wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-08-24| Geodezja, Prawo

GGK o wątpliwościach w stosowaniu nowych standardów geodezyjnych

Obowiązujące od soboty (22 sierpnia) rozporządzenie ws. standardów geodezyjnych wprowadziło w szybkim tempie sporo istotnych zmian. Szczegóły nowych rozwiązań prawych prezentował podczas dzisiejszej wideokonferencji główny geodeta kraju. W spotkaniu wzięło udział aż 2,5 tys. uczestników.


GGK o wątpliwościach w stosowaniu nowych standardów geodezyjnych
GGK o wątpliwościach w stosowaniu nowych standardów geodezyjnych
GGK o wątpliwościach w stosowaniu nowych standardów geodezyjnych

Przepisy przejściowe

Jak wyjaśniał GGK Waldemar Izdebski, nowe standardy ułatwią wykorzystanie nowoczesnych technologii pomiarowych, usprawnią weryfikację prac oraz przyspieszą informatyzację geodezji. Pojawiają się jednak wątpliwości, przy których pracach można już korzystać z tych ułatwień?

Jak wyjaśniał podczas wideokonferencji GGK, decydująca jest tu data zgłoszenia pracy geodezyjnej. Jeśli zgłoszono ją przed 31 lipca br. (a więc wejściem w życie ostatniej nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego), należy się kierować starymi standardami. Zgodnie z § 42 ust. 2 to samo dotyczy okresu od 31 lipca do 22 sierpnia (patrz slajd obok).

W przypadku składu operatu technicznego datą graniczną jest 31 grudnia br. – dla zgłoszeń po tym dniu dokument ten musi mieć skład zgodny z nowymi standardami, przy czym dla prac zgłoszonych między 31 lipca a 31 grudnia dopuszczalne jest składanie operatów wg starych przepisów.

Operat elektroniczny stanie się z kolei obowiązkowy od 1 stycznia 2022 r., a GML jako format wymiany danych – od 1 stycznia 2023 r. Jak jednak podkreślił Waldemar Izdebski, przepisy te w żaden sposób nie zabraniają stosowania operatu elektronicznego czy GML-a już teraz.

Podczas wideokonferencji GGK nawiązał także do niedawnej nowelizacji Pgik i regulacji dotyczących uwierzytelniania i klauzulowania dokumentacji geodezyjnej dla zamawiającego. W odpowiedzi na liczne wątpliwości podkreślił, że od 31 lipca nie ma już możliwości składania wniosków o uwierzytelnienie. Dotyczy to również prac zgłoszonych przed tą datą. Dokumentacja ta podlega natomiast nieodpłatnemu klauzulowaniu realizowanemu „z urzędu”.

Kluczowe zmiany

Jeśli chodzi o zmiany w samych standardach, podczas wideokonferencji Waldemar Izdebski szczególną uwagę zwrócił na wprowadzenie definicji kierownika prac geodezyjnych, zgodnie z którą musi się on legitymować uprawnieniami zawodowymi. Jak podkreślił, nowe standardy dają mu spore uprawnienia, w tym m.in. do doboru odpowiedniej technologii pomiarowej, analizy przydatności materiałów niezbędnych do wykonania pracy czy wreszcie do podpisania operatu.

Wśród istotnych zapisów GGK wymienił także § 35 ust 3. Zgodnie z nim podpis kierownika pod operatem oznacza automatyczne poświadczenie za zgodność z oryginałem wszystkich kopii dokumentów załączonych do operatu.

Waldemar Izdebski zwrócił ponadto uwagę na wybrane zmiany wprowadzone do nowych standardów w toku konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych. To m.in.:

  • wprowadzenie obowiązku sporządzania mapy porównania z terenem wyłącznie dla mapy do celów projektowych (MdcP); dla innych prac decyzję o wykonaniu tego opracowania podejmuje kierownik pracy;
  • dopuszczenie wykonywania pomiaru kontrolnego w odległości do 7 km od punktów będących przedmiotem pomiaru;
  • usunięcie regulacji dotyczących obowiązku wykonywania pomiaru kontrolnego dla szczegółów I grupy;
  • uporządkowanie przepisów dotyczących map do celów prawnych;
  • wprowadzenie obowiązku załączania kopii mapy do celów prawnych do operatu technicznego (jak wyjaśnił GGK, wynika to z obowiązujących obecnie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami);
  • rezygnacja z obowiązku opracowania MdcP dla pasa o szerokości 30 metrów wokół zamierzenia inwestycyjnego (o zakresie opracowania ma teraz decydować zamawiający);
  • określenie, że „wykazanie w dokumentach będących wynikiem prac geodezyjnych pola powierzchni działki ewidencyjnej innego niż ujawnione w ewidencji gruntów i budynków może nastąpić, jeżeli analiza materiałów zasobu i wyników pomiaru wykazała, że przebieg wszystkich granic tej działki został ustalony w postępowaniu administracyjnym, sądowym lub w trybie przepisów wydanych na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy [rozporządzenia ws. EGiB – red.]”

Ustalanie granic przy MdcP do wyjaśnienia

Uczestnicy wideokonferencji mieli okazję zadać GGK Waldemarowi Izdebskiemu pytania dotyczące nowych standardów. Szczególnie dużo wątpliwości budził § 31. Określa on, kiedy przy sporządzaniu MdcP należy określić położenie punktów granicznych w drodze pomiaru. Pytano m.in., czym konkretnie są wymienione w tym przepisie „inne obiekty budowlane”.

Zdecydowanie większe emocje budził za to ust. 2, zgodnie z którym „w przypadku gdy punkty graniczne nie są oznaczone na gruncie znakami granicznymi lub nie stanowią jednoznacznie identyfikowalnych elementów szczegółów terenowych, pomiar, o którym mowa w ust. 1, wykonawca poprzedza czynnościami mającymi na celu ustalenie przebiegu granic działek ewidencyjnych w trybie przepisów wydanych na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy [rozporządzenia ws. EGiB – red.]”. Padały opinie, że w tym przypadku dopuszczalne powinno być także wznowienie czy wyznaczanie granic. Według niektórych uczestników wideokonferencji w obecnym brzmieniu przepis ten może utrudnić wykonywanie MdcP dla większych inwestycji liniowych, przez co spowolni proces inwestycyjny i znacznie zwiększy koszt opracowania takiej mapy. Jeden z dyskutantów wyraził też obawę, że w świetle tej regulacji wykonywanie MdcP w praktyce będzie niedostępne dla geodetów posiadających uprawnienia zawodowe jedynie w zakresie 1.

GGK obiecał, że paragraf ten zostanie szczegółowo przeanalizowany i wkrótce opublikowane zostaną stosowne wyjaśnienia.

Prezentacja multimedialna GGK

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
samowyłączające się rozporządzenie Witam, nie wiem, czy tylko ja to zauważyłem, ale to rozporządzenie ma automat, który sam je wyłącza, czyniąc formalnie niezdatnym do zastosowania: Rozdz. 8 par. 42 4. "Do prac geodezyjnych zgłoszonych od dnia 31 lipca 2020 r., których wyniki nie zostały przekazane do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, stosuje się przepisy dotychczasowe." Każda robota zgłoszona po wejściu w życie rozporządzenia spełnia pierwszy warunek i jednocześnie jej wyniki istotnie nie mogły i nie będą mogły być przyjęte do zasobu przed dniem wejścia w życie rozporządzenia, co spełnia drugi warunek. Wynika z tego że do każdej roboty należy stosować przepisy dotychczasowe. No chyba że nowe przepisy są do tych zgłoszonych od 31 lipca 2020 i oddanych do 23 sierpnia 2020, ale to też nie możliwe bo wtedy jeszcze nie było tych przepisów. Walka z logiką i czasoprzestrzenią, chyba że się mylę, poprawcie mnie.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: samowyłączające się rozporządzenie vmajster warto czytać przepisy ze zrozumieniem. Ten przepis dotyczy prac, które zostały zgłoszone po 31.07.2020 i nie zostały przekazane do pzgik przed dniem wejścia w życie nowego rozporządzenia. Dla prac przekazanych do pzgik po 22.08.2020 obowiązują nowe przepisy. Proszę nie siać fermentu.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: samowyłączające się rozporządzenie No OK, czyli zgłaszam robotę np 4 sierpnia, i nie przekazuje do pzgik przed dniem wejścia w życie nowego rozporządzenia. Przekazuję więc np 24 sierpnia, no i co? Przecież wtedy wprost trzeba zastosować ten zapis i trzymać się dotychczasowych przepisów. Zobacz co sam napisałeś: nie przekazane przed wejściem nowego rozporządzenia = przekazanych po 22.08.2020 Pozdrawiam
 1 
 1 
zgłoś
odp: samowyłączające się rozporządzenie vmajster sam przeczytaj co napisałeś. Jeśli przekazujesz wyniki 24 sierpnia 2020, to przekazujesz je po dniu wejścia nowego rozporządzenia, a nie przed tym dniem. Czyli obowiązują nowe przepisy w tym przypadku. Dla porządku dodam, że rozporządzenie weszło w życie dnia 22 sierpnia 2020.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: samowyłączające się rozporządzenie Zaraz, jeśli przekazuje 24 sierpnia to znaczy że przekazuję po dniu wejścia nowego rozporządzenia, tym samym przekazane przeze mnie "wyniki nie zostały przekazane do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia" i dalej do nich: "stosuje się przepisy dotychczasowe". Zgadza się, rozporządzenie weszło w życie 22 sierpnia 2020 a nie 23 jak omyłkowo napisałem.
 1 
 2 
zgłoś
odp: samowyłączające się rozporządzenie Nie mylisz się. § 42.2 wyjaśnia jak należy składać operaty dla prac zgłoszonych od dnia 31 lipca 2020 ? dopuszcza sporządzenie na dotychczasowych przepisach do końca roku. Przyjmijmy, że ustawodawca działa racjonalnie ( bardzo odważne założenie). § 42.4 ? opisuje takie operaty z tego samego zbioru ? paragrafy te wykluczają się logicznie ? Sadze, że na jakimś etapie nastąpiła zamiana słowa ?do ? na słowo ?od? Wtedy paragrafy nie wykluczały by się.
odpowiedz zgłoś
To kolejna beznadziejna próba poprawiania błędów w prawie geodezyjnym ? Czas najwyższy usiąść przy jednym stole ? geodeci, wykonawcy, stowarzyszenia, organizacje, architekci, projektanci, urbaniści, służby geodezyjne, nadzór geodezyjny, GGK i inni i przemyśleć komu na czym zależy i kto gdzie dalej zmierza. I po co komu są te bazy? Była aktualna mapa zasadnicza, która nigdy się aktualna nie stała, była również mapa ewidencyjna aktualna, która do tej pory nie jest aktualna, i ciągle aktualizowa. Tak DALEJ BYĆ NIE MOŻE. Ja też chciałbym być piękny, młody i bogaty, ale tak się nie da, Bardzo proszę GGK - uświadomić właścicieli nieruchomości i ( działek ewidencyjnych), że to oni powinni zadbać o oznaczenie granic znakami granicznym. Nas wynająć do tego celu, a potem o 5 rano sprawdzać, czy wredny sąsiad nie przekopał po północy. Nie geodeta, nie służba geodezyjna, nie GGK powinien dbać o prywatne granice.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Liniówka Wszystko można zrobić. Okazania, wskazania, wznowienia, rozgraniczenia, po to jesteśmy. Tylko proszę, niech nam nie wmawiają, że to dla przyspieszenia procesu inwestycyjnego, bo tak nie jest. Paragraf 31 opóźni proces inwestycyjny i to znacznie (piszę o liniówce) Dziś po raz pierwszy próbowałem zmierzyć się z MDCP "po nowemu", zrezygnowałem, zgłosiłem po staremu.Do ustalenia miałbym około 160 punktów i 90 właścicieli do wezwania.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Liniówka Jeśli ktoś się przyzwyczaił, że na terenie, na którym mapa zasadnicza jest w miarę aktualna zrobienie mapy do projektu polegało na zrobieniu po prostu ksera z zmm i nazwaniu tegoż ksera "Mapa do celów projektowych", to rzeczywiście o tego typu usłudze można zapomnieć przy nowych standardach. Zapis par. 31 dotyczy sytuacji, gdzie dane określające położenie punktów granicznych są niewiarygodne, a odległość w zamierzeniu inwestycyjnym jest mniejsza równa 4 m dla budynków i 3 m dla innych obiektów budowlanych. To jest jedynie jakiś procent przypadków w asortymencie MDCP. W pozostałych przypadkach procedura wykonania mapy do celów projektowych powinna odbywać się bardzo szybko. Dla mnie zapis par. 31 ust.2 pomimo nie do końca oczywistego powiązania z par. 31 ust. 1 jest dosyć zawiły. Niemniej jednak intencja tego zapisu jest dobra.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Liniówka ogólnie zgadzam się z kolega, jednak jak postąpić gdy w bazie danych atrybuty p. granicznych posiadają ZRD i BPP dyskwalifikujace je jako te o żądanej dokładności szczeg. I grupy, ale istnieje szkic graniczny, lub szkic z opracowania proj. podz., gdzie ich położenie zostalo zdefiniowane miarami do jednoznacznie zidentyfikowanych w terenie trwałych szczegółow takich jak: znaki graniczne (np. z przyjecia granic); bydynki; budowle lub istnieją obserwacje z osnow, ktorych wspolrzedne moznabyloby okreslic w obowiazujacym ukladzie. Czy wowczas zachodzi potrzeba ustalenia granic działki ewidencyjnej? Przeciez tylko rangę atrybow p.gran. takich jak wartosci wspolrzednych, ZRD i BPP nalezaloby podniesc jako rezultat opracowania wyniku pomiaru. Z resztą te miary, zwiazki liniowe z pewnościa są bardziej wymierne jak dzisiejsze wspolrzedne z dl
zgłoś
odp: odp: Liniówka tj. kolejnosci hierarchii sposobu ustalenia polozenia punktu/przebiegu granicy i nie mozliwosci utrwalenia gdy brak wszystkich podmiotow czynności. A co gdy w niedalekiej przyszlosci kolejna inwestycja, punkty nadal nie utrwalone, to kolejne ustalenie? A wystarczylo dodac do katalogu czynnosci geodezyjnych wznowienie/wyznaczenie p. gran. lub dodac w ust.2 p. 31 [ "(...) lub nie stanowiąj ednoznacznie zidentyfikowanych elementów szczegółów" lub nie są zwymiarowane do takich elementow terenuw sposob pozwalajacy na jednoznaczne wyznaczenie i ponowny pomiar z dokladnoscia wlasciwa dla szczeg. I gropy dokl.]
 1 
zgłoś
odp: odp: Liniówka pomiedzy mialbyc jeszze tekst, ze nie wyobrazam sobie takich ustalen obliczu takich dokumentow granicznych w mysl zapisów przepisów dzisiejszego rozporzadzenia egib tj. kolejnosci hierarchii sposobu ustalenia polozenia ....
zgłoś
odp: odp: Liniówka "To jest jedynie jakiś procent przypadków w asortymencie MDCP" Nie wszyscy mierzą w Warszawie.
 1 
zgłoś
Straszenie "Urbanistami" pierwszy raz usłyszałem z ust Pani Ludmiły Pietrzak wiceprezes SGP w roku 2014 na posiedzeniu Zespołu roboczego ds. opracowania koncepcji samorządu zawodowego geodetów i kartografów. Padły te same argumenty co tutaj o zlikwidowaniu samorządu urbanistów. Jakie to zło jest w tych samorządach, o nowym biczu nad geodetami etc. Tylko dlaczego ustawę deregulacyjną zaskarżono do TK, jeśli samorząd to takie zło? Trybunał w odniesieniu do zawodu urbanistów stwierdził, że nie jest to zawód zaufania publicznego. Bo to nie ustawa sprawia, że dany zawód jest zaufania. Trybunał w uzasadnieniu wykazał, że urbaniści nie ce#$%!!ą się potrzebnymi cechami do uznania ich zawodem zaufania publicznego. A straszenie powiązaniami rodzinnymi jako cechą w samorządach zawodowych jest fałszywy i niesprawdzony. Znam bardzo dużo geodezyjnych rodzin rodzice i dzieci. Sam jestem takim przykładem a przecież w geodezji samorząd zawodowy nie istnieje. Straszenie samorządem jest w interesie SGP, utrata wpływów.
 11 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Straszenie "Urbanistami" Czy jest w tej wtypowiedzi jakiś związek przyczynowo-skutkowy ? Jedyna informacja jest taka że skoro TK uznał że Urbaniści nie są zawodem zaufania publicznego to i pewnie geodeci nie będą. Reszta to jakieś luźne powiązania mało rozsądne w części zresztą. Takie porównanie rodziny do samorządu to sensu większego nie ma.
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" geodeci będą "zaufani" bo spełniają - a właściwie charakter naszej pracy spełnia - wymogi zawodu zaufania publicznego, a po drugie to już kiedyś byli znaczy spełniali warunki.
 4 
 4 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Temat samorządu zawodowego geodetów wypływa przy okazji różnych dyskusji. Niestety obecnie zagadnienie to pozostaje w sferze teoretycznych rozważań. Po pierwsze musimy sobie zdawać sprawę z tego, że aby powstał SZ geodetów musi być tzw. wola polityczna, ponieważ izbę tworzy się poprzez uchwalenie ustawy. Patrząc na obecną władzę nie widzę nawet cienia szansy aby taka wola powstała. Wystarczy popatrzeć na podejście do samorządu terytorialnego. Po drugie i chyba najistotniejsze, abyśmy mogli myśleś o samorządzie zawodowym musimy zrobić porządek w środowisku. Trzeba zlikwidować patologie, polegające na tym, że zawód wykonują samodzielnie ludzie bez uprawnień zawodowych, bez minimalnego doświadczenia zawodowego. I tu wydaje się, że nowe standardy powinny pomóc uporządkować tą drugą kwestię. Wreszcie po trzecie jesli już jesteśmy w sferze teoretycznych rozważań, to nie jest bez znaczenia jaki ten samorząd zawodowy miałby być i o tym warto dyskutować.
 1 
 5 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Ale z kim dyskutować? z "głosami rozsądku", "pływakami" itd którzy nie mają odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem pod swoimi poglądami? To są bezimienne głosy które "z rozsądku" wola się nikomu przypadkiem nie narazić bo "za chwile przecież "operacik" mi będą sprawdzać i będę na cenzurowanym" albo coś tam innego ich paraliżuje. W okresie Solidarności też nie było woli politycznej. Z takim podejściem to dla niektórych nigdy na nic nie będzie "właściwego czasu/ dobrego momentu". Zażarta zaduma nad samorządem trwa od 1925 roku i pewnie gdyby nie wojna i "socjalizm nierealny" to by już był.
 4 
 5 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" - CD. Jest jeszcze jeden i to najważniejszy aspekt w kwestii powołania samorządu zawodowego geodetów. Mianowicie większość tzw. środowiska wykonawców powinna opowiedzieć się ZA. A właściwie to należałoby przeprowadzić coś w rodzaju referendum wśród osób wykonujących samodzielne funkcje w dziedzinie geodezji i kartografii, a na pewno wśród osób praktycznie wykonujących zawód. Nie może bowiem być tak, że mniejszość będzie narzucać jakieś rozwiązania większości. Krótko mówiąc należy rozwiązać kwestię SZ w sposób demokratyczny. Powtarzam, że warto dyskutować o tym jak miałby wyglądać samorząd zawodowy dla geodetów. Jednak na pewno nie na tym forum i nie w formie komentarzy pod artykułem, który dotyczy wątpliwości w stosowaniu nowych standardów. Podkreślę jeszcze, że samorząd zawodowy nie jest cudownym remedium na wszystkie bolączki, które mają miejsce w naszej branży. Jeśli chodzi o podpisywanie się z imienia i nazwiska pod komentarzami, to już dawno przestało mieć to sens.
 4 
 4 
zgłoś
Popłynąłeś? Poniżej jest post, który neguje samorządność zawodową: "U urbanistów były izby, ale je szybko zwinięto." Wcale nie szybko tylko po 14 latach bo urbanista to nie zawód zaufania publicznego tak jak geodeta. "Tylko więzy krwi lub darmowe, długie, terminowanie u uprawionego urbanisty (czytaj: praca jako niewolnik) dawało szansę na uprawnienia." W całym cywilizowanym świecie była i jest zasada w zawodach regulowanych "uczeń i mistrz" Przykłady choćby w UK izby RICS i ICES 7 stopni od "Student". W większości państw UE są uprawnienia i samorząd. "Izby itp. to dobra pożywka do rodzenia się klanów i koterii. Młodzi geodeci, bez koneksji rodzinnych, zginą wtedy marnie i pojadą myć gary w Londynie." To oszczerczy HEJT. SZ jest w ponad 20 zawodach. Wmawianie, że obecna władza jest niechętna samorządom to kłamstwo. W roku 2019 ustawa o zawodzie fizjoterapeuty; RCL do konsultacji przekazał 19.09.2019 projekt ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników. Poco ta dezinformacja?
 5 
 5 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Dyskutowanie czy geodeta, w pewnych obszarach wykonywania zawodu, jest zawodem zaufania publicznego nie ma specjalnie sensu bo na ten temat wypowiadały się już sądy, z NSA na czele. Po drugie świadczy o tym instytucja odpowiedzialności dyscyplinarnej dla osób wykonujących samodzielne funkcje, będąca protezą odpowiedzialności zawodowej, wskazująca na to, że rzetelne wykonywania zawodu jest dla państwa istotne na tyle, że stworzyło taką właśnie instytucję. Krótko mówiąc, organa państwa ten fakt już dawno uznały. Inną sprawą jest to, że państwo nie uznało za konieczne aby do tego celu powoływać samorząd zawodowy. Art. 17 ust. 1 nie narzuca takiego obowiązku i w naszym przypadku z możliwości takiej nie skorzystano. Skutek jest taki, że nie istnieje żadna formalnie uznana reprezentacja zawodu, kompetentna do wypowiadania się w sprawach merytorycznych czy etycznych, a całość odpowiedzialności za poziom wykonywania zawodu ponosi państwo, reprezentowany w tym miejscu przez GGK.
 3 
 4 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Należy sobie odpowiedzieć na jedno prościutkie pytanie. Skoro władza, organy państwa są tak przychylne samorządności zawodowej i skoro uznano geodetę za zawód zaufania publicznego, to dlaczego do tej pory tego samorządu zawodowego nie ma ?
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Samorządu dla geodetów nie ma bo blokują go osoby czerpiące korzyści z faktu, że w naszej branży rządzą urzędnicy a nie fachowcy. W dziedzinie fizjoterapii czy w ratownictwa medycznego nie da się przetransferować takiej ilości pieniędzy z budżetu na konta prywatne bo tam nie da się wymyśleć takiej ściemy jak w geodezji. Tak samo nie da się stworzyć tylu miejsc w administracji centralnej które służyłyby jakoby tym zawodom i ich celom. A w geodezji jak widac da się. No a samorząd zawodowy po pierwsze miałby coś merytorycznego do powiedzenia, czego nie dało by się zbyć stwierdzeniem, że władza będzie z nim rozmawiała pod warunkiem, że uzgodni swoje zdanie z samorządem budowlanym i samorządem lekarskim (w tym stylu traktuje się organizacje geodezyjne). No i po drugie, samorząd geodetów przeciwstawiał by się działaniom niszczącym systematycznie jakość branży, rejestrów geodezyjnych i utrudniającym życie obywateli. Czyli byłby wrogiem postkomuny w geodezji. Proste pytanie, prosta odpowiedź.
 3 
 2 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" To może teraz głos smutnej prawdy. Nie wystarczy posiadać cechy zawodu zaufania publicznego. Przedstawiciele zawodu muszą być przygotowani na gruntowną zmianę systemową, którą jest utworzenie samorządu zawodowego. Środowisko osób wykonujących dany zawód musi mieć wypracowane mechanizmy samooczyszczania się z ze zjawisk, które delikatnie to ujmując psują wizerunek danego zawodu. Takie mechanizmy zostały wypracowane przez lata przez zawody, dla których powstały i funkcjonują izby. Dodatkowo wspomniane środowisko zawodowe musi być jednomyślne w sprawie utworzenia izby. Poza tym utworzenie SZ dla geodetów oznacza ogromną zmianę w systemie prawnym. Przede wszystkim ustawa prawo geodezyjne i kartograficzne wymagałaby gruntownego przemodelowania. Wszystkie moje refleksje na temat samorządu zawodowego geodetów wcale nie oznaczają, że jestem przeciw. Jestem ZA i to nawet bardzo, ale nie jest mi wszystko jedno jaki ten samorząd będzie i nie każda jego postać jest dla mnie do zaakceptowania.
 2 
 3 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Głównym błędem w dyskusji na temat SZ geodetów jest przyjmowanie, że samorządy zawodów zaufania publicznego powstają aby przynieść korzyści przedstawicielom tego zawodu. A tymczasem jak mówi art. 17 ust. 1 Konstytucji samorządy tworzy się aby sprawować pieczę nad należytym jego wykonywaniem w interesie publicznym i dla jego ochrony.SZ geodetów, jeśli by powstał, z pewnością nie dotyczyłby całego obszaru geodezji.Wiązałby się z poważną przebudową zasad wykonywania zawodu, w tym z eliminacją osób bez kompetencji merytorycznych i etycznych.Poważna zmiana ustawy pgik byłaby tylko dodatkową korzyścią dla interesu społecznego a nie argumentem przeciw.Obecna jest ewidentnym wynaturzeniem prawno-organizacyjnym dla państwa jakim jest Polska.Ale konieczność zmian nie jest powodem na usprawiedliwienia czekania a przyczyną dla której nalezy je podjąc jak najszybciej.A ustawa tworząca samorząd powinna przewidzieć odpowiednio długi okres przejściowy i mechanizmy zmian prowadzące do osiągnięcia celu.
 5 
 2 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" W takim razie kolejna dawka smutnej prawdy. Jak już było wspomniane aby powołać samorząd zawodowy konieczne jest uchwalenie ustawy, a na początku stworzenie jakiegoś sensownego i spójnego projektu ustawy. Oczywiście taki projekt musi zawierać zmiany w obowiązujących przepisach. Koncepcje, założenia - tak, to już było. Do dnia dzisiejszego takiego projektu brak i co smutniejsze brak jest widoków na to, aby taki projekt mógł powstać. Podsumowując tą dyskusję, która toczy się nie tam gdzie powinna napiszę tak: Czas zacząć działać, tj. usiąść i napisać projekt ustawy, potem go szlifować, potem zaprezentować środowisku, potem pokazać go decydentom. Gadulstwem i użalaniem się na forach nie posuniemy się ani krok do przodu. Oczywiście nad projektem taki powinno pracować grono wybitnych ekspertów praktykujących w zawodzie i posiadających bagaż doświadczenia zawodowego przy wsparciu prawników. Liczenie na to, że nagle cudownie ktoś nam to napisze i przyniesie jest po prostu naiwne.
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Nieprawdą jest, że dla powstania samorządu trzeba jednomyślności środowiska.Potrzebna jest konieczność społeczna wynikająca z wagi spraw jakimi zajmuje się zawód.Dodatkowo, jak oczekiwać jednomyślności przy braku jasności kto stanowi to środowisko i wiedzy jakie są intencje przy podejmowaniu decyzji. Druga sprawa - samorząd to większe wymagania dla osób wykonujących zawód, to merytoryczny i profesjonalny nadzór nad poziomem jego wykonywania.To czy my, geodeci, nie powinniśmy być aby przeciw samorządowi?No własnie, to zależy. Jeśli chcemy uczynić zawód elitarnym ze względu właśnie na wysokie wymagania merytoryczne i etyczne, i z tego właśnie powodu żądać godziwego wynagrodzenia za pracę oraz odpowiedniego statusu społecznego to jasne, że nie. Jeśli natomiast godzimy się na to, że część z nas będzie praktykować go bez głębszej refleksji nad jego istotą, bez zdobywania wiedzy i doświadczenia, bez potrzeby satysfakcji z zaspokajania potrzeb naszych klientów - to może tak.
 4 
 3 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" "Głosie rozsądku" w prowadzeniu poważnych reform, ustawa jest ostatnim etapem do którego nie przystępuje się bez zaliczenia wcześniejszych etapów. Najpierw potrzebna jest dyskusja na temat koncepcji poprzedzona rzetelną analizą stanu istniejącego. Formalne przyjęcie wniosków co do budowy systemu i dopiero praca legislacyjna. Oczywiście moderatorem takiej dyskusji musi być państwo reprezentowane przez polityków i urzędników szczebla centralnego. Dotychczas państwo nie jest zainteresowane takimi działaniami. Wykonywane były ruchy pozorne, typu powołanie zespołu którego skład gwarantuje, że nie wypracuje żadnych sensownych wniosków i sprawę odkłada się ad acta. Gwarantuję Ci, że żadnych koncepcji zmian systemowych nigdy nie opracowano. A co do gadulstwa i użalania się na forach - masz rację.Nic się tym nie zdziała poza psuciem roboty specom od manipulacji działającym na rzecz ogłupiania osób wykonujących zawód geodety. Ale to czasem całkiem satysfakcjonujący powód dla którego to robię.
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Dobrze. W takim razie kolejna dawka smutnej prawdy. Dyskusję o samorządzie zawodowym obserwuję już od prawie 10 lat. I co ? W którym miejscu jesteśmy ? Dokładnie w tym samym co 10 lat temu. Oczekiwanie od polityków, urzędników że zainicjują taka inicjatywę, a wręcz będą moderatorami dyskusji jest podejściem bardzo naiwnym. Nic takiego się nie stanie, ponieważ oni nie są zainteresowani oddaniem części władzy jakiejś konkretnej grupie zawodowej. Dodatkowo przywoływany art. 17 Konstytucji RP wyraźnie stanowi, że: "W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony." Z tego wniosek, że brak w tej regulacji czynnika obligatoryjności, który być może powinien być. Wtedy nie byłoby dyskusji. SZ musiałby zostać utworzony i koniec. Po prawie 10 latach dyskutowania naprawdę jakiś projekt ustawy powinien już dawno powstać.
 1 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Ciąg dalszy smutnej prawdy. Odnośnie szans na zmianę Konstytucji RP, w tym art. 17 to oczywiście są one iluzoryczne i bliskie zeru. To akurat bardziej dobrze niż niedobrze. Jedyne na co w tej sytuacji możemy liczyć to powstanie woli politycznej, która przy opracowanym i dopracowanym projekcie ustawy o zawodzie obejmującej regulacje dotyczące samorządu zawodowego geodetów dopiero stworzy możliwość utworzenia dla nas izby. Naprawdę dla mnie etap dyskusji trwa już wystarczająco dużo. Moim zdaniem konieczne jest przeprowadzenie referendum wśród geodetów uprawnionych wykonujący zawód. Dopiero po pozytywnym wyniku takiego referendum można przystąpić do przeprojektowywania systemu prawnego. W przypadku negatywnego wyniku referendum należałoby je za jakiś czas powtórzyć. Duża część naszego środowiska nadal nie jest świadoma jakie korzyści i zagrożenia wiążą się z utworzeniem samorządu zawodowego. Bo trzeba sobie wyraźnie powiedzieć. Są nie tylko korzyści, ale też i zagrożenia.
 1 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" Absolutnie nie zgadzam się z tym, że SZ można powołać wbrew woli większej części środowiska złożonego z osób praktycznie wykonujących zawód. Ta inicjatywa musi wyjść właśnie z większej części środowiska. Tak się stało w przypadku innych zawodów posiadających izby. Teraz o zagrożeniach wynikających z powołania SZ. Są nimi kolesiostwo, próby odcinania młodych ludzi od dostępu do zawodu, utworzenie dostępu do intratnych zleceń tylko dla wąskiej grupy trzymającej władzę w SZ, itd. Jeśli chodzi o zalety to te muszą być głównie dla państwa i dla obywatela. Musimy pamiętać o tym, że tylko od środowiska osób wykonujących zawód zaufania publicznego posiadający izbę zależy jak ten SZ będzie wyglądał i na ile sprawnie będzie realizował postawione przed nim zadania. Jeśli chodzi o historię z urbanistami to "straszenie" nią jest jak dla mnie pozbawione logiki. To zupełnie inny zawód posiadający swoje cechy, wśród których brak wszystkich cech zawodu zaufania publicznego. Nie dajmy się temu zwieść.
 1 
zgłoś
odp: odp: Straszenie "Urbanistami" I jest jeszcze jeden aspekt tematu powołania SZ. Członkostwo we władzach izby to baaardzo lukratywne posady, na które już niektórzy się szykują. Jeśli geodezyjna izba miałaby być utworzona tylko dla tychże to nie ma to większego sensu. Naprawdę szkoda wysiłku. Nie można zapominać też o zwiększeniu kosztów (opłat) po stronie osób wykonujących zawód. Oprócz opłat w PODGiK, opłat za korzystanie z sieci ASG-EUPOS lub innych, składek ZUS, podatków doszłaby jeszcze składka członkowska w SZ, do którego przynależność musiałaby być obowiązkowa. Warto o tym wiedzieć.
 1 
zgłoś
SMUTEK Ludzie gdzie my żyjemy. Czy tak ciężko jest napisać przepis który by nie budził wątpliwości co do jego sensowności, stosowania ???. Oczywistym jest ze nie da sie przewidzieć wszystkich skutków proponowanych zmian prawa, tak aby wszyscy byli zadowoleni jednakże 3,5 godzinna konferencja GGK dobitnie potwierdziła że trzeba rozmawiać z ludźmi, ze doświadczenie 2500 geodetów może pomóc. Wylany żal Pani inspektor z jednego z ośrodków dowodzi tylko faktu ze jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie. Że weryfikacja często nie służy poprawie jakości danych przekazywanych do ośrodka tylko uwaleniu operatu a z drugiej strony co tu zrobić żeby oszukać, wyprowadzić w pole weryfikatora. Moim skromnym zdaniem ustawodawca ślepo wierzy w swoją nieomylność i fachowość udowadniając jednocześnie swoje oderwanie od rzeczywistości w której się poruszamy a którą nieudolnie kreuje.
 11 
odpowiedz zgłoś
Orchideo czytaj ze zrozumieniem! Konsultacja z projektantami jest konieczna, ponieważ w gospodarce rynkowej wykonawca dzieła lub usługi musi zaspakajać potrzeby swoich odbiorców ! Tylko w ten sposób możemy poznać ich potrzeby, co będzie podstawą do ustalenia standardów technicznych w geodezji! Tylko tyle !!!
 9 
odpowiedz zgłoś
Interpretacja paragrafu 31 Przepis jest wg mnie na etapie mapy w wielu przypadkach martwy. Bo np. do inwestycji liniowej (np. droga) skąd projektant ma wiedzieć czy się zbliży do poniżej 3 m, a tym bardziej geodeta. ODGIKI nie zweryfikują tego bo nie mogą (nawet nie będą mieć zakresu mapy). Czekamy na interpretację GGK i zobaczymy co dalej.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Interpretacja paragrafu 31 Panie praktyk bardzo celna uwaga , zwłaszcza ,że podgiki nie będą tej mapy ani szkiców ani mapy z porównania z terenem miały. A co dopiero zakres. Proszę pamiętać, że GGK ma możliwość tylko do niewiążącej intrepretacji zapisów prawa.To sądy "niezawisłe" mogą o jego stosowaniu decydować. Taki paradoks dziejów...
 4 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Interpretacja paragrafu 31 Ja znam podgik gdzie za kontrole mapy do celów projektowych zabrał sie zud. Zamiast koordynowac sieci sprawdzaja mapy pomimo tego, że nie maja do tego podstawy prawnej wynikajacej z ustawy.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Interpretacja paragrafu 31 ~Praktyk Jak projektant nie wie w którym miejscu zlokalizuje inwestycję to może od razu niech zleci geodecie mapę z ustaleniami granic aby w każdym przypadku niezależnie od tego czy sieci będą blisko czy daleko od granic, mapa nadawała się do projektowania. A z drugiej strony projektant jak nie ma MDCP to nie wie gdzie zaprojektować a jak dostanie mapę to już wie - takie tłumaczenie. Przecież w dobie geoportali powiatowych większość treści mapy syt-wys jest dostępna w dobrze zorganizowanych powiatach online w trybie publicznym. Pomiar kontrolny ogrodzenia, kilku drzew i wjazdu na posesję przy MDCP z całą pewnością nie zmieni ogólnej koncepcji przebiegu sieci. Ustawodawca dał nam przepis do zarabiania pieniędzy a Wy nie potraficie z tego skorzystać. Jeden z drugim szuka sposobu jak tu coś obejść i czegoś nierobić.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Interpretacja paragrafu 31 ~Praktyk cd. PODGiK - i moim zdaniem oczywiście, że zweryfikują zapisy paragrafu 31. Pamiętaj o tym, że zlikwidowano przepis mówiący pasie o 30 m wokół terenu inwestycji. Teraz zakres mapy potrzebny do projektowania określi projektant. Więc siłą rzeczy musi wiedzieć, w którym miejscu chce zaprojektować obiekt budowlany. Znając polskie realia zakres nie będzie większy nawet o 1 m niż zakres niezbędny do projektowania. Trudno mi sobie wyobrazić sytuację, że zakresem mapy będzie np. działka drogowa o szerokości 5 m z granicami z rastra mapy ewidencyjnej o geodeta nie odniesie się do granic. Wedle nowych przepisów taka mapa będzie nadawać się do kosza. A PODGiK weryfikuje m.in zgodność opracowania z przepisami prawa a w tym przypadku par. 31 będzie ewidentnie naruszony. Nawet jak mapy nie będzie w operacie, to skład operatu (a raczej brak dokumentacji dot. granic) będą świadczyły o naruszeniu ww przepisu. cdn
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Interpretacja paragrafu 31 Bardzo dobrze ~AMO, że na ZUDZIE kontrolują mapę. A jak oddasz białą plamę z napisem MDCP lub opracujesz projekt na MDCP nie przyjętej do pzgik, to też ZUD uzgodni pozytywnie bo nie ma możliwości weryfikacji mapy. Moim zdaniem przy braku wypełnienia obowiązków wynikających z par. 31 są podstawy do negatywnego protokołu z narady koordynacyjnej z powodu braków formalnych a więc MAPY sporządzonej zgodnie z obowiązującymi przepisami. ~OKO przeczytaj nowe standardy ze zrozumieniem a potem wypowiadaj się publicznie. W przeciwnym razie wprowadzasz w błąd czytających Twoje komentarze.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Interpretacja paragrafu 31 właśnie ,że te trzy paragrafy trudno zrozumieć.Jeżeli mam z tym problem, to proszę Cię bardzo o słowa wyjaśnienia. Mam nadzieję ,że mnie przekonasz.
 2 
 1 
zgłoś
interpretacja paragrafu 31 Ciekawe jak długo jeszcze GGK będzie dumał nad obiecaną interpretacją paragrafu 31 ? Bo jeden z weryfikatorów stwierdził: "Wszystko wydaje się jasne: MDCP mogą robić (sorry - podpisywać) tylko uprawnieni z "dwójką", a punkty graniczne na finał pracy mają spełniać kryteria: ZRD = 1 lub 5, BPP = 1 lub 2". On interpretacji GGK nie potrzebuje, a takich może być więcej.
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: interpretacja paragrafu 31 Na szczęście paragraf 42.2 mówi o tym, że można do końca roku składać operaty wg. poprzedniego rozporządzenia. Może da radę w 3 miesiące wyjaśnić co autor miał na myśli.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: interpretacja paragrafu 31 A jeśli w bazie będzie ZRD=2 i BPP=1 to nie przyjmie?
odpowiedz zgłoś
odp: interpretacja paragrafu 31 Ciekaw jestem czy weryfikator który dostał pismo GGK w sprawie "deklarowanie obszaru objętego pracą geodezyjną oraz zamawiania wypisu z wykazu działek i podmiotów" gdzie GGK juz zajął stanowisko też nie będzie go potrzebował. ?Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy, to jest zły uczynek. Dobry, to jak Kali zabrać komuś krowy"
odpowiedz zgłoś
Cudowna biurokracja Państwo biurokracji i czerwonej pieczątki, a teraz e-pieczątki i wspaniały GML Chwalą sami siebie. Czy oni nie rozumieją że geodeci potrzebują: dzisiaj robię mapę, jutro ją podbijam uprawnieniami a po jutrze sprzedaję. 30 lat łatają stare prawo i nie potrafią tego dobrze zrobić. 20 lat robili modernizacje ewidencji a dzisiaj geodeci mają sprzątać brudy.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Cudowna biurokracja To prawda, jest duuuużo brudów, oj dużo. Ale przecież kto te brudy zrobił? kto te wszystkie modernizacje zrobił - oczywiście że geodeci. Jacyś "inni" ale geodeci, do tego "uprawnieni" nieprawdaż?. Wychodzi na to, że geodeci czasem mają posprzątać brudy ale po ....... innych geodetach, czyli po sobie. Zdrówka :-)
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Cudowna biurokracja Warto tylko zwrócić uwagę, kto to zamawiał i jakie były warunki wykonania.
 1 
zgłoś
odp: odp: Cudowna biurokracja Geo - jeśli umowa mówi, że masz się za przeproszeniem #$%!!ć a potem to zjeść za 125% najniższej krajowej to co, bierzesz zlecenie i podpisujesz umowę?
zgłoś
-A PANI SWOJE Jak to naprawić § 31 - w odniesieniu do istnienia lub nie znaków a potrzeby ustalania granic.Czy pojęcie w drodze pomiaru to tylko określenie współrzędnych czy np procedura z art39 ustawy. § 40 - w odniesieniu do projektowanych punktów granicznych i dlaczego 0.20.Dla mnie błąd współrzędnej powinien mieścić się w obrysie przysłowiowego kamienia granicznego. § 42 - nie potrzebny galimatias. ale muszę też pochwalić -bardzo podoba mi się załatwienie sprawy z odchyłka powierzchni działek.A co z budynkami.
 6 
odpowiedz zgłoś
mdcp mamy konstytucyjny przepis o społecznej gospodarce rynkowej. W tej formule jedynym kryterium jakości jest zgodność z wymogami odbiorcy. Regulacja zawarta w rozporządzeniu o standardach jest sprzeczna ze wspomnianym przepisem konstytucyjnym. Np, inne są potrzeby dla projektu regulacji stosunków wodnych, a inne dla projektu przebudowy kolejowych układów torowych. Sporządzenie mdcp wg standardów nie zaspokoi potrzeb projektantów w obydwu przypadkach. Kolego GGK, czy w tej sprawie była jakaś konsltacja z Izbą Projektowania w Budownictwie lub samorządem inżynierów budownictwa i architektów? Nasi koledzy w Unii Europejskiej korzystają z odpowiednich norm. Właśnie normy tworzone przez Polski Komitet Normalizacyjny powinny określać standardy mdcp w zależności od celu projektowania.
 11 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: mdcp istotą nowych regulacji jest "szybka naprawa " istniejących baz pod przykrywką przyśpieszenia inwestycji.ot co Jak widać , za dużo tu fizyki.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: mdcp Nie chce nawet słyszeć o normach, zwłaszcza tych z PN (cześć obowiązuje po angielsku!). Są przestarzałe (np. norma do rysowania planu zagop. działki z czasów piórek Redis), a do tego płatne (!). Pisane są też koszmarnym pseudo-prawniczym lub informatycznym językiem [UML, GML], żeby sprowadzić użytkowników "do parteru" i nabić kasy odpowiednim lobby. Nie idźmy tą drogą, w EGiB mamy tego aż po dziurki w nosie. Użyto mądrych sformułowań typu: schemat aplikacyjny, stereotyp, agregacja, model podstawowy, walidacja, a jakość danych dalej jest słaba. Obiektujemy chodniczki, schody i inne ..., a dane w EGiB są albo z wektoryzacji albo z czekoladopodbnego ustalania granic w trybie paragrafów 37-39 Rozp. o EGiB, które w przypadku sporu można zdmuchnąć w 5 minut.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: mdcp A od kiedy to inżynierowie budownictwa i architekci mają ustalać standardy wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych ? Czy coś się koledze dinozaurowi nie pomieszało czasem ? Czy my geodeci próbujemy ustalać Wam standardy sporządzania projektów budowlanych ? Może niech każdy zadba o własne podwórko.
 8 
odpowiedz zgłoś
Brak zawodu od 1953 roku Po raz kolejny widać ,że bez Ustawy o Zawodzie cieżko domagać się o swoje prawa.
 10 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: Brak zawodu od 1953 roku U urbanistów były izby, ale je szybko zwinięto. Tylko więzy krwi lub darmowe, długie, terminowanie u uprawionego urbanisty (czytaj: praca jako niewolnik) dawało szansę na uprawnienia. Izby itp. to dobra pożywka do rodzenia się klanów i koterii. Młodzi geodeci, bez koneksji rodzinnych, zginą wtedy marnie i pojadą myć gary w Londynie.
 10 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Brak zawodu od 1953 roku A teraz jak jest lobby urzędnicze niszczy konkurencję w swoich powiatach ?
 1 
 6 
zgłoś
odp: odp: Brak zawodu od 1953 roku do uprawniony - czy Pan Szczepanik dostarczył już do GUGIK dowody na urzędnicze koterie i klany, o których wielokrotnie wspominał?
 7 
 4 
zgłoś
odp: odp: Brak zawodu od 1953 roku Już dawno wyjechali myć. Teraz mierzą ale ciągle w UK.To teraz są koterie i terminowanie za darmo.
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: Brak zawodu od 1953 roku Problem braku zawodu jest poruszany z punktu widzenia osób wykonujących go. To jest prawidłowe i potrzebne. Ale jest druga strona medalu. Brak unormowania spraw związanych z zawodem ma swoje konsekwencje po stronie tych którzy z jego usług korzystaj - państwa i społeczeństwa. Obecnie nie ma kogo rozliczać z katastrofalnego poziomu tego zawodu pod względem merytorycznym. Sytuacja jest wygodna dla tych którzy czerpią korzyści z katastrofalnego stanu branży w ogóle ale jest ze stratą dla reszty obywateli. Formalnie wygląda to teraz tak, że za poziom zawodu ustawowo odpowiada GGK ale jeśli mamy do czynienia z dowodami niekompetencji geodetów to winą za to obciąża się jakieś bliżej nieokreślone "środowisko" albo nawet wprost stowarzyszenia, nie mające żadnych narzędzi do kontrolowania zawodu.
 2 
 7 
zgłoś
-A PANI SWOJE Jak tak sobie myślę, czy to rozporządzenie o standardach nie powinni pisać ci sami ludzie co napisali rozporządzenie o rozgraniczeniach. To chyba jedno z nielicznych jak nie jedyne sensownie napisane "prawo".
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
To może ustalmy realne cenniki za usługi ? Proponuje ustalić odgórnie ceny za usługi geodezyjne i tego się trzymać, wykonawca czy zlecający będą mieli prawo wyboru wykonawcy ale nie ze względu na cenę a inne czynniki.
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
Czy to rozporządzenie obowiązuje na terenach zamkniętych PKP? Czy moge np. samodzielnie umieścić klauzulę o pozytywnym wyniku weryfikacji na mld w kolejowym ośrodku dokumentacji?
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Czy Prawo Geodezyjne i Kartograficzne oraz rozporządzenie muszą być respektowane wszędzie w Polsce. Prawa "lokalowe" takie jak w PKP to jakieś kuriozum. Owszem dostęp do tych terenów jest ograniczony (raczej ograniczany) co jest następstwem odrębnych przepisów.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
modyfikacja współrzędnych par.40 punkt 2 stanowi że nie modyfikuje się współrzędnych jeśli pochodzą z postepowań administracyjnych, czyli chyba też scaleń. Znajduje kamienie w terenie rózniące sie załóżmy 0 0,30-0,50 m - spełniające wymogi dokładnościowe w latach 60 i co? obliczam punkt na prostej między tymi punktami wg współrzędnych ośrodka i wyznaczam nowy punkt graniczny. Chłop mnie śmiechem zabije i będzie miał racje
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: modyfikacja współrzędnych robiąc podział nieruchomości, utrwalasz znak graniczny w linii wyznaczonej przez punkty przyjęte do roboczej bazy danych? znaki graniczne olewasz? ciekawe jak wygląda szkic polowy z takiej roboty :)
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych do tej pory mierzyłem i poprawiałem wsp. granicznika i pow. działki, teraz chyba nie można, ale mam nadzieję że sie mylę, albo w starostwach będzie jak było i będziemy udawać że tego zapisu nie ma
 2 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Ja również poprawiam współrzędne - jeśli mogę. Jak nie mogę to trzeba zachować ostrożność przy sporządzaniu dokumentacji. Jak dla mnie, dokumentacja jaką jest szkic polowy, nie może odzwierciedlać miar obliczonych na podstawie współrzędnych z roboczej bazy (również tych przyjętych z PZGiK), w przeciwnym wypadku przy utrwaleniu znaków granicznych będzie zachodziła sprzeczność miar podanych na szkicu i miar pomiędzy znakami (o prostych odcinkach granic nie wspominając). Pomiar takiego nowo-utrwalonego znaku zawsze zmieści się w dopuszczalnej odchyłce.
 2 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych do ~SX no i wlasnie o to w tym wszystkim chodzi. Niestety mam wrazenie wiekszosc geodetow traktoje wspolrzedna jak w sposob bezrefleksyjny... odbiorni i heja... tak dyze dopuszczalne dl jest niebezpieczne. A co jesli dojdzie do rozrzutu wspolrzednych punktow def. odcinek w przeciwnym kierunku... rozrzut nawet o 40cm i takie opracowanie ma otrzymac projektant. Wspolrzedna jest tylko atrybutem polozenia punktu. Uwazam, ze poza graniczna wartoscia dl, to geodeta powinien decydowac o tym czy zmieniac wspolrzedne. W przeciwnym razie wielu geodetow zmieni polozenie znakow granicznych. Niestety! Poza tym nie rozumiem jednego. Dzisiejsze instrument to zyletki, sposoby pomiaru latwiejsze i lzejsze jak dawnych mierniczych. A do tego dl p. gran 20cm, dl dla pomiaru kontrolnego GNSS tylko 12cm, a dokladnosc szcz. I grupy jesli wykonamy tylko wzgledem osnowy geodezyjnej 10cm. Dlaczego zatem dl az 20cm. Bedzie balagan w terenie. Ps. a miary zawsze terenowe... wspolrzedne sa zawsze wtorne. Pozdrawia
 1 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych i jeszcze jedno...zakladajac ze pomiar GNSS jest bliski bezblednemu wzgledem osnowy geodezyjnej, a w wyniku dopuszczalnego i otrzymanego dl 20cm, prostopadlego do odcinka granicznego doprowadzi do zafalszowania rzeczywistego pola pow. dzialki. Niedawno mialem w opracowaniu dzialkę o dlugosci blisko 1km. Wyobrazmy sobie, jak taka psedo powierzchnia bedzie rzutowac na oplaty z tytuly np. wylaczenia z produkcji rolnej, czy lesnej. Ja niechcialbym placic za psedo powierzchnie. Taka psedo matematyka. Geodeta powinien zadecydowac czy wspolrzedna zmienic, czy nie, zwlaszcza, ze to my bedziemy sporzadzac pliki do modyfikacji baz danych, wiec to nasza praca.
 1 
zgłoś
odp: modyfikacja współrzędnych zapisy ujęte w par.40 punkt 2 (podobnie jak w paru innych miejscach rozporządzenia) wskazują jednoznacznie na to, że osoby odpowiedzialne za przygotowanie rozporządzenia nie mają żadnych doświadczeń praktycznych. Serwowane nam zmiany jak nigdy dotąd lekceważą właściciela gruntów i jego oczekiwania względem rzetelnie wykonanej usługi. Czy zamawiającego właściciela nieruchomości interesują choć w najmniejszym stopniu współrzędne punktów granicznych? Czy go interesują bazy danych i ich spójność? Czy go interesują jakieś atrybuty punków granicznych? Z pewnością nie. Dla każdego właściciela istotna jest tylko powierzchnia działki, bo w oparciu o nią płaci podatki i dokonuje transakcje. Dlaczego więc ten właściciel zlecając cokolwiek ma płacić za aktualizację tego, czego nie potrzebuje? Ale to, jest wielkim NIC, w stosunku do tego, co zaserwował nam w zmianach obecny GGK. Bo zmusił nas geodetów do fałszowania powierzchni. Udowodnił wręcz, że działka o wymiarach 100 x 100m, to nie jest hektar
 7 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Ależ bzdury wypisuje P. Formalewicz, aż oczy bolą jak się to czyta. Otóż dla właściciela może sobie być priorytetem powierzchnia. Natomiast czy geodeta wykonując ustalenie granic nieruchomości robi to tak, aby wyszła powierzchnia, która akurat pasuje właścicielowi ? Takie podejście jest zgodne ze sztuką geodezyjną ? Oczywistą rzeczą jest, że dla nas geodetów najważniejsze w takiej sytuacji są dane określające położenie punktów granicznych. Jednym z rodzajów taki danych są współrzędne. Innym rodzajem danych są atrybuty punktów granicznych, ale tych NIE należy zbytnio fetyszyzować.
 3 
 6 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Problem w tym, że tacy ludzie jak głos rozsądku, kompletnie nie rozumieją tego, co napisałem. No i zapewne nie zrozumieją. A mnie szkoda czasu na tłumaczenie tego, że dokumenty stanowiące podstawę ustalenia przebiegu granic nie mają żadnego związku z jakością współrzędnej i jej rzekomą potrzebą ochrony. Takie przekonanie może mieć tylko teoretyk, informatyk i ewentualnie matematyk wykładający zagadnienia związane z geometrią analityczną. Ponadto jaki sens ma zapis w par.40.2, skoro przy ustalaniu przebiegu granic w trybie administracyjnym lub sądowym nie wolno zmieniać współrzędnych, a przy tych samych czynnościach wykonywanych na zlecenie klienta, który chce postawić ogrodzenie wolno zmieniać? Jakie ma znaczenie ewentualny tryb ustalania przebiegu granic, skoro analizy dokumentów, zebrane oświadczenia, zasady postępowania i wykonywane czynności muszą być zgodne z tymi samymi przepisami? Czemu ma służyć jakiś sztuczny podział na ustalanie granic lepsze i gorsze?
 6 
 2 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Problem w tym, że P. Formalewicz nie pojmuje i zapewne nie pojmie tego, że granice ustala się na podstawie dokumentów zawierających wiarygodne dane określające położenie punktów granicznych, a NIE na podstawie powierzchni, która często była dawniej określana z dokładnością do ara. Pewnie też nie dotrze do P. Formalewicza to, że właściciel oczekuje od fachowca, aby mu rzetelnie wykonał usługę zgodnie z przepisami, a nie naciągał rzeczywistość.
 1 
 7 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Problem w tym szanowny Panie zdrowy rozsądek, że komentuje Pan zapisy, których nie ma. Par.40.1 mówi nie o ustaleniu granic, a ustaleniu przebiegu granic, które to wykonuje się w trybie par.37-39 R-EGiB. Podstawą ustalenia przebiegu granic są materiału niewiarygodne, a nie wiarygodne, tak jak Pan sugeruje. Więc jaki to niby jest związek, pomiędzy niewiarygodnym dokumentem zasobu w oparciu o który został ustalony przebieg granic, a koniecznością ochrony współrzędnej wynikającej z tego ustalenia, a w zasadzie z tego dokumentu?
 7 
 2 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych A jaki ma związek par. 40 ust 1 z powierzchnią działki ? Czy tam jest gdzieś napisane, że przy ustaleniu przebiegu granic działki w trybie par. 37 - 39 rozporządzenia w sprawie egib powierzchnia ma jakieś znaczenie ? P. Formalewicz geodetę obowiązują przepisy, a nie widzimisię właściciela.
 2 
 6 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Przyznaję, że się pomyliłem bo cały czas rozmawiamy o par.40.2
 6 
 3 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych P. Formalewicz nikt z Panem nie będzie dyskutował. Nie pojmuje Pan prostej rzeczy. Sens par. 40 ust. 2 jest prosty. Jeżeli geodeta napotkał w terenie znak graniczny, pomierzył go i odchylenie liniowe nie przekracza 0,20 m - to nie zmienia współrzędnych. Jeżeli współrzędne punktów granicznych pozyskane z pzgik pochodzą z dokumentów, które stanowiły podstawę ustalenia przebiegu granic - to nie zmienia się współrzędnych tych punktów granicznych. Jest to logiczne. I gdzie w par. 40 ust. 2 jest mowa o powierzchni działek ? Powierzchnia dla geodety jest daną wtórną wynikającą z innych danych, jakim np. są współrzędne.
 2 
 5 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Tu się po raz pierwszy zgadzamy, bo faktycznie nie mamy o czym dyskutować. Przez takich ludzi jak Pan geodezja stacza się coraz bardziej, a właściciele gruntów lekceważeni i oszukiwani. Aż tak trudno pojąć, że zdecydowana większość obecnych pomiarów jest wykonywana technologią GPS? Czyż nie jest wiedzą powszechną to, że dokładność pomiaru tą technologią to 3 cm? Z jakiego to powodu jestem zmuszany do obliczania powierzchni ze współrzędnych gorszych, skoro mam lepsze? Z jakiego powodu znikła dopuszczalna odchyłka powierzchni? Dlaczego nie wolno mi zmienić współrzędnej gorszej na lepszą, a mam zmieniać powierzchnię działek przy różnicy 1 m2 w każdym przypadku? Dotychczasowe zapisy przewidywały lepszą jakość pomiaru. Teraz się coś zmieniło? Nie ma już lepszej i gorszej technologii pomiaru, a tym samym lepszej lub gorszej dokładności? Bez problemu na życzenie klienta jestem w stanie wyznaczyć działkę 100 na 100 m, co daje 1 ha. Dlaczego mam fałszować powierzchnię przyjmując dane gorsze?
 5 
 5 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Skoro powierzchnia działki jest obliczana ze współrzędnych, to logicznym jest wniosek że te współrzędne powinny być w jakiś sposób chronione. Nie ma w nowych standardach takich pojęć jak współrzędne lepsze i gorsze. Nie ma również ustalenia przebiegu granic lepszego i gorszego. Ale rozumiem, że są geodeci tacy jak np. P. Formalewicz, którzy są w stanie "wyznaczyć działkę" 100 x 100 m i nieważne jest dla nich gdzie ta działka będzie. 3 m w tą czy 3 m w tamtą stronę - to nie ma znaczenia. Tak jak nie ma znaczenia to, że wyznaczamy punkty graniczne, których najważniejszym atrybutem są współrzędne, a nie żadną działkę. Chciałoby się rzec: "Sorry. Takich mamy geodetów". Oczywiście można dyskutować o wartości odchylenia liniowego 0,20 m. Moim zdaniem powinna być mniejsza. Ale konstrukcja przepisu (par. 40 ust. 2) jest dobra.
 3 
 6 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych no to sobie Panowie pogadali głos rozsądku z rozumem. A wystarczyło zostawić 15 lub zmniejszyć do 10 z równoczesną nadrzędnością dokładności i ustalenia.
 2 
 1 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych do: ~Jarek Formalewicz - Panie Jarosławie jestem za Panem, rozumiem Pana. Panow dyskusja utwierdza mnie tylko w przekonaniu o niewiedzy, a raczej braku wyczucia dzialania mechanizmow i hołdzie wspolrzednej. Dlatego panie glos rozsadku zamawiam u Pana wydzielenie prostokata o pow 1/2 z fizycznego/rzeczywistej 1ha - tez prostokąta ktorego pow. okreslono z biezacego pomiaru. Porownanie wsp. wykazuje zmine naroznikow o wektory 19cm na zewnstrz w kierunkach przekatnych. Zatem jako powierzchnie pan opracuje w dokumentacji, a jaka w terenie? Panie Jarku, budzi jedynie moje obawy rozumienie p.40.2, bo rownie dobrze mozna wnioskowac, ze chodzi w nim tylko o czynności ustalenie przebiegu granic albo punktow gr. tylko przy czynnosciach rozgraniczenia n. lub wznow. znakow gran/wyznaczenia, bowiem wskazuje sie rozdz 6 ustawy, bez podania art. 26 ust. 2 ustawy. Niemniej jednak nia nasza wina takich dyskusji. Komentarze i szkolenia to patologia z nieumiejetnosci precyzowania slowa prze ustawod.
 3 
 2 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Widzę, że wirus "mądrości" rozprzestrzenia się. A przecież jest Rozporządzenie Rady Ministrów z dn. 15.10.2012 r. w sprawie państwowego systemu odniesień przestrzennych jeśli ktoś miałby wątpliwości co do wagi współrzędnych. Przecież par. 41 ust. 1 daje możliwość wykazania powierzchni działki ewidencyjnej innego niż ujawnione w ewidencji jeżeli analiza materiałów zasobu i wyników pomiaru wykazała, że przebieg granic został ustalony. Współrzędne punktów granicznych będące ich najistotniejszymi atrybutami mogą podlegać modyfikacji w trybie par. 40 ust. 2. Oczywiście wartość 0,20 m jest dyskusyjna. Powtarzam jeszcze raz według mnie powinna być mniejsza, np. 0,15 m. Tylko nie wiem po co robić z tego dramat ?
 2 
 1 
zgłoś
odp: odp: modyfikacja współrzędnych Ma Pan Racje. Nie ma dramatu. Brak tez szczepionki na "wirus "madrosci"". Zobaczymy za jakis czas w jaki z jakim rezultatem realizowane beda prace wznowien znakow / wyznaczen p. gran. GPS i wsp i do przodu. Ja jednak pozostane przy kulcie obserwacji, a nie wspolrzednych. Pozdrawiam.
 2 
zgłoś
Nareszcie normalność. Aż chce się zaśpiewać GGK cytując tekst popularnego ostatnio singla: "Ramię w ramie popłyniemy razem. Zmieniając ten świat, wspierając się tak..." Oby tak dalej. Obyśmy dalej płynęli we właściwym kierunku.
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Nareszcie normalność. Gdzie ta normalność, nie widzę ?
 6 
 3 
odpowiedz zgłoś
Niestety Niestety Część urzędników straci pracę. Ponieważ będzie mniej tak zwanej gów.... no pracy nikomu nie potrzebnej.
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Niestety Oj tam straci prace. Jak nie przy zgłoszeniach to się na mapie numerycznej nada. A że to dla nich czarna miagia to my wykonawcy będziemy OCZAROWANI jakościa ich pracy ...
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Niestety Na mapie numerycznej ? Po co jak geodeci będą robić pliki a oni tylko importować ??
 1 
zgłoś
Niestety Część urzędników straci pracę. Ponieważ będzie mniej tak zwanej #$%!!o pracy nikomu nie potrzebnej.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Niestety Spokojnie. Nikt pracy nie straci. Poza niepotrzebną weryfikacją w geodezji jest full innej pracy za którą teraz będzie można się zabrać.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
Par. 17.1 Mam pytanie,czy skoro zapis dotyczący wyznaczenia punktów granicznych został umieszczony w rozdziale dotyczącym pomiaru syt-wys, to powyższe czynności można wykonać geodeta uprawniony z zakresu I?
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Par. 17.1 Oczywiście, że nie. Kolega geoo zrobi za Ciebie wwznowienie okazanie, a Ty sam wtórniczek.
 5 
odpowiedz zgłoś
@ Wykonawca sieci en, es z którym współpracowaliśmy wiele lat oświadczył że za wytyczenie przyłącza moze nam zapłacić 350zl i to tylko z uwagi na wieloletnią współpracę. Ma liczne oferty po 300zl. Wiem że ostatnie roboty zlecił firmie męża pani inspektor. ( mapy firmuje pani inspektor z sąsiedniego powiatu, maz z zawodu jest mechanikiem). Takie są pierwsze efekty dobrych zmian w geodezji.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: @ A jak było przed zmianami - bo myślę, że dokładnie tak jak opisałeś.:-)
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Z tego co wiem, to tyczenie nie podlega już nawet zgłoszeniu więc nie bardzo wiem o czym piszesz.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ o firmowaniu jakich map?
 1 
zgłoś
odp: odp: @ Przez tyczenie rozumie oznaczenie na gruncie projektu przyłącza. Poprzez firmowanie rozumiem podpis kierownika prac w firmie która prowadzi murarz lub osoba która myśli że tyczenie obiektu to zgłoszenie takiej pracy do PZGiK.
 1 
 3 
zgłoś
Zmiany Czytając te wszystkie komentarze moich kolegów po fachu przecieram oczy ze zdumienia widząc co tu jest wypisywane. Zmienili nam ustawę i rozp. w sprawie standardów. Dzięki nim zniknęła cała zbędna papierologia dotycząca licencji, sami możemy "uwierzytelniać" MDCP i inwentaryzacje, określili maksymalne terminy weryfikacji co w rzeczywistości skróci czas oczekiwania na operat, odchudzili znacząco skład operatu i cały czas jest źle. Ciągle dla wszystkich coś jest za drogo bo trzeba zapłacić 100 zł w ryczałcie i jeszcze musi teraz jeden z drugim ustalać granice przy mapach pod sieci. I teraz nagle wszyscy się martwią, że projektant tyle nie zapłaci, że się terminy wydłużą. A ja się pytam a co nas to obchodzi. Czy jak operat leżakował tygodniami w PODGiK-u to ktoś się o nas martwił - jakiś projektant, albo że nie mamy z czego ZUS-u zapłacić. Chwałą GGK za taki przepis. Wreszcie mapa do celów projektowych z ustaleniem granic będzie odpowiednio kosztowała.cdn
 8 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: Zmiany cdn. Projektant wiedząc, że mapa będzie kosztowała kilka razy drożej niż teraz uwzględni to w swoich kalkulacjach. Za wszystko w ostatecznym rozrachunku i tak zapłaci Inwestor. Przestańmy być rzecznikami interesów inwestora. Oni za drogą mapę otrzymają dobry produkt. I nie martwmy się terminami, że coś będzie dłużej, bo to że będzie to jest raczej pewne. I ja i Ty zamiast biegać z językiem na brodzie zrobimy 1 czy 2 mapy w miesiącu za dobre pieniądze i wyjdziemy na tym lepiej niż 10 mapek za pińcset. Dzięki zmianom w przepisach wszyscy będą musieli ustalać granice a to będzie się wiązało ze znaczną podwyżką ceny za mapę. Jak się znajdzie chętny za 500 na mapę z ustaleniami - OK niech robi. Myślę, że po pierwszym ustaleniu na gruncie zmądrzeje i wyciągnie wnioski. Ja osobiście z takiej zmiany jestem bardzo zadowolony. Myślę, że dla geodetów uczciwie podchodzących do swojej pracy zmiany poszły w dobrym kierunku.
 6 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Zmiany Gdyby urzędnik miał na tyle władzy by weryfikować czy przy danej pracy koniecznym jest ustalenie to wówczas uznał bym to za dobrą zmianę. Poza tym gdzieś w sprawozdaniu musiała by być obligatoryjna informacja pod co jest wykonana dana mapa a takiej konieczności nie ma. Jestem przekonany, że obecnie wszystkie znaki graniczne będą w cudowny sposób "odszukiwane". Nawet jeżeli bpp czy zrd nie pozwolą na wykonanie takiej mapy to po prostu pominięta zostanie informacja pod co jest wykonana a prace związane z ustaleniem zostaną wykonane tylko dla sprawdzenia lub tylko dla projektanta.
 5 
 2 
zgłoś
odp: odp: Zmiany Do Atol - po części się z Tobą zgadzam, że w obecnej formie standardów i przy braku mapy wynikowej w operacie PODGiK nie za bardzo może kwestionować konieczność lub nie ustalania granic. Ale pamiętaj, że ciągle obowiązuje art. 42 ust. 3 pgik - do geodeta uprawniony ma wykonywać swoją pracę zgodnie z obowiązującymi przepisami, nawet jak PODGiK nie stoi nad nim z batem. A wracając do map, to trzeba pamiętać, że one prędzej czy później wrócą na uzgodnienie ZUD czy jako PZT w projekcie budowlanym a tam na te mapy ktoś patrzy i je ocenia. Efekt finalny będzie mógł być taki, że na podkładzie mapowym bez inf. o dokładności położenia pkt granicznych może nie zostać uzgodniony projektowany przebieg sieci. A dodatkowo na etapie weryfikacji element dotyczący dokładności położenia pkt. granicznych może zostać zakwestionowany. Przykładem może być MDCP do celów projektowych pod sieci lokalizowane w działce drogowej, która w egib ma dajmy na to 5 m. Zawsze w takim przypadku. cdn
zgłoś
odp: odp: Zmiany cd. W takim przypadku, przy braku wiarygodnych danych dotyczących położenia pkt. granicznych konieczne będzie ustalenie granic w trybie ewidencyjnym. Sam skład operatu będzie świadczył, czy wykonano ustalenie czy nie wykonano.
zgłoś
odp: odp: Zmiany Ale trzeba wziąść pod uwagę, że ludzie zamawiający mapę, naprawdę mimo szczerych chęci mogą nie wiedzieć jak będzie zlokalizowany obiekt. Nie ma obowiązku dla zwykłego człowieka aby zamawiając mapę już miał projekt kupiony i wiedział, że wybuduje dom w odległości 4 metrów od granicy. Ja mogę sobie zamówić mapę a dopiero za 3 miesiące szukać projektanta i rozkminiać co ja na tej mojej działce zrealizuję. Chyba nie ta kolejność najpierw kupuję mapę a potem się zastanawiam co moge zrobić. Wiem że niektórzy juz mają wcześniej gotowe pomysły ale nie wszyscy i należy takich ludzi zrozumieć. Moim zdaniem nie można kogoś zmusić żeby przed wykonaniem mapy miał już gotową koncepcję zresztą przepisy prawa nie są w stanie tego wyegzekwować.
 4 
 4 
zgłoś
odp: odp: Zmiany do geo45 Opisany przez Ciebie przypadek nie został zmieniony obecnymi standardami i występował już wcześniej. W par. 79 ust. 5 było napisane, że"... jeśli przedmiotem planowanej inwestycji są budynki sytuowane w odległości nie większej niż 4,0 m od granic nieruchomości..." więc informacje o położeniu budynku na działce musiałeś mieć przed przystąpieniem do wykonywania MDCP. Jak radziłeś sobie z tym do tej pory w kontekście Twojego poprzedniego komentarza. Przecież nowe standardy poza zmianą precyzji (4 m) nic w tym zakresie nie zmieniły, także nie wiem skąd Twoje obawy. Taki stan rzeczy funkcjonuje już od 2011 roku.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: Zmiany Od 2011 roku wykonując mapy do celów projektowych, ciężko mi było niejednokrotnie wyjaśnić ludziom, że już w tej chwili zlecając mapę do celów projektowych muszą mieć projekt i gotową koncepcję lokalizacji budynku. Często słyszałem, że gdy już wykonam mapę to będą szukali architekta, który im zaprojektuje dom lub kupią gotowy projekt ale w zależności od tego jakie są gabaryty działki. Nie byli więc w stanie przesądzić o tej sprawie na tym etapie. Generalnie założenie jest prawidłowe tego przepisu ale nie na etapie mapy do celów projektowych takie jest moje zdanie.
 2 
 4 
zgłoś
odp: Zmiany Źle jest urzędnikom. Bo stracili sporą część władzy.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Zmiany Zgadza się. Standardy są tak napisane, że w zasadzie jak skład operatu będzie prawidłowy i będzie zachowana topologia pomiędzy obiektami to PODGiK nie będzie się miał do czego przyczepić. Czy nie o takich czasach marzyliśmy. A dodatkowo "wpadło" jeszcze ustalanie granic. Myślę, że będzie lepiej niż było.
 2 
 5 
zgłoś
odp: odp: Zmiany geoo, ale nikt nie kwestionuje zmian . Ja Ci powiem ,że też się cieszę z tych ustaleń .. masz rację. Tylko zapis w rozporządzeniu jest do #$%!!y.
 1 
 3 
zgłoś
odp: Zmiany do geo45 Skoro inwestor nie wie w którym miejscu usytuuje budynek na działce to zawsze można wykonać mapę z ustaleniem (jeśli brak jest wymaganej dokł. w zakresie granic) za odpowiednią cenę. Myślę, że wtedy szybko określi położenie budynku względem granic. Ps. Jeszcze raz proszę brać geodezyjną, aby nie stawiać się w roli rzeczników projektantów i inwestorów. My zadbajmy o to by nasza mapa była dobrze zrobiona, z dobrymi granicami i za dobre pieniądze. Szanujmy się sami, a będziemy szanowani. Nikt nam niczego nie zarzuci jeśli tak wymaga przepis prawa a my wg miego postępujemy.
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Zmiany A w jaki sposób chce Kolega Geoo dostać informację czy inwestycja będzie się znajdować bliżej niż 4 m? Inwestor powie, że tak będzie? OK, ale od jakiej granicy skoro jest on nieustalona? 4 m od "czegoś" o dokładności położenia 1.5m to jest dokładnie gdzie? Ja chyba nie będę umiał tego określić. Całe szczęście można hurtowo zmienić w całej wiosce parametr dokładności...
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: Zmiany do ~35 plus VAT Ty jako specjalista znający się na swoim fachu powinieneś poinformować projektanta jaki jest stan granic z zakresie którym się zajmujesz. Jak dostaniesz zlecenie od projektanta na MDCP pod sieci i wiedząc przez które działki będzie przebiegała masz możliwość przeanalizowania granicy na podstawie danych PODGiK. A tak naprawdę to już na etapie zakresu działkowego pracy jesteś w stanie określić czy będzie potrzebne ustalenie. Większość sieci lokalizowana jest w pasie drogi. Szerokość pasa drogowego np. 5 m (tereny wiejskie)z góry będzie wymuszało nasze określone działanie w zakresie granic. A poza tym zadając takie pytanie masz już widzę świadomość ewentualnych problemów i jako inżynier musisz rozwiązywać i takie problemy. Nie oczekuj ani ode mnie ani od ustawodawcy rozwiązania każdego problemu, który może się pojawić. Wówczas standardy techniczne ze względu na swoją objętość w drukarce PDF drukowały by się do dnia dzisiejszego.
 3 
zgłoś
odp: odp: Zmiany Specyfika obiektów liniowych na terenach wiejskich zawsze była i jeszcze jakiś czas będzie problematyczna. Ja nie jestem przeciwny ustalaniu granic na koszt i za pieniądze inwestora. Wręcz popieram, bo to dobrze dla ogółu. Jednak zdanie "Myślę, że wtedy szybko określi położenie budynku względem granic. " sugeruje, że w takich przypadkach kiedy inwestor obieca nie budować bliżej niż 4 m, to możemy nie ustalać granic, bo będą zgodnie z rozporządzeniem. A co jeśli inwestor nam ustnie obieca, a potem zbuduje tuż przy nieustalonej granicy? kto będzie winien przekroczenia? Geodeta, bo sporządził mapę z nieprawdziwymi granicami. Granice powinny być ustalane przy każdej inwestycji, która znajduje się na działce o nieustalonej granicy.
 1 
zgłoś
odp: odp: Zmiany ~35 plus VAT Sprawa jest moim zdaniem bardzo prosta. Na mapie wpisuję informację o dokładności położenia punktów granicznych przedmiotowej działki. Projektant na MDCP nie ma prawa zaprojektować budynku w odległości mniejszej niż 4 m (w rzeczywistości mniejszej niż 3.51 m) jeśli na mapie jest napisane że granice nie są określone z wymaganą dokładnością. Po drugie odległości projektowanych budynków od granic działki bada również organ administracji architektoniczno budowlanej. Znam sytuacje, gdzie konieczne było wykonanie nowej mapy, bo budynek zlokalizowany był poniżej 4,0 m od granic działki a opis na mapie nie pozwalał na takie (bliskie) sytuowanie obiektów w stosunku do granicy. cdn
 1 
zgłoś
odp: odp: Zmiany ~35 plus VAT Po trzecie ten budynek musi jakiś geodeta wytyczyć. Jeśli budynek na PZT zlokalizowany był 4 m od granicy działki a ja nie mam "dobrej" granicy, to dziękuję za takie zlecenie- może innym razem :-). Tak się niestety dzieje, że znajdzie się ktoś co wytyczy taki budynek a potem jest płacz przy inwentaryzacji, że sąsiad ustalił sobie granice i w efekcie budynek zlokalizowany jest 3,5 ma dla ściany w której są jeszcze okna.
 1 
zgłoś
Wtórniki liniowe Wtórniki liniowe. Moja firma to właśnie wykonuje na co dzień. Nie z żadnej specustawy, ale zwykłe MDCP pod kable elektryczne, czy telefoniczne. Wiecie co nas teraz czeka? Tysiące zawiadomień, setki punktów do ustanowienia. Zrobienie wtórnika dwu lub trzykilometrowego, będzie trwało miesiącami. A powiedzcie mi, jak w poważnym świecie interesów, uzgodnić cenę z klientem, kiedy tak naprawdę dopiero po zgłoszeniu prac, mamy dostęp do informacji jakie punkty należałoby okazać i ilu właścicieli trzeba będzie zawiadomić. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że jeżeli chodzi o budynki, to sprawa jest dla mnie bezdyskusyjna i granice bezwzględnie należy "czyścić". Zazwyczaj nie są to jakoś porażające ilości punktów, po za tym, czesto granice są już zrobione podziałem lub wcześniejszą inwestycją. Zdecydowanie inaczej jest przy liniówce, gdzie najczęściej wchodzimy w dziewiczy teren. Koleżanki i koledzy, dostaliśmy zatrutą delicję....niestety
 8 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Wtórniki liniowe U Nas liniówka 3 km w mieście - 121 punktów do ustalenia. Do odszukania byłoby może 5 % tam gdzie nie było remontów od 50 lat a i z tym bywa różnie. Plus jest taki, że robota zgłoszona przed zmianą pgik. I potwierdzam to żadna specustawa.
 1 
odpowiedz zgłoś
Terminy Nowe rozporządzenie już działa. Nowe prace schodzą do 7 dni. Stare, od czerwca, leżą nadal w ośrodku.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Terminy Sam zastanawiam się nad anulowaniem starego zgłoszenia i zgłoszenia nowego na tym samym obszarze ;)
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Terminy Wręcz taką odpowiedź na taki stan rzeczy można usłyszeć w ośrodku. Anuluj i złóż nowe.
zgłoś
odp: Terminy Nowe rozporządzenie już działa. Nowe prace schodzą do 7 dni. Stare, od czerwca, leżą nadal w ośrodku
odpowiedz zgłoś
odp: Terminy Nowe rozporządzenie już działa. Nowe prace schodzą do 7 dni. Stare, od czerwca, leżą nadal w ośrodku
odpowiedz zgłoś
odp: Terminy Terminy wprowadziło nowe "Prawo Geodezyjne", a nie bubel o nazwie "Rozporządzenie o Standardach", czyli trochę nie w temacie
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Terminy Oczywiście
zgłoś
odp: Terminy Niech ktos zrobi coś z tymi terminami. Stare operaty kwitna na stertach a nowe sa weryfikowane od ręki. Wg starej ustawy jest niezwłocznie to chyba szybciej niz 7 dni.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Terminy No przecież sam p. Izdebski mówił na konferencji, że zrobi porządek z terminami
zgłoś
Hym Według mnie najlepszym rozwiązaniem będzie wpisanie, że wykonujemy MdCP bez ustalania granic natomiast decyzja o ustalaniu należy do Projektanta/ lub zamawiającego (odrębne zlecenie). Bo niby skąd wiadomo w jakiej odległości od granicy projektant coś zaprojektuje skoro On sam tego nie wiem przed otrzymaniem MdCP i zabraniu się do pracy. __ P.S. W tym przypadku jeśli inwestor narzuci limit kosztowy projektantowi, to ten nie będzie musiał przerzedzać zbrojenia w obiekcie - wystarczy że odsunie się od granicy :)
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Hym W takim przypadku najpierw projektant musi kupić sobie mapę .Sam określić zbliżenia i zakres a później geodecie zlecić wykonanie mapy do celów projektowych.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Hym Z tym że projektant kupi mapę zasadniczą ( nie koniecznie aktualną) określi sobie przebieg, a potem gdy dostanie MdCP stwierdzi, że całą jego praca na nic. Bo planował przebieg tam gdzie się już nic nie zmieści. A po drugie geodeta musiałby podawać od razu cenę taką jakby miał ustalać wszystkie granice mimo, że w rozporządzeniu jest mowa o tych które nie spełniają kryteriów dokładnościowych I grupy szczegółów, bo niby skąd ma to wiedzieć przed zgłoszeniem i otrzymaniem materiałów?
zgłoś
-A PANI SWOJE szachem matem jest 1: fakt uzależnienia istnienia stabilizacji od ustalenia granic. A co to niema pkt granicznych nie stabilizowanych a mających BPP=1 lub 2 2: fakt wydłużenia procesu inwestycyjnego z uwagi na "czyszczenie ewidencji" No nie wiem czy to ministra Emilewicz wytrzyma
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: -A PANI SWOJE no i 3 jak GGK spojrzy geodetą z 1. Sgp pewnie zaciera ręce...
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
§ 31.2 gdyby z tego przepisu wyrzucić "gdy punkty graniczne nie są oznaczone na gruncie znakami granicznymi lub nie stanowią jednoznacznie identyfikowalnych elementów szczegółów terenowych", to przepis ten miałby sens. Gdyby ten projekt był opublikowany przed podpisaniem, to na pewno nie doszłoby do tej sytuacji. Bo teraz to mamy niezły pasztet. W ośrodku brak danych,punkty graniczne ZRD 7, w terenie jak byk stoi kiludziesięcioletnie ogrodzenie, albo stary budynek. Czy to znaczy, że to jest punkt graniczny? Czekam z niecierpliwością na wyjaśnienia GGK.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: § 31.2 Nie chce was martwić ale tego bubla prawnego nic nie jest w stanie uratować
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: § 31.2 Chodzi o szczegóły terenowe które określają przebieg granic, co wynika z dokumentacji zasobu (np. protokoły graniczne w których jasno jest określone, że jest to narożnik ogrodzenia, narożnik,budynku, zewnętrzna krawędź murku etc. W zwartej miejskiej zabudowie większość punktów granicznych stanowią tego typu szczegóły i np. w narożniku kamienicy nikt nie zakopie granicznika. To znów odpowiedzialność i rola geodety aby przeanalizował dokumentację z PZGiK i stwierdził czy takie punkty graniczne istnieją wg. tej dokumentacji i czy można je w terenie zidentyfikować i pomierzyć. Zwróć uwagę na zapisy dotyczące punktów granicznych oraz ich stabilizacji w rozporządzeniu w sprawie rozgraniczeń. Zresztą jeli nawet są w terenie graniczniki a nie ma w zasobie dokumentacji potwierdzającej, że faktycznie punkty były stabilizowane to i tak nie możesz dokonać pomiaru takich punktów bo nie ma potwierdzenia na ich faktyczne istnienie. Równie dobrze mogłą je sama zakopać strona po zamarkowaniu palikami.
 1 
odpowiedz zgłoś
-A PANI SWOJE Istotą sprawy nie sa granice. nawet dobrze bo porządkowanie granic przyspieszy inwestycję a nam da więcej czasu żeby dobrze zrobić swoją robotę i zarobić. Na poważnie istota leży w samym zapisie. Dokładniej w ruchu typu szach mat jaki zrobił sobie sam GGK. Ale nie biję się już .......
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Dla mnie płacz jest nie zrozumiały.Co To to za mapa która narusza prawo własności. do tej pory geodeci i projektanci razem ze starostą je naruszali!!!. U mojego wujka wybudowali kanalizację na odcinku 3 km i po wznowieniu znaków okazało się że całość jest u niego. Dlatego geodetą którzy nie umieją zrobić porządnej mapy dziękujemy!!!!!. Najwidoczniej się do tego nie nadajecie!!!!!!!!
 11 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Dla mnie płacz To wujek mógł zadbać o granicę swojej działki, a nie liczyć, że przy byle mapie jaśniepanowi za friko zrobi geodeta na zlecenie projektanta, za pieniądze branżysty. Nie dość że wybudowano kanalizację to jeszcze teraz miałby za darmo granicę, nooo nie źle, tylko żyć w takim kraju.
 7 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Dla mnie płacz Tak lepiej zrobić mapkę za 500 zł strzelić parę pikiet i wybudować kanalizację wartą 2.5 ml zł u kogoś na działce a to wszystko wina 75 letniego wujka. Brawo
 2 
 5 
zgłoś
odp: odp: Dla mnie płacz "Wujek" może dbał, może nie dbał o granicę, ale nie on był inwestorem. Dlaczego miałby ponosić koszty działań na działkach sąsiednich? Ja nie widzę tutaj problemu. Pytanie kto stwierdził, że to jest na gruncie "wujka"? Przecież nie ma granic poprawnie opracowanych. Jak już ktoś to potwierdzi to trzeba będzie przełożyć kanalizację na właściwe położenie. Oczywiście spowoduje to spór pomiędzy projektantem, wykonawcą i geodetą o to na czyj koszt trzeba to zrobić. Pewnie skończy się w sądzie. Ale to nie jest problem tego "wujka". Geodeta następnym razem lepiej przeanalizuje dokumentację i tycząc obiekt zwróci uwagę na prawidłowy przebieg granic. Ewentualnie nie podpisze inwentaryzacji jako zgodnej z projektem. Możliwe nawet, że inwestor-wykonawca wyciągnie z tego jakąś lekcję i nie będzie żałował na geodetę. A "wujek" dostanie świeżutki trawnik. Same plusy widzę.
 3 
zgłoś
Nie rozumiem skąd to zgrzytanie zębami odnośnie granic. W przypadku gdy w zasobie nie ma pewnych wspólrzędnych punktów granicznych a są np. z digitalizacji zawsze je sam liczyłem. Projekt niekiedy prosił mnie o podanie wymiarów działki, gdyż budynek mieścił się w działce na centymetry. Płacz podnoszą chyba ci którzy granice na mape nanosili z mapy ewidencyjnej w skali 1:5000 z powiekszenia na kserokopiarce.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie rozumiem nie robiłem mdcp dla inwestycji liniowych o długości paru km, ale rozumie jakie teraz będą problemy, głównie z czasem, prawidłowe zawiadomienie trzeba wysłać prawie 30 dni do przodu, bo awizo itd, a co będzie jak wróci zwrotka z adnotacją "adresat zmarł" jedne starostwa twierdzą że listonosz nie jest od stwierdzania zgonu ale inne każą takie zawiadomienie dać na BIP czyli miesiąc w plecy
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie rozumiem płacz podnoszą Ci którzy mają uprawnienia tylko z zakresu 1 a okazuje się, że żeby teraz zrobić mdcp potrzeba bedzie uprawnien z zakresu 2. Czy słusznie? myśle że tak. Walczą o swoje.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nie rozumiem to tak jakby zabronić geodetom z uprawnieniami z zakresu 2 mierzyć graniczniki czy budynki, bo nie mają zakresu 1.
 1 
 5 
zgłoś
odp: Nie rozumiem Przepis jest tak jednoznaczny, że żadna interpretacja już nikomu nie pomoże. Szkoda że GGK nie był tak precyzyjny przy pisaniu nowelizacji ustawy pgik , bo może wiedzielibyśmy jaka ma być treść klauzuli którą ma umieszczać podgik na materiałach dla zamawiającego
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nie rozumiem Oni sami tego nie wiedzą
zgłoś
mdcp A nie wystarczy tak jak do tej pory napisać że mapa nadaje sie lub nie do projektowania budynków lub urzadzen w odległości równej lub mniejszej od 4 czy 3m?
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: mdcp A co w przypadku przyłączy, które np. z działki drogowej wchodzą na działkę inwestora. Przecinają granicę czy to się liczy? Czy przyłącze jest obiektem budowlanym? Prawo budowlane - Art. 2. 1) obiekcie budowlanym - należy przez to rozumieć budynek, budowlę bądź obiekt małej architektury, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem, wzniesiony z użyciem wyrobów budowlanych;( WRAZ Z INSTALACJAMI ) - chyba jest?
 1 
odpowiedz zgłoś
i co Ja nie wiem, GGK chwali się, że wprowadza rozporządzenie które ma przyspieszyć procesy a zawiera w mim zapisy nie tyle spowolniające co ograniczające Geodetów.. To jak kupić lepsze buty zeby szybciej biegać ale związać sobie sznurówki. Znając życie GGk ograniczy się do wyjaśnienia w sprawie art. 31 a nie zmiany rozporządzenia, jak ktoś już zauważył i w praktyce będzie obowiązywała dosłowna treść, Co oznacza że mapa do celów projektowych staje się robotą prawną. Projektanci zamiast zlecać mdcp komuś tylko z 1 na zasadzie a może sie uda, będą woleli iść do firmy gdzie ktos ma i 1 i 2 i na pewno zrobi mapę, WYKLUCZA TO zatem geodetów posiadających tylko 1. Konieczność wznowienia to też wyższe koszta dla projektanta, co przekłada się na konieczność zwiększenia budżetu na inwestycje przez firme zamawiającą projekt a tym samym mniej pieniedzy na nowe inwestycje. Grozi to zatem PATOLOGIĄ przez walkę cenową firm geodezyjnych o zlecenie żeby nie upaść... GRATULACJE GUGIK !!!!!
 5 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: i co a przykładowo wytyczysz budynek w odległości 4 m od granicy gdy masz dygitalizację ? no chyba nie.... Wiec nie do końca jest tak jak piszesz....
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: i co Jak ktoś stawia dom czy jakąś inwestycję za np 500tys w odległości 4m od granicy jak piszesz to raczej w jego interesie jest wznowić granicę ale to nie znaczy że Geodeta na etapie tworzenia mdcp ma to obligatoryjnie robić. Mdcp ma przedstawiać aktualną sytuację na gruncie żeby projektant mógł zaprojektować położenie inwestycji. Jeśli dzialka będzie mała i będzie konieczność położenia inwestycji bliżej niż te 3m od granicy to niech wznawia, niech nawet będzie to wymóg, ale później a nie na etapie tworzenia mdcp. Tak aby mdcp została w obrębie uprawnień z zakresu 1. Akceptowalnym by było, że jeśli granica nie jest prawnie ustalona to Geodeta łapie aktualne jej użytkowanie, zaznacza to na oddzielnej warstwie, a następnie projektant i inwestor na tej podstawie decydują czy wznawiają gtanice czy odswuwają się skoro nie jest ustalona.
 5 
 6 
zgłoś
odp: i co Nie widzę problemu w tym aby geodeta z 1 nie mógł zrobić mapy do celów projektowych!Tak jak i teraz nie ma w tym żadnego problemu by zrobił ją piekarz. W czym widzisz problem ??? Do tej pory ludzie bez uprawnień robią mapy i podziały i dobrze sobie radzą więc w czym problem kolego?
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: i co odp: i co Nie widzę problemu w tym aby geodeta z 1 nie mógł zrobić mapy do celów projektowych!Tak jak i teraz nie ma w tym żadnego problemu by zrobił ją piekarz. W czym widzisz problem ??? Do tej pory ludzie bez uprawnień robią mapy i podziały i dobrze sobie radzą więc w czym problem kolego
odpowiedz zgłoś
@ Czy nie lepiej by było żeby oni wprowadzili sobie te podwyżki ale nie dotykali się rozporządzeń geodezyjnych? Jak chcą żyć czyimś kosztem i mają odwagę to niech tak będzie ale niech ci eksperci nie dotykają się tworzenia prawa. To nowe rozporządzenie powoduje chaos prawny. Czy oni przeczytali to rozporządzenie? mają świadomość jakie będą skutki?
 7 
 4 
odpowiedz zgłoś
Skład operatu "W przypadku składu operatu technicznego datą graniczną jest 31 grudnia br. ? dla zgłoszeń po tym dniu dokument ten musi mieć skład zgodny z nowymi standardami, przy czym dla prac zgłoszonych między 31 lipca a 31 grudnia dopuszczalne jest składanie operatów wg starych przepisów." Nowe standardy są obligatoryjne od 22 sierpnia. Według starych standardów lub nowych można składać operaty do zgłoszeń między 31 lipca a 21 sierpnia. Operaty do zgłoszeń przed 31 składa się według starych standardów.
 3 
odpowiedz zgłoś
wideokonferencja no to teraz prawo powiatowe będzie się miało coraz lepiej
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
Słabo Po wideokonferencji na temat PGiK, która była dużym sukcesem GGK, przyszedł czas na kubeł zimnej wody. GGK chwalił się liczbą uczestników, ale już ani prezentacja, ani samo rozporządzenie nie zachwyciło słuchających. Wygląda na to, że było trochę pisane na kolanie. Słusznie też ktoś tu zauważył, że ostateczna postać znacznie różni się od projektu przedstawionego do konsultacji. Będziemy mieli dużo problemów, szczególnie jeżeli GGK zdecyduje się naprawiać niedoróbki za pomocą wyjaśnień, a nie zmiany rozporządzenia. Wiadomo, że jeżeli nawet są wyjaśnienia GGK, to zawsze znajdą się inspektorzy, który odczytają zapisy rozporządzenia zgodnie z brzmieniem i będą powtarzali (zresztą słusznie), że trzymają się litery prawa, a nie informacji z jakiegoś maila.
 2 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: Słabo Duża frekwencja świadczy przede wszystkim o nierozumieniu rozporządzenia i chęci uzyskania odpowiedzi i wyjaśnień więc nie chwalił bym sie tym na miejscu GGK. Największy absurd to że zeby zrobić mdcp trzeba będzie miec 2 zakres upr.. i najlepsze:projektant zanin zaprojektuje bedzie musial sie określić czy zrobi to dalej niz te 3m od granicy na podstawie nieakrulanej mdcp? Bo przeciez na logike na to mu ta mdcp zeby na niej zaprojektowac a nie POD nią zaprojektować.. bzdura!!! Bzdura ktorej GGK nie zmieni bo za duzo by to zachodu kosztowalo i lepiej napisac glupie nic nie wnoszace wyjaśnienie..
 4 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Słabo Doceńmy proszę, że: 1. GGK robi takie "szkolenia" i przyjmuje ciężkie pytania "na klatę", a nie trzeba latać po szkoleniach w rożnych miastach i płacić po 200-200 zł, a informacje i tak są z drugiej ręki. 2. Tak duża grupa geodetów bierze udział w tym spotkaniach, zatem nie ma potrzeby wprowadzania szkoleń "na siłę" i jak u rzeczoznawców majątkowych, gdzie obowiązuje tzw. punktowa. 3. Można zadać pytania, a nie jak kiedyś "nie zdążymy, bo mamy już pociąg do Warszawy". 4. Odpowiedzi są nie tylko na te pytania, które się zmieściły na wideokonferencji, ale później na stronie GUGiK. Zwracam uwagę GGK aby nie traktował EGiB po macoszemu, jak to robiono za socjalizmu. Tu trzeba dobrych doradców, a nie potulnych krawców, którzy mają za zadnie z 70 stron zrobić 11. Co do GML to sprawa jest dwuznaczna, GGK musi tu działać propaństwowo. Znów kochane firmy geoinformatyczne dostały 2 lata na żerowanie na wykonawcach (co powiat to inny format). To musi się skończyć od 1 stycznia 2021 r.
 4 
odpowiedz zgłoś
Do wykonawcy Hejo, z tego co wyczytałem to: klauzula z urzędu, bez wniosku, ile map w operacie tyle klauzul, jeśli chodzi o operat elektroniczny - klauzulę nadaje się na plik, ale możesz składać na mapach oświadczenie i nie czekać na klauzule (mdcp i pp)
 3 
odpowiedz zgłoś
tak się właśnie zastanowiłem nad kilkoma mdcp, które ostatnio robiłem... skąd ja mam wiedzieć na etapie sporządzania mdcp, gdzie projektant będzie miał zamiar zaprojektować kabel, ścieżke itp. Ile razy klient zamawiał mapę i nie miałem nawet pojęcia pod jakie zamierzenie inwestycyjne będzie ona wykorzystana.
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: tak się Dokładnie tak, klient zamawia mapę do celów projektowych i często nie ma pojęcia jaki projekt domu wybierze nie mówiąc już o odległościach od granic. Przecież dopiero mając mapę może wspólnie z architektem zastanawiać się co tam postawią i co im się zmieści. Dla mnie od początku ten przepis jest niedorzeczny od 2011 roku i nigdy go nie zrozumiałem.
 6 
odpowiedz zgłoś
korekta - ADMIN ADMIN. 42.2 Dla prac geodezyjnych zgłoszonych od dnia 31 lipca 2020 r. dopuszcza się sporządzanie operatów technicznych na podstawie dotychczasowych przepisów, nie dłużej jednak niż do dnia 31 grudnia 2020 r.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: korekta - ADMIN Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Poprawiliśmy brzmienie fragmentu dotyczącego tego zagadnienia.
 1 
odpowiedz zgłoś
jako że wyczyszczono komentarze Ponawiam pytanie: czemu ggk chce "szczegółowo analizować" ten paragtaf? Nie wie co uchwala?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Asd Jasno jest napisane że możemy po nowemu
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
co za chamstwo To u nas już cenzura? Że Geoforum usuwa niewygodne posty??? Człowiek nikogo nie obraża a posty usunięte. Żenada
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
40 A mnie się wydawało że od 31 lipca możemy robić też po nowemu... Bo takie padały słowa
 1 
odpowiedz zgłoś
do Wykonawca Treść mapy z projektem podziału opisuje ustawa o gospodarce nieruchomościami.
odpowiedz zgłoś
co? "GGK obiecał, że paragraf ten zostanie szczegółowo przeanalizowany" zaraz, to pisząc to nie wiedzieli o co chodzi i teraz będą się zastanawiać?
 7 
odpowiedz zgłoś
Mapa do celów prawnych Według nowego rozporządzenia mapa z projektem podziału nie zawiera wykazu zmian danych ewidencyjnych? To skąd bedą numery działek i powierzchnie?
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Mapa do celów prawnych Przeczytaj rozp. ws. podziałów z 2004r. i znajdziesz "zgubione" powierzchnie i wykaz zmian. Nowe rozporządzenie niepotrzebnie wrzuca do jednego wora z resztą map - mapy z proj. podz. na podstawie Uogn. Po co dublować regulacje prawne? żeby weryfikator miał szersze [nieuprawnione] pole do popisu?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Klauzula Starosta z urzędu ma klauzulować mapy. Czy mam do operatu dać spaecjaly wniosek? czy dołaczać mapy (skąd Starosta ma wiedzieć ile sztuk klauzulować?). A jak oddam operat elektronicznie to co? Mam osobno zawozić mapy z wnioskiem o klauzulę?
 4 
odpowiedz zgłoś
COŚ TU NIE GRA Czy może ktoś wyjaśnić ? Po co te opiniowanie, kopanie się, przeciąganie liny w jedną i drugą stronę jak projekt z opublikowanym rozporządzeniem różni się grubo w treści ? Skąd dodatkowe wytyczne o których nikt nawet wcześniej nie wspomniał. Znów pisane na kolanie i pod osłoną nocy wrzucone do podpisu, bo się śpieszy ? Gdzie to przyśpieszenie procesu jak teraz przy każdym kabelku czy chodniku będzie trzeba robić ustalenie. Jeszcze nie widziałem chodników i sieci oddalonych o 3 metry od granicy... Racja czy nie ?
 3 
 18 
odpowiedz zgłoś
G W czasie konferencji, jeden z uczestników zadał dobre pytanie, odnośnie art. 31 nowego rozporządzenia. Wg którego jeśli robimy mdcp pod obiekt budowlany ktory zamierza sie postawić blizej niz 3m od granicy należy pierw wznowić granicę. Co oznacza ze osoba posiadająca tylko uprawnienia z zakresu 1 nie moze zrobic mdcp?!..
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: G skoro nie może, to niech osoba z upr z zakresu 2 nie robi pomiarów przy ustalaniu, bo pomiary syt.-wys. są w zakresie 1.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: G Panie Andrzeju A ile zna Pan geodetów tylko z "2"?
 1 
zgłoś
49 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Bielsko-Biała w OSM
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS