wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-11-16| Geodezja

Geodeci chcą być mierniczymi

Przyjęcie ustawy o mierniczym oraz podniesienie rangi zawodu – m.in. o tym 10 listopada dyskutowała grupa kilkudziesięciu geodetów. Spotkanie on-line poprowadził Krzysztof Szczepanik, prezes Stowarzyszenia Geodeci Ziemi Piotrkowskiej, a uczestniczył w nim m.in. poseł Grzegorz Wojciechowski.


Geodeci chcą być mierniczymi

Spotkanie rozpoczęło od zaprezentowania Manifestu zawodu mierniczego. W dokumencie tym czytamy m.in., że środowisko geodezyjne w Polsce jest całkowicie zdominowane przez administrację geodezyjną różnych szczebli. Dlatego też konieczne jest stworzenie środowiska zawodu, „zwanego od dziś miernictwem geodezyjnym, które sporządzać będzie autoryzowane dokumenty wystarczające do spełnienia potrzeb (...) klientów w zakresie zbioru geodezyjnych dokumentów urzędowych niezbędnych w obrocie nieruchomościami oraz w procesie inwestycyjnym”.
Dalej podkreślono, że miernictwo geodezyjne stanowi część dziedziny geodezji i powinno współpracować na partnerskich zasadach z jednostkami administracji geodezyjnej wszystkich szczebli oraz geodezyjnym środowiskiem naukowym.
Dokument przedstawił prezes Stowarzyszenia Firm Geodezyjnych Ziemi Andrychowskiej Władysław Baka. Zaznaczył on również, że niezbędne jest opracowanie i przyjęcie ustawy o powołaniu zawodu miernictwa geodezyjnego i wykonywaniu zawodu mierniczego przysięgłego pod kierownictwem i nadzorem samorządu tego zawodu. – Akt ten powinien podlegać skoordynowaniu z ustawami o administracji geodezyjnej oraz o szkolnictwie wyższym w zakresie geodezji i kartografii, bowiem współpraca tych zawodów stanowić będzie rzeczywisty system geodezyjno-informacyjny – tłumaczył.

Uczestnicy spotkania zgodnie przyznali, że taka ustawa jest potrzebna. – Mamy obowiązki pracowników służby publicznej, ale nie mamy ich przywilejów – powiedział jeden z geodetów. Zdaniem posła Grzegorza Wojciechowskiego z PiS jasne zdefiniowanie zawodu mogłoby pomóc w uporządkowaniu wielu spraw w geodezji, np. w zakresie praw własności. Parlamentarzysta podkreślił jednak, że aby ustawa miała szansę powodzenia, w uzasadnieniu należy precyzyjnie określić, jakie przyniesie korzyści. Podobnego zdania był doktor nauk prawnych Przemysław Rusinowski, który zwrócił też uwagę na to, że konieczne jest zasięgniecie opinii większej liczby geodetów.
W toku dyskusji zastanawiano się nad tym, jak doprowadzić do procedowania ustawy o zawodzie mierniczego. Padły propozycje wniesienia projektu przez posłów (wymagałoby to przekonania co najmniej 15 posłów) lub złożenia go w ramach tzw. inicjatywy obywatelskiej (konieczne 100 tys. podpisów).

Choć spotkanie dotyczyło przede wszystkim ustanowienia zawodu mierniczego, poruszono na nim również „sprawy bieżące”. Leszek Piszczek zaproponował wystąpienie do głównego geodety kraju z petycją o wprowadzenie na czas trwania pandemii zmian w Pgik dotyczących weryfikacji. – Jesteśmy w 100% uzależnieni od urzędów. Bez ich obsługi nasza działalność ustanie – argumentował. Podkreślał, że już teraz działalność niektórych ODGiK-ów pozostawia wiele do życzenia, a co najmniej kilka zostało tymczasowo zamkniętych. Dlatego też zaproponował, aby weryfikację wyników prac zgłoszonych jako „geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza obiektów budowlanych” oraz „sporządzenie mapy do celów projektowych” mógł przeprowadzać inny niż kierownik pracy geodeta uprawniony o odpowiednich zakresach. – Oczywiście dalej można byłoby korzystać z weryfikacji dokonywanej przez starostów – tłumaczył Leszek Piszczek. Petycja ma się wkrótce pojawić na stronie petycjeonline.com.

Spotkanie zorganizowali członkowie Otwartego Forum Stowarzyszeń Geodezyjnych. Uczestniczyło w nim ponad 50 osób. Krzysztof Szczepanik zapowiedział już kolejne spotkania i wyraził nadzieję, że doprowadzą one w końcu do ustawowego przywrócenia zawodu mierniczego.

Damian Czekaj


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
idziemy po zawód MIERNICZEGO
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: idziemy To idźcie po zawód, cokolwiek to znaczy.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: idziemy Powiedział milicjant do przyszłego policjanta. No cóż, ciągle będziemy zatem mieć w geodezji obskurne CPNy z bezczelną obsługą i paliwem reglamentowanym, zamiast Orlenów. I PRL zamiast RP. A co tam, to tyko nazwy.
 1 
 2 
zgłoś
Nie Nie Nie damy się odzyskany zawód po 70 latach niewoli.Niech żyje Mierniczy Przysięgły
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie Nie IDŹ SIĘ STUKNIJ PUKNIJ CHCESZ PŁACIĆ CHARACZ NA NIEROBÓW Z ZARZĄDU STOWARZYSZENIA TO PŁAĆ ALE NIE ZMUSZAJ DO TEGO INNYCH
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nie Nie Nie obrażaj GGK z otoczeniem!
 2 
 3 
zgłoś
Grupa rekonstrukcyjna mierniczych przysięgłych - NONIUSZE A oni tak na poważnie? Z choinki się urwali , pół wieku pod lodem przeleżeli ?? Hahaha
 7 
 6 
odpowiedz zgłoś
tyj COVID jet niech pomogą nam zniesć opłaty z bazy a nie wy jakis miernik minie covid w ten czas można gadac [pomoc z GUGIKU
odpowiedz zgłoś
Proroctwo Na 100 lecie ogłoszenie Ustawy o Mierniczych Przysięgłych w 2025 roku zostanie przywrócona USTAWA.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
Do wiadomości informacja obiektywna Dla tych, którzy piszą o grupach "rekonstrukcji" i pozostałych tajnych i jawnych agentów reżimu. Czytajcie ze zrozumieniem: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Mierniczy_przysię gły
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Do wiadomości informacja obiektywna No to czytam, od 1952 ten zawód przeszedł do historii. Mamy 2020 jest 68 lat później. Możecie go tylko rekonstruować w oparciu o hobbystyczne grupy rekonstrukcyjne. Natomiast jeśli mowa o agentach reżimu to warto zauważyć że również w wikiepdii można znaleźć reżim demokratyczny, w którym rolę ustawodawcy określa sejm a nie nawoływania na forach intrnetowych. Dziękuję za uwagę.
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
PRAWDA Każdy kto pracuje powinien poprzeć Ustawę o Zawodzie MIERNICZEGO
 8 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: PRAWDA Poprzyjcie a będziecie mieć kasy tyle co u Szczepanika włosów na głowie.
 4 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: PRAWDA Boisz się zwolnień i likwidacji w Starostwie Spółki z O.O?
 7 
 4 
zgłoś
odp: odp: PRAWDA Za krótkie masz włoski na głowie żeby kogoś zwalniać, misiu.
 3 
 4 
zgłoś
odp: odp: PRAWDA Spokojnie czas pokaże kto ma rację.....
 3 
 3 
zgłoś
ZAWÓD Jestem za Mierniczym. Wreszcie zawód będzie na poziomie Notariuszy, Adwokatów, itp.
 7 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: ZAWÓD Niby mierniczy a głupoty pierniczy. Twój zawód w tej sprawie to będzie wielki.
 6 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: ZAWÓD każdy kto faktycznie pracuje w terenie i mapy wykonuje powinien popierać tę ideę. To jest nasz rodowód.
 8 
 11 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ZAWÓD Rodowód to ma pies i to w dodatku rasowy.
 6 
 9 
zgłoś
odp: ZAWÓD A może wróćmy do "Podkomorzy" albo lepiej "Szambelan" ? Hmmm. W sumie to ja nie mam nic przeciwko temu aby grupka pragnących przywrócenia "Mierniczego Przysięgłego" uzyskała tytuł "Szambelana" w sensie godności honorowej. Wtedy nic nie musieliby robić. Tylko by leżeli i pachnieli. To takie nieszkodliwe by było :) Postuluję restytucję rozumu dla niektórych :)
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ZAWÓD Postuluje dać innym przykład. :-)
 2 
 2 
zgłoś
jestem za a nawet przeciw Jeżeli miałbym być członkiem zarządu lub wiceprezesem za nic nie odpowiedzialnym z uposażeniem min.3 tys. na ręke/mce to jestem bardzo, a jeżeli tylko "szarym, pospolitym" członkiem, to izba ma myć darmowa i dobrowolna. Tą są dla mnie proste sprawy
 1 
odpowiedz zgłoś
@ 1. Likwidacja MZ. 2. Likwidacja uprawnień. 3. Likwidacja weryfikacji. 4. GML do śmietnika historii. 5. Operat techniczny tylko do użytku wewnętrznego firmy. 6. W urzędach tylko EGiB. Ale nie bo wy wolicie dziadować na krótkim pasu urzędniczej biurokracji.
 10 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: @ "firmy" pusty śmiech ogarnia. Jeden człowiek z GPS to nie firma. Następny zbuntowany Kononowicz. Może wreszcie Roman ogarnij Twojej mapy zasadniczej nikt w urzędzie nie potrzebuje, jej prowadzenie generuje tylko koszty, zysk ze sprzedaży żaden.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ to po co "mondralo" ją prowadzisz tę mapę zasadniczą z poprzedniej epoki. Mierniczym twoja mapa też nie jest do niczego potrzebna - a wiesz dlaczego? bo sobie pomierzą i opracują - i nie ciskaj się z uzbrojeniem i granicami bo są sposoby i na te obiekty jak ktoś chce.
 4 
 7 
zgłoś
odp: @ O uzbrojeniu nic nie pisałem, a obowiązek prowadzenia mapy na starostę nakładają przepisy prawa. A o granicach nic nie mów bo za każdym razem pokazujesz inną , a najlepiej zrobić wg. wielu geodetów ustalenie grani wtedy mają problem badania dokumentów z głowy.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ Przeczytaj definicje terminu ?firma?. A przepisy o prowadzeniu MZ to co aktem strzelistymi z nieba ci spadły? Przepisy tworzą ludzie tzn. ?Dziś są takie jutro inne?. Nie wypowiadaj się na temat granic bo nigdy z tym nie miałeś do czynienia poza uwalaniem i krytyką pracy innych.
 2 
 2 
zgłoś
to jest zwyczajny skok na kasę Kolejna banda chce żyć kosztem pracy innych. Stworzą sobie izbę członków izby oskładkują i kasa za darmo popłynie szerokim strumieniem nie trzeba będzie pracować po pod przymusem będą pracować inni członkowie izby. Oczywiście przynależność będzie obowiązkowa. I tak geodeta z zawodu wolnego ( zależnego jak mówią panowie od urzędnika ) stanie się zależny od durnych wymysłów jakiegoś zarządu izby. Chore to jest i tyle
 5 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: to jest zwyczajny skok na kasę Pseudourzędniku przestań straszyć. Twoje działania na rynku lokalnym okradanie geodetów z ich zleceń. Przdłużaniem weryfikacji, wypisywanie uwag bez podstawy prawnej. Koniec z niewoleniem. Niech żyje wolny zawód MIERNICZY.
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: to jest zwyczajny skok na kasę Powiedział sanitariusz nad nieboszczykiem. Chwalmy coś czego nie ma. :)
 2 
zgłoś
odp: odp: to jest zwyczajny skok na kasę Urzędnikiem nie jestem a tych wszystkich reformatorów to bym tylko pogonił bo to są zwyczajne darmozjady, które chcą sobie ułożyć wszystko pod siebie i dla siebie tak żeby inni na nich musieli robić. Nie chce takich zmian bo one nic nie dają tylko kolejne pasibrzuchy chcą pobierać haracz od nas i nic nie robić. Uważam, że należy wprowadzić tylko jedno firmę geodezyjną może prowadzić geodeta z uprawnieniami a nie byle kto. I poza tym zakaz działalności gospodarczej dla urzędników.
 1 
 4 
zgłoś
Hej "reformatorzy" z gatunku "powrót do przeszłości". Uważajcie, żeby za chwilę Was nie okrzyknięto z wykorzystaniem modnego ostatnio określenia - geodziaderią.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
mierniczy czy geodeta czy inny Dobra to ile zarobie więcej (lub starce) za zmiane nazwy...
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: mierniczy czy geodeta czy inny Koszt pieczątek, zmiany nazwy, rejestracja w urzędzie, zmiana w ZUS, opłata za zapisanie się do samorządu, składka roczna samorządu, obowiązkowe ubezpieczenie wskazane przez samorząd, koszty reklamy żeby wypromować firmę... Nie, no to jest biznes !!!!
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: mierniczy czy geodeta czy inny Tak sobie myslę, że po prostu podnieśmy ceny dwukrotnie i kązdy będzie zadowolony...
zgłoś
odp: odp: mierniczy czy geodeta czy inny Przykład z życia: kiedy zwórci sie tachimetr zmotoryzowany w Polsce a kiedy np w Anglii czy Szwecji?
zgłoś
_ Jedyne co może uzdrowić geodezję i nie na mieszać w legislacji to jedynie geodeci uprawnieni mieli by prawo prowadzenia firm geodezyjnych. Zlikwidować wykonawcę a zastąpić go geodetą uprawnionym. Geodeta uprawniony - jasna ścisła definicja i tylko on może prowadzić działalność geodezyjną (indywidualny kod PKD). Tym samy skończy się zakładanie działalności przez młokosów z pieczątką emeryta, skończy się urzędnikom zakładającym firmy na ciocie, skończy się wszystkim pasożytom żerującym na geodezji. Tylko nikt się na ten temat nie zająknie.
 7 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: _ I o to tez chodzi. Przywrócenie zawodu Mierniczego do tego doprowadzi i dodatkowo nada prawdziwe uprawnienia uniezależniając wykonywanie prac od administracyjnego nadzoru. Nadzorem będzie izba inżynierów Mierniczych Przys.
 7 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: _ Nada prawdziwe uprawnienia? A teraz to niby są nieprawdziwe ? I co z tymi obecnymi uprawnieniami będzie ? Do kosza ? W takim razie ja już widzę szerokie poparcie dla tego pomysłu w środowisku. Jeszcze jakieś ciekawe pomysły ?
 3 
 7 
zgłoś
odp: odp: _ obecne uprawnienia są rangi "kartek na mięso" w PRLu /w sumie z tej samej epoki/ jak je masz to mozesz kierować pracami-robić nie masz to.... no idziesz do tego co ma z propozycją współpracy. Jak w PRL ja mam kartki na paliwo ale nie mam samochodu to dam tobie bo ty masz ale ty mi daj na mięso bo masz dodatkowe...Faktyczne uprawnienia eliminują weryfikację danych - jak choćby u inż. budownictwa czy architektów.
 2 
 4 
zgłoś
odp: _ A żeby prowadzić firmę transportową to trzeba będzie mieć prawo jazdy kategorii C? Sam widzisz jakie to niedorzeczne.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
OFFTOP - przypomnieć chciałem tylko że dziś o 10 telekonferencja nt. E-Operat, link i kody znajdziecie kilka artykułów wcześniej GGK zaprasza
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: OFFTOP - I to jest jakiś news, a nie jakieś bajanie jak zmienić nazwę zawodu którą każdy człowiek w Polsce kojarzy na taką którą kojarzyć nie będzie nikt.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Francja Mierniczy Urzędowy inżynier Mierniczy uzyskuje, w drodze delegacji ze strony państwa, upoważnienie do dokonywania wszelkich zmian w planie ewidencji gruntów (lub planie katastralnym) w celu wykonania podziału działki lub odroczenia budowy (budynki, ściany, drogi itp.) ...) zwany ?katastracją? lub ?podatkiem? w zależności od kantonów.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
"Geodeta" i "geodezja" to nowomowa PRL A czy wszyscy tutaj śmieszkujący wiedzą czym na świecie zajmują się geodeci (we właściwym tego słowa znaczeniu)? Tutaj krótki opis https://oceanservice.noaa.gov/facts/geodesist.html . Warto też poczytać czym jest geodezja (we właściwym tego słowa znaczeniu).
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: "Geodeta" i "geodezja" to nowomowa PRL Wiemy nawet kto to jest mierniczy w cywilizowanych krajach jakim są Niemcy i czym się różnią od czegoś na kształt geodety uprawnionego który tam występuje. Poczytasz cwaniaczku ?
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: "Geodeta" i "geodezja" to nowomowa PRL A wiecie jak sprawy z nazewnictwem się mają w GB, Francji, Szwecji, USA, Hiszpanii, Włoszech? Poczytacie? Bo rozumiem, że w Niemczech są biura/firmy geodezyjne i geodeci.
 4 
zgłoś
odp: "Geodeta" i "geodezja" to nowomowa PRL Skup się i patrz na literki. Co ma wspólnego nazewnictwo z profesjonalizmem ludzi się nim posługującym ? Skoro ludzie przedstawiający się jako miernicy to ludzie pokroju Szczepanika ujadającego na każdym spotkaniu, to ja dziękuję nie chcę być miernikiem.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: "Geodeta" i "geodezja" to nowomowa PRL Parafrazując starożytnych - naprawę "geodezji" należy zacząć od naprawy pojęć. PRL-owscy towarzysze równie dobrze mogli nazwać mierniczych geologami. Dla ludzi twojego pokroju to i tak nie miałoby znaczenia.
 5 
 5 
zgłoś
odp: odp: "Geodeta" i "geodezja" to nowomowa PRL PRLu nie ma od kilkudziesięciu lat, może pora żebyś to w końcu pojął. Jesteś osamotniony w swoich twierdzeniach. Możesz sobie nazywać geodetów jak chcesz tyle że to dalej będą geodeci. Mają taki tytuł zawodowy i na to papiery. Ty nigdy takich papierów wydawać nie będziesz, pogódź się z tym w końcu. Koniec tematu.
 3 
 4 
zgłoś
odp: odp: "Geodeta" i "geodezja" to nowomowa PRL Słuszna uwaga - PRLu nie ma od kilkudziesięciu lat, ale określona wtedy błędnie na nowo definicja słów geodeta i geodezja wciąż obowiązuje, mimo, że na całym świecie te nazwy używa się w innym znaczeniu. Nie widzisz różnicy między nazwą geodeta a surveyor, geometra, topografo czy Vermesser/Öffentlich bestellter Vermessungsingenieur - nie dziwi mnie to. Koniec tematu.
 4 
 5 
zgłoś
Kubeł zimnej wody - C.D. Związek Mierniczych Przysięgłych liczył kilkuset członków. Obecnie mamy ok. 20 000 geodetów uprawnionych. Jaki z tego wniosek ? Jeśli zredukujemy liczbę geodetów uprawnionych z 20 000 przynajmniej do 2000 - to wtedy możemy w ogóle zacząć myśleć o randze zawodu jaka była w czasach Mierniczych Przysięgłych. Poza tym w lalach międzywojennych, tj. 1925 - 1939 były inne uwarunkowania i inne zadania były postawione Mierniczym, a inne dzisiaj stoją przed Geodezją. Tak wygląda smutna rzeczywistość. Kolegom i koleżankom bujającym w obłokach wypada jedynie głęboko współczuć.
 5 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Kubeł zimnej wody - C.D. Nie należy mylić Związku Mierniczych Przysięgłych ze Związkiem Mierniczych Rzeczypospolitej Polskiej. Są to zupełnie inne organizacje! ZMR po 1945 nie wznowił działalności. ZMRP działał w latach 1945-1954. Oczywiście w okresie przedwojennym nie mieliśmy do czynienia z hybrydą gospodarki rynkowej z gospodarką socjalistyczną, jak to jest obecnie. Czy to są inne zadania?
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Kubeł zimnej wody - C.D. Oczywiście, że dzisiaj są inne zadania. I do tego jest szalony postęp technologiczny. Nie mniej jednak ja jestem z stanie zrozumieć, że ktoś taki jak dinozaur za tym nie nadąża.
 1 
 5 
zgłoś
odp: Kubeł zimnej wody - C.D. Co ty bredzisz???? Nikogo niebędące się ograniczać. Inżynierów budownictwa jest 130 000. Mierniczych było 2000 bo mieli na to tylko 14 lat (1925-1939) a nie bo tyle starczało. Odwrotnie 2 ga RP CIERPIAŁA NA BRAKI KADRY. Stad tez technicy wśród Mierniczych Przys. byli. Wiec nie matacz.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Kubeł zimnej wody - C.D. Co ja bredzę ? To teraz trochę faktów historycznych. Jak powszechnie wiadomo gospodarka II Rzeczypospolitej przeżywała poważne problemy. W okresie międzywojennym trwało przekształcanie gospodarki wojennej w gospodarkę pokojową. Inwestycji było jak na lekarstwo. Ówczesny Naczelnik Państwa Marszałek Józef Piłsudski z całym szacunkiem dla jego geniuszu wojskowego nie przywiązywał większej wagi do gospodarki kraju. W 1923 r. doprowadzono do tzw. hiperinflacji. To wszystko przełożyło się na sytuację Mierniczych Przysięgłych. I od razu prostuję "Mierniczego Warszawa" Mierniczych przysięgłych nie było 2000 tylko kilkuset. A było ich kilkuset bo w tamtych czasach więcej nie było potrzeba. Natomiast dzisiaj sytuacja jest diametralnie inna i dlatego przed geodetami są zupełnie inne zadania. Duża ilość inwestycji, potrzeba stworzenia porządnego katastru oraz postęp technologiczny - to są rzeczy którym trzeba stawić czoła. I zmiana nazwy na historyczną w niczym tu nie pomoże.
 4 
 2 
zgłoś
odp: odp: Kubeł zimnej wody - C.D. załóż już ten swój "kubeł zimnej wody" na swój "Głos rozsądku".
 1 
 5 
zgłoś
Po co sa uprawnienia? Po co sa uprawnienia?
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: Po co sa uprawnienia? Dla tzw. To są po nic bo są dla administracji żeby mogli się z frustracji gryzipiórczej trochę otrząsnąć. Zawód mierniczy
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Związek Mierniczych nie przekształcił sie w SGP ... to tylko SGP prawem kaduka, a raczej prawem socjalistycznego rodowodu, przywłaszczyło sobie spadek po Związku Mierniczych. Przez cały okres socjalizmu SGP szczycił się "dziewictwem" nie zbrukanym sanacyjnym rodowodem. Teraz nagle, gdy można z tego tytułu osiągać jakieś profity, chociażby marketingowe, wymyśla na siłę ciągłość tradycji fałszując historię. Żenada...
 3 
 10 
odpowiedz zgłoś
C.D. Termin ten obecnie funkcjonuje w stosunku do osób mających uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji w geodezji kartografii. Nie ma to nic wspólnego z "publicznie mianowanym mierniczym" (publich appoiment surveyor), który to termin odpowiada zlikwidowanej stalinowskim dekretem z 1953 r, instytucji "mierniczego Przysięgłego". W krótkich słowach można określić iż mierniczy przysięgły jest to "geodezyjny notariusz". Błędne jest zatem utożsamianie mierniczego przysięgłego z przedsiębiorcą, a zwłaszcza z firmą jednoosobową. Mierniczy przysięgły prowadząc swoje biuro zatrudnia personel techniczny (z wykształceniem geodezyjnym). Nie bedę dalej się rozwodził. Koledzy, proszę skorzystajcie z możliwości jakie daję internet (zwłaszcza strony w językach kongresowych FIG) i po ugruntowaniu tej wiedzy zabieżcie głos w dyskusji. Pozdrawiam.
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: C.D. Mierniczy to ten co pisze zabieżcie głos, już rozumiem.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
Ciąg Dalszy ale to co się dzieje bardzo mnie martwi. Wygląda na to że wielu szanownych kolegów nie rozumie istoty problemu. W okresie stalinowskim Związek Mierniczych Rzeczypospolitej Polskiej przekształcił się w Stowarzyszenie Geodetów Polskich. Motywacja ta wypływała z idei iż "mierniczy to jest ten kto wyzyskuje personel, geodeta to jest ten kto kroczy w awangardzie budowniczych socjalizmu". Zważyć należy że Okręgowe Przedsiębiorstwa Miernicze utrzymały się do końca 1973 roku. A instytucja mierniczego górniczego istnieje dotychczas. Nieformalny termin "geodeta uprawniony" powstał w na początku lat 60-tych XX wieku gdy nastało możliwość dorobienia do pensji przez osoby z wykształceniem geodezyjnym zatrudnione a jednostkach gospodarki uspołecznionej, na podstawie upoważnienia GUGiK.
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Ciąg Dalszy Historia sama się obroni.
odpowiedz zgłoś
Początkowo nie zamierzałem zabierać głosu, ale to co się dzieje bardzo mnie martwi. Wygląda na to że wielu szanownych kolegów nie rozumie istoty problemu. W okresie stalinowskim Związek Mierniczych Rzeczypospolitej Polskiej przekształcił się w Stowarzyszenie Geodetów Polskich. Motywacja ta wypływała z idei iż "mierniczy to jest ten kto wyzyskuje personel, geodeta to jest ten kto kroczy w awangardzie budowniczych socjalizmu". Zważyć należy że Okręgowe Przedsiębiorstwa Miernicze utrzymały się do końca 1973 roku. C.D.dalej
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Początkowo nie zamierzałem zabierać głosu, Ludzie z okresu stalinowskiego dawno już przeszli na emeryturę albo nie żyją. Rozumiem że kiedyś się wódkę piło ale żeby do dziś nie wytrzeźwieć to naprawdę sztuka. Dla przypomnienia mamy 2020 rok.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
. Panie B. z okolic Andrychowa czy robi Pan szkice tak ładne jak przedwojenny mierniczy przysięgły ? Bo to co udostępniają z zasobu, a podpisane jest przez Pana to nijak pasuje do historyczne. Pozdrawiam
 3 
 10 
odpowiedz zgłoś
@ Grupa geodezyjnych rekonstrukcji historycznych z Andrychowa robicie świetną robotę. Kiedy i gdzie będzie można was zobaczyć na jakimś jarmarku w kapotach i z fajtakmi jak odtwarzacie przedwojenne parcelacje? Najlepiej odtwórzcie geodezję sanacyjną.
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Być może nie wiesz, ale cywilizowany świat nie zna słowa geodeta. W cywilizowanym świecie używa się zwrotu surveyor - mierniczy. Geodezja i geodeta to "postępowa" nowomowa narzucona w latach 50.
 9 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @sockoow Zrób eksperyment, zacznij nazywać kota psem a przekonasz się ze nie zacznie od tego szczekać.
 2 
 4 
zgłoś
odp: odp: @ Nazwanie mierniczego geodetą nie sprawi, że zacznie się on zajmować wyznaczaniem kształtu Ziemi (geodidą). Łapiesz?
 2 
 4 
zgłoś
odp: odp: @ Geodida to jest coś co najbardziej chciałem usłyszeć. Mierniniczy będzie w takim wypadku w sam raz dla tych co geodidę mierzą.
 3 
 3 
zgłoś
odp: odp: @ręce opadają Widzę, że prócz czepiania się literówek nie potrafisz wnieść niczego merytorycznego do dyskusji. Poza tym geoidy się nie mierzy śmieszkownisiu, tylko się ją wyznacza.
 4 
 3 
zgłoś
odp: odp: @ Nie geoidy się nie wyznacza geoidę się uwaga estymuje. Ale pewnie wiesz lepiej bo jesteś uwaga mierniczym więc taki wektor siły ciężkości to masz w małym palcu.
 1 
 5 
zgłoś
odp: @ Macieju, nie trzeba robić eksperymentów. Wystarczy spojrzeć na GGK - nazwanie go w ten sposób nie powoduje, że ma jakiekolwiek kompetencje do wypowiadania się, a tym bardziej decydowania, w sprawach geodezji. Zgadzam się też, że nazwanie geodetów mierniczymi samo w sobie niczego nie zmieni. Co nie znaczy, że kraj i państwo tych mierniczych nie potrzebuje.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
mafia czy państwo nadopiekuńcze? - ta cała sytuacja jest patologiczna podobnie jak w przypadku prawników ... pod płaszczykiem nadopiekuńczości państwo dba o dobro obywatela - nie dopuści do pracy geodety który wydał sporo kasy na szkołę i włożył w to pracę żeby te szkoły pokończyć bo jeszcze wymaga od niego Licencji/uprawnień/koncesji- wszystko po to aby chronić stary układ a mówi się o dobru obywatela. Podobnie jest z prawnikami - kończy taki niełatwe studia i nie może pracować bo musi dostać się na aplikację gdzie wiadomo dostanie się tylko ktoś z rodziny /kasta/. To rynek powinien weryfikować takich ludzi - jeśli jesteś partaczem geodetą czy też prawnikiem i dasz ciała w robocie to nikt więcej do twego biura nie zawita i to jest wolna gospodarka, a to co dziś uprawiają nasi prawodawcy to czysta patologia chroniąca kasty w każdej dziedzinie. Nas obywateli traktuje się jak #$%!!i który nie potrafią podjąć decyzji lub też nie pozwala się nam podjąć złej decyzji bo ...
 4 
 18 
odpowiedz zgłoś
odp: mafia czy państwo nadopiekuńcze? - podobnie jest zresztą w przypadku kobiet i ich macic - my wiemy lepiej co kobieta może robić i co powinna robić
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: mafia czy państwo nadopiekuńcze? - To ciągłe pisanie o tym samym to jakiś zespół natręctw ? Pisanie po raz 50 tego samego nie zmienia rzeczywistości ale pewnie zaspokaja jakieś twoje potrzeby. Skoro nie ma dostępnej służby zdrowia i ci to pomaga to pisz, nie krępuj się.
 8 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: mafia czy państwo nadopiekuńcze? - Takim samym zespołem natręctw jest to ciągłe odpowiadanie skoro ono też niczego nie zmienia a jedynie zaspokaja jakieś potrzeby. Jak miło spojrzeć na to, jak dwie grupy społeczne wzajemnie wspomagają się. A ten apel o dalsze pisanie wygląda na prośbę o to żeby nie przestawać bo nie będzie komu odpowiadać. Wygląda na to, że geodezji nie trzeba reformować, ją trzeba leczyć.
 1 
 4 
zgłoś
odp: odp: mafia czy państwo nadopiekuńcze? - Tak, masz rację, kontynuuj.
 1 
 1 
zgłoś
hej załoga ! Ale to są bzdury ! Mierniczowie, mierniczy, mierniczki - dajcie spokój albo idźcie do Głównego Urzędu Miar może was przygarnie. Ja rozumiem hobby, które ma pan Baka i który pół życia pasjonuje się historią zawodu - to wszystko super i warto historię znać i pielęgnować ale tak jak tu niektórzy piszą - załóżcie grupę rekonstrukcyjną a nie próbujcie historii ożywiać w obecnych czasach. Jak to wczoraj w jednej z komercyjnych tv powiedział 24 letni milioner influencer jesteście boomersami i dinozaurami i dzisiejszy świat wam odjechał daleko, daleko, daleko, oj daleko. Skończcie z tymi bzdurami bo się ośmieszacie ! Jeśli potrzebujecie zajęcia to pomyślcie jak zawód, który kiedyś nazywał się "mierniczy", a teraz geodeta powinien się nazywać za 20 lat to byłoby ciekawe wyzwanie !
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: hej załoga ! Zdaje się, że cywilizowany świat nie zna zawodu geodety. Geodeta to sowiecka nowomowa. Cywilizowany świat posługuje się nazwą surveyor - mierniczy. M.in. poprzez używanie tej nowomowy (geodeta, geodezyjny) pielęgnujemy ten narzucony przez sowietów postępowy porządek w tak zwanej "geodezji".
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
WŁADZA Widać jak boją się pseudourzędnicy utraty wpływów. Koniec wyzysku geodezyjnego przywracamy normalność odpowiedzialność i zaufanie do czynności Mierniczych.
 11 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: WŁADZA Te wypowiedzi to objaw jakiegoś ciekawego przypadku klinicznego odczuwania rzeczywistości alternatywnej.
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
@ Czy moja mama, która prowadzi poważną firmę geodezyjna ale nie ma uprawnień zawodowych, dalej będzie mogła ją prowadzić czy będzie musiała ją zamknąć? Proszę o szybką odpowiedź ponieważ nie wiem czy rezygnować z ważnej funkcji, która objąłem w wydziale geodezji (być może będę zmuszony zrezygnować ze swojej posady i być mierniczym ze swoją działalnością). Kiedy te nowe przepisy, które zostały przegłosowane przez zacne grono wchodzą w życie?
 6 
 11 
odpowiedz zgłoś
_ Z dużym smutkiem obserwuję jak kilku "Panów" próbuje narzucić jedyną słuszną wizję dotyczącą geodezji czy miernictwa. Nasza branża potrzebuje bardzo dużej reformy i przemodelowania, lecz napisanie nowej Ustawy PGIK z uwagi na liczne powiązania w innych aktach prawnych nie będzie proste czy możliwe do zrealizowania w krótkim czasie. Z dużym smutkiem widzę jak w kolejnych komentarzach głównie przez sposób artykułowania swoich postulatów "Panowie" wykazują się dużym niezrozumieniem dzisiejszej geodezji, która znajduje się bardzo trudnym okresie przejściowym pomiędzy epoką "miernictwa", a okresem nowoczesnej "geodezji cyfrowej". Już dziś wiele rzeczy mamy "online", jednak formuła "e-ośrodek" i "operat PDF" nie powinna być celem samym w sobie. Powinniśmy patrzeć dalej i szerzej oraz wspólnie już dziś stwarzać podwaliny tego, aby za 20 lat polska geodezja oraz nasz zawód jakkolwiek by się nazywał były zupełnie w innym "lepszym" miejscu. Tego sobie i Wam z całej osnowy fundamentalnej życzę!
 17 
odpowiedz zgłoś
Swoją drogą jak nazywałby się GGK w tym systemie ? Główny mierniczy Polski ? Nadmierniczy kraju ? Wielki Mistrz Miernictwa ? Obermierniczy by pewnie nie przeszedł a to takie z epoki akurat.
 6 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Swoją drogą A co martwisz się o stołek?
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Swoją drogą Stołek jest twardy i niewygodny. Prawdziwym mierniczym należy się chyba odrobinę luksusu. Wygodny fotel dla steranych w terenie kości, napitek godny i Jurgielt godziwy. Jakimś kominkiem też bym nie pogardził żeby razem z Komesami radzić o przyszłości zawodu.
 4 
zgłoś
odp: Swoją drogą Lepiej. Nazywałby się Bogiem Miernictwa :)
odpowiedz zgłoś
odp: Swoją drogą Wielki Mistrz Miernictwa brzmi nieźle !
odpowiedz zgłoś
??? Gdzie można odsłuchać to spotkanie?
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: ??? będzie następne zgłoś się do uczestnictwa.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: ??? Towarzystwo rekonstrukcji dawnych mierniczych wyda je na płytach z epoki. Musisz tylko zdobyć patefon, bo chyba tak to się w 1920 roku nazywało. Taki powiedzmy widok Szczepanika w bryczesach to byłoby coś.
 3 
 10 
zgłoś
Schodzimy na Ziemię. Proponowane zmiany systemowe wymagają w zasadzie przebudowy całego systemu prawnego. Ale czy taka zmiana powinna się rozpocząć od spraw geodezyjnych ? Raczej nie. Pozdrowienia dla lubiących obracać się w sferze marzeń.
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Schodzimy na Ziemię. Dziękuję. Dobrych słów nigdy nie za wiele. Ja proponuję zmienić również konstytucję. Polecam nie tylko marzyć ale i działać. Co właśnie czynimy. Pozdrawiam gorąco.
 7 
 4 
odpowiedz zgłoś
Kto zgasi światło? A jak mają chęć do konstruktywnej dyskusji to wiedzą gdzie nas szukać. Dziękuję.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
Kto zgasi światło? No dobra. Pokrzyczeli. To nie przeszkadzać teraz i rozejść się do biurek. Ostatni gasi światło.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
Jakby ktoś nie zauważył jesteśmy po niedawnej nowelizacji prawa geodezyjnego. Gratuluje rewolucyjnych pomysłów ale to utopia. Nikt tego nie wdroży bo nikt nie będzie się zajmował geodezją w okresie pandemii pisania wymaganych prawem rozporządzeń wynikających z nowej ustawy. Więc jak już uczestnicy spotkania pomarzyli sobie to miłego dnia i zapraszamy do podgików.
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
? Krótka piłka - znowu niektórzy z Was wyleją dziecko z kąpielą. Zróbmy po prostu licencje - na prowadzenie prac w zakresie katastralnym/sądowym i budowlanym. Taka licencja byłaby wydawana przez samorząd/instytut/itp. na jakiś okres np. 10 lat po zdaniu egzaminu - do zastanowienia. Poza tym ochrona praw autorskich geodetów, czyli bez oddawana za darmo baz państwu, ale to inny temat.
 10 
 4 
odpowiedz zgłoś
Grzegorz Braun wyjaśnia Stowarzyszenia Firm Geodezyjnych https://www.youtube.com/watch?v=72DqLvI1ecE Stowarzyszenia Firm Geodezyjnych są takie jak ROMB, oni chcą zniewolenia tylko pod ich dyktando i pod inną nazwą dla niepoznaki. Stowarzyszenia Firm Geodezyjnych będą teraz obradować nad kolorem obroży i nad fasonem kagańca dla wykonawcy prac geodezyjnych. Chcecie uruchomić maszynę legislacyjna aby z mienić nazwę zawodu? A co z wydrukowanymi książkami z geodezji będą palone na placach tak jak to robili hitlerowcy? Przypomnę że Pan Baka napisał książkę pod tytułem Geoinfologia a nie Miernoinfologia - ktoś tu sam sobie zaprzecza.
 5 
 8 
odpowiedz zgłoś
@ Kto wam zabrania bawić się w grupę rekonstrukcyjną? Wyróbcie sobie te okrągłe pieczątki i bawcie się w mierniczych.
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
żółte karteczki - aby się ich pozbyć oddaj operat w wersji elektronicznej :D
 3 
odpowiedz zgłoś
uzasadnienie tego pomyslu Krótko i konkretnie poproszę. Jakie przyniesie korzyści społeczeństwu i gospodarce ( nie samym geodetom). Słucham pomysłów.
 1 
 8 
odpowiedz zgłoś
nie długo nie krótko lecz w sam raz zmniejszenie biurokracji, kosztów administracji, przyśpieszenie procesu inwestycyjnego - geodeta będzie sam robił mapy do projektu dla projektanta i pomiary powykonawcze dla gestorów sieci, bez pośrednictwa urzędu, za to dokumentacja i pliki będą dostosowane bezpośrednio do potrzeb zamawiających. Np. mapa obiektowa zgodna z aplikacją CAD stosowaną przez projektanta a nie dla odgik, co zbliży geodezję do idei BIM. Odchudzenie danych przechowywanych przez jeden geoportal krajowy do metadanych o sieciach przekazywanych przez gestorów w jednym formacie. W przypadku np. projektów podziałów ominiecie etapu weryfikacji projektu przez starostwo skróci czas od wniosku do decyzji z ok. 90 dni do 60, do odgik (a raczej katastru przy KW) tylko odpisy operatów i dane EGB. W przypadku rozgraniczeń zmniejszenie o ponad połowę ilości dokumentacji, poprzez rezygnację z teczki dokumentacji technicznej rozgraniczenia. Rezygnacja z mapy zasadniczej nieaktualnej na rzecz geoportalu do celów planistycznych
 11 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: nie długo nie krótko lecz w sam raz Mapa obiektowa w technologii CAD to jest coś, a te obiekty to niby co będzie bloki z cadzie ? Czy może grupowanie linii ? Przybliżenie do BIM oznacza że np. zaczynasz stosować ifc, widziałeś to kiedyś ?
 2 
 6 
zgłoś
odp: nie długo nie krótko lecz w sam raz a tak, choćby bloki z atrybutami na początek, ale też rysowanie sieci, budynków w "3D", modelowanie terenu. BIM na razie jeszcze nie istnieje w powszechnej praktyce - stad przybliżenie. Nie interesują mnie szczegóły czysto techniczne działania oprogramowania (słyszałem, że mam jakieś wtryski w samochodzie, ale co mnie one obchodzą?) Ale tak, obsługuje budowy i do tego celu mam AutoCada, robię czasem siatki pod maszyny. Bo to co jest, jest teraz zupełnie na marne, projektant, gestor, budowlaniec nic z naszego obiektowania nie dostaje. Czy w ogóle któraś z super aplikacji do prowadzenia zasobu potrafi zrobić choćby tyle - dwg, gdzie pikieta, rzędna przewodu, włazu to będzie blok z atrybutem rzędna? Czy wyobrażasz sobie, że geodeta, zamiast kupować aplikację do obsługi odgik, będzie wolał kupić aplikacje zgodną z biurem projektowym, które mu zleca usługi a potem wykorzysta to do obsługi budowy? Mierniczy do katastru, do 1 i 4 wystarczą studia, to trzeba uwolnić a nie dokręcać śrubę
 3 
 7 
zgłoś
odp: nie długo nie krótko lecz w sam raz Nie nowcale nie istnieje, w takiej Norwegii, Francji czy Luxembourgu nigdy go nie widzieli. Wcale ale to wcale nie ma też u nas pilotaży. Bloki z atrybutami w cadzie ? A gdzie zapiszesz te atrybuty w Xdata ? Siatki to na ryby, pewnie piszesz o meshach ale ciężko powiedzieć. Wiem jedno BIMu nie widziałeś na oczy.
 2 
 4 
zgłoś
odp: nie długo nie krótko lecz w sam raz a ODGIK widział? Temat jest jest o roli geodety. Uważam, ze sama nazwa nic nie zmieni, bo też nie o nazwe tu chodzi, tylko o zmianę funkcji geodety. Z aktualizatora baz danych powiatowych do inżyniera budownictwa w kwestii procesu inwestycyjnego, odpowiedzialnego za pomiar, opracowanie modelu z pomiaru przed i po inwestycji. Tak, są pilotaże, konferencje, wynika z nich na razie tyle, że mamy aplikacje do projektowania korytarzy drogowych, mamy niekompatybilne ze sobą różne aplikacje CAD do projektowania budynków albo sieci, ale w każdej mapa, dane z mpzp to w zasadzie ciągle tylko jakiś płaski podkład. Zabawnie się ogląda (sponsorowaną) konferencję na temat BIM, gdzie prowadzący nie wie, czym zajmuje się geolog a czym geodeta. Nie zmienimy naszej rangi bez zmiany naszej roli i to mi się tu rozchodzi. Ale popisuj się dalej pseudo-żargonem, to działa tylko na laików. Bo co niby teraz mamy, gdzie jest nasze nowe prawo wobec BIM, gdzie są nasi geoinformatycy, znają tylko te parę haseł?
 4 
 6 
zgłoś
odp: nie długo nie krótko lecz w sam raz fun BIM nie isteje w zakresie integracji mapa zasadnicza - projektowanie. Ja wąłsnie chciałbym, żebysmy funkcjonowali jak w Norwegii, francji, Luksemburgu - ale na się wmawia, że to my jesteśmy królami geodezji na świecie, że tylko mapa zasadnicza obiektowana w naszych egzotycznych dla obcokrajowców aplikacjach to nowoczesność i gwarant utrzymania tych naszych minimalnych zarobków. A gdzie na tym szerokim świecie korzystają z naszych rozwiązań, w szczególności który kraj zakupił o d nas licencje na oproghramowanie dla geodezji, bo się tak do ich BIM-u przydało? Rozumiesz, co napisałem - żeby "chociaż tyle" dało się z tej naszej mapy zasadniczej obiektowej wyrzucić, jak bloki z atrybutami czytelne w każdej aplikacji CAD zamiast kresek i tekstów - bo to się wtedy da przetwarzać dalej już w środowisku CAD/BIM? I wiesz, naprawdę najlepiej zarabiałem, gdy się właśnie takim przetwórstwem map (jeszcze analogowych, wtedy cudem był kolorowy pierworys w odgik) zajmowałem, jeszcze bez "uprawnień"
 4 
 5 
zgłoś
odp: nie długo nie krótko lecz w sam raz Rozumiem rozmarzony jesteś już w starszym wieku i potrzebujesz akceptacji. To wierzę że nawet w latach 90 robiłeś BIM jak jeszcze jego twórcy nie wiedzieli że się tak nazywa. Zazdraszaczam i jestem pełen podziwu.
 4 
 4 
zgłoś
bye bye fun to zabawne ale widzisz, tak, pod sam koniec lat 90-tych, gdy jeszcze nie miałem uprawnień, współpracowałem blisko z pewnym biurem architektonicznym. Robiłem im różne dodatkowe pomiary, gdy od geodetów znających tylko mapę zasadniczą na pierworysach słyszeli, że "tego się nie mierzy". Ta firma pracowała w ArchiCadzie a ten program od początku był "BIM-owy", choć ograniczało się to tylko do budynku. Teraz ten soft ma problem z BIM-em narzucanym odgórnie, bo pracuje się w nim w milimetrach. Pewne rzeczy sam rysowałem w tym programie. Potem miałem anglojęzycznego AutoCada, stad teksty o mesh-ach nieco mnie rozczulają, bo do dziś nie znam polskich komend, tylko angielskie. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego w "naszych" aplikacjach stosuje się tak egzotyczne rozwiązania, jak choćby inne skróty do "kopiuj-wklej" niż w całym Windows i innych aplikacjach. Potem zrozumiałem, że twórcy chyba wyważali drzwi otwarte i nawet nie znali wtedy funkcji cadowskich. I chyba do dziś tak jest, a już się za BIM biorą.
zgłoś
wątek jest o roli geodety wiec wypada dodać, że na wszystkich pokazach oprogramowania (nazywanych dla niepoznaki konferencjami o BIM) w jakich uczestniczyłem osobiście lub online, a także w rozmowach z projektantami - a mam architekta w rodzinie - nigdy nikt nie wspomniał o GML-u z ośrodka ani o mapie obiektowej. Oni nawet nie wiedzą, że my się czymś takim zajmujemy i ile czasu tracimy na to obiektowanie. I zawsze temat podkładu mapy był marginalizowany, bo to jeszcze nie działa jak powinno. Ale w ten sposób, poprzez rozporządzenia i aplikacje dedykowane do prowadzenia zasobów nigdy nie dogonimy postępu technologicznego w projektowaniu, zawsze skanery będą u nas do jakichś dodatkowych pomiarów, niemających związku z tzw. geodezją. Dlatego uważam, że "mierniczy" czy geodeta to ktoś od pomiarów katastralnych, tu się można zastanawiać. Ale zakresy 1 i 4 powinny być zderegulowane po uprzedniej likwidacji mapy zasadniczej. Bo tu bardziej liczy się znajomość sprzętu i oprogramowania, a nie żadne uprawnienia i tytuły
zgłoś
FF NIECH ZNIOSĄ NAM OPŁATE ZA POBIERANIE Z GEOPORTALU DANE DO CZASU ZAKOŃCZENIA PANDEMIII.........
 5 
 1 
odpowiedz zgłoś
thrt nie chodzi onazwe jak ludzie nie bedą mieli pieniedzy to my też nie bedziemy mieli zleceń modlic sie zeby ta pandemia sie nie przedłużyła prze najbliższe parę miesięcy lub rok bo dopiero bedzie nawet nazwa nam nie pomoże zniesienie opłat za pobieranie z geoportalu do czasu zakończenia pandemii mogli by znieść ......
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
Skąd przyszliśmy, dokąd zmierzamy. Nie chodzi o zmianę nazwy, ale odniesienie się do Wartości. Wartości, które zostały zdewaluowane. Miernictwo jest Sztuką. Przypominam, że żaden parametr bazy danych nie zastąpi dobrze wyznaczonego i pomierzonego punktu granicznego pomiędzy dwoma własnościami oraz nic nie zastąpi dobrze przygotowanego protokołu granicznego, który został odczytany stronom w obecności kogo...?! Oczywiście, można dodać kolejny parametr w roboczej bazie danych, określający poziom podłości weryfikatora. Można następnie wyłonić w konkursie podgik, który osiągnął zadowalający, najwyższy współczynnik owego parametru. A może już tak jest? W imię czego, pół #$%!! uwikłany w układziki powiatowe, w niecny sposób blokuje prace geodetów uprawnionych, wrzucając uwagi na karteczkach, niepodpartych żadną podstawą prawną podczas weryfikacji! Czy to jednie epizod, czy powszechna rzeczywistość? Miernictwo to Sztuka i Rzemiosło, które łączy pasjonatów zależności geometrii z zastosowaniami prawnymi.
 5 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: Skąd przyszliśmy, dokąd zmierzamy. Sztuka Rzemiosło Artyzm Maestria.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
... Znowu sypiemy coraz to lepszymi pomysłami - co zrobić żeby było lepiej. I bardzo dobrze. Boli mnie tylko, że nasz głos jest niesłyszalny na szczeblu decyzyjnym. Nic też nie wskazuje, aby było lepiej, a świadczą o tym zmiany prawne które niedawno weszły w życie - umocniliśmy tylko nasz związek PZGiK mimo wieloletnich utyskiwań w podobnym tonie jak ten artykuł.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
przemyslenia Jest jak jest i tak jest. Lepiej nie będzie bo dobre już było. Ja osobiście nie wiem co jest dobre dla branży geodezyjnej a co nie. Wiem jedno że najlepsi geodeci to geodeci po technikach z wieloletnim stażem i wyższym wykształceniem. Moim zdaniem w tym zawodzie najważniejsza jest wieloletnia praktyka i dobry mentor,a Geodetów jest za dużo w Polsce. Musi być mniej. Tyle .
 1 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: przemyslenia Wieloletnia praktyka TAK, ale pod okiem odpowiedniego nauczyciela (nie mam tu na myśli nauczyciela w szkole). Bo robić coś źle przez wiele lat jest gorzej niż nic nie robić, jak się tak robi długo to ciężko to potem wyplenić. Co do techników czy studiów - miałem 3 uczniów (przyszli bez wykształcenia wbijać paliki) i po roku pracy potrafili obsługiwać sprzęt w terenie, opracować sobie projekt w AutoCad-zie, wykonać operat z inwentaryzacji czy mapę do celów proj. do ośrodka i to tak by nie było zwrotów. 90% kończących technika czy studia (po 4-5 latach) nie wie jak się zabrać za robotę ani nawet jakiego sprzętu potrzebują do danej pracy. Tylko praktyka. Ale w dobie jednoosobowych zespołów gdzie mają tą praktykę zdobyć? Tu potrzeba też zmienić system edukacji.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Nie wiem czy tylko ja widzę tu logiczną sprzeczność. Przedstawiciele stowarzyszenia geodetów postulują żeby nazywać ich mierniczymi. Bądźcie konsekwentni najpierw zmieńcie nazwę i statut stowarzyszenia na stowarzyszenie mierniczych ziemi piotrkowskiej. W statucie można dać cel kultywowanie historii miernictwa, stroje sobie sprawicie z epoki i może nawet jakieś przedwojenne pomiary odtworzycie. Ot taka grupa rekonstrukcyjna co będzie ciekawostką na festynach i jarmarkach.
 14 
 20 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie Widać że bije od Ciebie Bierutowy Geodeta. Widać że jesteś spadkobiercą zabójców MIERNICZEGO PRZYSIĘGŁEGO
 15 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nie Tak, obecne postulaty o miernictwie zabijam śmiechem. Wy wywodzący się w większości z uczelni PRL, członkowie partii będziecie sie powoływali na wybitnych fachowców z czasów międzywojennych ? Pan Szczepanik, którego kulturę poznaliśmy na spotkaniu w GUGiK ? Wy chcecie być samorządem zawodowym ? Bo zebrało się 50 i o tym gadało, śmiechu warte. Możecie sobie minusowac, i tylko tyle możecie.
 8 
 17 
zgłoś
odp: odp: Nie Panie GGK niech Pan pisze na zielono
 8 
 7 
zgłoś
odp: Nie Tylko Ty niestety.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
I to jest słuszna koncepcja i dobry kierunek. Mi się marzy telewizja geodezyjna - takie geo-diskowery. Sprawy bieżce: np. sytka na podkarpaciu czy podział w Szczecinie ale także jakieś założenie ciągu poligonowego w dorzeczu Amazonki czy wznowienie znaków granicznych na Saharze. A jakiś geo-Wołoszański opowie o rozgraniczeniu z 1929 roku z okolic Poznania albo o reformie rolnej z 44 roku. To wszystko oczywiście w oparciu o grupy rekonstrukcyjne a jak kanał się rozwinie to może i Karolak da się namówić do stanięcia za teodolitem.
 4 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie Poczytaj sobie w Wikipedii, jak nie pamiętasz ze studiów. to co my robimy to geodezja niższa czyli miernictwo. Do tego wykonujemy zawód zaufania publicznego a to zobowiązuje i tego nie zmienisz.
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
_ 6. Rozmowy o przyszłości i wizji geodezji w dalekiej perspektywie: kataster 3D, obsługa i modyfikacje bazy PZGIK przez wykonawców z poziomu online - pzgik.gov.pl - bez konieczności zakupu danego oprogramowania; szkolnictwo; praktyka zawodowa; fotogrametria niskiego pułapu; coroczne szkolenia i konieczność stałego doszkalania(!) w GUGIK lub Samorządzie Zawodowym Geodetów Uprawnionych. 7. Budowanie bazy i płaszczyzny do wymiany doświadczeń pomiędzy wykonawcami prac, urzędnikami, geoinformatykami. Konferencje w Starostwach Powiatowych, lokalne i krajowe rozmowy o jakości PZGIK 8. Uzbrojenie geodetów uprawnionych (i/lub) wykonawców prac geodezyjnych w imienne identyfikatory ze zdjęciem, wraz z obowiązkiem ich widocznego umieszczenia podczas realizacji prac na gruncie - w szczególności prac prawnych, oraz wprowadzenie obowiązku noszenia kamizelek odblaskowych podczas prac na gruncie. 9. Wprowadzenie konieczności posiadania uprawnień zawodowych przez osobę GGK. (cieplutko pozdrawiamy!)
 6 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: _ Pasuje Ci to okreslenie - wykonawca prac? To nawet nie geodeta uprawniony.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: _ W odniesieniu do budowania rangi zawodu "Geodety Uprawnionego/Mierniczego Przysięgłego" zdecydowanie nie. Bardzo szeroko w odniesieniu do podmiotów gospodarczych czy osób wykonujących "pomiary" lub ubiegających się o uprawnienia geodezyjne zdecydowanie tak. Być może mamy różne wizje, lecz w jednym się zgadzamy, że musimy zdefiniować swój zawód i podnieść jego znaczenie, rangę i kompetencje.
 2 
 3 
zgłoś
odp: _ Kolego wszystko Ci się miesza. Chcesz pracować normalnie popieraj projekt przywrócenia ustawy o Mierniczych Przysięgłych
 5 
 3 
odpowiedz zgłoś
WEŹ SWOJĄ PIECZATKĘ W SWOJE RĘCE! WEŹ SWOJĄ PIECZATKĘ W SWOJE RĘCE!
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: WEŹ SWOJĄ PIECZATKĘ W SWOJE RĘCE! Na czole se przystaw te swoją pieczątke
 1 
odpowiedz zgłoś
Boja sie Ci, którzy mają coś do ukrycia. Apeluje do wszystkich tych, którzy nie maja uprawnień i posługuja sie cudzymi pieczatkami. Koniec patologi! Każdy, kto ukończy studia geodezyjne bedzie miał prawo wykonywać swój zawód - wolny zawód mierniczego przysiegłego. To nie tylko zmiana nazwy. Nazwa to tylko powrót do czegoś co zaczeło się i nie miało możliwości przetrwać przez komunistyczny ustrój w Polsce po 1953 roku. Jestem za. Mam dość patologii w zawodzie. Popieram likwidacje urzędowych weryfikacji. To my odpowiadamy za swoje opracowania. Nie wchodząc w szczegóły to zmiana na lepsze. Dla wszystkich hejtujących - środkowy palec. "Damy radę! - to dla moich ziomków, damy radę! - dla ich rodzin i potomków. Damy radę! - dla bliskich i wszystkich, którzy wiesz, też od życia co swoje bierz, damy radę! ... Złożę dwie Wiktorie, lewa na górze. To, że damy rade, to leży w naszej naturze, zapomniałeś już, że nie mieliśmy nic nie tak dawno? Z grupą lojalną, przeciw nam całe bagno. Dziś nie przestaniemy iść, dumnie żyć..."
 10 
 11 
odpowiedz zgłoś
_ Koniczna jest nam bardzo szeroka rozmowa o: 1. "Nowej" (perspektywicznej) ustawie PGiK, która zdefiniuje naszą branżę na potrzebę XXI wieku, wraz z prostymi i jasnymi instrukcjami wykonawczymi do każdego z rodzaju prac. (A->B->C) 2. Utworzenia Samorządu Zawodowego Geodetów Uprawnionych, który będzie płaszczyzną do wymiany doświadczeń w celu budowania rangi zawodu i wizerunku "geodety uprawnionego", o określonym statusie prawnym i kompetencjach. 3. Zdefiniowanie na nowo zawodu "Geodety Uprawnionego" oraz zakresu uprawnień zawodowych (różne wizje). 4. Powiązanie rejestru geodetów uprawnionych z rejestrem podmiotów gospodarczych oraz powiązanie numerów prac geodezyjnych z FV, w celu budowania przejrzystości ich wykonywania. 5. Zawieszenie/zamrożenie uprawnień zawodowych osobom pracującym w Służbie Geodezyjnej lub utworzenie nowej kategorii uprawnień. ("weryfikuje" - "nie podpisuje")
 4 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: _ Kto ma te rozmowę moderować? Główny Geodeta Kraju może? Człowiek bez uprawnień geodezyjnych nawet? Z całym szacunkiem dla człowieka (trzoche zmienił na lepsze ostatnio), ale nie życze sobie, nie życzę, żeby człowiek bez uprawnień uzurpował sobie prawo, żeby mnie w czym kolwiek reprezentować w sprawach zawodowych. Osobiście jestem za "jednym zakresem uprawnień" - mierniczy przysiegły. I to wystarczy. Mierniczy przysiegły = firma geodezyjna, nigdy na odwrót. Nikt nie chce odbierac prawa do zawodu. Wręcz przeciwnie - wex odpowiedzialność w swoje ręce. WEŹ SWOJĄ PIECZĄTKĘ W SWOJE RĘCE!
 7 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: _ Dlatego trzeba dążyć w różny sposób do znalezienia płaszczyzny do rozmowy naszego środowiska. W jakimś stopniu są to również te komentarze, które czytają i komentują w biurach oraz urzędach tysiące osób. Mamy do dyspozycji wiele platform, komunikatorów, grup, stowarzyszeń, które mogą i powinny nazywać nasze oczekiwania co do kształtu naszego zawodu i PGiK. Nie możemy pozwolić sobie na monolog jednej ze stron. Nie warto na starcie odrzucać możliwości, zaplecza i zasięgów GUGIKu, bo przy odrobinie chęci zainteresowanych stron można je również bardzo dobrze wykorzystać.
 4 
 4 
zgłoś
A oto sedno przedstawionej propozycji: Książka dostępna jest w księgarni internetowej na stronie www.derewiecki.pl oraz w księgarni GEOFORUM.
 5 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: A oto sedno przedstawionej propozycji: To napisz lepszą.Zazdrościsz talentu. Strach Cie obleciał przed normalności w branży. Czekam na twoje wypowiedzi pod imieniem i nazwiskiem na FB w grupie.
 10 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: A oto sedno przedstawionej propozycji: Co ty piszesz? Fortuna zbita na niszowej ksiązce za 25 zł?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Najważniejsze Najważniejszy jest fragment o tym, aby inny geodeta sprawdzał prace, nie urzędnik. Wtedy będzie sprawdzone to, co być sprawdzone powinno i nie będziemy czekać pół roku, żeby dowiedzieć się, że praca jest odrzucona, bo weryfikator uważa że powinno się robić inaczej bez żadnej podstawy prawnej, bo tak robią inni.
 11 
 13 
odpowiedz zgłoś
Już widzę jak Szczepanik przybija swoje tezy do drzwi starostwa coś tam pokrzykując. Wszyscy popatrzyli się na niego ze współczuciem i poszli dalej do roboty. Karetka i tak nie przyjedzie, bo ma ważniejsze sprawy. Ciekawe ja tą drużynę którą zebrał nazwać ? Miernicy ?
 17 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: Już Przynajmniej coś robi.A jak twoja kanapa? Ciężko się ruszyć
 8 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Już Moja kanapa ciężka. Te dobrej jakosci takie już są. A teraz idę do ubikacji będę coś robić.
 4 
 3 
zgłoś
Kubeł zimnej wody !!! Ci, którzy chcieliby aby wziąć tego mierniczego przysięgłego z 1925 r. i adoptować do dzisiejszych czasów żyją chyba w innej równoległej rzeczywistości. Jeśli chodzi o podniesienie zawodu do poziomu jaki był w tamtych czasach to nie wiem czy postulujący zdają sobie sprawę, że taka zmiana systemu wiązałaby się to z odcięciem całej rzeszy geodetów od zawodu począwszy od techników, a skończywszy na inżynierach nawet. Natomiast zmiana nazwy dla samej zmiany nie ma najmniejszego sensu, tym bardziej że nazwa "mierniczy" wcale nie oddaje tego czym się dzisiaj zajmujemy.
 9 
 22 
odpowiedz zgłoś
odp: Kubeł zimnej wody !!! Czyli to co jest to Ci pasuje? Chodzenie na sznurku urzędnika/urzędniczki to jest ok?
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
Niektórzy bardziej zasługują na tytuł miernoty niż mierniczego.
 5 
 28 
odpowiedz zgłoś
Przedwojenni Mierniczowie, którzy np. wykonywali scalenia też mieli urzenidnikow nad sobą. Prace podlegaly kontroli urzędu Wojewódzkiego. Byl kiedyś artykuł chyna w Przeglądzie Geod. Wcale nie byli zadowoleni ze swego położenia. Mieli podobne zmartwienia jak obecnie:mało zlecen, słabe wynagrodzenie i zbyt wymagający nadzór.
 6 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: Przedwojenni Bzdura Jacku.
 13 
 6 
odpowiedz zgłoś
Zmiana nazwy coś poza nazwą zmieni? Jakby nazwa miała nagle byc przyczyną problemów i po jej zmianie wszystko ma ulec poprawie. Brak zajęcia...
 5 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: Zmiana Nie chodzi przecież o zmianę nazwy zawodu, lecz o zmianę zawodu obecnie w pełni zależnego od administracji państwowej i publicznej, na w pełni autonomiczny zawód nad którym sprawuje pieczę oraz reprezentuje władza wybraną wyłącznie z członków samorządu zawodowego. W tej chwili zawód nie ma ustawowej nazwy. Nie ma określonych kompetencji. Nie ma ustawowej reprezentacji i opieki. Dlatego najwyższy czas to zmienić.
 9 
 10 
odpowiedz zgłoś
jaki system ma być przyjęty Jaki system ma być przyjęty. Jeżeli założyć że któryś "zagramaniczny" to 80% uprawnionych traci uprawnienia nie mogąc się wykazać studiami na poziomie minimum "mgr" i to mi pasuje.
 4 
 14 
odpowiedz zgłoś
Nie będzie już map bez wychodzenia zza biurka, wznowienia znaków bez zgłoszenia i operatu czy inwentaryzacji sieci miesiące po zasypaniu sieci? Wspaniale, jak zmiana nazwy może tyle zmienić to trzeba zmienić!
 1 
 24 
odpowiedz zgłoś
najwyższy czas? Na co? Coś czuję, że zmierzamy do tego, aby moi koledzy nie mogli po godzinach wykonywać zleceń. Zapraszam do pracy w urzędzie i próby przeżycia za 1800 zł, a jeszcze teraz chcecie nam zabrać czerwoną pieczątkę?!
 18 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: najwyższy czas? Szanowny anty w dobie dokumentów elektronicznych oraz wymuszeniu przyspieszenia informatyzacji urzędów, w tym kontaktów z petentem online naprawdę trzęsienie się nad "czerwoną pieczątką" jest nie na miejscu. Natomiast odnośnie robienia po godzinach, to dla mnie możesz sobie robić co chcesz, za wyjątkiem wykonywania prac geodezyjnych na terenie powiatu, w którego Starostwie pracujesz. Zrozumiano ?
 9 
 15 
odpowiedz zgłoś
odp: najwyższy czas? Przepracowałem w urzędzie powiatowym 2 lata. Miałem na rękę, z dodatkami, o których wielu urzędasów zapomina, 3400 zł. Mało? Odszedłem, bo nie mogłem patrzeć na te układziki. Na tych "inspektorów", którzy w czasie pracy... wydruki na ośrodkowym ploterze... słupy, słupeczki... Wszyscy wykonawcy wiedzą, jak to wygląda i godzą się z tym, bo nie mają innego wyjścia. No, niektórzy korzystają, bo mają układ z "weryfikatorem".
 8 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: najwyższy czas? ale kolega szlachetny
 6 
 3 
zgłoś
odp: najwyższy czas? zmień pracę...masz zlecenia które wykonujesz po godzinach to załóż firmę...
 2 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: najwyższy czas? Skoro w urzędzie tak ciężko i marny grosz, a po godzinach zarabiasz takie kokosy to dla czego nadal w cieplutkim urzędzie, a nie na własnym rozrachunku? Przecież te dodatkowe 8h (czy 2h -bo tyle zgodnie z wyliczeniami naukowców przeciętny urzędnik pracuje efektywnie) to dałoby chyba miliony :) Tylko Idiota by z tego nie skorzystał i nie przeszedł na swoje. Stąd moje pytanie Kim jesteś? (P.S. podpowiedź w tekście powyżej ;) )
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: najwyższy czas? A podasz źródło tych badań nad efektywnością pracy urzędników czy to tylko chore bajania twojego zmęczonego nadmiarem wysiłku intelektualnego rozumku ?
 2 
 2 
zgłoś
najwyższy czas.
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
tak "złożenia go w ramach tzw. inicjatywy obywatelskiej (konieczne 100 tys. podpisów)." ta droga wydaje się realna, bo te 50 osób to na pewno szefowie wszystkich związków zawodowych geodetów. A powszechnie wiadomo, że związki te mają średnio po 2000 szabli licząc z członkami rodziny
 4 
 14 
odpowiedz zgłoś
63 komentarze



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Skanowanie szlaku kolejowego
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS