wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2011-03-10| Geodezja

Kobieta inżynier zarabia gorzej

Kobiety inżynier zarabiają średnio blisko 1 tys. zł mniej od mężczyzn, choć ich zarobki szybko rosną – informuje w swoim najnowszym raporcie Bank Danych o Inżynierach.


Kobieta inżynier zarabia gorzej
Z wyliczeń BDI wynika, że w grudniu 2010 roku pensja kobiety inżynier wyniosła przeciętnie 5030 zł brutto, podczas gdy mężczyzna inżynier dostawał 5976 zł.

Wzrost płac wśród kobiet w każdej z grup wiekowych był względnie wyrównany. Wśród najmłodszych (do 25 roku życia) odnotowano średnią płacę wyższą o 34% od tej z poprzedniego roku. Wyniosła ona 3817 zł. 26-30-latki zarobiły średnio 4786 zł (+13%), 31-35-latki: 5769 zł (+8%). Wśród doświadczonych kobiet-inżynierów (powyżej 35 roku życia) średnie płace oscylowały wokół 7109-8680 zł.

Branżą zatrudniająca najwięcej kobiet było w 2010 r. budownictwo. Na drugim miejscu uplasowały się ex aequo branża spożywcza oraz motoryzacyjna, zaś na trzecim – instalacje sanitarne. Na najwyższe płace z końcem 2010 roku mogły liczyć panie zatrudnione w energetyce. U co drugiej z nich zaobserwowano wynagrodzenie powyżej 6788 zł. Równie dobrze zarabiały panie w sektorze klimatyzacji, chłodnictwa i wentylacji. Co druga kobieta inżynier zarobiła tu powyżej 6224 zł. Niewiele mniej dostały panie zatrudnione w nieruchomościach. Co druga z nich przekroczyła próg 6205 zł. Najniższe płace otrzymały kobiety pracujące w branży medycznej oraz w doradztwie i konsultingu. Co druga z nich zarobiła poniżej 2977 zł.

O płacach geodetek raport BDI nie wspomina.

Źródło: BDI, JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Hmmm Nie wiem jak zarabiają geodetki w innych branżach, ale w geodezji to można tylko pomarzyć o takich jak tu wypisują. Jak na rękę wyjdzie 1900 to już jest dobrze.
odpowiedz zgłoś
dla odmiany a u mnie dziewczyna-biurowiec zarabia więcej niż facet-polowiec bo przynosi większe zyski. Już dawno minęły czasy kiedy to w polu była ciężka harówka i tylko "silny chłop" dawał radę, to wcale nie jest "najdroższa" robota za którą się należy większa kasa. Co nie zmienia faktu że chłopak jest bardziej "uniwersalnym" pracownikiem, nie marudzi że dzisiaj nie może pojechać w niezaplanowany teren bo jest w np."szpilkach", i taki może mało elegancki przykład ale przez cały dzień w terenie siku się może zachcieć,a facetowi łatwiej. A jeśli chodzi o pracę w biurze - tylko chęci i inteligencja
odpowiedz zgłoś
trochę poprawione A ja pracuję w firmie w której kobiety i mężczyźni zarabiają po równo. Jest to zdecydowanie poroniony pomysł, święte krowy nawet w firmowej kuchni po sobie nie posprzątają bo im honor widocznie nie pozwala! Nie mówiąc już o ciągłych zwolnieniach, wyjściach tylko na chwile, półgodzinnych przerwach na papierosa, o poniedziałkach nawet nie wspomnę jak przychodzą skacowani i prostej linii nie potrafią wytyczyć. Czasem zdarzy się mężczyzna inżynier z głową, ale generalnie jest tak, jak piszę. Tyle w temacie.
odpowiedz zgłoś
argument ekonomiczny Ale to już takie tłumaczenie na siłę trochę jest, bo 1) faceci teraz też mogą iść na wychowawczy, więc pracodawca także w ich przypadku nie ma pewności, czy nie straci ich na jakiś czas 2) ile jest takich przypadków, że dany pracownik będzie absolutnie niezastąpiony i w żaden sposób nie będzie możliwe, aby przekazał swoją wiedzę innym? Poza tym jeśli tak patrzymy na to, co się pracodawcy opłaca, a co nie, to możemy dojść do absurdu i sytuacji, której raczej nikt by nie chciał. W końcu dla pracodawcy najlepiej byłoby zatrudniać pracowników na umowę zlecenie/o dzieło, z najniższą możliwą płacą, bez składek na ubezpieczenie itp.
odpowiedz zgłoś
. A ja pracuje w firmie w której kobiety i mężczyźni zarabiają po równo.Jest to zdecydowanie poroniony pomysł, święte krowy nawet ryzy papieru nie przyniosą bo im ciężko! Nie mówiąc już o ciągłych zwolnieniach, wyjściach tylko na chwile, o szkoleniach nie wspomnę bo czasu nie mają. Nie dziwię się pracodawcom biorą pracownika uniwersalnego robota czasem lekka ale czasem trzeba zap....ć. Czasem zdarzy się Kobieta inżynier z jajami, generalnie jest tak jak pisze i tyle w temacie.
odpowiedz zgłoś
do Obserwator A możesz dokładnie wytłumaczyć co cie tak bardzo denerwuje w tym, że kobieta idzie na chorobowe w ciąży. Chorobowe od pierszego dnia zwolnienia wypłaca Zus, nie pracodawca. Jak to nazwałeś "wolne od pracy" czasami jest spowodowane zagrożeniem ciązy , które występuje praktycznie u połowy kobiet w pirwszym trymestrze. I to "wolne od pracy" wiąże się z 3 miesiącami spędzonymi w łóżku, bez możliwości wstawani w innym celu niż siku. A po czymś takim żaden lekarz o zdrowych zmysłach nie pozwoli kobiecie na powrót do pracy. Niestety czasy kiedy nasze prababcie rodziły w polu i po porodzie wracały do pracy dawno temu minęły....
odpowiedz zgłoś
do antybuc "argument ekonomiczny" - jak to nazwałeś, polega na tym, że jeżeli pracodawca ma wysłac na szkolenie 1 pracownika, któy jako jedyny będzie zajmował się określonym zadaniem w jego firmie to będzie to mężczyzna, z pwodu o którym pisałam - czyli akiego ze w przypadku kobiety , może zabraknąc niezastąpionego pracownika na kilka miesięcy. I tu pojawia się przykład dla man, o który prosił, kobieta i mężczyzna na tym samym stanowisku, tylko on zarabia więcej, bo jest lepiej wyszkolony i niezastąpiony. Niestety z jedenj strony pomimo iż jestem kobietą rozumiem takie podejście pracodawcy.
odpowiedz zgłoś
Oj, oj. Popieram "Obserwatorkę" ale "Antybuc" to nie wiem z jakiej planety przyleciał.
odpowiedz zgłoś
Czy kobiety zarabiają mniej? TO FAKT! A Ci co tu piszą się denerwują bo widocznie zarabiają mniej.
odpowiedz zgłoś
do obserwatora "A mnie w pracy ponosi, jak widzę gdy kolega ledwo popije w weekend natychmiast bierze zwolnienie lekarskie, bo kac to choroba i tak co tydzień... itd. itp." Jak bardzo trzeba być oderwanym od rzeczywistości, żeby uważać, że kobiety to nic tylko bez przerwy kombinują jak zajść w ciążę i zrobić sobie wolne od pracy? (PS Mała porada: użycie kilkunastu wykrzykników w jednym zdaniu wcale nie sprawia, że automatycznie mamy rację - wskazuje raczej na jakiś problem z osobowością/inteligencją. Serio!)
odpowiedz zgłoś
do kobiety inżyniera A mnie w pracy ponosi, jak widzę gdy koleżanka ledwo w ciążę zaszła natychmiast bierze zwolnienie lekarskie, bo ciąża to choroba i znika na 9 miesięcy plus 5 miesięcy plus kilka lat. I co tu się dziwić pracodawcą, jak kobiety w pracy po prostu w sposób sprytny wykorzystują zajście w ciąże. Drogie Panie - ciąża to nie choroba!!!!!!!!!!!!!!! Pracować a nie symulować!!! I kazać innym na was pracować!!
odpowiedz zgłoś
@man Ależ masz napisane w newsie przecież. I raport BDI nie jest wyjątkiem, bo problem nie dotyczy jedynie inżynierów, wszędzie kobiety zarabiają mniej. Zaprzeczasz, że tak nie jest i ktoś sobie tylko tak wymyślił? Więc nie wiem jakich dowodów jeszcze ci trzeba. Jakie to niby zdolności i predyspozycje mają kobiety w kierunku prac kameralnych, a jakich im brakuje do prac polowych? A może istnieją one tylko w twojej głowie? Zapraszać to ty se możesz... Man, nie propaguj tego durnego tekstu o łopacie, bo nie jesteśmy na demotywatorach ani w gimnazjum. Co to ma wspólnego z feminizmem, kobiecością lub męskością? Równie dobrze ciebie ktoś może zaprosić do kopalni - nie chcesz tam pracować? więc nie jesteś prawdziwym mężczyzną! hahalol!!!111jedenjeden
odpowiedz zgłoś
cd. "Porównanie o którym mowa w artykule, moim zdaniem miało na celu pokazanie, że kobieta i mężczyzna pracujący na podobnych stanowiskach mają różne wynagrodzenie." - udowodnij to !! jest to hasło bez pokrycia, jakieś przykłady poproszę. Do antybuca - fakty?, a skąd je znasz, podziel się. Kobiety bardzo dobrze zarabiają w geodezji, wszystko zależy od tego co robią, i tak - są to przede wszystkim prace kameralne, bo mają do nich zdolności, predyspozycje. Wszystkie feministki, jak ktoś już podał wcześniej zapraszamy do łomu i łopaty. Jestem przeciwny jakimś cudacznym zestawieniom, wrzucania wszystkich do jednego worka, jakiś przedziwnych podziałów.
odpowiedz zgłoś
... @man sam jesteś feministyczna paranoja... Istnieje znaczna dysproporcja pomiędzy zarobkami kobiet i mężczyzn - takie są fakty. Dysproporcja ta nie wynika z bycia gorszym lub lepszym inżynierem, ale z posiadania określonej płci. @aaaa a co ty masz mniejszego, że musisz okazywać swoją "męskość" bucowatymi żartami? @szowinista przykład wyciągnięty z dolnej części pleców - ja też nie chciałbym łomem i łopatą za tysiąc, no ale czego to miałoby dowodzić? Poza tym zakres prac polowych jest bardzo szeroki i czemu kobiety niby nie mogą sobie poradzić z tachimetrem lub GPSem? @Kobieta inżynier "argument ekonomiczny" też nie do końca jest słuszny, bo przecież pieniądze dostaje się za to, co się robi tu i teraz, a nie za mgliste perspektywy bycia "dostępnym" w dalekiej przyszłości. Zresztą ojcowie też mogą teraz iść na wychowawczy, więc uderzałoby to w obie strony.
odpowiedz zgłoś
zarobki Zarobki kobiet w dziedzinach inżynierskich są problemem sztucznie wywołanym. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. W geodezji polskiej utrwalił się model kobiety kameralniczki i męższczyzny polowca. Kobiety nie garnęły się w teren, a ponowie do prac kameralnych. Swoją karierę zawodową rozpczynałem w firmie gdzie każdy z geodetów wykobywał prace polowe, a dalej na ich podstawie wykonywał kameralkę. Jedynymi kobietami były kreślarki. Nie zdarzyło się aby jakakolwiek geodetka słożyła podanie o przyjęcie do pracy w tej firmie. Zapewne socjolog mógłby wskazać na przyczyny tego stanu rzeczy. Przyczyny te są czynnikami obiektywnymi, które powodują statystyczny efekt dysproporcji w zarobkach. żymanie się na tą sytuację
odpowiedz zgłoś
Kometarz kobiety inżyniera Komentarze, których autorami są panowie, dość jednoznacznie pokazują że mężczyźni czują się niepewnie w konkurencji z kobietami inżynierami. Podział na zadanie które mogą wykonywać kobiety i mężczyźni nie powinien być podstawą do różnego wynagrodzenia. Porównanie o którym mowa w artykule, moim zdaniem miało na celu pokazanie, że kobieta i mężczyzna pracujący na podobnych stanowiskach mają różne wynagrodzenie. A używanie argumentu, związanego z różnicami w możliwościach fizycznych kobiet i mężczyzn , przede wszystkim w kwestii siły i wytrzymałości (" czy kobieta chciałaby jechać z łopatą, łomem i całą resztą w przemarzniętej ziemi"), świadczy tylko o tym że innych argumentów brak w dyskusji. Moim zdaniem kobiety zarabiają mniej dla tego, że są pracownikami "większego ryzyka", ze względu na przerwę w pracy związaną z ciążą i macierzyńskim. Pracodawcy nie chcą starać się i inwestować w pracownika, który znienacka może przerwać pracę na kilka, lub kilkanaście miesięcy.
odpowiedz zgłoś
Kobiety Jestem ciekaw czy kobieta chciała by ten tysiąc i jachać z łopatą, łomem i całą resztą w przemarznietej ziemi za kamieniami? Czy jednak bez tego tysiąca siedzieć w ciepłym? Wiem... najlepiej i mieć tysiąc i siedzieć w ciepłym!
odpowiedz zgłoś
PROŚBA Panowie, jeśli już piszecie dowcipy, to niech one przynajmniej trzymają jakiś poziom.
odpowiedz zgłoś
bbb dlaczego kobiety mają mniejsze stopy od mężczyzn? zeby mogły [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]
odpowiedz zgłoś
znowu jakaś feministyczna paranoja po co ta informacja? czego ona dowodzi? co to za worek z inżynierami kobietami? albo ktoś jest inżynierem, albo nie, zarabia tyle, albo tyle, co ma do rzeczy, że jest się kobietą? jak ktoś mniej pracuje, albo gorzej to mniej zarabia to chyba jasne.
odpowiedz zgłoś
20 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Geospatial Revolution, odc. 2
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS