wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Otwieranie modeli 3D GUGiK w QGIS
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2015-05-13| Geodezja, Teledetekcja, Firma, Ludzie, Instytucje, Imprezy, Kataster

Miłujmy się dla lepszego katastru

O problemach i wyzwaniach związanych z modernizacją ewidencji gruntów i budynków z punktu widzenia wykonawców i starostw dyskutowano podczas drugiego dnia sympozjum „Krakowskie spotkania z INSPIRE” (12 maja).


Miłujmy się dla lepszego katastru

Choć relacje miedzy urzędnikami a przedsiębiorcami geodezyjnymi są napięte, dyskusja przebiegła w spokojnej atmosferze. Nie zabrakło jednak wzajemnych pretensji. Kamyczek do ogródka wykonawców wrzucił geodeta powiatu nakielskiego Jarosław Kaszewski. Jak żartobliwie stwierdził, startując w zamówieniach na modernizację EGiB, wielu geodetów cierpi na „zespół niewydolności geodezyjnej i etycznej po słabo wygranym przetargu”. Miał tu na myśli przede wszystkim składanie bardzo tanich ofert, przy wartości których osiągniecie zysku oraz zakładanej jakości danych ewidencyjnych jest po prostu niemożliwie. W przypadku projektu dla woj. kujawsko-pomorskiego, w którym uczestniczył powiat nakielski, ów zespół niewydolności pozwolił „zaoszczędzić” zamawiającemu 5 mln zł. Są to pieniądze, które przeszły geodetom koło nosa tylko w jednym województwie.

Problemy z punktu widzenia wykonawców najpełniej naświetliła natomiast Ludmiła Pietrzak. Nierealne terminy realizacji zamówień, niedoszacowanie zakresu prac (choćby liczby budynków do pomiaru), mnogość oprogramowania użytkowanego w powiatach, traktowanie gwarancji i rękojmi na zasadzie podawania uwag obywateli dalej – bez ich analizy, niewypłacanie zaliczek, no i wreszcie rozbieżne interpretacje prawa – wyliczała jednym tchem prezes firmy InterTIM z Suwałk. Odniosła się jednocześnie do zarzutów geodety powiatu nakielskiego, podkreślając, że w obecnej rzeczywistości rynkowej właściciel większej firmy geodezyjnej bywa niekiedy zmuszony do dyktowania niskich cen, by móc utrzymać załogę czy spłacić kredyt.

Neutralny punkt widzenia starała się zaprezentować Monika Sadzińska z warszawskiej firmy ABM, która ma na koncie liczne zamówienia na kontrolę działań modernizacyjnych. Podkreślała, że przy modernizacji EGiB na linii wykonawca – zamawiający zawsze pojawia się wiele wątpliwości i potencjalnych zarzewi konfliktu. Bez wzajemnego szacunku i partnerskiego współdziałania nie ma szans na skuteczne zrealizowanie projektu – mówiła górnolotnie.

Oprócz problemów z modernizacją EGiB dyskutowano również o najlepszych sposobach na wypełnianie tego obowiązku. Sporo miejsca poświęcono zaletom stosowania technologii fotogrametrycznych. Chwalono także przydatność lokalnych systemów informacji przestrzennej czy internetowej obsługi prac geodezyjnych. Nieocenioną pomocą w modernizacji jest jednak wciąż… obywatel. Wprawdzie wyłożenia operatów cieszą się niewielkim zainteresowaniem, to jednak – w ocenie części prelegentów – wyraźnie zmienia się to na lepsze. Sporo pomaga w tym współpraca z wójtem, sołtysem, a nawet miejscowym proboszczem.

W podsumowaniu konferencji główny geodeta kraju Kazimierz Bujakowski zapewnił, że w projektach realizowanych w nowej perspektywie finansowej postara się uwzględnić przedstawione w Krakowie uwagi, np. w kwestii terminów modernizacji EGiB, i zaapelował o to samo do starostów. Z drugiej strony podkreślił, że pole manewru bywa tu ograniczone np. wymogami realizacji unijnych projektów. Zapowiedział jednocześnie, że na bazie doświadczeń z projektu „ZSIN faza I”, w drugiej jego części o wiele szerzej mają być wykorzystywane technologie fotogrametryczne. Na zlecenie GUGiK powstają już nawet wytyczne techniczne w tym zakresie. Nawiązując natomiast do wystąpień wykonawców i geodetów powiatowych, zaapelował do obu stron o wzajemne poszanowanie, które powinno przejawiać się w równomiernym podziale ryzyka przy realizacji projektów katastralnych.

Więcej o XI „Spotkaniach z INSPIRE” w czerwcowym GEODECIE

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
co ty masz z tym pstrykiem ? Pstryk i CAPAP naprawi wszystko ? Czy pstryk i kasa znika ? Tak w tym GUGiK jest niezły.

Tak, trzeba dostosowywać, bo nie da się zrobić "pstryk". Chociaż, ostatnio takie teorie się pojawiają ...

a jaki jest cel ? Wydanie kasy czy zrobienie czegoś ? Z uwagą obserwuje wydawanie kasy. Nie narzekam widzę chaos już na początku drogi. Potem będzie się tylko pogłębiał. Nie ma prawa nie ma produktów, będą produkty bez prawa trzeba je będzie dostosowywać mimo już wydanych pieniędzy. Zmienimy prawo co ze ZSINem I ? Kto i za ile dostosuje ?

Gho, a jak sobie inaczej wyobrażasz dojście do celu, niż poprzez podejmowanie działań? Nawet, jeśli to są działania iteracyjne? Lepiej nic nie robić i narzekać? Bo jak - tak, pstryk i już mamy raj na ziemi?

do magistra inżyniera weź kredyt, zmień pracę - bo co ja jeszcze Ci mogę pomóc? U mnie w kancelarii na WSI średnia pensja 9 tysiaków, koszt 5 lat urzędowania prawie 1 mld złotych. Nie narzekam.

Boman jeśli zdrowym rozsądkiem nazwiesz licytacje ileż to milionów wydamy na EGiB powiązaną z informacją że będzie aktualizowane prawo w tym zakresie (ile trwa proces legislacyjny ?), jeśli czytasz w artykule że ktoś za ileś tam dziesiąt milionów będzie robił BDOT500 którego rozporządzenia nie możemy się doczekać od kilku miesięcy, jeśli ktoś zrobił ZSIN I i modernizuje prawo żeby zrobić ZSIN II w międzyczasie informując że powstają wytyczne do fotogrametrycznego opracowania ZSINu które nie są żadną podstawą prawną to twierdzę że zdrowego rozsądku to tam jakoś nie widzę. Najbardziej mnie martwi mina pana na lewym skraju zdjęcia który kombinuje co by tu jeszcze...

Cyfrodezja Nie Główny Geodeta Kraju tylko Główny Cyfryzator Kraju. Próbują zrealizować utopijną wizję, te modernizacje nic nie dadzą wiem bo sam robiłem. Sami jeszcze kpią z tych co za grosze przetargi wygrywają, co maja robić jak nóż na gardle mają. Jeśli już tak ma być to stworzyć zawód cyfryzatora i twórzmy choćby Polskę 4D .

Panie Glowny Geodeto Kraju wyksztalcilem sie na geodete. Od trzech lat szukam pracy, podejmujac prace dorywcze. Po trzech latach zarabiam 1500. Pytanie do Pana: za co mam zyc? jak mam kupic mieszkanie? jak mam zalozyc rodzine, a nastepnie jak ja utzymac?

Nie sądź Innych według siebie.

ten paragraf jest GUGiKu nieznany.

A gdzie jest powiedziane, że ZAWSZE trzeba stosować "metodę fotogrametryczną"? A "paragraf zdrowego rozsądku"?

Panie Leonie Mnie trafia szlak. Ta ostatnia literka to od konferencja, kataster i katastrofa ;) Na Dolnym Śląsku do ustalenia i pomiaru punktów granicznych czym zajmuję się od lat prawie 30, mam: pierworys stanu posiadania na materiałach katastru pruskiego z XIX wieku wykonany przy pomocy taśmy parcianki, cyrkla przenośnika i grafionu. Materiały z lat 1950-1970 - gdzie pomiary działek to tzw. koperty w większości w układzie lokalnym. Pomiary późniejsze wykonane przez absolwentów uczelni w których uczono o współrzędnych a zapomniano o dokładnościach osnów. Część działki pomierzona na osnowę szczegółową III klasy, część na leśną V klasy a miary czołowe obliczone ze współrzędnych. Każdy przypadek jest inny i każdy wymaga odrębnej analizy i rozwiązania. A ten kto opracuje profesjonalną metodę fotogrametryczną pozwalającą na wpasowanie tego bałaganu w UWG to jak nic dostanie Nobla ;) Pozdrawiam i dalej nie wierzę że fotogrametria nawet cyfrowa to pacaneum na nasze problemy z granicami ;)

Jeszcze dużo konferencji. Po pierwsze SZLAG a nie szlak :) Po drugie metoda fotogrametryczna bazująca na profesjonalnym opracowaniu (rozdzielczość, wpasowanie w UWG, itp) na w niczym nie ustępuje pomiarom naziemnym, a biorąc pod uwagę koszty i czas jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem. Oczywiście nie można opierać się na samym foto, w kwestiach spornych wysyła się geodetów w teren.

Ile jeszcze konferencji ? Szlak mnie trafia jak czytam o kolejnej konferencji o wyższości metod fotogrametrycznych w procesie modernizacji ewidencji gruntów na d wszystkimi innymi. Czy to takie trudne do pojęcia przez GGK, że nie ma innego sposobu tylko trzeba pojechać w teren a nie przelecieć się nad nim. Czy to takie trudne do pojęcia że nie ma innego sposobu do odszukania punktów granicznych i punktów starych osnów jak łopata ziemia-powietrze ? Czy to takie trudne do pojęcia, że transformacja np osnowy PGL V klasy II czy III rzędu na układ 2000 jest dalej obarczona błędami tej starej osnowy ? Ręce i nogi opadają.

... mam wrażenie jakby wszędzie te same... twarze się pojawiały

15 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt