Przypomnijmy, że satelita został wystrzelony w październiku 2017 roku. Mapa opublikowana właśnie przez Europejską Agencję Kosmiczną powstała dzięki uśrednieniu pomiarów z okresu kwiecień – wrzesień 2018. Dane o stężeniu dwutlenku azotu są gromadzone przez innowacyjny sensor Tropomi w rozdzielczości 3,5 x 7 km. Dla porównania pomiary wykonywane dotychczas w ramach amerykańskiej misji Aura miały rozdzielczość raptem 24 x 13 km. Jak podkreśla ESA, tak duża poprawa rozdzielczości pozwala znacznie skuteczniej monitorować źródła emisji tego gazu, który w zbyt wysokim stężeniu może podrażniać płuca i prowadzić do chorób układu oddechowego.
– Na tej mapie wyróżniają się nie tylko duże miasta, ale również niektóre średniej wielkości miejscowości. Dzięki Sentinelowi-5P możemy także dostrzec emisję związaną z pojedynczymi fabrykami czy innymi zakładami przemysłowymi, a nawet autostradami czy trasami statków – komentuje Henk Eskes z Holenderskiego Królewskiego Instytutu Meteorologicznego.
Dane z tego satelity służą jednak nie tylko do pomiaru aktualnego poziomu zanieczyszczenia atmosfery, ale pozwalają także generować lepsze prognozy jakości powietrza. Są one tworzone w ramach europejskiego programu obserwacji środowiska Copernicus, a konkretnie w ramach usługi Copernicus Atmosphere Monitoring Service (CAMS). – Przeprowadzone przez nas testy wykazały, że uwzględnienie danych z Sentinela-5P pozytywnie wpłynie na dokładność naszych prognoz jakości powietrza. Ich operacyjne wykorzystanie chcemy rozpocząć w najbliższych miesiącach – mówi Vincent–Henri Peuch z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych.
