wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2021-10-11| Ludzie

Geodeta, który dotknął dachu świata

Żeby móc się wspinać, fascynacja musi przeważać nad lękiem i obawą – w październikowym tłumaczy geodeta Leszek Cichy, który zimowym wejściem na Mount Everest zapoczątkował erę zimowego himalaizmu, a wiele lat później jako pierwszy Polak zdobył Koronę Ziemi.


Geodeta, który dotknął dachu świata
Geodeta, który dotknął dachu świata

AGNIESZKA MAŁGORZATA ADAMSKA: Alpinista, geodeta, pracownik naukowy, bankowiec, przedsiębiorca. Pana kariera zawodowa dotyka wielu różnych dziedzin, które wydają się skrajnie odległe.

LESZEK CICHY: O tym wszystkim zdecydowało życie, a także zmiana sytuacji w Polsce. W 1977 r., zaraz po studiach na Wydziale Geodezji i Kartografii, zostałem na Politechnice Warszawskiej i przez 12 lat uczyłem studentów i pracowałem naukowo. Aż w 1989 r. koledzy, którzy wówczas byli na kontrakcie w Syrii, namówili mnie, żebym wyjechał tam zawodowo.

Chodziło o nadzór dużej inwestycji hydrologiczno-geodezyjnej?

Tak. To był potężny obszar w rejonie dopływu Eufratu. Projekt przewidywał zbudowanie dwóch tam i nawadnianie kilku tysięcy km kw. terenu za pomocą kanałów, flumów oraz śluz. W kolejnym roku pracowałem w Latakii, nad samym Morzem Śródziemnym, przy obsłudze geodezyjnej drążenia siedmiokilometrowego tunelu z dwóch stron, żeby wodę z gór doprowadzić na wybrzeże. W tym samym czasie dostałem informację z uczelni, że blokuję etat i czy nie mógłbym zrezygnować. Wtedy właśnie zdecydowałem, że na razie nie wracam do Polski. W Syrii, z racji indywidualnego kontraktu, miałem bardzo dobre warunki. Zapewniono mi duży apartament w mieście na pół piętra – 120 m kw. W porównaniu z polską rzeczywistością, czyli niewielkim mieszkaniem zajmowanym z żoną i dwójką dzieci, to było naprawdę coś. Do dyspozycji miałem też samochód. W Polsce jeździłem maluchem, a w Syrii białym peugeotem 307, takim ze skośnym dachem.

A jednak po dwóch latach postanowił pan porzucić to wygodne życie.

Nadszedł rok 1991, a w kraju zaczęły się duże zmiany. Pojawiła się propozycja pracy w Polsce, pod Magdalenką. Budowano tam nowe osiedle domów jednorodzinnych – chyba pierwsze takie przedsięwzięcie w okolicach Warszawy, a może nawet w całej Polsce. Za tym wszystkim stał inwestor ze Szwajcarii. Zatrudnili mnie do pozyskiwania terenów wokół Warszawy. Mnóstwo moich byłych studentów zajmowało wtedy kierownicze stanowiska w gminach i powiatach, co bardzo ułatwiło mi pracę. Potem jednak okazało się, że inwestycja wystartowała przedwcześnie i projekt splajtował. Po roku pracy nie otrzymałem pełnego wynagrodzenia, ale na uczelnię nie chciałem już wracać. Pewnego dnia zobaczyłem w gazecie ogłoszenie – Polski Bank Rozwoju szukał pracowników. Nie było wymagane wykształcenie ekonomiczne ani doświadczenie w bankowości. Prezes Wojciech Kostrzewa (bardzo znana osobistość w branży finansowej) chciał zatrudnić osoby, które mają doświadczenie w pracy za granicą i studia inżynierskie.

Wszystko się zgadzało!

I tak rozpocząłem pracę na polskim rynku finansowym, najpierw jako stażysta…


Pełna treść artykułu w październikowym wydaniu miesięcznika GEODETA
• Zamów wersję papierową • Zamów wersję cyfrową

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Jak skanowano największy atlas świata
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS