wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
BARI '76
blog
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-04-29| Geodezja, Prawo, Kataster

Co zmienić w projekcie nowelizacji Pgik?

Ryczałty, zasady weryfikacji oraz zbyt płytki zakres zmian – to główne kontrowersje, jakie pojawiły się podczas dyskusji nad projektem nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego.


Co zmienić w projekcie nowelizacji Pgik?

Spotkanie na ten temat odbyło się 26 kwietnia w siedzibie GUGiK – wzięło w nim udział około 70 osób, do tego należy doliczyć blisko 200 kolejnych, które śledziły relację transmitowaną na YouTube.

Prezentację rozpoczął minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, który oficjalnie przekazał głównemu geodecie kraju Waldemarowi Izdebskiemu upoważnienie do prowadzenia konsultacji tego projektu. W swoim wystąpieniu minister skupił się przede wszystkim na uwolnieniu danych z centralnego zasobu geodezyjnego. Jak podkreślał, dziś koszty ich udostępniania są wyższe niż przychody ze sprzedaży. Ważniejszym argumentem na rzecz uwolnienia danych jest jednak zapewnienie bodźca do rozwoju innowacyjnych produktów i usług bazujących na tych zasobach – mówił Jerzy Kwieciński.

Ta zmiana budzi zgodny poklask, czego nie można jednak powiedzieć o innych propozycjach zmian – pokazała dyskusja w GUGiK. Choć na spotkaniu obecni byli zarówno przedstawiciele wykonawców prac geodezyjnych, jak i powiatowej służby geodezyjnej, ton nadawali jej głównie ci pierwsi.

Ryczałt, czyli podwyżka?

Bodaj najwięcej emocji wzbudziła propozycja przywrócenia opłat ryczałtowych za materiały PZGiK na potrzeby prac geodezyjnych. Krzysztof Rogala z Geodezyjnej Izby Gospodarczej stwierdził, że ich wprowadzenie to generalnie dobry pomysł, choć zwrócił uwagę, iż proponowane stawki oznaczają podwyżkę, która w praktyce najbardziej dotknie wykonawców najdrobniejszych prac. Złożył także postulat, by wysokość ryczałtów nie była uzależniona wyłącznie od powierzchni obszaru objętego zgłoszeniem.

Zdecydowanie bardziej krytycznie o ryczałtach wypowiedział się Krzysztof Szczepanik z Lokalnych Stowarzyszeń Geodezyjnych. W jego ocenie ich wprowadzenie w praktyce oznacza dla geodetów podwyżkę rzędu 1200%. Waldemar Izdebski nie zgodził się jednak z tymi wyliczeniami. Jak argumentował, dziś w trakcie realizacji pracy geodeta musi czasem kilkakrotnie dobierać materiały, co oznacza płacenie wielokrotności 30 zł. Po wejściu w życie nowelizacji będzie miał swego rodzaju all inclusive – podkreśla GGK, tłumacząc, że proponowane stawki ryczałtów są kompromisem między interesami wykonawców i służby geodezyjnej.

fot. Bartłomiej Kosiński (MIiR)

Terminy i kary tylko na papierze?

Emocje wśród wykonawców budzi także wprowadzenie konkretnych terminów weryfikacji prac oraz kar dla starostów za ich niedotrzymywanie. W ocenie przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Geodetów Sławomira Barasińskiego, konkretne terminy były już wcześniej i nie przyniosły spodziewanego efektu. Wtórował mu Kamil Marchajski (również z OZZG). Jego zdaniem proponowane terminy będą w praktyce przerywane pod byle pretekstem – powodem może być choćby zły tytuł w operacie lub nieprawidłowa paginacja. Dlatego przepisy trzeba doprecyzować, np. wprowadzić maksymalną liczbę weryfikacji

Aneta Adamska z Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju starała się jednak bronić obecnie obowiązujących przepisów. Podkreśliła, że już teraz w ich świetle starostwa nie mogą zwracać z takich przyczyn operatów do poprawki – w takich sytuacjach wykonawcy powinni zatem odwoływać do miejscowego WINGiK-a. – W przypadku mniejszych robót w praktyce oznacza to utratę zlecenia – ripostował Marchajski.

Wątpliwości wykonawców budzi także propozycja, by kary na starostwa nakładał WINGiK. Nie brak opinii, że będzie to mechanizm niesprawny i uznaniowy. W odpowiedzi GGK zapewnił, że propozycje zawarte w projekcie nie są ostateczne, zatem nie wyklucza poprawienia mechanizmów egzekwowania terminów weryfikacji. Apelował jednak do wykonawców, by nie wychodzić z założeniem, że wszystkie PODGiK-i są z gruntu złe.

Skończmy ze zbieractwem

Jednym z głównych tematów dyskusji było także to, czego w nowelizacji zabrakło. A w ocenie zabierających głos wykonawców projekt nie rozwiązuje najbardziej palących problemów branży, takich jak: wykonywanie prac przez powiatowych urzędników, nękanie geodetów przeciągającą się weryfikacją, brak samorządu zawodowego czy rozmyta odpowiedzialność za jakość danych PZGiK. Waldemar Izdebski ripostował, że wprawdzie dostrzega konieczność głębszych zmian, ale obecnie z Prawem geodezyjnym i kartograficznym powiązanych jest aż 36 ustaw i 226 rozporządzeń. Gruntowna nowelizacja tej ustawy jest więc pracą na lata. Najpilniejsze zmiany warto więc wprowadzić już teraz, gdy jest ku temu sprzyjający klimat.

Przedstawiciele GIG i LSG podnieśli także postulat likwidacji „zbieractwa”, czyli gromadzenia przez geodetów wielu ich zdaniem nikomu niepotrzebnych danych. – Komu potrzebna jest np. informacja o kostce brukowej? – pytał Sławomir Barasiński z OZZG. Zdaniem Krzysztofa Szczepanika powiatom znacznie bardziej będzie opłacało się coroczne zamawianie ortofotomapy niż utrzymywanie pracowników odpowiedzialnych za utrzymywanie mapy zasadniczej.

Na termin „zbieractwo” Waldemar Izdebski konsekwentnie reaguje alergicznie. W jego ocenie być może dla geodetów mapa zasadnicza może wydawać się zbędna, ale w wielu dziedzinach jej treść jest potrzebna – choćby w planowaniu przestrzennym. Zaapelował równocześnie, by nie traktować geodezji tylko przez pryzmat podstawowych prac geodezyjnych. – Jesteśmy dostawcą ważnych danych referencyjnych dla innych systemów państwa. Dzięki temu budujemy bardzo dobrą opinię o naszej branży – argumentował Waldemar Izdebski.

GGK prosi o konkrety

Waldemar Izdebski przyznał, że niektóre problemy podniesione w dyskusji są zasadne i warto doszlifować nowelizację Pgik pod ich kątem. Zaapelował jednocześnie, by w ramach konsultacji nadsyłać konkretne propozycje zmian, a także zwracać uwagę na te zapisy, które należy uznać za dobre. Raz jeszcze podkreślił też, że jest zdeterminowany, by nowelizacja została uchwalona jeszcze w tej kadencji parlamentu.

Więcej o nowelizacji oraz o spotkaniu w GUGiK w majowym wydaniu miesięcznika GEODETA

Jerzy Królikowski


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
nie zgadzam się Tak jak nie godzę się na darmowy socjal, tak nie widzę sensu w uprawianiu polityki poprawności i kłamania wszystkim, że są ekstra. Bo nie są. Jedni ludzie pracujący nie ważne w jakiej sekcji: wykonawca/urzędnik idą do przodu zarabiają rozwijają się. Niedojdy w obu tych kategoriach swoją beznadziejnością będą udowadniać, że stare prawo i nowe prawo wszystko im przeszkadza. baletnicy itd... Nie zapominaj władzo, że JA muszę zapracować na swoją pensję ORAZ na socjale tych drugich, którym się nie powiodło. A widzę wyraźnie, że pokrzykiwania dotyczą osób pokrzykujących, a nie pracujących.

Szawle moment w którym zaczynasz mówić o innych niedojdy to moment w którym zaczynasz oceniać ludzi a nie ich działanie. To nie jest dobra droga. Idź ku światłu.

PGiK Podoba mi się ta walka dobra ze złem ~!

A całej reszcie jest super i są zadowolenie. To po co te kolejne nowelizacje prawa geodezyjnego i twierdzenie, że dla poprawy sytuacji? Władzo, mówisz tak żeby przykryć, że to chodzi o kolejne interesiki do załatwienia?

Szawle wszyscy jesteście w takim razie w zmowie i chcecie utrzymać obecny opresyjno-uciskowy system!

nie przypominam sobie, mimo iż było to już dobre parę lat temu, żeby na roku ze mną byli sami nieudacznicy i ofiary losu? Nikt z moim znajomych nie jeździ pod sejm ubrany w opony i nie pali kamizelek. A są i "mali" i "duzi" i urzędnicy. Zaczyna mi to wyglądać, że jest grupka niedojdów, którym co by nie było będzie źle.

Oho łamanie konstytucji. Tyle lat ja łamiemy nikt się nie zorientował a dopiero Gawel nam to pokazał. Dziękujemy

Poczucie krzywdy Pawle. I jeszcze jedno. Rzeczywistość prawna zawodu geodety i sposoby jej objaśniania przez administrację łącznie z GGK, bo przecież to ta rzeczywistość została tu opisana, to nie głupoty a patologia i łamanie konstytucji.

co sprawia że w taki piękny dzień ktoś przed obiadem wpada na geoforum i pisze takie głupoty? Tak na poważnie nie mieści się to w moim pojmowaniu rzeczywistości.

@NIK(t), nikt z dostawców nie upomni się przecież o prawa autorskie, skoro schematy aplikacyjne do baz są w rozporządzeniach, mapa zasadnicza w każdym powiecie ma wyglądać identycznie, GML ma być jednakowy, cyferki i literki służące do kodowania to przecież znany wszystkim alfabet. To nawet mniej twórcze a efekty bardziej przewidywalne, niż pomiary, zdjęcia sytuacyjne, wykonywane przez geodetów. No i jakże słuszny, ważny cel publiczny, iluż osobom służy to oprogramowanie! A przecież jak już program będzie raz pomierzony... eee, tzn. napisany i skompilowany, to wykonanie dalszych kopii to koszt nośnika, może co najwyżej jakaś drobna opłata manipulacyjna, w każdym razie faktycznie proporcje powinny być podobne, jak koszt nowego pomiaru do celów projektowych a koszt odbitki mapy zasadniczej do celów opiniodawczych z tego samego terenu. Oczywiście kod programu powinien być udostępniony w jakimś geoportalu.

Za zmiany w oprogramowaniu zapłaci tylko jedno starostwo. Następnie, po dokonaniu procedury weryfikacji tego oprogramowania, starostwo przejmie zaktualizowane oprogramowanie do zasobu i nieodpłatnie przekaże innym starostwom bo przecież to oprogramowanie będzie już jego własnością a starostwa będą go potrzebowały na cele ustawowe. Oczywiście przy okazji przejmowania oprogramowania do zasobu zostanie naliczona opłata ryczałtowa liczona od każego ha terenu całego powiatu. Chyba nikt sobie nie wyobraża, że będzie inaczej. :-))))

To skoro już wiem kto zapłaci, może zastanówmy się dlaczego zmiany które idą w Polsce miliony są postulowane przez GGK który do niedawna był prezesem firmy geoinformatycznej, oraz dlaczego zespoły opiniujące i postulujące te zmiany to powołane przez owego GGK osoby reprezentujące firmy które ewidentnie na tym zarobią. I dlaczego np takie opinie ów GGK chce utracić takimi próbami kneblowania ust jak postulowane poniżej.

@Kasjer Podatnicy w danym powiecie, ponieważ GGK wraz z GUGiKiem nie przewidzieli takich przypadków pomimo wielokrotnego informowania ich o tym stanie rzeczy. Tak to już jest i nikt w powiatach się nie łudzi, że się to zmieni.

Jasne, producenci oprogramowania zrobią to z czystej przyjemności współpracy z GGK. Jest jakaś praca informatyczna to jest faktura. Kto ją zapłaci.

@Kasjer To akurat nei spowoduje kosztów dla powiatów. Dostawcy ściągną raczej haracz za konwersje baz danych np EGiB w związku z zmianami jakie są procedowane.

Mam pytanie merytoryczne, kto w związku ze zmianami współczynników i innych zmian zależnych od systemów informatycznych zapłaci za poprawki do systemów w powiatach.

Przebranżowiony a co to w takim razie Cię obchodzi? Po co wszedłeś na to forum i w wypowuadasz się jak "zgorzkniały i niespelniony człowiek" ? Myślisz, że w ten sposób pozbędziesz się trochę konkurencji? ;-)

Geodezja to dno No i doszło do tego a wlsciasciwie to nie doszlo gdyż taka sytuacja jest od dawna ze z geodezji sensowne pieniądze mają jedynie nieliczni tzn przedsiębiorcy z dużą ilością kontaktów i zleceń po dampingowych cenach a na których robią za grosze conajmniej czterej murzyni zasuwając jak mrówki za pieniądze często gorsze niż w biedronce. I ta sytuacja nie zmieni się przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

Geodezja to dno Moim zdaniem sytuacje mogą poprawić tylko 2 kluczowe zmiany.1 Ustawowe sztywne ceny za każdą usługę 2.jeśli właściciel firmy nie jest uprawniony musi mieć na umowę o pracę uprawnionego. Jednak takie zmiany nigdy nie nastąpią ponieważ geodezja to tylko koszt i bogacz co buduje wille za pół miliona nie szczędzi na glazurniku płytkach podlodze materiałach a szczędzi na geodecie aby mieć mapę lub wytyczenie za 600-700 a nie 800 albo 1000. Geodezja to gałąź przemysłu która nie ma żadnej siły przebicia aby wywrzec presję na reszcie społeczeństwa. Zastrajkujecie wszyscy i wszystkie inwestycje staną? Nie zastrajkujecie poniewaz znajdzie się zaraz geodeta który sprzątanie wam robótki za 600 i jeszcze się będzie kłanial w pas. Jedyna możliwość to zmiana zawodu, wieczny lament i odrzucanie błotem na forum waszej sytuacji nie poprawi.

Geodezja to dno Budżet na kierownika budowy to 15 tys brutto tyle samo na wiejskiego lekarza rodzinnego. A wy zrecie się między sobą o obsługę budów za taki budżet gdzie trzeba dać 2 pensje geodetom utrzymać sprzęt auto komputer zakupić materiały. Jak wy chcecie zarabiać i godnie zyc??? Kto ma odrobinę oleju w głowie ucieka z tego smrodu zamiast czekac na zmiany. Życie jest za krótkie

Geodezja to dno Poczytajcie sami siebie i zobaczcie jakimi zgozknialymi i niespełnionymi ludzmi jesteście. Przecież nawet nie ma co się łudzić ze w geodezji będzie lepiej, Każdy kto ma odrobinę oleju w głowie zmienia zawód. Geodeci na etatach zarabiacie 2-3 tys i za 10, 20 lat będziecie zarabiali tyle samo. Póki jest za dużo geodetow i jest walka na rynku i się robi fuchy za 600 700zl. Policjanci nauczyciele pielegniarki inni dostaną w miedzyczasie 2 podwyzki a wy dalej będziecie zarabiali 2 tys

A Główny Geodeta Kraju czemu teraz nie defiluje uroczyście z "kluczowymi bazami", tylko spamuje na smutno Geoforum...? :-(

Urzędnicy obrażają Wykonawców poprzez sam fakt swojego istnienia w obecnej formie - stawiając się w roli samozwańczych guwernantek dla Geodetów Uprawnionych oraz budując swoją pozycję WYŁĄCZNIE na NIEUSTANNYM dyskredytowaniu kompetencji Wykonawców. O nagminnym wykorzystywaniu aparatu Państwa do uprawiania nieuczciwej konkurencji wobec Wykonawców nawet nie wspominam. Jeśli komuś rzeczywiście przyświeca "troska o geodezję", to powinien podjąć kroki mające na celu zlikwidowanie pola dla takich praktyk, a nie silić na płaczliwe komentarze na geoforum.

Niezalogowany Tak jak w komentarzach pod innymi postami - logowanie nic nie zmieni. Przy okazji może jednak warto pochylić się nad komentarzami bo problemy Naszego środowiska tylko narastają. A obawiam się, że proponowane zmiany tylko pogorszą sytuację.

Apel Szanowni Państwo, to co się tutaj dzieje w komentarzach nie służy nikomu i przynosi dla gedezji same negatywne efekty. Wykonawcy obrażają Urzędników, Urzędnicy obrażają Wykonawców i atmosfera staje się coraz bardziej nieprzyjazna. Apelowałem na początku dyskusji na temat PGiK o rzeczową dyskusję, ale jej niestety nie ma. Wiem też, że nie wszyscy wpisują się w te negatywne działania, ale niewiele osób szkodzi wszystkim. W trosce o geodezję apeluję do Pani Redaktor Kwiecińskiej, aby komentować wiadomości mogli jedynie zalogowani użytkownicy. Nie potrzeba nam takiej jatki jaka się teraz zrobiła. Myślę, że wtedy byłoby to bardziej cywilizowane. Jeśli podzielacie Państwo mój pogląd, to proszę razem ze mną apelować do Pani Redaktor o takie rozwiązanie.

@Afp Cóż, wpuściło się chamów do biura, to i nie dziwota, że atrament wypity. Pozdrawiam myślących. :-)

~SERFGWSF Litości....

---- CZY NIE MOŻNA NAM POMÓC TYLKO ZA WSZYSTKO PŁACIMY Z NASZYCH PIĘNIęDZY WSZYStKO MACIE MY CIEżKO PRACUJEMY ZA DANE Z ZASOBU PŁACIMY ŻEBY JECHAć W TEREN CZEMU TAK JEST Z MŁODYCH CIEżKO WIDZIMY żEBY KTOŚ POSZEDŁ NA GEODEZJE JESZCZE EGZAMINY CIĘŻKIE NA UPRAWNIENIA GEODEZYJNE TE ZMIANY NIE MOŻNA ZROBIĆ PORZĄDNE W PRAWIE GEODEZYJNYM W INNYCH ZAWODACH NIE MAJĄ TAK..........I CO DALEJ EGZAMINY TEŻ CIęŻKIE TESTY ...............

Ciekawe jeometro, bo wyobraź sobie że od dziesięcioleci zmianami w prawie zajmują się właśnie urzędnicy. Rozumiem że materia jest trudna i możesz jej nie rozumieć, wystarczy że wiesz jak nałożyć lewy gumowiec na lewą nogę, choć z części twoich wypowiedzi można wysnuć wniosek że i z tym miewasz problem. I że jak zawsze jest to wina gumowcach, bo przecież zawsze musi być ktoś winny.

Urzędas jest jak Roch Kowalski - jest to w większości sytuacji ogromna zaleta, ale ma też tę zasadniczą wadę, że statystyczny urzędas ABSOLUTNIE nie kwalifikuje się jako strona w dyskusji na temat sensowności rozwiązań prawnych. I tyle. Miłego dnia. :-)

Reasumując postulaty likwidacja mapy zasadniczej, likwidacja weryfikacji, likwidacja podgikow, likwidacja tworzenia baz danych przez geodetów, likwidacja uprawnień. Czy są jeszcze jakieś postulaty ? Szczególnie takie które nie mają w sobie słowa likwidacja ?

Do wszystkich geodetów z uprawnieniami i bez Najlepsze rozwiązanie to uwolnić rynek geodezji przez likwidację uprawnień. Wtedy sam klient zweryfikuje wykonawcę. Ale kto się na to zgodzi przecież to dzięki uprawnieniom wiesz jak wykonywać swoją robotę a nie dzięki doświadczeniu. Uprawnienia to czysta obłuda.

... Ja nikogo nie zmuszam ale przepisy trzeba znać i je przestrzegać a do czytania przepisów nie trzeba mieć ani matury, ani studiów ani nawet uprawnień geodezyjnych. Wystarczy szkoła podstawowa. Każdego fachu da się nauczyć bez kształcenia na uczelniach czy w technikzch. Droga dłuższa to jest i o wiele cięższa ale możliwa. Boli niestety co niektórych wykonawców czy geodetów uprawnionych że urzędnik nie przymknie oka na to czy tamto. Urzędnik ma postępować zgodnie z przepisami prawa więc jeśli coś (operat) nie jest zgodne z prawem to nie może przejść przez weryfikacje dokumentu czy spełnia wszystkie normy czy to na etapie przyjęcia do zasobu czy wprowadzaniu do egib.

do ~iiiiii Może jak Cie przepisy prawa nie interesują to zmień pracę i zacznij stugać wierzbowe fujarki. Po co się męczyć. Zawód geodety nie jest obowiązkowy. A tym w jaki sposób piszesz, wystawiasz świadectwo nie tylko sobie ale niestety wszystkim geodetom.

do geodety ze starostwa mój drogi inwentaryzację chodnika czy jezdni nie robię na twoje zlecenie robię zlecenie kierownika budowy lub inwestora i on ma w d..e jak sie nazywa w bazie BDOT 500 dane i ja też mam to w d..e tylko ty mnie zmuszasz do tego, jak mi zapłacisz za to to będę nazywał jak chcesz ale Ty to dostajesz za darmo i jeszcze kręcisz nosem i nie p..ol mi tu że to takie ważne dane szczególnie że za dwa lat przyjdzie frezarka zerwie asfalt pózniej walec i wyrówna i gów..ooo jest z twojej bazy Ba..ni.

Skoro wisi ci zgniły kalafior to jeometro musisz udać się do lekarza, i to raczej szybko. Może jeszcze jakaś resztkę owego kalafiora da się jeszcze uratować.

Mój rynek, moja sprawa. A poważnie, to ja mogę traktować FACHOWCÓW - zarówno tych od geodezji, jak i od budownictwa drogowego, szanując ich wiedzę i doświadczenie. Prostackie wymysły niedouczonych uzurpatorów na temat "jezdni czy chodnika", co chwilę zresztą zmieniane, dla higieny psychicznej wiszą mi zgniłym kalafiorem.

Że ty niby jeometro to niby ten Gauss. Spoko, masz miedziany teodolit ? Piórkiem mapę potrafisz machnąć ? No to powodzenia na rynku.

Carl Friedrich Gauss też nie wiedział - uważasz się przez to za coś lepszego, biurasie?

@Alex A kto to widział żeby geodeta uprawniony nie wiedział jakie atrybuty opisowe posiada jezdnia czy chodnik l, które musi ujawnić w ramach ich inwentaryzacji w bazie BDOT500? Pomyśl że geodezja nie jest tylko dla geodetów, że wiele innych instytucji oraz branż korzysta z tych danych.

@ Ioczywiscie ze prawo jest pisane zeby administracja miala dobrze. Kto to widzial zeby uprawnionego sprawdzala osoba bez uprawnien. Czy lekarza sprawdza salowa? Hanba

Pagik Jeśli coś zmieniać to okładki i tytuł na: "ustawa Prawo administracji gik". W Pgik mamy dziś więcej dodatków niż pierwotnych artykułów, w których autorzy pogubili się już 8 lat temu, stąd wniosek chociażby Apelu45 i innych instytucji społecznych o napisanie nowej ustawy o Pgik, a także ustawy o zawodzie mierniczego, to jednak wymaga głębszych reform w branży. Przykładem mizerii obecnej Pgik jest sprzeczność między Art.42.1 z Art.11 bowiem prowadzenie firmy geod.to wykonywanie samodzielnych funkcji, a w Art.42.1 jak byk stoi, że do tej samodzielności niezbędne jest posiadanie uprawnień zawodowych.Potwierdza to również Art. 47. Dodam również,że co to jest zawód geodety napisano w Art. 49 ust.1 Proszę sobie przeczytać.

@ Ciężko i konkurować z urzędnikami, robią taniej i szybciej na swoje firmy słupy. Patologia.

To bierzcie, w czym problem ? Żadna ustawa tego za was nie zrobi.

Wysokość opłat by nas nie bolała, gdybyśmy godne pieniądze za zlecenia brali

W jedności siła. W jedności siła Koleżanki i Koledzy Geodeci to my mierzymy i dzielimy Ziemię a organy administracji geodezyjnej tlko rejestrują wyniki naszej pracy. Obecne przepisy prawa geodezyjnego i związanych z nim aktów wykonawczych jak widzimy po komentarzach są przysłowiową kłodą pod nasze nogi do tego stopnia, że sądy muszą rozstrzygać nasze spory z organami administracji i nadzoru geodezyjnego. Nie pozwólmy dalej rzucać nam dodatkowe kłody pod nogi i utrudnienia organizacjom które mają reprezentować nasze interesy a nie swoją prywatę i nepotyzm. Wykorzystajmy szansę jaką daje na Główny Geodeta Kraju i wesprzyjmy go w działaniu ułatwiającym nam pracę dla dobra wspólnego. Spróbujmy znaleźć odpowiedź co dało nam SGP a co daje Główny Geodeta Kraju.

A troglodyta niech się pocałuje w d**ę i vice versa!

bazy Geodeci Uprawnieni nie wykonują żądnych baz danych tylko zlecenia od swoich klientów

@ Kto był na spotkaniu ten wie, że najważniejsze są nowoczesne bazy danych.Jest to prawy postulat.Wydaje się być słusznym z natury, że każdy kto chce je aktualizować powinien płacić opłatę.Byla by to opłata "bazowa".Według wyliczeń mogla by wynosić około 60-70zl za hektar aktualizacje którejkolwiek z baz danych. Oczywiscie wykonawcy przerzuca opłatę na inwestorów i jej nie odczują. Tylko w ten sposób uda się osiągnąć interoperacyjność baz danych. Jak najszybciej należy wprowadzić nowoczesne standardy:1.Oplata ryczałtowa(all inclusive)2.Oplata weryfikacyjna(super de lux).3.Opłata bazowa(zwyczajna lux).

Troglodyto Na twoim przykladzie degradacja umyslowa wyjasniona w pelni: co oznacza zwrot "wara do domu"? Nie uzywaj slow ktorych nie rozumiesz. No kon by sie usmial! Nieuk!

hmm liczba kliknięć na minus nie sprawi, że nagle zaczniecie rozumieć otaczającą was rzeczywistość. Tak samo ten otor(biony) poniżej mówi o nieznajomości przepisów przez pracowników GUGIK. Poproszę pana/panią otor o wskazanie minuty i sekundy na filmie, gdzie pojawia się ta sytuacja? Ewentualnie zamiast tego można swobodnie zminusować mój komentarz, może od tego komuś przybędzie?

- Panie GGK pana wiedza na temat patologii panujących w powiatach jest równa zeru. Proszę wiec nie zagłuszać tych co o nich mówią i spróbować zastanowić się dlaczego jest tak żle i jak należy to zmienić. Wykonawcy prowadząc swoją działalność płaca podatki aby pan i reszta urzędników mogła się wyżywić. Proszę więc szanować naszą pracę i brać pod uwagę nasze postulaty. Patologie o których mówiono są w większości powiatów a nie jednym otwockim . Pana pracownicy odpowiadając na pytania nie znali podstawowych przepisów obowiązujących w geodezji.

HEJTER "ić" hejtować gdzie indziej. Nie jest moją rolą podpowiadać kto i gdzie ma wysłać. OZZG powinno to wiedzieć, a jak sądzę z powszechnej wiedzy i po zapoznaniu się z transmisją to OZZG reprezentuje większość tych trzech komentujących pod tym wątkiem osób. Napiszą się napiszą i para w gwizdek. Natomiast postępująca degradacja umysłowa czytelników geoforum przestaje być śmieszna, a zaczyna być straszna. Dla niektórych pytaczy najlepiej byłoby przygotować pytania, wysłać za nich i jeszcze otrzymać satysfakcjonujące odpowiedzi. Więc wara do domu.

~troglodyta Są to konsulatcje społeczne każdy może złożyć wnioski.Wara od OZZG jedyni co bronią geodetów przed niszczeniem zawodu i patalogami w Powiatach.Patrz OTWOCK.

nieznajomość prawa nie zwalnia z jego stosowania Podobnie niewiedza jak działają konsultacje społecznie przy projektach aktów prawnych nie usprawiedliwia przed taką ignorancją. Właściwe instytucje w Państwa imieniu na pewno złożą stosowne uwagi. Nawet takie maszkarki jak OZZG i ich przedstawiciele mogą też składać uwagi, ale za pośrednictwem właściwej sobie instytucji.

gdzie zmiany i kto zapłaci za weryfikację i wyszukanie błędów. To zajmuje czas i kiedy to zrobić? Na rezurekcjach czy przy grillu? Nikt nie podał adresu to na sekretariat. GGK powinien mieć pomysł na geodezję. A tu tymczasem partyzantka i bieganie po omacku.

Szczerze powiedziawszy wyrwidębie ja również nie znam oficjalnego miejsca gdzie można składać uwagi do projektu. Możesz mi to pokazać na stronie GUGiK lub ministerstwa, który podobno dostał upoważnienie do konsultacji ? dlaczego na stronie GUGik 15.04 był zapis o konsultowaniu przez GGK tej nowelizacji skoro upoważnienie do tej czynności wręczono dopiero na spotkaniu w zeszłym tygodniu.

niko jak napisał ktoś z twoich kolegów w D byłeś G widziałeś. Zatrudnij się w ministerstwie i zrób taką ustawę/rozporządzenie, w którym spadną wpływy do budżetu. Śmiało. Zobaczymy jak będziesz szczekał po pierwszej wizycie w MF. Powinno dać ci do myślenia, że skoro gość z biznesu nie dał rady przekonać minister finansów, to i tobie nie będzie łatwo. Czekam jeszcze jak te propozycje rozszarpie związek miast polskich z tą bandą komuchów na czele. I nic z tych propozycji może się nie ostać. Potem jeszcze jakieś niedorozwinięte posły za namową takich krzykaczy jak Szczepanik będą robili wrzutkę w ostatniej chwili i może dzięki waszym staraniom wyjść gorzej niż zaplanował to sobie minister/gugik. Ja już to widziałem.

kaligula typowy pretensjonalista, a nie wie nawet gdzie się wysyła uwagi do projektu. Tragedia. Czy naprawdę czeka nas społeczeństwo jednego przycisku, bo jakikolwiek większy wysiłek jest ponad nasze możliwości?

Szanowni forumowicze cały czas narzekacie. Przestańcie. Obecny GGK jest profesjonalistą i dobrze wie, że trzeba poważnych zmian w pgik. Wie też, że nie może ich wprowadzić szybko. Powoli osiągnie ten cel, który jest też Waszym celem. Zamiast krytykować wspierajcie go w osiągnięciu wspólnego celu. Jeżeli nie on to nikt inny nie jest wstanie tego zrobić.

Do Rozmarzony Popieram. Bardzo dobry pomysł. Brak weryfikacji i losowa kontrola operatów to bardzo dobra propozycja.

Propozycje zmian Gdzie należy przesyłać propozycje zmian do projektu ?

NIe zmieniajcie prawa Proponowana nowelizacja spełnia w całości propozycje urzędników. Żądania wykonawców jak zwykle pominięto (likwidacja licencji to postulat podgików). Lobby urzędnicze i kasa (budżet państwa nie może stracić a na pewno zyska) znowu wygrały. Panie Izdebski zawiedliśmy się na Panu. Jak można kłamać twierdząc, że wysokość opłat nie ulegnie zmianie. Podwyżka jest ewidentna. Ryczałt TAK, podwyżki NIE.

propaganda "Jak argumentował, dziś w trakcie realizacji pracy geodeta musi czasem kilkakrotnie dobierać materiały, co oznacza płacenie wielokrotności 30 zł" - GGK się myli.... Przepis mówi, że zgłoszenia uzupełniające są wyłączone z zaokrąglania do 30zł. Ale najważniejsza jest propaganda...

uwagi Projekt przygotowywała grupa ludzi, którzy nie są profesjonalnie do tego przygotowani. To widać na pierwszy rzut oka. Jest w nim sporo niezręcznych sformułowań, są niespójności wewnętrzne. Jest kilka miejsc, które są niedopracowane. Nie dyskutuję tu nad merytorycznymi kierunkami zmian, bo to zupełnie odrębna sprawa, z którą się można zgadzać, albo nie. Są siły, które na pewno sczytają i wyłapią niektóre błędy, a nawet zakwestionują niektóre merytoryczne kierunki zmian. Uwagi już zostały złożone. Ale nikt nie ma czasu na to, żeby przyjrzeć się dokładnie od dechy do dechy proponowanym zmianom. Bo to ciężka praca. Więc i tak pewnie zostaną jakieś niedoróbki...

Kunegund... akurat pomiar prędkości przez policję jest bardzo precyzyjnie opisany w przepisach. Policjanci są szkoleni, radary muszą mieć atesty, warunki pomiaru muszą spełniać normy. Jest odrębne rozporządzenie na na temat kontroli. A na podstawie jakich przepisów jesteśmy weryfikowani? Parę linijek ogólnikowych stwierdzeń i to na dodatek nie zawsze przestrzeganych. Te wszystkie przepisy o których pisał :):):) poniżej nie dotyczą całości zagadnień związanych z transportem a jedynie z bezpieczeństwem lub nadzorem nad eksploatacją dróg publicznych. I dotyczą wszystkich a nie tylko kierowców zawodowych. A u nas nie geodeta może sobie tyczyć co chce, robić mapy dla swoich potrzeb jak chce, i nikt go nie niepokoi. Powiedz jako kierowca, że Ty jedziesz prywatnie, nie w ramach działalności gospodarczej, jak Cię złapią na radar. Dowiesz się jaka jest różnica pomiędzy geodezją a transportem.

Rozmarzony postulujesz losową kontrolę operatów z mandatem w razie wykroczenia przeciw przepisom ? Oczywiście np. o systemie SENT do którego należy zgłaszać zamiar transportu niektórych towarów przed podróżą nie słyszałeś, nie słyszałeś również o systemie ViaToll, ani o czasie pracy kierowców, zakaz jazdy cieżarówek w niektóre dni w niektórych krajach europejskich. Ta branża to po prostu oaza wolności do której tak dążysz.

nawet od kierowców TIR-ów mamy gorzej. Kierowca płaci tylko mandat za to, jak go złapią, konkretnie jak złamie prawo i ktoś to wykaże. Policja lub UDT nie zatwierdzają mu każdego zamiaru wyjazdu przed załadunkiem, nie zgłasza im kursu przed wyjazdem. My płacimy z góry, zawsze, od każdej usługi i jesteśmy kontrolowani za każdym razem, nawet bez cienia podejrzenia o jakiekolwiek wykroczenie. A przecież w naszym przypadku nie ma zagrożenia życia, nikt nie jest poszkodowany, nikt nie zgłasza sprawy do sądu, kontrolują nas urzędnicy, choć zajmujemy się sprawami cywilnymi (nieruchomościami, budownictwem). Kierowca TIRa przewozi towar dla klienta, nie musi przy okazji zawsze dostarczać 30% materiałów dla jakiejś organizacji państwowej ani po każdym kursie komercyjnym odrabiać dla państwa, wystarczy, że płaci podatki od dochodu, VAT, podatki w paliwie.

Kolega jechał ostatnio tirem, przekroczył prędkość, miał niesprawne światło i złapała go policja. Zaczął krzyczeć na policjanta, że skoro nie ma prawa jazdy C E to nie ma prawa oceniać jak jeździ i czym, a on ma i wie lepiej, a poza tym on ponosi odpowiedzialność przed klientem a nie przed nim, no i wszystko i tak rynek zweryfikuje. Niestety dostał mandat.

A dlaczego konsultacje tej nowelizacji trwają dwa tygodnie w długi weekend i święta. To chyba oczywiste, żeby nie było za dużo uwag. GGK sam zresztą stwierdzał że nowelizacja będzie tak dopracowana żeby uwag nie było. No to nie, nie mam uwag.

Do komentujących Panowie i Panie, a czy ktoś z was zgłosił swoje uwagi drogą oficjalną do projektu? Czy jedynie umiecie pod tymi pseudonimami się wzajemnie obrażać lub trollować? @geo a czemu nie złożysz wniosku do TK? Czemu nie zrobisz czegoś poza komentowaniem na tym portalu?

Zmiany? Odniosłem wrażenie że GGK nie umie liczyć albo uważa że inni nie potrafią Togo robić. A stwierdzenie że wykonawcy będą mieli oszczędności z tytułu mniejszej ilości wizyt w podgik więc powinni więcej płacić jest żenujące. Podgik też będzie mieć mniej pracy przy ryczałcie, więc mógłby pobierać mniejsze opłaty. Miało być lepiej wyszło jak zawsze. Mam nadzieję że te propozycje nie wejdą w życie.

Warto przeczytać artykół Radka Smyka: http://www.ptg-org.pl/page/Quo-vadis-geodezjo/ o którym już ktoś wcześniej pisał. Całkowicie się z nim zgadzam. Niestety ta nasza geodezja to stajnia augiasza, nie wiem czy komuś uda się to posprzątać. Niestety następuje powolna zapaść, przestaje to być ciekawy i intratny zawód. Może jak sięgniemy dna wtedy coś się zacznie zmieniać na lepsze. Tylko straconego czasu szkoda :/

Zmiany Naprawy błędnych przepisów prawnych w zakresie geodezji nie można przeprowadzić w tak krótkim czasie. Obecne propozycje zmian w przepisach trochę przypominają tuning trabanta.

uczestniczka-urzędniczka jak zwykle dusi się w jednym pomieszczeniu z wykonawcami, bo mówią prawdę w oczy. Tfu! co za paskudztwo ci wykonawcy. Protokół weryfikacji negatywny dla przemyśleń uczestniczki-urzędniczki.

Przeczytajcie artykuł Radka Smyka (jest na FB i stronie PTG), który był na tym spotkaniu i opisał swoje wrażenia. Ja osobiście jestem pod wrażeniem tego co on napisał i całkowicie zgadzam się z nim. Tylko czy ci smutni panowie w białych koszulach i drogich garniturach będą w stanie to zrozumieć?

bo żeby wstać powiedzieć prawdę to trzeba mieć jaja i Oni mają nie boją się mówić a że prawda w oczy kole cóż

do uczestniczki bałaś się a w ośrodku krzycząc i strzelając fochy na geodetów nie boisz się. Połowa operatów to wstyd oddawać a kto to ocenia Sąd czy może jakaś niezależna komisja czy może jakiś urzędniczyna g...o wie i w d...e był

Uczestniczko-urzędniczko Daj już sobie spokuj z tymi komentarzami.

... i wykazać pozbawienie tym przepisem swobody obywatelskiej ludzi, którzy jako prywatni przedsiębiorcy są wywłaszczani ze swojej pracy. Tylko Trybunał Sprawiedliwości UE może nam pomóc. Obawiam się, że w przeciwnym przypadku PODGik i służba geodezyjna będą w obecnym kształcie trwać jeszcze co najmniej 100 lat. I na tym powinniście się Państwo wykonawcy w głównej mierze skupić, aby po pierwsze wskazać niekonstytucyjność ustawy PGIK, a po drugie wytoczyć Państwu Polskiemu proces przed Trybunałem UE dotyczący pozbawienia godności praw człowieka przez zapisy ustawy PGiK.

~uczestniczka trzeb było wyjść. I jeszcze jedno: najgorsza jest mafia w "białych kołnierzykach".

swoją drogą drodzy Państwo... wymaga się od wykonawcy uprawnień geodezyjnych, a administracja ich już nie musi posiadać? Skoro ktoś decyduje o przyjęciu pracy do państwowego zasobu lub określa ramy prawa w zakresie działalności wykonawców i służby geodezyjnej i kartograficznej to przynajmniej przyzwoitością byłoby legitymowanie się uprawnieniami geodezyjnymi. Argumenty w stylu "nie mam uprawnień bo na moim stanowisku są one wymagane" pozostawiam społeczeństwu do oceny. Władze wszelkich stowarzyszeń powinny w moim odczuciu natomiast zająć się innym problemem. Na spotkaniu widać było jak wygląda "dialog" z osobami reprezentującymi wykonawców geodezyjnych. Właściwie ten "dialog" nic nie zmieni i tutaj należałoby wykazać wpierw niekonstytucyjność zapisów PGiK, że wykonawca jako prywatny przedsiębiorca ma prawo do nieodpłatnego przekazywania wyników swych prac do zasobu. Jeżeli TK stwierdziłby ich "konstytucyjność" to w kolejnym kroku trzeba zaskarżyć Państwo Polskie o niezgodności z przepisami Unii Europejskiej...

do Pana redaktora Niestety byłam i stwierdzenie że wykonawcy nadawali ton wprowadza w błąd. Oni zwyczajnie po bazarowemu się przekrzykują. Zupełnie na poważnie bałam się wstać i powiedzieć, że ok. połowa operatów to prawdziwy wsyd oddawać a geodeci jeszcze mi się na obsługę wydzierają. Stanowisko tych kilku osób nie jest również stanowiskiem wszystkich, ale ludzie kulturalni nie udzielili swojego głosu w tej sprawie. Rozumiem że Lepper śp też miał obuektywną rację bo krzyczał z mównicy? Smutno się robi jak trzeba z tymi Panami siedzieć w jednym pomieszczeniu.

~taki ich prawo najlepiej zlikwidować możliwość twojego komentowania.

tragedia ze spotkania o ustawie i zmianach przepisów zrobiono hucpę jednego krzykacza co mu weryfikacja za bardzo sprawdza operaty. Panie Waldemarze czy już Pan rozumie że z niektórymi się nie rozmawia? Przecież ten gość był jak naspidowany pełen agresji i pieniactwa. I jeszcze te teksty o uprawnieniach i pracach geodezyjnych do GGK. Naubliżać gospodarzowi a potem proponować okrągły stół. Wyborne

@uczestnik bo geoforum wspiera Szczepanika, bo może pisać o jego durnowatych pomysłach likwidacjach wszystkiego:-)

Ryczałty Co to znaczy, że dokupując materiały musimy dopłacić wielokrotność 30 zł?!

Relacja Redaktora Królikowskiego chyba coś pogięło. Jakie 1200% podwyżki? Czy redaktor Królikowski tylko sensacyjne brednie Szczepanika był łaskaw zapamiętać? Byłem zawsze przeciwny określeniom GeoPudelek, ale dzięki takimi relacjom geoforum bardzo zasługuje na taki zaszczytny tytuł.

za#$%!! Urzędnik sprawdzający kompletność dokumentacji nie musi mieć uprawnień, bo nie wykonuje żadnych samodzielnych prac. Likwidacja PODGIK to prawdziwa rewolucja. Całe szczęście, że nie od Ciebie to zależy. To ile ustaw odwołuje się do prawa geodezyjnego w obecnym kształcie?

GGK słucha głównie siebie niestety jeśli nie jest coś zgodne z tezami Pana Prezesa, to po pierwsze przerywa dyskutantom i nie pozwala argumentować a po drugie nie przyjmuje do wiadomości w ogóle, że niektóre zaproponowane zmiany dalej tworzą biurokrację, a nie upraszczają procesy inwestycyjne. Np. w projekcie zmian znów doszła sytuacja, w której będzie należało wydać decyzję administracyjną o odmowie przyjęcia do pzgik operatu i zbiorów (po trzech miesiącach "milczenia wykonawcy i niepoprawienia nieprawidłowości) Po co to i po co wszczynać postępowanie zakończone decyzją i co ona ma stwierdzić? Że termin minął? Zbędne.

patologia ZLIKWIDUJCIE W KOŃCU TE PATOLOGICZNE WERYFIKACJE!

Bledne weryfikacje Sam doswiadczylem wiele protokolow z usterkami: bledny tytul spisu tresci-powinno byc spis dokumentacji operatu technicznego. Zla nazwa szkic przy wznowieniu. No i weryfikatorzy: pomoc administracyjna, po geologii, inzynierii srodowiska, polonista, wuefista. Czarna rozpacz

BRAWA dla pana Marchajskiego! Odwolywanie sie do WINGiK w przypadku np. mdcp pod budynek mieszkalny mozna pozegnac sie ze zleceniem. W taki sposob kierownik PODGIiK moze wykonczyc geodete. Odpowiedzialnosci w razie wygranej w WINGIK ze strony PIDGIK zadna.

Jedynym słusznym rozwiązaniem byłaby całkowita likwidacja PODGiK'ów i uprawnień. EGiB do gmin, rozgraniczenia do sądów, GESUT do branż a reszta doraźnie jako czynności techniczne pod klienta. Oczywiście obowiązkowe OC. Resztę pozostawić rynkowi.

Jedyn slusznym rozwiazaniem Byłoby zlikwidowanie klazuli i obowiązku przekazywania efektów naszych prac za darmo do PODGIK.Osrodki powinny występować do wykonawców z propozycją kupna efektów naszych prac. Wtedy takie materiały mogą sobie weryfikować czy im pasują przecinki i prawidłowość wyjustowania naglowkow.

95 komentarzy





reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt