Interfejs i możliwości produktu przypominają D-Geo (również autorstwa Softline), jednak D-Geo nie tylko pozwala na wyświetlanie map z C-Geo, ale posiada funkcje obliczeniowe: azymut i długość, przecięcie prostych czy transformacja międzyukładowa. Możliwości prowadzenia obliczeń w D-Geo zostaną z czasem rozwinięte, a więcej funkcji skutkuje odpłatnością w kwocie 69 zł za licencję – wyjaśnia producent. Tymczasem dla użytkowników desktopowego C-Geo wydanie dla Androidów jest bezpłatne.
Drugą podstawową różnicą pomiędzy C-Geo na Androida a D-Geo jest przesyłanie danych w postaci wektorowej, a nie rastrowej, co znacznie przyspiesza transfer i zmniejsza obciążenie pamięci urządzenia mobilnego.
Wyeksportowane dane można przeglądać na podkładzie Goolge Maps lub w trybie off-line, na warstwach w formacie Mapsforge. Dostępne w C-Geo dla Androida opcje pozwalają na skorzystanie z wbudowanego odbiornika GPS w celu odszukania punktów, przy czym współrzędne mogą być wyświetlane w układzie projektu (2000, 1992, 1965). Przytrzymanie palca na punkcie (w tabeli punktów) powoduje z kolei przeniesienie widoku na mapę i odszukanie wskazanego obiektu. Do dyspozycji użytkowników jest także przycisk do ich wyszukiwania. Ponadto punkty można udostępniać innym aplikacjom – np. nawigacji czy StreetView.