Organizacja zrzeszająca większe firmy geodezyjne jest zaniepokojona proponowanymi regulacjami dotyczącymi bazy danych obiektów topograficznych (BDOT10k). „W szeregu artykułów i punktów proponuje się bezzasadne usunięcie określenia »prac kartograficznych«, a także wprowadza się zapisy wyłączające konieczność zgłaszania takich prac, ich weryfikacji i nadzoru, a co najistotniejsze, zezwala się na obniżenie jakości bazy poprzez zniesienie jakichkolwiek wymagań dla modyfikacji bazy danych BDOT10k” – pisze prezes PGK Robert Rachwał.
Organizacja zwraca uwagę, że dziś dane BDOT10k mają wiele ważnych zastosowań – są wykorzystywane w centrach powiadamiania ratunkowego czy przy sporządzaniu map powodziowych. Z tego powodu muszą być najwyższej jakości. Tymczasem – w ocenie PGK – proponowane przepisy mogą zdyskredytować wieloletnie wysiłki nad tworzeniem tej bazy. Rejestr ten będzie mógł być bowiem modyfikowany nawet przez osoby bez jakiegokolwiek doświadczenia czy kierunkowego wykształcenia. Spowoduje to spadek wiarygodności i jakości BDOT10k oraz jej niejednorodność. „Jeśli pozwolimy teraz na stopniowe obniżanie wartości bazy, to w niedalekiej przyszłości staniemy przez faktem jej braku” – wieszczy PGK.
W ocenie Polskiej Geodezji Komercyjnej wejście w życie przepisów w proponowanej formie z jednej strony zwiększy koszty aktualizacji BDOT10k oraz doprowadzi do rozrostu administracji publicznej, a z drugiej strony uderzy w firmy z branży geodezyjno-kartograficznej oraz związany z nimi rynek pracy. Dlatego zdaniem organizacji zapisy te nie przyniosą żadnych pozytywnych skutków.
Dodajmy, że kontestowane przez PGK przepisy były tematem dyskusji podczas niedawnego spotkania w GUGiK poświęconego nowelizacji Pgik. GGK Waldemar Izdebski przekonywał, że propozycja ta poprawi aktualność BDOT10k, z czym obecnie bywają spore problemy. Pozwoli bowiem urzędom odpowiedzialnym za tę bazę na szybką jej aktualizację np. po oddaniu do ruchu nowego odcinka drogi.
Uwagi PGK