wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-01-14| Geodezja

O wymiernych korzyściach z ustanowienia mierniczego przysięgłego

Wczoraj (13 stycznia) obyło się II spotkanie on-line w sprawie ustanowienia zawodu mierniczego. Uczestniczyło w nim około 70 osób – geodetów oraz przedstawicieli administracji i nauki.


O wymiernych korzyściach z ustanowienia mierniczego przysięgłego

Wydarzenie odbyło się przy wsparciu Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw i uczestniczył w nim Mikołaj Kruczyński – koordynator w BRMŚP. Zapewnił on, że rzecznik wspiera wszystkich małych i średnich przedsiębiorców w ich działaniach. Przypomniał, że w ramach Rady Przedsiębiorców przy RMŚP działa Zespół Roboczy ds. Geodezji i Budownictwa. Do tej pory odbyło się sześć posiedzeń tego zespołu, a najbliższe, zaplanowane na 12 lutego, ma być poświęcone statusowi zawodu geodety i samorządowi zawodowemu. Poinformował też, że 3 stycznia rzecznik MŚP Adam Abramowicz wystosował do wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina pismo, w którym prosi o ustosunkowanie się do propozycji organizacji geodezyjnych (OZZG, GIG i Stowarzyszenia Geodeci Ziemi Piotrkowskiej) dotyczących utworzenia zawodu mierniczego i powołania samorządu zawodowego.

Swoją pomoc w działaniach na rzecz przywrócenia instytucji mierniczego zadeklarował również Zbigniew Gryglas, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, z wykształcenia geodeta. – Idea ta służyć będzie odbudowie wielkiego etosu mierniczego przysięgłego w społeczeństwie – podkreślał.
O potrzebie zdefiniowania zawodu geodety/mierniczego, a także powołania samorządu zawodowego mówił także prof. Jarosław Bosy, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Przekonywał on, że bez wsparcia środowiska geodetów uczelniom wyższym niezwykle trudno jest kształcić osoby spełniające wymagania rynku, wszechstronnie przygotowane do pracy w zawodzie. Ale, jak zaznaczył, na razie nie ma z kim w tym zakresie współpracować. Takim właściwym partnerem do współpracy na pewno byłby samorząd zawodowy.
Z kolei Mirosław Kalata, wójt gminy Podgórzyn (woj. dolnośląskie) zwrócił uwagę, że utworzenie zawodu mierniczego, a także poszerzenie jego uprawnień kosztem administracji mogłoby przyspieszyć liczne procedury geodezyjne, a co za tym idzie, mieć wymierny efekt fiskalny.

W toku dyskusji uczestnicy spotkania chętnie zabierali głos, zgodnie przyznając, że ustawowe zdefiniowanie zawodu i powołanie samorządu rozwiąże wiele bolączek trapiących środowisko. Prezes Stowarzyszenia Firm Geodezyjnych Ziemi Andrychowskiej Władysław Baka mówił, że obecnie geodeci nie mogą mówić o demokracji w stanowieniu własnego zawodu. – Wszyscy jesteśmy uzależnieni od GUGiK – twierdził. Stefan Balcer przypomniał natomiast projekt nowej ustawy geodezyjnej z 2007 r., w której m.in. został zdefiniowany zawód geodety.
W spotkaniu uczestniczyli ponadto m.in. przewodniczący Państwowej Rady Geodezyjnej i Kartograficznej prof. Zdzisław Kurczyński, przewodniczący OZZG Sławomir Barasiński oraz przewodniczący Zespołu Roboczego ds. Geodezji i Budownictwa przy RMŚP Jacek Panchyrz.

Organizatorem wydarzenia był Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów, a poprowadził je Krzysztof Szczepanik, prezes Stowarzyszenia Geodeci Ziemi Piotrkowskiej. Organizatorzy już zapowiedzieli kolejne spotkanie, które najprawdopodobniej odbędzie się w lutym.

Tutaj można obejrzeć zapis spotkania

Damian Czekaj


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
BIURA CZY TO PRAWDA ŻE BĘDĄ BIURA GEODEZYJNE TAK JAK BYŁO KIEDYŚ I NIE BĘDZIE FIRM PRYWATNYCH??
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: BIURA Największy komunista wśród geodetów tak chyba chce :-)
 1 
odpowiedz zgłoś
Będziecie musieli zmienić nazwę bo akurat mierniczy to jest w krawiectwie. W sam raz jakby ktoś potrzebował wykroju do bryczesów się taki ktoś przyda.
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
byliśmy, jesteśmy.... mierniczy w krawiectwie, celowniczy w artylerii. Z innych ocen oprócz niechcianej jedynki zostaje Dobrodziel dla podziałów i rozgraniczeń (Bardzodobrodziel dla spraw sądowych) i Dostatecznik dostarczający dane dostateczne w minimalnym wymaganym zakresie do aktualizacji baz BDOT i GESUT. W każdym razie nie identyfikujący się "z nami" urzędnik zostaje bez zmian, nawet jak ma nick geodeta?
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
Brawo, Panowie! Tak trzymać! Psy szczekają, karawana idzie dalej.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Brawo, Panowie! Tak trzymać! karawan
 3 
odpowiedz zgłoś
Mierniczy przysięgły porusza środowisko... i słusznie bo miernictwo oznacza pełne uznanie dotychczasowych uprawnień po pierwsze - wręcz ich rozszerzenie na wszystkich którzy mają którykolwiek z zakresów geodezyjnych i sprowadzenie ich do jednolitego tytułu zawodowego - a po drugie ułatwienie poprzez urealnienie egzaminów mających na celu uzyskanie tytułu zawodowego. I za tym jest OZZG. Żadnej kastowości nie promuje bo jest jej przeciwna. Zapraszamy niezdecydowanych.
 4 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: Mierniczy przysięgły porusza środowisko... teraz brzmi nieźle ale w sejmie w drugim czytaniu ktoś sprytny wrzuci drobną korektę do projektu ( oczywiście ktoś zainteresowany takim obrotem sprawy mu to napisze ) i wyjdzie z tego kastowość większa niż jest teraz. Znamy te numery choćby słynny zwrot: " lub czasopisma " - nie damy się wykiwać.
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Mierniczy przysięgły porusza środowisko... Rozśmiesza środowisko raczej, tytuł zawodowy jest określony w art 77 ustawy o szkolnictwie wyższym. Ją też zmienicie ?
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
No i? Czy ktokolwiek ukończył studia jako "notariusz", "adwokat", "projektant"?
 3 
zgłoś
Ponawiam swoją prośbę o aktywny udział w następnym spotkaniu Niebawem zostanie podana data następnego spotkania
 3 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Ponawiam Nie mieszajcie już Panowie ok ?
 6 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Ponawiam Obstawiam 50 uczestników z tendencją spadkową.
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Spada zasłona dymna. Ależ to widać doskonale. Panowie od reaktywacji mierniczego przysięgłego chcieliby stać się nadzwyczajną kastą. Może jeszcze reglamentacja liczny mierniczych w powiecie ? A potem może tylko potomek mierniczego mógłby zostać mierniczym ? Chyba wszyscy widzą, że tu chodzi tylko o zabezpieczenie własnych interesów. Żaden szczytny cel temu nie przyświeca.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Spada zasłona dymna. Celne spostrzeżenie to jest próba stworzenia kolejnej kasty, gdzie tylko namaszczeni i ich dzieci będą mogły spijać śmietankę.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Skandal! Żeby geodeci dbali o swój interes! Przecież o tym, co leży w interesie geodetów decyduje PARTIA, oznajmiając to ustami swoich wyliniałych przedstawicieli.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Skandal! Żeby geodeci dbali o swój interes! Wyleniałych powiadasz, to popatrzmy na czołowych "opozycjonistów", włosy to mają już tylko chyba na klacie.
 2 
 5 
zgłoś
odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Jeszcze raz napisze.Uważam, że właśnie to czyli oddanie ustawy PGiK do TK a później do TSUE w pierwszej kolejności powinno być nagłośnione. Tu na geoforum i jak kolega, który napisał komentarz pod artykułem, na akcji typu zrzutka.pl aby opłacić prawników konstytucjonalistów. Uważam, że jest to KLUCZOWA kwestia, by zmienić los geodetów i by tylko ludzie, którzy mają odpowiednie kwalifikacje mogli wykonywać ten zawód, a nie tak jak teraz praktycznie każdy. Tak, byśmy nie musieli być wywłaszczanie ze swojej pracy i jeszcze za to państwu płacili. To jest to o co powinniśmy walczyć i na tym się skupić. Będę kibicował i wesprę, ale żeby to wsparcie było skuteczne, powinniście je odpowiednio w środowisku zareklamować!
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna no ale powiedz mi i wszystkim innym co jest niezgodnego z konstytucją w tej ustawie ????
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna widzę cisza więc nie nic niezgodnego z konstytucją tylko Wy się tak napinacie i na siłę chcecie coś znaleźć - żałosne to jest
 4 
zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Przecież ci napisałem. Trzeba też było oglądać wideokonferencje to byś wiedział. Uważam, że konstytucjonaliści suchej nitki na ustawie PGiK nie zostawia. Panowie z OZZG podajcie do wiadomości publicznej ile będzie kosztowało przygotowanie opinii prawnej w tym zakresie i ogloscie to środowisku. Myślę, że bardzo szybko na ten cel zbierzecie pieniądze. Ta ustawa MUSI zostać zaskarżoną do TK,a w następnej kolejności pewnie i do TSUE, bo inaczej w naszej branży nic się nie zmieni.
 4 
zgłoś
odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Drogi Grzegorzu napisz tutaj na geoforum o co wam chodzi z niekonstytucyjnością ustawy PGiK dlaczego nie napiszesz a każesz oglądać te Wasze wynurzenia i fantazje ? Napisz konkretnie co zarzucasz tej ustawie ?
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna To nie wymaga komentarza. Nawet osoba ubiegająca się np o to aby być fryzjerem musi skończyć szkołę, praktykować, zdać egzamin i dopiero wówczas może wykonywać swój zawód. Tak jest w każdym zawodzie w Polsce i na świecie. Wykonawcą prac geodezyjnych według niezgodnej z Konstytucją ustawy PGiK może być każdy. I to należy m.inn.zmienic.
 4 
 1 
zgłoś
odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Panie Grzegorzu prosze napisać tez, jaki jest problem w tym żeby każdy mógł wykonywać ten zawód? I tak już są pseudo uprawnienia które duzo geodetów obchodzi i nic się złego nie dzieje. Napisałem pseudo bo jeszcze nie znalazłem zasadności ich istnienia. Stratni są najbardziej Ci którzy wydali na nie pieniądze i czas żeby się nauczyć na egzamin. Logiczne jest, ze jak ktoś zdobył uprawnienia to zależy mu żeby jak najmniej osób je uzyskało?
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna No widzisz bo oni mówią nie i tyle takie mają widzimisię i nic na to nie poradzisz. A najgorsze jest to, że wśród części naiwnych mają posłuch i niejeden polityk się może nabrać na te ich bajki. Ale jak zadasz konkretne pytanie to już unikają odpowiedzi bo nie mają argumentów na obronę swych tez, które są błędne.
 1 
 5 
zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna I to się zmieni. Tylko osoby, które mają skończona szkole, praktykę i zdany egzamin będą mogły wykonywać zawód geodety. Tak jak to jest w każdym zawodzie w Polsce i na świecie.
 2 
zgłoś
odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Panie Grzegorzu prosiłem Pana o coś a Pan zamiast odpowiadać rzeczowo i na temat to znowu te swoje fantazje wypisuje. Co brak argumentów ???
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Argumenty będą w opinii prawnej konstytucjonalistów, wówczas dokładniej się zapoznasz. No chyba że nie będzie ci się chciało nawet przeczytac.
 3 
zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Obawiam się, że będziesz musiał pójść do szkoły najpierw jak będziesz chciał być geodetą:)
 4 
zgłoś
odp: odp: odnośnie uznania ustawy PGiK za niekonsytucyjna Tylko obrażać swoich adwersarzy potraficie a argumentów zero. Taka to kultura mierniczych przysięgłych ( znaczy brak kultury ). Ale co się dziwić jak się trzeba dopchać do "koryta" to po trupach do celu.
 6 
zgłoś
Szanowny Panie Leszku, z okazji upłynięcia tydzień temu 71 urodzin życzę panu dużo odpoczynku, ciepłych bamboszy i zdrowia na emeryturze. Proszę zostawić sprawy geodezji młodszym a samemu cieszyć się z zasłużonej emerytury.
 11 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: Szanowny A może jest na odwrót właśnie, może Pan Leszek teraz myśli nad nowymi przepisami żeby odmienić los geodetów a ty nie mając jeszcze nawet 50 lat siedzisz w bamboszach pod piecem? :)
 8 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Szanowny I powiedz to Mickowi Jagger'owi lub Clintowi Eastwoodowi to przyjada do ciebie i ci najzwyczajniej w świecie shłostaja #$%!!sko:)
 8 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Szanowny Kurczę zobaczyć takiego pana Leszka Piszczka na scenie albo w filmie to byłoby coś. Taki koncert w gospodzie w Wolbromiu to byłoby coś i za bilety można by było opłacić prawników. Ty to masz łeb, podziwiam.
 3 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Szanowny No przecież wiem, że mam:)
 3 
zgłoś
Czy umiemy liczyć? ~Woźnica, a ile płacą notariusze, projektanci, inż. budownictwa? Teraz za każde najmniejsze zgłoszenie płacisz 100 zł. To 1000 zł miesięcznie przy 10 drobnych pracach np. 10 inwentaryzacjach przyłączy. 1000 zł płacisz i za co? Za prawo wykonywania zawodu. Zobacz sobie na DOO co masz wpisane, za co płacisz za materiały informacje klauzulę? Nic podobnego zobacz pkt 6 - za powierzchnię obszaru zgłoszenia. Architekci w izbie mazowieckiej, małopolskiej itd. mają składkę miesięczną 80 zł a Ty 1000 zł. Świetnie prawda? A ubezpieczenie OC, ile teraz płacisz? A w ogóle płacisz, pewnie nie. A architekci za cały rok, kwota ubezpieczenie 50 tys. euro, jednorazowo, czyli za 12 miesięcy - 156 zł za cały rok. Oczywiście bądźmy dalej frajerami sterowanymi przez cwaniaków i #$%!!i. My rocznie 12 000 zł minimum a architekci za 1113 zł maja składki za cały rok i do tego upieczenie OC 50 tys. euro.
 7 
 24 
odpowiedz zgłoś
odp: Czy umiemy liczyć? Ty się nie pytaj kto ile płaci, ty się zapytaj komu zapłacisz. Zapytaj się czy powyższy osobnik używający inwektyw to ten który chce te składki przytulić. Bo tak się denerwuje na tych cytuję "cwaniaków i #$%!!i" że nie zauważył że do tej pory płacisz w zależności od prac które wykonasz i pieniądze wpływają do Skarbu Państwa, a ten powyższy osobnik chciałby żebyś płacił mniej ale do czyjej kieszeni ? Czy te inwektywy to ten wysoki poziom przyszłych mierniczych ?
 15 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Ty "inwektywa", od kiedy to opłaty idą do Skarbu Państwa? Nie wiesz że opłaty to budżet powiatów a powiaty to przerabiają na chodniki lub inne potrzeby. Ja tam wolałbym płacić 10 razy mniej a mieć z tego coś dla siebie np. szkolenia. Inżynierowie budownictwa maja szkolenia fachowe bo organizowane przez Izby za darmo a my przez SGP za kilkaset zł od sztuki a prowadzą je osoby np. egzaminujące na uprawnienia. Czy to jest w porządku? Doją nas z każdej strony.
 3 
 11 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Jedyne z czego mogą szkolić te tzw. autorytety od słownictwa spod budki z piwem to jak prasować bryczesy, koniecznie żelazkiem z duszą. To będzie niezbędne szkolenie dla członków samorządu mierniczych z lat 20 ubiegłego wieku. Nie zapomnijcie też o szkoleniach barberskich, w tamtych czasach nosiło się wąsy i brodę. Takie zastosowanie ługu do prania na tarce też będzie niczego sobie.
 4 
 4 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? pojawiają się głosy od tych, co mają dostęp do tych danych i potrafią liczyć, że starostwa nie przerabiają wpływów z opłat od geodetów na chodniki i szpitale, tylko na utrzymanie funkcjonariuszy od naliczania opłat i administrowania danymi przestrzennymi. To teraz można dość łatwo wyliczyć, przyjmując średnie wpływy na poziomie 3000 zgłoszeń rocznie x 103 zł / 12 mamy 25 750zł do rozdzielenia na pensje dla 6-7 osób w ODGiK = ok. 3961 brutto na osobę = 2880 netto. Oczywiście są opłaty za udostępnianie, ale są też i koszty (papiery, prąd, ogrzewanie) urzędu. Są wpływy z ewidencji, ale tam siedzi kolejne 3-5 osób. Czyli to ewentualnie zbliża się do sytuacji samofinansujących się Lasów Państwowych i stąd pod koniec roku histeryczne próby wymuszania kolejnych zgłoszeń do jednej pracy pod byle pretekstem, żeby mieć budżet na 2021. Tylko nigdy nie uważałem, że urzędy mają na siebie zarabiać jak firmy, one są od tego, na czym się nie zarabia a jest niezbędne. Ale czy to jest niezbędne?
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Nie no EGiB nie jest niezbędny. Wiadomo trzeba go zlikwidować, bo utrzymanie kosztuje. Będą go prowadzić nienaganni moralnie koledzy od inwektyw zabezpieczając prawa własności chowając papiery po kątach. Sieci, po co sieci - coś tam wyleci w powietrze, ktoś za to pójdzie siedzieć i git. Grunt, że składki będą lecieć. Szkolenia ? Z czego szkolenia skoro ma nie być niczego. Osnowa państwowa utrzyma się darmo czy będzie ją utrzymywał ten tzw. przyszły samorząd ?
 5 
 7 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Kolego "batman" trafiłeś w 10. A największy z interesariuszy najbardziej intensywnie się tu udziela broniąc poronionych pomysłów. Ale co tam. Przeżyjemy i to.
 6 
 3 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? O wypraszam sobie, ja tam nadwagi nie mam. Może mówisz o sobie per największy.
 5 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Kolega batman nie o Ciebie chodzi lecz o Pana, który się wyświetla na zielono pisząc pod własnym imieniem i nazwiskiem.
 3 
 3 
zgłoś
odp: Czy umiemy liczyć? odpowiedź dla kolegi batmana. Kolego w Gotham City Cię potrzebują idź tam walczyć z pingwinem.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Mnie się tu podoba, jak się tobie nie podoba to idź poszukaj czy ciebie nie ma gdzieś na innym portalu.
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Batman, odpowiedz sobie na pytanie, czy to co mamy jest niezbędne w takim zakresie i formie, jak mamy. Przed odpowiedzią porównaj to z innymi krajami, które mają to inaczej a jakoś żyją. Może gorzej, ale to na nas narzekają budowlańcy, że jesteśmy hamulcowymi. a koledzy z zagranicy podają przykłady, jak to mimo braku odgik-ów robią mapy szybciej i niekoniecznie taniej. Najlepsze dane EGB na terenach wiejskich mam tam, gdzie zachowały się pomiary z tego "niebytu" zagranicznego, czyli katastru pruskiego. Są o niebo lepsze od tych pomiarów z nieba, które mamy na innych obrębach, gdzie niestety dokumenty katastralne ojcowie założyciele naszego systemu zdążyli chyba spalić, jak głoszą plotki. Odnoszę wrażenie, że w niebycie większą atencje przywiązuje się do granic nieruchomości, tam gdzie to potrzebne, nie zajmując się publicznymi pieniędzmi tym, co mało potrzebne. 1, 4 po studiach i może praktyce powinno być uwolnione ale moim zdaniem 2 z większym udziałem i odpowiedzialnością urzędu.
 2 
 6 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Ale to ja zakładam samorząd że mam dawać jakieś rozwiązania ? Jeśli ktoś coś chce założyć to wszystko ze szczegółami na stół. Co likwiduje, co pozostaje, co w zamian, jakie grupy interesariuszy są obecnie i jak zostaną zaspokojone ich potrzeby, procedury, finansowanie, wpływ na gospodarkę, plusy i minusy. A jak ktoś potrafi rzucać inwektywami to polecam gospodę nieopodal, obecnie niestety zamknięta. W tym momencie widzę że ktoś zbiera jakąś kasę o nieustalonej wysokości, w nierozliczany sposób żeby próbować rozwalić to co jest nie dając nic w zamian.
 4 
 6 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? te Batman ty byś już chciał tak wszystko od razu a może jakaś gra wstępna może buzi, albo do buzi
 6 
 4 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Tak witacie nowych członków w tych waszych towarzystwach wzajemnej adoracji ? A kto ma prawo pierwszej nocy ?
 2 
 5 
zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Do Batman podobno Batman jest królem nocy to czego ty jeszcze chcesz.
zgłoś
odp: Czy umiemy liczyć? Mam OC Panie Leszku i to na 2 krotnie wyższą kwotę niż standardowa u architektów. I nie jest mi tu potrzebny Pan ze swym samorządem żebym je miał.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Czy umiemy liczyć? Woźnica a kto widział twoje OC bo ja nie.
 3 
zgłoś
odp: Czy umiemy liczyć? chciałbym zauważyć, że koszty materiałów do wykonania pracy pokrywają nam nasi klienci więc nadużyciem jest mówienie, że to my płacimy. No chyba, że miał Pan Panie Leszku pałę z ekonomii i nie wie jak się kalkuluje robotę i w związku z tym ciągle do nie dopłaca.
 1 
odpowiedz zgłoś
po co to... Ta ustawa z góry przecież jest skazana na porażkę. Śmiem twierdzić, że jej złożenie nie zapoczątkuje nawet procesu legislacyjnego. Tylko zaskarżenie ustawy PGiK do TK i potem do TSUE może cokolwiek zmienić. Ale próbujcie, próbujcie. Za kilka lat dojdziecie do tego o czym pisze.
 5 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: po co to... A skąd wiesz, że nie trwaja prace nad wnioskiem do trybunału? OZZG już wystapiło z apelem w listopadzie http://www.ozzg.pl/prawo/jaja-w-geodezji/ Zwracamy się do całego zapracowanego środowiska geodezyjnego, o wsparcie mentalne i finansowe naszych działań zmierzających do wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskami o orzeczenia na podstawie art. 191. ust. 1. pkt 4., w związku z art. 188. Konstytucji RP niezgodności ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne oraz innych przepisów wykonawczych z Konstytucją. Nie od dziś wiadomo, że wiele artykułów ustawy ale również rozporządzeń wykonawczych do prawa geodezyjnego, delikatnie mówiąc, mija się z zapisami o wolności i równości w Konstytucji, dlatego by skutecznie udowodnić przed Trybunałem naruszanie naszych praw, musimy zatrudnić adwokata lub radcę prawnego biegłego w sprawach konstytucyjnych. Stąd nasz APEL o darowiznę na tą akcję. PL 15-1600-1462-1883-8806-8000-0001
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: po co to... A kto prosi ?
 1 
 3 
zgłoś
odp: odp: po co to... To przepraszam, nie wiedziałem o tym. Wszedłem na waszą stronę i uważam, że właśnie to w pierwszej kolejności powinno być nagłośnione. Tu na geoforum i jak kolega, który napisał komentarz pod artykułem, na akcji typu zrzutka.pl. Uważam, że jest to KLUCZOWA kwestia, by zmienić los geodetów i by tylko ludzie, którzy mają odpowiednie kwalifikacje mogli wykonywać ten zawód, a nie tak jak teraz praktycznie każdy. To jest to o co powinniśmy walczyć i na tym się skupić. Będę kibicował i wesprę, ale żeby to wsparcie było skuteczne, powinniście je odpowiednio w środowisku zareklamować!
 2 
zgłoś
odp: odp: po co to... No i jeszcze dodam, aby uwolnić się spod pregieża państwowego kontroli, wyzysku i oddawania państwu nie za darmo, bo płacąc za to- materiałów, które tworzymy dla naszych klientów.
 2 
zgłoś
Moim skromnym zdaniem mierniczy przysięgły (pod warunkiem napisania Ustawy pgik od nowa) mógłby się sprawdzić jako organ, który przejąłby też niektóre kompetencje od wójtów, prezydentów, burmistrzów z ustawy o gn, np. podziały nieruchomości. Znacznie mogłoby to przyśpieszyć procedury podziałowe. Tak wiem, krytycy zaraz powiedzą coś o monopolu itd. Ale też ścieżka zawodowa powinna być tak "ustawiona" aby było to ukoronowanie zawodu geodety po długim stażu pracy i potwierdzone egzaminami. Biuro mierniczego przysięgłego zajmowałoby się sprawami katastralnymi a pozostałe pomiary - inżynierowie i technicy geodeci. Sieci - do branż.....masz przysnąłem, ale miałem fajny sen, która to już godzina?
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Moim skromnym zdaniem no tak, ale zniesienie np. obowiązku zgłaszania w starostwie roboty i doprowadzania do zgodności ze standardami danych EGB np. w związku z podziałem jeszcze bardziej przyspieszyłoby proces. Strona składałaby wniosek do gminy ze wstępnym projektem, np. rysując online kreskę na mapie w geoportalu lub jakkolwiek inaczej a urzędnik gminny, który ma przecież jakąś aplikację do obsługi gminy od razu wydawałby decyzje o podziale z wprowadzeniem zmiany. Zniesienie obowiązku dostarczania map ze starostwa w zamian np. za opłatę od wniosku o warunki zabudowy i inne też by dużo przyspieszyło, urzędnik gminny ma przecież do tego dostęp. A zniesienie obowiązku posiadania aktualnej mapy do projektu, jeśli inwestycja nie oddziałuje na nieruchomości sąsiednie? Tak też jest chyba w większości państw. A w zamian wymóg wznowienia granic nieruchomości przed rozpoczęciem każdej budowy. Oj, było by co robić dla całej armii mierniczych. Tylko te ODGiKi musiały by gminy wchłonąć, tak po 1-2 pracowników
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Moim skromnym zdaniem Tak wiem, krytycy zaraz powiedzą coś o tym, że to tak nie może być, żeby przed podziałem nie unacześniać danych, co to za działki będą nowe?. Ale ja się pytam, co w tym dziwnego? Pełno jest takich działek, będą to tak samo "dokładne", jak te przed podziałem a które nikomu nie wadzą. Szczególnie notariusze zupełnie się nie przejmują tymi naszymi standardami i opisami na wypisach, ani tym, czy klienci widzieli w terenie nieruchomości będące przedmiotem aktu notarialnego z oznaczonymi granicami. To chyba potwierdzi zresztą większość osób pracujących w geodezji za granicą - praktycznie wszyscy zajmują się naszymi jedynkami i czwórkami - bez uprawnień. Tak jest u nas w praktyce w każdej większej firmie, tylko musi podpisać uprawniony na koniec. A tam właściciel firmy. Za to o katastrze nikt nic praktycznie nie wie, bo zajmują się tym raczej jacyś pomazańcy z tamtejszej administracji, wysoko ponad szklanym sufitem. Niech może napisze ktoś, kto sam założył własną firmę gdzieś za granicami?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Moim skromnym zdaniem Geodeta z Oslo. W Norwegii katastrem zajmuja sie gminy rzadko z wykorzystaniem prywatnych firm. Firmy praktycznie nie chca brac w tym udzialu bo pieniadze sa gdzie indziej. Budowlanka az kipi: drogi, mosty tunele itp. Buduje sie bardzo duzo w przeliczeniu na jednego mieszkanca, przypuszczam, ze najwiecej w Europie. Bez uprawnien. Bez zglaszania. Bez powiatowej weryfikacji. Pozdrawiam
 1 
 2 
zgłoś
Temat szczególnie nie interesuje Urzędników - nic dziwnego przerażenie utratą zarządu nad parobkami rośnie. Jak abolicja Afrykanów w USA.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Mam dość Ile można piłować ten sam temat, który większości środowiska kompletnie nie interesuje ?
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
Proszę o określenie i wprowadzenie do "nowej" ustawy zawodów: palikobijców, gwoździobijców, tachimetrooperatorów, niwelooperatorów, skanerooperatorów, łopatonosicieli, statywonosicieli, lustrotrzymczy, łatotrzymaczy, dronooperatorów, GMLowców, PDFołączycieli, dokumentoskładaczy czy taśmorozwijaczy. To tylko nieliczne z zawodów, które odgrywają ogromnie ważną role w procesie pozyskania danych przestrzennych. Czy znacie jeszcze inne ważne zawody?
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Proszę jadłopodawca i piwopochłaniacz też są ważni i domagają się ustawy.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Proszę Zrobione. Już jest czeka na podpis prezydenta
 4 
odpowiedz zgłoś
Czy w ramach zmian planowane jest utworzenie Samorządu Zawodowego Trzymających Łatę oraz Samorządu Zawodowego Palikobijców? Oni też zasługują na swój zawód!
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Czy Palikobijca przysięgły. Oczywiście trzeba będzie zdać egzamin z biegłości w ponad 60 ustawach, recytować każdy art. OBOWIĄZKOWO z prawa kanonicznego, przepisów ruchu drogowego, tak żeby tych palikobijców troche odsiać i nie było ich za dużo... czytaj: podnieść range zawodu. To oczywiście ironia ale mniej więcej tak wygląda sytuacja w obecnej Geodezji. Ustalane są coraz to bardziej bzdurne kryteria zdobycia uprawnień, żeby trudniej było zdać, sprawdzając wiedzę nie z Geodezji tylko jak to ktoś wcześniej napisał o ilość znaków w haśle do Epuap albo prawidłowej odległosci głowy od monitora, z podaniem źródła ofc, żeby obniżyć zdawalność i podnieść range zawodu" (jak by brak tej wiedzy czynił mnie gorszym Geodetą) w efekcie kwitnie handel podpisami, gdzie swoje grosze dodają pracownicy Ośrodków którzy robią po godzinach i rozwój firm gdzie nikt nie ma uprawnień.
 5 
odpowiedz zgłoś
Chciałem serdecznie pogratulować. Temat osiągnął już ponad 2 razy więcej komentarzy niż było uczestników spotkania. Każdy który się tu rozpisywał spisał się na medal. Ale niestety nadal jest was kilkunastu. A teraz naprzód niech będzie dwieście komentarzy. Kilku się tu rozwinie pisząc jakieś #$%!!oły żeby powiedzieć, tak ten temat cieszy się zainteresowaniem tzw. środowiska.
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
nie chcem ale muszem no ty się w każdym razie zainteresowałeś i dopisałeś do "naszej" listy, też należy się order z ziemniaka. Ale fakt, kilkanaście tysięcy geodetów ma to wszystko gdzieś głęboko, sądząc po ilości plusów i minusów. I z samorządu też będą mieć tylko składki, jak biscy mi członkowie rodziny architekci i budowlańcy. No i rozwinie się usługa podpisywania, gdy firmie jednoosobowej "sprawdzać" będzie drugi freelancer. Nie każda firma to ojciec i syn. A firmy bez uprawnionych będą potrzebowały dwóch podpisywaczy. Na szczęście w czasach operatów w pdf równie dobrze podpisywać będą mogli warszawiakom tanio, sprawie i zdalnie mniej obłożeni robotą geodeci z polski C i D.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Ustawa Pgik musi zostać zmieniona aby była zgodna z Konstytucją Przyszła ustawa o zawodzie spowoduje, że nadzór nad zawodem a właściwie nad należytym wykonywaniem zawodu w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony bedzie sprawował na podstawie art. 17 ust. 1 Konstytucji wyłącznie Samorząd a nie weryfikator czy inny podmiot władzy administracyjnej. Tym samym instytucja zgłaszania prac również przestanie obowiązywać. Postulujemy aby operaty techniczne były przechowywane w repozytorium prowadzone przez Samorząd Zawodowy tak jak jest to zorganizowane w Samorządzie Zawodowym Notariuszy https://krn.org.pl/6086. Nic nie stoi na przeszkodzie by operaty dotyczące rozgraniczeń, ustaleń, scaleń, podziałów itp. były pod nadzorem krajowego samorządu mierniczych przysiegłych a nie samorządów powiatowych, które ewidentnie źle sobie z tym tematem radzą. Podobnie jak z katastrem i gesutem.
 6 
 21 
odpowiedz zgłoś
odp: Ustawa Pgik musi zostać zmieniona aby była zgodna z Konstytucją jestem generalnie za, tylko ze jednak patrząc na inne kraje, większość zadań związanych z katastrem realizują gminy, mniej lub bardziej polegając na firmach zewnętrznych. Gminy są też często największymi właścicielami działek (siec dróg lokalnych, obiekty publiczne, parki) oraz znaczącym gestorem sieci (wodociągi, kanalizacja sanitarna i deszczowa). Gminy odpowiadają za rozliczanie podatku od nieruchomości i jest to ich źródło finansowania. To do gminy udaje się w pierwszej kolejności zdecydowana większość właścicieli nieruchomości z jakimkolwiek problemem i irytują sią koniecznością wizyt w starostwie. Gminy robią rozgraniczenia, scalenia, podziały. ODGiK tylko tu nie pasuje. Powinniśmy rozpocząć dyskusję od porządnego wykładu na temat organizacji zawodu w innych krajach, szczególnie UE i wdrożyć wybrane, najlepsze rozwiązania, w tym być może zostawić jakieś nasze. Ale trudno jest lekarzowi się samemu uleczyć, zwłaszcza gdy konieczna jest amputacja lub tylko rzucenie nałogu.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Ustawa Pgik musi zostać zmieniona aby była zgodna z Konstytucją a co jest niezgodne z konstytucją w tej ustawie ???
zgłoś
odp: Ustawa Pgik musi zostać zmieniona aby była zgodna z Konstytucją A ile to będzie kosztować i skąd samorząd będzie miał na to środki ? Rozumiem, że samorząd zastąpi instytucje państwowego zasobu i zbuduje oprócz struktur osobowych również infrastrukturę do przechowywania, udostępniania tych dokumentów. Przecież to nawet nie jest utopia a do tego właśnie przestało to być nawet zabawne :( I do tego te przerażające groźby złożenia tego typu petycji do sejmu. Jeszcze, co nie daj BOŻE, ktoś się tym naprawdę zainteresuje. To byłaby tragedia.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: Ustawa Pgik musi zostać zmieniona aby była zgodna z Konstytucją Nikt tego nie chce oprócz garstki nawiedzonych przeważnie "starszych panów", którym się sanacja i rządy Piłsudskiego zamarzyły. A już opowiadanie bzdur, że w innych krajach nie ma uprawnień to szczyt nie powiem czego. Tam mimo tego, że niby to zachód to ludzie są bardziej za mordę trzymani niż u nas. A ta cała weryfikacja to już nawet w niemczech w niektórych landach jest bo tam już też zakładają mapę numeryczną jakbyście chcieli wiedzieć. Więc ludzie dajcie spokój bo jeszcze ktoś was w tej warsiawce posłucha i zniszczycie ten zawód do cna
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Ustawa Pgik musi zostać zmieniona aby była zgodna z Konstytucją a co jest Twoim zdaniem nie zgodne z konstytucją w tej ustawie ??? Napisz konkretnie o które rzeczy Ci chodzi bo ja tam nic niezgodnego nie widzę.
 1 
zgłoś
Nie na bazie ustawy z 17 maja 1989 r. Jest sprawą oczywistą, że obecna ustaw Prawo geodezyjne i kartograficzne nie ma nic wspólnego z ustanowieniem zawodu mierniczego jako zawodu zaufania publicznego. Tak samo jak nie ma znaczenia sama nazwa zawodu czy "geodeta uprawniony" czy "mierniczy przysięgły". Tu nie chodzi o zmianę nazwy! Jeśli tak to ktoś odbiera to jest w błędzie. Bardzo upraszczając, ustanowienie "geodety" jako zawodu zaufania publicznego wiąże się z całkowicie nową ustawą o zawodzie i samorządzie tego zawodu. Prawo do wykonywania zwodu będą mieli ci którzy mają dotychczasowe uprawnienia i są członkami samorządu. Nowi członkowie po złożeniu pozytywnego egzaminu będą uprawnieni do wykonywania zawodu. To jest ważne, że mając tylko jeden zakres, można zostać członkiem samorządu zawodowego z prawem wykonywania prac zgodnych z dotychczasowymi uprawnieniami. Petycja ws powołania zawodu i samorządu jest już przygotowana do złożenia w Sejmie.
 7 
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie na bazie ustawy z 17 maja 1989 r. A co to da skoro geodeta będzie nadal działał pod rządami ustawy PGiK z 89roku i jeszcze będzie obarczony większymi obostrzeniami z racji wykonywania zawodu zaufania publicznego? Po co z geodety robić funkcjonariusza państwowego?
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie na bazie ustawy z 17 maja 1989 r. Jest oczywiste że nie ma ustawy o żadnych mierniczych. Reszta tej tzw. wypowiedzi to konsekwencja tego faktu. Marzenia o dogłębnych zmianach są tylko marzeniami, szczególnie że nie ma żadnej koncepcji co po tych zmianach miałoby być oprócz tego co zawsze czyli że będzie kraina mlekiem i miodem płynąca bo będzie inaczej.
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie na bazie ustawy z 17 maja 1989 r. a ile planujecie składki dla członków samorządu ? A działacze samorządu jakie będą mieli pensje z tytułu pracy w samorządzie. Ktoś z was chyba prace stracił albo już nie daje rady w terenie pracować więc na szybko klecicie ustawę dla swoich co by mieli skąd kasę przytulić co ? Oczywiście wszystko ubrane we frazesy o randze zawodu he he
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Emerytura Starsi geodeci żalą się że za emeryturę nie da żyć a zero oszczednisci na koncie. Przy tych cenach to tylko na opłaty pracujecie. To jest obraz geodezji....
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Emerytura co ty się tych cen tak czepiłeś? każdy wycenia po swojemu. jak ci nie starcza na nowego merca to zmień zawód. geodezja dla geodety powinna być jak hobby, a do hobby się dopłaca. no chyba że jesteś pazerny mierniczy z pseudo stowarzyszenia, im zawsze mało.
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Emerytura poczekaj jak założysz rodzinę i nie będziesz miał co do garnka włożyć to zobaczysz jakie to piękne "hobby":)
 2 
 3 
zgłoś
odp: odp: Emerytura Bo mi jest kasa potrzebna...
 2 
 2 
zgłoś
odp: Emerytura dokładnie i PEPSI podrożałai coraz jej mniej za jedną mdcp mozna kupić
 1 
odpowiedz zgłoś
OD DAWNA TO SAMO Zamiast debatować nad nic nie wnoszącą zmianą nazwy zawodu, prześledźcie forum, gdzie Geodeci od dawna wskazują problemy zawodu, i za to sie wezcie! Aby zwiększyć rangę zawodu proponuję: obowiązkowe wykształcenie geodezujne, czy to technik czy inżynier 5lat stażu w firmie geodezyjnej egz na uprawnienia ALE składający sie z części wykładowej o KPA i innych ustawach 'około geodezyjnych' i egzaminu ze znajomości ustaw i rozporządzeń strikte geodezyjnych jak np Prawo GiK. Zakonczy to pytania o prawidłową odległość glowy od moniotra. Następnie, tylko osoba uprawniona może prowadzić firmę geodezyjną (zakonczy to patologie pracownikow osrodkow dorabiajacych po godzinach)
 11 
 14 
odpowiedz zgłoś
Do Pana Leszka Piszczka większości geodetów. Następnie należałoby zwołać zbiórkę pieniędzy na opracowanie ekspertyzy i opłacenie mecenasów i geodetów pracujących w jej składzie i na batalię sądową. Śmiem twierdzić, że tylko coś takiego zmieni obecny stan rzeczy. Z miejsca podpisałbym się pod takimi działaniami i wsparłbym taką inicjatywę o której pisałem we wcześniejszych postach. Dziękuję za odpowiedź.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Do Pana Leszka Piszczka Dziękuję za brak komentarza. Potwierdza to jedynie niestety moje przypuszczenia, że ustanowienie takiego nowego "tworu" jak mierniczy przysięgły" na bazie ustawy z 89 roku po prostu większości geodetom zamknie drogę do zawodu i spowoduje tylko tyle, że najlepiej będą mieli działacze. Mowi to tez tyle, że wy chcecie na bazie tego potworka co jest z 89 roku ukroić jeszcze dla siebie jakiś kawałek torcika.Nie da się Panowie na bazie tej ustawy nic dobrego zrobić, bo co się tknie, będzie zrobione przeciwko zawodowi. To jest potworek rosnący od 89 roku i żeby go pokonać trzeba uciąć mu nóżki przez wykazanie jego niezgodności z konstytucją o której przeciez tak mówicie na wideokonferencjach. Myślę, że w swych ideach jesteście dla geodetów wykonawców jak narazie niewiarygodni i przy próbie ustanowienia tworu pod nazwą mierniczego przysięgłego najzwyczajniej w świecie nie przekonacie środowiska zawodowego. Bo chcecie zamknąć zawód, a tu trzeba na odwrót właśnie działać, aby zawód przywrócić!
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Do Pana Leszka Piszczka I jeszcze dopisze, że przy zostawieniu obecnego stanu prawnego daje instytucji geodety uprawnionego maksimum 10lat. Zawód geodety uprawnionego ustawodawca sam wyeliminuje z systemu prawnego, bo wymusi to właśnie brak geodetów uprawnionych. Tak jak wprowadzono tzw.wykonawce prac, tak jak wprowadzono, że weryfikować pracę geodety uprawnionego może osoba nie posiadająca uprawnien, tak kolejnym krokiem będzie wyeliminowanie tzw.geodety uprawnionego. To co koledzy piszą, że duże modernizacje EGiB są robione przez firmy wogole nie zatrudniające geodety uprawnionego, duże budowy też są obsługiwane przez geodetów bez uprawnień. Do 10lat daje tej instytucji jak nie wprowadzi się uprawnień na wzór np. inżynierów budownictwa, gdyż najzwyczajniej w swiecie geodetów uprawnionych nie będzie. Jeżeli nie zmienimy ustawy, to sami pokonamy się własną ręką, bo ta ustawa to mogła regulować ale państwowe jednostki geodezyjne, które funkcjonowały za PRL. Teraz ona nie udźwignie realiówzmieniającegosięswiata
 2 
 3 
zgłoś
odp: odp: Do Pana Leszka Piszczka Reasumując. W wielu firmach nie ma już geodety uprawnionego,operaty podpisują w wielu przypadkach geodeci uprawnieni będący emerytami. I w większości tylko podpisują albo i nawet tego nie robią. Chcąc coś zmienić, należy obalić ustawę PGiK z 89 roku i od razu zapisze się do organizacji, która tego będzie chciała dokonać. Teraz umiera nasz zawód na naszych oczach i jeśli się nie obudzimy, to może się okazać, że za 10lat już systemowi nie będziemy potrzebni, bo wymrzemy jak dinozaury, a młodych nie będzie. Nie ograniczac-otworzyc się na młodych magistrów, inżynierów po dobrych szkolach geodezji tak żeby nie odchodzili po studiach do innych branż.
 1 
 4 
zgłoś
obalenie ustawy z 89' to logiczne że nowa ustawa o miernictwie obala starą ustawę pgik.Inaczej się nie da zapytaj OZZG...
 2 
 3 
zgłoś
odp: odp: Do Pana Leszka Piszczka Ty chyba już coś dzisiaj obaliłeś. Jaka ustawa co to za marzenia, nie pokazuj czegoś czego nie ma.
 3 
 4 
zgłoś
Do Pana Leszka Piszczka Szanowny Panie, Rozumiem Państwa postulaty, jednak proszę mi odpowiedzieć jakie są realne szanse na zmianę obecnej sytuacji pod aktualnie obowiązującymi przepisami Ustawy Prawo Geodezyjne i Kartograficzne z 89 roku? Uważam, że żadne. Dlatego moim zdaniem należy powołać komisję złożoną z mecenasów i doświadczonych geodetów i wypracować ekspertyzę do sądu wykazującą niekonstytucyjność tej ustawy. Zaskarżyć tą ustawę do sądu i przejść wszystkie etapy aż do TK i Trybunału Sprawiedliwości UE. Dopiero tam znając polskie realia Trybunał UE stwierdzi, że ta ustawa z 89 roku godzi w podstawowe prawa obywatela. Proszę mi powiedzieć czy myslicie o tym, a jeśli tak to czy podejmujecie jakieś kroki z tym związane? Opracowanie tych głównych założeń w moim odczuciu zmiany ustawy, likwidacja struktury poziomej SGiK, likwidacja mapy zasadniczej, powołanie Izby inżynierów i Techników Geodezji o której pisałem i rzetelne przedstawienie tego branży geodezyjnej i budowlanej spowodowałyby na pewno poparcie
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
Panowie reaktywatorzy mierniczego. Z przykrością muszę Wam napisać, że spóźniliście się o jakieś 30 lat. Gdzie byliście jak nastąpiła zmiana ustrojowa w 1989 r. ? A gdzie byliście w roku 2000, gdy powstawały samorządy zawodowe architektów czy inżynierów budownictwa ? Idźcie spać dalej mierniczowie od siedmiu boleści.
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Panowie reaktywatorzy mierniczego. a ty Leon gdzie byłes?
 6 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Panowie reaktywatorzy mierniczego. Ja w szkole jeszcze. Przynajmniej teraz się nie mądrzę. A Ty sgp gdzie byłeś wtedy?
 2 
 5 
zgłoś
~geo doświadczony Zacznę od końca, nigdy nie byłeś i nie będziesz geodetą (sprawdź dyplom), bo nigdzie nie ma formalnej definicji na poziomie ustawy - to po pierwsze. Po drugie - nasz zawód to zawód zaufania publicznego tyle, że nie jest to potwierdzone ustawą ale jest potwierdzone rzeczywistym charakterem zawodu o którym wielokrotnie określały sądy z NSA włącznie. Po trzecie - uprawnienia są prawie we wszystkich krajach UE, dlatego uprawnienia nigdy nie zostaną zniesione co najwyżej organ potwierdzający ich nabycie powinien zostać zmieniony. Co do tego że "uprawnienia" wydawane przez GGK to fikcja to pełna zgoda. Procedury te w GUGiK bez określenia terminów granicznych, staż zawodowy urzędników pracujących w prywatnych firmach jako "wolontariusze", egzaminy z podziałem na grupy i dni to wszystko jest dalece korupcyjne. Nikt nie sprawuje pieczy nad zawodem, dlatego taka duża liczba ignorantów.
 9 
 29 
odpowiedz zgłoś
odp: ~geo doświadczony jeszcze raz napiszę : BYŁEM JESTEM I BĘDĘ GEODETĄ!!!!!!!!!!! A NIE ŻADNYM MIERNICZYM. Nie będzie żaden PISZCZEK wybierał mi zawodu.
 13 
 4 
odpowiedz zgłoś
Zapraszam na kolejne spotkanie w lutym. Chętnie udzielimy odpowiedzi na pytania na III WIDEOKONFERENCJI.
 8 
 22 
odpowiedz zgłoś
odp: Zapraszam Srututu. Pytania są już od wielu lat, np. kiedy zostaną zniesione uprawnienia i zawód geodety w końcu zostanie uwolniony. I jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności, wy od pseudo stowarzyszeń unikacie tego tematu jak ognia. Pisałem już wcześniej że uprawnienia to fikcja, że większość firm działa bez geodety uprawnionego, że wykonuje się duże ogólnopolskie projekty przez firmy co nie zatrudniają geodetów uprawnionych. Ale wam ta fikcja najwyraźniej nie przeszkadza. To po co te brednie że chcecie naprawiać branżę geodezyjną, bawicie się w jakiś mierniczych i co? Działacie na pewno ale nie w moim imieniu. BYŁEM JESTEM I BĘDĘ GEODETĄ!!!!!!!!!!! A NIE ŻADNYM MIERNICZYM.
 13 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: Zapraszam Zmiana nazwy zawodu nic tu nie zmieni szanowny Panie. Zapewniam, że mam uprawnienia i dobrze mi się współpracuje z ośrodkami na moim terenie. Mam zwyczajnie szczęście albo tam pracują normalni ludzie. Ja tam żadnych zmian nie potrzebuję a już na pewno nie takich, żeby mi ktoś z Was wbrew konstytucji zabierał uprawnienia, które nabyłem. Wy zamiast marzyć o sanacji w geodezji lepiej zajmijcie się pracą a nie mąceniem wody.
 9 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: woźnica - Zapraszam Nikt ci nie zabierze uprawnień wbrew konstytucji i nikt się nawet na to nie porywa... rozmawiałam z Ozzg oni są za uznaniem obecnych uprawnień jako przepustki do Miernictwa
 3 
 5 
zgłoś
odp: odp: Zapraszam Łaskawcy z nich wielcy.... Naprawę skaczę z radości.
 5 
 2 
zgłoś
woźnica ty jesteś technik chyba co?
 2 
zgłoś
odp: odp: Zapraszam Przecież wiadomo, że nie mierniczy. Tacy obecnie już od dziesiątek lat nie istnieją.
 2 
zgłoś
odp: Zapraszam Mam propozycję w nawiązaniu do ustawy z 1925 r.o mierniczych przysięgłych MIERNICZY przysięgły/GEODETA uprawniony musi: 1) posiada obywatelstwo polskie, 2) posiada wyższe wykształcenie geodezyjne na poziomie minimum magisterskim (żadne licencjaty) 3) posiadają 5 lat praktyki zawodowej terenowej (z prostej inwentaryzacji może wyniknąć rozgraniczenie) - oczywiście będąc legalnie zatrudnionym 4) posiadają 5 lat praktyki zawodowej administracyjnej na poziomie minimum powiatu (może młode wilczki się wykażą) Czytaj więcej na Prawo.pl: https://www.prawo.pl/akty/dz-u-1928-46-454-t-j,168 73686.html
 13 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Zapraszam goń się gościu
 4 
 6 
zgłoś
odp: odp: Zapraszam Najlepiej uprawnienia nadaj sobie i kilku kolegom a reszta niech zasuwa na Ciebie i innych inszynierów. A co ze zwykłymi technikami, którzy niejednokrotnie są lepszymi fachowcami od tych uczonych z dyplomami. Zabronisz im pracować ?
 4 
 8 
zgłoś
odp: odp: Zapraszam Od razu widać po wpisach kto ma najwięcej do powiedzenia.
 4 
zgłoś
Żadne "więcej"! Mniej. Cała reszta, to jedynie twoja przepita projekcja.
zgłoś
? 100 i wystarczy.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: ? Dla kogo wystarczy? Prawda w oczy kole, to już nie te czasy że kilku oszołomów ze stowarzyszeń będzie sobie dzieliło rynek między sobą. Precz z komuną. Uwolnić zawód geodety, tak jak to jest na zachodzie.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ? Jarek? O tej porze? Na geoforum? Przespałeś stan wojenny i wziąłeś się za obalanie komuny ? Przestań chlać...
 3 
 5 
zgłoś
Norwegia Tu nie ma żadnych uprawnień i powiatowej weryfikacji. Geodezja ma się bardzo dobrze, moja firma zatrudnia koło 50 osób. Topowe instrumentarium. Dane z pomiaru trafiają bezpośrednio do klienta. Klient i rynek decyduje/weryfikuje kto jest dobrym geodeta. Bo teoretycz każdy może kupić sprzęt i mierzyć. W praktyce jednak tak się nie dzieje. A nawet gdyby to jak jesteś fachowcem to się konkurencji nie obawiasz i nie musisz robic pseudo uprawnień żeby regulować rynek. Podsumowując: niech rynek weryfikuje. Umiesz, klient zadowolony, działasz, rozwijasz się. Nie umiesz, nie robisz. Albo tylko do pierwszego kosztownego błędu. Teraz sytuacja w PL wyglada analogicznie jak w video: https://youtu.be/QJvLcA03cA8 Pozdrawiam
 10 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Norwegia jakieś namiary? szukam zatrudnienia.
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: Norwegia Nie kłam misiu i poczytaj sobie to: https://geoforum.pl/wydanie/1042/artykul/197/rozma wial-jerzy-krolikowski-geodezja-nad-fiordami-rozmo wa-z-krzysztofem-dymkiem-wieloletnim Z tego artykułu wynika, że są obecnie bardzo dumni z tego, że mają wreszcie mapę zasadniczą dla całej gminy. Więc nie pitol tu głupot bo to jest zwyczajnie nie prawda
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Norwegia Jakie kłamstwo? Nie napisałem nic sprzecznego z podanym przez Ciebie artykulem. Pracuje w Oslo 6 lat
 3 
 6 
zgłoś
odp: Norwegia i poczytaj sobie misiu jeszcze to co pisze kolega, który pracuje/pracował w Norwegii tak jak niby TY kłamczuszku: http://www.geoforum.geodezja.pl/read.php?1,73628,7 4861 - jeśli chcecie czegoś takiego to znając polskie warunki będziecie jeszcze bardziej lizać tyłki urzędnikom ale tym razem gminnym :-)
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Norwegia Więc żeby dać upust ciekawości się dowiedziałem(może nie szczegółowo) ale na pewno kogoś rozczaruję.W Norwegii są państwowe ośrodki geodezyjne. Prowadzeniem ich zajmują się gminy, w których urzęduje Geodeta gminny posiadający specjalne uprawnienia państwowe. W Norwegi jest ewidencja gruntów i budynków, w Norwegii granice działek stabilizuje się w sposób trwały. Mapy robi się różnie w zależności od tego czym dana gmina dysponuje, ale większość to mapy numeryczne.W Norwegii są uprawnienia, takie uprawnienia może otrzymać firma posiadająca odpowiednie akredytacje. Jeśli w danej firmie pracują ludzie którzy ukończyli takie a nie inne uczelnie w Norwegii to ta firma z automatu ma otwartą furtkę do otrzymania akredytacji, ale trzeba spełnić jeszcze dużo warunków, np. Gmina musi dać zielone światło danej firmie , firma jest sprawdzana pod kątem płynności finansowych, doświadczenia zatrudnionych pracowników, obowiązkowego ubezpieczenia, karalności, zabezpieczeń finansowych itp.
 3 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Norwegia Natomiast nie ma uprawnień jednostkowych i jako jednostka nie wykonasz też żadnej roboty. Jak nie jesteś zatrudniony w akredytowanej firmie lub nie jesteś pracownikiem gminy, nie jesteś geodetą tylko co najwyżej posiadasz wykształcenie w tym kierunku, a to różnica.Jeśli jesteś pracownikiem danej firmy i jedziesz robić rozgraniczenie to je robisz na uprawnienia firmy i przedstawiasz się jako firma, robisz obsługę to też ważne z jakiej firmy jesteś, robisz mapy tak samo. Spaprasz coś to rozliczasz się boleśnie z firmą, włączając w to zakaz wykonywania zawodu.To tak w dużym skrócie bo zbyt dużo się dowiedzieć nie można stamtąd. Mi wychodzi, że tam jeszcze większe zniewolenie niż u nas :-)
 3 
 8 
zgłoś
odp: odp: Norwegia Nie nazywaj tego uprawnieniam. Gminy zajmują się ewidencja. Moja firma nie zajmuje się sprawami i kompetencjami gmin.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: Norwegia Prawie w całości się z Tobą zgadzam. Po za tym ze nazwałeś mnie kłamca. To co napisałeś nie jest sprzeczne z moim postem. Ale certyfikat potwierdzenie odpowiedzialności, płynności finansowej i kompetencji to nie są uprawnienia. www.scansurvey.no Gminy robią ewidencje we własnym zakresie. Firmy zajmują się innymi robotami. Pozdrawiam
 3 
 4 
zgłoś
odp: odp: Norwegia kolega ~#R pisze " Norwegia Nie nazywaj tego uprawnieniam. Gminy zajmują się ewidencja. Moja firma nie zajmuje się sprawami i kompetencjami gmin. " To jak to nazwać wtykami w gminie ? To znaczy, że w mojej okolicy będzie robił syn Pani urzędniczki z gminy bo ona tam pracuje a ja mogę sobie co najwyżej się u niego zatrudnić i za 1800 zł na rękę tyrać na nowego mercedesa dla niego ?????
 3 
 1 
zgłoś
odp: odp: Norwegia Woznica napisal: ?To jak to nazwać wtykami w gminie ? To znaczy, że w mojej okolicy będzie robił syn Pani urzędniczki z gminy bo ona tam pracuje a ja mogę sobie co najwyżej się u niego zatrudnić i za 1800 zł na rękę tyrać na nowego mercedesa dla niego ?????? ???????? -To znaczy, ze gminy się tym zajmują. Rzadko zatrudniają do tego firmy. Geodeci gminni to robią. -Tzn, ze firmy geodezyjne i geodeci tu zajmują się innymi sprawami niż gminy (nie ewidencja, nie granicami itp.) Czego nie rozumiesz?
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: Norwegia woźnica zmień tabletki, bo odlatujesz jak kaczyński na mszy w intencji śmierci swojej matki.
 2 
zgłoś
TOWARZYSZE dajmy odpór sanacyjnym mrzonkom! Geodeta jako członek awangardy budowniczych socjalizmu walczy z przeżytkami minionego okresu. Nie dajmy się prowokatorom, którzy chcą przywrócić wyzysk personelu przez tzw. mierniczych. Zewrzyjmy szeregi i wspólnie z klasą robotniczą i inteligencją pracującą postawmy tamę pomysłom kliki nieczystych interesów. Dalej towarzysze! do walki o utrzymanie socjalistycznego charakteru naszej profesji. Niech żyje nasze wspólne dobro jakim jest zasób geodezyjno - kartograficzny wzbogacany dzięki wysiłkowi mas pracujących! Niech żyją procedury zgłaszania prac geodezyjnych i przekazywania ich wyników oraz ich weryfikacja i klauzulowanie dokumentów. Towarzysze nie dajmy się! Tak trzymać.
 11 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: TOWARZYSZE Nie wiem co tam chcesz zwierać żeby odeprzeć nieczyste interesy ale polej.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: TOWARZYSZE Uprawnienia to też relikt z dawnej epoki a jakoś tego się nie czepiasz. Chyba że dostałeś zakres 1 za komuny i to już ci tak nie przeszkadza. Najważniejsze że reszta jest bee.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: TOWARZYSZE to powiedz mi dlaczego w innych krajach też są uprawnienia i to nie w krajach które by miały coś wspólnego z socjalizmem ?
 3 
 2 
zgłoś
odp: TOWARZYSZE Zgłaszam się pełnić wartę honorową pod gugikiem celem dania odporu wrogim postsanacyjnym masom czyhającym na nasz wspólny zasób.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: TOWARZYSZE Z Gugikiem jest jak rozumiesz z KGB tam gdzie chcesz szturmować zasobu nie ma. To pułapka, wycofaj się.
zgłoś
odp: odp: TOWARZYSZE Nieważne wartę i tak pełnić mam intencje. Takie usprawnienie racjonalizatorskie - na wzór wynalezienia nowych symboli do bdotu500
zgłoś
Ale jazda. No to zaprosili Pana, Wójta. Brak jeszcze tylko Plebana w tym towarzystwie. Przecież ustawę o mierniczych trzeba poświęcić :)
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
mierniczy Geodeci podnieście lepiej ceny i wtedy będziecie spać spokojnie...
 3 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: mierniczy i już się znalazł robak z Ośrodka:-) trzęsiecie #$%!!ami, co ? W końcu znajdą się na tyle mocni żeby Was wyplenić...
 11 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: mierniczy Chopy, otrząśnijcie się, żadne robaki się was nie boją, co najwyżej się śmieją, bo stawka minimalna to już 18.30 zł za godzinę a wy dalej mapkę za 420.
 13 
zgłoś
odp: odp: mierniczy Nieprawda, wszystkie drżymy jak miernicze ido. Bo one rozumisz groźne so jak nie wim co. Jak wracajo z gospody to tak szeroko lezo że wszystko rozdepczo. Chyba dopasowałem się do akcentów prowodyrów których trzeba się bać.
 9 
zgłoś
odp: odp: mierniczy A właśnie ze nie z ośrodka????
 2 
zgłoś
odp: mierniczy Odnoszę wrażenie, że wtedy nie będziemy konkurencyjni wobec urzędników i ich mapek "bez zmian"
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: mierniczy A musimy być konkurencyjni wobec urzędników trzaskających mapki "baz zmian" ?
 2 
zgłoś
Źle się do tego zabieracie. Zamiast wołać motłoch na spotkania, powinniście uderzyć bezpośrednio do PIIB i z mini iść do Ministerstwa. Zrobić krótką tabelkę, z której w prosty sposób będzie wynikało że po zmianach podziały zamiast roku będą trwały 3 miesiące a mapę na 10 km autostrady będą mieli w miesiąc i sprawa załatwiona. Do tego miliony oszczędności z likwidacji 70% Ośrodków. Nie mamy swojej Izby, ale Budowlańcy chętnie nam pomogą. "Im mniej ludzie wiedzą o tym, jak się robi kiełbasę i politykę, tym lepiej w nocy śpią"
 7 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Źle się do tego zabieracie. Jeśli motłochem nazywasz synku profesora Bosego i innych prelegentów, to znaczy, że sam jesteś motłoch i barachlo.
 5 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Źle się do tego zabieracie. Ty geo, a ten profesor to ma uprawnienia ? Tak się pytam bo nie wiem czy spełnia warunek żeby być mierniczym ?
 3 
zgłoś
odp: odp: Źle się do tego zabieracie. a ten profesor to ile lat przepracował w firmach geodezyjnych? ma chociaż nikłe pojęcie o branży geodezyjnej?
 2 
zgłoś
uprawnienia - ściema Większość firm geodezyjnych jakie znam nie posiada w swoich szeregach geodety uprawnionego. Płaci za podbicie danych operatów. Jakość tych prac uważam za dobrą bo nie wiąże się ona z tym czy ktoś ma uprawnienia czy ich nie ma, tylko od podejścia każdego człowieka do wykonywanego zawodu. Dlaczego z uporem maniaka nie zniesiemy tych uprawnień, skoro to fikcja. Uprawnienia do zawodu powinny dostawać osoby z wykształceniem geodezyjnym ( średnim lub wyższym ) z automatu po przekroczeniu kilku lat pracy w zawodzie. Ps. Czy zdają sobie Państwo sprawę z tego że duża Szczecińska firma robiła duże projekty modernizacji ewidencji w całej Polsce nie posiadała żadnego geodety z zakresem 2? Dalej uważacie że to nie fikcja?
 4 
 20 
odpowiedz zgłoś
odp: uprawnienia - ściema i to jest efekt tego o czym napisałem w poprzednim komentarzu.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: uprawnienia - ściema Nie mam uprawnień-przyznaję się bez bicia. Prowadzę działalność od kilku lat, zrobiłem setki map do celów projektowych, czasem po 2000 ha. Używam do tego drona ale z rozwagą- po prostu przetestowałem tą technologię dogłębnie. Wielu zadowolonych klientów-nigdy nikt mi nie zarzucił że robie dziadoskie produkty. Operaty podpisuje mi kolega-nie ogarnia totalnie geodezji, sam mu czasem tłumaczę przepisy w przełożeniu na praktykę... ale zrobił uprawnienia bo wykuł prawo na blache...mnie nie chcieli puścić. Uprawnienia to po prostu śmiech na sali! Szczególnie zakres 1. Bo zakres 2 powinien zostać i tutaj powinni być mierniczy przysięgli wg mnie. Pozdrawiam wszystkich ciężko pracujących kolegów-uprawnionych, nieuprawnionych, asystentów, mierniczych..dla mnie wszyscy są po prostu GEODETAMI.
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: uprawnienia - ściema Cha cha czyli startowałeś 5 razy do 1 i nic z tego nie wyszło!
 8 
 2 
odpowiedz zgłoś
cd techników i inżynierów geodezji i stworzyć samorząd zawodowy eliminujący np patologie prowadzenia firm urzędników. Wówczas to miałoby ręce i nogi Panowie i Panie ale pierwszym krokiem jest zaskarżenie Ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne z 89 roku, która urządzała życie ongiś państwowym jednostkom geodezyjnym, a teraz urządza je prywatnym firmom geodezyjnym w XXI wieku-do Trybunału Konstytucyjnego i udowodnienie że jest niezgodna z Konstytucją. W przeciwnym wypadku-my geodeci chcąc coś na tej ustawie zbudować z góry jesteśmy skazani na porażkę-patrz wszystkie zmiany, które są wprowadzane i podejmowane inicjatywy. Dziękuję za przeczytanie mojego monologu. Pozdrawiam wszystkie koleżanki po fachu i kolegów.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
cd niezgodnej z Konstytucją. Tu na pewno nasze Państwo uzna że jest zgodna-wówczas do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości po wyczerpaniu wszystkich możliwych kroków prawnych. Trzeba stworzyć organizację która tego właśnie w pierwszej kolejności dokona-powoła prawników do swego grona-dobrych mecenasów, którzy wykażą, że ta ustawa godzi w interesy grupy społecznej obywateli i powoduje kastowość i zaściankowość. Potem trzeba tą ustawę napisać na nowo-stworzyć pionową strukturę od GUGIK poczynając, która tak jak kiedyś wydawałaby instrukcje i wytyczne do której mieliby obowiązek stosować się zarówno urzędnicy i i geodeci realizujący prace. Zlikwidować w tej ustawie mapę zasadniczą-zostawić tylko przekazywanie przez wykonawcę prac danych dotyczących ewidencji i uzbrojenia(choć też niekoniecznie uzbrojenia). Zlikwidować jakieś kontrole wykonawców prac-to geodeta przekazuje prace podpisuje się pod nimi zaś urzędnik ma obowiązek to przyjąć. W ustawie powołać izbę
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
cd Teraz geodeci po dobrych szkołach geodezyjnych się przebranżawiają i pracując np w IT mają niebo lepsze pieniądze od tych w zawodzie geodezyjnym, zaś rynek psują zarówno i starzy-ograniczając młodym dostęp do zawodu i młode wilczki otwierający na morgi firmy geodezyjne często nie będący wogóle geodetami. Czy naprawdę tego nie widzicie? A jak stworzyłby się samorząd mierniczych to czy rozwiązałby ten problem, bo śmiem twierdzić że nie-wręcz przeciwnie-jeszcze bardziej by go pogłębił. Na konferencji Pan Hamera właśnie to powiedział-Jak zareklamować tego mierniczego? No właśnie niestety z ust organizatorów nie usłyszałem takiej reklamy jak go zareklamować, żeby właśnie wszyscy geodeci poparli tą inicjatywę-zarówno młodzi jak i starzy. Receptą na uzdrowienie tej sytuacji jest wprowadzenie demokracji do ustawy pgik o którym mówił Pan Władysław Baka (m.in.Art12). Przecież Panowie i Panie-najpierw trzeba zacząć od zaskarżenia tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego jako ustawy
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
cd geodezyjne nowo powstające nie mają nawet w swoich szeregach geodety uprawnionego. No to jak ma ten zawód funkcjonować jak tak starzy robią młodym geodetom? Z tego powodu właśnie ci starzy padli ofiarą ustawodawcy, który stwierdził, że wykonawcą prac geodezyjnych może być każdy. I zauważcie Państwo, że każda próba zmiany czegokolwiek na starym funkcjonującym modelu prawa geodezyjnego z 89 roku kończy się tym, że nie kto inny a geodeci dostają po uszach. I obawiam się, że może to zmienić tylko jedna rzecz, o której napiszę. Kwestia rozwiązania zdawalności uprawnień geodezyjnych powinna być tak rozwiązana jak obecnie jest rozwiązana kwestia zdawalności uprawnień budowlanych. Wówczas śmiem twierdzić, że w kilka lat po wprowadzeni podobnych reguł ranga zawodu znacznie by wzrosła, bowiem to właśnie geodeci uprawnieni tworzyli by zawód, z czasem stworzyliby swój prężny samorząd i nie byłoby miejsca na rynku dla firm słupów, gdzie wykonawca prac nie posiada nawet wykształcenia geodezyjnego.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: cd Racja. Ale jak ktoś umie robic wszystko to czego oczekuje klient i oddaje dobre roboty to po co mówić o jego wykształceniu i uprawnieniach. Po co? Umie i koniec a z wykształcenia może być i fryzjerem. Niech rynek i klient decyduje!
odpowiedz zgłoś
odp: odp: cd Wszyscy doskonale wiedzą, że tak w PL nigdy nie będzie. Bo najzwyczajniej w świecie nie może być. Po co się więc trudzisz i piszesz takie głupoty panie R?
zgłoś
cd że świat geodezyjny stanął na głowie-urzędnik weryfikujący prace geodezyjne nie musi mieć o geodezji zielonego pojęcia-nie musi nawet być geodetą ale z upoważnienia starosty może kontrolować geodetę uprawnionego. Geodeta wykonujący prace geodezyjne może być np piekarzem,bo aby być wykonawcą prac geodezyjnych nie musi być wogóle geodetą-wystarczy że sobie firmę otworzy. I tu jest problem z zawodem-pierwszy problem, który należało by rozwiązać. Winą tego problemu jest ograniczanie przez starych uprawnionych geodetów dostępu do zawodu dla młodych adeptów. Jest to systematycznie robione przez wprowadzanie coraz to mniej poważnych wymagań i obostrzeń egzaminacyjnych. Pamiętam do niedawna, że w dzienniku praktyk trzeba było opisać 25 prac, które polegały na stworzeniu mapy do celów projektowych (teraz to się zmieniło). No to czy to jest poważne? I efekt jest tego zamykania dostępu do zawodu taki jaki widzimy-geodeci kończący dobre szkoły geodezyjne przebranżawiają się, zaś firmy
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: cd Nie zgadzam się. Jaki jest problem, ze ktoś robi dobra prace ale ma inne wykształcenie? Kup nożyczki i zostań fryzjerem jak robisz to dobrze to po co uprawnienia -żart :-) Nic nie umiejąc kup skaner tachimetr i Gps i zacznij mierzyć. Wiadomo, ze nie zrobi tego osoba bez pojęcia. Ale jak umiesz to obsługiwać to kupuj i mierz, rób roboty nawet jak jesteś z zawodu piekarzem.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: cd Panie R, takich głupot i baboli o których tu piszesz nie da się czytać. Jedź do tej Norwegii w której nigdy nie byłeś i nie bredź tu na forum.
zgłoś
cd mają z tego wymierne korzyści. Geodetom się to niestety nie udało i śmiem twierdzić że w obecnej sytuacji się to nie uda. Obywatel nie potrzebuje mieć dwa razy droższych usług wykonywanych przez mierniczego przysięgłego i Państwo o tym wie. Jednak to że w zawodzie takim jaki jest teraz jest źle to wszyscy wiemy. Ale źródłem tego jest znowóż to co na konferencji powiedział Pan profesor Bosy-mamy zbyt słabe środowisko aby wypromować własną dyscyplinę-i tu jest sedno sprawy. Dyscyplina umiera nam na oczach w XXI wieku a ranga zawodu spada z roku na rok. I nie pomoże tutaj moim zdanie zamknięcie się zawodu geodety i zrobienie z niego zawodu mierniczego przysięgłego. Nikomu to poza wąską grupą ludzi śmiem twierdzić że żadnych korzyści nie przyniesie. Rozejrzyjcie się Panowie i Panie ilu zdaje geodetów na obecne uprawnienia? Przecież patrząc w skali kraju to jest garstka osób-nie mówiąc o ilości firm geodezyjnych funkcjonujących w skali kraju na rynku geodezyjnym. Efekt tego jest taki
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
cd dostęp do usług, lecz nie przełożyło się na jakość wykonywanych prac. W rezultacie zawód ograniczył się do roli stemplowego podpisującego roboty tworu w postaci geodety uprawnionego, zaś pracę geodezyjną może robić każdy-nawet nie geodeta. I to jest rzeczywistość. Spójrzcie Państwo na nasz zawód patrząc pod kątem administracyjnym-czy urzędy nie mieli i nie mają problemu z zatrudnieniem geodetów uprawnionych? Mają i to bardzo duże problemy-i co znowu tutaj ustawodawca wymyślił? Ano to, żeby weryfikację operatów geodezyjnych mogła przeprowadzać osoba bez uprawnień. I taka jest rzeczywistość. Państwo musi dążyć za potrzebą obywatela i za tym aby ograniczać kasty zawodowe. Proszę zwrócić uwagę na to co powiedział Pan poseł Zbigniew Gryglas: " W moim przekonaniu kancelarie notarialne powinny znajdować się pod bezpośrednią kontrolą Państwa". A dlaczego? Ano dlatego, że nasze Państwo chce mieć kontrole nad wszystkim. Notariuszom udało się kiedyś opracować dla siebie dobre prawo i cały czas
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
cd postulaty i co konkretnie miałoby być zmienione. Dlatego nie dziwię się geodetom tutaj piszącym, że są troszkę rozgoryczeni. Samo ustanowienie zawodu mierniczego przysięgłego obawiam się że niewiele by zmieniło w sytuacji braci geodezyjnej, ponieważ na problem należy patrzeć przede wszystkim systemowo i patrzeć na to co się dzieje z zawodem, jak z powodu ograniczeń narzucanych przez tyle lat na geodetów ranga zawodu systematycznie spada. Czy Panowie i Panie nie widzicie, to co zauważył profesor Bosy, że wykonawca prac geodezyjnych to twór, który w obecnym systemie nawet nie musi mieć ukończonej choćby i policealnej szkoły geodezyjnej? I jak Państwo myślicie, dlaczego w polskim prawie wprowadzono taki zapis? Ano wprowadzono go dlatego aby gospodarka się rozwijała i nie była tłumiona przez jakieś uprawnienia-śmiem twierdzić, że ustawodawca kierując się takim zapisem myślał właśnie o uwolnieniu zawodu geodety i o jego urynkowieniu, co przełożyło się na ilość firm geodezyjnych, łatwiejszy
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Panowie i Panie Dobrze, że jest taka inicjatywa podejmowana i że kolegom i koleżankom chce się zmieniać obecną sytuację geodetów. Trzeba podziękować za każdą inicjatywę, bo komuś się chce coś zrobić. Myślę natomiast, że w ogólnej dyskusji dotyczącej zawodu geodety wyłania się chaos, bo tak naprawdę nie wiemy o czym rozmawiamy i dużą rolą byłoby uporządkowanie tego wszystkiego, sformułowanie czystych i klarownych wniosków co jest za utworzeniem samorządu i utworzeniem zawodu mierniczego przysięgłego i jakie to przyniesie wymierne korzyści geodetom i w głównej mierze obywatelom. Zaproszeni na taką konferencję są geodeci i nie tylko ale mam wrażenie, że nikt z Państwa nie zaproponował nic sensownego. To co było omawiane to jest a czy ktoś zreferował o co chodzi, jakie to przede wszystkim przyniesie korzyści dla obywatela i dla geodetów? No właśnie nie i tu mamy problem. Przecież zapraszając gości, posłów, wójtów, geodetów organizatorzy powinni w prelekcji wygłosić czego tak naprawdę chcą, jakie mają
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Panowie i Panie Brak autorytetów i zaufania powoduje niestety problemy. Czy traktować ten "nowy" zawód, jako: 1. Próba obejścia weryfikacji operatów przez geodetów wykonujących latami "knoty". 2. Próba stworzenia korporacji, gdzie tylko namaszczeni (zwykle dzieci i wnuki) będą mierniczymi przysięgłymi. 3. Próba rozbicia układów, w którym geodeci pracujące w ODGiK lub urzędach gmin koszą całą konkurencję w powiatach (zwykłych wykonawców). Z moich doświadczeń wynika, że niekiedy najbardziej zrzeszają się (i chowają za gardą stowarzyszeń) osoby/firmy, które mają problemy z jakością prac. Gdyby wyłoniły się w geodezji osoby z autorytetem, to może ta idea poszłaby do przodu, a tak to są tylko podejrzenia, że ...
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
Myślę że pan Gryglas powinien sprawę samorządu mierniczych skierować do wicepremiera Sasina żeby się nią zajął. Jakieś 70 mln zł później dowiemy się że nic z tego.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Myślę Odwrotnie. Trzeba iść do Sasina żeby zakazał samorządu. Sasina jak zawsze wszystko spieprzy i powstanie samorząd.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
GEODETA Nigdy nie powiem na siebie mierniczy. BYŁEM, JESTEM, BĘDĘ GEODETĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
pytanie? Czy zmiana geodety na mierniczego przełoży się na zarobki? Czy po prostu będziemy robić jeszcze więcej za mniejsze pieniądze.
 2 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: pytanie? Przy założeniu że MZ zostanie zlikwidowana każdą mapa będzie wymagała więcej pracy. Praca ta nie będzie mogła być zrobiona na skróty. Powinno to spowodować wzrost ceny za usługę i zwiększenie ilości zleceń w portfelach zamówień firm geodezyjnych. Na budowach będzie bez zmian a granicami się nie zajmuję.
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: pytanie? A czy nie będzie tak że na jakimś terenie będzie wygrywał geodeta który ma już wszystko pomierzone bo będzie tworzył swój prywatny zasób mapy zasadniczej
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: pytanie? no właśnie kolega Geo Deo zwrócił uwagę na ważną rzecz. Po likwidacji mapy nie będzie równego dostępu do danych ale i klientów. Bo klient wiedząc, że 1 geodeta mu robił mapę będzie zlecał wszystko temu jednemu. Taki układ pasuje tylko takim co mają swoją ogromną klientelę na terenie gminy, powiatu w ten sposób ze swoich pomiarów sobie stworzą mapę. A inni startujący w przetargach gminnych na przykład będą na straconej pozycji stali bo będą musieli taką mapę robić od zera a to i czas i inny nakład pracy.
 1 
 3 
zgłoś
odp: odp: pytanie? Oczywiście, że taki geodeta wygra :-) tak samo wygra ten co pomierzyć cały kraj...
 1 
zgłoś
Drogi Panie Leszku cd. Ale odstąpiono od nakładania kar finansowych na opieszałe powiaty i tu był moim zdaniem błąd. Generalnie to mi się wydaje, że albo te stowarzyszenia co innego mówią a co innego robią w tzw. kuluarach albo nie potrafią wyrazić swoich myśli lub też nikt ich nie rozumie. Bo jakby się tak zastanowić to każda zmiana robiona pod wpływem nacisku stowarzyszeń przynosiła odwrotny skutek od zamierzonego. To może już Panowie dajcie sobie spokój z psuciem czegoś co jest dobre. Moim zdaniem problem nie tkwi w prawie ale w ludziach tzn. pracownikach powiatów. Bo to od nich bardzo dużo zależy. To oni realizują prawo geodezyjne i teoretycznie pilnują jego przestrzegania. Choć niejednokrotnie sami je łamią w taki oto sposób: prowadzą działalnośc geodezyjną ( często zarejestrowaną na kogoś z rodziny lub tzw. słupa ) i jednocześnie sami utrudniają firmom z poza tzw. układu w realizacji prac wydłużając dostęp do materiałów lub przedłużając weryfikację. Tu jest problem a nie zmiana prawa.
 12 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Drogi Panie Leszku cd. dokładnie, pseudo stowarzyszenia miały na poprawę stanu rzeczy 30 lat. i co? jak wygląda branża geodezyjna? wszyscy winni tylko nie oni.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Drogi Panie Leszku cd. Bo tak jest jak za poprawę sytuacji biorą się ludzie z byłego systemu. Panowie, komunizm już dawno upadł, dajcie już sobie spokój. Przecież widać gołym okiem że nic wam nie wychodzi.
 5 
 8 
odpowiedz zgłoś
Czy ktoś przeczytał tytuł artykułu powyżej ? Czy z treści oraz z licznych komentarzy poznaliśmy odpowiedź tej grupki która się zebrała na to pytanie. Jedyne co widzę to chęć "usamodzielnienia się od GUGiK", odbudowy wielkiego etosu mierniczego przysięgłego w społeczeństwie i inne opinie które nie są odpowiedzią na pytanie jakie korzyści da samorząd zawodowy. Natomiast w komentarzach pojawiają się za to propozycje bliżej niesprecyzowanych opłat na samorząd które mają sytuację geodetów poprawić. Szczerze powiedziawszy nie przekonaliście mnie.
 5 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: Czy Drogi "słuchaczu". Moim zdaniem jedną (!) Z ról samorządu zawodowego powinno być dbanie o utrzymanie poziomu wiedzy geodety/mierniczego na aktualnym poziomie. Jak do wielu innych zawodów i do nas technika i nowe rozwiązania walą drzwiami i oknami. Musimy stałe za tym nadążać jednocześnie posiadając w stałej "świeżości" wiedzę wyniesioną ze szkół czy uczelni. Tego poziomu naszej wiedzy powinien samorząd strzec.
 2 
odpowiedz zgłoś
Droogi Panie Leszku Pozwoli Pan, że pokrótce przedstawię radosną twórczość Waszych stowarzyszeń i efekty tej twórczości: 1) Swego czasu ciągle utyskiwaliście na to, że Państwo Was wywłaszcza z efektów Waszej pracy i w ogóle, że jest ogólny syf w zawodzie. Nawet w trybunale konstytucyjnym byliście. No i GGK wysmażył nam nowelę prawa geodezyjnego wprowadzając licencję i opłaty za uwierzytelnianie Jaki był efekt ten zmiany dokonanej pod wpływem lamentów "stowarzyszeń geodezyjnych" : drożej się płaciło za materiały uwierzytelnienie i czekało się z jednym i drugim dłużej 2) No to stowarzyszenia podniosły lament, że tak przecież być nie może i trzeba to zmienić.No więc nadeszła nowa zmiana. Zniesiono licencję, zniesiono opłaty za uwierzytelnienie ale suma sumarum i tak podniesiono stawki za materiały do wykonanej pracy. Jedyny plus to taki, że narzucono powiatom konkretne terminy na weryfikację operatów i zrezygnowano z tzw. czerwonej pieczęci na rzecz samodzielnego opatrywania klauzulami przez geodetów.
 8 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: Droogi Panie Leszku Woźnica przestań pić bo do domu nie dojedziesz bo koń pewnie razem z Tobą taki nawalony
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Droogi Panie Leszku A czy kiedykolwiek zaświtało Ci woźniców, że mógłbyś nie potrzebować licencji, czerwonej pieczęci, weryfikacji? Tak jest na zachodzie... My mamy prawo postkomunistyczne. Jak widać ten "porządek" prawny Ci odpowiada. To smutne.
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Droogi Panie Leszku Nie wszystko co na zachodzie jest dobre. My byliśmy tak właśnie w latach 80 - 90 zafascynowani zachodem, że kopiowaliśmy wszystko bez zastanowienia efekty wychodzą teraz. Tzn. większości polskich firm już nie ma bo to kopiowanie zachodu doprowadziło do ich upadku. W kwestii mapy zasadniczej to uważam, że można jeszcze dyskutować nad sensem jej utrzymywania, ma to swoje dobre strony bo jeśli jest na danym terenie dobra mapa numeryczna zrobiona wcześniej to możemy się tylko ograniczyć do aktualizacji jej treści. Ale właśnie w tej chwili stajemy się czasem ofiarą tej mapy bo zdarzają się projektanci, którzy wolą kupić mapę w urzędzie niż u nas. Błędem jest to, że taka mapa mu w urzędzie przechodzi bo moim zdaniem nie powinna. Ona może być co najwyżej wykorzystana do celów opiniodawczych. Albo tak w ogóle starostwa nie powinny nią handlować. Jeśli nie zechcą powiaty tak robić to uważam, że likwidacja mapy jest konieczna. Ale GESUT powinien być w powiecie.
 4 
 3 
zgłoś
Kto nas straszy czarnym ludem? Wszystkie wypowiedzi antagonistyczne do propozycji samorządu zawodowego w geodezji/miernictwie geodezyjnym niestety wynikają z niewiedzy zastępowanej nieprawdziwymi informacjami. I tak, samorząd odbierze nam nabyte uprawnienia. Bzdura, jest 17 samorządów zawodowych zawodów zaufania publicznego o których mówi art. 17 ust. 1 konstytucji, i w każdym przypadku uprawnienia nabyte były honorowane. Rozpowszechnianie fake newsa jakoby w innych krajach nie było uprawnień i samorządów zawodowych jest totalną brednią. Wszędzie nawet w Wielkiej Brytanii są uprawnienia i są samorządy zawodowe. W Geodecie była seria artyk. "Geodeci w Europie" wystarczy poczytać. Antagoniści wskazują na małą liczebność osób na spotkaniu, ale odkąd to liczebność jest ważniejsza od ciężaru gatunkowego problemu? Samorząd jest powołany w 17 profesjach, które są zawodami zaufania publicznego. I tam tylko samorząd odpowiada za jakość wykonywanego zawodu. A teraz, kto odpowiada za jakość, weryfikatorzy?
 8 
 43 
odpowiedz zgłoś
odp: Kto nas straszy czarnym ludem? Dobrze powiedziane. Niestety mam wrażenie że ciężar Powiatowej Mafii jest tak duży, że nie da się ona tak łatwo odsunąć od koryta. Od wielu wielu lat pojawiają się postulaty aby zlikwidować Mapę Zasadniczą i prowadzić jedynie EGIB i GESUT. Od wielu lat geodeci proszą o zminimalizowanie ilości ośrodków, mamy operat elektroniczny, po o nam 500 ośrodków ?
 6 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Kto nas straszy czarnym ludem? kierowcy proszą o zlikwidowanie limitów prędkości i usunięcie kodeksu drogowego, a premier podnosi mandaty. Poziom zniewolenia osiąga szczyty! należy powołać instytucję kierowcy przysięgłego, który weźmie pełną odpowiedzialność za swoje czyny. "Przysięgam, że to było jedno piwko".
 6 
 6 
zgłoś
odp: Kto nas straszy czarnym ludem? Kolego Cezik bardzo dobra analogia do kodeksu drogowego. Ciekawe co na to Panowie ze stowarzyszeń. Oni nie chcą działać w ramach obowiązującego prawa oni chcą je zmienić tak żeby im i tylko im było lepiej. Chcą żyć ze składek członków ich wydumanego samorządu, który i tak nic nie zmieni bo to będzie kolejne towarzystwo wzajemnej adoracji i nic więcej
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Kto nas straszy czarnym ludem? Nieprawda!!! Gdybym wiedział ze po parunastu latach pracy będę skazany na opinię jakiejś Siksy bez uprawnień z Ośrodka to w gole nie zaczynałbym praktyki jako geodeta. Chcecie nas kontrolować to prowadźcie jednolite przepisy w każdym powiecie. Kodeks drogowy jest jeden.
 2 
 6 
zgłoś
odp: odp: Kto nas straszy czarnym ludem? Sziksa, w oryginale określenie którego użyłeś do sziksa. Więcej możesz przeczytać tutaj https://pl.linkfang.org/wiki/Sziksa Więc spokojnie powinienem nazwać takich jak ty skończonym mitglidem.
 2 
 2 
zgłoś
odp: odp: Kto nas straszy czarnym ludem? @sqa Bardzo lubię takie słowne zagadki i z ciekawością przeczytałem podpowiedziany artykuł... ale ja go przeczytałem go do końca. Koledze sqa również polecam.
 1 
 1 
zgłoś
odp: odp: Kto nas straszy czarnym ludem? Tak jestem ciekaw czy nazwałbyś siksą swoją córkę powiedzmy, skoro już przeczytałeś to powinieneś móc odpowiedzieć sobie na to pytanie. To miłe określenie czy z gatunku tych których raczej się nie używa bez potrzeby panie dyskutancie ? Wniosło coś do wypowiedzi tego przyjemniaczka u góry ?
zgłoś
odp: odp: Kto nas straszy czarnym ludem? Cytując zaproponowany przez Pana artykuł: "W języku polskim słowo siksa, mimo że zapożyczone z jidysz, zyskało odmienne znaczenie poprzez proces asonacji (skojarzenia dźwiękowego) oraz adideacji (skojarzenia znaczeniowego) ze słowem "sikać". Odnotowane zostało po raz pierwszy w tzw. słowniku warszawskim[12] w 1915 roku jako gwarowe (...) niedorosłej dziewczyny, sikory, kozy". To nie jest określenie, które jest mówione z sympatią, ale o ile dobrze zrozumiałem wypowiedź "apostrof'a", to on wcale dobrze nie myśli o takich "młódkach". To nie ma znaczenia, że nie popieram takich określeń, bo uważam, że wszystkim należy się szacunek. Jednak nasze przepychanki o wypowiedź tego czy innego anonimowego internauty nie wnoszą za wiele do dyskusji o meritum, dlatego też nie będę jej przedłużał.
zgłoś
odp: Kto nas straszy czarnym ludem? W Norwegii nie ma żadnych uprawnień. Nie ma tez powiatowych weryfikacji.
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Kto nas straszy czarnym ludem? ale geodezja jest Państwowa w gminie jak chcesz robić w gminie to musisz się nieźle naczapkować gminnym geodetom, którzy prowadzą zasób tak gminy tam mają coś na kształt naszych ośrodków więc misiu nie kłam już Ci to wyżej napisałem bo mijasz się z prawdą i to bardzo
zgłoś
Czytając komentarze stwierdzam że system zniewolenia jest na wysokim poziomie.
 2 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Czytając komentarze a jak wprowadzicie samorząd zawodowy to już się ten system wzniesie na najwyższy poziom zniewolenia i jeszcze będziemy musieli za to płacić. Normalnie himalaje hipokryzji
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
11 Mierniczy my nie mamy 21 wiek anie przed wojenny ....... w imieniu kogo wystepuja pytał sie nass geodetów za nas ktos decyduje tak pisali ze na ryczałt nas rzuculi 30 50 20=100 zł najmniej .
 7 
 2 
odpowiedz zgłoś
@ Przede wszystkim żądamy jasnej odpowiedzi od mierniczych jaki będzie los i jakie konsekwencje ponoszą osoby odpowiedzialne za tzw. dzika informatyzację oraz osoby które okryły się ostrym cieniem mgły w poprzednim systemie.Do tej pory brak jest jasnego stanowiska mierniczych w tych sprawach. Brak przejrzystości źle wróży.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Dużo znasz obecnych mierniczych w obecnej Polsce?
 3 
odpowiedz zgłoś
11 tak pisali tak pisali stowarzysz... ze na ryczałt nas rzucili ..o najmniej 100 zł za wykup pracy
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
Zaległości Witam, dlatego mamy takie zaległości że kilku leśnych dziadków decyduje o naszej przyszłości. Ustalają sobie nowe przepisy nie służące nikomu tylko wybranej elicie. Na zachodzie nie ma żadnych uprawnień a u nas jak to za komuny, reguluje się sztucznie dostęp do zawodu. Precz ze wszystkimi pseudo stowarzyszeniami. Oni nie działają dla dobra branży geodezyjnej tylko dla własnego dobra. Dosyć tego.
 11 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Zaległości Uwolnić zawód!
odpowiedz zgłoś
hola hola prrrr No wiecie mi to wygląda tak. Grupka napaleńców wymyśliła sobie, że będą likwidować geodezję w Polsce i to w taki sposób. Zmiana statusu zawodu związana z likwidacją posiadanych przez większość uprawnień i wprowadzenie nowych z egzaminami wymyślonymi i prowadzonymi przez to gremium. Ale jest jedno ale. Panowie słuchajcie w prawie istnieje takie pojęcie jak prawa nabyte i nie można ich kogoś pozbawić bo takie jest widzimisie pewnej grupy. Znaczy to mniej więcej tyle, że zdobyłem uprawnienia do wykonywania zawodu i nie może mi ktokolwiek ich odebrać bo mu się wymyśliło nową ustawę pisać. Wasze pomysły są zwyczajnie niezgodne z konstytucją RP
 10 
 19 
odpowiedz zgłoś
odp: hola hola prrrr Lepiej nie powołuj się na konstytucję bo większość rozwiązań prawa geodezyjnego wygląda bardzo blado w zestawieniu jego regulacjami. Począwszy od zasady pomocniczości zwartej w preambule przez zasady państwa prawa a skończywszy na prawach obywatelskich. Jeśli byśmy zweryfikowali prawo geodezyjne na podstawie konstytucji to kamień na kamieniu by tam nie pozostał. Z jeśli chodzi o prawa nabyte - a proszę bardzo -"W wyroku TK z 4 stycznia 2000 r., K. 18/99 stwierdzono, .... Konstytucyjna zasada ochrony praw nabytych nie wyklucza stanowienia regulacji ograniczających lub znoszących prawa podmiotowe. Ocena dopuszczalności wyjątków od zasady ochrony praw nabytych wymaga, zdaniem Trybunału, rozważenia na ile oczekiwanie jednostki dotyczące ochrony praw nabytych jest usprawiedliwione, ponieważ zasada ochrony praw nabytych chroni wyłącznie oczekiwania usprawiedliwione i racjonalne." Siara... i wszystko jasne.
 13 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: hola hola prrrr A Kto tu komuś coś odbiera? Zdał Pan to pan posiada i nikt panu ich nie odbiera. Ale niech mi pan tylko powie, czy dzięki temu że wie pan iż Marszałka województwa wybiera sejmik województwa, to sprawniej pan dokonuje rozgraniczenia? A może dzięki wiedzy, że monitor komputerowy nie powinien obciążać nadmiernie wzroku to z większą dokładnością pan tyczy lub mierzy szczegóły terenowe? Czy do wykonywania prac geodezyjnych posiadanie właśnie tego typu wiedzy, na dodatek zweryfikowaną egzaminem jest niezbędne (bo takie są między innymi pytania na egzaminie)? Problem obecnie jest jednak z tym, że tym Którzy nie wykonują swojego zawodu rzetelnie (psując opinię i zaufanie do naszego zawodu) lub zwyczajnie nie potrafią go wykonywać zgodnie ze sztuką geodezyjną nie odbiera się tych uprawnień i nikt nawet się nie zastanawia w jaki sposób udało im się te uprawnienia w ogóleZdobyć. To w przypadku Prawa Jazdy - p. Woźnico - też pan zaneguje obieranie owego dokumentu w przypadku rażących wykroczeń?
 13 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: hola hola prrrr srutututu, jakie odbieranie uprawnień, o jakości powinna decydować polisa OC. Jeżeli źle wytyczysz obiekt to inwestor pokrywa to z twojej polisy a tobie rośnie składka i dostajesz po kieszeni. Nie ma na zachodzie żadnych uprawnień a jakoś nie słyszałem o geodetach partaczach.
 10 
 4 
zgłoś
odp: odp: hola hola prrrr Geo doświadczony - zbierz praktykę, poucz sie trochę i zdaj na te uprawnienia. I przestań nas zanudzać tą Twoją polisą OC. Może w ruchu drogowym też zrezygnujesz z praw jazdy i będziesz liczył na polisy OC osób jeżdżących po drogach?
 3 
 10 
zgłoś
odp: hola hola prrrr Obecny rząd raczej nie przejmuję się zgodnością, bądź niezgodnością z Konstytucją. Mogli ludziom emerytury zabrać, to co się będą przejmować uprawnieniami nadanymi na podstawie ustawy, która powstała przed rokiem 1990.
 12 
 4 
odpowiedz zgłoś
Kolejka powiatowej weryfikacji Jeśli stałeś kiedykolwiek w kolejce powiatowej do weryfikacji Twojej pracy, to wiesz o czym gadamy. Jeśli wyleciałeś po miesiącu stania z tej kolejki na koniec, to tym bardziej bądź pewny, że gramy dla Ciebie. Jeśli przez to straciłeś zlecenie, lub co gorsza, musiałeś się ugiąć, to zapraszamy do nas.
 7 
 13 
odpowiedz zgłoś
PROŚBA DO ORGANIZATORÓW Czy możecie podać ile zrzeszają odpowiednio OZZG, GIG i Stowarzyszenie Piotrkowskie członków? Czas najwyższy pokazać SGP i biurwom, że to jest dużo osób, bo już dziś słyszałem dyskusję u jednej powiatowej, że żadnych mierniczych nie będzie bo to są grupki po kilkanaście osób. Przecież nikt apelu kilkunastu osób nie bierze poważnie. Trzeba im udowodnić, że się mylą. Brawo za inicjatywę i nie dawać się!
 13 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: PROŚBA DO ORGANIZATORÓW Ankieta!!! Niech każdy kto ma uprawnienia się wypowie. Numer uprawnień i jasna odpowiedz:jestem na Tak albo jestem na Nie.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: PROŚBA DO ORGANIZATORÓW Jestem na tak znaczy że co ? Żeby takie niszowe twory istniały czy jestem na tak że jestem ich członkiem czy co ?
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: PROŚBA DO ORGANIZATORÓW Jestem za... ankieta karpi w temacie wprowadzenia permanentnej wigilii. :-)
 2 
 3 
zgłoś
odp: odp: PROŚBA DO ORGANIZATORÓW 007 jestem za tym żeby karpie żyły. Podaję numer uprawnień do zabijania.
 2 
 2 
zgłoś
odp: PROŚBA DO ORGANIZATORÓW [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
Nie w ten sposób. Geodezja powinna być nowoczesna i przyjazna obywatelom. A tu jakaś taka zaściankowość się wyłania. I co tymi osobami, które mają uprawnienia z zakresu 2 ? Musiałyby zdać egzamin na nowych zasadach, aby mogły robić dalej to co robią teraz ? Jeśli tak wróżę "ogromne" poparcie wśród uprawnionych dla tej inicjatywy.
 6 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie w ten sposób. Do puki stanowić o naszym zawodzie będą politycy to nigdy geodezja nie będzie nowoczesna. Dla tego my sami musimy o sobie decydować, a ta inicjatywa idzie właśnie w tym kierunku byśmy to mogli robić.
 8 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nie w ten sposób. do puki będą decydować o naszej branży pseudo stowarzyszenia to nigdy nie odrobimy zaległości.
 6 
 11 
zgłoś
odp: odp: Nie w ten sposób. Ile jeszcze razy będziecie tak błądzić "do puki"?
 1 
zgłoś
To nie przejdzie1 Mysle, ze bardziej trzeba zadbac o funcjonowanie zwyklych geodetow uprawnionych, w szczegolnosci partaczy i osob podpiaujacym zaocznie operaty. Szumna nazwa tylko zmniejsza szanse na przepchniecie czegokolwiek. Wydaje mi sie ze w obecnym klimacie politycznym nie ma najmniejszych szans na nowy samorzad.
 4 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: To nie przejdzie1 po co te uprawnienia, na zachodzie nie ma żadnych uprawnień a budownictwo stoi na wyższym poziomie.
 7 
 5 
odpowiedz zgłoś
Mozna bez regulacji Po co sa uprawnienia?
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Mozna bez regulacji Będą nowe. Wszyscy będą musieli zdawać (nawet jak już maja) na miermiczego.
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Mozna bez regulacji Egzaminować będzie sam Szczepanik, po polsku bo po angielsku nie umi.
 8 
 9 
zgłoś
odp: Mozna bez regulacji Jestem geodeta w Oslo. Tu nie ma zadych uprawnien i powiatowych urzedow weryfikacji. Mysle, ze wszstko funkcjonuje jak trzeba.
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
mierniczy Dlaczego ok. 60 osób chce decydować za wszystkich geodetów w Polsce? Pytał się ktoś? prosił o to? Proponuje zrobić ankietę: nr uprawnień i czy jesteś na TAK czy NIE.
 7 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: mierniczy Bo wystawili nos poza swój powiat? Zobaczyli, że w innych miejscach nikt nie zagląda geodetom w zlecenia i nie weryfikuje ich na siłę?
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: mierniczy daj już spokój z tymi uprawnieniami.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
Acha 70 osób z czego wymienieni powyżej oficjele to przynajmniej 10 osób rzecznik GUGiK czyli ilu było tych potencjalnych mierniczych ?
 7 
 9 
odpowiedz zgłoś
61 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Pomiary geodezyjne uskoku San Andreas
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS