wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-06-03| Geodezja, Prawo

Przewodnik po zmianach w Prawie geodezyjnym i kartograficznym

31 lipca wejdzie w życie najpoważniejsza nowelizacja prawa geodezyjnego przynajmniej od 6 lat. W czerwcowym wydaniu miesięcznika GEODETA szczegółowo wyjaśniamy, jakie zawiera zapisy, a także które z nich mogą geodecie pracę ułatwić, a które utrudnić.


Przewodnik po zmianach w Prawie geodezyjnym i kartograficznym

Istotne usprawnienie procesu inwestycyjno-budowlanego, kosmetyczne zmiany, powrót do regulacji sprzed 2014 r., umacnianie komunistycznego terroru – to tylko wybrane opinie organizacji geodezyjnych o nowym prawie. Chyba żadna nowelizacja Pgik nie budziła w branży aż tylu skrajnych emocji! Bez wątpienia zmian jest sporo i obejmują całkiem szerokie spektrum – od wykonywania prac geodezyjnych, przez prowadzenie EGiB i aktów planistycznych, po finansowanie geodezji i uwolnienie danych. Zdecydowana większość zapisów zacznie obowiązywać ostatniego dnia lipca (czyli w piątek), czasu na przygotowanie się do wprowadzenia w życie zmian zostało zatem niewiele.

• 31 lipca geodeta chce zgłosić pracę i…

…być może w ogóle nie musi tego robić. Nowelizacja znosi bowiem obowiązek zgłaszania tyczenia budynku oraz sieci uzbrojenia terenu, a także uwalnia dane o osnowach. Oczywiście jeśli geodeta będzie potrzebował do tyczenia innych danych (np. EGiB), nadal będzie musiał złożyć stosowny wniosek i uiścić opłatę. Zdaniem GGK Waldemara Izdebskiego likwidacja tego obowiązku to istotne ułatwienie zarówno dla wykonawców prac, jak i ODGiK-ów, bo operaty z tyczeń rzadko trafiały do ośrodków, a nawet jeśli, to urzędnicy często nie wiedzieli, co z nimi zrobić. Z drugiej strony część geodetów powiatowych krytykuje tę zmianę. Zwracają bowiem uwagę, że wyniki tych prac służą do aktualizacji użytków Bp (zurbanizowane tereny niezabudowane lub w trakcie zabudowy), co ma wpływ na wysokość podatku od nieruchomości. Nowelizacja może zatem doprowadzić do stopniowego zanikania tego użytku w EGiB.

Warto też zauważyć, że Pgik będzie określać wprost, iż obowiązkowi zgłaszania nie podlegają prace, których wykonanie nie będzie skutkowało zmianami w bazach EGiB, BDOT500, GESUT i osnów. Ale nawet jeśli geodeta będzie musiał dokonać zgłoszenia, to niekoniecznie z takim pośpiechem jak dziś. Nowelizacja pozwala bowiem zgłosić pracę w terminie 5 dni roboczych od jej rozpoczęcia. Jest to korzystne rozwiązanie chociażby przy inwentaryzacji przewodów – inwestor nie będzie musiał zwlekać z ich zasypaniem, aż ośrodek „przemiele” zgłoszenie. Jak już pisaliśmy na łamach GEODETY (np. 4/2016), brak takich regulacji doprowadzał do absurdalnych sytuacji, gdy wykonanie pomiaru przed zgłoszeniem traktowane było przez inspekcję geodezyjną jako wykorzystanie materiałów PZGiK niezgodnie z licencją, a to wiązało się z karą finansową.

Zmieni się także...

Pełna treść artykułu w czerwcowym wydaniu miesięcznika GEODETA

• Zamów wersję papierową • Zamów wersję cyfrową

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
o kurcze sami frustraci tu piszą, nie zarabiają a jak mają zarabiać skoro zamiast pracować to w necie swe żale wylewają. Dobra kawa wypita komentarz napisany więc do pracy czas się wziąć.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: o kurcze masz racje - sami frustraci, bez wyjątku. ;)
 2 
odpowiedz zgłoś
Wykonawca Zajmij się robotą zamiast ludzi podburzać i wychwalać upadłych członków skompromitowanych organizacyjek. A prawda jest taka, że w trakcie nowelizacji PGiK nikt nie przedstawił żadnych alternatywnych rozsądnych propozycji. Teraz jest lament, że przeszła jedna jedyna istniejąca propozycja. Śmiechu warte po porostu.
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonawca https://www.youtube.com/watch?v=VGpd5anp2Dw
odpowiedz zgłoś
odp: Wykonawca Nie kompromituj się. Obejrzyj video z prac podkomisji i jak umiesz liczyć to się dowiesz ile poprawek GGK zaopiniował negatywnie - w konsekwencji odrzucił.
 1 
odpowiedz zgłoś
Prawda jest taka, że plują na nas, a my udajemy,że to deszcz. Dobrze napisała pani Dorota na profilu PTG. Jeśli nic nie zrobimy z tymi administracyjnymi patologiami to już po nas. Koleżanki geodeci dobrze wszyscy wiecie, że jeśli nie będziemy się jednoczyć i przeciwstawiać zmianom prawnym, które dyktuje nam rząd, to niedługo będziemy sprzątać ulice, bo będzie z tego większa godność i wypłata niż z geodezji.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Prawda jest taka, że plują na nas, Niestety zmartwie Cie. Już tak jest. Obecnie na wielu budowach obsługi geodezyjne są prowadzone za pieniądze o wiele mniejsze niż kontrakty firm sprzątających biura i myjących toy-toye na budowie. Szacunek budowlancow do geodety jest więc już mniejszy niż szacunek do ciecia pilnującego budowy.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Prawda jest taka, że plują na nas, Już dawno to było. Geodeta nie miał i dalej nie ma nic do powiedzenie...
 2 
zgłoś
odp: odp: Prawda jest taka, że plują na nas, A jak ma być? To nie jest wina geodety powiatowego, tylko kolegów z branży, którzy dają zlecenia poniżej średniej krajowej. SAMI sobie to robimy. JA już przestałem, chrzanię to, cenię się, mam co robić, nie będę robił za 17 brutto za godzinę. Ma budowach nie pracują urzędniki moi drodzy. Urzędniki to czasem, chociaż mniej niż wam się wydaje, to podbierają prace dla prywatnych zleceniodawców. Budowy sami na własne życzenie sobie zrobiliśmy. Także powodzenia w biedzie, ja już jakiś czas temu wysiadłem z pociągu do Biedowa przez Dziadowo.
 1 
 4 
zgłoś
Słuchajcie Ja rozumiem, że postęp idzie do przodu w zabójczym tempie. Ale postęp i informatyzacja całej geodezji zapomniały o geodetach starej daty, którzy niekoniecznie znają się na informatyce ale za to są wspaniałymi fachowcami starej dobrej geodezji. Ich żal najbardziej, bo zostali z rynku brutalnie wypchnięci a moglibyśmy się wszyscy od nich sporo nauczyć. Tempo zmian zniszczyło geodezję niestety.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: Słuchajcie Stare dobre to było Miernictwo - geodezja To termin niewłaściwy narzucony przez Bieruta i kojarzy się z niedbalstwem olewaniem, krętactwem i brakiem poszanowania prawa własności we wszelkich jego postaciach- ruchomości nieruchomości dobra intelektualne
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: Słuchajcie Postęp. no właśnie cóż to takiego jest?.Postęp to zmiany które mają ulepszyć i ułatwić życie człowieka tak przynajmniej mi się wydaje.Lecz jak tenże postęp jest już "podstępem" to coś w tym wszystkim jest nie tak jak być powinno.Podstępem (proszę wybaczyć to moje skojarzenie) ponieważ w najmniejszym stopniu naszego życia ani nie ulepsza ani nie ułatwia. Mam na myśli coraz to nowsze przepisy wyłącznie w dziedzinie geodezji (innych dziedzin nie tykam) i tejże się wypowiadam. Cyfryzacja w geodezji jest potrzebna ale powinna być robiona w zakresie niezbędnego minimum no i czytelna dla geodetów tzw. starej daty w tym i dla mnie, mam 62 lata. Wkurza mnie durne tworzenie obiektów zamkniętych jak np. skarpa powierzchnia, chodnik powierzchnia, plac powierzchnia itp. które są w ten sposób przedstawiane i sugerują że w przedstawionym na mapie miejscu się kończą, a w rzeczywistości idą dalej w siną dal. Dalej jedne linie przekrywają drugie jakby nie można było ustalić tylko kolejności rysowania.
 3 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Słuchajcie Te ?zamknięcia? p. Izdebski nazywa naukowo ?topologią?. Zgadzam się z Tobą jest to potrzebne jak dziura w moście. Do tego tworzy się coś co można nazwać naukowo ?redundancją geometrii? - powiela się linia krawężnika z trawnikiem chodnikiem i placem betonowym.
 2 
 2 
zgłoś
odp: odp: Słuchajcie Mierniczy miałbyś racje jakbyśmy żyli w latach 90 i rysowali kreski w CADzie. Tyle ze nie żyjemy. Teraz funkcje analityczne programu wymagają żebyś nie robił np. samoprzecięć na granicy działki. Tak to się własnie nazywa topologia. Jak jej nie zachowasz program np. nie policzy powierzchni.
 1 
 2 
zgłoś
odp: odp: do cierpliwie tłumaczącego Tylko po co ci liczenie powierzchni trawników chodników parkingów? Słyszałeś żeby ktoś/ jakaś instytucja systemowo i na bieżąco monitorowała stan zabetonowania powierzchni kraju, województwa, powiatu czy miasta? Topologia jest potrzebna do obiektów nazwijmy to Egib .
 4 
zgłoś
Roman typowe działanie polegające na wynalezieniu wroga a następnie wdrożenie syndromu oblężonej twierdzy.
 1 
odpowiedz zgłoś
@ Jak długo geoinformatycy będą się wozić na grzbiecie geodetów? Aż do końca wytępią geodetów potomków mierniczych. Straciliśmy już bezpowrotnie szacunek i zaufanie społeczne do zawodu. Zniszczono nasz etos pracy. Jedyny ratunek to przywrócić Miernictwo Przysięgłe! A geoinformatycy nich sobie budują bazy danych ale nie cudzymi rękami.
 3 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Roman do mojej pracy nie potrzebuję twoich danych. Ba, coraz mniej ludzi ich potrzebuje. Mamy tyle nowych technologii pozyskiwania danych zdalnie że twoja wolna i ciężka do usystematyzowania praca (każdy robi to inaczej) jest mi zbędna.
 6 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ No to skoro nie potrzebujesz to po co ci te moje dane? Po co te zgłoszenia, zalecenia, materiały archiwalne i ich analizy, weryfikacje, modernizacje? Po co uprawnienia geodezyjne, komisje, szkolenia, pożal się Boże eksperci z SGP czy GUGiKu? Dajcie nam wolność prowadzenia działalności gospodarczej, rozliczajcie naszych klientów a nie nas z jakości opracowań przedstawianych do postępowań formalnych, tak jak to jest w budownictwie (inwestor odpowiada za prawidłowo sporządzony projekt czy wnioski). Skoro jesteśmy dla was zbędni a to co robią geodeci nie wymaga statusu zawodu zaufania publicznego, to się od nas odpi...cie. No co mądralo... co mi na to odpowiesz?
 3 
 5 
zgłoś
odp: odp: @ do kolegi cietrzewia wyżej: powiem ci, że wyjdź z internetu na spacer i złąp trochę powietrza, bo to biurowe ci widać nie służy.
 4 
 3 
zgłoś
odp: odp: @ Nam twoje bazy tez nie są potrzebne
 3 
 3 
zgłoś
@ Krótkie porównanie. Programista bez doświadczenia i bez formalnego wykształcenia. Programista ukończył 3 miesięczny bootcamp - pierwsza praca za 3500 zł netto. Geodeta: studia, 10 lat doświadczenia, uprawnienia - 3500 zł netto (najczęściej najniższa krajowa reszta pod stołem).
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Myśle że nie ma co porównywać trudności zawodu geodety i informatyka. Wielu geodetów chwalących sie uprawnieniami umie tylko narysować ołówkiem szkic i wydrukować współrzędne...i ile miałby za to zarobić? 10 tys zł netto?
 8 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ Podziwiam teraz poszukuję pracy na linkedin. Tak, to ci informatycy o niższych kwalifikacjach którzy opuścili zagraniczne oddziały firm w Polsce wskutek kryzysu koronawirusa.
zgłoś
odp: @ Zgadza się. Z geodezji nie ma zarobku. Przy takich cenach jakie obecnie obowiązują na rynku to pracodawca nie jest w stanie dać więcej bo sam tej kasy nie ma.
 3 
odpowiedz zgłoś
@ Zwracam uwagę że geodetą jest urzędnik. Na wolnym rynku funkcjonują geodeci pod nazwą "wykonawca". Geodeta uprawniony nie istnieje w przepisach prawa - brak definicji.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
odp: @ Może to i dobrze bo to taki zawód-proteza wymyślona za bieruta w miejsce Mierniczego Przysięgłego. To trzeba zreanimowane. Niestety na wszelkich uczelniach pomijany jest ten temat w kształceniu. A to prawdziwe zdrowe fundamenty naszego zawodu. Komuniści to odrzucili i zaczęli wznosić ?swoją budowlę? w oderwaniu od przedwojennej spuścizny jako ?Przegnitej kapitalistycznej pozostałości?. Profesorom z przeszłością Mierniczą zakneblowano usta i tak budują ten PZGik od 1952
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @ własnie o tym marzę od 30 lat, odkąd wykonuję zawód. Żeby Pan Piszczek, Szczepanik i Barasiński przyszli i mówili mi, jak ma wyglądać mierniczy przysięgły. Chyba raczej mierny przysięgły.
 1 
 5 
zgłoś
odp: odp: @ Adam D zostaw Piszczka i resztę- napisz Jak twoim zdaniem jak by miał ten Mierniczy Przysięgły wyglądać.
 1 
 1 
zgłoś
Geodeci Snujecie wywody a tak naprawdę wystarczy ograniczyć władzę księstwom powiatowym. Przecież każdy wykonuje pracę dla zleceniodawców i oni nam płacą. Jak spartolisz, nie dostaniesz kasy - proste. A doskonale wszyscy wiem, że największym nowotworem jest "czerwona pieczątka" - narzędzie terroryzowania wykonawców i najbardziej korupcjogenna rzecz w całej tej historii. Wytnijmy nowotwór bo wszyscy zdechniemy.
 8 
 12 
odpowiedz zgłoś
odp: Geodeci Człowieku, miej jaja i zgłoś sprawę korupcji gdzie trzeba. Nie mierz wszystkich swoją miarą. Wszędzie są ludzie uczciwi i nieuczciwi których należy potępiać. Chyba jesteś jakiś niespełniony życiowo, zgłoś się do pracy w urzędzie i będziesz miał ten miód. Patologie należy zwalczać i przestań się użalać nad swoim losem.
 6 
 13 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Geodeci Tak zglos i zamknij firme bo bedziesz spalony w swoim powiecie czytaj ksiestwie powiatowym. Jak sadze jestes urzednikiem, ktory z pewnoscia nie posiada uprawnien a w terenie byl tylko na praktykach.
 2 
 2 
zgłoś
odp: Geodeci Wykonawca kieruje się tym by sprzedać, im więcej tym lepiej..zrozumiałe.. Urzędnik kieruje się tym by utrzymać jakąś chociaż jakość i pewien wspólny standard prac.. musi się to jakość równoważyć, jedno i drugie ma sens
 6 
 9 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Geodeci RRoj -"Urzędnik kieruje się tym by utrzymać jakąś chociaż jakość" o czym ty piszesz . Jaką jakość ?? Jak zgłosiłem ze geodeta przede mną spartolił robotę ( o 4m wlazł w działkę klientowi ze wznawianą granicą) tom usłyszał w MODGiK - My tu nie jesteśmy od tego !!! A jak brakuje strzałki północy na szkicu to prawie WINGiK wzywają !!!
 2 
zgłoś
odp: odp: Geodeci bo od tego jest WINGiK albo komisja dyscyplinarna. Może poczytaj trochę dla odmiany prawo ?
 3 
zgłoś
@geo "Jedyną drogą w tym przypadku jest zebranie grupy ludzi i zaskarżenie ustawy PGiK do trybunału sprawiedliwości UE i wykazanie niezgodności tej ustawy z Konstytucją RP i prawem europejskim." UE to twór komunistyczny oni by chętnie taki system jak PZGiK zaadaptowali w innych krajach wspólnoty. geo chce walczyć z komuną zwracając się do komunistów o pomoc - ty tak na serio pojmujesz rzeczywistość?
 6 
 4 
odpowiedz zgłoś
odp: @geo Komunistyczna to jest cała Ta nasza geodezja. System narzucony przez Państwo a nie konsultowany z wykonawcami. Patologia to geodeci w urzędach wykonujący prace geodezyjne uderzający tym w wykonawców działających w ramach swoich działalności gospodarczych. Patologia to też PODGiKi funkcjonujące tylko w Polsce, otrzymujące sprzęt geodezyjny w celu kontroli nikomu nie wiadomo jakiej i po co. Kiedy to wykonawca składający operat odpowiada za podane w nim dane. Cała ta kontrola PODGiK zarówno operatów jak i prac terenowych to patologia. Stowarzyszenia geodezyjne od dawna apelują by z tym skończyć, tak samo wykonawcy. Na przykładzie innych zawodów gdzie niema takich PODGiKów jak w branży geodezyjnej wszyscy funkcjonują o wiele lepiej i sprawniej. Cała geodezja jest źle prowadzona. Tak samo jak choćby co wspomniano we wcześniejszych postach narzucanie przez PODGiKi odpowiednich formatów danych do przekazywania im.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: @geo Nie wprowadzając w naszym kraju jednego systemu komputerowego tylko co starostwo to inne oprogramowanie jak również inne wymogi w postaci zarządzeń starostów do stosowania w ich urzędzie. To jest chyba największa patologia. Pytanie brzmi, kiedy to wszystko się skończy. Odpowiedź, byle jak najszybciej. Polska jest chyba jedynym krajem w Europie gdzie takie twory istnieją bo zostały wprowadzone za czasów sprawowania władzy u Nas przez sowietów. Wszystkie dziedziny gospodarki już pozbyły się takich struktur lub już pozbywają a geodezja tkwi w tym nadal. W szkołach kształci się geodetów zgodnie ze starym sterotypem, zamiast przedstawiać rozwiązania jakie w geodezji panują na świecie i uświadamiać, że powinno być inaczej.
 1 
 8 
zgłoś
odp: odp: @geo ciąg dalszy ... Bo jeśli tam to funkcjonuje sprawnie od lat to dlaczego nie w Polsce. Cały świat zmierza do ujednolicania różnych zasad. To dlaczego geodeci którzy wyjeżdżają za granice i tam zaczynają przygodę z geodezją dowiadują się że system wygląda całkowicie inaczej niż u Nas i o wiele sprawniej w tym szybciej funkcjonuje. Każdy jest zadowolony i nie narzeka tak jak u Nas. A w tym wszystkim nie winni są komuniści tylko geodeci którzy nie mają żadnej siły przebicia i durnie słuchają ludzi którzy im narzucają przepisy. Idą czasy złych nastrojów społecznych w związku z pandemią , czy to nie jest czas na powstanie i zebranie podpisów od wykonawców by przedstawić swoją wolę jak chcą by geodezja funkcjonowała ? Na tym zakończę.
 2 
 3 
zgłoś
odp: @geo do ~geodezyjny Stachanowiec-odpowiedz proszę w którym kraju UE istnieje taki twór jak PODGiK-i i kontrola wykonawców -przedsiębiorców wraz z geodetami uprawnionymi którym GGK dał sprawowanie samodzielnych funkcji, przez osoby z urzędu, które często nawet nie mają uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji, a kontrolują osoby które je posiadają? U których komunistów w UE tak jest? Odpowiedz proszę. Jedyne rozwiązanie to Trybunał Sprawiedliwości UE. W Polsce nic nie wywalczycie, bo Polska to urzędniczy kraj (nieraz mam wrażenie, że tu jest więcej urzędników niż firm zatrudniających pracowników), a takiemu krajowi ten komunistyczny system zniewolenia przedsiębiorćów geodezyjnych jest na rękę.
 2 
 7 
odpowiedz zgłoś
odp: @geo i jeszcze jedno-gdyby nie ten jak to nazywasz UE "komunistyczny twór" to podejrzewam już dawno bylibyśmy tam gdzie Białoruś. Powoli do tego zmierzamy ale póki co jeszcze dzięki Bogu nie stoimy tam gdzie Łukaszenka czy Orban na Węgrzech (choć co poniektórzy bardzo by tego chcieli). Podejrzewam, że jak ceny wszystkiego wzrosną jeszcze dwukrotnie w wyniku prowadzonej polityki to wtedy marzenia niektórych prysną jak mydlana bańka.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Ta zmiana nie jest bardziej Kontrowersyjna tylko geodeci mają coraz większą odwagę krytykować Komunistyczny ustrój
 3 
 9 
odpowiedz zgłoś
Geodezja Geodeta powinien oddać pomiar a starostwo niech robi sobie z tym co chce, a geodeta mógłby dostać wynagrodzenia za to że starostwo będzie mieć dane do aktualizacji zasobu.
 6 
 8 
odpowiedz zgłoś
odp: Geodezja geodeta nie powinien oddawać swojego pomiaru starostwu za frajer. Geodeta robi pomiar dla zleceniodawcy. Patologią jest to że musimy oddawać swoje pomiary do dziadostw powiatowych i być przez nie za to gnębionych negatywnymi protokołami weryfikacji (często nie wiem co poeta ma na myśli pisząc uwagi). A co do oddawania swoich prac do PODGK-ów to nigdzie, w żadnych przepisach, nie zauważyłem że to musi być nieodpłatna usługa. Może się mylę.
 8 
 20 
odpowiedz zgłoś
odp: odp: Geodezja Jedyną drogą w tym przypadku jest zebranie grupy ludzi i zaskarżenie ustawy PGiK do trybunału sprawiedliwości UE i wykazanie niezgodności tej ustawy z Konstytucją RP i prawem europejskim. Uważam, że to jedyna droga, by zmusić Państwo Polskie aby przedsiębiorca geodezyjny prowadzący działalność i płacący podatki nie był sztucznie "sterowany" przez organy administracji geodezyjnej i by jego działalność nie była uzależniona od "widzimisię" pani czy pana urzędnika z okienka. Państwo jak chce dane od geodety to powinno za nie zapłacić. Skończyłyby się wówczas patologie np wykonywania prac geodezyjnych w starostwach, czy praca geodetów z urzędów po godzinach. Państwu Polskiemu niestety tak jest wygodniej-wykonawca geodeta dostarcza dane za darmo a Państwo nawet nie udostępni programu do stworzenia plików wsadowych tylko wymaga, że muszą być co starostwo to w innym formacie i rezultacie ogranicza swobodę prowadzenia działalności gospodarczej przez wymuszenie kupienia przez wykonawcę
 5 
 14 
zgłoś
odp: odp: Geodezja oprogramowania, które co starostwo to inne. Do tego dochodzi fakt, że dla urzędników taki system jest idealny. Można z tym skończyć ale uważam, że jedyna droga to Trybunał Sprawiedliwości UE.
 4 
 9 
zgłoś
... "Z drugiej strony część geodetów powiatowych krytykuje tę zmianę. Zwracają bowiem uwagę, że wyniki tych prac służą do aktualizacji użytków Bp (zurbanizowane tereny niezabudowane lub w trakcie zabudowy), co ma wpływ na wysokość podatku od nieruchomości. Nowelizacja może zatem doprowadzić do stopniowego zanikania tego użytku w EGiB." Sami niech aktualizują a nie wymuszają na geodetach, bo to obowiązek starosty a nie geodety zaktualizować użytek Bp.Tak mówi Ustawa Prawo gedoezyjne i kartograficzne. Brawo GGK-skończy się wymuszanie na geodetach. PODGiKI w większej części również nie nanoszą na mapę budynków projektowanych pomimo że to też ich obowiązek-i co i niekt nie krzyczy z tego tytułu. Wziąść się do roboty a nie skamleć u GGK, że mają wszystko robić wykonawcy.
 4 
 20 
odpowiedz zgłoś
zmiany kilka zmian i te omawiane wejdzie wcześniej w związku z tarczą 4
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
obowiązek zgłoszenia prac "Warto też zauważyć, że Pgik będzie określać wprost, iż obowiązkowi zgłaszania nie podlegają prace, których wykonanie nie będzie skutkowało zmianami w bazach EGiB, BDOT500, GESUT i osnów" - rozumiem że oznacza to że w przypadku wykonania mapy do celów projektowych bez zmian nie muszę zgłaszać takiej pracy ???
 1 
 10 
odpowiedz zgłoś
odp: obowiązek zgłoszenia prac nowy art. 12 ust 1 pkt 3 lit i
odpowiedz zgłoś
odp: odp: obowiązek zgłoszenia prac Czyli w praktyce, poza tyczeniami, wszystko trzeba zgłaszać. Czyli, wbrew tezie w artykule powyżej, łańcuch nadal jest krótki a pańszczyzna jest podstawą budowania państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego.
 1 
 9 
zgłoś
15 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Geospatial Revolution, odc. 2
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS