wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Apeks skanuje w Trójmieście
blog
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
TACHIMETRY

TACHIMETRY
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2018-11-29| Geodezja, GIS, Teledetekcja, Firma, Prawo, Instytucje

GGK przedstawia konkrety zmian w Pgik

We wrześniu poznaliśmy hasłowo zakres szykowanej nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego. Wczoraj (28 listopada) główny geodeta kraju ujawnił szczegóły zmian.


GGK przedstawia konkrety zmian w Pgik

Okazją ku temu jest dwudniowa narada GGK z geodetami powiatowymi (Warszawa, 28-29 listopada). Kluczowe propozycje zawarte w projekcie nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego dotyczą:

  • Likwidacji licencji dla wykonawców prac geodezyjnych i kartograficznych.
  • Wprowadzenia opłaty ryczałtowej za materiały PZGiK udostępniane wykonawcom prac geodezyjnych. Wysokość ryczałtu ma być uzależniona od powierzchni obszaru objętego zgłoszeniem pracy. Przykładowo, przy powierzchni poniżej 1 ha będzie to 100 zł, a od 1 do 10 ha – 100 zł plus 10 zł za każdy rozpoczęty ha powyżej 1 ha. GGK zapewnia, że kwoty te wyliczono tak, by wpływy powiatów nie uległy większym zmianom.
  • Uproszczenia wyliczania opłat za materiały z PZGiK – proponuje się likwidację współczynnika K oraz ograniczenie do 3 wartości współczynnika CL (uzależniał on opłatę od sposobu udostępniania materiałów PZGiK przez kupującego). CL ma przyjmować wartość 3 (przy publikacji danych, bez względu na jej zakres), 1 (do użytku własnego) lub 0,1 (podobnie jak dziś będzie dotyczył gestorów sieci).
  • Likwidacji uwierzytelniania dokumentów geodezyjnych.
  • Wprowadzenia terminu 7 dni roboczych na weryfikację pracy geodezyjnej (obecnie powiat ma to czynić „niezwłocznie”, co w skrajnych przypadkach przeciąga się do wielu miesięcy). GGK podkreśla, że kwestią do rozstrzygnięcia pozostaje wprowadzenie ewentualnych sankcji za niedotrzymanie tego terminu.
  • Zgłaszania prac geodezyjnych. Geodeta będzie mógł zgłosić do PODGiK pracę do 5 dni od jej rozpoczęcia. Likwidacji ulegnie obowiązek zgłaszania tyczenia budynków lub sieci uzbrojenia terenu. Ponadto deklarowany przewidywany termin zakończenia pracy będzie mógł wynosić maksymalnie rok (z opcją przedłużenia później o kolejny rok). Wprowadzony zostanie również obowiązek udostępniania wykonawcy informacji o pracach wykonywanych na terenie zgłoszenia.
  • Zniesienia obowiązku uzgadniania przez PODGiK i wykonawcę materiałów udostępnianych z PZGiK na potrzeby realizacji pracy geodezyjnej.
  • Wprowadzenia aktualizacji EGiB w drodze czynności materialno-technicznych na podstawie dokumentacji przyjętej do PZGiK.
  • Uwolnienia zbiorów danych: BDOT10k, numerycznych modeli terenu, ortofotomapy oraz osnów. Jak podał GGK, jednym z argumentów przemawiających za tym krokiem są niewielkie wpływy ze sprzedaży tych danych w połączeniu z wysokimi kosztami ich udostępniania. Przykładowo przychód ze sprzedaży ortofotomapy w 2017 roku wyniósł raptem 102 tys. zł, a NMT – 171 tys. zł.
  • Skupienia odpowiedzialności za bazę BDOT10k wyłącznie na GGK (obecnie odpowiadają za nią również marszałkowie województw). Waldemar Izdebski uzasadnia zmianę tym, że choć z BDOT10k szeroko korzystają służby ratunkowe i porządkowe, to baza ta pozostaje w kiepskiej aktualności. Przykładowo, wciąż nie naniesiono na nią obwodnicy Marek. Gdy za ten rejestr odpowiadać będzie tylko jeden organ, łatwiej będzie zadbać o jego jakość – przekonuje GGK.
  • Ograniczenia zakresu danych przechowywanych w EGiB. W ewidencji nie będą rejestrowane: informacje o wpisaniu nieruchomości do rejestru zabytków, informacje, czy obszar jest objęty formą ochrony przyrody, wartość katastralna nieruchomości oraz informacje dotyczące umów dzierżawy.
  • Dopisania BDOT500 do listy baz prowadzonych dla całego kraju.
  • Narad koordynacyjnych. Po nowelizacji będą one prowadzone dla „elementów” sieci uzbrojenia terenu, a więc również dla przyłączy. Zmiana ta ma być odpowiedzią na problemy interpretacyjne dotyczące tego, w jakich przypadkach narady powinny być organizowane.
  • Eliminacji konieczności prowadzenia mapy zasadniczej we wszystkich czterech skalach przewidzianych w prawie.
  • Nadawania uprawnień zawodowych. Za wydawanie dzienników praktyki zawodowej oraz prowadzenie ich rejestru odpowiedzialny będzie GGK (obecnie są to WINGiK-owie). Ma to zapewnić GUGiK-owi kontrolę nad liczbą osób, które starają się o uprawnienia zawodowe.
  • Wprowadzenia w Pgik regulacji dotyczących uprawnień dla klasyfikatorów gruntów.
  • Odpowiedzialności dyscyplinarnej. Przepisy w tym zakresie mają zostać znacznie skrócone i uproszczone. Likwidacji ulegną wojewódzcy rzecznicy dyscyplinarni oraz wojewódzkie komisje dyscyplinarne. Zamiast tego o nałożeniu kary na geodetę uprawnionego orzekać będzie GGK na wniosek WINGiK-a, a od jego decyzji będzie się można odwołać do sądu administracyjnego.

Zarówno Waldemar Izdebski, jak i wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń nie zadeklarowali, kiedy zmiany te mogłyby zostać wprowadzone. – Chcemy wyjść przede wszystkim z dobrym projektem, co do którego będzie jak najmniej uwag. To jest najważniejsze. Zakładam, że do końca tego roku jesteśmy w stanie przeprowadzić go przez Komitet Stały Rady Ministrów, a następnie przez Radę Ministrów, a w przyszłym roku rozpocząć prace legislacyjne na poziomie parlamentu – powiedział wiceminister.

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Jedynym rozsądnym wyjsciem jest napisanie ustawy PGiK od nowa. Nie próbować byle jak zmieniać ustawę, która powstała w 1989r., tylko stworzyć ją od nowa. I konsultować to z praktykami geodezyjnymi, z branżami, a nie w fotelu przed biurkiem z leśnymi dziadkami. Mam wrażenie, że wszelkie wykonane i planowane "rewolucje" dążą do tego by padły firmy prywatne i znów powstały OPGKi. Ryczałt min. 100zł? Jak czasem robota kosztuje ledwie 20zł? No ale trzeba skądś brać kasę do budżetu państwa. Skarbonka robi się pusta, więc trzeba uzupełniać braki. 7 dni na weryfikacje? Niech będzie i 20, byle moje operaty sprawdzała osoba z uprawnieniami, wykształceniem kierunkowym i praktyką, a nie ktoś po "wyższych" studiach w 2 letniej prywatnej uczelni. Bazy danych? Kto z tego korzysta? Niech powiaty pilnują ewidencji i uzbrojenia,a resztę mierzę tak, jak mam zlecone, a nie 30m wkoło. Licencje? Chyba na zabijanie geodezji. Kary dyscyplinarne? Promil spraw w całym kraju, a buble powstają codziennie, byle szybko sprzedać robotę.

OC płacę sobie od lat, choć nie muszę, składkę na ubezpieczenie OC. Dokładnie nazywa się to ubezpieczenie od odpowiedzialności CYWILNEJ. Nie wyobrażam sobie, że miałbym być "sądzony" przez jakiś dziwaczny organ administracyjny, nie sąd cywilny i to w dodatku nie w sprawie z roszczenia poszkodowanych moimi pomiarami, tylko w wyniku jakiejś bzdurnej kontroli administracyjnej odnoszącej się do abstrakcyjnych i wydumanych obowiązków wobec PZGiK. Czy moje ubezpieczenie, obejmujące również klauzule "rażącego niedbalstwa" będzie działało w takich sprawach? W ogóle już dawno nie powinno być ewidencji gruntów i budynków, po co to rozdzielenie władania w EGB od własności z KW służyło komunistycznym rządom po wojnie, wiemy. Ale dziś jest ten pion administracyjny kompletnie nieuzasadniony. A PZGiK powinno się chyba zmienić w jakiś fundusz skupowania danych i zwykły sklepik z mapami, skoro i tak oprócz modernizacji EGB i zamiany danych ze szkiców w bazę gesut nic sam z siebie nie wytwarza.

Nie ma zgody na powrót do przeszłości! Odpowiedzialność zawodowa, w wersji zaproponowanej przez GGK (a więc powrót do tego co już było), jest nie do zaakceptowania. Żadnego karania geodetów w drodze postępowań administracyjnych! Jeżeli już GGK ma życzenie kogoś karać w tym trybie, to OK - niech karze podległych mu urzędników. Ale wara od karania przez administrację rządową geodetów wykonujących wolny zawód. Jedyną opcją sprawowania pieczy nad wykonywaniem zawodu jest samorząd zawodowy. I albo GGK jest za powołaniem samorządu, albo niech się raz na zawsze "odtaśta" od geodetów. Droga administracyjna wprost zaprzecza prawu do sądu i prawu do obrony. WSA - co już niejednokrotnie słyszeliśmy w takich postępowaniach - "nie jest geodetą". Nie ma w tym trybie możliwości ani powoływania biegłych, ani przesłuchania świadków. Zapewne "nie wyszły" obecne "potworki prawne" - w postaci komisji dyscyplinarnych? Jaka szkoda... Bo jakiś adwokat albo inny obrońca ujął się za geodetą. Jak się okazuje, to dla administracji jest duży problem..

Ok? Nawet ciekawe te postulaty. Jeden jest niewątpliwie najważniejszy - czas weryfikacji. Zróbcie coś z tym wreszcie! Przecież to, co się teraz dzieje w niektórych ośrodkach, nie mieści się w głowie. Roboty nie leżą już miesiąc, ale jeszcze dłużej - i co im zrobisz? Bo nie ma pracownika, bo pracownik nie ma czasu, bo się system popsuł, bo dużo robót wpływa... A co to obchodzi inwestora? On chce mapę. Co do ryczałtów to może i będą ok, ze względu na mniejszą liczbę produkowanego papieru. Natomiast jeśli chodzi o stawki, to na nie najwięcej narzekają ci, co tłuką mapki po 400-500 zł. Przy większych opracowaniach jest taniej niż było przed 2014 r.

Drogi GUGiKu, niestety miasto Sopot nie geokoduje się w Waszych cudownych geokoderach Capapu. Taki monciak w Sopocie jest dla systemów geokodowania GUGiK zupełnie nieznany. Drogi to wcale nie figura retoryczna.

GUGiKu wasz cudowny klient ATOM nie działa. http://mapy.geoportal.gov.pl/iMapLite/atomExplorer / Działki katastralne z LPIS, które były dostępne za darmo zniknęły. Inne źródła ATOM padły. Ciągłość utrzymania i jakość GUGiK. Jedyna i niepowtarzalna.

Musi być kasa na hotele 4 gwiazdkowe dla członków komisji. Jak wiadomo po ostatnim spotkaniu geodetów powiatowych których w takim goszczono GUGiK poniżej 4 gwiazdek nie schodzi.

GEODETA Może egzaminy wreście bedą jakieś w miare normalnie a nie za wyjazd jeden 1000zł wycieczka tak ciezko nam pomóc w tych sprawach Za wszystko płacimy za wyjazd w teren płacimy za pobranie dokumentów płacimy zakończymy prace płacimy zróbcie cośśśśśśśśśśśśśśś

wylewanie dziecka z kąpielą to własnie obowiązek zgłaszania tyczeń wszystkiego, a jeszcze bardziej składanie z tych tyczeń operatów, skoro argument Bp dotyczy tylko jednej, szczególnej sytuacji rozpoczęcia budowy budynku na gruncie rolnym przez nierolnika i to pod warunkiem, ze dopiero wytyczenie jest rozpoczęciem budowy, a nie inna z czynności, wymieniona w prawie budowlanym jako rozpoczęcie budowy. I w związku z tym mamy zgłaszać tyczenia także uzbrojenia, budynków i budowli na gruntach, gdzie nie zachodzi żadna zmiana? A co ze zmianami w EGB, które nie dotyczą rozpoczęcia budowy, nie ma EGB żadnych narzędzi, nie ma inwestor obowiązku ich zgłoszenia w ciągu 30 dni? Ale będzie trzeba kupić dane do tyczenia. Przez e-podgik jest łatwiej, niż na wniosek o udostępnienie do działalności gospodarczej. Jako inwentaryzacji często nie uda zgłosić, bo budowy budynków trwają dłużej niż rok czy dwa, a taki ma być termin zakończenia pracy. Bokiem nam to wyjdzie, zaraz się zacznie szukanie licencji do nie-pracy geodezyjnej.

~geogeo W jakim celu? Co geodeta takie ważnego tworzy podczas tyczenia że musi informować o tym organ? Wpis w dzienniku budowy wystarczy. Wszystkie inne obowiązki wynikające z przepisów prawa spoczywają na inwestorze. Dlaczego chcemy wsadzać swoje nosy tam gdzie nikt tego nie chce ani żadnych korzyści z tego obowiązku tyczenia nie odnosimy. To tak jak kiedyś podgik nie chciał mi przyjąć pomiaru powykonawczego z literką A na sieci. Kiedy ja go mierzyłem na zasypanym a kierownik to miał w #$%!!ie. PODGiK wchodził w kompetencję nadzoru budowlanego! To nie moje zmartwienie tylko INWESTORA.

sreosreo to mnie nie przekonuje, uważam, że tyczenie powinno być zgłaszane!

~geogeo Ale co to geodete obchodzi. To zmartwienie inwestora (może trochę kierownika) no i starosty. Nie wiem dlaczego się utarło że to geodeta ma dostarczać takie dane.

egeo to akurat dobra zmiana, ale propozycja aby nie było konieczności zgłaszani tyczenia to bardzo ZŁA PROPOZYCJA! Moim zdaniem zgłaszanie tyczenia jest konieczne bo to jest związane z zmianą użytku Bp (grunty na których została rozpoczęta, a nie została zakończona budowa). A rozpoczęcie budowy jest opisane w art. 41 ust 1 i 2 ustawy prawa budowlane. A więc czynność "wytyczenia geodezyjnego obiektu w terenie" wypełnia warunki rozpoczęcie procesu budowy, czyli art. 41 ust.1.

zmiany w końcu!!!! najbardziej uciążliwe sa w tej chwili postępowania administracyjne, które prowadzą powiaty w celu aktualizacji danych EGIB. Bardzo przedłuża to czas oczekiwania, w niektórych powiatach uwierzytelnione mapy wydawane są po zakończeniu postępowania !!!! Trwa to nawet kilka miesiecy

Osnowa ! Jeśli już ASG-EUPOS ma być płatne (choć mogło by być wolne od opłat), to może GGK przeniósłby opłaty za korzystanie z niego do kosztów jakie ponosi geodeta w PODGiK. Jeden składnik naliczania opłaty pt. "wykorzystanie osnowy pomiarowej" - kontroler jednym kliknięciem ją naliczy a PODGiK raz na miesiąc zbiorczo przeleje ją do GUGiK. Czy to nie prostsze niż obecny system ? Warto byłoby przywrócić do życia POZGEO DF, to była naprawdę dobra usługa, brakuje jej.

seven days W związku z tym terminem 7 dni na weryfikacje. Nie wspomina się o tym, że w 7 dni ma być skontrolowany CAŁY operat, więc mam obawy, czy przypadkiem nie będzie tak, że przy pierwszej literówce/błędzie operat będzie odkładany jako sprawdzony i czekał na odbiór do poprawy. Będzie 7 dni - będzie.

@potwierdzam i tu jest problem. W każdej branży, a kilka znam dość dobrze, są nieudacznicy robiący za miskę ryżu i pozostali, którzy wychodzą na plus. To nie wina geodezji tylko ludzi, bo każdy chce być prezesem banku i jeździć mercem, ale nie brać na siebie pracy i odpowiedzialności. Da się robić sensowne pieniądze w geodezji, tylko trzeba zakasać rękawy. Powodzenia!

xc brawo, słuszny głos twój w dyskusji. Zasłużyłeś na lizaka.

Odniosę się jeszcze do słów nessa "Człowieku, czy Ty wiesz, jak robi się biznes? Ma przynieść dochód." Geodezja to nie jest biznes tylko bardziej coś na kształt hobby które pozwala egzystować na granicy przeżywalności. Każdy hobbysta by chciał działać tak jak geodeta i był by szczęśliwy. Geodezja to nie jest biznes.

argumentów odnośnie mojej propozycji możesz poszukać w pierwszym zdaniu swojej wypowiedzi z 12:08. Tylko w swoim proszę.

Tak jak napisał ness koszt materiałów musi być mniejszy niż 400 zł bo inaczej geodeci będą musieli dopłacić.

a dlaczego nie? Skoro teraz najmniejsza praca to 30 50, a do tego trzeba doliczyć koszty bezsensownego marnowania czasu na wyliczenie wszystkich współczynników, wydruk DOO, tzw. uzgodnienie itd , więc 100 zł bo przecież urzędnik to i tak tania siła robocza. Dolicz sobie swój czas na dobranie jeszcze osnowy i kilku kartek z operatu, żeby dobić do 30zł i masz już cały koszt. Więc nawet niech to zamiast 300 będzie 200 to uważam, że jeśli zlikwidujemy te wszystkie czynności to zdecydowanie będzie się to bilansowało bo klient i tak za to płaci, w twoim wynagrodzeniu i w podatkach na urzędników. A teraz zamiast odpowiadać pytaniem na pytanie uprzejmie się odnieś do swojej propozycji 100 000

może dlatego 30 a nie 100, ponieważ ja map nie uwierzytelniam tylko podpisuję (poza tymi do celów prawnych). Po co mam za to płacić ?

a 300 zł jest ?

xc argument z odbytu. Moim zdaniem też nie ma znaczenia czy to będzie 30 czy 300zł, i nie wpłynie to na proces budowlany. 100000 nie jest czymkolwiek uzasadnione, więc nie odwracaj kota ogonem. lepiej napisz, dlaczego ma być 30 a nie 100, tylko konkretnie.

skoro tak to materiały powinny kosztować 100 000zł. Jak myślisz jak to wpłynie na proces budowlany ? :):)

Co to za różnica czy materiały będą kosztowały 30, 100 czy 150 zł finalnie i tak płaci za to klient. Ważne że naliczane opłat w końcu będzie na tyle łatwe że każdy urzędnik sobie z tym poradzi, i skończy się ciągła walka o sposób naliczania. Generalnie wszystko co przyspiesza kontrolę jest dobre, więc jest iskra nadziei na leprze jutro w naszej branży.

link https://goo.gl/D1kiKJ

A propos ortofotomapy i EGiB mówimy o udostępnieniu ludziom takich danych ? Może dodajcie ć na końcu słowa jakoś to będzie.

Ja akurat patrzę własnie na BDOO i jej superaktualizację przez GUGiK i trzymam kciuki żeby GUGiK to przejął. I za to odpowiadał. A najlepiej jeszcze żeby te aktualizacje i dane udostępniał gratis. Wrócę za rok i ocenię jak mu to idzie. Patrząc na brak aktualnych map 1:25k, 1:50k, 1:100k brak aktualizacji BDOO mimo wielokrotnej już od 2016 roku aktualizacji przez Marszałków BDOT10k to naprawdę trzymam za was panowie kciuki. :):)

do Tt Powinieneś Pana Piszczka po rękach całować że chce cię z niewoli urzędników wyrwać, ale widocznie ty się dobrze czujesz jako niewolnik, wykonujesz polecenia i jest wszystko w porządku, po co zmieniać. Tak naprawdę to chyba jesteś urzędnikiem robiącym fuchy i pan Piszczek zalazł Ci za skórę i już fuszki co raz trudniej Ci robić.

do z to wpis nie do ministra tylko do organów wojewódzkich

podobno x i y już chodzą ścieżki do ministra, żeby zlikwidować likwidację i żeby wszystko było jak dawniej...

może nie zdąży tych super pomysłów wprowadzić...

~ness 100% poparcia. ODGiK ma dostać dane możliwe do prawidłowego zasilenia baz danych prowadzonych przez organ. Wtedy Wykonawca w pełni odpowiada za to co robi, a Ośrodek pełni rolę archiwum. Ośrodek nie płaci za dane wydane do danej roboty, a w zamian geodeta nie żąda opłaty za przekazywanie wykonanych przez siebie efektów pracy. To byłoby normalne. Po prostu normalne. Tylko czy starczy odwagi Władzy? To armia weryfikatorów którzy nie mieliby co robi...może skanowali by dokumentację archiwalną? I chyba tu jest problem w zakończeniu żywota tego reliktu przeszłości

ale tempo No to GGK wyszedł w końcu z wizja i koncepcją. Tempo niesamowite. W tym roku na Komitecie stałym!!! A gdzie jest projekt - konsultacje społeczne, konsultacje międzyresortowe, komisja prawnicza ...

koordyncja koordynacja przyłączy na naradach? - miało być łatwiej dla inwestora a będzie trudniej, miało być oszczędniej w Ośrodku a będzie kolejny etat

Brakuje informacji ile sztuk map opieczętują mi w cenie ryczałtu i kiedy mam je dostarczyć ? Czy jak inwestorowi będzie potrzebnych dodatkowych 10 egzemplarzy za 1 rok to czy je dostanę ?? Czy członkowie narady czytają te nasze uwagi ? czy myślą, że już wszystko jest gotowe ?

cd. Następuje degrengolada naszego zawodu i chyba tej ostrej jazdy w dół już nic nie zatrzyma.. Wykonuje sie niby pomiary zza biura, jest niby kontrola przez niby weryfikatorów, którzy na geodezji znają się jak świnia na gwiazdach, bo mało zarabiają więc tez robią niby pomiary zza biurka (tyle, że słuzbowego, na służbowym ksero i sużbowym sprzętem), inwestorzy nam niby płacą, my niby zarabiamymy i tak w żyjemy w tej nibylandii.

do ness Przyznaję Ci całkowitą rację. Tylko powiedz mi jaki odsetek uprawnionych geodetów osobiście wykonuje prace geodezyjne? Bo z tego co widać szczególnie ostatnio, to geodeci z uprawnieniami, tylko podpisują, a i to tylko z przyzwyczajenia, bo na większości dokumentów, łącznie ze zgłoszeniem zawiadomieniem i sprawozdaniem technicznym ma się podpisać WYKONAWCA.

@Tt- Jak już ktoś niżej napisał: opłata 100zł będzie ryczałtem, czyli obejmie wszystko: opłatę za materiały i obecne uwierzytelnienie. GGK podał, że wpływy w skali kraju będą zbliżone do tych obecnych, czyli sumarycznie nie zapłacisz więcej. Generalnie to jestem za liberalizacją, tzn. geodeci jako tworzący i uzupełniający bazy powiatowe nie powinni płacić za dane wyjściowe, bo ODGiK nie płaci im nic za dane finalne. Nie można znaleźć takiej miary, żeby zmierzyć nią ile należy zapłacić i w którą stronę. Ponadto nie powinno być kontroli-jedynie topologiczna w bazach, które prowadzi starosta, ale wykonawcy powinni dbać o jej jakość, bo współpraca powinna być symbiotyczna. Żadnej weryfikacji, żadnych terminów-klient otrzymuje wynik pracy, geodeta wynagrodzenie, odgik wprowadza do bazy. To geodeta bierze odpowiedzialność za swoją pracę. Od błędów jest ubezpieczony. Kiedy odgik wprowadzi do bazy, to już jego sprawa. Najlepiej wsadowo. To możliwe. Trzeba tylko wyjść poza nasze schematy myślowe.

Przyjęcie operatow Powiem tak już dziś brak jest osób chętnych do pracy za stawki jakie są w powiatach. Jeżeli zostaną wprowadzone sankcie to nie będzie miał kto weryfikować operator. Rozwiązanie widzę tylko jedno zniesc weryfikację i wprowadzić w ustawie zapis o przyjęciu operatu, a jak będą skargi to kierować bezpośrednio do GGK którego priorytetem jest uwolnienie wszystkich danych zwłaszcza KW

.. To, że nie będzie uwierzytelniania, to nie znaczy, że nie będzie czerwonych pieczątek. One będą po prostu w cenie ryczałtu. Weryfikatorzy nie zrezygnują z czerwonych pieczęci jako symbolu swojej WŁADZY nad nami marnymi. Weryfikacja będzie trwała 7 dni, a czerwoną pieczątkę dostaniemy niezwłocznie i nic się nie zmieni

@ness, GF dla mnie nie był problemem nowy cennik, w którym płacę za dane i nawet ta irytująca opłata za uwierzytelnienie, w której urzędnicy do dziś nie ogarnęli kwestii "za zgodność z bazami LUB dokumentacją przekazaną" i do dziś nie wyrobili sobie do tego osobnych pieczątek. Chodzi tylko o to,żebym przed robotą wiedział, ile zapłacę, szykując ofertę na przetarg. Ale chciałbym, aby nasi rządzący geodezją mieli choć połowę pojęcia o polityce, jakie mają pojecie o biznesie geodeci. Jak się wprowadza opłaty i parapodatki, jak się pozyskuje pieniądze na systemy, projekty i finansowanie zasobu, które są rzekomo niezbędne państwu (więc to sprawa polityki państwa), jak się o wydatkach dyskutuje w mediach z podaniem kwot, jakie są na to wszystko wydawane i o sensie generowania opłat tylko na pokrycie kosztów pensji "kasjerki". To my, skoczybruzdy i leśne dziadki tłumaczymy jak umiemy w terenie każdemu klientowi, ale prowizję mamy od sprzedaży tych Waszych idei marną, to my ją Wam musimy odprowadzać.

weryfikacja w 7 dni na pewno nie wypali. A wpływy z uwierzytelniania trzeba czymś zrekompensować. Dlatego 100 w miejsce 30zł. Uproszczenie sposobu naliczania opłat, to by było zrobienie max 3 parametrów wpływających na cenę, a nie uproszczeni 1 z 7 parametrów. Ale uproszczenie ewidencji jak najbardziej. Sprzedawcy oprogramowania się obłowią-oni zyskają najwięcej.

Geoinformacje Siedzę w tym 25 lat z czego połowa u siebie i tak Was czytam i się zastanawiam czy tylko ja ogarniał w sekundę te zmiany. Teraz płacisz 30 zł za materiały do zgłoszenia i 60-70 za potwierdzenie map. Po zmianie zapłacisz 100, ale nie będziesz uwierzytelnial. Wydajesz tyle co wydawales. Ale czasu zaoszczędzimy na tym. A jeszcze operat w 7 dni kontrola. A jak do 7 dni nie skontrolują to uznaje się za przyjęty ???? Panie GGK wprowadzać zmiany nie czekać.

Waldemar Wstydliwy uzasadnia że"gdy za ten rejestr( BDOT10k) odpowiadać będzie tylko jeden organ (GUGiK), łatwiej będzie zadbać o jego jakość ? przekonuje GGK. Pytanie do GGK ile map topograficznych w skali 1:25 000, 1:50 000, 1:100 000 wyprodukował GGK od 2014r, kiedy to jest odpowiedzialny za nie jako Organ.

wy sobie dyskutujecie a ja oglądam sobie zdjęcie dwóch uśmiechniętych panów u góry. Prawda ze ładne ? A czy 30 zł czy 100 co za różnica.

ness twój wyjątek tylko potwierdza regułę, że większość geodetów nie ma bladego pojęcia o prowadzeniu biznesu, chcą się znać tylko na pomiarze. Jak chcą się znać na pomiarze to niech idą na etat do dowolnego OPGK za miskę pracować. Jak się chce zarabiać więcej to trzeba jednak odpowiedzialność za biznes brać. Ale w sumie to i lepiej, że tych co to kumają jest znacznie mniej:) Więc niech dla somsiada robią podział za pincet dalej, to szybciej się rynek wyreguluje i zostanie nas mniej, ale działających w normalnych, a nie dziadoskich warunkach. Ja osobiście bym dokładnie tak zrobił na miejscu GGK, że bym dowalił 500zł ryczałtu. Raz, że mapy pincet plus by się z miejsca skończyły, a dwa, obywatel/klient by zaczął szanować temat, jak dowolna czynność kosztowałaby 1000zł lub więcej. Jakosz adwokat/notariusz cieszy się estymą, bo nie dał się zdziadować. A u nas przez te mapki pincet jest takie wyobrażenie, że co pan, dwie kreski na mapie i pincet złoty chcesz?

Miałem sen, piękny sen. Śniło mi się że Ggk Waldemar Izdebski zrealizował tą piękna listę życzeń.

a co ty chcesz od Pana Leszka podziękuj GGK przecież On cały czas lansował ryczałt i taką kwotę i nie tylko to mówił,

ryczałt a dlaczego nie 500 albo 1000, jak doić rękami geodetów to nie ograniczajmy się do marnych 100zł....

Do ness Mam dobre ceny, nie robię za miskę ryżu, nie obrażaj innych. Chodzi o skalę tej podwyżki, jeśli nie widzisz problemu to nie zabieraj głosu w temacie cen za usługi bo nie o tym pisałem.

@Tt- dobrze, chłopie, że nie podniosą opłat PODGiK do 500zł, bo musiałbys dopłacać 100zł do każdej mdcp i inwentaryzacji...;-)) Człowieku, czy Ty wiesz, jak robi się biznes? Ma przynieść dochód. Jeśli wzrastają koszty, to musisz podnieść cenę dla klienta? Czy Ty w ogóle liczysz swoje koszty? Widzę, że nie. I to jest globalny problem większości wykonawców i dlatego ceny są na niskim poziomie od lat. Duże firmy już to zrozumiały, bo podniosły swoje stawki w dużych projektach nawet kilkukrotnie. Mikroprzedsiębiorstwa geodezyjne jeszcze tego nie zrozumiały. Najwyższy czas Tt i Tobie podobni. Inaczej za pół miski ryżu będziecie pracować, nie za całą. A, i wystawiajcie faktury swoim klientom. Skarbowy nie jest głupi :-) Ale na pewno zachłanny ;-)

do Tt nie bronię eljotpi, ale dlaczego robisz z tego twój kosztu? To jest opłata urzędowa i tak tłumacz kliętom?! Chyba na głowę trzeba upaść, żeby samemu takie coś pokrywać.

"gratulacje" "Dziekuję" Panu Panie Piszczek za wspaniałą walkę dzięki której jako drobny wykonawca prac będę opłacał za mapę do projektu lub inwentaryzację 100pln zamiast 30 za każde zgłoszenie a to jakieś 70 procent moich robót. Doprawdy niebywałe osiągnięcie. Jeśli kiedyś Pana spotkam nie omieszkam wygarnąć w odpowiednich słowach.

Może inaczej Jako wykonawca przewiduję zakończenie pracy jutro, mimo to jej nie kończę, termin mija i co? - i nic (a może donosik do wingik, że ktoś nie oddał materiałów?) ;) Na marginesie w ustawie przydałaby się również spójnej definicji "materiałów zasobu" - jest w rozp.

Weryfikacja Biblia I Księga Rodzaju -rozdział II-02 "I dokonał Bóg w dzień siódmy dzieła swego,które uczynił; i odpoczął w dzień siódmy od wszelkiego dzieła ,które sprawił" Weryfikacja w 7 dni roboczych-czekam na cud stworzenia realnego prawa

centralizacja Częściowe przejęcie przez GGK kompetencji wojewody i marszałka to jest ruch w dobrą stronę. A co z kompetencjami powiatów? Byłaby doskonała okazja do przejęcia geodezji/ za wyjątkiem mapy zasadniczej/ przez Państwową Służbę Geodezyjną. A poza tym popieram Pana propozycje.

Rozważcie też: 1. "atrybuty dodatkowe" w EGiB , które również wymagają odchudzenia 2. "Mapa ewidencji gruntów i budynków" zamiast mapy ewidencyjnej w cennikach 3. braku obowiązków dla systemów pzgik (są dla wykonawców, dla organów, nie ma dla systemów) 4. ujawnienie w EGiB informacji o terenach zamkniętych oraz ternach wyłączonych z produkcji ... 5. zaokrąglanie cen uzyskanych w wyniku waloryzacji do pełnych złotych i / lub rezygnacji jeżeli zmiana ceny nie przekracza pełnego złotego lub innej racjonalnej kwoty (obecnie koszty aktualizacji systemów w związku z waloryzacją mogą być większe niż wartość dodana samej waloryzacji) 6. doprecyzowanie relacji z branżami, kto - komu - co - kiedy - restrykcje

Jaka jest celowość deklarowania "przewidywany termin zakończenia pracy", skoro nic z niej nie wynika? Jaka jest celowość eliminacji konieczności prowadzenia mapy zasadniczej we wszystkich skalach, skoro nie ma takiego obowiązku - jest mowa o tworzeniu standardowych opracowań w tym MZ, oraz o możliwości prowadzona MZ do dnia 31 grudnia 2023 r. o ile nie ma baz danych.

Mam już do niego nazwę projektu - System Informacji o Obiektach w skrócie SIO. Projekt SIO obok projektu ZSIN faza III będzie filarem działania GUGiK przez kolejne 5 lat. I będzie kasa na etaty w GUGiKu. Zabrać wingikom uprawnienia, komisje dyscyplinarne i od razu kilkanaście etatów już jest w GUGiK. Zabrać BDOT10k marszałkom i już kolejne etaty w Warszawie zapewnione. Centralizacja zasobu radością narodu. Szczególnie na Wspólnej. A jakość wiadomo - zapewniona zostanie jakość GUGiKu. I wszystko jasne.

Jak chłop pańszczyźniany Odlot. Ciężko skomentować kolejne opłaty i kolejne kontrole. Popatrzeć należy na zachód. Likwidacja baz danych syt-wys. a skupić się na Ewidencji. HomoSovieticus w Geodezji wiecznie żywy.

bdot DLA CAŁEGO KRAJU... nie tylko tam, gdzie zlecą i zapłacą inwestorzy za pomiar do projektu. Ależ to będą przetargi na pomiar terenu, drzew, ścieżek, reklam, przepraw łodziami, torów saneczkowych... Czeka nas wspaniałe stulecie, bo nawet socjalistyczne państwo nie dało rady założyć pierworysów poza miastami i niektórymi wsiami, w związku z budowa wodociągu.

C zyli weryfikatorzy zamiast żółtych karteczek będą dawać od razu protokoły.

Ciekawe jak to rozwiążą? 7 dni na weryfikację? Już to widzę, że jakaś firma odda robotę na 200 szikców i będzie miała ją sprawdzoną w tydzień. Brak uwierzytelniania map? Może to i dobre, jednak nisie ze sobą takie konsekwencje, że zapracowanym geodetom nie będzi śpieszyło się z oddawaniem do ośrodka robót takich jak mdcp lub inwenarycje przyłączy i sieci. Następny geodeta, który pobierze mapę do wywiadu, będzie muisiał mierzyć wszystko jeszcze raz.

Stawka ryczałtowa z grubej rury - może jednak 50 zł by wystarczyło, likwidacja uwierzytelnienia ok, termin 7 dni na weryfikację jak najbardziej, zgłoszeniom powinny podlegać tylko roboty na ewidencji, przy reszcie nic to nie wnosi. Reszta bzdury, zwłaszcza skupienie wszystkiego w rękach jednego - taka centralizacja jak za komuny! Ale cóż kontrola podstawą zaufania!

siedem dni na weryfikację to już było i się nie sprawdziło, później było 7 plus 3 też się nie sprawdziło, następnie niezwłocznie również porażka, teraz ma być siedem przecież to już było, a może tak znieść weryfikację?

G ale po co uprawnienia, powołać samorząd zawodowy, na czele z Piszczkiem, przyznawać licencje samorządowe, a do GUGIK przekazać listę licencji, że to środowisko samo ustaliło wewnętrznie. Proste? Proste.

Qwerty myślę że nie rozumiesz pewnych konsekwencji proponowanego rozwiązania. Czyli GGK szybko zabierze uprawnienia a potem możesz się sądzić ? Nie, no brawo.

mam wrażenie że w 7 dniu weryfikacji zostanie wpisania jakaś uwaga 'na odczepne'. Starutka geodezji jest po prostu przestarzała. Ale wprowadzanie zmian w egib wydaje się ok.

@dobre jakosciowe prawo hahaha A przeczytaj uważniej ostatni punkt artykułu. Dowiesz się o ścieżce odwoławczej.

hehe Wydawanie dzienników praktyk przez GUGiK ma zapewnić GUGiKowi KONTROLE NAD LICZBA OSOB które staraja się o uprawnienia zawodowe. Czyli co jak GGK uzna że za dużo to nie będzie wydawał dzienników praktyk ? Kto to pisał ? Likwidacja rzeczników dyscypliny i przeniesienie do GUGiKu to niezwykle ciekawa i twórcza koncepcja a gdzie przepraszam będzie mozna się odwołać ? Do ministra który ostatnio stwierdził że nie nadzoruje GUGiK ?

uwierzytelnienie Nie jest dobrym pomysłem zniesienie opłaty za uwierzytelnienie, podobnie jak wprowadzenie terminu 7 dni na weryfikację, w dodatku z sankcją.

Wyjdzcie z tym projektem, wyjdzcie. Na pewno będzie co czytać na RCL. :)

75 komentarzy





reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2018 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt