wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-11-05| Geodezja, Prawo, Instytucje

Praca zdalna w powiatowej geodezji? Wystarczy chcieć

Przybierająca na sile epidemia koronawirusa sprawia, że coraz więcej urzędów przechodzi na pracę zdalną. Jak zrobić to sprawnie i – co najważniejsze – bezpiecznie? O tym dyskutowano podczas czwartkowego (5 listopada) seminarium GUGiK.


Praca zdalna w powiatowej geodezji? Wystarczy chcieć <br />
fot. Pixabay
fot. Pixabay
Praca zdalna w powiatowej geodezji? Wystarczy chcieć <br />
Prezentacja Michała Onaszkiewicza
Prezentacja Michała Onaszkiewicza
Praca zdalna w powiatowej geodezji? Wystarczy chcieć <br />
Prezentacja Marka Ślązaka
Prezentacja Marka Ślązaka

Już na wstępie główny geodeta kraju Waldemar Izdebski zaznaczył, że przejście na pracę zdalną ani nie jest dużym problemem organizacyjnym, ani nie musi generować sporych kosztów. GUGiK funkcjonuje w tym trybie już od marca i obecnie nawet 95% jego pracowników działa z domu.

Po pierwsze, bezpieczeństwo

O szczegółach przejścia GUGiK na pracę zdalną mówił Michał Onaszkiewicz. W jego ocenie najprostszym rozwiązaniem jest zapewnienie pracownikom dostępu do zdalnego pulpitu, dzięki czemu z domowego komputera mogą korzystać dokładnie tak samo jak ze sprzętu znajdującego się w siedzibie ich urzędu, i to bez konieczności przegrywania danych czy instalowania specjalistycznych aplikacji.

Kluczowe jest jednak przygotowanie odpowiednich zabezpieczeń, w szczególności dotyczących połączenia, w czym najlepiej sprawdza się sieć VPN (Virtual Private Network). Jak w toku dyskusji zwrócił uwagę Jacek Łaguz z firmy Geomatyka-Kraków, głośne ostatnio przypadki ataków hakerskich na powiatowe systemy geodezyjne (opisaliśmy je TU i TU) były właśnie konsekwencją braku takiego rozwiązania. W ocenie Michała Onaszkiewicza warto także pomyśleć o dodatkowych metodach uwierzytelniania użytkowników VPN, np. przez e-mail, SMS czy token.

Z dyskusji towarzyszącej webinarium wynika, że jednym z podstawowych problemów utrudniających przejście powiatów na pracę zdalną jest brak możliwości zapewnienia pracownikom służbowych laptopów. Jednak zdaniem Michała Onaszkiewicza nic nie stoi na przeszkodzie, by korzystali oni z własnego sprzętu. W takim przypadku pracodawca powinien jednak przeprowadzić choćby pobieżny audyt tych urządzeń, np. pod kątem ochrony przez wirusami czy aktualności systemu operacyjnego. Dodatkowym zabezpieczeniem może być podmiana DNS-ów lub zablokowane dostępu do internetu na czas połączenia VPN bądź wyłączenie zbędnych lub potencjalnie niebezpiecznych funkcji, np. kopiuj/wklej. „Jeśli odpowiednio zabezpieczymy sprzęt i połączenie, praca zdalna jest naprawdę bezpieczna, a dużo większe zagrożenie może stanowić chociażby włamanie się do skrzynki e-mail czy phishing [oszustwo polegające na podszyciu się pod inną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia informacji – red.]” – stwierdził Michał Onaszkiewicz.

Po drugie, komunikacja

Nie mniej ważne jest zapewnienie efektywnej komunikacji z biurem oraz między poszczególnymi pracownikami. Podstawą jest oczywiście szybki i stabilny internet. Zdaniem Michała Onaszkiewicza najlepszym rozwiązaniem jest internet stacjonarny, choć w mniej zurbanizowanych regionach korzystniejszym wyborem (a czasem nawet jedynym) bywa sieć komórkowa. W tym drugim przypadku warto kupić startery poszczególnych operatorów i porównać jakość internetu, bo różnice bywają niekiedy znaczące – podkreśla Michał Onaszkiewicz.

Jeśli chodzi o narzędzia do zdalnej komunikacji, to po porównaniu dostępnych rozwiązań do prowadzenia wideokonferencji GUGiK zdecydował się na platformę Zoom. Bardziej podstawowa wymiana informacji prowadzona jest zaś przez mobilną aplikację WhatsApp. „W wielu przypadkach to znacznie skuteczniejsze rozwiązanie niż choćby wysyłanie e-maili” – zaznaczył GGK.

Po trzecie, e-usługi

O tym, jak przejście na pracę zdalną wygląda z perspektywy starostwa, opowiadał geodeta powiatowy z Mińska Mazowieckiego Marek Ślązak. Nieocenioną pomocą są tu e-usługi, których na przestrzeni ostatniej dekady w mińskim PODGiK-u wdrożono już kilkanaście. Dzięki nim wiele spraw załatwianych jest automatycznie, bez udziału urzędnika, co pozwala skierować pracowników do bardziej istotnych zadań.

„W 2019 roku nasze geodezyjne e-usługi obsłużyły ponad 12,5 tys. spraw, co oznacza, że właśnie tyle razy obywatel nie musiał przychodzić do urzędu i angażować naszych pracowników” – zaznaczył Marek Ślązak. W jego ocenie e-usługi najlepiej wdrażać stopniowo i warto to robić nawet wtedy, gdy zasób nie jest jeszcze w pełni zinformatyzowany. „W pewnym momencie pandemia całkowicie przetrzebiła nasze kadry. Ale dzięki e-usługom nawet wtedy obywatele mogli bez problemu załatwić u nas wiele spraw” – podkreślił miński geodeta powiatowy.

W trakcie dyskusji przedstawiciele kilku powiatów zwracali uwagę, że problemem w przejściu na pracę zdalną jest wciąż niewielka popularność e-usług – zarówno wśród geodetów, jak i reszty obywateli. Marek Ślązak przyznał, że początkowo również w powiecie mińskim niektóre usługi były rzadko użytkowane, choć ostatnio bardzo szybko się to zmienia. Przykładowo, już ponad 70% operatów składanych jest tu w wersji elektronicznej.

Konkretnym problemem zasygnalizowanym przez uczestników dyskusji jest nierespektowanie przez sądy wypisów i wyrysów z EGiB w postaci elektronicznej. GGK ocenił, że brak jest podstaw prawnych do takich praktyk, dlatego podejmie działania w tej sprawie.

Zdalnie, ale czy równie sprawnie?

Podczas webinarium jak bumerang wracał temat wydajności pracy urzędów podczas pandemii. Pomorski WINGiK Andrzej Żylis czy geodeta powiatu warszawskiego zachodniego Dariusz Pręgowski podkreślali, że w przypadku ich urzędów tempo załatwiania urzędowych spraw nie spadło. Ale już na przykład w mocno zinformatyzowanym mińskim PODGiK-u pojawiły się problemy z terminową weryfikacją prac geodezyjnych. Bezpośrednią przyczyną nie było tu jednak samo przejście na pracę zdalną, ale tymczasowe braki kadrowe.

Inne powiaty również tego doświadczają i gdy w najbliższą sobotę wejdą w życie kolejne rządowe obostrzenia, problem zapewne się pogłębi. To głównie za sprawą zamknięcia szkół, co zmusi część urzędników do opieki nad dziećmi. Dlatego na webinarium padł postulat, by tymczasowo wydłużyć lub znieść ustawowe terminy weryfikacji prac geodezyjnych. „Nie przesądzam, czy się do tego przychylimy. Będziemy to rozważać” – krótko skomentował tę propozycję Waldemar Izdebski.

Powrotu do starego już nie będzie

„Skoro od kilku miesięcy urzędy centralne bez problemu pracują zdalnie, to nie widzę przeszkód, by powiatowe wydziały geodezji również działały w tym trybie. Trzeba tylko chcieć” – podkreślił GGK. Dodał, że sprzyjają temu niedawne zmiany w prawie geodezyjnym.

Obecna na webinarium Anna Kornecka – nowa wiceminister rozwoju odpowiedzialna za geodezję, stwierdziła z kolei, że wiele wskazuje na to, iż praca zdalna będzie naszą rzeczywistością przynajmniej przez kilka najbliższych miesięcy. Ale epidemia przyspieszyła zmiany, które i tak weszłyby w życie. W Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii trwają zresztą prace nad przepisami, które mają jeszcze bardziej zwiększyć elektronizację postępowań administracyjnych – zapowiedziała wiceminister.

W webinarium GUGiK udział wzięło około 1,2 tys. osób – przedstawicieli Służby Geodezyjnej i Kartograficznej oraz wykonawców prac geodezyjnych.

Jerzy Królikowski

Chcesz być na bieżąco z wydarzeniami w geodezji i kartografii? Zapisz się na newsletter!


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
zdalna Dziwne... u nas ten kto idzie na pracę zdalną ma przekierowany telefon służbowy na prywatny i w godzinach pracy ma oobowiązek odbierać telefony.
 2 
odpowiedz zgłoś
a prawda wygląda.... Dzień Dobry, szukam Panią X, co podpisana jest pod weryfikacją (negatywną) A dzień dobry, Pani X jest na zdalnej. Aha ja dzwonię w sprawie Weryfikacji, chciałbym wyjaśnić. No nic nie poradzę, jutro będzie, to Pan wyjaśni, powtarzam (poirytowanie) Pani jest "na zdalnej".
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: a prawda wygląda.... Trzeba było zdalnie z Panią omówić a nie czekać do jutra. Zdalnie tzn.za pomocą komputera czy też telefonicznie. Widzę,że zdalnie dla niektórych urzedników znaczy jest niedostępna dla petentów. Chyba nie o to chodziło staroście.
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
geomaliny super pomysł. Niech geodeci nominują, potem będzie np 10 podgików wybranych do głosowania i głosowanie. Za rok się coś zmieni, bo okaże się, że trzeba coś poprawić. Niech się zaczną wstydzić Ci, co powinni. Mamy stowarzyszenia geodezyjne. Niech się przydadzą, a nie słodzą tylko.
 1 
odpowiedz zgłoś
@ Dość już narzekania malkontentów. Chwila prawdy (uwaga będzie bum): w pokojach gdzie nie ma bezpośredniej obsługi interesantów, geo urzędnicy obok urzędowego komputera mają swój laptop( nie rzadko podłączony do monitora urzędowego), taki zestaw pozwala na robię mapek projektowych czy podziałowych po godzinach w czasie pełnienia obowiązków urzędowych. Proszę nie płakać że trzeba kupić sprzęt! Czekam na głos wybitnych ekspertów powiatowych w tej sprawie.
 11 
 16 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Ok. Masz takie doświadczenia. Tylko proszę Cię, staraj się nieuogólniać. Z Twojego przekazu wynika, że to jest norma. Że każdy urzędnik tak ma, albo przynajmniej dzieje sie tak w każdym urzędzie. Inny i chyba zgodniejszy z prawdą byłby przekaz, gdybyś poprzedził go frazą np. W jednym urzędzie jest normą, że..., albo - zdarzyło mi się kilka razy dostrzec, że w jednym urzędzie (albo w trzech)... Inaczej, Twój przekaz uderza rownież we mnie i moich pracowników. A śmiem twierdzić, że nie jest prawdziwy. Dzielisz więc nas. Nastawiasz mnie wrogo do siebie. A myślę, że nie taki miałeś/aś zamiar.
 3 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ Tak powinniśmy sobie pomagać. My, wykonawcy, będziemy donosić zamkniętym w domach urzędnikom żywność razem z operatami, nie możemy ich narażać na wychodzenie do sklepów, tam jest prawdziwy tłok, nie to co w PODGIK. Będziemy za zakupy wystawiać szczegółowe DOO, a może ryczałt się wprowadzi, ale wtedy to my zdecydujemy, co przyniesiemy niezbędnego do przeżycia. Laptopy i telefony służbowe niech monitorują swoją lokalizację, maks. przemieszczenie do 100m od miejsca zamieszkania. Po pandemii ten sprzęt umieści się w jakimś pomieszczeniu w starostwie albo będzie się wypożyczać i będą mogli z niego korzystać wszyscy malkontenci, których nie stać na zakup powiatowego oprogramowania do aktualizacji baz, gdy GML wciąż nie działa. A tak "na poważnie", może zróbmy konkurs, takie geomaliny, uhorujmy jakoś z imienia i nazwiska odznaką niezasłużonych dla geodezji tych, którzy dotąd zrobili nic albo niewiele, gdy inni, z takim samym finansowaniem, już dawno mogą wiekszość obsługi robić zdalnie.
 4 
 2 
zgłoś
Zanim się coś powie mądrego lub głupiego np. że wystarczy tylko chcieć to ja mam propozycję. W kampanii prezydenckiej Andrzej Duda odwiedził każdy powiat. Proponuję zatem aby "góra" uczyniła podobnie, wtedy pozna realia. Oczywiście po pandemii bo teraz to niebezpiecznie.
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: Zanim się coś powie mądrego lub głupiego Moje marzenie... I spotkania z lokalnymi firmami. Takie gospodarskie wizyty:-)
 1 
odpowiedz zgłoś
Bzdury z grubej rury... Nie no wszystko jest do zrobienia, tylko ... Kasy e-usługi nie ma. Kasy na sprzęt nie ma. Kasy na szkolenia nie ma. Kierownictwo ma to w #$%!!**. Połowa naszego personelu na słowa "praca zdalna": CO ??? Zapraszamy ;-)
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Bzdury z grubej rury... To gdzie idzie ta kasa ???
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Bzdury z grubej rury... A kto powiedział, że jakaś kasa jest? on "jest" tylko potrzebna.
 1 
zgłoś
odp: odp: Bzdury z grubej rury... Ano trzeb by Starostę zapytać...
zgłoś
patologia Wystarczy wywalić weryfikatorów i od razu pieniążki się znajdą w powiatach. Przecież oni nic nie wnoszą do inwestycji, ich kontrola w żaden sposób nie poprawia jakości zasobu, ich praca spowalnia inwestycje a jeszcze trzeba im płacić. Ja widzę same minusy. Trzymacie swoich kolegów weryfikatorów w urzędach żeby doili Państwo nic nie robiąc! Czas z tym skończyć. Mam nadzieje że pandemia do tego w końcu doprowadzi i z braku pieniedzy nieroby zostaną w końcu pozwalniani. Pozdrawiam wszystkich wykonawców cięzko walczących z obecnych chorym systemem w geodezji.
 14 
 14 
odpowiedz zgłoś
odp: patologia A pokazać ci wytwory niektórych wykonawców? To jest dopiero patologia, nie wiem kto w ogóle dopuszcza niektórych do zawodu.
 5 
 23 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: patologia Owszem w wykonawstwie jest patologia. Dla mnie gorszą patologią jest patologia urzędnicza która w znacznej części generuje patologię wykonawców. By sprzedać robotę to musi przejść weryfikację, a uwagi weryfikatora (często nie mające żadnego uzasadnienia) wpływają na to co geodeta poczyni. Jka przyczyna to taki skutek.
 6 
 5 
zgłoś
inaczej zapewne będzie tak gdzie inicjatywy są gaszone przez jedynie zdolnych do podejmowania właściwych decyzji przeświadczonych o swej nieomylności i ponad normatywnej inteligiencji
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
a ja mam pytanie: jak przekonać komorników do tego, aby składali wnioski o wypisy przez portale, lub sprawdzali w systemie (GEOBID) czy dana osoba widnieje w ewidencji? Spamuje ich, piszemy pisma, dzwonimy...ale oni chcą mieć papier z pieczątką, a 90% naszych odpowiedzi to 'dana osoba nie widnieje w ewidencji'. Ja tam nie lubię pracować więcej za tyle samo, może oni lubią. Ktoś jakoś przekonał tę grupę do współpracy?
 2 
odpowiedz zgłoś
to proste udzielać odpowiedzi w ostatnim dniu terminu na odpowiedź
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: a ja mam pytanie: Mnie się nie udało przekonać. Mam jedynie chyba 3 komorników z dostępem do Portalu. Ale, nie wiem, jaka jest przyczyna, że od pewnego czasu (rok- dwa) znacznie mniej mam ich wniosków.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: a ja mam pytanie: art. 761 § 2 2 Kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U.2019.0.1460 z późn. zm.) Po wysłaniu informacji o uruchomieniem e-usługi służącej do obsługi komorników wraz z instrukcją obsługi. Zaprzestana została papierowa obsługa tylko przy pierwszym zapytaniu komornika była udzielana pisemna informacja wraz i informacją, że działa e-usługa i pisemne zapytania nie będą już obsługiwane. Na następne zapytania odpowiedź była tylko z informacją "proszę korzystać z e-usługi"
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: a ja mam pytanie: Nie trzeba przekonywać komorników. Wystarczy powołać się w korespondencji na art. 761 § 2 tiret 2 Kpc. Sposób dostałem od kolegi z powiatu Łobez i skuteczne okazało się także w Świnoujściu. Z komornikami mamy spokój. Pierwsze miesiące komornicy próbowali walczyć ale jednostajne odpowiedzi ich zniechęciły.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: a ja mam pytanie: Dzięki za pomoc. Lubię konkret. Wdroże jak najszybciej.
zgłoś
odp: a ja mam pytanie: Za to u nas informację o tym, czy dany dłużnik jest ujawniony w EGiB wydajemy w formie zaświadczenia i kasujemy 17 zł. Szybko okazało się, że taniej jest skorzystać z portalu i skończyły się papierowe zapytania komornicze.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: a ja mam pytanie: genialne
zgłoś
niektórym łatwiej jeszcze slowo Miałem już skończyć, ale dodam jeszcze kilka zdań. Wszystko byłoby do d..., gdyby nie pozytywne nastawienie pracowników, z którymi mam olbrzymią przyjemność pracować. Oni są po prostu kreatywni, rozumiejący sytuację, nastawieni na "tak" oraz bez problemu akceptujący decyzje przełożonych. Na wiosnę, część pracowników "zmówiła" się i zakupili grupowo dobrego antywirusa... i mają dla siebie już bezpieczniej, nawet gdy nie będą pracować zdalnie. Obecnie mój urząd też instaluje antywirusy na prywatnych laptopach, ale tylko na czas pracy zdalnej. Pracownicy sami współpracują przy układaniu grafików. Sami zbudowali zapory w holu, sami przesunęli wpłatomat w dobre miejsce. Sami podsuwają pomysły organizacyjne w nowych warunkach. Po prostu - czują bluesa. Mnie pozostaje nic nie robić i nie przeszkadzać... :) Czego życzę wszystkim. To już koniec, chyba...
 6 
odpowiedz zgłoś
niektórym łatwiej cd. Ustawiliśmy więc osłony pomiędzy czujką a drukarką, żeby nie uniemożliwiać pracy pracownikom wieczorami... Wszystko więc działa względnie dobrze i jesteśmy względnie bezpieczni. Terminy są dotrzymywane, aczkolwiek to, co wykonywaliśmy do tej pory "od ręki" (wypisy, kopie map i materiałów) nie są już wykonywane w ten sposób. Trzeba poczekać 3 do 5 dni, gdyż papier jest wyjmowany z urny po nocy, trzeba nawiązać kontakt z interesantem, wysłać mu DOO. Opłaty można zrobić oczywiście w banku lub na poczcie, ale w przedzielonym holu, w części dostępnej dla interesantów stoi zamontowany na wiosnę wpłatomat, a ewentualnie kasa gotówkowa, jest jak dotąd czynna w budynku głównym urzędu, oddalonym o 200 m. Bardzo wzrasta ilość połączeń telefonicznych, mailowych i SMSami (korzystamy z bramki SMSowej). Nie jest więc źle. Ale zgadzam się z przedmówcami - tam, gdzie zaraz dotknęła załogę, tam, gdzie załoga jest mniej liczna, i gdzie jest opór ze strony decydentów - tam może być bardzo trudno. Zdrowia.
 3 
odpowiedz zgłoś
niektórym łatwiej cd. Każde łącze internetowe zostało sprawdzone (czy to nie przypadkiem jakiś open). Uruchomiona dla każdego osobny VPN. Pracownicy łączą się przez zdalny pulpit i mają do dyspozycji cały zasób biurowy. Dekretują w EZD, weryfikują, podpisują elektronicznie, aktualizują bazę danych, piszą decyzje. Oczywiście - część przebywająca w biurze obrabia, to co trzeba analogowo. Jeśli ktoś nie może pracować w godzinach biurowych, może pracować popołudniami lub wieczorami. Aktywność i przerób jest weryfikowalny. Codziennie pracownicy na pracy zdalnej, przesyłają krótkie sprawozdania do swoich bezpośrednich przełożonych. Podczas spotkania mówiłem anegdotę o tym, gdy na wiosnę kilka razy system alarmowy budynku spowodował przyjazd ochroniarzy około północy. Nie mogliśmy zidentyfikować przyczyny, gdyż nie było żadnych naruszeń. Dopiero następnego dnia okazało się, że jeden z pracowników pracował w domu i puszczał na drukarkę wydruki. Przesuwający się papier na drukarce wzbudzał czujkę, cdn
 3 
odpowiedz zgłoś
niektórym łatwiej cd. To jedyny moment styku z interesantem. Rozgrodziliśmy nasz hol i zostawiliśmy bezpieczne okienko. Interesant otrzymawszy SMSa z informacją o możliwości odbioru dokumentów ma wyznaczony zakres godzinowy każdego dnia do odbioru. W tych okresach pracownik wydający materiały, w zasadzie skupiony jest tylko na tym. Oczywiści, takie zmiany wymagają wysiłku organizacyjnego i logistycznego, chęci oraz dobrej woli innych decydentów (przypomnę, że medycy często używają określenia tego, co się w tej chwili dzieje, jako stan wojny). I co najważniejsze - zrozumienia pracowników, ich pozytywnego nastawienia. Sprzęt. Pomijając infrastrukturę stałą. Czyli pecety, najczęściej laptopy pracowników. Każdy sprzęt został indywidualnie sprawdzony. Żeby odejść na pracę zdalną, trzeba było mieć podniesiony do odpowiedniej wersji system operacyjny. Każdy laptop musiał mieć wgranego mocnego antywirusa. Laptopy są tylko prywatne. Okazało się, że wszyscy mają, a jeśli nie mają, to zdecydowali się kupić... :) cdn.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: niektórym łatwiej cd. Można się z Panem nie zgadzać, ale nie można ująć Panu zaangażowania. Też jestem podobnego zdania, że to nie jest sytuacja normalna. Może być tak, że miesiąc czy dwa trzeba na tym swoim laptopie własnym popracować. Może być tak, że uda się na koniec roku lub na początku jakieś premie z tego tytułu wypłacić. Proszę też pamiętać, że praca zdalna to kij, który ma dwa końce, wstajemy 7.45 i o 8 jesteśmy w pracy. 0zł za paliwo i eksploatację auta, a dojazdy pracowników to nieraz kilkadziesiąt kilometrów na prowincji. Każda sytuacja jest inna i tak jak Pan Darek pisze, każdy musi się postarać to z tego wyjdziemy. Organizacyjnie, epidemiologicznie, tak po ludzku.
 5 
odpowiedz zgłoś
niektórym łatwiej cd. Około 35% operatów składanych jest w wersji cyfrowej. Część weryfikatorów jest na miejscu, część pracuje zdalnie (w sumie jest 3-ech). Operaty cyfrowe - wiadomo, nie ma o czym mówić. Operaty analogowe weryfikator pracujący w domu zabiera "kupkę" i przywozi po 3 dniach. pracownicy wykonujące podobny zakres czynności, zostali rozśrodkowani (zdywersyfikowani jak czasem sobie żartuję). Nie siedzą w jednym pokoju - jeśli przyjdzie zaraza (tfu, tfu, tfu), to pewnie będzie można dalej prowadzić zadania. Teraz chciałbym sprostować - na około 40 osobową załogę, stale pracuje na miejscu około 7 osób. Ale dzięki rotacji, codziennie w pracy jest około 50% załogi. Operaty i różne wnioski można składać do pojemnika (urny). Co ciekawe - "urna" stoi od wiosny i geodeci chętnie z niej korzystali przez całe lato, bez potrzeby kontaktu z urzędnikiem. Umożliwiliśmy również odbiór operatów do poprawy oraz odbiór analogowych zamówionych materiałów (wypisów, wyrysów, kopii map) cdn.
 3 
odpowiedz zgłoś
niektórym łatwiej cd. W komórkach geodezyjnych starostw (urzędów miejskich) z małą ilością załogi, gdzie często jedna osoba wykonuje kilka różnych zadań, jest o wiele trudniej w zderzeniu z aktualna sytuacją. Bardzo dużo zależy też od przychylności włodarzy, od jakości pracy służb informatycznych, od jakości infrastruktury informatycznej, od poziomu cyfryzacji zasobu. Jeśli któryś z tych trybików nie trybi, to nawet przy kreatywności geodety powiatowego nie będzie łatwo normalnie (względnie normalnie) prowadzić zadania w aktualnych warunkach. Względna normalność w naszym przypadku wywodzi się z kilku kwestii. Jesteśmy scyfryzowani można powiedzieć w 100%. Mamy sporą załogę. Mam odrębny obiekt, w którym przestrzeń i funkcjonalność kształtujemy samodzielnie. Nie dotknęła nas bezpośrednio zaraza. Mamy dość dobrą i wydajną infrastrukturę informatyczną. W takich warunkach pracujemy rotacyjnie co tydzień. Tylko około 5 osób co do zasady jest stale - w tym sternik :) cdn.
 4 
odpowiedz zgłoś
niektórym łatwiej Wczoraj zabrałem głos w dyskusji, mówiąc że "można". Myślałem jeszcze wczoraj o tym i pewnie, gdyby było więcej czasu, rozwinął bym się bardziej. W PWZ (powiat warszawski zachodni) wszystko gra, choć oczywiście nie jest lekko. Ale nigdzie nie jest normalnie i lekko w tej sytuacji. To oczywiste. Potrzeba dużo czasu, żeby wszyscy: urzędy, ich włodarze, informatycy, pracownicy, interesanci, geodeci, przystosowali się do pracy w innym trybie. Potrzeba jest zmiana mentalności i kasa. Kasa, bo wiadomo, że taka zmiana to inwestycja, a inwestycja potrzebuje kasy. A trzeba tu dodać, że urzędy kryzys też dotyka urzędów pod względem finansowym . Budżet np. powiatu, nie bierze się znikąd. Zakup więc sprzętu do pracy zdalnej, co do zasady nie wchodzi w grę... To dotyczy urzędników, nauczycieli, uczniów, itp. Pomyślawszy wczoraj jeszcze chwilę, doszedłem do wniosku, że pewnie łatwiej jest urzędom, gdzie pracuje więcej osób. Gdzie poszczególne czynności wykonuje kilku pracowników. Tak jak u nas. cdn
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Sprzęt do pracy zdalnej!! - co to za mecyje Panie - laptop na poziomie cenowym 1000-1500zł powinien sobie poradzić z połączeniem vpn - a wydajność potrzebna będzie na komputerach na których do tej pory pracowaliśmy - bo na laptopie nie potrzeba wydajności to tylko środek do połączenia - do tego każdy pracownik powinien wraz z takim lapkiem otrzymać modem LTE i kartę sim z pakietem na internet - służbowo i tak powinno wyglądać zaopatrzenie pracownika w potrzebne narzędzia pracy - przy 10 pracownikach to koszt nie przekraczający 20 000zł i za brak tych pracowników z powodu kwarantanny bądź dodatniego wyniku testu zapłacicie więcej ....
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Sprzęt do pracy zdalnej!! No to proszę GGK o przekazanie 20 tys * 380 powiatów czyli jakieś 7.5 mln i to licząc laptopy po jakiś cenach z wyprzedaży mediamarktu bez asysty. Tak bliżej prawdy to będzie jakieś 15 mln zł bo taki komputer będzie kosztował koło 3 tysięcy złotych. Kiedy przelew ?
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Sprzęt do pracy zdalnej!! A własny budżet jest nie wystarczający? Powiaty mają pieniądze nie płaczcie!
 2 
 1 
zgłoś
odp: odp: Sprzęt do pracy zdalnej!! przenieście to na klienta, mapa do celów opiniodawczych - 500zł za ha, wypis i wyrys 800zł. Ja się chce budować, to trzeba mieć kasę. Klient zapłaci wszystko, przepraszam, petent. Wszystko się upchnie w jakieś spec rozporządzenie. Przecież opłaty to nie podatki, prawda?
 2 
zgłoś
Nie wystarczy tylko chcieć Nie jest łatwo pracować w mieszkaniu mając nawet tylko 2 dzieci w wieku szkolnym uczące się zdalnie i współmałżonka również pracującego w domu zdalnie a mając do dyspozycji małe mieszkanie jednopokojowe. Myślę, że osoby mieszkające w domach czy dużych mieszkaniach i w dodatku tylko w dwójkę nigdy tego nie zrozumieją. A panie prezesie z całym szacunkiem osób mających takie warunki mieszkaniowe, pracujących w urzędach jest w Polsce tysiące. Więc określenie że wystarczy tylko chcieć to w ogóle nie oddaje realizmu życia w Polsce.
 2 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: Nie wystarczy tylko chcieć Znam takie sytuacje że z jednego pulpitu zdalnego korzysta 2 pracowników. Jeden od 7 do 15, a drugi od 15 do 22. Jak się chce to zawsze coś można.
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Nie wystarczy tylko chcieć No super porada, można też przecież robić od 22 do 6, łącząc się na zdalny pulpit przez komórkę i pracować za miskę ryżu. Wystarczy przecież tylko chcieć. Więc może czas zacząć chcieć rozumieć i szanować pracowników?
 7 
zgłoś
odp: odp: Nie wystarczy tylko chcieć Poza tym pracując zdalnie 8 godzin już nawet dowolnie osiem wyjętych z doby...nagle cudownie ta rodzina nie znika, tylko wszyscy siedzą na kupie, wrzeszczące dzieciaki, inni członkowie rodziny...po prostu toczy się życie w domu. I zbierz w takich warunkach myśli i napisz dobrą decyzję administracyjną albo zweryfikuj dobrze operat. I będzie to niestety się odbijało na wynikach naszej pracy. Przykro mi to mówić ale w złych warunkach nie da się dobrze skoncentrować i zastanowić a tym samym efekty naszej pracy mogą być w tym momencie gorsze niż normalnie.
 1 
 7 
zgłoś
praca zdalna Główny problem z pracą zdalną to brak wiedzy informatycznej, zarówno po stronie informatyków, geodetów powiatowych i Starostów. Oczywiście dojście do pracy zdalnej jest pewnym procesem. Pamiętam jak w 1998 r. udało mi się uruchomić pulpit zdalny. Jednak praktycznie pierwszy raz pracę zdalną uruchomiłem około 2006 r. Było to możliwe po spełnieniu kilku warunków. Najtrudniejszym etapem było wymuszenie udostępnienia pulpitu na informatyku powiatowym, drugi element ważny że wtedy byłem decydentem, a dopiero na trzecim miejscu była potrzebna wiedza jak to wszystko bezpiecznie zrobić. Niestety w wielu powiatach będzie to jeszcze długo nie będzie możliwe. Najlepiej byłoby monitorować powiaty i te nie zorganizowane w części geodezyjnej przyłączyć do zorganizowanych. A w powiecie pozostawić stanowiska terminalowe (zdalny pulpit) do obsługi zleceń od mieszkańców.
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: praca zdalna Zapomniałem dodać. Do tego wszystkiego na 4 miejscu należy zakupić odpowiedni sprzęt.
odpowiedz zgłoś
A tymczasem jak donoszą np. fakty.oswiecim.pl bazy programu do obsługi geodezji zaatakowane 12-13 października będą odszyfrowywane do końca listopada. Zaatakowany został system geodezji, inwestycji i rozwoju a pozostałe systemy nie zostały zaatakowane bo zadziałały procedury. Według tej informacji prasowej zaatakowano łącznie 3 serwery w różnych lokalizacjach w Polsce, co oznacza że problem nie tkwił raczej w wewnętrznej konfiguracji jednego starostwa. Pytanie do GGK co z kopią zasobu zdeponowaną u WINGiKa ? Dlaczego nie można jej użyć do natychmiastowego przywrócenia działania systemu oraz jakie pan GGK podjął kroki w celu weryfikacji ww. kopii bezpieczeństwa przekazanych Wingikom na obszarze całego kraju ? I drugie pytanie związane z niewielkimi kosztami - ile kosztuje utrzymanie informatyczne GUGiK jako procent budżetu tego urzędu ?
 2 
odpowiedz zgłoś
Dreams Z każdą konferencją utwierdzam się w przekonaniu, przy moim całym szacunku dla Pana GGK że naukowcy jednak z rzeczywistością mają niewiele wspólnego. Chwały do powały jakie to wspaniałości nam są fundowane. Profesjonalizm z programem antywirusowym AVAST w laptopie. Wykonawcy z niewielką wiedzą informatyczną, ludzie "z ulicy" których notariusze po "czerwone pieczątki wysyłają" więc muszą mieć dokumenty papierowe. Więc jak tu urząd zamknąć ? Zapraszam do Powiatów na 2 tygodnie stażu to porozmawiamy o profesjonalnym kontakcie z klientem. A co do zdalnej pracy - przecież Głowny Urząd nie ma kontaktu z "plebsem" więc sobie może na to pozwolić. A w powiatach mamy pracowników wysłać na zdalne na ich prywatne komputery ? Wyrzucą dzieci z kompów podczas zajęć zdalnych ? Trochę realizmu proszę Panstwa !!! I zdrowego myślenia , takiego spoza domowych pieleszy Panie GGK .
 2 
 17 
odpowiedz zgłoś
odp: Dreams Zgadza się. Niekiedy nie wystarczy chcieć, potrzebne są pieniądze na sprzęt. Jeżeli ktoś ma dwoje dzieci na zdalnym nauczaniu i int, który ledwie daje radę, to co? Ma kupić sobie laptopa, zainwestować w dodatkowy internet bo "wystarczy chcieć"? Kwestia możliwości lokalowych - drugi temat, którego "góra" nie bierze pod uwagę. I zabezpieczenie obsługi bezpośredniej, oczywiście w ograniczonym zakresie, ale jednak. A może wsparcie od GGK i WINGiKa w formie sprzętu, dofinansowania celowego, przecież "wystarczy tylko chcieć". Jak zawsze "góra" oderwana od rzeczywistości, na wierzchołku nie widać co dzieje się na nizinach. Jak nas COVID przekosił to zaczęły się telefony od GGK i WINGiKa z tzw pomocą, oczywiście stanęło na niczym. Co myśleli - że przyślą nam ludzi? Od siebie czy z innych starostw? Umiesz liczyć - licz na siebie
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Dreams Pełna zgoda, nie wielu zauważa, że urzędnik potrzebuje swojego laptopa lub PC. Myślę, że urzędy powinny zmienić nastawienie i organizację pracy i zamiast kupować komputery PC, powinny zacząć kupować laptopy ze stacjami dokującymi, monitorami i resztą peryferii tak, aby pracownik mógł go zabrać do domu. Za tym idzie też zmiana organizacji IT w urzędzie (VPN, udziały, chmura). To jest nieunikniona zmiana, pandemia nawet jak skonczy sie za rok czy dwa może wrócić za 3 lata i wtedy "przygotowanie" będzie niezbędny by przetrwać. Podobnie z firmami.
 1 
 1 
zgłoś
z powiatu Odwieczny problem: Kosmici ze stolicy kontra realia powiatu.
 2 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: z powiatu celne , w punkt nic dodać nic ująć
odpowiedz zgłoś
22 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Jak wyznaczyć strefy dojazdu w QGIS
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS