wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

II

- «« « część 2 z 4 » »»


Kpt. Zygmunt Herman,
zdjęcie z 1937 r.

Dowódca OK I gen. Trojanowski meldował naczelnemu wodzowi: Wydałem rozkaz zatrzymania transportu WIG oraz stworzenia ze zbędnych ludzi baonu w sile około 700 szereg [szeregowych – red.], pozostawiając do osłony transportu oddział w sile 150 szereg. Baon WIG oddałem do dyspozycji dcy O.Z. (oddział zbiorczy) 9 Dywizja Piechoty25. Ze wspomnień oficerów jadących w transporcie wynika, że już 9 września ppłk Jerzy Lewakowski wydał rozkaz opuszczenia transportu i rozpoczęcia marszu do Lwowa. Przy rozbitym przez lotnictwo transporcie nakazał pozostawić do ochrony pluton pod dowództwem kpt. Jerzego Buchalczyka. 10 września kolumna piesza przeszła przez Siedlce i wyszła na szosę do Łukowa i Radzynia. Tam dopiero nawiązano kontakt z gen. Trojanowskim i po uzgodnieniu z nim postanowiono skierować żołnierzy rezerwistów do batalionu etapowego, a przedwojenny personel instytutu pod dowództwem mjr. Skrzywana wysłać do Lwowa. Początkowo marsz odbywał się dniem, ale z uwagi na naloty zdecydowano kontynuować go nocą. 11 września podczas odprawy ppłk Lewakowski wydał rozkaz indywidualnego przedzierania się do Lwowa. Po dojściu do Radzynia Podlaskiego (12 września) na polecenie żandarmerii wojskowej większa kolumna WIG skierowała się nie na Lublin (gdzie było bliżej), ale na Włodawę. 17 września kilku oficerów WIG z żołnierzami (m.in. kpt. Kazimierz Engwert, kpt. Piotr Mohortyński) przybyło do Kowla. 21 września koło Równego grupa ta razem ze sztabem gen. Dąb-Biernackiego dostała się do niewoli sowieckiej.

Kpt. Piotr Mohortyński wspomina to zdarzenie: Sowieckie kolumny czołgów były w marszu na Lwów i dowódcy poszczególnych oddziałów nie wiedzieli co zrobić z nami. Maszerowaliśmy na przełaj przez pole, po godzinie marszu zatrzymano nas w szczerym polu i dowódca tego oddziału powiedział, że dopiero jutro rano będziemy wolni i będziemy mogli iść, gdzie nam się podoba, byle nie do Lwowa. Przed południem 21 września doszliśmy do Radziechowa, miasto było przepełnione wojskiem, rozbitkami z różnych oddziałów i straży granicznej. Podbiegł do nas woźny naszego Instytutu, przywitał nas i powiedział, że organizuje się tutaj batalion straży granicznej pod dowództwem mjr Orlińskiego. Major zamierzał wyjść z batalionem tylko z okolic zagrożonych przez Ukraińców, po czym rozproszyć się. Tegoż dnia była odprawa oficerów w sali miejscowego Sokoła, odprawę prowadził pułkownik Straży Granicznej przybyły do Radziechowa. Oznajmił na odprawie, że gen. Trojanowski odleciał samolotem do Rumunii, przed odlotem pertraktował z sowieckim generałem i ustalił, że oddziały polskie, znajdujące się w Radziechowie mają przejść jutro rano do wsi Toporów, odległej o 7 km i tam złożyć broń. Wśród oficerów wywiązała się dyskusja „czy składać broń, czy rozproszyć się nie składając broni”. 22 września, gdy jeszcze było ciemno, obaj oficerowie (Mohortyński i Engwert) zdecydowali nie pójść do niewoli, sprawili sobie ubrania cywilne i postanowili dostać się do Równego. W kilka dni później w gromadach żołnierzy wracających z zajętego przez Sowietów Lwowa kpt. Mohortyński spostrzegł kolegę z WIG kpt. J. Goślinowskiego, który swoją rodzinę wysłał do Hanczewa, zgodził się zostać z nami, kupił ubranie cywilne, a wóz i konia podarował żołnierzowi. W Radziechowie spotkaliśmy też kpt. F. Wasilewskiego, który zamierzał pozostać w tym mieście.

W następnych dniach września oficerowie ci dostali się pociągiem do Wilna. W październiku 1939 r. kpt. Engwert powrócił do Warszawy, natomiast kpt. Mohortyński z Wilna przedostał się do Kowna, następnie do Rygi, samolotem do Sztokholmu i dalej przez Londyn, 31 grudnia 1939 r. dotarł do Paryża.

Por. rez. Władysław Raczyński, który też był w tym transporcie, tak wspomina26: Na rozkaz ppłk Lewakowskiego opuściliśmy pociąg i po rozczłonkowaniu na kompanie, plutony i drużyny skierowaliśmy się w Lasy Łukowskie. Po wielu utarczkach i po gubieniu się w lasach dostaliśmy się w okolice Brześcia nad Bugiem, gdzie przez zaskoczenie zostaliśmy okrążeni i wzięci do niewoli. Wieźli do Katynia, mnie i dwunastu innych oficerów. Przetrzymywali nas w jakiejś stodole. Pomógł mi tamtejszy gospodarz. Dał mi zwykłe ubranie. I tak udało mi się uniknąć niewoli.

Oddziały pomiarów wojennych

Inaczej potoczyły się losy oficerów i żołnierzy, z których utworzono podczas mobilizacji oddziały pomiarów wojennych. Z uwagi na niekorzystny rozwój sytuacji na froncie żadne dowództwo armii nie zgodziło się na ich przyjęcie; przebywały one w Warszawie. We wspomnieniach ppłk. Mieczysława Szumańskiego znajdujemy zapis: Do 5 września zorganizowano trzy oddziały, dowódcami ich byli ppłk Mieczysław Szumański, ppłk Władysław Leśniak, ppłk Stefan Gąsiewicz. Dopiero 5 września gen. Piskor zażądał przybycia przewidzianego dla tej armii oddziału, pozostałe oddziały podobnie jak WIG ewakuowały się do Lwowa i nie były wykorzystane27.

część 2 z 4
«« « 1 2 3 4 » »»


Testy skanera SPL w Kopenhadze
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS