wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Jak wyznaczyć strefy dojazdu w QGIS
blog
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-05-07| Geodezja, Prawo

Drugie podejście do zmiany przepisów ws. geodezyjnych uprawnień zawodowych

Na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt rozporządzenia ministra inwestycji i rozwoju w sprawie uprawnień zawodowych w dziedzinie geodezji i kartografii.


Drugie podejście do zmiany przepisów ws. geodezyjnych uprawnień zawodowych

Przypomnijmy, że zmianę przepisów w tym zakresie przewidywał projekt nowelizacji obowiązującego obecnie rozporządzenia (pod tym samym tytułem), który opublikowano do konsultacji jeszcze jesienią ubiegłego roku. Prace nad tym aktem jednak wstrzymano, a zabrano się za pisanie nowego rozporządzenia. Nie wynika to jednak ze znaczącego poszerzenia zakresu zmian, ale wyłącznie z wejścia w życie z dniem 1 października ubiegłego roku Przepisów wprowadzających ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

Ustawa ta dokonała m.in. zmiany brzmienia art. 45h pkt 1 lit. f Prawa geodezyjnego i kartograficznego polegającej na zastąpieniu wyrażenia „program kształcenia” wyrażeniem „program studiów”. Dodatkowo, zgodnie z art. 349 Przepisów wprowadzających ustawę… przepisy wykonawcze wydane na podstawie art. 45h Pgik zachowują moc do dnia wejścia w życie przepisów wykonawczych wydanych na podstawie nowego brzmienia art. 45h tej ustawy, jednak nie dłużej niż przez 12 miesięcy (czyli do 1 października br.). „W związku z tym, że ustawa nie przewidziała możliwości nowelizacji aktu wykonawczego w okresie jego czasowego zachowania w mocy, zachodzi konieczność wydania nowego rozporządzenia” – wyjaśnia MIiR.

Wiele zmian zapisanych w nowym projekcie to kontynuacja propozycji zawartych we wspomnianej wyżej nowelizacji. MIiR chce m.in.:

  1. Ułatwić zdobywanie uprawnień w zakresach 3, 6 i 7 (a więc: geodezyjne pomiary podstawowe, redakcja map oraz fotogrametria i teledetekcja) w trybie bez egzaminu. O obecnych problemach z tym związanych pisaliśmy m.in. TU i TU.
  2. Zmniejszyć opłaty za postępowanie kwalifikacyjne. Dziś wynosi ona 940 zł (z czego część wstępna kosztuje 185 zł), a po zmianie spadnie do 900 zł (w tym 150 zł za część wstępną).
  3. Zmienić przebieg postępowania kwalifikacyjnego. Obecnie w ramach egzaminu pisemnego część szczegółową piszą wszystkie osoby zainteresowane. Po nowelizacji do tej części będą dopuszczone jedynie osoby, które uzyskają pozytywny wynik z części ogólnej egzaminu pisemnego. Sprawdzenie testu, a następnie ogłoszenie wyników części ogólnej następować będzie bezpośrednio po jej zakończeniu. Przewiduje się, że test będzie przeprowadzany z zastosowaniem techniki komputerowej. W odniesieniu do części ustnej przewiduje się, że treść pytań będzie przedstawiana przewodniczącemu zespołu kwalifikacyjnego przed rozpoczęciem egzaminu ustnego przez każdą z osób zainteresowanych, co pozwoli zapewnić jednolitość prowadzonych postępowań. Projekt przewiduje, że egzamin ten będzie obejmował zawsze 3 pytania. Zapewni to większy obiektywizm prowadzonego egzaminu.
  4. Określić postępowanie w przypadku, gdy geodeta uprawniony nadzorujący praktykanta odmówi mu wpisu w dzienniku praktyki zawodowej potwierdzającego wykonanie określonych prac.
  5. Zrezygnować z wymagania stosowania pieczątek przez wykonawców prac geodezyjnych przy dokumentowaniu prac w dzienniku praktyk.
  6. Wprowadzić obowiązek powiadamiania o wystąpieniu przesłanek wyłączenia członka komisji kwalifikacyjnej z prac zespołu kwalifikacyjnego.

Rozporządzenie miałoby wejść w życie 14 dni po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Szerzej o zdobywaniu uprawnień zawodowych w geodezji i kartografii piszemy w odrębnym dziale

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Nie rozumiem czy bycie członkiem SGP jest wymagane do zawodu geodety ? Według mojej wiedzy nie jest. Natomiast informacja że ktoś nie ma znajomych którzy mogliby poręczyć za takiego delikwenta jest cenna. Bo wiele o delikwencie mówi

Układ W geodezji Musisz znać nie tylko układy współrzędnych, pozostałe są ważniejsze . Wejdź na stronę SGP , żeby zostać członkiem należy uzupelnc w podaniu cytuje "Członkowie wprowadzający: ". Jeżeli nie masz znajomych to kogo wpiszesz..... Układy są w geodezji najważniejsze. Egzaminy muszą być bo studia każdy może skończyć, ale nie każdy zna uklada. Profesor uczy , magister nadaje uprawnienia , sprawdza pani po ekonomi . Tyle w Polsce jest warte wyształcenie geodety.

Za pierwszej komuny partyjniacy też wmawiali w telewizji, że Amerykanie zrzucają z samolotów stonkę, bo ich skręca z zazdrości. :-)

ABC, "dogonić Europę i żeby zlikwidować uprawnienia." Na konferencji organizowanej przez GGK [jest dostępna na youtube]. GGK mówił, że to Europa chce wdrążyć takie zasady jak u nas [coś w ten deseń, nie chodziło dokładnie o uprawnienia, ale o cały system zbieractwa przez PODGiK]. Wychodzi na to, że to zachód nas goni......hehehhehe

Nie wiem czego chcecie od SGP i tych innych tworów. Jest to instytucja leśnych dziadków, bez żadnej mocy prawnej. Mój szef należy do SGP i jest tylko stworzone po to, żeby było gdzie i za co wypić [sam tak mówi]. SGP to emeryci, którzy myślą, że dla młodych osób to dalej elitarny zawód. Nie ma co sobie nimi głowy zawracać.

ABC słuchaj, a czy np.elektrycy maja miec uprawnienia? a kierowcy uprawnienia do prowadzenia pojazdów? dalej wymieniac? biegaj sobie sam za taką Europą...hehe

do XYZ Sam jesteś trollem. Napisałem pseudo organizacji, bo jeszcze nigdy się nie spotkałem z akceptacją gruntowej pracy nad prawem geodezyjnym. Bronią tylko własnego rynku i swoich przywilejów. Przywilejem jest to że za komuny dostali uprawnienia a po upadku komuny regulują rynek poprzez utrudnianie dostępności do zawodu. Jeszcze nigdy się nie spotkałem aby jakakolwiek organizacja wspomniała o tym żeby dogonić Europę i żeby zlikwidować uprawnienia. Nigdy.

do ~XYZ 2019-05-10 06:59:25 Nie obrażaj kandydatów, bo sie zacznom pytać o ten dziurkacz do egzaminów z tamtego roku, a ja nie wiem gdziem go schowoł.

Skoro z pseudo organizacji to co Cię interesuje ich zdanie. Spadaj trollu... ;-)

CISZA Tyle dyskusji na temat uprawnień a szanowni Panowie z pseudo organizacji nie zabrali nawet jednego głosu. KOMUNA.

Wg mnie egzamin powinien być w całości w formie kolokwium. Przecież ta część pisemna to tylko zawody kto szybciej znajdzie i szybciej przepisze. A potem taki uprawniony i tak sam by poprawnie dokumentacji nie zrobił. Dobrze że może się douczyć z przepisów w powiecie.

Egzamin Zgadzam się z tym, że egzamin powinien być zniesiony. Jest to policzek dla środowiska akademickiego. Stary system NIGDY nie minie,bo to wiąże się z dużymi pieniędzmi. Wszyscy muszą się dopasować. Gowin przecież uwolnił zawód i teraz na zakres 3 można bez egzaminu..... szkoda słów.

Moim zdaniem uprawnienia mogą być i nikomu by to nie przeszkadzało, żeby ten egzamin sprawdzał wiedzę i umiejętności poruszania się po ustawach. Ten egzamin to powinna być formalność, żeby sprawdzić, czy starający się o uprawnienia wykonał te prace o których pisze w dzienniku. Teraz to test wielokrotnego wyboru 1 pytanie na 1 minutę, 30 % w ogóle nie związane z geodezją. Część druga to forma pisemna (3 pytania), gdzie na 1 pytanie jest 20 minut, a pytania są bardzo złożone i dużo treści na odpowiedź. To walka z czasem. Do takich jak jak użytkownik weteran nie mam słów. Kiedyś właśnie jak piszę wyżej tak było i dostawali 3 stopnie uprawnień jednego dnia. To była formalność dla was i jeszcze masz czelność tak mówić.

Bo to jest właśnie problem - jak w każdej normalnej branży, egzamin na uprawnienia powinien być sprawdzianem PRAKTYCZNEGO zastosowania przez kandydata posiadanej już wiedzy. Po coś to wymagane wykształcenie i praktyka w końcu są. A w "naszej geodezji" jak zwykle lipa - pożal się boże magistrowie z komisji robią sobie kolejną szkółkę niedzielną i chcą "poprawiać" po profesorach... No, ale skoro później operaty dumnego uprawnionego może "poprawiać" panienka z licencjatem z hotelarstwa, to i nie ma co się temu dziwić. Szacunek do zawodu kwitnie!

Znieść egzamin Egzaminy te wprowadzono aby utrudnić dostęp do zawodu. Uczelnie produkują masę mgr inż , dr inz, którzy bez zatwierdzenia przez komisję i nadania uprawnienia, mogą nosić tylko przysłowiową łatę po zakończeniu edukacji. Jeżeli studia nie dają praktyki to wystarczy dziennik praktyk do uzyskania uprawnień, teoria była przedmiotem edukacji i JEST JUŻ POTWIERDZONA DYPLOMEM.

do organizacji geodezyjnych do SGP i innych tworów, może byście się na forum wypowiedzieli czy jesteście za zniesieniem uprawnień ? najlepiej nabrać wody w usta i udawać że komuna nadal rządzi.

paradoks polega na tym że 100% przekonanie, że uprawnienia SĄ NIEZBĘDNE uzyskuje sie dopiero wtedy gdy sie je zdobywa. Oczywiscie to przekonanie nie wynika z posiadania swiadectwaa tylko z wiedzy i praktyki jaka sie pozyskało w drodze do celu:)

Masakra Zmieniają zamiast zlikwidować. Gdzie ja żyję?

Ograniczenie liczby pytań ustnych do trzech - to niekiedy mniej niż liczba egzaminatorów - to po co im płacić?

modernizacje Czy nikogo nie boli wymagany zakres prac, żeby w ogóle zostać zaproszonym na egzamin? Uważam, że przynajmniej w przypadku modernizacji ewidencji wymóg ten powinien zostać zniesiony, ponieważ mało kto takie prace wykonuje. Jest to bariera dla wielu. Czy któraś z organizacji, które zostały poproszone o wyrażenie opinii do projektu ma podobne zdanie i podejmie poważnie temat w swojej opinii? [Nie zależy mi też na tych opiniach, które mówią: "Nie podoba nam się, trzeba znieść uprawnienia i wtedy będzie dobrze."] [Mówię bardziej w imieniu innych koleżanek i kolegów, bo sam już jestem szczęśliwym posiadaczem uprawnień, ale pamiętam i wciąż widzę jaki jest problem z wymaganą praktyką]

Znieść uprawnienia - Wszelkie uprawnienia są źródłem ucisku. Należy wprowadzić regulacje mówiące o tym, że prawo wykonywania zawodu geodety ma KAŻDY kto ukończy odpowiednią szkołę (Technikum Geodezyjne, Studia o stopniu inżyniera) i po odpowiednim stażu pracy w zawodzie np. 3 lata po technikum i rok po studiach inżynierskich. Każdy zainteresowany składa wniosek o wpisanie go na listę geodetów w SAMORZĄDZIE ZAWODOWYM GEODETÓW i po opłaceniu rocznej składki w wysokości np. 300 zł oraz opłaceniu OBOWIĄZKOWEJ polisy OC (kwota odpowiedzialności zależna od kwoty planowanego przerobu i rodzajów prac) min. od 500 000 zł rocznie (składka w kwocie ok. 1500 zł) i gotowe. Od tego momentu możesz wykonywać prace geodezyjne w budownictwie, ewidencji gruntów czy inne. Aha najważniejsze: w opisanej powyżej sytuacji nie ma PODGiK ani weryfikacji, natomiast przywracamy SKŁADNICĘ materiałów geodezyjnych. Urzędnik nie może mieć NIC do powiedzenia w sprawie dokumentacji geodety, to klient jest odbiorcą dokumentów.

Znieść egzamin 5 lat studiów dziennych na GiK, mgr. 20 lat praktyki....dalej kłody pod nogi. Po co egzaminy na studiach.5 lat to jak żeby nauczyć wytyczy dom. Miernictwo to nie geodezja. Egzamin powinien być zniesiony.

Uprawnienia Jeśli chodzi o te punktu ECTS to powinno się odbierać uprawnienia tym którzy ich nie mają.

Uprawnienia Tylko dziś jest masa ustaw i rozporządzeń na jeden zakres. Kiedyś uprawnienia dobywalo się o wiele wiele łatwiej.

~weteran Ciężko było, ale zdawali po trzy zakresy jednego dnia? Dzisiaj by to było czasowo możliwe, to taka osoba musiałaby być jedynym zdającym w danym dniu.

Egzamin Na pisemnym? Miało być ????

Egzamin A co z materiałami na późnym? Będzie można korzystać?

Uprawnienia - kompromis Wg mnie tak to powinno wyglądać Nadawanie na podstawie procedury kwalifikacyjnej obejmującej dokładną weryfikację dziennika praktyki zawodowej (likwidacja egzaminów, jedynie weryfikacja). Po każdym wpisie powinno być oświadczenie świadczący że dany wpis w dzienniku jest prawdziwy (podpisane przez kandydata i geodetę u którego robotę się wykonywało). Czas po odpowiedniej szkole bez zmian.

Do weterana Po pierwsze nie jestem twoim synem. Po drugie nie pochlebiaj sobie, rozmawiałem z wieloma geodetami i naprawdę nie błaźnij się tą swoją wiedzą, bo wielu mówiło jak naprawdę wyglądały egzaminy. Jak jesteś taki kozak to zapraszam do mnie i wykonaj mapę syt-wys na podstawie nalotu dronem.

synu ..dzisiaj nawet połowa by nie zdała "tamtych" egzaminów na upr.Na salę wchodziłes bez żadnych ksiag z przepisami.Tylko z głowy wszystko...ech

do echo to nie środowisko akademickie doprowadziło do takiej sytuacji, tylko leśne dziadki z SGP i innych pseudo organizacji broniących niby zawodu geodety. Sami w latach 80-tych, 90-tych, XX wieku i na początku XXI wieku dostawali za darmo uprawnienia i tak opanowali rynki. Komuna pełną gębą.

NIE warte wysiłku ! _ Obecnie trzeba zadać sobie pytanie czy będą chętni podejmować ten wysiłek, a jeśli tak to czy wiedzą na co się decydują? Co w zamian? A tu akurat odpowiedź jest prosta. Dożywotni WYZYSK i PAŃSZCZYZNA. Z tą różnicą, że chłop pańszczyźniany miał tą przewagę nad geodetą, że po odpracowaniu był wolny. Geodeta natomiast musi jeszcze za PAŃSZCZYZNĘ ZAPŁACIĆ ! Swoją drogą gratuluję środowisku AKADEMICKIEMU, że doprowadziło ten zawód do stanu takiego, że pomocnik na budowie jest lepiej wynagradzany i bardziej poszukiwany niż GEODETA!

Rozporządzenie odwołuje się do punktów ECTS które zostały wprowadzone od 2005 roku. Wszyscy absolwenci sprzed tego roku z automatu nie będą mogli zrobić uprawnień nawet mimo wieloletniej praktyki, co stanowi dyskryminacje obywateli ze względu na wiek oraz prawa nabyte gwarantowane poprzednimi zapisami prawnymi. Ile jeszcze trzeba to pisać żeby ktoś w ministerstwie zrozumiał ?

33 komentarze





reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt