 tys. osób.


Co branża sądzi o rozporządzeniach ws. PZGiK oraz EGiB?
Co branża sądzi o rozporządzeniach ws. PZGiK oraz EGiB? <br />
Fragment prezentacji GGK dotyczącej rozporządzenia ws. PZGiK
Fragment prezentacji GGK dotyczącej rozporządzenia ws. PZGiK
Co branża sądzi o rozporządzeniach ws. PZGiK oraz EGiB? <br />
Fragment prezentacji firmy Geobid
Fragment prezentacji firmy Geobid
Co branża sądzi o rozporządzeniach ws. PZGiK oraz EGiB? <br />
Fragment prezentacji GGK dotyczącej rozporządzenia ws. EGiB
Fragment prezentacji GGK dotyczącej rozporządzenia ws. EGiB

PZGiK domyślnie cyfrowy

Najbliżej wejścia w życie jest rozporządzenie ws. organizacji i trybu prowadzenia państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. 30 kwietnia zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, a obowiązywać zacznie 31 maja.

Jak podkreślał podczas wideokonferencji główny geodeta kraju Waldemar Izdebski, kluczowym założeniem tych przepisów jest wprowadzenie całkowicie cyfrowego PZGiK. Zgodnie z tymi przepisami, nawet jeśli do zasobu będą jeszcze wpływać dokumenty analogowe, to muszą zostać niezwłocznie przetworzone do postaci elektronicznej. Z kolei wszelkie materiały PZGiK, które pozostają jeszcze w formie papierowej, muszą zostać zeskanowane do końca 2022 roku.

GGK zwrócił też uwagę, że rozporządzenie przewiduje prowadzenie trzech typów rejestrów: prac geodezyjnych, materiałów zasobu oraz wniosków o udostępnienie materiałów. Istotne jest, że te dwa pierwsze muszą zawierać m.in. informację o położeniu przestrzennym – odpowiednio obszaru objętego zgłoszeniem lub umową oraz obszaru, którego dotyczy dany materiał. Waldemar Izdebski uczulił, że w niektórych przypadkach (np. przy etapowaniu prac) zakres tych dwóch obszarów dla jednej pracy może być różny.

Klauzule, podpisy, pieczęcie

Z dyskusji towarzyszącej wideokonferencji wynika, że pewne niejasności budzą regulacje dotyczące stosowania urzędowych klauzul. Nowe rozporządzenie ws. PZGiK przewiduje ich trzy typy. Mają one służyć do opatrywania:

1. materiałów i zbiorów danych przyjmowane do PZGiK,
2. materiały zasobu udostępnianych na wniosek oraz w związku ze zgłoszeniem prac geodezyjnych lub jego uzupełnieniem,
3. dokumentów i materiałów przeznaczonych dla podmiotu, na rzecz którego wykonawca prac geodezyjnych wykonał prace geodezyjne.

We wszystkich trzech przypadkach klauzula może mieć formę pieczęci, lub – w przypadku dokumentu elektronicznego – pliku XML.

Od powyższych zasad przewidziano jednak wyjątki. W przypadku zasobu powiatowego klauzulę nr 1 zastępuje kwalifikowany podpis elektroniczny bądź kwalifikowana pieczęć, które muszą zawierać określone w rozporządzeniu 4 elementy (dodatkowo na dokumencie elektronicznym przepisy dopuszczają stosowanie wizualnej reprezentacji podpisu/pieczęci). Z kolei klauzulę nr 2 na dokumentach PDF może zastąpić kwalifikowany podpis elektroniczny bądź kwalifikowana pieczęć wraz z ich graficzną reprezentacją. W przypadku materiałów wydawanych wykonawcom prac geodezyjnych wystarczy zaś elektroniczny podpis lub pieczęć potwierdzająca przyjęcie materiału do PZGiK. Zgodnie z zeszłoroczną nowelizacją Pgik klauzulę nr 3 może natomiast zastępować oświadczenie wykonawcy o pozytywnym wyniku weryfikacji. Dotyczy to jedynie mapy do celów projektowych oraz z inwentaryzacji powykonawczej.

Aktualizacje systemów PZGiK w drodze

Zmiany przewidziane w rozporządzeniu ws. PZGiK oznaczają dla powiatów konieczność aktualizacji swoich systemów do prowadzenia zasobu. Podczas wideokonferencji o szykowanych modyfikacjach swoich produktów opowiadali przedstawiciele firm informatycznych Geo-System oraz Geobid (pozostali producenci nie skorzystali z zaproszenia GUGiK).

Obie spółki koncentrują się przede wszystkim na automatyzacji elektronicznego podpisywania, choć każda robi to na swój własny sposób. Np. Geobid integruje swoje oprogramowanie z zewnętrznymi aplikacjami wybranych dostawców podpisów i pieczęci elektronicznych, z kolei Geo-System napisał do tego celu własny software współpracujący ze wszystkimi podpisami.

Cel: aktualna i sprawnie działająca EGiB

Podczas wideokonferencji zmiany w przepisach dotyczących ewidencji gruntów i budynków przedstawiono jedynie w telegraficznym skrócie. W ocenie GGK jedną z kluczowych zmian jest znaczące ograniczenie zakresu informacyjnego EGiB, co ułatwi utrzymanie jej w stanie aktualności.

Najbardziej spektakularnym przykładem realizacji tego celu są funkcje budynku, których liczbę zredukowano ze 174 do raptem 10. Zrezygnowano także z atrybutów punktów granicznych ZRD (źródło danych) oraz BPP (błąd położenia względem osnowy), które zastąpiono atrybutami odpowiednio SPD (sposób pozyskania danych o punkcie granicznym) oraz ISD (informacja o spełnieniu warunków dokładnościowych przez punkt graniczny) – każdy z nich będzie mógł przyjąć tylko jedną z dwóch wartości. Utrzymaniu EGiB w aktualności ma także sprzyjać powiązanie adresów podmiotów ewidencyjnych z rejestrami PESEL i REGON. Urealniono ponadto zakres informacyjny Rejestru cen nieruchomości (RCN), tak aby znajdowały się tam tylko te informacje, które można uzyskać z aktów notarialnych.

Ważnym celem rozporządzenia jest także informatyzacja. Projekt tego aktu przewiduje publikację danych EGiB oraz RCN poprzez usługi pobierania (WFS) oraz przeglądania (WMS). Jak podkreślił GGK, spełnienie tego wymogu nie powinno być dla powiatów trudne, bo własne WFS-y wystawiło już około 200 starostw. Rozporządzenie reguluje ponadto wydawanie wypisów i wyrysów z EGiB również w formie elektronicznej.

Projekt rozporządzenia ws. EGiB jest obecnie w trakcie konsultacji społecznych, które potrwają do piątku 21 maja. Przepisy mają wejść w życie 31 lipca.

Krytyka, pochwały, pytania

Podczas dyskusji towarzyszącej wideokonferencji projekt przepisów ws. EGiB budził różne opinie. Najostrzej wypowiedział się o nim Józef Maślanka z AGH. – Jeśli przepisy przejdą w takim albo podobnym kształcie, będzie pan grabarzem EGiB. Chodzenie na skróty w sprawie katastru skończy się katastrofą – zwrócił się do GGK. Przedstawiciel AGH zarzucał głównemu geodecie kraju m.in. pominięcie wielu rekomendacji powołanego przy GUGiK zespołu eksperckiego ds. EGiB. Na to samo – choć w łagodniejszym tonie – uwagę zwrócił również Aleksander Danielski z firmy Systherm-Info. – Nie wszystkie propozycje zespołu przeszły próbę czasu – ripostował GGK. Podkreślił też, że celem wspomnianego gremium nie było napisanie projektu rozporządzenia, ale pełnienie funkcji doradczej. Zachęcił jednocześnie, by zamiast ogólnikowo atakować te przepisy lepiej zgłosić konstruktywne propozycje alternatywnych regulacji.

Ale podczas seminarium nie brakowało też pozytywnych opinii o rozporządzeniu. Wyraził je chociażby pomorski WINGiK Andrzej Żylis. W jego ocenie w projekcie tym wreszcie widać konkretną wizję tego, jak ma wyglądać ewidencja gruntów i budynków.

Dyskusję zdominowały jednak pytania i uwagi. Dotyczyły one m.in.:

  • Uprawnień zawodowych niezbędnych do wykonywania ustaleń granic. Padały głosy, że nie należy dopuszczać do tych prac osób posiadających wyłącznie „jedynkę”.
  • Procedury ustalania granic. Poddawano w wątpliwość, czy zgodne oświadczenie stron powinno być podstawowym kryterium przy realizacji tej czynności.
  • Braku definicji konturu budynku. GGK wyjaśnił, że będzie on określany zgodnie z Prawem budowlanym.
  • Braku definicji bloku budynku. GGK zapewnił, że pojawi się ona w kolejnej wersji projektu.
  • Przepisów przejściowych. Uczestnicy pytali, co należy zrobić z danymi, które zgodnie z nowymi przepisami przestaną być częścią EGiB. GGK nie wykluczył, że część z nich może zostać przeniesiona do bazy BDOT500.

Kolejne rozporządzenia w drodze

Spośród 14 rozporządzeń do znowelizowanego w ubiegłym roku Prawa geodezyjnego i kartograficznego dotychczas wydano 7. Ósme (tj. dotyczące osnowy) jest na końcowym etapie prac legislacyjnych. W tym tygodniu ruszyły ponadto konsultacje aktów ws. PRG oraz EMUiA. Wkrótce powinniśmy także poznać projekt przepisów ws. GESUT, a w następnej kolejności ws. BDOT500 i mapy zasadniczej oraz BDOT10k. Wszystkie te akty muszą wejść w życie do 31 lipca.


Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
KAWAZMIERNICZYM https://www.youtube.com/watch?v=UboW5z9C3vA i wszystko jasne
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: KAWAZMIERNICZYM Panowie litości środowisko to nie pan Piszczek i Pan Szczepanik. Ja rozumiem, że tak sobie tam w łowach padło, że to będzie MOCNE, prawdziwy gejmczendżer itd, ale mam pytanie, czy Pan Krzysztof Szczepanik może udostępnić publicznie dokument, na który się powoływał na konferencji? Chodzi mi o ta kwestię, że prawnicy wskazują EGIB jako rejestr publiczny, którego nie ma w ustawie. To bardzo ważne, żeby ten tekst poznała szersza publika w obliczu trwających konsultacji. Może być na yuoutubie, zrobię wtedy wam nawet jedną odsłonę.
 8 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: KAWAZMIERNICZYM Kawa z miernymi o niczym przeczytałem.
 7 
 6 
odpowiedz zgłoś
To koniec BDOT10k A co się wyrabia w EMUIA i co planują w BDOT10K to wam resztki włosów wypadną. To tak jakby ktoś kreślił i wyrzucam na zasadzie to wyeal to wywal to wywal a to zostaw a to wywal i to wywal bo ja tak chcę. BDOT10k będzie jak zombie. Kartografowie, ci wszyscy którzy BDOT10k od lat tworzą ratujcie ten rejestr proszę i apeluje !!!!!
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: To koniec BDOT10k Czy można gdzieś zobaczyć projekt rozporządzenia o bdot10k ? Ministerstwo to tworzy ?
odpowiedz zgłoś
odp: To koniec BDOT10k kartografowie? Czy możesz podać dwa zastosowania w życiu codziennym poza BDOT klasy BUIB02 - kiedy nasze Państwo czerpie korzyści z tego elementu zbioru? Jakieś analizy wykonujemy?
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: To koniec BDOT10k Witam, dwie osoby zdążyły już dać minusa do mojego PYTANIA?!, ale nikt nie podjął się obrony istnienia obiektów z klasy BUIB02 i pokazania dwóch przykładów zastosowania tej jakże ważnej informacji wektoryzowanej z orto, dla celów ratownictwa medycznego lub zarządzania strategicznego. Liczę na odpowiedź, to moglibyśmy przejść z dyskusją do o wiele bardziej potrzebnych i gwarantujących aktualność warstw i obiektów. Tym bardziej, że podniósł się lament i apele o ratunek dla BDOT10K przed krwiożerczym Izdebskim.
zgłoś
odp: odp: To koniec BDOT10k Pokaż co tam w projekcie to wierz mi sobie podyskutujemy. Oczywiście będzie to można pooglądać na RCL. Zobaczysz opinie i propozycje oraz uzasadnienie.
zgłoś
odp: odp: To koniec BDOT10k do pozdrawiam: dziękuję za merytoryczną odpowiedź. Jestem uspokojony, że to wszystko jest naszemu narodowi potrzebne. Uf. Czyli najlepiej nic nie zmieniać. Jest teraz bardzo dobrze. Szczegółowość lasów większa niż w BDL to już nawet nie pytam po co.
zgłoś
odp: odp: To koniec BDOT10k Nie dyskutuję o plotkach. Ktoś chce dyskusji o projekcie przepisu prawnego to podpisuje to swoim nazwiskiem jako autor tego projektu, publikuje projekt na RCL, opinie, swoje decyzje w zakresie akceptacji lub odrzucenia opinii i bierze za to odpowiedzialność. Tzw dyskusje sondujące, które się tu i tam wydarzają albo jakieś "nieoficjalne" wersje tajnych projektów rozporządzeń to dziecinada. Nie podoba się płot pisz opinię że się nie podoba, rozpatrzą i dostaniesz odpowiedź od upoważnionych do tego organów. Ja nie jestem adresatem tylko organy upoważnione przez ministra.
 2 
zgłoś
odp: odp: To koniec BDOT10k Dodam patrząc na punkt h upoważnienia GGK, że GGK nie jest upoważniony do zmiany rozporządzenia o BDOT10k przez ministra, tyle.
 1 
zgłoś
Dzień dobry kochami miłego dnia i smacznej kawusi. Ja już po. mam tylko pytanie, czy Pan Krzysztof Szczepanik może udostępnić publicznie dokument, na który się powoływał na konferencji? Chodzi mi o ta kwestię, że prawnicy wskazują EGIB jako rejestr publiczny, którego nie ma w ustawie. To bardzo ważne, żeby ten tekst poznała szersza publika w obliczu trwających konsultacji.
 10 
 6 
odpowiedz zgłoś
Po obejrzeniu nagrania Jak można dyskutować z człowiekiem, który twierdzi, że zrobiliśmy najlepsze rozporządzenie jakie było możliwe do zrobienia. To jeden z hitów z nagrania. Drugi hit to że jest najbardziej kompetentną osoba na to stanowisko, które pełni. Jak można być tak pozbawionym chociaż odrobiny pokory? Jak dyskutować o niezbędnych zmianach i o tym że wyrzucanie modeli, czy katalogów to zły pomysł.
 4 
 22 
odpowiedz zgłoś
odp: Po obejrzeniu nagrania Bo to rozporządzenie nie jest złe. Nie robi rewolucji, chociażby w kwestii ustalania granic zachowuje ciągłość, upraszcza wiele spraw. Zarzuty i ataki JM są całkowicie nieuzasadnione, tym bardziej, że wystarczy się przyjrzeć modernizacjom, które nadzorował... ręce opadają...
 11 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Po obejrzeniu nagrania Czy można gdzieś zobaczyć projekt rozporządzenia o bdot10k ? Ministerstwo to tworzy ?
zgłoś
odp: Po obejrzeniu nagrania To jak nowy ład. Wczoraj przypadkiem wysłuchałem w samochodzie wiadomości w publicznej stacji. No nic się generalnie nie zmieni, ale wszyscy bedą wręcz płacić nizsze podatki, zaś do budżetu wplynie skądś wiecej kasy. Normalnie cud, wystarczy nie kraść, tylko parówki sprzedawać. I moze programy dla urzędów. Tylko po co te zmiany, znów raczej przywracanie, bo mniej już kiedyś bylo w tym rozporządzeniu?
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
RELACJA YOTUBE KOFERENCJA NA YOUTUBE KANAŁ OZZG
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: RELACJA Wiemy wiemy, ale czy Pan Krzysztof Szczepanik może udostępnić publicznie dokument, na który się powoływał na konferencji? Chodzi mi o ta kwestię, że prawnicy wskazują EGIB jako rejestr publiczny, którego nie ma w ustawie. To bardzo ważne, żeby ten tekst poznała szersza publika w obliczu trwających konsultacji.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
do Pana Krzysztof Szczepanik i kolegów Pana Krzysztofa, którzy go firmują. Czy Pan Krzysztof Szczepanik może udostępnić publicznie dokument, na który się powoływał na konferencji? Chodzi mi o ta kwestię, że prawnicy wskazują EGIB jako rejestr publiczny, którego nie ma w ustawie. To bardzo ważne, żeby ten tekst poznała szersza publika w obliczu trwających konsultacji.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: do Pana Krzysztof Szczepanik i kolegów Pana Krzysztofa, którzy go firmują. Czekamy. To może być sierpowy dla tej nowelizacji.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: do Pana Krzysztof Szczepanik i kolegów Pana Krzysztofa, którzy go firmują. To może prawdziwa petarda! Trzymam kciuki za Krzyśka, na pewno wie co mówi.
 3 
 7 
zgłoś
Na spokojnie Moje pierwsze odczucie po przeczytaniu projektu było fatalne i też pomyślałem, że to totalna kastracja EGIB. Nie mniej jednak po kilku dniach przemyślenia sprawy stwierdzam, że w dużej mirze to jednak krok w dobrym kierunku. I pradę powiedział GGK Panu JM, który go tak nieelegancko zaatakował - co przez tyle lat (łącznie z tymi ostatnimi gdzie tak wiele kasy poszło w modernizacje) udało się zrobić żeby EGIB wreszcie stanowiła jednolity i wiarygodny rejestr? Tak naprawdę sami się gubimy w interpretacjach tych zawiłości odnoszących się do granic. Pielęgnujemy spisywanie kilku różnych protokołów odnoszących się do granic z których każdy znaczy co innego i inne niesie skutki. Zwykły obywatel nie jest w stanie tego pojąć. Jak mu wytłumaczyć te wszystkie zawiłości? Może faktycznie należy wreszcie ujednolicić sprawę i powiedzieć jasno - albo granica jest ustalona albo nie. Jak jest problem to pozostaje tryb rozgraniczenia i tyle. Przestańmy to w nieskończoność niepotrzebnie komplikować.
 2 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: Na spokojnie dokładnie tak, albo ustalona albo nie. Sami się gubimy w tych protokołach a co dopiero człowiek z zewnątrz. Powiem więcej mam wrażenie,ze niektóre środowiska lubują się w dysputach w tym temacie,przekładając się argumentacją wzajemnie wykluczające. A to dowód na to,ze mamy niejasne zapisy, żeby nie powiedzieć wprost, kompletnie niezrozumiałe.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Na spokojnie "Jak jest problem to pozostaje tryb rozgraniczenia i tyle". I właśnie o to chodzi, żeby było jasno w przepisach zapisane. A dyskusja schodzi na poboczne tory, niestety.
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Na spokojnie niestety tak, a kto ją tak sprowadza widać po komentarzach i głosach na konferencji. Zawsze uważałam,że doświadczenie osób budujących obecny stan jest bardzo cenne, ale zauważyłam,ze to jest beton,który walczy o utrzymanie pozycji.
 7 
 1 
zgłoś
odp: Na spokojnie Moje pierwsze odczucie - część spotkania to tak jakby Główny Geodeta i Pan Maślanka bawili się wpiaskownicy i muszę powiedzieć, że ani jeden ani drugi nie zachował elementarnych zasad kultury, nie o to chodzi w tych spotkaniach. Niestety nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Pan Główny Geodeta Kraju czasami sam prowokuje pewne zachowania rozmówców. Zdaję sobie sprawę, że ma bardzo trudne zadanie i wcale mu tego nie zazdroszczę, ale ten Pan nie znosi żadnej krytyki nawet tej merytorycznej, wypowiedzianej w sposób grzeczny i kulturalny. Były głosy konkretne, wskazujące na pewne niedociągnięcia, błędy w zapisach itp. a pan i jego świta czasami zachowywali sie tak jakby cały swiat był przeciwko nim. Przez całe spotkanie Pan GGK ciągle wypominał jaki Pan Maślanka jest. Proszę państwa To nie jest targ z przekupkami na straganie. Odnośnie rozporządzenia mogę powiedzieć jedno ma wiele zalet ale też i wad. Co to za tekst, że tworzymy podwaliny domu a później będziemy wstawiać okna i drzwi
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Na spokojnie No i - to już inny przypadek. Ale czekam na odpowiedź na moje pytanie dotyczące standardów dokladnościowych.
zgłoś
odp: Na spokojnie Mam rozumieć, że teraz wypuścimy cokolwiek a póżniej będziemy naprawiać. Będą kolejne zmiany rozporządzenia? gdzie jest stabilność baz danych, bo ja jako "STARY" urzędnik już się gubię - od 2014 r. co chwila wchodzą takie zmiany, że tak naprawdę nie wiadomo jak prowadzić zasób i egib. Za każdym razem rozwala mnie osobiście tekst Pani Kornatowskiej - że nie można wprowadzić poprawek do jakiegoś rozporządzenia bo prawo GIK tego nie przewiduje a później "bo przecież mamy takie prawo i nic z tym nie możemy zrobić". I tutaj "troszeczkę" racji miał Pan Maślanka, że to taki gwóźdź do trumny trochę będzie. Zmiany są potrzebne, ale tempo powstawania tych przepisów jest tak szalone i czasami nieprzemyślane, że rodzi mnustwo błędów popełnianych nawet często nieświadomie przez osoby tworzące te przepisy.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Na spokojnie jeśli mamy "mnustwo" takich urzędników, to masakra.
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: Na spokojnie Brawo za czujność "geodeto" - wkradł się błąd ortograficzny, za który przepraszam, ale mnie też czasami emocje ponoszą i palce na klawiaturze nie nadążają za myślami. Ale coś cię musiało zaboleć w moim komentarzu bo jakoś innych błędów u innych komentatorów nie zauważyłeś.;) Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
 4 
zgłoś
odp: Na spokojnie A jesli rozgraniczenie było i dokuementacja nie spelnia obecnych standardow dokladnosciowych? Czyt. Nie jest wiarygodna
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Na spokojnie Wyjaśnij, co oznacza "dokumentacja nie spełnia obecnych standardów dokladnościowych". Jeśli wg rozgraniczenia granica przebiega po ścianie budynku, a budynek nie uległ zmianie, to dokumentacja spełnia "obecne standardy"? Albo w akcie ugody zapisano, że granica przebiega w odległości 3metry od budynku - to dokumentacja spełnia te "standardy"?
zgłoś
odp: odp: Na spokojnie A jeśli budynek spłonął, fundament uległ znacznemu uszkodzeniu i nie można po śladach w terenie odtworzyć przebiegu granicy pochodzacej z rozgr. czy podziału
 2 
zgłoś
Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" Mam pytanie Szanowni panowie, skąd w Was takie przekonanie, że właściciele działek to oszuści i będą nagminnie dokonywać " nieformalnych przeniesień własności"? Czy przypadkiem nie sądzicie inych według siebie? Pracuję wiele lat w geodezji i nigdy nie spotkałem się z próbą "nieformalnego przeniesienia własności". Czy według Was w imię zapobiegania jakimś pojedynczym przypadkom złożenia nieprawdziwego oświadczenia warto skrzywdzić tysiące ludzi ustalając im granice według nic nie wartych dokumentów, nie przedstawiających wiarygodnie przebiegu granic? Czy warto wywołać tysiące sporów, wiele zawałów i związanych z tym zgonów? Proszę wymieńcie poszkodowanych i szkody jakie wywoła takie " nieformalne przeniesienie własności". Moim zdaniem sposób ustalania przebiegu granic zawarty w projekcie rozporządzenia jest najlepszy z możliwych opcji i każda zmiana będzie ze szkodą dla właścicieli działek.
 14 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" Sorry. W poście wyżej miało być nie "obrońcy", a "przeciwnicy", co wynika z treści.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" Ale ja sam mam ogrodzenie cofnięte w głąb nieruchomości na ok. 0,5m od znaków granicznych. A bywa znacznie więcej na niektórych działkach, bo np. 30 lat temu potrzebny był przejazd na tył działki. Właściciele takich nieruchomości nie przychodzą na ZAWIADOMIENIA (nie WEZWANIA), szczególnie umieszczone tylko na BIP i jakiejś tablicy ogłoszeń, bo sądzą, ze ich to wcale nie dotyczy, przecież oni i sąsiedzi wiedzą, gdzie i jak są granice ustalone. Aż tu po modernizacji z samolotu dowiadują się, np. przy okazji budowy jakiejś drogi czy kabla, że ich granice stały się nieważne. Ale zdarzają się też sytuacje odwrotne, gdy w terenie istnieje wieloletni spór, jeden z sąsiadów jest agresywny i stale przesuwa ogrodzenie (znałem przypadek, gdy był to deweloper budujący mur oporowy). A poszkodowany nie ma pieniędzy na koszty rozgraniczania, nie chce iść do sądu bo boi się, że siła i pieniądze sąsiada zwyciężą i jeszcze dopłaci. Dlatego modernizacja nie zastępuje rozgraniczania ani zasiedzenia.
 5 
zgłoś
odp: odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" @rozmarzony. No dobrze twierdzisz, że cofnąłeś się pół metra z ogrodzeniem. Jaką byś miał minę,gdyby w ramach modernizacji stwierdzono, że wcale się nie cofnąłeś pół metra tylko wszedłeś sąsiadowi trzy metry w działkę, bo tak wynika z digitalizacji mapy 1 : 5000?
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" "gdyby w ramach modernizacji stwierdzono" to pewnie bym się nie dowiedział. Np. o "modernizacji budynków" w moim obrębie dowiedziałem się zupełnie przypadkiem, bo czasami bywam w starostwie (coraz rzadziej odkąd są e-operaty). Nie jest łatwo się zorientować, że samolot ustala granice w terenie. Zupełną grandą jest to, że jak nie zgłosisz uwagi w trakcie wyłożenia projektu (frekwencja 10-15% z powodów opisanych powyżej), to potem to już twój problem, masz prostować partactwo "wykonawcy" modernizacji na swój wniosek i koszt. Widzę ludzi, którzy w podgikach próbują ustalić np. dlaczego zniknął z mapy budynek, który wybudowali na pozwolenie na kredyt i teraz jest problem w banku, dlaczego nie ma punktu adresu i kurierzy nie mogą znaleźć ich domu. To są po prostu skandaliczne sytuacje, a tu niektórzy chcą, żeby - jak za głębokiej komuny - zmodernizowana EGB i działki ewidencyjne były święte, a nie kodeks cywilny i granice nieruchomości, co do zasady ustalane w rozgraniczeniu.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" Czy wy geodeci kompletnie nie rozumiecie? To, że nie czytacie ogłoszeń w BIP i nie interesujecie się swoimi działkami od niczego was nie zwalnia. Państwo wydaje na modernizację ewidencji tyle milionów publicznych pieniędzy, że na podstawie tej właśnie modernizacji należy ten stan naprawić. A to,że geodeta właściciel swojej nieruchomości nie reaguje na wezwanie państwa żeby mu sprostować ewidencje to czyja to wina? A wiem, jego samego, bo jak wspomniał kolega "rozmarzony" egzamin na tzw uprawnienia geodezyjne zwrócił mu się po " jednym podziale". To o czym to świadczy o geodetach, którzy wypowiadają się tu na forum i " ustalają" ludziom granice? Pytanie pozostawiam bez odpowiedzi.
 4 
 2 
zgłoś
odp: odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" nie reaguję na wezwanie, bo nie ma żadnych "wezwań", wyobraź sobie. Pomyliłeś z rozgraniczeniami. Faktycznie, dyskusja z laikami nie ma większego sensu. Czytasz BIP-y codziennie w swojej gminie, powiecie, województwie? Nikt normalny tego w zasadzie nie robi. I wiem, że gdyby robiono u mnie modernizacje, nikt by nie szukał kamieni, ani nie pomierzyłby nawet tego ogrodzenia. Dlatego tez ludzie nie uczestniczą w modernizacjach, bo nawet nie widzieli żadnych geodetów w terenie zazwyczaj. To jest skandaliczne, że wydaje się na to miliony złotych, by osiągnąć efekty odwrotne od założonych.
 1 
 5 
zgłoś
odp: odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" Przez tzw. wezwanie miałem na myśli ogłoszenie w BIP. Już nie bądź geodeta tak do konca ale myśl jak zwykły obywatel RP.
 3 
zgłoś
odp: odp: Szanowni zażarci obrońcy " nieformalnych obrotów" Tak naprawde zalezy jakie sa te dokumenty. Jesli sa niewiarygodne to ok. Natomiast jeśli są solidne, tylko np maja troche mniejszą dokładność, to w tej sytuacji takie ustalanie na oświadczenia nie ma żadnego sensu. Nikogo sie nie przewlaszczy. Nikogo komornik nie wprowadzi na grunt na podstawie zapisów ewidencji - w dużym, obrazowaym skrócie. Cały czas istnieją przepisy o ochornie stanu posiadania i rozgraniczeniu, to że starosta prowadzi jakiś system informacyjny - zgodnie z definicją ustawową - nie zmienia praw właścicieli do gruntu. Po co robić takie zamieszanie. Bedzie po prostu kilka nieruchomości w jednej działce ewidencyjnej. Trzeba by zmienić kodeks cywilny, żeby było inaczej i twierdzenia GUGIKu miały jakikolwiek sens.
 5 
zgłoś
YOTUBE KONDERENCJA NA YOUTUBE KANAŁ OZZG
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: leśne dziadki czy nieformalny obrót jest karany?
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: leśne dziadki a co to jest nieformalny obrót?
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: odp: leśne dziadki Jak nie wiesz co to jest nieformalny obrót to mam tylko nadzieję, że nigdy nie będziesz się brał za ustalanie granic ani regulację granic przez podział z docelowym notarialnym przeniesieniem własności po wykonanej regulacji granicy pomiędzy nieruchomościami.
 1 
 7 
zgłoś
odp: odp: odp: leśne dziadki zaskoczony? A co ma działanie na pograniczu prawa, a nawet więcej bezprawne do ustalenia granic? Czy jak nie ma dokumentów a strony zgodnie oświadczają to to jest nieformalny obrót??? Czyli lepiej jak ich skłócę, żeby tylko pokazać swoją wyższość i mądrość, której oni i tak nie zrozumieją, zresztą połowa środowiska będzie miała tez inne zdanie, bo nie jesteśmy dziś wstanie jednoznaczniej określić kiedy i w jakim trybie co można zrobić, to będzie wtedy ok. Jaki ja jako wykonawca będę mądry i ważny. Jeszcze lepiej by było gdyby po wsi rozniosła się fama,ze sprawę wyprostować będzie można tylko wtedy gdy ważny geodeta sie zgodzi. Bo jak uzna,ze jest to nieformalny obrót to nic nie uda się zrobić.Z naciskiem na uzna i ważny. Wódki mu polać i może przypomnieć przyjaźń z dziadkiem. Jest takie powiedzenie że człowiek ważny to ten, co ma w komórce numer lekarza i jest z nim na "TY", dodaję,ze jeszcze ten kto ma numer geodety i jest z nim na "Ty".
 1 
 2 
zgłoś
do Pana Krzysztof Szczepanik Czy Pan Krzysztof Szczepanik może udostępnić publicznie dokument, na który się powoływał na konferencji? Chodzi mi o ta kwestię, że prawnicy wskazują EGIB jako rejestr publiczny, którego nie ma w ustawie. To bardzo ważne, żeby ten tekst poznała szersza publika w obliczu trwających konsultacji.
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: do Pana Krzysztof Szczepanik mnie bardziej interesuje opinia Pana Krzysztofa o granicznikach, gdzie wspomniał, że "MY mierniczowie nie korzystamy z atrybutów ograniczników". To bardzo ciekawy i odkrywczy wątek. jeśli tak, to czy lokalne stowarzyszenia i ich prezesi złożą w konsultacjach zmianę, żeby graniczniki i ich atrybuty wyrzucić? PANOWIE CO WY NA TO? Weźmy w końcu sprawy w swoje ręce!
 5 
 7 
odpowiedz zgłoś
leśne dziadki mądrości niektórych mnie dobiły, oświadczenie stron, zgodne, to przewłaszczenie gruntów, niektórzy to już tak są wysoko,ze chcą podważać wyrażenie zgodny przez właściciela, brawo, tak sobie myślę,że na podstawie czego, długonoga blondynka ok, a ruda niska już nie??Starosta nie jest policjantem, a rejestrantem, wykonawca nie jest prokuratorem a osobą wykonującą pomiary, wykonującą czynność techniczną, za zgodą właścicieli, w oparciu o dokumenty , czy też jeżeli tych nie ma oświadczenie stron.
 19 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: leśne dziadki I dlatego np. granicę która przebiegała z północy na południe można zmienić na przebiegająca z zachodu na wschód (bo tak wygodniej jest właścicielom użytkować nieruchomości)? Albo zmienić zupełnie przebieg granicy okalając wybudowany kilka lat temu z naruszeniem własności budynek jednocześnie w innym miejscu przesuwając ją w taki sposób aby wyrównać powierzchnię (bo tak się właściciele dogadali). Albo np. przesunąć ją 3 m na istniejące ogrodzenie a potem jeden właściciel przychodzi do starostwa że chce wycofać swoje oświadczenie w protokole bo sąsiad miał mu zapłacić 25 tys. zł za ten zajęty pasek gruntu i nie zapłacił... Takie są niestety przypadki i chyba nie wiele widziałeś kolego. Do regulacji tego typu przypadków są inne procedury a nie ustalenie granic z ewidentnymi znamionami nieformalnego obrotu nieruchomościami. Nie ma przepisu który mówi, że jak właściciele są niezadowoleni z granicy to mogą ją sobie ustalić między sobą wg. uznania. To jest oświadczenie wiedzy a nie woli!!!
 4 
 25 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: leśne dziadki Chcialbym zwrocic uwage na dwie rzeczy. 1. Definicja dzialki ewidencyjnej jest taka ze jest to obszar jednorodny pod wzgledem prawnym. Jesli wskazanie stron jest sprzeczne z dokumentami okreslajacymi stan prawny, to granica nie powinna byc w ten sposob ustalona, bo dzialka ewidencyjna bedzie obejmowala dwie rozne nieruchomosci. 2. Ewidencja gruntow pelni funcje tylko rejestrowa i w zaden sposob nie moze doprowaszic do przeniesienia wlasnosci. Po proatu opis nieruchomosci w ewidencji bedzie wadliwy i tyle.
 1 
 15 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki to jest sprawa prokuratora nie geodety.
 1 
 3 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki Opowiem jak to było z tymi 25 tys. Otóż tak wyglądało ustalenie granic według właściciela." Przyszedł taki Pan z takim urządzeniem, co to ma dokładne dane z satelity i wkopał trzy metry w mojej działce takie dwa paliki pomalowane na czerwono i powiedział, że ten satelita mu wskazał, że granica nie jest na ogrodzeniu, które od chyba 100 lat było w tym miejscu, tylko trzy metry w mojej działce. Potem ten Pan powiedział, żebyśmy podpisali, że ta granica jest w tym miejscu, gdzie te paliki. Sąsiad jak to zobaczył to się ucieszył, że muszę zburzyć ogrodzenie, które wyremontowałem w tym roku za 40 tys. Po dyskusjach z geodetą ustaliliśmy, że geodeta ustali granicę na ogrodzeniu, jak zgodnie złożymy podpisy, ale sąsiad zażądał 25 tys.zł. za podpis. Obiecałem, że zapłacę. Wieczorem dziadka zabrało pogotowie. Nie zapłaciłem...Pytanie do "zażartych obrońców nieformalnych przeniesień własności. Czy w tym wypadku doszło do przeniesienia własności?
 1 
 6 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki warto niektórym nieuprawnionym przypomnieć, że uprawnienia można z łatwością i niedrogo nabyć poprzez prosty egzamin, który zwraca się już po jednym podziale z nawiązką. Wiedza faktycznie nie jest tajemna, nawet książek nie trzeba żadnych kupować, egzamin jest z dość literalnej znajomości przepisów prawa. trzeba wykazać się pewnym minimalnym doświadczeniem, ale to chyba normalne, nikt by nie chciał iść do nowicjusza dentysty czy choćby fryzjera. Ucząc się do egzaminu łatwo się przekonać, że do nabywania prawa do nieruchomości zgodnie z użytkowaniem co do zasady służy procedura zasiedzenia nieruchomości. I jeśli istnieją dane pomiarowe na inny przebieg granicy niż użytkowanie, to wątpliwe jest nawet zmienianie jej w ramach ugody w postepowaniu rozgraniczeniowym. Jest też "administracyjne zasiedzenie" pasów drogowych w trybie "art. 73". Ale np. rzadko ten art. działa odwrotnie, tzn. gdy są dokumenty wskazujące, że działka wydzielona pod drogę nigdy nie była drogą zajęta, są płoty itd.
 2 
 1 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki Do "rozmarzony"-sraty #$%!!aty. Pragnę ci przypomnieć, że komunizm w Polsce skończył się już dawno temu. Spróbuj teraz koleżko zdać ten egzamin. Gwarantuję ci, że zesikalbys się że strachu już przed testami, może zdobylbys patrząc na twoje podejście max 10 pkt na 60. Pewnie jesteś tym geodeta z lat słusznych, który na wspólnym towarzyszy spotkaniu nabył trzy, cztery albo i piec zakresów za jednym razem.
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki Akurat zdawałem osobno na każdy z 3 zakresów, jakie zdałem. Nie wiem, jak było w komunizmie w geodezji, za mały byłem. Ale widzę te bieda-operaty z zakładania ewidencji na terenach miejskich, niedokończone scalenia, regulacje gdzie pomiar to jakieś odręczne rysunki na kartce w kratkę, powierzchnie liczone graficznie. A i tak lepszy to był materiał, niż to, co się dziś wyprawia. Wracając do uprawnień, na zakres 2 wystartowałem po ok. 6 latach pracy przy pierwszych ZRID-ach wg świeżej jeszcze specustawy (robiło się w jednej brygadzie po kilka tysięcy podziałów rocznie w dużych firmach), przy modernizacjach EGB po 2001r. I wiesz co, dopiero po egzaminie, dopiero gdy pierwszy raz robiłem podział jako geodeta na swojej działalności, w 100% sam, zacząłem się naprawdę uczyć, o co w tym chodzi. Dziś to pewnie i na prawo jazdy bym nie zdał z marszu. Ale czasem żal mi patrzeć na młodych kierowców. Kozaczą i giną, tacy pewni siebie i gniewni. Nie bez powodu płacą wyższe składki na ubezpieczenie.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki Ale i tak myślę, że patrząc na twoje wypowiedzi to mentalnością jesteś w poprzednim wieku.Nalezy wyrzucić,to czego nas uczyli tzw. mentorzy PRL i przyjąć to co nowe. Inaczej nie wygrzebiesz się z tego w czym tkwisz do konca swego żywota. No chyba,że już zdążyłeś się urządzić w tej ciemnej czarnej du...pie i jest ci w niej bardzo wygodnie, tak jak wygodnie było towarzyszom z poprzedniej epoki.
 5 
 3 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki A w geodezji jak było w czasach minionych to wiesz doskonale. Wejdź sobie na spis geodetów uprawnionych dostępny na stronach gugik. Tam dowiesz się jak "zdobywało" się ongiś uprawnienia geodezyjne jednego dnia po trzy albo cztery zakresy. I do dziś dnia ci właśnie geodeci "uprawnieni" dyktują rządzącym co mają robić w ustawach i rozporządzeniach o zgrozo. Na szczęście mało kto ich słucha i widać, że ktoś ta geodezję reformuje z tego betonu ktory zastygł już odległe lata temu.
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki geo, jeśli rządzacy pójdą za przykładem państw ościennych a nie SGP, to zlikwidują twoją jedynkę razem z mapa zasadniczą. Zostanie tylko dwójka (boundary surveyor = granic mierniczy). Ja jestem za. To ty tkwisz w PRL-u i sądzisz, że do zrobienia mapy syt-wys do projektu potrzebny jest uprawniony. Otóż nie jest. Ale granice muszą być ustalone do celów postepowań cywilnych, do celów zakęcia terenu pod inwestycję. Jakieś numeryczne opisy działek ewidencyjnych, ustalone w modernizacji w lansowany sposób nadają się tylko do celów podatkowych i statystycznych.
 2 
zgłoś
odp: odp: leśne dziadki @geo, pozwól że jeszcze odniosę się do tego: "spróbuj teraz koleżko zdać ten egzamin. Gwarantuję ci, że zesikalbyś się że strachu". Spróbuj sobie wyobrazić czasy, gdy zdawałem na jedynkę. Uwaga: nie było powszechnego internetu, nie było for internetowych, nie było strony isap z darmowymi przepisami prawa. Egzamin był częściowo z instrukcji technicznych, które trudno było kupić, część sprzedawał jeden sklep w Warszawie. Za wydruki dzienników ustaw trzeba było płacić (dało się kupić w urzędzie miasta, jak się znało nazwę). W praktyce trzeba było się zapisać na jakieś płatne szkolenie, żeby poznać wymagania i spis lektur. Ja już miałem szczęście, dało się kupić bestseller "Vademecum prawne geodety" a większość instrukcji kupiłem na cd ("Standardy geodezyjne" wydawnictwa Gall). Wiec gdyby dziś pozabierać smarfoniki i kazać się uczyć w bibliotece uczelnianej "pokoleniu Z", to nie byłoby sikania, tylko ostra biegunka, ze 2 depresje, zespół kołczów i psychiatrów, by nie doszło samobójstw.
 3 
zgłoś
odp: leśne dziadki Mnie też dobijają te "mądrości". Ci" najmądrzejsi" wiedzą lepiej od właścicieli gdzie mają granicę, mimo braku wiarygodnych dokumentów. Niech się cała wieś skłóci, niech się pozabijają nawet, byle w mapach nie doszło do" nieformalnego przeniesienia własności".Brawo Panowie. Co tam wieloletnie ślady graniczne, co tam oświadczenia ludzi, taki "mądrala" wie lepiej przecież... A więc zburzmy ogrodzenia, zaorajmy miedze...A i jeszcze- póki pamiętam -przestawmy też budynki, bo znam wiele przypadków, że te budynki stoją o 3m. w innym miejscu niż wynika to z mapy, więc zapewne, wedle logiki tych Panów, doszło do " nieformalnego przeniesienia budynku". Trzeba zrobić też z tym porządek...
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: leśne dziadki bo tu logiki już dawno zabrakło, tu jest tylko walka o potwierdzenie swojej wyższości czytaj "mądrości".
 2 
zgłoś
a czemu by... geodeci wyłącznie z jedynką nie mogli być dopuszczeni do ustalenia granic skoro np.głównym celem pracy jest mapa do celów projektowych dajmy na to? Geodeta z jedynką jest uprawniony ustawowo do wykonania tej pracy-to co? Jeśli przy okazji wykonania tej pracy z powodu przepisu rozporządzenia o konieczności ustalenia granic, zajdzie taka potrzeba to tenże kierownik prac nie będzie mógł jej już wykonać i zostanie pozbawiony prawa możliwości wykonywania zawodu, które gwarantuje mu ustawa Prawo Geodezyjne i kartograficzne? Wy "głosy" padające na forum-douczcie że się prawa!
 24 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: a czemu by... A jak ktoś buduje dom i musi zrobić instalację gazową to robi to sam, bo celem jest zbudowanie domu, czy ZATRUDNIA uprawnionego gazownika? A instalację kominową też sam potwierdza ?
 3 
 21 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: a czemu by... To żaden argument w tej dyskusji, bo tutaj geodeta mający tylko jedynkę może zrobić mdcp bo dopuszcza go do tego ustawa, a to że prawo nakazuje ustalenia granic, to geodeta posiadający wyłącznie zakres 1 z mocy ustawy jest uprawniony do wykonania tego ustalenia, bo głównym celem pracy jest wykonanie mapy, a do tego dostał uprawnienia państwowe. Dobrze, że dopuszcza się geodetów z jedynką do ustaleń, bo to żadna wiedza tajemna, a państwo będzie przynajmniej miało więcej porządku z granicami. Brawo GGK!
 12 
 2 
zgłoś
odp: odp: a czemu by... I co? Zabrakło argumentów niestety. Wystarczy tylko dać "minusa":)
 1 
zgłoś
odp: odp: a czemu by... z mocy ustawy powiadasz? A gdzie to w ustawie napisane, że granice nieruchomości ustala "wykonawca" czy geodeta z upr. 1, jak w procedowanej nowelizacji (jakiś postęp jest)? Otóż nie, w ustawach tego nie ma. Nasi "rozporządzeniodawcy" od dawna usiłują przemycać zapisy tego typu w rozporządzeniach. A rozporządzenie nie powinno wykraczać poza ramy ustawowe. Nie ma tego w art. 39 ustawy, nie ma też tak naprawdę w rozporządzeniu w sprawie standardów, gdzie wymienia się tylko źródła danych, z których pozyskuje się informacje o granicach do opracowania mapy a nie jak się ustala granice. Dopuszcza tylko bezrefleksyjny pomiar widocznych znaków granicznych dla celów mapy, choćby były poprzesuwane. Będzie to dopiero w nowym rozporządzeniu. Bo nawet teraz, pomimo, że granice do celów EGB ( a przecież robimy to do innego celu - do mdcp, podziału) ustala "wykonawca", to w każdym ODGIK uznaje się, że wykonawca ma mieć kierownika z upr. 2 do tych ustaleń.
 4 
zgłoś
odp: odp: a czemu by... Poczytaj ustawę i się doucz, że do wykonania mapy do celów projektowych jest uprawniony geodeta uprawniony z zakresem 1 i on może być kierownikiem tejże pracy geodezyjnej
 3 
zgłoś
odp: odp: a czemu by... Czytam ustawę, uważnie. W standardach ominięto jednak zgrabnym łukiem uprawnionego 1 w związku z mapą do celów projektowych, bo napisano, że ustalenia w trybie art. 26 dokonuje "wykonawca" a nie kierownik. A wykonawca to przedsiębiorca, zatrudniający geodetów uprawnionych z odpowiednimi uprawnieniami. Czyli do ustalenia EGB powinien mieć podwykonawcę, jak np. do odtworzenia osnowy 3 klasy, gdy obsługuje budowę i taki ma wymóg w SIWZ. Stale posiłkujemy się ordynarnym wytrychem: że ustalanie granic do EGB to nie jest sporządzanie dokumentacji do celów prawnych, pomimo, ze zmiany w EGB z urzędu skutkują zmianami w oznaczeniu działki w KW (który nie podlega rękojmi, wniosek właściciela wymagany jest do zmian w działach II-IV). W art. 39 nie ma odniesienia do art. 26 - ustalania granic w ramach modernizacji. Nie ma tego w KC. Czyli modernizacja nie ustala stanu prawnego granic. To co nam po niej przy podziale albo pozwoleniu na budowę, gdzie mowa o granicach nieruchomości, a nie działek?
 4 
zgłoś
odp: odp: a czemu by... No i widzisz. Sam odpowiedziałeś sobie na pytanie dlaczego do ustalania granic będą upoważnieni geodeci z jedynką:) Twoje wywody są kompletnie bez sensu, ale widać jesteś urzędnikiem pracującym z zza biurka i nie masz co robić, więc twoim ulubionym zajęciem jest pisanie komentarzy na forum. Na pewno nie jesteś wykonawca, bo nie miałbyś najzwyczajniej w świecie czasu żeby tu wylewać swoje głupoty. Kończę już, bo pisanie z tobą jest bez większego sensu.
 4 
zgłoś
odp: odp: a czemu by... No widzisz, sam twierdzisz, że dopiero będą uprawnieni geodeci z jedynka do ustalania granic, choć wg obecnych przepisów już powinni być. Nie jestem urzędnikiem, po prostu mam uprawnienia i widzę skutki ustaleń przez "wykonawców". Zauważ, że to ty bardzo bronisz systemu z PRL, nie ja. Ja twierdzę, że uprawnienia 1 ( i generalnie 4 także) to żadna wiedza tajemna, czyste prace techniczne, każdy może to robić. To powinno być zderegulowane. Ale nie, ty po prostu chcesz robić to, co na całym świecie robią urzędnicy i czasami wyznaczeni do tego geodeci, często posiadający uprawnienia tylko na określony teren (land, stan), posiadając trywialne uprawnienia do obsługi GPS-a i tachimetru. Twierdzę też, że obecny stan jest betonowany lawirowaniem służby geodezyjnej, odpowiedzialnej za tworzenia prawa, ale z jakiegoś powodu nie mającej takiej władzy, żeby ustalenie EGB umieścić w KC i w ustawie PGiK na równi z rozgraniczeniem. Bo to by nie przeszło, wiedzą o tym.
zgłoś
odp: a czemu by... Ty patrzysz błędnie przez cel. Załóżmy, że moim celem jest dojechanie z punktu A do punktu B (nie mam prawa jazdy). To nie można stwierdzić, że mogę jechać samochodem jako kierowca,bo moim celem jest dotarcie do punktu B.
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: a czemu by... Przeczytaj sam co napisałeś i zastanów się czy ty z tego co napisałeś wogole coś rozumiesz?
 4 
zgłoś
@ Na spotkaniu zabrakło najważniejszej kwestii. Nie było słowa o wprowadzeniu nowej opłaty tzw. składki geoinformatycznej. Starości muszą płacić ogromne pieniądze firmą wykonującym obsługę systemów geoinformatycznych. Te opłaty powodują powstanie dużej dziury w budżetach powiatów. Dochodzi do spirali zadłużenia. Luka w finansach mogła by być zapełniona poprzez popranie składki geoinformatycznej, nie będzie to nowy podatek czy obciążenie tylko właśnie składka. Branża geodezyjna (geodeci powiatowi i wojewódzcy) jest przychylna tej koncepcji. Tylko pobranie 67,39 zł od każdej zgłoszonej pracy geodezyjnej pozwoli nie tylko na podniesienie jakości zasobu ale także poprawi byt socjalny pracowników Starostw.
 16 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Nowa definicja branży geodezyjnej: (geodeci powiatowi i wojewódzcy). A zatem uwaga do geodetów spoza branży (tzw. wykonawców i kierowników prac) wkrótce opłata za zgłoszenie wzrośnie co najmniej o "67,39 zł od każdej zgłoszonej pracy geodezyjnej", aby BRANŻA ROSŁA W SIŁĘ, A (ludziom) Z BRANŻY ŻYŁO SIĘ DOSTATNIEJ. Hej Wy z BRANŻY, Wy się uczcie geoinformatyki, albo idźcie na emeryturę, bo skoro jesteście wykluczeni cyfrowo, to Wy powodujecie "powstanie dużej dziury w budżetach powiatów".
 3 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ jeden bzdure misterną napisał, drugie się podjarał i jakaś fama pójdzie po sieci. Może odrobina meteorytyki, a nie wylewanie żalu na wszystko co się rusza, bo w PODGiK za długo roboty sprawdza? Takie rzeczy zgłaszajcie do GGK, chwali się, że z tym walczy. Problem geodezji to nieprawdopodobne niedofinansowanie i przepisy niewiele tu zmienią. Powiaty nie nadążają za dostosowaniem danych do zapisów prawa i mamy przeróżne kwiatki z różnych dynastii rządzących w danym okresie Na Wspólnej. Także zmiana jak zmiana, ewidencja w 99% będzie z przed zmian jeszcze przez kilkanaście lat. W miedzy czasie przepisy się zmienią i tak ciągle... Powodzenia wszystkim!
 2 
 6 
zgłoś
odp: @ potwierdzam, grupka firm, kartel, monopoliści wysysają kasę z rynku. opozycyjna lokalna prasa papierowa podaje, że mogą to już być setki milionów złotych, a jeszcze tyle zmian w przepisach przed nami. Są głosy anonimowych informatorów, że docelowo nie będzie pieniędzy na zlecanie prac geodezyjnych, bo cały budżet geodezji przemielą koszty systemów.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ z punktu widzenia Prezydenta/Starosty co jest ważniejsze, zrobić chodnik we wsi, czy modernizację jakiegoś operatu? Strzelam że chodnik we wsi ułoży, a ewidencja nie jest mu do niczego potrzeba, nie prezentuje się dobrze w mediach społecznościowy, bez niej można lać asfalt nawet na nie swoich gruntach, mniej jest sporów sąsiedzkich. I do póki w woli tych ludzi będzie finansowanie i lub niedofinansowanie geodezji, nic się nie zmieni. Przy obecnej jednak władzy brakuje tylko kilku kroczków aby scentralizować weryfikacje, udostępnianie zasobu, zlecenia modernizacji... Obecny model się nie sprawdza, głównie dla tego, że dużo kosztują śródlądowe porty morskie i megalotniska.
 5 
zgłoś
odp: odp: @ Ale czyja to jest wina ? Firm sprzedających oprogramowanie do PODGIK? Żadna firma nie będzie wprowadzała zmian w swoich systemach za darmo, też muszą opłacić pracowników i być na bierząco z przepisami. Proszę zwrócić uwagę jak często są zmieniane przepisy w geodezji - W 2014 r. rewolucja, mamy lata 2020-2021 kolejna, udało się nam jakoś dostosować bazy do przepisów starych a przed nami kolejna zmiana. Jak 10 lat temu podpisywaliśmy umowę na asystę to m drżała ręka bo wydawało mi się że są to spore pieniądze. Przyszedł rok 2014 i okazało się, że to autor systemu musiał stanąć na uszach aby dostosować system do nowych przepisów za te same pieniądze. Teraz też śpię spokojnie bo mam zagwarantowane to w umowie. Wiem jednak że są Starostwa, że takich umów nie miały i musiały zapłacić np 2014 r. potężne pieniądze za konwersje baz. Dlatego ja nie winię tutaj autorów oprogramowań tylko naszych ustawodawców za ciągłą zmianę w przepisach
 4 
zgłoś
14 komentarzy



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Formy rachunkowe i biografia prof. Hausbrandta
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS