wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
LiDAR rzuca nowe światło na cywilizację Majów
blog
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
TACHIMETRY

TACHIMETRY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2018-12-04| Geodezja, Firma, Prawo, Instytucje, Kataster

Geodeta uczestnikiem procesu budowlanego. Ale jakim?

Organizacje geodezyjne wielokrotnie zgłaszały postulat, by geodetę uprawnionego wpisać do ustawy jako formalnego uczestnika procesu inwestycyjno-budowlanego. Ale jak powinno to wyglądać w szczegółach? Porozumienie „Apel 45” właśnie wyszło z konkretnymi propozycjami w tym zakresie.


Geodeta uczestnikiem procesu budowlanego. Ale jakim?

Stosowne propozycje zmian Prawa geodezyjnego i kartograficznego oraz Prawa budowlanego przedstawiciele Apelu 45 przesłali właśnie głównemu geodeci kraju Waldemarowi Izdebskiemu, który od sierpnia br. zasiada w zespole tworzącym nowe regulacje dotyczące procesu inwestycyjno-budowlanego. W liście z października br. GGK zwrócił się do „Apelu” o przedstawienie oficjalnego stanowiska ws. włączenia geodety jako pełnoprawnego uczestnika procesu inwestycyjno-budowlanego, tak aby w pracach zespołu reprezentować spójne stanowisko całego środowiska geodezyjnego.

Geodeta uprawniony, czyli kto?

Przedstawiciele Apelu 45 na wstępie proponują zdefiniowanie w ustawie Prawo geodezyjne i kartograficzne terminu „geodeta uprawniony” („osoba posiadająca uprawnienia zawodowe, o których mowa w ustawie”), a także dodać zapis, że ma on używać owalnej pieczęci, której wzór byłby określony w rozporządzeniu. Jak uzasadniono postulat, termin ten jest on lat powszechnie używany, ale do dziś nie doczekał się ustawowej definicji.

Jak badać zgodność z projektem?

Organizacje zrzeszone w Apelu 45 chcą także rozwiązać problem badania przez geodetów zgodności usytuowania obiektu budowlanego z projektem zagospodarowania działki. Obowiązek taki przewiduje nowelizacja Prawa budowlanego z 2015 roku (art. 57 ust. 1 pkt 5). Problem w tym, że w ustawie nie sprecyzowano, przy jakich odstępstwach usytuowanie obiektu można uznać za zgodne, przez co w praktyce przepis ten jest martwy.

Apel 45 proponuje, by było to 15 cm w przypadku obiektów budowlanych odpowiadających I grupie szczegółów terenowych oraz 32 cm dla II grupy. Skąd akurat takie wartości? Apel 45 powołuje się na to, że inwentaryzacja powykonawcza wymaga:
• zaprojektowania pomiarowej osnowy sytuacyjnej, której błąd średni najsłabszego punktu nie przekracza 10 cm;
• wykonania pomiaru sytuacyjnego inwentaryzowanych budynków i budowli z dokładnością nie mniejszą niż 10 cm w przypadku I grupy szczegółów terenowych oraz 30 cm dla II grupy (względem pomiarowej osnowy sytuacyjnej).

Geodeta bierze pełną odpowiedzialność

Kluczowe w postulatach Apelu 45 są propozycje zmian w Rozdziale 3 Prawa budowlanego. W art. 25a wyszczególniono 9 czynności, które należy uznać za podstawowe obowiązki geodety uprawnionego na budowie. Są to:
1) przygotowanie dokumentacji geodezyjnej do celów prawnych, w tym związanych z wyodrębnieniem działki budowlanej oraz określeniem granic działki budowlanej,
2) wykonanie mapy do celów projektowych,
3) geodezyjne opracowanie projektu zagospodarowania terenu inwestycji budowlanej,
4) wykonanie geodezyjnego wytyczenia obiektu w tym wskazanie (wyznaczenie, wznowienie, ustalenie czy wydzielenie) granic nieruchomości objętych planowaną inwestycją,
5) wykonywanie bieżącej geodezyjnej obsługi budowy w zakresie zarówno typowych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych, jak i specjalistycznych pomiarów realizacyjnych i inwentaryzacyjnych także z wykorzystaniem fotogrametrii i skaningu laserowego,
6) wykonanie geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej obiektu budowlanego oraz sporządzenie stosownej dokumentacji zgodności z art. 57 ust. 1 pkt 5.,
7) przekazanie kierownikowi budowy informacji, o której mowa w art. 57 ust. 1 pkt 5.
8) monitorowanie przemieszczeń i odkształceń obiektów budowlanych według ustaleń wynikających z projektu architektoniczno-budowlanego lub decyzji uczestników procesu budowlanego,
9) poinformowania kierownika budowy o istniejących znakach granicznych, zniszczonych w wyniku prac budowlanych znakach granicznych oraz istniejących na obszarze objętym procesem inwestycyjnym znakach stanowiących państwową osnowę szczegółową i podstawową oraz obowiązkami ich ochrony.

Jak zwracają uwagę przedstawiciele Apelu 45, wg obecnie obowiązujących przepisów nie jest jasne, kto ponosi odpowiedzialność za jakość wyżej wymienionych opracowań. Prowadzi do licznych nieprawidłowości, np. tworzenia dokumentów na nieaktualnych podkładach geodezyjnych czy inwentaryzowania uzbrojenia terenu już po zasypaniu przewodów. Postulaty Apelu idą w tym kierunku, by odpowiedzialność za prace geodezyjne spoczywała wyłącznie na geodecie uprawnionym. Ma to zwiększyć jakość tworzonych przez niego opracowań, a w konsekwencji usprawnić proces inwestycyjno-budowlany.

W art. 25b proponuje się, by geodeta uprawniony miał prawo:
• uzgadniać zakres i dokładność pomiarów geodezyjnych stosownie do ustaleń wynikających z projektu architektoniczno-budowlanego,
• wchodzić na teren budowy i dokonywać zapisów w dzienniku budowy dotyczących jej realizacji,
• wykonywać pomiary geodezyjne i sporządzać stosowne dokumenty w formie graficznej i/lub analitycznej przekazywane kierownikowi budowy,
• przekazywać kierownikowi budowy pod ochronę zastabilizowane punkty osnowy realizacyjnej , poziomej i wysokościowej.

W art. 22 postuluje się także dopisać do obowiązków kierownika budowy „zgłaszanie geodecie uprawnionemu konieczności wykonania geodezyjnej inwentaryzacji obiektów ulegających zakryciu bądź zasypaniu oraz zapewnienie ich wykonania przed zakryciem lub zasypaniem”.

Jakie uprawnienia na budowie?

Jakie zakresy uprawnień powinien mieć geodeta będący formalnym uczestnikiem procesu inwestycyjno-budowlanego. W propozycjach Apelu 45 określono jedynie, że mają one odpowiadać pełnionej przez niego funkcji oraz rodzajowi zamierzenia inwestycyjnego.

W przypadku pełnienia funkcji inspektora nadzoru inwestorskiego z zakresu geodezji i kartografii doprecyzowano, że geodeta musi posiadać uprawnienia w trzech zakresach: 1, 2 i 4.

Apel 45 chce także, by łączenie funkcji kierownika budowy, geodety uprawnionego i inspektora nadzoru inwestorskiego nie było dopuszczalne.

O Apelu 45

Apel 45 to porozumienie 6 organizacji zawodowych, które spośród 45 postulatów dla branży geodezyjnej zaproponowanych przez Geodezyjną Izbę Gospodarczą wybrało 9, co do których panuje pełna zgoda. W jego skład wchodzą: Geodezyjna Izba Gospodarcza, Stowarzyszenie Geodetów Polskich, Stowarzyszenie Kartografów Polskich, Polska Geodezja Komercyjna, Lokalne Stowarzyszenia Geodezyjne oraz Polskie Towarzystwo Geodezyjne.

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
półtora szerokosci szpadla...rozmarzony, piszesz nie najgorzej ale co ma piernik do wiatraka? chcesz powiedzieć ze kabelek się gnie w wykopie? i co,że geodeta mierzy pikiety na extremach a nie generalizuje i łapie oś?przecież wiesz,ze nie w tym tkwi problem więc po co takie porównania?

Poprawka... zmaleją koszty inwestycji a nie wzrosną ich ceny. Co na jedno wychodzi w odniesieniu do relacji geodeta - inwestor.

Ale twórcy projektu twierdzą w uzasadnieniu że ceny usług geodezyjnych nie wzrosną. Podobne wzrosną ceny zrealizowanych inwestycji, tak twierdzi Apel 45. To dla kogo jest ta zmiana w prawie budowlanym, dla inwestorów czy geodetów? Nam ma przybyć obowiązków i odpowiedzialności a kasę ma zgarnąć inwestor. Naprawdę bardzo ciekawa jest filozofia tej propozycji. Mam tylko jedno pytanie. Czy ktoś przeczytał tak do końca i ze zrozumieniem to co jest w tej propozycji napisane? Bo jak jakoś nie zauważyłem.

Uczestnik procesu - jak najbardziej Silniejsze umocowanie geodety w procesie budowy powinno spowodować wzrost cen. W tej chwili w kosztorysach, na podstawie których budowlańcy wyceniają roboty na ogół nie ma pozycji na obsługę geodezyjną. Koszty upychają w inne pozycje. W wymaganiach przetargowych wśród personelu, jakim muszą dysponować wykonawcy są ornitolodzy, archeolodzy, specjaliści od zieleni i inni a nie ma geodetów. To powoduje, że się z nami nie liczą. Sztywne określanie kryteriów zgodności wykonania z projektem to słaby pomysł. Dopuszczalne odstępstwa od projektu powinien obowiązkowo określać projektant - tak jak na przykład plan BIOZ.

A co zwykły szary geodeta uprawniony zyska na tym pomyśle? Bo ja nie widzę żadnych korzyści, a tylko jakieś wydumane prawa nie wiadomo do czego. Panowie z Apelu 45, jeśli to wejdzie, to dam wam zlecenie i jak pójdziecie na budowę, to może zmądrzejecie.

Geodezja Jak na razie geodeta to tylko tania przeszkodą dla wykonawców. Przyjdzie na budowę i chce rządzić a i tak nikt go nie słucha. Kopią kable i nie czekają na pomiar budują jak chcą a geo i tak podpisze ..

@rozmarzony dokładnie tak będzie jak piszesz. Te 15cm i 32cm to jakiś absurd w ogóle ... Co nas obchodzi zgodny nie zgodny??? My Nie jesteśmy od tego żeby to oceniać tylko mierzyć i pokazać na mapie - a czy dobrze projekt zrealizowali niech się wypowie projektant. Dostanie mapę w skali i co z mapy nie umie skorzystać - przecież to matematyczny obraz rzeczywistości - tego się używa do pomiarów. Co my tu w budowlańców buty się pchamy? mało mamy roboty? Poza tym jest to dobrowolne podkładanie się - takie "JA, JA , JA CHCE WZIĄĆ TĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, MNIE OBCIĄŻCIE!" Druga sprawa to że inwestor będzie wymuszał "zgodnie z projektem" bo nie będzie kasy - i o sądach i sprawach to mi tu nie piszcie żeby tam w sądzie dochodzić.

rozm.. jak słusznie zauwazyłes , kierownik budowy oświadcza, my przekazujemy informację w dodatku tylko dla "zgodności usytuowania realizacji w stosunku do proj.zagospod.działki".

Nie uczestnik a jednak już teraz ma prawo i obowiązek dokonywania wpisów do dziennika. Ja zwracam tylko uwagę entuzjastom przenoszenia odpowiedzialności na geodetów na fakt, że to własnie wtedy zaczną nam się robotnicy śmiać prosto w twarz: my zrobimy fuszerkę, ty za to odpowiesz, albo naciągaj pomiary, za co być może też odpowiesz. A na "dzień dzisiejszy" to kierownik budowy składa na koniec oświadczenie, że wykonano zgodnie z warunkami pozwolenia na budowę i przepisami prawa, między innymi na podstawie naszych wyników pomiarów. Naprawdę zbędne jest wciskanie dodatkowego oświadczenia przez nas, skoro nie potrafimy (nie jesteśmy kompetentni wg PB) zinterpretować, czy odchyłka 33cm (półtora szerokości szpadla w wykopie) jest istotnym, czy nieistotnym odstąpieniem od projektu. To będzie kolejna fikcja. Rozumiem różne problemy na budowach, sam jako podwykonawca podwykonawcy miałem przejścia. Który z geodetów będzie tym uczestnikiem: ten co robił mdcp, ci co tyczyli, czy ci co inwentaryzowali? Wszyscy?

rozmarzony , dziennik on-line to dobry pomysł.Ale jak napisałes dla uczestników procesu...ktorym dzisiaj geodeta upr. formalnie ne jest.

Ciekawe To co inżynier i technik geodeta po co szkoła nie najlepiej wszystko zaostrzyć cienko widze młodych geodetów szkoła praktyki i egzaminy na uprawnienia które ciężko zdać

GEODETA KTO zarobi na was w przyszłości jak takie zaostrzenia zawód wymarły młodych cienko widzę ......

uprawniony geodeta powinien być obowiązkowo na miejscu wykonywania pomiarów nie tylko na budowie - taki powinien być zapis w prawie i skończyły by się operaty podbijane przez leśnych dziadków a statystyki podjęcia próby zdania uprawnień znacznie by poszybowały do góry. I wystarczy 5000zł kary za wykonywanie pomiarów w terenie przez osoby nie posiadające uprawnień. Dziś byle aptekarz może jechać w teren zrobić pomiary a leśny dziadek podbije i gotowe - powodzenia

Kiedy będzie e-dziennik budowy, do edycji online przez uczestników procesu budowlanego, żebym mógł do niego wpisywać swoje żale i pretensje? Bo na razie to zazwyczaj dziennik jest w sejfie albo przyjeżdża z kierownikiem budowy raz na miesiąc lub kwartał, gdy są odbiory i rozliczenia? Na małych budowach, pomimo nacisków na inwestorów, żeby dzwonili, jak zrobią przyłącza przed zasypaniem, a którym wyceniam obsługę i pomiar powykonawczy ryczałtem, wiec nic ich to nie kosztuje - zwykle nikogo nie zastaję na placu budowy. Nie mogę za nich dopowiadać, skoro wg PB to oni są odpowiedzialni za zapewnienie tego pomiaru, ale nie zapewnili. Chcę mieć możliwość powiadomienia nadzoru poprzez dokumentację powykonawczą, że takie a takie przewody, mniej więcej w miejscu wykazanym na mapie zostały zasypane przed pomiarem, to nadzór powinien wymusić odkrywki i ponowny, odpłatny pomiar. Wtedy będą nas szanować, jak ich kary nauczą, a nie za owalną pieczątkę. Równie dobrze mogę sobie nosić miecz świetlny, taką mamy moc

GEODETA Kto w przyszłości zarobi na to wszystko jak tak wymyślają sobie To wolno tego nie wolno i kto pójdzie na ten kierunek .......

Tak realne Co to zmieni?

szczerze mówiąc ja tu nie widzę, żadnych obowiązków geodety tylko same profity. Przede wszystkim brakuje obowiązku wykonania opracowań zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa (jak notabene mają projektanci)

GEODETA CZY JEST MOZLIWOŚĆ NAM POMÓC A NIE TYLKO OPŁATY I CORAZ WYŻEJ ILE MOŻNA WYTRZYMAĆ licencje opłaty za wszystko na koniec opłaty tylko za kieszeń się trzymać

Geodeci W powiecie biłgorajskim biegli geodeci zmieniają punkty granic by zalegalizować samowole budowlane z odległościami id granucy przesówając je w stronę niczegi nie świadomych sąsiadów ,usówane albo poprawiane sa mapy znikaja osnowy z działek ,ludzie traca działki dojazdy do gospodarstw.pozbawieni sa dopłat bo te granice biegną środkiem budynków.Budunek postawiony na początku lat 80 pół metra od granicy jak pokazuja stare mapy teraz ma wymagane prawem 4 metry .Wszystko zatwierdza miejscowy sad a rodzina klepie pieczatkami

Tragedia Te postulaty, 15 i 32 cm - byliście kiedyś na budowie? I za wszystko odpowiedzialny geodeta! Za zasypane przewody powinien być odpowiedzialny kierownik budowy i inspektor! Biedny geodeta i tak zrobi jak mu każą bo inaczej mu nie zapłacą. Myśleć Panowie z apelu 45.Nas jest.,za dużo żebyśy mogli stawiać warunki naszym chlebodawcą. 20 lat temu to ok ale nie teraz, kiedy tyle firm a ceny głodowe!

Dziwne te postulaty. Na dzień dzisiejszy wszystko jest jasne. Geodeta uprawniony ma prawo do kierowania pracami geodezyjnymi i tylko on może pełnić taką funkcję. Nie musi biegać po budowie z tyczką czy niwelatorem jak maliniak ale ma kierować tymi pracami. Jest to z punktu widzenia osoby posiadającej uprawnienia sytuacja idealna. Nie rozumiem kolegów posiadających uprawnienia z jakiego powodu koniecznie chcą biegać w gumofilcach po budowie. Powyższe zapisy do tego zmierzają. Być może wynika to z tego że mamy dużo jednoosobowych firm gdzie geodeta uprawniony jest firmą, kierownikiem, pomiarowym i kameralistom. Czy o to wam chodzi ? Moim zdaniem prace lepiej jest dzielić a nie przyjmować na siebie zbyt wiele obowiązków. To prowadzi do pomyłek!

Tak mi się wydaje, że cześć postulatów już jest zrealizowanych w rozporządzeniu z 1995r, np.: "Opracowania i czynności geodezyjne, o których mowa w rozporządzeniu, wykonują podmioty posiadające niezbędne uprawnienia zawodowe w tym zakresie, zgodnie z art. 43 ustawy ", wpisy do dziennika: §11, § 15, co dla kierownika a co do zasobu na koniec §21, co w trakcie § 12-16. Co jest niejasne w kwestii odpowiedzialności, obsługa to nie mdcp ani EGB z powiatowych baz, nikt tu niczego geodecie nie uwierzytelnia ani nie weryfikuje? Znaki chronione muszą być na mapie do projektu. Inwentaryzację zapewnia prawa budowlane:Art. 43 ust 1 i 1b: "Zapewnienie wykonania obowiązków, o których mowa w ust. 1, należy do kierownika budowy, a w przypadku gdy kierownik budowy nie zostanie ustanowiony ? do inwestora". Przepisy budowlane są dla nas dobre, to w PGK namieszano z "aktualną mapą", której aktualność może chyba poświadczyć każdy, nie jak rozporządzeniu z 1995 wykonawca, który jest konkretnie zdefiniowany jako geodeta uprawniony.

w końcu ktoś się za to zabrał.Czasami czułem się jak ten przysłowiowy Maliniak..powodzenia.

23 komentarze



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2018 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt