Tematyka skarg i donosów jest różna. Pisze się w nich m.in. o wykonywaniu prac geodezyjnych przez urzędników, tzw. dniach wewnętrznych (gdy urząd jest zamknięty dla petentów), niezgodnym z prawem przechowywaniu dokumentacji geodezyjnej, a nawet o naruszaniu przepisów o ochronie danych osobowych poprzez wywoływanie petentów publicznie i po nazwisku.
Sądecki starosta z jednej strony podkreśla, że tego typu anonimowymi donosami się brzydzi, ale z drugiej strony obiecuje, że sprawdzi ich zasadność i jeśli się potwierdzą, to wobec urzędników zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje.
Co ciekawe, pierwsza reakcja na anonimy już jest. Jak poinformowało w piątek (13 lutego) starostwo, w środy w Wydziale Geodezji i Budownictwa nie będzie już „dni wewnętrznych”.