wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Mazurska perełka architektury w chmurze punktów
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2018-05-18| Geodezja, Prawo, Kataster

Rząd robi kolejne podejście do reformy procesu inwestycyjnego

Minister inwestycji i rozwoju powołał zespół doradczy do przygotowania założeń reformy procesu inwestycyjno-budowlanego oraz systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego. 18 maja minister Jerzy Kwieciński oraz wiceminister Artur Soboń wręczyli powołania członkom zespołu. Nie ma wśród nich przedstawicieli branży geodezyjnej.


Rząd robi kolejne podejście do reformy procesu inwestycyjnego <br />
fot. Bartłomiej Kłosiński, MIiR
fot. Bartłomiej Kłosiński, MIiR

Głównym zadaniem zespołu będzie wsparcie ministra inwestycji i rozwoju w zakresie opracowania reformy procesu inwestycyjno-budowlanego w sposób szczególny obejmującej zmianę ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz zmianę ustawy Prawo budowlane. Dodatkowym celem, wynikającym z eksperckiego charakteru zespołu, będzie przedstawianie stanowiska do uwag zgłaszanych w toku prowadzonych prac legislacyjnych uwzględniających wyniki prac zespołu.

Prace zespołu będą kontynuacją dotychczasowych działań resortu, mających na celu zapewnienie zrównoważonego rozwoju kraju przy zachowaniu ładu przestrzennego i uwzględnieniu interesu publicznego. Jak zapewnia MIiR, zespół korzystać będzie z dorobku swoich poprzedników, m.in. działających w ostatnim czasie zespołów wewnątrzresortowych, zapewne więc również z dorobku powołanego w maju 2017 r. Zespołu ds. rozwiązań systemowych w geodezji i kartografii. Członkowie zespołu mają dokonać przeglądu przygotowanych w resorcie projektów aktów prawnych, w szczególności projektu Kodeksu urbanistyczno-budowlanego.

Efektem prac ma być opracowanie zmian legislacyjnych, które spowodują uproszczenie, skrócenie oraz zmniejszenie represyjności procesu inwestycyjno-budowlanego oraz poprawią funkcjonowanie systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego poprzez wprowadzenie nowych mechanizmów prorozwojowych i przyjaznych inwestorowi, jednocześnie chroniących konstytucyjne prawa innych uczestników tych procesów.

Zespół będzie składać się z przedstawicieli środowisk uczestniczących w procesie tworzenia przestrzeni publicznej, w tym z urbanistów, architektów i deweloperów. Członkami będą również przedstawiciele Departamentu Architektury, Budownictwa i Geodezji oraz Departamentu Polityki Przestrzennej i Gospodarki Nieruchomościami Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

Członkowie zespołu

Ryszard Kowalski jest prezesem zarządu Związku Pracodawców – Producentów Materiałów dla Budownictwa. W przeszłości był m.in. Przewodniczącym Rady Wyrobów Budowlanych, a także współautorem projektu ustawy o wyrobach budowlanych i jej nowelizacji. Były ekspert sejmowej Komisji Infrastruktury. Autor wielu publikacji dotyczących rynku materiałów budowlanych, polityki przestrzennej i mieszkaniowej.

Robert Dziwiński przez wiele lat pełnił funkcję głównego inspektora nadzoru budowlanego, a wcześniej zastępcy GINB. Z wykształcenia prawnik. Obecnie prowadzi działalność gospodarczą specjalizując się w doradztwie prawnym z zakresu procesu inwestycyjno-budowlanego. Był członkiem Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego.

Norbert Książek jest głównym inspektorem nadzoru budowlanego. Wieloletni pracownik Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, specjalizujący się w orzecznictwie. Z wykształcenia prawnik.

Magdalena Błeńska poseł na Sejm RP VIII kadencji. Z wykształcenia architekt, studiowała na Wydziale Architektury Politechniki RWTH Aachen w Niemczech. Posiada wieloletnie doświadczenie zawodowe nabyte podczas architektonicznych prac projektowych i budowlanych. Jest członkiem sejmowej Komisji Infrastruktury.

Robert Mikulski to doświadczony radca prawny i legislator. W swojej karierze zawodowej pracował m.in. w Rządowym Centrum Legislacji (jako główny legislator), Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Urzędzie Rady Ministrów i Ministerstwie Finansów oraz w wydziałach Geodezji i Kartografii oraz Architektury Urzędu Miasta Konstancin-Jeziorna.

Tomasz Sławiński to doświadczony urbanista, magister inżynier budownictwa lądowego, magister inżynier architekt oraz doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Był wieloletnim pracownikiem m.in. Biura Planowania Rozwoju Warszawy, a następnie Mazowieckiego Biura Planowania Rozwoju Regionalnego. Członek Rady Towarzystwa Urbanistów Polskich. Autor licznych prac eksperckich z dziedziny prawno-urbanistycznej oraz opinii urbanistycznych dla sektora deweloperskiego.

Artur Kosicki to autor ponad 50 publikacji z zakresu procesu budowlanego, gospodarowania nieruchomościami i zagospodarowania przestrzennego. Współautor dodatku specjalnego do miesięcznika Nieruchomości C.H.Beck „Prawo budowlane w orzecznictwie sądów administracyjnych”. Wieloletni zastępca dyrektora Departamentu Architektury Urzędu Miejskiego w Białymstoku. Z wykształcenia prawnik. Obecnie doradca ministra rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztofa Jurgiela.

Dariusz Anisiewicz – architekt, członek Krajowej Komisji Rewizyjnej Izby Architektów RP, w przeszłości pełnił funkcje m.in. członka Rady Krajowej, a także przewodniczącego Świętokrzyskiej Okręgowej Rady Izby Architektów. Pracuje jako specjalista ds. postępowań planistycznych i administracyjnych. Jest członkiem kilku gminnych Komisji Urbanistyczno-Architektonicznych m.in. MKUA w Kielcach.

Piotr Andrzejewski architekt, jest członkiem Krajowej Rady Izby Architektów RP. W ramach Rady pełni funkcję przewodniczącego Komisji Legislacji.

Marek Poddany pełni funkcję wiceprezesa zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich. W ramach działalności gospodarczej jest Prezesem Zarządu firmy deweloperskiej Sedno Dom Sp. z o.o.

Mirosław Hagemejer jest architektem i członkiem Krajowej Rady Izby Architektów RP. Dyrektor Wydziału Planowania w Departamencie Inwestycji i Rozwoju Urzędu Miasta Lublina. Wcześniej jako dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa był głównym architektem miasta Lublina.

Mariusz Ścisło – prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich. Posiada 40 lat doświadczenia w projektowaniu i realizacji obiektów użyteczności publicznej, sportowo-rekreacyjnych, biurowych, obiektów i osiedli mieszkaniowych. Autor licznych opracowań urbanistycznych. Były konsultant Zespołu Kodyfikacyjnego Prawa Budowlanego.

Izolda Buzar-Śmigiel (radca ministra) i Grzegorz Kubaszewski (naczelnik Wydziału Wykonywania oraz Ograniczania Praw do Nieruchomości) są pracownikami Departamentu Polityki Przestrzennej i Gospodarki Nieruchomościami Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju.

Anita Grabowska-Wlaź (dyrektor) i Jarosław Sosnowski (Zespół Koordynacji i Nadzoru) są pracownikami Departamentu Architektury, Budownictwa i Geodezji Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju. Anita Grabowska-Wlaź została powołana na przewodniczącego zespołu. Jarosław Sosnowski został jego sekretarzem.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
GEODETA Ciekawe kto zarobi na to wszytko w przyszłości jak tam będzie cienko to widzę

W którym rejestrze publicznym są modele 3D? I który zbiór Inspire "przygarnie" te modele?

lektura tych cv stwarza wrażenie grupy fachowców.Ale brak geodety z pewnością osłabia możliwości jeśli celem jest usprawnienie procesów inwestycyjnych.

jak spojrzysz na źródła pieniędzy o których pisze zasmucony to zrozumiesz. Zaczynając od orto z projektu PHARE poprzez dane LPIS, po elementy geoportalu który mają określony cel. Dlatego ważne jest zrozumienie na co dostaliśmy te pieniądze. I czy cel który został do zrealizowania określony został wykonany. Co do tego żeby dane EGiB "były takie jak trzeba" nie mam uwag. Ogólnik taki jak, żeby polakom żyło się dobrze. Każdy się z nim zgodzi.

kropka ma rację Jestem w 100 % za tym, co pisze Kropka. Co nam po usługowych #$%!!erszwancach, jak nie budujemy wiarygodnych rejestrów danych ? Czy to będzie miliard, dwa, 3 czy 4 nie ma znaczenia tak bardzo, byle te dane były : 1. wiarygodne, 2. aktualne, 3.powszechnie dostępne. Wtedy zrobi się z tego "gospodarka/ekonomia skali". Sam tylko rynek hipoteczny w Polsce to ok. 80 miliardów EUR rocznie. Inwestycje w Polsce to też rząd 80-100 mld zł rocznie. A pewnie znakomita większość wydanej kasy poszła nie na to, zeby dane egib były takie, jak trzeba, a głównie do Integraphów, COMARCHów, i innych sztukmistrzów usługowych interoperacyjnych GUGIK-owych zapętlonych architektur Geoportalu.gov.pl ze złoconymi klamkami za 200 baniek.

INSPIRE Observer, co Ty z tym INSPIRE!? Przez to całe INSPIRE, Modele3D, kataster ze zdjęć, itd., kładziemy w Polsce nasze rejestry z których to INSPIRE może korzystać. Jak ich nie będzie, to nie będzie INSPIRE. Co nam po usługach jak nie ma wiarygodnych danych?

a ja zwracam natomiast uwagę, że i tak nawet w dolarach kwota na powiat nie powala bo mówimy o kwocie na rok działania. Raporty z 1997 roku są już historią. Wtedy nie było wymogu dostosowania się do przepisów unijnych i INSpire, prace informatyczne w geodezji to była zupełnie inna wartość. Jedyny który przetrawia kasę w sposób trwały nie dając żadnego długoterminiowego efektu to urząd centralny. Zmiany schematów co kilka lat to po prostu majstersztyk. Mieliśmy już MATRę, ZSiN, ZSiN II a efekt to 37 powiatów w systemie, nieaktualnych zresztą. Kasa na geoportal nie uwzględniała jak się okazuje aktualizacji na nim danych. Problem nie jest w geodezji problem jest wtedy jak za informatykę i projekty zabierają się ludzie którzy mają wizję kasy do wydania. A teraz rozumiem nastapi centralizacja gdzie za systemy płaci się miliony a ludziom w WINGiKach 3500 brutto. Bo nie ma pieniędzy.

@ ~ observer 32 lata temu 1$ był więcej wart niż dzisiaj. I za miliard dolarów wiele moża było zrobić.Zwracam uwagę, że dolar nie równa się złotówce i każdy uważny "observer" uwzględniłby to w kalkulacjach.Żadne kalkulacje GUGIKu- nawet krótkoterminowe niezbyt się zgadzały. W 1998 r wyceniono budowe ortofotomapy na 200 mln zł. A jej pierwsza edycja kosztowała znacznie mniej. Rada Ministrów w 1997r,o zapoznaniu się z raportem prof. Boegarts'a uznała jednak, że "tak, ze społecznego, jak i z gospodarczego punktu widzenia - byłoby to nieuzasadnione" - by posługiwać się archaiczną metodą bezpośrednich pomiarów w terenie, i wydać miliard dolarów kiedy zastosowanie fotogrametrii mogłoby skrócić czas budowy cyfrowego katastru, i kilkakrotnie zmniejszyć koszty wykonania cyfrowej ortofotomapy i digitalizacji granic działek w egib. "Lepsza kasta" kasuje ok 3 miliardów (wpływów) za udostępnianie info z KW w ciagu 5 lat, a geodeci tyrają na to 10 lat. Gdzie tu sprawiedliwość ?

wyjątkową efektywność pracy branży architektonicznej i urbanistycznej widać najlepiej w zagospodarowaniu przestrzennym miast. jeżeli ktoś ma wątpliwości, to niech zajrzy, np. do wrocławia. architektoniczne bezguście zmieszane z pięknem dawnej, stylowej architektury. ale fakt, projektowanie klocków w stylu skajtałera wymaga artystycznej duszy.

natomiast urząd centralny który wydał na ZSIN 370 mln zasilając go 37 powiatami uzyskał oszołamiający wynik 1 powiat za 10 mln w systemie. Rozumiem że jest super efektywny i powinien w Polsce prowadzić każdy rejestr. :):):)

a teraz element logiki albo miliard za 20 lat albo za 30 lat. Jakoś się biedaku nie możesz zdecydować z tymi cytatami. 1 miliard / 30 lat = 33 mln na zadanie rocznie. 33 mln /380 powiatów = 86 842 zł na powiat rocznie. Rozumiem że to jest według ciebie dużo ?

czuję nosem szalonego blondyna. Tylko widzę po problemach z odpowiedziami Streżyńskiej kwota spadła już z 9 miliardów do 3. Dobre i to.

status i przyszłość geodezji @ ~2018. Zamiast obrażać inna profesję, pomyśl o tym, jak nieefektywnie działa geodezja. Nie da się zaprzeczyć, że już w 1996 roku wykazano (prof. Boegarts z Delft University), że metodą pomiarów bezpośrednich w terenie możnaby zbudować cyfrowy kataster w Polsce za miliard dolarów w 30 lat. czyli między 1996-a 2026. Wydano już na geodezję i około-geodezyjne projekty ponad 3 miliardy zł w 20 lat.A końca nie widać.Gorzej, jak już zobaczymy koniec i będzie w końcu cyfrowy kataster, co zrobi ze sobą te 34 000 geodetów, czyli tyle, ile w Anglii, Francji, Hiszpanii, Niemczech o Włoszech razem wziętych ? A tak poza tym, widać, że jak już wydano miliard dolarów, to znaczy, że cała ta robota przez ponad 20 lat jest strasznie nieefektywna. Walnijcie się w pierś geodeci. Albo raczej Ci, co geodezją zarządzają. Efektywność ? Skuteczność ? - Pod psem. .Jak już nawet dostaniecie te kilka miliardów więcej, co będzie jak to się w końcu skończy ? Ostatnie "sukcesy" nie napawają optymizmem.

jacy z tych architektów są artyści, to widać w niejednym polskim mieście. rozwój przestrzenny miast polega na wyprzedaży deweloperom działek, które ci szybko zabudowują szkaradnymi bloczyskami. o takim właśnie artyzmie mówimy.

Problem polega raczej na tym że artyści usiłują wymusić te pędzle farby i płótna za darmo. Bo jak wiadomo zarabiać powinni tylko artyści. Oni bowiem mają wizję i to za nią a nie za produkt się płaci.

Problem W tym, że te farby, pędzle i płótna są o kant d..y rozczaść i tu jest problem. Malarze zabrali się więc za produkcję tego co potrzebują sami i obejdą się bez nas np: geoinformatycy i cały szereg innych zawodów. Dalej się kłóćmy i obrażajmy wzajemnie ku uciesze innych.

Geodezja jest w nauczana w prywatnych szkołach obok takich szacownych kierunków jak: florysta, makijażystka, manikiurzystka, hotelarstwo, fryzjer, psi fryzjer, kelner także jest prestiż. I ktoś tu jeszcze ma czelność bredzić publicznie o mierniczych przysięgłych.

No i niestety stwierdzenia że ten kto to powiedział się mylił. Rozkwit fotogrametrii, informatyki, technik obliczeniowych, GPS nieco zmienił to co obecnie nazywa się geodezja. Tyle że nadal jest to inżynieria a ta jak wiadomo powinna rozwiązywać problemy a nie je tworzyć. Artyści zaś mają to do siebie że ktoś musi dostarczyć im pędzla i farb oraz wyprodukować płótno na którym malują. ;)

doradcy Swego czasu jeden z członków rzadu wcale nie tak dawno powiedział: "Wybierając kierunek studiów taki a nie inny wiedzieliscie co będziecie robić i nie porównujcie się do architektow bo to są artyści a wy co?"Poza tym gdzie jest to dumne wykonawstwo ,chyba że macie na myśli to rozczłonkowane na kilkanaście ambitnych zupełnie bez znaczenia organizacji geodezyjnych.Zobaczymy w którym miejscu będzie nasza branża za 2 lata?

młody weteranie dajesz właśnie przykład zachowań które krytykujesz. Nie ma w geodezji czegoś takiego jak "środowisko" są grupy interesów. Włączając w to wykonawców, administracje, duże firmy i producentów oprogramowania oraz klientów mających pewne wymagania co do jakości i formy tego co chcieliby dostawać. Masz uwarunkowania zewnętrzne w postaci np wspomnianego dzisiaj Inspire i utrzymania efektów projektów. Zadna z tych grup nie jest przewodnią siłą narodu. Jeśli przedstawiciele tych wszystkich grup nie ustalą kompromisu nic się nie zmieni i nikt nie będzie ich traktował poważnie. Nie ma też prostych pomysłów jak sytuacje zmienić bo te pomysły nie zadziałają. Trzeba ustalić pewną drogę i ewolucyjnie się nią poruszać załatwiając po kolei bolączki każdej z tych grup. I tak o ważności postulatów na koniec zdecyduje ten czy inny przedstawiciel władzy. Ale mam wrażenie oni też mają dość nawalanki w geodezji. Więc decydują inni.

Jasne @wściekły Ty byś chciał by tylko za środowisko przemawiało SGP. Narobiliście już dość bałaganu. Gdzie są ZSINy i KGESUTy? Odpowiedzialni za te ZSINy i K-GESUTy musza się znaleźć i odpowiedzieć chociażby to miało być karnie. I jeszcze jedno, My nie rzygamy na siebie to Wy rzygacie na nas Wykonawców.

Wściekły do roboty Szanowny p. Wściekły, wygląda na to, że ty jesteś jedynym autorytetem. Zgłaszaj się do tego zespołu i wszystkiego dopilnujesz. Komitet wykonawczy porozumienia organizacji geodezyjnych ma szansę się wykazać i zaproponować kandydata uzasadniając taka konieczność.

Bardzo emocjonalne. Mniej emocjonalnie po prostu nie potrafimy jako geodeci ustanawiać we współpracy z innymi branżami celów, realizować ich i być za nie odpowiedzialni. Nasi reprezentanci w GUGiK nie potrafią opanować sytuacji. Finansowanie zadan leży. Btw kilka przetargów na capap GUGiK właśnie odwołał.

Cest lavie Dlatego że nie mamy liderów, nie mamy autorytetów, że jesteśmy pośmiewiskiem ze swoimi przedstawicielami, że 2 lata nie mamy przedstawiciela w rządzie. Dlatego, że rzygamy na siebie, oczerniamy się i obwiniamy nawzajem a cały świat na nas patrz jak na piaskownice. Banda naiwnych przekonanych o swojej samozaje.... watażków, z roszczeniami, rozliczeniami, donosami na kolegów i całe srodowisko, z idiotycznymi postulatami bez znaczenia i bez szans na realizację. Do tego coraz więcej głosów oddajmy to nie róbmy tego po co nam to - po to aby istnieć i być potrzebnymi administracji przedsiębiorcom i obywatelom !!!!!

O geodezji architekt, urbanista, murarz tylko nie geodeta. Z całym szacunkiem dla wiedzy, pracy tych branzy. Dlaczego o nas bez nas?

Łobosz..... Ze strony administracji ministerialnej to drużyna tytanów na miarę nowej tradycji... jogibabu i do przodu...

26 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt