wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Skanowanie szlaku kolejowego
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2009-11-10| Geodezja, Mapy, Prawo, Ludzie, Instytucje

Warszawski geodeta źle wykorzystywał służbowego chevroleta


Jak informuje dzisiejsza „Rzeczpospolita” (10-11 listopada) w dodatku „Warszawa” przygotowanym przez dziennikarzy „Życia Warszawy”, dwóch dyrektorów biur stołecznego ratusza dostało pisemne upomnienia za używanie służbowych aut do celów prywatnych. To efekt artykułu z 4 listopada „Prywatne jazdy ratusza”. Naganę z wpisaniem do akt otrzymał m.in. dyrektor Biura Geodezji i Katastru Tomasz Myśliński.

Geodeta m.st. Warszawy został upomniany za wyjazdy służbowym autem na weekendy poza Warszawę. Nagana nie wiąże się z karami finansowymi, ale nieoficjalnie wiadomo, że będzie brana pod uwagę przy przyznawaniu premii. Punkt siódmy regulaminu użytkowego stanowi, że korzystanie z samochodu służbowego poza terenem m.st. Warszawy oraz poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej możliwe jest po uzyskaniu akceptacji zwierzchników. Jak przyznał rzecznik ratusza, Myśliński takiej akceptacji nie miał. W urzędzie stwierdzono również inne nieprawidłowości związane z użytkowaniem samochodów służbowych.

Źródło: „Rzeczpospolita”


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
stare przysłowie pszczół mówi Psy szczekaja, karawana idzie dalej. Poczekajmy więc co będzię za rok i wróćmy do tego wydarzenia. Ps Epica do jazdy tylko po mieście, to się zupełnie mija z celem. Służbowy skuter i ulgowe bilety na MZK, w szczególnie uzasadnionych wypadkach taksówka, wyjdzie taniej.

do obserwatora robi robi, mało które biuro ma tak bogaty pion zarządzający kosztem pracowników szeregowych:)

żeby używać samochodu muszę sobie kupic benzynę. Nikt mi jej nie prezentuje. A Panu Myślińskiemu benzynę prezentują podatnicy. Ja również. Aczkolwiek nie wiem, czy zapytani chcieli by to robić. Ja nie. Więc nie mówmy, że jest to w porządku. Zdaje się, że Pan Myśliński ma duże mniemanie o własnej osobie, więc odrobinę urzędniczej etyki mógłby stosować. Pycha nie popłaca, podobnie jak nie szanowanie ludzi dokokoła siebie i tych, z którymi się współpracuje.

a czy jeżdził sam? jesli nie to czy mial zgode na wiezienie pasażera(ki).Moze w takim wypadku rozlozyl odpowiedzialnosc

do nieurzędnika no przecież żeby odbiorniki odbierały jakiś sygnał, to muszą istnieć i nadajniki - chyba logiczne, nie? więc niby czemu Pan Dyrektor nie mógłby takiego nadajnika wozić ze sobą w bagażniku? (może spadł mu ostatnio na działkę jakiś satelita GPS/Glonass/Galileo) to tłumaczyłoby też te wszystkie przypadki gdy ktoś prowadzony przez GPS wjechał do jeziora - musi przejeżdżał był niedaleko służbowego Chevroleta Pana Tomka i mu po prostu odbiornik zgłupiał od tego dodatkowego sygnału...

decyzyjność głupcze! dobrze, że chociaż podejmują decyzję o korzystaniu z służbowych przywilei!

do zatroskanego Pan Tomek przynajmniej coś robi i ma efekty swojego działania. Jedyne na co musi uważać, to na zatroskanych!

Pan Tomek musi uważać bo po drugiej naganie jest na out. I dopiero wszyscy będziemy płakać, bo kto dalej tak fajnie scentralizuje tą Warszawę. I tak rozbuduje administrację. Mistrzostwo świata!!

o! sa nadajniki GPS? myslalem ze sa tylko odbiorniki ;)

Do ciekawskyego Pana Dyrektora wożą Chevroletem Epica

Do urzędnika Tak, wszystkie nasze samochody są wyposażone w nadajniki GPS, w końcu to Biuro Geodezji i Katastru.

Do sparka to nie honor wsiadać dla dyrektora. Ciekawe czy te bryki mają lokalizatory ? a tak w ogóle to co się chłopaka czepiacie, dostał samochód to jeździ.

mam pytanie a to był Chevrolet Corvette czy Chevrolet Spark?

Biedny Król Tomeczek Taki prawy człowiek i taka nagana w aktach

odpowiedź Tu obowiązuje prawo ale w przymrużeniem oka - to tak jak ze znakami ograniczenia prędkości - trochę można, ale jak się narazisz, to płacisz... witaj w Polsce - tu wszyscy mrużymy oczy (nawet był taki film zmróż-oczko) też pozdrawiam

dziwne To naprawdę nie można pojechać na wakacje samochodem służbowym, no ale do szkoły dzieciaka podrzucić to jeszcze można no nie? To tutaj też obowiązuje prawo??? PIERWSZE SŁYSZĘ. Może najpierw ci co ukarali niech nie jeżdżą... pozdrowienia

życzliwy życzliwy jakiś doniósł na kolegę a kolejny do geoforum-eh....

17 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt