wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2017-06-21| GIS, Teledetekcja, Edukacja

Grant na skanowanie sadów

Czy skanowanie laserowe z pokładu drona może pomóc w uprawach owoców? Zagadnienie to zgłębia Edyta Hadaś z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Na swoje badania właśnie otrzymała grant „Preludium” przyznawany przez Narodowe Centrum Nauki.


Grant na skanowanie sadów <br />
fot. Pixabay
fot. Pixabay

– Byłam na półrocznym stażu w Hiszpanii. Tam robiłam takie badania na drzewach oliwnych i połknęłam bakcyla – mówi Edyta Hadaś, która hiszpańskie doświadczenia postanowiła wykorzystać w pracy nad doktoratem we Wrocławiu. Chce opracować oryginalną metodę i takie algorytmy przetwarzania danych skaningu laserowego z drona, które pozwolą na automatyczne szacowanie parametrów geometrycznych drzew uprawnych.

– Wykorzystuję i modyfikuję różne metody stosowane w leśnictwie, a także opracowuję nowe algorytmy przetwarzania danych – tłumaczy Edyta Hadaś, wyjaśniając, że charakterystyka skaningu laserowego wykonywanego z drona jest inna niż pomiarów z wykorzystaniem załogowej platformy. Bezzałogowe statki powietrzne wyposażone są w zdecydowanie mniejsze i lżejsze sensory, co niekorzystnie wpływa na dokładność uzyskanej chmury punktów. Z drugiej strony dron może wykonywać przeloty na bardzo niskim pułapie, w tym także pomiędzy drzewami, i rejestrować odbicia od bocznych powierzchni drzew. Ponadto drzewa uprawne znacznie różnią się od drzew leśnych, ponieważ mają krótki pień i dużą koronę. Wspomniane różnice w danych oraz w geometrii drzew sprawiają, że w sadownictwie nie można bezpośrednio wykorzystać metod rozwiniętych w leśnictwie. W sadach, ze względu na sztuczne nasadzenia i regularne przycinanie gałęzi, układ drzew jest uporządkowany, co może być przewagą w działaniu algorytmów, które w leśnictwie się nie sprawdziły.

– W moim projekcie będę zbierać dane dla kilku sadów, zarówno w okresie bezlistnym, jak i w okresie ulistnienia. W każdym sadzie wybiorę grupę drzew testowych, dla których zostaną wykonane bezpośrednie pomiary różnych parametrów geometrycznych za pomocą technik klasycznych i pomiarów GPS. Wartości z tych pomiarów, jak również wykonana dokumentacja fotograficzna oraz zakupione zobrazowania lotnicze, posłużą do weryfikacji opracowanej metody i oceny dokładności szacowania parametrów geometrycznych drzew uprawnych – dodaje Edyta Hadaś, podkreślając, że jej badania będą miały zastosowanie w rolnictwie, a więc będą przede wszystkim praktyczne.

Granty „Preludium” dedykowane są osobom rozpoczynającym karierę naukową, które nie posiadają stopnia naukowego doktora. W ostatniej edycji początkujący naukowcy złożyli 1171 wniosków, z których finansowanie w wysokości 39 mln zł otrzyma 372. O innej laureatce tego grantu pisaliśmy TU.

Źródło: Głos Uczelni, JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
O dronch. I jeszcze kilka zdań o dronach.Pisze Pan,że dron nigdy nie był narzędziem zarezerwowanym dla geodety.Proszę mi powiedzieć na jakich studiach wykładana jest fotogrametria i teledetekcja poza geodezją?Równie dobrze można powiedzieć,że niwelator nie jest zarezerwowany dla geodety bo częściej korzystają z tego urządzenia budowlańcy.Fotogrametria to technika pomiarowa,która dosyć dobrze opisana jest w przepisach,nawet w Rozporządzeniu w sprawie standardów tech.wykonywania geodezjnych pomiarów syt. i wys.Więc ten dron jest nawet uwzględniony przez twórców prawa,które stosujemy.Pewnie ktoś zarzuci,że drona tam nie ma,ale nie ma również samolotu,helikoptera bez których lotnicza fotogrametria nie istnieje praktycznie.Co więcej nie ma również w rozporządzeniu statywu,a jednak każdy geodeta z niego korzysta.Można się bać nowych technologii,ale i tak wcześniej czy później będziemy zmuszeni z tego korzystać.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
O geodetach. @Geo,a ja się z Panem nie zgodzę.Nie sprowadzajmy geodety do tyczkowego i kopacza.Być może wielu to wystarczy,ale ja nie rozumiem zupełnie po co?Wszystko dookoła się rozwija i korzysta ze zdobyczy techniki.Nie rozumiem dlaczego geodeta ma być od biegania w gumiakach po błocie z ruletką jak to samo może zrobić za niego robot.Nie wiem jak Pan,ale ja kończyłem studia kilkanaście lat temu i na studiach nauczono mnie,żeby szukać i stosować nowe rozwiązania.Wtedy odbiorniki GNSS pojawiały się i wszyscy geodeci mówili,że to do niczego,bo jak to tak pomiary z satelity,a potem i tak trzeba szkice przerabiać na domiary prostokątne bo nikt tego do ośrodka nie przyjmie.A nas uczyli i pokazywali nowe technologie.No więc teraz podobnie jest z dronami,skanerami,kamerami multispektralnymi.A z drugiej strony po co znać przepisy i biegle poruszać się w prawie jak i tak inspektor wie lepiej jak to powinno być zrobione?Żeby się denerwować i podpisywać pod czymś co nie ma sensu,ale musi być bo tak?
 3 
odpowiedz zgłoś
@Geo, masz zapewne rację ze swoją wizją geodety i jego pracą, którą jednak kiedyś wykonywali w tym zakresie pomiarowi. To dlatego może się okazać, że zamiast automatu do zbierania owoców, opracowanego na podstawie skanowania, taniej będzie do zbiorów i nasadzeń od razu zatrudnić geodetów z łopatami. Tym bardziej, że już nawet dla obcokrajowców ze wschodu to średni lub żaden interes, sadownicy czasami wolą doprowadzić do zgnicia owoców, niż ponosić koszty zbiorów przy niskich cenach skupu. Na razie geodeci są tańsi od operatorów dronów, to i pewnie zrobią taniej, niż kombajn.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
a i jeszcze jedno... Panie Łukaszu ale z całym szacunkiem to dron nigdy nie był jak Pan to określił "narzędziem zarezerwowanym dla geodetów". Nie był nie jest i nie będzie. Za to: gumiaki, łopata, łom do rozłupywania i kruszenia betonu, porządny młotek, bolce do wbijania w asfalt, kamienie graniczne-te akcesoria to jak świat światem zawsze były przypisane specjalistom, którzy zajmowali się granicami, problemami własnościowymi. Zawsze były, są i jak wszystko wskazuje pomimo satelitów, dronów, skanerów - odwiecznie będą.
 3 
odpowiedz zgłoś
drodzy moi... weźcie wy się pouczcie lepiej do uprawnień troszkę przepisów, przysiądźcie, zdajcie a nie uprawiajcie odkryć, które w geodezji mają nikłe zastosowanie. Potem róbcie to co w geodezji potrzebne czyli kamień, łopata, zwykły teodolit i podziały, ustalenia, wznowienia, rozgraniczenia. Dron za was tego przecież nie wykona. No chyba że są jakieś inne branże w których drony znajdą zastosowanie, bo skoro Pan Łukasz już widzi że w geodezji nie mają próbując sił w innych branżach to przecież to o czymś świadczy.
 2 
odpowiedz zgłoś
@Geofan "Low skill"-no uśmiech z rana wywołałeś,na prawdę podoba mi się.Otóż Geofanie moją sugestię odczytałeś zupełnie inaczej więc może napiszę wprost.Nie sugeruję,że geodeci to "dziady".Przeciwnie mam szacunek do wielu geodetów za wiedzę, rzetelność i profesjonalne podejście.Pisałem zaś o tym, że mamy przekonanie,że moja prawda jest najmojsza.Poleciał hejt o bezzasadność o buble,brak GESUT itd.Ja nie znam szczegółów pracy Pani Edyty,ale z krytyczną oceną wstrzymam się do publikacji wyników.Potrafię sobie wyobrazić,że dzięki badaniom Pani Edyty będą np.tworzone nowe projekty nasadzeń,albo przycinek,które pozwolą np.automatyzować zbiór owoców lub ograniczyć straty przy takim zbiorze o 3%.Te 3% rocznie przy dużym sadzie może z przysłowiowym palcem pokryć koszty systemu i pracy specjalisty.Da się to zrobić bez skaningu?nie sądzę.Czy pierwszy z brzegu profesjonalny geodeta jest w stanie pomierzyć i powiedzieć tniemy czy sadzimy tu i tu i wziąć za to odpowiedzialność?I po to są właśnie badania!
 3 
odpowiedz zgłoś
@Łukasz Olender Twój wpis sugeruje że miałeś przekonanie że jesteś specjalistą w kwestii pomiarów geodezyjnych i "specjaliści" z innych dziedzin obnażyli Twój low skill. Nie mierz wszystkich geodetów swoją miarą. To że ktoś produkuje geobuble nie oznacza znowu że nie jest profesjonalistą. Zleceniodawca płaci za knota to go dostaje. "specjalista" z innej branży bez podbudowy teoretycznej w wykonywaniu pomiarów a następnie opracowania wyników tych pomiarów nie ma wymyśli takich rozwiązań sam. Rozwiązania te były opracowywane przez stulecia przez m. in. Gaussa czy Helmerta. Powtórzę profesjonalista potrafi dostosować technikę pomiaru do potrzeb zlecenia. Wiem co sugerujesz geodeci to dziady i mierzyć nie potrafią ale inni to ho ho..
 1 
odpowiedz zgłoś
Ciekawe... Ciekawa dyskusja się wywiązała. Dla mnie szalenie ciekawe jest to, że jako geodeci zamknięci jesteśmy na wykorzystanie technik pomiarowych (jakie by one nie były) w innych branżach. Szczerze powiedziawszy też ulegałem tego rodzaju przekonaniu dopóki sam nie dołączyłem do zespołu, który robi coś zupełnie innego wykorzystując narzędzia "zarezerwowane" dla geodety. Tachimetry robotyczne, skanery laserowe, drony fotogrametryczne - przyzwyczajeni jesteśmy, że to nasze i nikt inny lepiej z tego nie skorzysta, a jak już coś robi innego to po co mu skaner - metrówka nie wystarczy? Więc od jakiegoś czasu działam z ludźmi, którzy nawet nie wiedzą o tym, że istnieją jakieś instrukcje czy GESUTy. No trzeba było szybko swoją postawę "specjalisty" zweryfikować, bo w tym co Oni tworzą do specjalisty mi daleko. Istnieje świat poza geodezją gdzie niezbędny jest skaner, dron czy tachimetr, a w którym geodeta jest zwykłym ignorantem - no chyba, że ma chęci poszerzania wiedzy.
 5 
odpowiedz zgłoś
Pani Edyta powinna złożyć grant na pomiary sadów węgielnicą, wtedy zdobyła by uznanie środowiska. Już niedługo geodeci będą zwalczać drony tak jak taksówkarze Ubera.
 4 
odpowiedz zgłoś
Ncn Przeciez jak nic to badania stosowane a NCN z zasady dofinansowuje badania podstawowe... pomysł ciekawy, ale żeby platformę za pareset tysiecy angażować do pomiaru sadu... to tylko nauka. Nikt tego nie wdrozy...
 2 
odpowiedz zgłoś
Znajomy sadownik ma nie lada problem, firma podwykonawcza posadziła sadzonki drzew niezgodnie z projektem. Tyczenie wykonał geodeta z odpowiednimi sadowniczymi uprawnieniami. Geodezyjna inwentaryzacja powykonawcza nasadzenia wykazała odchyłki przekraczające szczegółową specyfikację techniczną. Co robić, koszt poprawy nasadzenia znaczny, geodeta z uprawnieniami sadowniczymi odmawia naciągnięcia tych odchyłek. Jakieś pomysły?
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
logis a czytasz ty po angielsku ? Dałeś linka o lidarze w lasach. Rozumiesz że lasy to nie sady ?
 1 
odpowiedz zgłoś
do Geofan słyszałem również, że sadownikom brakuje K-Gesut, nie od dziś wiadomo, że niektóre gatunki roślin źle znoszą, gdy rosną nad światłowodami wielomodowymi, niektórym zaś sprzyja sąsiedztwo kanalizy ogólnospławnej. Dzięki K-Gesut łatwiej byłoby planować sadownictwo w całej Polsce. Wracając do tematu, po co to komu? Stworzenie algorytmów, analiz bardzo przydatna rzecz (trudna, wymagająca poświęcenia), rozumiem, że zaraz po grancie można z łatwością zakotwiczyć się w jakieś programistycznej spółce, ale czy o to chodzi w "nałuce"?
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
na świecie to się robi Drodzy prześmiewcy - chciałem tylko skierować waszą uwagę na to, że na świecie takie pomiary, inwentaryzacje i badania robi się od dawna i jakoś nikt tak głupio jak wy o tym nie pisze. Np. w Kanadzie: https://www.nrcan.gc.ca/forests/measuring-reportin g/remote-sensing/13425
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
UAV a latanie między drzewami Zasadniczo Pani Edyta Hadaś była na stażu, gdzie wykonywane były takie pomiary, natomiast należy się zastanowić, czy rozwiązanie to spełniać będzie warunki wykonywania lotów bezzałogowymi statkami powietrznymi. Operator ma za zadanie w sposób niezagrażający bezpieczeństwu wykonać nalot, a latanie pomiędzy drzewami na pewno do takich nie należy, gdyż pierwszy lepszy podmuch i dron będzie na drzewie... druga sprawa to możliwość powstania termiki (studni również), w których poradzi sobie tylko operator z dużym doświadczeniem, zaś autopilot i operator bez doświadczenia rozbije bezzałogowy statek powietrzny (zapewne z kosztowną aparaturą).
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Znam temat od znajomych sadowników, czasem jak dostaną chmurę punktów od geodety to nie wiadomo czy to jabłoń czy grusza. Ponadto nieuniknione jest wprowadzenie kolejnego zakresu uprawnień geodezyjnych - geodezja pomiary sadownicze.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Proszę Państwa Geodetów! Jeśli się nie znacie na czymś i nie jesteście specjalistami, to się nie odzywajcie. Najpierw wypada dowiedzieć się, sprawdzić i dopiero otwierać usta lub pisać. Ja jestem geodetą, mam znajomych będących specjalistami w zakresie sadownictwa oraz takich, którzy są ekspertami badająccymi rozkład i wpływ hałasu na rozwój roślin , w tym drzew owocowych. To są bardzo ważne i naprawdę skomplikowane specjalizacje. Geofan jest tego przykładem :-) Szacunek i poważanie dla ekspertów z innych dziedzin! Szanujmy się wzajem :-)
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Tak się składa że staram się o grant piszę pracę pod tytułem: "Aproksymacja toru lotu pszczoły funkcjami sklejanymi". Temat skanowania sadów żywotny i bardzo istotny dla sadowników. Sadownicy narzekają na słabą jakość zobrazowań fotogrametrycznych oraz na niską jakość MDCP pod nowe nasadzenia.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
słabo ja bym skanował pszczoły w ruchu i analizował ich lot czy jest optymalny. :):)
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
w gałęzach tak, ale nie gospodarki, a drzewek owocowych;)
odpowiedz zgłoś
po co? W jakim celu chce Pan wykonać pomiar parametrów geometrycznych drzew, po co to komu. Algorytmy, różne techniki, Lidary, zobrazowania, dużo mądrych słów, ale to zdaje się być kolejny grant w cyklu "sztuka dla sztuki". Fajnie, że ktoś chce implementować nowe technologie w różnych gałęziach gospodarki, ale po co?
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
21 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Satelitarne dane meteo na wyciągnięcie ręki
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS