Jak donosi TVP3 Rzeszów, w Podkarpackiem przychodzą złote czasy dla geodetów. Trwają bowiem przygotowania do budowy odcinka autostrady A4 przebiegającej przez to województwo.
Planowana trasa przetnie tam 9 tys. działek, w związku z czym niezbędne będzie wcześniejsze wykonanie pomiarów geodezyjnych oraz oszacowanie wartości gruntów przejętych pod drogę w celu wypłaty odszkodowań właścicielom.
Jak informuje stacja, „ludzie z branży geodezyjnej nie będą w najbliższym czasie narzekać na brak dobrze płatnej pracy”. Wojewoda podkarpacki Mirosław Karapyta mówi, że najwięcej problemów będzie ze znalezieniem firm do wykonania operatów szacunkowych. Z kolei Jan Połeć, wiceprezes Geodezyjnej Izby Gospodarczej (i szef spółki Geomiar z Jarosławia), twierdzi, że specustawa drogowa ułatwiła wiele spraw, ale nie są do niej dopasowane rozporządzenia wykonawcze. W związku z budową autostrady trzeba będzie także wykonać scalenia gruntów na obszarze ok. 20 tys. hektarów, co może zająć nawet 6 lat. Wielkie zadanie stoi także przed urzędnikami administracji geodezyjnej.
Jak optymistycznie informuje TVP3: Manewry geodetów w terenie to dopiero pierwszy etap wielkiego maratonu przybliżającego nas do wjazdu na autostradę.
Zobacz wojewodę, wiceprezesa GIG i cały materiał
