wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-02-13| Geodezja, Prawo

Sejm uchwalił nowelizację Pgik

W czwartek (13 lutego) Sejm uchwalił nowelizację ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Za jej przyjęciem głosowało 283 posłów, przeciw – tylko 10, a 159 wstrzymało się od głosu.


Sejm uchwalił nowelizację Pgik <br />
fot. Kancelaria Sejmu/Krzysztof Kurek
fot. Kancelaria Sejmu/Krzysztof Kurek

Podczas prac legislacyjnych w Sejmie do projektu nie wprowadzono żadnych zmian o charakterze merytorycznym. Wszystkie poprawki zgłoszone przez posłów opozycji zostały odrzucone. Dotyczyły one m.in.: całkowitego zlikwidowania klauzulowania, wprowadzenia milczącej zgody w przypadku, gdy powiat przekroczy dopuszczalny termin weryfikacji, rezygnacji z maksymalnie rocznego spodziewanego terminu zakończenia pracy czy obniżenia wybranych cen za materiały PZGiK.

Minister Rozwoju w obronie GGK

Podczas krótkiej debaty, która odbyła się tuż przed głosowaniem, głos zabrał główny geodeta kraju Waldemar Izdebski. Przekonywał m.in., że nowelizacja wprowadza wiele nowoczesnych rozwiązań, które nie tylko ułatwią pracę geodetom, ale także – dzięki uwolnieniu danych – również wszystkim obywatelom. W odniesieniu do odrzuconych poprawek podkreślił, że nie można wprowadzać rozwiązań, które mogą negatywnie wpływać na jakość danych w PZGiK.

Głos zabrała także minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Podkreśliła, że jest to bardzo ważna ustawa, która ma służyć wszystkim uczestnikom procesu inwestycyjnego, a nie tylko jednej grupie zawodowej, a w tym właśnie kierunku szły poprawki opozycji. Broniła także Waldemara Izdebskiego przed zarzutami, jakoby ustawa miała być napisana pod aplikację, która była tworzona przez firmę, którą do niedawna kierował. Podkreśliła, że jest on osobą o nieposzlakowanej opinii oraz o dużym dorobku i autorytecie merytorycznym, która łączyła działalność naukową i gospodarczą. Nie widzi więc powodów, dla których Waldemar Izdebski miałby nie pełnić swojej funkcji.

Co ma się zmienić?

Nowelizacja Pgik przewiduje wprowadzenie licznych zmian, które w intencji autorów mają usprawnić proces inwestycyjno-budowlany. Proponowane przepisy mają przyspieszyć realizację prac geodezyjnych m.in. poprzez przywrócenie opłat ryczałtowych za materiały PZGiK (minimalny ryczałt wyniesie 100 zł), likwidację licencji czy wprowadzenie maksymalnych terminów weryfikacji (od 7 do 20 dni – w zależności od powierzchni obszaru objętego pracą). Nowością będzie także możliwość zgłoszenia pracy geodezyjnej 5 dni po jej rozpoczęciu, przy czym obowiązek ten zostanie zniesiony dla tyczenia budynków i sieci uzbrojenia terenu. Nie będzie także obowiązku zgłaszania prac kartograficznych. Ponadto do przepisów wprowadzona zostanie możliwość sporządzenia mapy do celów projektowych oraz inwentaryzacji powykonawczej w formie numerycznej. Pozwoli na to możliwość zastąpienia urzędowej klauzuli oświadczeniem wykonawcy prac geodezyjnych o uzyskaniu pozytywnego wyniku weryfikacji.

Nowelizacja ma także uwolnić wybrane zbiory danych przestrzennych, np. ortofotomapę, numeryczne modele terenu, osnowę czy geometrię działek ewidencyjnych i budynków (wraz z podstawowymi atrybutami).

Ustawa ograniczy też zakres danych przechowywanych w EGiB. W ewidencji nie będą rejestrowane: informacje o wpisaniu nieruchomości do rejestru zabytków, informacje, czy obszar jest objęty formą ochrony przyrody, wartość katastralna nieruchomości oraz informacje dotyczące umów dzierżawy. Ponadto w celu usprawnienia aktualizacji EGiB, a tym samym przyspieszenia realizacji prac geodezyjnych, projekt zakłada, że aktualizacja na podstawie materiałów znajdujących się w PZGiK odbywać się będzie z urzędu, w drodze czynności materialno-technicznej.

Istotną nowością jest także zabezpieczenie finansowania powiatowej geodezji. Ma ona otrzymywać przynajmniej tyle środków, ile w roku ubiegłym wygenerowała przychodów. Celem nowelizacji jest również wprowadzenie obowiązku tworzenia zbiorów danych przestrzennych dla aktów planowania przestrzennego.

Jeśli chodzi o zmiany, które wzbudziły największą dyskusję podczas posiedzeń sejmowej podkomisji i komisji oraz podczas obrad plenarnych, są to m.in.:

  • rozszerzenie zakresu weryfikacji prac geodezyjnych o badanie spójności materiałów przekazywanych przez geodetę z zawartością baz PZGiK;
  • uzależnienie wysokości opłat ryczałtowych jedynie od powierzchni obszaru objętego opracowaniem;
  • możliwość zadeklarowania maksymalnie rocznego spodziewanego terminu zakończenia pracy geodezyjnej (z opcją późniejszego przedłużenia o kolejny rok); przekroczenie spodziewanego terminu będzie oznaczało automatyczne zamknięcie pracy.

Ustawą zajmie się teraz Senat – jego najbliższe posiedzenie odbędzie się w dniach 25-27 lutego.

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo geodezyjne i kartograficzne oraz niektórych innych ustaw

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
zawód Brak zawodu doprowadza nas do zniewolenia przez KASTE URZĘDNIKÓW. Dalej możecie siedzieć na kanapie i nic nie robić. Pamiętajcie uległość doprowadza do niewolnictwa.Należy wziąść sprawy w swoje ręce.

Dane kupi ten kto do tego zostanie zmuszony przez prawo, i nie ma znaczenie czy będą one "przeterminowane", one z definicji nie mają żadnej wartości, to śmieci.. po prostu śmieci. Dane które muszą mieć wartość formalną i merytoryczną dostarczą "wykonawcy prac geodezyjnych", będąc rzekomo wdzięczni zasobowi za nowoczesny i profesjonalny sposób dostarczenia im tych śmieci, w celu ich przebrania, sprawdzenia i uzupełnienia. W wielu wypadkach po prostu wdzięczni za to, że będą mogli te śmieci wyrzucić i zastąpić wynikami własnej pracy. Taka jest filozofia tej "informatyki". A działacze stowarzyszeń geodezyjnych zamiast pokazywać ten bezsens będą bić pianę na temat stalinowskiego rodowodu obecnej ustawy. Czasem zastanawiem się czy oni nie działają ręka w rękę z GGK w celu utrzymywania władzy GUGIKU i grupki hochszatplerów nad branżą. Ale pewnie chodzi tylko o parcie na szkło.

Widać jak na dłoni ordynarny hejt gugikowcow. Czego i kogo tak się boicie panowie? Prawdy się boicie? Sami sobie przez serwer prozy stawianie plusiki. Ja też mogę zrobić sztuczny tłum przez odpowiedni serwer czy sieć np.Tor. tylko szkoda mi czasu na takie jak wy zaklamane indywidua.

- VETO, to nie PIS czy Po załatwiają tę "profesję". Sam widziałeś na filmach kto to zrobił i co najważniejsze czyimi rękami.O los urzędników się nie martw, zasilą Wykonawców ;-). Lobby informatyczne też nie wyżyje jak nie będzie miało " świeżych" danych. No bo kto kupi towar przeterminowany. Przed "informatyką" się nie obronimy- po prostu postęp, każdy chce mniej robić rączkami.Istota polega na odpowiednim wyważeniu interesów każdego uczestnika tego procesu, a nie dbaniu tylko o własne interesy.

DOBRA ZMIANA :P To fakt że na forum mało jest Wykonawców, bo są urobieni po łokcie w terenie i papierach. A PROPAGANDA DOMINUJE ze srony tych co mają czas na kawę i forum w pracy. Ci RODEM z KOMUNY mają w tym wprawę! ~Inny znasz powiedzenie PRAWDA LEŻY PO ŚRODKU, nie masz monopolu na najlepsze rozwiązania ! ! ! Zobaczycie kto ten DOM ROZBIERA? SGP urzędnikom tak załatwiło że w przeciągu DEKADY w podgik będą zwolnienia. Starostowie chetnie obetną koszty. A BAZY to mniej operatów, część usług online (jak w Księgach Wieczystych), WIĘKSZE DOCHODY tylko dla właścicieli firm informatycznych. Będzie GEODEZYJNE ALLEGRO jak się jeszcze nie wszyscy zorientowali :D

DOBRA ZMIANA :P Pamiętacie że opcja PiS zarzucała PO że byli "SILNI WOBEC SŁABYCH" Jak patrzę na sposób uchwalania ustawy i sensowność zmian, oraz zupełne pomijanie zdania środowiska geodezyjnego to wydaje się że JEDNI WARCI DRUGICH. Sprytnie zabrali się za uchwalanie po wyborach :P Oczekiwali chyba lepszego wyniku. Ale nadchodzą następne i chyba sprawę TRZEBA WZIĄĆ W SWOJE RĘCE :/ BO NIGDY NIE BĘDZIEMY TRAKTOWANI POWAŻNIE !!! Kto WALCZY to prędzej lub później WYWALCZY wolnośc nawet jeśli ma to potrwać 125 lat.

... U tych sympatyków pieniactwa rodem z OZZG i PTG to przyjęło się założenie, że jeżeli ktoś myśli inaczej niż oni to najczęściej jest to pracownik SGiK lub jakiś "obserwator/ka" lub "czytelnik/czka" i na bank to jest jedna osoba pisząca pod wieloma nickami (może to wychodzi z ich stylu prowadzenia dyskusji na tym forum? kto wie?). Po prostu im przez myśl nie może przejść, że jednak się mogą mylić, że ktoś inny ma rację. Czytelniczko, nie jesteś sama, jest wiele osób jak Ty. Niektórzy po prostu już stracili siły by brać udział w tych jałowych dyskusjach o tym samym z ludźmi, którzy i tak nie są w stanie zrozumieć innego punktu widzenia.

do zmęnczony swoją droga mujborze ,,zmęnczony,, litości. gdzie polskiego uczą teraz tych gieodetów? Ale do meritum: nie ma potrzeby się decydować, jestem czytelniczką, obserwatorka to bez wątpienia zupełnie inna ooba. Ma podobne poglądy to w sumie dobrze. Nie jestem na forum sama.

zmęnczony, pomiarowy i pozostali ... Śmiało dalej, do przodu. Tylko na tyle Was stać? Pogrążacie się w odmęcie nicości. Naprawdę ja dziękuję za takich reformatorów. Idźcie spać Panowie w króciutkich spodenkach. Dobranoc.

- czytelniczka czy obserwatorka- zdecyduj się wreszcie kobieto.

Ja wiem, bo mam włosy. A ty ?

~obserwatorka sutna to ty jesteś obserwatorko. Idąc Twoją licencją poetika to bez biur i gmachów nie może być. Oj nie wiesz Ty co to jest poczuć wiatr we włosach i być wolnym człowiekiem a nie homo sovietikusem w dusznym ciepełku.

Smutna prawda. "Działacze" z PTG i OZZG kiedy do Was dotrze, że środowisko wykonawców po prostu nie chce takiego "zbawienia" geodezji jakie Wy proponujecie ? Jeśli założymy, że geodezja to jest wspólny dom z trzema piętrami (wykonawstwo, administracja, środowisko naukowe, to Wy chcecie ten dom, w którym jest spory bałagan po prostu rozebrać, a to co jest w środku wywieźć na wysypisko śmieci. Oczywiście nowego domu, do którego mogliby się przeprowadzić mieszkańcy starego budynku nie ma. Ba, nie ma nawet projektu tego nowego domu. I co myślicie, że ktoś rozsądny to kupi ? Coś mi się wydaje, że to Wasz czas już minął i to Wy nie wykorzystaliście swoich 5 minut.

- "działać" może różnie, pod naciskiem albo lużnie.W szukaniu prawdy najgorszą rzeczą jest fakt, że nie wie się co z nią zrobić jak się już ją znajdzie.

A nie wpadłeś w swej światłości że po prostu ma działać ? Jakieś rozważania o tożsamości czy butach to raczej u psychologa albo szewca.

- pozostaje jeszcze pytanie. Czy służbie geodezyjnej zależy na tym aby "mierników" mieć pod butem....Nowelizacja prawa geodezyjnego tylko utwierdza stan rzeczy i potwierdza intencję.

- Widzisz Marcin, problem polega w tożsamości. Wykonawcy nie są geodetami i o geodezji nie decydują i nie maja na nią wpływu ( Mimo ,że tak im się wydaje). Muszą to w końcu zrozumieć.O geodezji decyduje służba geodezyjna i ona organizuje geodezję w Polsce. Jeżeli to już zostało wyjaśnione, to reszta Twojego wywodu o miernikach- nie geodetach jest jak najbardziej słuszna. Cieszę się ,że ten czas pokazał w końcu ,że gra toczy się o interesy. Dwóch grup -geodetów i mierników. Ponieważ ja jestem Miernikiem to potwierdzam, tak "zeszmaciałej" i słabej branży jak My to chyba w Polsce nie ma.

... geodeci są sobie winni. Jak dla mnie powinno powstać środowisko, które powinno być zwarte, jednomyślne i wtedy można działać. Jak Państwo utrudni życie, to ludzie powinni się zmobilizować (nie tylko w geodezji) i np. zastosować jakąś formę strajku, tak aby przeżyć, ale spowolnić jakiś sektor gospodarki. Potrzeba do tego jednak jednomyślności i chęci zmian, a nie ciągłego pieniactwa. Geodeci mają naprawdę potężny oręż, szczególnie w momencie jak cały kraj jest w budowie. Zamiast to wykorzystać, firmy geodezyjne jeszcze bardziej się upadlają. Dziwne środowisko.

... np. pracując na kasie w jakimś sklepie. Widocznie tacy specjaliści. Ktoś kto się ceni w obecnych czasach nie da sobą pomiatać za psie pieniądze. Ktoś kto zaniża ceny nie jest w stanie sam wykonać wszystkiego, szczególnie w geodezji inżynieryjnej. Jak pracownicy nie zgodzą się pracować za małe płace i wymogą na pracodawcy większe stawi to przełoży się to na wyższe stawki od zlecających. Jak pracodawca chce zarobić to musi dorzucić coś jeszcze dla siebie. Jak ktoś tego nie rozumie to znaczy, że nie potrafi prowadzić biznesu. Weterynarze, dentyści, lekarze, prawnicy, projektanci potrafią trzymać ceny i dobrze prosperują. Geodeci sprowadzają się sami do tych marginalnych zarobków, a bez geodezji inwestycje przecież staną. I mając tą świadomość sami geodeci się wykańczają. Pracują za mniej, ale więcej i jeszcze użerają się z urzędami. Urzędy są do przejścia, jak dorzucą kosztów czy pracy to trzeba podnieść stawki i wytłumaczyć to zleceniodawcy. Ciężko to tak zrozumieć? Po co te dyskusje skoro to sami

Panie geo, chciał Pan, aby 'Wskażcie inny zawód, żeby móc go wykonywać nie potrzeba do tego żadnej szkoły ani dyplomu?' To wskazałem, np. informatyk, mechanik, piekarz... Czy wymieniać dalej? Teraz Pan pisze o lekarzu i prawniku. Proszę się zdecydować, o co Panu konkretnie chodzi? Na razie Pan dobiera sobie zawody wg swojego uznania. Każdy zawód musi mieć specjalistów z dyplomem i to oczywiste, ale są zawody, które mogą się obejść bez ludzi wykształconych w jakiejś tam specjalizacji. Czy geodeta jest takim zawodem? Na pewno tak, ale nie w każdym temacie z geodezji. Proszę mi wierzyć, że w geodezji specjalistycznej ceny są w miarę sensowne, choć dalej nie takie jakie być powinny i pracują przy tym ludzie wykształceni. W Niemczech np. geodeci po studiach nie zajmują się pomiarami budynków itp, ale głównie geodezją prawną i to głównie w urzędach. W Polsce mgr inż. zajmuje się nawet pomiarami gnojników, aby zarobić na życie. Wina samych ludzi, jak pracują na czarno i za pensje, którą można uzyskać...

@~Inny geodeta Na południowym wschodzie to już prawie każdym powiecie jest bdot,egib i egid, a bida jak się patrzy. Jeszcze tylko amsterdam i wszyscy pójdą na zielona trawkę po psip_ie.

@ciekawy No pewnie policzą Ci za powierzchnie. Dane z systemu wygenerują co mogą a reszte skserują / zeskanują na cały obszar zgłoszenia. Dużo powiatów idzie w skanowanie operatów technicznych, dużo było przetargów na BDOT500 i GESUT więc osobom opracowującym zgłoszenia będzie z czasem jeszcze łatwiej bo wszystko system wygeneruje - tify, pdfy, gmle, htmle, givy, kcd, map itd, itp... Dostaniesz co będzie a za wszystko zapłacisz odpowiednią sumę na starcie przed otrzymaniem ww. materiałów. Żadna wielka filozofia.

... Widzę że wielu na tym forum nie wie co to obiekt (bazy EGiB, BDOT500 czy GESUT), i nie wie że nie można otrzymać tylko część pokrywającą się z zakresem opracowania. Dalej takie osoby siędzą chyba w czasach analogów i TIFów a szczytem ich myśli informatycznych jest eksport mapy z cgeo do pliku DXF. Z ośrodka TIFy i DXFy można przycinać do zakresów, ponieważ nie przekazują one żadnego obiektu, tylko ich reprezentacje graficzna czy to rastrową czy wektorową ale bez żadnych danych opisowych. W pliku GML czy innym natywnym zamawiając dane obiektowe zawsze musisz dostać cały obiekt, inaczej modyfikując go i przekazując oddajesz cały obiekt. Nie możesz oddać części, jego wycinka. Tak się po prostu nie da, bo żaden system nie jest w stanie poprawnie wczytać nowej wersji obiektu gdy ma jego tylko część.

Witam Panie Adamie O jest Pan Adam. Dawno Pana nie było. Kogo Pan dzisiaj zwalnia?

Podsumowanie... Dla wszystkich, którzy przyczynili się do uchwalenia tego (w mojej ocenie haniebnego) prawa, niniejszym pragnę wyrazić i przekazać słowa (niektórzy nazywają to - alternatywnej) miłości...

- Szanowna Pani , niechże zrobi sobie pani jakiś plik.Gml łagodzi obyczaje i wpływa na trawienie. Jeżeli ma Pani jakiś problem z określoną organizacją to niech tam pani wylewa swoje pomyje.

do zmęczony Ja swoje, bo to co państwo się nakalali do własnego gniazda to wasze i nasze niestety. Te pisemka podkopujące całą geodezję wysłane żeby sobie coś udowodnić, że da się napisać do ministra, a wiadomo było jaki będzie odzew. Także tak, ja swoje bo uważam, że ktoś kiedyś powinien państwa rozliczyć z tego pieniactwa i awanturnictwa. Razem z panami Wolbromem i Piotrkowem. Jesteście destruktorami i w porównaniu do was to pan Izdebski wypada aż za dobrze, bo jak obiecał tak zrobił. A żeby mu udowodnić swoje racje zepsuliście wizerunek środowiska. Jak widać dokumenty na wszystko są, tylko teraz możecie zrzucić an Formalewicza, że to jego osobiste przemyślenia były a pozostałych 19 członków uważało inaczej. Nawet to będzie w waszym stylu.

-A PANI SWOJE Był czas , miał Pani swoje 5 minut, trzeba było pokazać co Pani potrafi.

jeszcze o opinii PTG Co ciekawe PTG jednoznacznie negatywnie oceniało zmiany z 2014r. "Obecne regulacje, pozostawione w dotychczasowym brzmieniu, z pewnością spowodują nieuniknione opóźnienia inwestycyjne i tym samym straty finansowe dla Państwa." Więc dlaczego nagle procedowane zmiany, w tym po części własne postulaty sygnalizują jako gorsze? Szkoda, że zamiast być sensowną przeciwwagą wykonawców względem urzędniczego SGP zostali towarzystwem kanapowym wspierającym walkę pani prezes i członków zarządu ze swoimi konkretnymi powiatami. Niestety zachowywanie się jak chorągiewka na wietrze zawsze prowadzi do obniżenia rangi. Jeszcze tylko RMSP się na nich pozna i będzie pozamiatane.

do geodeta z gruba skórą coś w tym jest, niektórzy nasi koledzy chcą koniecznie mieć w ustawie zagwarantowane, że ich klient nie oszuka. Zapominają, że umowa cywilna z klientem to ich problem i powinni m.in. wynająć radcę, skonstruować umowę na 4 strony z obostrzeniami, nie robić robót na gębę i wtedy mieć wywalone. I jak na drodze: zasada ograniczonego zaufania. Ale przecież taniej wziąć pincet na boku, a potem liczyć, że może ten akurat zapłaci. I zepsuć przy okazji rynek i klientów, bo ze mną nie chcą wtedy rozmawiać bo ja chce tysiaka i umowę daję do podpisania, a taki kolega zrobi z pocałowaniem ręki za 500. Sami sobie to robimy kochani! To nie Izdebski, Emlewicz czy Morawiecki nam to robią.

... W to lekarz też nie powinien mieć dyplomu lub prawnik, bo po co?

użytek @uprawniony. Przy inwentaryzacji transformatora ( np.3x3m ),czy np. odwiert gazowy powinieneś wyciąć użytek Ba z twojej przykładowej 10 ha powierzchni.Wtedy będziesz potrzebował geometrię i jednak będziesz musiał kupić te 10 ha.

może mniej ordynarnie ale dołączam się do zdania Marcina i "komerchy" - przestańmy robić z siebie dziadów. Wystarczy wykazać zamawiającemu koszty urzędowe. Czasem słyszy się, że jakiś cwaniak nie zapłaci. To też trzeba umieć postawić warunki na początku. Jak biorę 30 procent z góry i następne 30 procent zanim oddam operat. Nikt mnie nigdy nie przewałował, ale może mam grubą skórę.

do b i bardzo dobrze! Jak mam zrobić np transformator na działce leśnej to zgłaszam tylko ten obszar, nie chcę graniczników z 10ha, bo po co mi one.

Marcin dziękuję za głos w dyskusji. Te sknerusy na forum nie rozumieją co to znaczy prowadzić firmę. Oni mają co najwyżej usługi pomiarowe jednoosobowe z zyskiem na 0. Wielokrotnie o tym pisałem to zawsze mi zarzucano, że się nie znam, albo jestem z GUGIK. Przywracasz mi nadzieję, że jest szansa na normalność w naszej branży. Sam znam trzy różne firmy, gdzie np. w jednej właścicielem jest nie-geodeta, ale zatrudnia 3 uprawnionych, 7 pomiarowych i naprawdę dobrze i skutecznie funkcjonuje. Ale co może wiedzieć absolwent na dofinansowaniu dziadek podpisywacz za 100zł lub jednoosobówka z lisingiem na GPSa i starym Golfem. Brakuje takiej osobie szerszego spojrzenia. Ja przestałem konkurować w ich obszarze, bo to nie ma sensu, sami się wzajemnie rozgryzają.

~Panie/Pani geo, czy muszę być informatykiem z dyplomem, żeby pracować w firmie informatycznej? Wystarczy, że jestem w tym dobry. Czy muszę być piekarzem, aby być właścicielem piekarni? Nie rozumiem więc, dlaczego firmy geodezyjnej nie może mieć osoba, która geodetą nie jest albo dlaczego nie mogą w niej pracować osoby, które nie kończyły geodezji? Znam geodetów partaczy z dyplomem, a i bardzo dobrych pomiarowych bez tytułu. Wszystko jest uzależnione od tego, co dana osoba potrafi. Pomiar pod mapę do celów projektowych czy powykonawczy budynku to chyba niezbyt wielka poprzeczka, nawet dla 'nie geodetów'. W geodezji tej bardziej wymagającej, inżynieryjnej pracują w większości specjaliści, ale to się dzieje poza urzędami. Pozostaje geodezja prawna, ale nie da się tego obejść finalnie bez geodety, więc do kogo te żale? Sami geodeci zaniżają ceny. Przykład? Nasza oferta na robotę 10000, druga 7000, trzecia 4000. Zarobku dla tamtej firmy za 4-5 dni dla min. 2 ludzi w delegacji może wyjdzie z 500-700 zł. Ręce opadają.

a Raczej nikt ci nie będzie zwiekszał zakresu automatycznie. Z proponowanego zapisu jasno wynika, że dostajesz dane z obszaru jaki zaznaczysz. Jeśli obszar będzie mniejszy niż działka, to nie dostaniesz wszystkich graniczników, a tylko te które są w zakresie. A co do geometrii działki to i tak będzie bezpłatna wiec w czym problem.

No właśnie, ciekawe jak starostwa będą sobie radziły z "wielobokami rozliczeniowymi" składającymi się z regularnych figur geometrycznych określających teren jednostkowych opracowań, połączonymi ze sobą kilometrowymi paskami o szerokości 2 cm.

A GGK to mądry jest bo nigdy nic nie zgłosił i nie zrobił to bajki opowiada ładne

Chyba Zapomniałeś o jednym że nie które ośrodki mają obiekty zamiast wektor zaznaczasz do 1 ha a działka obiekt ma 100ha jak myślisz ile nalicza Ci opłaty geodeci sobie poradzą tylko jest jeszcze tzw służba czy ona sobie poradzi raczej w tym przypadku nie był bym pewien

@Aaaa Kiedyś opłaty były po wykonaniu prac, teraz są przed. Sam rysujesz (lub importujesz) w portalu zasięg i od niego masz liczony koszt. Chyba ten zapis z projektu ustawy Ci umknął. Pytasz się jak wycenić w ODGiK-u 1 punkt? proste... 100zł bo taki będzie koszt zgłoszenia do 1ha. Zasięg zrobię sobie 10x10m lub inny wielobok w zależności od humoru. GGK na posiedzeniu komisji dobrze powiedział, że z problemami typu jak wycenić obiekty liniowe czy punktowe to powiedział że geodeci są fachowcami i sobie z tym poradzą. No kurde jeśli takim jak Tobie sprawia problem narysowanie prostokąta lub wielokąta to chyba geodezja nie jest dla Ciebie. Nie rozumiem zupełnie tego lamentu PTG w tej sprawie. Tym bardziej, że sama Pani prezes mówiła że tak dużo robót zgłasza (chyba mówiła że nawet kilkanaście dziennie) to powinna umieć chyba narysować zasięg powierzchniowy do zgłoszenia.

... do wszystkich komentujących. No i co po tym, że zmieniają, no co? A ja zadam pytanie: Kto może być dzisiaj wykonawcą prac geodezyjnych? Czy czasem obecna ustawa nie dopuszcza do zawodu osób, które wogóle nie muszą mieć jakiegokolwiek wykształcenia geodezyjnego? To co się dziwicie, że jest jak jest, płace marne, ceny za usługi idą z roku na rok w dół? Wskażcie inny zawód, żeby móc go wykonywać nie potrzeba do tego żadnej szkoły ani dyplomu? O czym wy wogóle rozmawiacie i na co te ustawy i rozporządzenia skoro każdy może dzis być geodetą?????

inny geodeta obyś z tym liczeniem przed zgłoszeniem nie obudził się z ręką w nocniku, ale zobaczymy w późniejszym czasie. Jak wycenisz wyznaczenie jednego punktu granicznego? Pamiętaj jest ok.380 powiatów a tam każdy sobie. Ja już przerabiałem zgłoszenia od ha a później pani Zosia liczyła z linijką zakres mapy. To wszystko już było

Zwolnij wszystkich tylko nie zapomnij o wspólnym formacie na któym te zmiany będziesz robił, map Geo-Systemu pewnie może być ?

ZZZ Ogólnie i sumarycznie MORTAL KOMBAT. Na poważnie: tysiące wprowadzaczy siedziących w podgik do zwolnienia - milionowe koszty, tysiące wprowadzaczy zmian do bazy egib do zwolnienia - milionowe koszty. Razem miliardy. Nie wiem jak Wy ale ja potrafię "robić" zmiany w bazach E,B,G. System ten obecny jest średniowieczem informatycznym i faktycznym. I jadłem chleb z jednej i z drugiej strony.

@Stanisław Gdyby PTG lub OZZG zgłosiły te sprawy do odpowiednich służb na bank by się chwaliły tym gdzie tylko popadnie i w swoich późniejszych pismach na bank by się tym podpierały. Takie mam o nich zdanie po obserwowaniu ich działań z ostatnich 2 lat. Mi część zmian się podoba, a część nie. Szkoda, że nie zmienili wymogów co do tego by każde przyłącze szło na PNK i wymagało sporządzenia projektu na MDCP. Podoba mi się też ryczałt do zapłacenia przed zgłoszeniem bo będę mógł sobie wycenić każdą robotę na starcie pod względem kosztów ośrodka a nie tak jak obecnie czy zapłacę 40 czy 60 czy może 250 zł. Opłata mogłaby być mniejsza ale cóż... nie można mieć wszystkiego.

człowiek zapomina powiedzieć politykom, że za dane też powinno się zapłacić. W amnezji łatwo tylko się chwalić, jak to sie ładnie dane udostępnia. Mówi się politykom o przyspieszeniu procesów, i koniecznych nakładach na sprzęt i "szyny" do ZSIN, ale łatwo zapomina się powiedzieć, że przyspieszenie i zarazem oszczedności nastąpiłoby, gdyby zaczęto korzystać z tego sprzętu. Eliminując już teraz od zaraz papierowy obieg mapek do warunków i wszelkich uzgodnień opiniodawczych, wypisów i wyrysów do każdego AN-u (wymaganych nawet wtedy, jak stan w EGB jest w 100% zgodny z KW) zastępując to utworzonymi za niemałe pieniądze portalami krajowymi, wojewódzkimi, powiatowymi. Wprowadzając oprogramowanie do zdalnej aktualizacji BDOT przez uprawnionych niby do tego geodetów, bez udziału pracowników ODGiK, z pełną odpowiedzialnością albo w ogóle zaniechanie tego wzorem wielu krajów. Ileż etatów można by zaoszczędzić na pożyteczne zadania związane z tworzeniem i prowadzeniem "katastru". I nasze opłaty byłyby zbędne

Alfonso kłamstwo, hańba, targowica, bereza, jesteśmy podludźmi itd Tylko opłaty zapomniało się uregulować. Wiesz jak to jest, biznes się kręci tyle prac na głowie, człowiek zapomina, że trzeba zapłacić.

PTG się zamotało milionów obywateli bezpośrednio zainteresowanych naszymi wiarygodnymi, szybkimi i zgodnymi z prawem opracowaniami. - czyli jednak te dane geodezyjne są potrzebne milionom obywateli? Ale jak uwolnione to po co to komu?

rozmarzony rozumiem, że może cię to jakoś ubodło osobiście, ale zawsze możesz zapytać gugik czy posiada zagregowane statystyki ile było niezapłaconych kwitów za materiały do prac przed 2014r. i czy konieczne było w powiatach wszczynanie bezsensownych i kosztochłonnych postępowań windykacyjnych. Mało tego, brak było mechanizmu odcinającego dłużnika od kolejnych prac, bo zgodnie z prawem geodeta miał prawo zgłosić nową pracę. Mogę ci za to powiedzieć ile jest tego rodzaju spraw po 2014r. ZERO.

Alfonso widzę, że zorientowany jesteś: jaki to był ukłon w stronę wykonawstwa, że powrócono do ryczaqłtu, ale płaconego z góry? Ty jesteś rozumiem z tych, którzy partyzantów, także tych naszych, z czasów wojny, AK a może i działaczy z Solidarności przed 89 wolisz nazywać terrorystami, chowającymi się za krzakiem, po piwnicach? No tak, władza ma tą kulturę uczciwej, równej walki: wyjdź zza krzaka, a my cię elegancko odstrzelimy naszym dronem albo F16 z bezpiecznej odległości, bo to jest uczciwa walka krajów rozwiniętych. Tylko tak wygramy z biedą, likwidując biedaków zamiast biedę?

podoba mi się ta wiara 20 osób z ptg, że działają w imieniu milionów obywateli, że zacytuję z tej opinii 2010: "Informujemy o tym z nadzieją, że Senat wykaże się odpowiedzialnością za sprawy wagi państwowej, które dotyczą milionów obywateli bezpośrednio zainteresowanych naszymi wiarygodnymi, szybkimi i zgodnymi z prawem opracowaniami." Zaprawdę syte.

Stanisław komuna polega własnie na tym, że "zatrudnijcie nas, żebyśmy dobrze zarabiali". Co do bycia urzędnikiem, to proszę są konkursy startuj na urzędnika, zobacz jaka to ciepła posadka i wtedy porozmawiamy. Podobno w dużych miastach zarabia się w geodezji po kilka tysięcy. Ale nie wystarczy przyjść w gumiakach i nakrzyczeć na interesanta, żeby szybciej załatwiał swoją sprawę. Spróbuj

do inny geodeta faktycznie jesteś inny skoro nie widzisz że to idzie nie w tą stronę co potrzeba, ale to twój wybór. Odnośnie prokuratury to skąd wiesz że już się tą sprawą nie zajmują, a związkowiec w telewizji pokazał kwity na zastępcę byłego GGK, na kogoś z województwa i z powiatu tak więc co jeszcze chcesz oświadczenia wszystkich pracowników służby że dorabiają, syf jest i każdy o tym wie tylko GGK nic z tym nie robi bo sam tak robi i nie widzi nic zdrożnego, przecież w tej geodezji fachowcy mało zarabiają to i dorabiają. To może faktycznie wróćmy do komuny zatrudnijcie nas w tych urzędach i wtedy będziemy mieli równe szanse.

oko geodecie chyba raczej chodziło o to bielmo co ci na oczy zaszło. Jak odpoczniesz to zobaczysz świat bardziej uśmiechnięty:) Straszenie i wymachiwanie szabelką bez pokrycia w oddziałach za wzgórzem to domena lokalnych watażków lub partyzantów zza krzaka. Jak rozumiem, że ktoś się nasłuchał Bella Ciao za dużo i mu się wydaje, że podskoczy wyżej niż może, ale czas zejść na ziemię i przyznać, że argumenty były z "zaplecza". Ryczałt równa się dotychczasowa średnia opłata za małą pracę plus klauzulowanie. Powtarzane to było wielokrotnie. Wszyscy też wiemy, że klauzulowanie miało być obowiązkowe, ale się Witoldowi źle napisało i sądy nie były zainteresowane interpretacją ze szkoleń SGP. Minister Finansów za to jak najbardziej. Czemu PTG/FOZZ nie piszą do Ministra Finansów, że niesłusznie podniesiono opłatę? Bo by dostały merytoryczną odpowiedź, żeby spadały na bambus. To taki jeden głos w dyskusji z rana.

- Cholera taki podział stworzył nam ustawodawca na tych dobrych geodetów ze Służby i to barachło z Wykonastwa. Masz racje geodeto, muszę odpocząć dlatego pozwolę sobie dzisiaj nic nie robić.

@zyx Gdyby PTG czy tam OZZG było pewne swoich racji co do tych "zarzutów prokuratorskich" to by skierowały sprawy na prokuraturę lub do innych odpowiednich służb, które by zbadały czy rzeczywiście coś jest nie halo pomiędzy GGK, zmianami w prawie i byłą firmą GGK (w której dalej ma część udziałów - jak dobrze pamiętam to chyba 10%). Jednakże nic o tych zawiadomieniach służb nie widać. Cisza w eterze tak samo jak z materiałami, które miał dostarczyć po debacie z zeszłego pewien "Związkowiec". @Oko chyba powinieneś odpocząć bo w każdym, kto nie myśli jak Ty widzisz pracownika GUGiKu lub PODGiKów. Trochę dystansu może?

Licencji nie zlikwidowano, nie drukuje się tylko (automatycznie generowanej) jednej kartki. O opłatach pogadamy po roku ich stosowania, teraz jest takie uproszczenie, że kompletnie nikt, łącznie z GGK nie wie, jakie one będą. Takie uproszczenie że jest mniej kryteriów a są wyższe to ja też bym potrafił, mogę nawet teraz udoskonalić. Jedna opłata ryczałtowa - 1000 PLN, i zrealizowałem postulaty wszystkich, taki jestem genialny. A czynności m/t? To jak, teraz będą już tylko one? Pożyjemy, zobaczymy. Starostwa będą robiły swoje a ministerstwo jak zawsze powie - Prawo jest ok. Jeśli starosta je łamie to idźcie do sądu. (w domyśle... może po roku, dwu... doprosicie się sprawiedliwości). A teraz pytanie dodatkowe... to tylko te 5 wniosków składało PTG przez lata? Naprawdę? I to właśnie te 5 było jedyne i wskazywane na istotne? A czemu się ograniczacie tylko do PTG? A odpowiedział ktoś na zarzuty OZZG? No takie raczej prokuratorskie były? A może GGK podał kogoś do sądu za pomówienie? Pytania sie mnożą...

oko przecież nie nam podnoszone są ceny tylko inwestorom, wiec wyluzuj.

- komplement dla Ciebie czy dla twojego szefa. Ta dyskusja nie ma sensu bo ty masz karteczkę z wytycznymi a ja jestem tylko Wykonawcą.Ale" 1. zapytaj swojego szefa lub szefowej, po co wprowadzono licencję. 2. wprowadzenie opłat ryczałtowych jak najbardziej, tylko czemu wraz z podwyżką dla małych robót, której jak wiesz stanowią 80 proc. wszystkich. 3. super dla nas i tu jestem jak najbardziej za jak i wszyscy Wykonawcy, projektanci, ale czy starosta da radę.

Oko przyjmuję uwagę o sprycie jako komplement. Faktem jest, że w piśmie kierowanym przez PTG do Senatu wyraźnie wskazano 5 punktów kluczowych przy nowelizacji ustawy PGIK. Z tego co widzę, MR spełniło 3 z 5 wniosków: likwidacja licencji, uproszczone opłaty ryczałtowe, czynności m/t w egib. Przepraszam bardzo, ale to jest 60 procent uwag. Więc jeśli komuś miałabym zarzucać, że nie dotrzymał słowa to raczej PTG, że najpierw popierał, a jak już powolne tryby machiny ruszyły to nagle im się odmieniło. Trzeba się liczyć z tym, że proces legislacyjny to nie 5 minut. Z tego co pamiętam - to jest do zweryfikowania - proces zmiany ustawy ruszył formalnie w czerwcu 2018r. Można się spodziewać, że pewne przygotowania były już wcześniej czynione, m.in. na podstawie np. takich wystąpień PTG. proponuję obecnie, aby OZZG ustaliło z PTG co z tym fantem zrobić, żeby zbudować odpowiednią narrację. Wiesz coś jak, że ten palec to był drapany pod okiem do opozycji a nie do chorych na raka.

I Czytelniczka wybiórcza jesteś.Zapytaj swojego przełożonego jak sprytnie obszedł ten temat.Zastanów się po co ci ta narracja.

likwidacja licencji, prosze bardzo 1. likwidacja instytucji licencji na materiały udostępniane z państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Praktyka ostatnich kilku miesięcy dowiodła, że instytucja ta jest całkowicie zbędna i szkodliwa, która w swojej istocie powoduje wyłącznie wzrost niepotrzebnego nakładu pracy starostw powiatowych i wzrost biurokracji. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że obecnie w skali kraju zostaje rocznie wydawanych ok. 2-3 milionów licencji, które tak naprawdę nic nie wnoszą, a jedynie opóźniają i ograniczają w zdecydowany sposób korzystanie z materiałów z państwowego zasobu niezbędnych do wykonania naszych opracowań. Kuriozalnym wydaje się wręcz, że jako wykonawcy prac geodezyjnych, tworząc państwowy zasób i przekazując do niego sporządzaną przez dokumentacje geodezyjną, w konsekwencji jesteśmy zobowiązani do uzyskania licencji na materiały, które sami wykonaliśmy i których jesteśmy autorami.

historyku coś w tym jest hmm: ..2. daleko idące uproszczenie systemu naliczania opłat za materiały udostępniane z zasobu. Obecne przepisy są bardziej skomplikowane i nieprecyzyjne, niż przepisy obowiązujące uprzednio. System pobierania opłat ?z góry? w sposób bezsensowny powoduje konieczność wystawiania nawet kilka dokumentów obliczenia opłaty. .. Co jak co, ale to jest postulat Pana Formalewicza, który w 95 proc został spełniony. Pretensje PTG są nieco niezrozumiałe, bo wygląda na to, że sami popierali tego rodzaju zmiany.

No i do czego niby miał się odnosić ten cytat ? Że PTG coś pisało w 2015 roku ? No pisało, brawo. A jak się to ma do tego co pisało obecnie ? Też będzie cytat i porównanie ? Btw czy osoba która pisała te cytaty jest jeszcze w PTG ?

Konkurs Niestety nikt nie wygrałnagrony głównej. Cytat pochodzi z opinii PTG z 2015 roku. Opinia-Zarządu-PTG-ws.-senackiego-projektu-noweli zacji-Pgik

Chciał widać uczcić rocznicę zwycięstwa pod Bereza Kartuską albo dać niektórym prezent na walentynki.

Jaruzelski 13 grudnia 1981 r wprowadził stan wojenny, a Izdebski zrobił to 13 lutego 2020r.

Taki GGK to ja rozumiem. Jak powiedział tak zrobił. Nie ważne co ale dotrzymał słowa bo zrobił.

Jaka jest ta nagroda? Cos mi się wydaje, ze był kiedyś taki postulat PTG?

@czarnowidz to jest cytat, czyli muszą to jacyś "MY"

historyk A co znaczy ta liczba mnoga? "W naszej opinii ..." Czyli czyjej? No wszystko może być zaskarżone. Kto mi zabroni? Tylko pytanie kto poniesie koszty i jaka będzie skuteczność i ile to się będzie ciągnęło - dwa lata, trzy lata, cztery lata, ... a potem jakieś umorzenie czy coś bo po autostradzie już dawno śmigają auta i nikt nie będzie zrywał asfaltu, żeby przywrócić poprzedni stan.

Ludzie o czym wy tu mówicie? Przecież postępowanie w/s aktualizacji informacji egib czy to w takim czy innym trybie NIE DOTYCZY zatwierdzenia zmian, ale ich ujawnienia w ewidencji. To zupełnie co innego. Nie byłoby problemu, gdyby nasze urzędniki, jak to mają w zwyczaju, doprowadziły do absurdu. Wszczynano i prowadzono postępowanie administracyjne w/s zmiany współrzędnych punktu granicznego. A ludzie się od tego na wszelki wypadek odwoływali. I prowadzono durne postępowanie administracyjne, w którym starosta w postępowaniu administracyjnym orzekał o granicach nieruchomości!?. No absurd kompletny.

cd. W naszej opinii procesy te mogłyby (i powinny) zostac znaczaco usprawnione, poprzez rozszerzenie katalogu przypadków ujawniania zmian w operacie ewidencyjnym w drodze dokonania czynnosci materialno ? technicznych. Regulacje takie nie wpływałyby w żadnym razie na ograniczenie praw stron (włascicieli nieruchomosci), ponieważ czynnosci polegajace na wprowadzaniu zmian do ewidencji gruntów i budynków (bez wydawania decyzji administracyjnych) moga byc z powodzeniem także zaskarżane do sadów administracyjnych.

cd. Oczywistym jest,że w czasie czynnosci jakie prowadzi upr. geodeta, zwłaszcza dotyczacych zlecenia ?z urzedu? zwiazanych z specustawa drogowa, nie ma możliwosci przedłożenia organowi prowadzacemu ewidencje gruntów i budynków wniosków, co umożliwiałoby ujawnienie zmian w drodze czynnosci materialno-technicznej. Ujawnienie takich zmian, wg obowiazujacego stanu prawnego, musi wiec byc poprzedzone wszczeciem postepowania administracyjnego, finałem którego ? na ogólnych zasadach ? jest wydanie decyzji administracyjnej. W przypadkach nieuregulowanych stanów prawnych nieruchomosci w gre wchodzi długotrwałe postepowanie, majace na celu okreslenia stron tych postepowan. Załatwianie spraw w drodze wydawania decyzji administracyjnych wiaże się ponadto, nawet w przypadkach zupełnie nieuzasadnionych pod wzgledem merytorycznym, z formalnym uprawnieniem stron do wnoszenia odwołan. Tym samym obecne procedury maja bezposrednie i negatywne skutki dla sprawnosci i efektywnosci realizacji celów publicznych

Konkurs. Kto poda źródło poniższego fragmentu? 5. zmiana zapisów w art.24 ust.2b pkt 1 ustawy, majaca na celu radykalne rozszerzenie przypadków umożliwiajacych wprowadzanie zmian do operatu ewidencyjnego z urzedu, w drodze dokonania czynnosci materialno - technicznych. Sporzadzenie dokumentacji geodezyjnej, w szczególnosci do celów prawnych na potrzeby specustawy drogowej (mapy z projektami podziału oraz inne mapy do celów prawnych) w wielu przypadkach poprzedza koniecznosc dokonania zmian danych ewidencyjnych w operacie ewidencyjnym. Obecna konstrukcja przepisów w tym zakresie powoduje, że w przypadku braku wniosku zainteresowanego podmiotu ewidencyjnego, obliguje organ do wydania decyzji administracyjnej o wprowadzeniu zmian do ewidencji gruntów i budynków.

- przepraszam ale główną przewodnią ideą, było przyśpieszenie procesu inwestycyjnego, nawet kosztem Kowalskiego a o "Miernikach" już nie wspomnę. Przewrotność losu dla "Mierników"- tyle roboty, tyle problemów, tyle kasy.....a oni lamentują.

racja Tak, to prawda, taki był cel postępowania administracyjnego i wprowadzania zmian w trybie decyzji. Ochrona obywatela i zapewnienie jego udziału w procesie dotyczącym jego własności. Te zmiany nie są proobywatelskie. I jak poradzimy sobie z naszym przywiązaniem do Ziemi,naszą mentalnością i sporami o granicę na dwa palce? Chyba, że chcemy zadowolić dewelopera - jemu wszystko jedno- jeden palec czy dwa. Może być nawet cała ręka odbije sobie na lokatorach.

polemika HIHIHIHIHIHIHIHIHIH, HIHIHIHIHIHIHIHIHIHIH, HIHIHIHIHIHIH ...

Wszystkie zmiany bez decyzji to błąd Aktualizacja ma być zasadniczo w trybie materialno-technicznym. Przeciwko był kiedyś Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) Kochanowski, ponieważ wyciągano jakieś stare operaty z lat 60-80. XX w., tworzone jeszcze za czasów PRL i wprowadzano je po cichu do bazy EGiB, bez informowania zainteresowanych. Aby temu przeciwdziałać wycięto później z Rozp. EGiB tzw. modernizacje polegająca na tzw. zmianie nośnika. Obecnie może to być tylko w trybie art. 24a PGiK. Teraz znów chce się tylnymi drzwiami wprowadzać zmiany, jak za komuny. Starosta wykorzystają to do tzw. informatyzowania baz bez art. 24a (m.in. wyłożenie do publicznego wglądu). Wracamy do PRL. Posłowie i GGK nie idźcie tą drogą. Gdzie jest obecny RPO?!

do Haha Jesteś żałosny. I tyle.

bardzo proszę nie podszywać się bez autoryzacji. Prawdziwy fil jest tylko jeden

Panie Izdebski NIE ZAPOMNĘ TEGO PANU NIGDY.

No dajcie spokój Kulka coś wymyśliła. No weźcie mnie nie rozśmueszajcie.

SOCJALIZM=BAGNO Bardzo chętnie bym też poznał tych "ekspertów" z poprzedniej ekipy od "standardów geodezyjnych". Zapewne są to znamienici towarzysze - wielkie jednostki.

Przynajmniej znamy z imienia i nazwiska tfuruf tego wiekopomnego dzieła jakim jest ta nowelizacja. Jest to p. Izdebski p.Kulka oraz pracownicy gugiku. Spiszmy ich nazwiska zapamiętamy je. Odczytamy je na apelu poległych na polu chwały geodezji.

Wszystkie zwycięstwa GGK-ów w kontekście kraju to nic innego jak triumfalny marsz w głąb bagna, im więcej kroków stawiają, im bardziej przyspieszają, tym bardziej cała branża grzęźnie w błocie, zwalnia swoje działanie i uwidacznia się jej destruktywne działanie w odnieniesieniu do godpodarki. Pazernośc na pieniądze odebrała im już cały rozum a dotychczasowa skuteczność w oszukiwaniu polityków i wykorzystywaniu pozaformalnych układów poczucie ostrożności. Każdy z tej, specjalnej kasty urzędniczej, uważa, że jakby co to zawsze się może się wycofać i zostawić ten cały b...l innym do posporzątania. Może to i prawda, może i nie. Ta nowelizacja pokazuje, że coś się jednak zmienia. Takiej dyskusji publicznej jeszcze na ten temat nie było, sprawa wreszcie zaczyna wylewać się poza obręb środowiska. Można mieć władzę nad dwoma periodykami fachowymi ale nie da się mieć nad całością mediów. No a poza tym, co niektórzy, pewnie wiedzą już, że zegar tyka.

Władysław Baka Komuś, kto wspomniał o kotletach horyzont myślowy skoczył się na poziomie obiadowego talerza, natomiast opracowanie prof. Nogalskiego i dr Klimka to znakomite, pierwsze tego typu opracowanie naukowe, które strukturalnie wpisuje się w nowoczesny model współpracy trzech zawodów wykonywanych przez geodetów w systemie geoinformacji w Polsce. Z opracowania tego wynika m.in. na czym polega różnica między systemem egib i katastrem. Otóż różnica ta polega głównie na tym, że aktualizacja egib kończy się na zgodności bazy egib z dokumentami znajdującymi się w danym organie adm. geodezyjnej, a aktualność katastru nieruchomości polega na zgodności bazy danych katastralnych z terenem i stanem prawnym zapisanym w księgach wieczystych. P.s. Kolegę "Rozmarzonego" proszę o kontakt, bowiem mamy wiele wspólnego,o czym możemy pogadać.

Należałem, do harcerzy zwanych ZHP, jak niektórzy obecni wojownicy o wolność i kapitalizm z tytułem harcmistrza. Harcmistrz to brzmi dumnie tak ładnie harcuje. GS to Geo Sapiens, taki nieco wyższy poziom ewolucji którego jeszcze nie doświadczyliście, może być ? :)

komunistyczni ambasadorzy z SGP GS to jest skrót od Gminna Spółdzielnia Samopomoc Chłopska? Utworzonych rzecz jasna w PRLu. To by tłumaczyło twoj skrzywiony światopogląd towarzyszu.

do ~GS Widać że musiałeś należeć do jakiejś organizacji tamtego systemu bo tylko oni mówili o sobie socjaliści. Wszyscy inni wiedzieli jak to poprawnie nazywać komunizm komunizm leśny dziadku. Jak ja z utęsknieniem czekam waszego wyginięcia;)

No tak link do Pomysłowego Dobromira, który chciał żebyśmy płacili za głosowanie 10zł. Jeszcze jakieś cudowne pomysły ? :):):)

@ https://www.youtube.com/watch?v=PymlQXzjigI

No zobacz a ja myślałem że w socjalizmie ale wiem że nie widzisz różnicy. Jak tam rogówka, nieuszkodzona ?

do ~GS Związki Ci się kojarzą z komunizmem bo w komunizmie się urodziłeś i wychowałeś. Jakoś w demokracjach zachodu też funkcjonują tylko poprawnie bo u nas po transformacji związki dalej funkcjonują jak w perelu. Czyli na piersi zakładu pracy i ikosztem ludzi których powinni reprezentować. Poczytaj jak to wyglada w niemczech czy usa.

HAHAH HAHAHAHHAHAHAHAHHAAHHAH HAHAHAHAHAHHAHA HAHAHAHAHAHAHHAHA

Z komunizmem to mi się raczej związki zawodowe kojarzą. Ale jak ktoś nie umie przegrywać to może tylko łzy ocierać. Tylko paznokcie obetnij bo się u okulisty ta zabawa skończy.

komunistyczni ambasadorzy z SGP Tak to się kończy kiedy rządzą socjaliści - dalej łamanie praw autorskich, dalej geodezyjny kołchoz, wykonawcy traktowani jak niewolnicy. Nad wszystkim czuwa gospodarz domu co nawet nie ma żadnej praktyki w pracy jako klasyczny geodeta nie mówiąc o uprawnieniach. Coś mi wpadło do oka i muszę sobie odpowiednim palcem przeczyścić skierowanym w waszą stronę komunistyczne miernoty.

. a spokojnie nie nerwowo. Ja Ci życzę jak najwięcej styczeń z potrzebą ustalenia granic nawet "Bipem", stronami w Juszczyn toczącym się postępowaniem spadkowym

Oko A kiedy robiłeś ustalenie ostatnio bo chyba bardzo dawno oj dawno w miesiąc to Cię nawet do psychiatry nie przyjmą a już napewno nie zrobisz ustalenia przebiegu granic do celów egib stary nie wypowiadaj się jak się nie znasz same zawiadomienia ponad miesiąc ja to wiem bo robię codziennie te tematy a tylko wiesz z odpowiadania jak to wygląda

159 komentarzy, strona 1 z 2
1 2 » »»



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Wypis lub wyrys przez ePUAP
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter Instagram RSS