wiadomościksięgarniaMiesięcznik GEODETAreklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2017-06-21| Geodezja, Prawo, Instytucje, Kataster

Zespół ds. geodezji dyskutował o propozycjach zmian

Wczoraj (20 czerwca) przedstawiciele podzespołów zespołu doradczego ministra infrastruktury i budownictwa do spraw rozwiązań systemowych w geodezji i kartografii zaprezentowali wstępne wyniki prac.


Zespół ds. geodezji dyskutował o propozycjach zmian

Przewodniczący zespołu, wiceminister Tomasz Żuchowski uczestniczył w krótkiej dyskusji na temat prezentacji przygotowanych przez podzespoły i zapowiedział kolejne spotkania. – Zespół wskazuje na gotowość do wspólnych działań, na wzniesienie się ponad osobiste interesy poszczególnych środowisk działających w dziedzinie geodezji i kartografii. Tylko wspólna i szczera dyskusja wskaże wszystkie elementy niezbędne do zmiany i pozwoli wprowadzić je sprawnie, spójnie, systemowo – podkreślił Tomasz Żuchowski, otwierając spotkanie.

Podczas posiedzenia zaprezentowano wstępne wyniki prac podzespołów:
• Geodezja a geoinformacja – nowe wyzwania. Określenie standardów, redefinicja systemów informacyjnych państwa (ZSIN, PZGiK, K-GESUT);
• Standardy techniczne wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych; wykonywanie prac geodezyjnych i kartograficznych;
• Organizacja zawodu geodety i nadawania uprawnień zawodowych;
• Struktura organizacyjna SGiK i jej finansowanie oraz organizacja, struktura i tryb prowadzenia;
• Ewidencja gruntów i budynków.

Niestety, MIB nie ujawnił szczegółowych ustaleń. Pewne informacje zdradził jeden z uczestników spotkania. – W wielu punktach podzespoły dochodziły do spójnych lub zbliżonych wniosków, co dobrze wróży na przyszłość. Nie zabrakło jednak rozbieżności – skomentował posiedzenie Michał Pellowski, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Geodezyjnego. – Wobec tego już na tym etapie zachodzi potrzeba skoordynowania dalszych działań wszystkich podzespołów – podkreślał.
Prezes PSG odniósł się także do apelu wiceministra Żuchowskiego o działania ponad osobistymi interesami. – Wczorajsze spotkanie pokazało, że szczególnie w podzespole „Struktura organizacyjna SGiK i jej finansowanie oraz organizacja, struktura i tryb prowadzenia PZGiK” jest z tym duży problem. Wyraźnie zasygnalizowaliśmy ten fakt całemu zespołowi. Liczymy jednak na to, że na dalszym etapie prac sytuacja ulegnie poprawie – stwierdził Michał Pellowski.

W skład zespołu doradczego wchodzą przedstawiciele organów służby geodezyjnej i kartograficznej, organizacji geodezyjnych i kartograficznych, świata nauki oraz przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej. Zespół ma zdiagnozować potrzeby systemu, przeanalizować jego wydajność oraz wypracować sprawny i spójny model funkcjonowania geodezji i kartografii. Kolejny etap prac to przygotowanie założeń rozwiązań systemowych w zakresie geodezji i kartografii oraz opracowanie propozycji brzmienia przepisów zgodnie z przyjętymi założeniami.

Źródło: MIB, DC


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
w "GEODECIE" -naczelna napisała,ze "temperatura obrad jest wysoka" .Czyli redakcja coś wie.Dajcie w koncu jakies info.(!)
odpowiedz zgłoś
Na początek to utworzyć ministerstwo geodezji, na stanowisko ministra geodezji desygnować np. Pana Leszka Piszczka. To na doby początek, nie żadne komisje i tajne narady i grzebanie nocą przy prawie geodezyjnym. To co się dziej w geodezji to nie żadna demokracja tylko rządy lobby bardzo szkodzące. Ta komisja to zasłona dymna w wąskim gronie i tak ustalą to pokątnie. Tak to właśnie wygląda geodeci są skłóceni a cwaniaczki ustalają prawo im sprzyjające.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Panie Krzyszytofie czy jak ktoś jest przedsiębiorcą to od razu jest trędowaty? Bo taką wizję nam Pan tu roztacza. A czy urzędnik chroniący swoje nieudane projekty nie jest lobbystą, tyle, że zatrudnionym przez administrację? W końcu dba jedynie o swój interes.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
pytanie drugie jak w kategoriach pracowitości określić czas powołania Głównego Geodety Kraju przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa ? :):)
 1 
odpowiedz zgłoś
wow zostałem już wyzwany od nieuków i leni bo zadałem pytanie o podstawę prawną zespołu. To aż strach pytać dalej. :) Ale zapytam. Czy organ pomocniczy może mieć za zadanie "opracowanie propozycji brzmienia przepisów prawa zgodnie z przyjętymi założeniami rozwiązań systemowych". Czy jeśli zasiadają w nim przedsiębiorcy to powinni być zgłoszeni jako lobbyści skoro de facto stanowią prawo ? Czy skoro z posiedzenia zespołu sporządza się protokół to jest on tajny ? :):)
 1 
odpowiedz zgłoś
Skoczybruzdo Obyś miał rację bo mnie się wydaje że dałeś się wkręcić. W tym zespole nie wszyscy chcą zmian, są osoby, którym w poprzednim układzie żyło się całkiem dobrze i również należeli do zespołów, stowarzyszeń kółek zainteresowań jak np. komisje ds. uprawnień powołane zarządzeniem GGK, z którego wynikało że SGP wskazuję osoby do komisji.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
_ - Powiedz mi, po co jest ten zespół ds. geodezji? - Właśnie, po co? - Otóż to. Nikt nie wie po co i nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten zespół? On odpowiada żywotnym potrzebom całej geodezji. To jest zespół na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym zespołem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasz zespół, przez nas powołany, i to nie jest nasze ostatnie słowo!
 3 
odpowiedz zgłoś
Zarządzenie Nr 16 Minister powołał na podstawie art. 7 ust. 4 pkt 5 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (Dz. U. z 2012 r. poz. 392 oraz z 2015 r. poz. 1064), w zwiazku z następującą treścią: "...po zawiadomieniu Prezesa Rady Ministrów powołuje rady i zespoły, jako organy pomocnicze w sprawach należących do zakresu jego działania." Tak się zastanawiam jakim trzeba być nieukiem i leniem by insynuować, że "swoją drogą jaka jest podstawa prawna powołania tego zespołu ? Jest jakaś ustawa która pozwala ministrowi na powołanie takiego zespołu ?"
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Potrzeba nam szczegółów a nie haseł. Dopiero wtedy można się wypowiedzieć konkretnie. A przede wszystkim o zmianach się rozmawia a nie utajnia bo to kompletnie nie ma sensu chyba, że te zmiany są dla tych co je uchwalają.
odpowiedz zgłoś
nie bawi mnie bycie maskotką ministra w jakimś zespole bez gwarancji a właściwie szansy przeforsowania czegokolwiek. Za to pytanie jest w mocy. Na jakiej zasadzie minister czeka na jakiś nie wiadomo na jakiej podstawie powołany zespół nic nie robiąc w kwestii podległych mu zagadnień. I nie, nie narzucam swojego zdania jak jeden przewodniczący podzespołu ignorując zgłoszone uwagi od członków tegoż podzespołu. Dziadostwo zaczyna się od języka i zachowania.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
powodzenia jeśli największym zmartwieniem nieobecnego, jak sądzę, w zespole ministra usera "powodzenia" jest fakt, czy minister ma ustawę, żeby powoła sobie zespół doradców, a przesłania mu faktyczny problem dziadzostwa geodezyjnego, to rzeczywiście dołączam się do życzeń emigracji. Ludzie, czy wam już naprawdę sufit na głowę się spadł?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
@powodzenia Minister działa bezprawnie. Odwołać ministra! Jest dobrze. Niech będzie jak jest. Jak się komy nie podoba to niech emigruje.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
swoją drogą jaka jest podstawa prawna powołania tego zespołu ? Jest jakaś ustawa która pozwala ministrowi na powołanie takiego zespołu ?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
to bądź odważny i odmów mi decyzją bez podstaw prawnych na pytanie w trybie dostępu do informacji publicznej. Jak dostaniesz łomot to na pewno pomoże to zrozumieć prawo.
 3 
odpowiedz zgłoś
niekoniecznie jesli cos jest w fazie roboczej ma byc dostepnie publicznie.Sadze, ze nawet ustawa tu nie pomoze.
 2 
odpowiedz zgłoś
@abc Propozycje słuszne tylko parę spraw trzeba by poprawić. Dokumenty tylko przez internet pobierasz i udostępniasz jest ok. Sprawozdanie techniczne musi być ale przydało by się stworzyć jednolitą formę tego sprawozdania np. w postaci tabelarycznej z możliwymi atrybutami. Pisanie na szkicach kto je wykonał irracjonalne skoro spina to potem jeden geodeta uprawniony. Pomiary gps to temat rzeka pomiar kontrolny ta osnowie to głupota największa. Miało by to senes tylko wtedy jeśli kontrolujesz osnowę i wykonujesz pomiar przy nieprzerwanym strumieniu poprawek. Kontrola wykonanego pomiaru już jest - PDOP i RMS.
 1 
odpowiedz zgłoś
Taka propozycja :) Minimalnym osiągnięciem powinno być doprowadzenie do opracowania jednolitych dla wszystkich ODGiK form operatów i zawartości ich dokumentów, które były by przekazywane wyłącznie za pośrednictwem internetu w formie dokumentów elektronicznych. Zrezygnował bym np. ze sprawozdania technicznego oraz z dzienników z pomiarów (niech będą wymagane jedynie w przypadku pomiaru granic). Poco w operacie materiały pozyskane przez wykonawcę z zasobu? (tu także bym ograniczył jedynie do wykorzystanych i tylko w przypadku ustalania granic). Doprowadzić do rzeczywistości przepisy,po co na dokumentach pisać kto pomierzył kto opracował szkic jak wiadomo że w firmach pracują ludzie bez uprawnień. Dobrze było by zrezygnować z przepisu odnośnie pomiarów kontrolnych gpsem na punktach osnowy, może da się opracować jakąś wewnętrzną metodę kontroli w oparciu wykonane pomiary? (ten przepis jest lekceważony przez niektórych i niszczy konkurencję a gdzie indziej osnowa jest gorsza niż te pomiary).
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
bum rozwiń temat z firmami. To źle że w zespole nie są sami urzędnicy? W czym to szkodzi?
odpowiedz zgłoś
wybacz 666 ale to nie zespół kolegów pana ministra tylko zespół powołany w trybie prawnym. Wystarczy zapytanie w trybie dostępu do informacji publicznej i twoje tajności pójdą w diabły. Jeśli zmieniasz prawo zmiana na każdym etapie jest transparentna. W każdym aspekcie a nie tylko w tym który uważasz za naganny. Sposób i dobór członków zespołu jest co najmniej enigmatyczny, kryteria nie zostały określone. Interesy niektórych członków zespołu np. posiadających firmy są aż nazbyt jasne i z całą pewnością wpływające na prace. Niech więc to będzie jawne.
odpowiedz zgłoś
Upublicznianie wszystkich aspektów pracy Zespołu obecnie byłoby formą wywierania na Zespół nacisku zewnętrznego przez środowiska zainteresowane wywieraniem presji na członków Zespołu. No nie da się ukryć że chodzi o presję ze strony opinii publicznej, co by nie rozumieć pod tym pojęciem. Ale z całą pewnością są granice lojalności członków Zespołu, i z całą pewnością istnieje obowiązek przekazania opinii publicznej informacji o zjawiskach które osiągnęły poziom naganny, żeby nie powiedzieć patologiczny. I piszę to gwoli informacji i przestrogi.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
nie wierzę jakby nie było nic do ukrycia to dokumenty z posiedzeń zespołu byłyby jawne. Słyszałem że postulował, tak jak postulował przeniesienie geodezji z gmin do powiatów i sieci do branż.
 1 
odpowiedz zgłoś
~ i owszem bo mi ręce opadają. Bo rodzice synka wysłali na studia. I teraz Inżynier, durny bez pojęcia, bez wiedzy, bez umiejętności, ale z dyplomem. TAK ŻĄDAJCIE ZWROTU KOSZTÓW STUDIÓW JAK WAS NICZEGO WYKŁADOWCY NIE NAUCZYLI. - a dyplom macie.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Nikt z Zespołu nie postulował zniesienia uprawnień Liczba i sposób nadawania uprawnień ma się zmienić (jeśli to przejdzie), ale NIKT nie chce ich likwidować. Szkoda więc o tym (tak zaciekle) dyskutować.
 2 
odpowiedz zgłoś
~...... poproś mamy niech ci zwróci, przecież wysłała Cię na geodezję....
 3 
odpowiedz zgłoś
. Jaki znowu beton(chyba że urzędniczy) zrobi taki jedną czy dwie roboty w miesiącu i koniec. Zagrożeniem są raczej młodzi gniewni z GPSem, co drugi dzień wyznacza jakieś granice z geportalu i wmawia ludziom że to z satelity.....
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
Wszyscy równi wobec prawa. Likwidacja uprawnień, a co za tym idzie możliwość wykonywania wyuczonego zawodu albo zwrot pieniędzy za zmarnowany czas i koszty studiów !!!.
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
zostawcie geodezję geodetom... a sobie wasze urzędnicze bazy danych. Od geodety-wykonawcy wymagajcie przekazania z tej roboczej bazy danych tylko niezbędnych wam informacji do wprowadzenia do tych baz tj. szkice, wykazy współrzędnych. Uprawnienia są do pełnienia samodzielnych funkcji i powinno być tak, że to co pomierzy geodeta uprawniony i to co przekaże z roboczej bazy danych celem wprowadzenia do urzędowych baz powinno być z założenia przyjmowane jako gwarant pewności że dane przyjmowane są dobre bo gwarantują je państwowe uprawnienia. Plus dodatkowo powołajcie izbę inżynierów geodezji dbającą o zawód podobnie jak w budownictwie i ubezpieczenie obowiązkowe OC od popełnionych błędów przez geodetów uprawnionych -znów wzorem są budowlańcy. I wtedy dopiero będzie cywilizacja. Takie to trudne?
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
nie może być tak... że są uprawnienia ale tak jakby ich nie było, bo to co stworzy uprawniony podlega weryfikacji. Słusznie ktoś to porównał że to tak jakby zdać egzamin na prawko, ale żeby jazda była dopuszczalna tylko z egzaminatorem. Albo to albo to. Jak ktoś zdał państwowy egzamin i jest "uprawniony do wykonywania SAMODZIELNYCH funkcji w geodezji" to co jeszcze urzędnik za przeproszeniem "weryfikuje"? Po co tomiska operatów do każdej roboty sporządzać jak wystarczyłyby przecież tylko szkice, wykazy współrzędnych? Za resztę i tak przecież odpowiada ten kto ma uprawnienie właśnie do wykonywania SAMODZIELNYCH funkcji w geodezji. Nie martwcie się, bo jeśli chodzi o uprawnienia to na pewno nie zostaną zniesione. Co najwyżej jakaś modyfikacja nastąpi i znając życie będzie to modyfikacja na niekorzyść dla zdających tak jak to było z reformą ułatwieniem dostępu do zawodu Gowina, która to reforma dwa albo i nawet trzy razy utrudniła dostęp do zawodu zamiast go ułatwić.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
GUGiK nie po to zaostrzył przepisy w sprawie nadawania uprawnień aby jest teraz znosić. To by była kompromitacja i przyznanie do niewłaściwego pojmowania długo terminowych potrzeb geodezji.
 4 
 1 
odpowiedz zgłoś
@upr "beton A jak już ten czas upłynie i beton się wykruszy, to Ty drogi QQQ staniesz się nowym starym betonem so wykruszenia. Pamiętaj o tym!" Taka jest kolej rzeczy. Każdy kiedyś przejdzie na emeryturę. Ze niby uprawnieni to droga do nieśmiertelności? Z jakiego powodu geodeta musi podbijać operaty do śmierci. Są słynne przypadki że rodzina trzymała zafoliowanego nieboszczyka w szafie aby tylko o parę lat posługiwać się pieczątką i oczywiście brać emeryturę.
 2 
odpowiedz zgłoś
beton A jak już ten czas upłynie i beton się wykruszy, to Ty drogi QQQ staniesz się nowym starym betonem so wykruszenia. Pamiętaj o tym!
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
_ Tak wygląda praca geodety uprawnionego https://www.youtube.com/watch?v=8tqtn5Ef91E
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Uprawnienia nie są gwarantem jakości, najbardziej przeciw są leśne dziadki wiedzą że to będzie ich koniec. Ci co mają układy i dostęp do opłacalnych robót to ich sytuacja się nie zmieni. Ci co znają się na profesjonalnej solidnej robocie to może na tym zyskają. Najbardziej zagrożona jest geriatria zarówno wykonawcy jak i egzaminatorzy. W drugiej kolejności zagrożeni przebranżowieniem są ciemni i niedouczeni geodeci. Prosty przykład wystarczy porównać wiedzę emeryta z uprawnieniami 7 i wiedzę przeciętnego absolwenta geodezji (nawet bez specjalizacji w fotce).
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
z doświadczenia i obseracji wiem że jakość pracy zależy nie od uprawnień tylko od człowieka który ją wykonał. Mam uprawnienia od kilku lat ale nie zmienia to moich poglądów, a nawet utwierdza w przekonaiu że jeszcze musi dużo wody w Wiśle upłynąć żeby ten stary beton się wykruszył.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
A najgłośniej o zniesieniu uprawnień krzyczą ci, którzy ich jeszcze nie zrobili! :D Tak, czy inaczej - w obecnym systemie weryfikacji "uprawnienia" nie mają żadnego sensu. Trzymając się analogii z prawem jazdy - to tak, jakby prawo jazdy uprawniało do prowadzenia pojazdu, ale wyłącznie z instruktorem.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
co do uprawnień ... a najbardziej domagają się ich zniesienia ci, którzy nie mogą ich zdać, za to świetnie potrafią obsługiwać gpsa i na tym dla nich kończy się geodezja. Bezkrytycznie wynoszą współrzędne w teren.
 7 
 5 
odpowiedz zgłoś
co do uprawnień to też jestem za ich likwidacją. Jak wprowadzali możliwość jazdy motocyklem 125cc na prawko B też był lament, trup miał się ścielić gęsto a tu co? Nic. I tak samo było by z uprawnieniami, najwięcej płaczą ci co dostali je dawno temu z urzędu.
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
Skoro już nadal z geodezją w komunie to dlaczego by jej całkowicie nie upaństwowić? Zakazać prywatnej działalności geodezyjnej i wprowadzić jednolity taryfikator cenowy. Powstaną wydziały geodezji coś na wzór danych OPGK-ów. Wiadomo nie każdy załapie się do służby geodezyjnej ale to tylko będzie świadczyło o jego zbędności na sterowanym wolnym rynku geodezyjnym - z korzyścią dla reszty.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
sądząc po ocenach postów, plusach i minusach, kompromis już jest. Co proponujesz: 100 dni spokoju a zmiany w prawie uchwalane nocami? Jak to ma wyglądać, w dni słoneczne wolny rynek, a w deszczowe składanie operatów? Obsługi budów dla wykonawców, podziały dla urzędników? Jakieś inne propozycje?
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Rozwiazaniem jest kompromis Upierając się przy swoim do niczego nie dojdziemy. Trzeba rozwiązania kompromisowego.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
@Rozum Kto płodzi takich jak ty? Jeśli wybudzili cie właśnie z 30 letniej śpiączki to wybaczam.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
Oj Rozum zrozum żeby właściciel działki takie rzeczy pisał, kto ci ma kogoś przysłać, komornik? To ty jesteś właścicielem i ty zlecasz usługę, zwykle poprzez projektanta. Nie obrażaj ludzi od pilatesu, bo w mojej miejscowości od geodety lepiej zarabia nawet fryzjer, chciałbym zarabiać tyle, co celebrytki od diet, ćwiczeń i odchudzania. A kogo ci "przysłali" do układania glazury, bo na budowach pomocnikami murarza i tynkarzami często są bezrobotni absolwenci filologii. Pani po akademii sztuk pięknych, zajmująca się aranżacją łazienek, prędzej kupi skaner jednoprzyciskowy, niż geodeta. Przyjmijmy za wyjściowy dogmat w dyskusji, że obecnie jest źle w branży, nawet na tle zawodów nieregulowanych. Drobnych wykonawców nie stać na sprzęt i pracowników, bo nie mają czasu zarabiać, nie mogą podnosić jakości swoich usług, bo są zajęci wypełnianiem tabelek dla ośrodka, zamiast pomiarami 3D.
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
Miś, miśki, ... Likwidacja uprawnień? Dokąd my zmierzamy, przyślą mi panią od pilates na pomiary działki.
 4 
 2 
odpowiedz zgłoś
dokładnie schizofrenia twierdzą że nie możemy domagać się praw autorskich dla swoich map, a jednocześnie wydurniają się z licencjami na wszystko, a ludzie maja to w nosie, kopiują, udostępniają i robią co chcą z mapami, dokumentami....
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
A poza tym, ponieważ wywody na temat wyższości obecnego systemu "geodezji" nad wszystkim - na tym, i na tamtym świecie - nudzą mnie już do urzygu, zawsze w takich sytuacjach proszę na wstępie o rzetelną odpowiedź na dwa pytania: Pytanie nr 1 - Kto formalnie odpowiada za prawidłowość danych zgromadzonych w PZGiK? Pytanie nr 2 - Kogo obciążą konsekwencje związane z użyciem wadliwych danych pobranych z PZGiK do opracowywanego produktu? Dopiero dysponując odpowiedziami na te dwa pytania, można zacząć dyskusję na temat zalet obecnego systemu, oczywiście - o ile komukolwiek będzie się jeszcze chciało.
 3 
odpowiedz zgłoś
Z tą edkową schizofrenią to nie tak do końca - z łatwością można z tych słowotoków wydestylować, co edek by robić chciał, a czego jako "praktyk" robić nie chce...
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Schizofrenia zaiste proszę zauważyć, jak często urzędnicy wmawiają na, że to nie my ponosimy koszty, tylko klient, więc nasza praca jest jakby bez wartości, żadne prawa autorskie się nam nie należą, bo to klient płaci, przy czym korzystamy ze znaków umownych (pisarze, piszący książki też, tak dla przypomnienia, korzystają z ogólnodostępnego alfabetu), dodatkowo każdy pomiar tego samego jest rzekomo zawsze identyczny i obiektywny, mimo, że nit nie jest w stanie go powtórzyć idealnie (nie ma pomiarów bezbłędnych). A jednocześnie paranoicznie wręcz wydają licencje i dokumenty opłaty za każdą kreskę, którą sprzedają z zasobu, a za której narysowanie przecież, jak sami twierdzą, zapłacił nam klient... Zna ktoś jeszcze takie przykłady z innej branży? I jeszcze dowodzą, że brak zasobów spowoduje brak konieczności pomiarów, jakby miało to oznaczać brak obowiązku sporządzania map w ogóle. A może przeciwnie, kupimy georadary, skanery i bajery, jak koledzy na zachodzie?
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
Proszę o 100 dni spokoju Nie zrażajcie Ministra. Prace zespołu idą (zaskakująco) stosunkowo dobrze, wiele punktów jest zbieżnych. Zaangażowanie różnych środowisk w prace zespołu jest na prawdę godne docenienie. Nie dajmy Ministrowi alibi, że geodeci w niczym się nie mogą dogadać i szkoda się nimi zajmować. Spokojnie ...
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Bla bla bla .
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Nic W treści tego komunikatu nie ma NIC. Przyszli, posiedzieli i poszli a miesiące mijają. Znając proces legislacyjny (patrz Kodeks urbanistyczno-budowlany)to zmiany te może będą, ale już nie za tej kadencji.
 2 
odpowiedz zgłoś
Edkowa schizofrenia w praktyce Jako edek apelujesz do "reformatorów", żeby nie ruszać obecnego systemu, bo dzięki temu "mamy robotę". Za chwilę, już jako praktyk przestrzegasz, że jeśli obecny system się zmieni, to... będziemy mieli tyle pracy, że się nie obrobimy! No i co? Rozumie ktoś cokolwiek z tego słowotoku?
 1 
 6 
odpowiedz zgłoś
Praktyk Cóż za czarnowidztwo. Zasób który jest w setkach tomów akt jest w 80% nie przydatny bo przepisy inne, bo pomiar niezgodny że standardami, bo ustalamy granice "w koło macieju" jak tylko coś nie gra a to po śladach których nie było ale pasuje do koncepcji. I tak wszyscy są zadowoleni. Państwo bo geodeci duzi i mali powiększają bazy danych i jeszcze za to muszą zapłacić i setki ludzi zatrudnić w administracji geodezyjne żeby nie było bezrobocia. Tylko jakoś nie widać tego przedsiębiorcy geodety, który zamiast pracować wyjeździe i wystaje w ośrodkach.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
do "reformatorów 4 Pomyślcie jak do każdego będzie trzeba potem ewentualnie przekazywać dane i wykorzystywać też dane przekazane w różnych formatach, standardach etc. Wykonanie MDCP to byłby koszmarny koszt i niewyobrażalnie długi czas potrzebny na realizację takiego zadania. Szanse miały by na przetrwanie wyłącznie duże i sprawnie działające firmy dysponujące odpowiednim potencjałem technicznym (drony, skanery, nowe technologie informatyczne związane z obróbką danych przestrzennych etc.) 90% obecnych "małych" wykonawców mogło by już pakować walizki albo składać CV w Biedronce. Taka szara prawda. Dla niektórych "specjalistów branży geodezyjnej" opracowanie kawałka roboczej bazy danych z zachowaniem relacji, topologii i obiektowości to wyzwanie nie do przejścia. Już widzę jak radzą sobie na takiej "pustyni" i jeszcze na tym zarabiają...
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
do "reformatorów 3 Robienie totalnych rewolucji nigdy nie przynosiło pożądanych efektów. Zmiany są potrzebne, ale tak reformacyjne pomysły jak całkowita likwidacja PZGiK poza danym katastru prowadzonymi centralnie jak bazy ARiMR, pozostawienie baz GESUT wyłącznie w kompetencji poszczególnych branż i zaprzestanie prowadzenia BDOT500 na terenach miast to strzał w kolano głównie dla wykonawców prac. Efekt może być taki, że faktycznie wykonywanie takich robót jak mapy do celów projektowych zniknie lub będzie załatwiane innymi kanałami z pominięciem branży geodezyjnej, lub czas i koszty ich wykonania wzrosną niemiłosiernie nawet w stosunku do aktualnego chorego sposobu naliczania i pobierania opłat za dane z PZGiK przy pracach geodezyjnych. Pomyślcie jak będziecie musieli za każdym razem mierzyć całą sytuację, po każdą sieć iść i kupować dane od poszczególnych branż a oddzielnie dane pobierać z katastru.
 6 
 6 
odpowiedz zgłoś
ale tu nie trzeba nic korygować... bo przy obecnym stanie ten system sam się uwali.
 1 
 4 
odpowiedz zgłoś
do "reformatorów" 2 może nawet będzie dokładniej niż teraz. tylko konsekwencja tego będzie upadek branży i brak roboty. zostanie kliku tak jak w innych krajach europy a reszta zmiana zawodu. oczywiście można i tak, tylko trzeba o tym dziś wszystkim otwarcie powiedzieć. wiec albo korygujemy obecny system, uszczelniamy go i bronimy, albo totalna zmiana i praktycznie likwidacja większości firm dla których braknie roboty.
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
do "reformatorów" 1 rzucacie tu hasła wyrwane z kontekstu i prawice mądrości jakby to było pięknie gdyby zrobić to czy tamto. winą obecnego stanu rzeczy jest tylko i wyłącznie nadmiar wykonawców. żadne ruchy nie spowodują ze będzie lepiej bo to czysta ekonomia jest. kto tego nie rozumie szuka dziury w całym. dlaczego dziś mamy robotę? bo te durne przepisy co chcecie uwalić nakładają obowiązek robinia map, a nie chęć projektanta czy pani w gminie. zlikwidujmy zasób, zlikwidujmy zud, zlikwidujmy obowiązek wydawania warunków na kopi mapy zasadniczej. i zobaczymy co wtedy. czy jak ustawodawca skasuje zasób i zostawi tylko kataster, to czy nie zlikwiduje również obowiązku robienia map d/c proj, do byle jakiego projektu, które nie czarujmy się są pochodna tego co w zasobie? i co wtedy - okaże się ze warunki będzie można uzyskać np na mapie będącej pochodna z katastru, projekt się będzie robiło na zdjęciu lotniczym zakupionym z firmy robiącej naloty i uzupełnionymi danymi pozyskanymi z branż i katastru.
 5 
 6 
odpowiedz zgłoś
tu nie ma.... nad czym dyskutować. Trzeba uwolnić geodezję prywatną od "czułego objęcia" państwa polskiego i pozwolić geodetom wykonawcom na normalną pracę bez podporządkowania urzędnikom państwowym. Ja to się dziwię że jeszcze żadna organizacja się tym nie zajęła, że przepis art12. ustawy PGIK odbiera wykonawcom wolność wykonywania zawodu i daje praktycznie cały czas "egzystencję pod pantoflem" starostw, bo obecnie każdą pracę musimy zgłosić i z każdej pracy wyniki prac przekazać państwu za darmo, które to potem państwo odsprzedaje innym obywatelom.. Czy jest to zgodne z Konstytucją bądź też z prawem unii europejskiej o swobodzie gospodarczej? Dlaczego nikt nie zajmie się tym tematem? Nikt nie zleci odpowiedniej ekspertyzy prawnej? Jak urzędnicy państwowi mogą decydować o tym jakie prawo tworzyć dla prywatnych jednostek i decydować co mają robić w biznesie? Myślę, że tą całą geodezję trzeba zaskarżyć do europejskiego trybunału sprawiedliwości i muszą to zrobić wykonawcy.
 5 
 11 
odpowiedz zgłoś
~ness uprawnienia gwarantem nie są czego jawnie dowodzi nasza branżowa rzeczywistość vide weryfikacja która niczego nie wnosi ani nie poprawia. rozmywa tylko odpowiedzialność i sa tacy co na tym żerują. Mierniczy przysięgły to był gwarantem jakości. Miał status osoby zaufania publicznego a w przypadku geodety to ten status jest tak "z bożej łaski" podobnie jak zniesienie dla Polaków viz do USA - ciągle o tym mówią, tak, tak, ale guzik się dzieje. Więc się nie łudźmy te uprawnienia to wydmuszka.
 1 
 5 
odpowiedz zgłoś
Podsumowując Podsumowując należy wprowadzić takie zmiany aby wszystko pozostało po staremu. Starostowie nie odpuszczą PODGiK-om ponieważ mają z tego kasę. Uprawnienia to też warto zostawić bo paru emerytów dorabia sobie na egzaminowaniu.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
też uprawniony a i jeszcze jedno, gdybyśmy chcieli pracować wyłącznie na siebie to też te dane i dokumenty przekazujemy do zasobu;)
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
cd 1) zbiory .....danych,.... i 2) dokumenty....
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
@tez uprawniony geodeta świadczy usługi na rzecz klienta i to jemu wykonuje mdcp, ale po co państwu mój operat, wyniki pomiarów. Jeśli państwo potrzebuje tych danych to może mi zlecić. Handlować danymi to ja mogę sam, nie potrzebuje do tego "pośrednika". "Art. 12a. 1. Wykonawca prac geodezyjnych lub prac kartograficznych zawiadamia organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej, do którego zostały zgłoszone prace geodezyjne lub prace kartograficzne, o zakończeniu tych prac, przekazując:"
 5 
 7 
odpowiedz zgłoś
Analogia do pracy np. architekta: klient może zamówić usługę wykonania projektu indywidulnego i może sobie zastrzec wyłączność, polegającą na tym, że autor projektu już nikomu więcej takiego samego projektu nie sprzeda. Nie zmienia to faktu, że architekt dalej zachowuje prawa autorskie. Klient może też kupić projekt tanio i musi liczyć się z tym, że takich samych projektów architekt sprzeda mnóstwo. Jeszcze taniej może od razu kupić projekt gotowy z katalogu. Inną sprawą są majątkowe prawa autorskie zbywane na rzecz zleceniodawcy, wtedy twórcy przysługuje 50% KUP. A jak jest w przypadku autorskiej kompilacji baz danych ze sobą i z pomiarami w przypadku geodezji? Zupełnie niestety inaczej.
 4 
 3 
odpowiedz zgłoś
@tez uprawniony Geodeta jest przede wszystkim producentem, czasem w szczególnych przypadkach świadczy usługi. Nie ma się co oszukiwać jesteśmy rabowani z owoców swojej pracy w biały dzień.
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
@tez uprawniony Usługi ? działalność gospodarcza o charakterze nieprodukcyjnym, stanowiąca trzeci sektor gospodarki[1]. Polega na działaniach podejmowanych w celu dostarczenia określonych korzyści lub zaspokojenia potrzeb[2]. Usługi w sensie gospodarczym są użytecznym procesem niematerialnym, który wytwarza praca ludzka w procesie produkcji poprzez oddziaływanie na strukturę określonego obiektu. Usługi mogą obejmować czynności niematerialne, jak porada techniczna, reprezentowanie kogoś przed urzędem czy sądem (usługa prawna) lub materialne, jak wykonawstwo konkretnych przedmiotów, np. dokumentów.
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
uprawniony Państwo nic siłą nie odbiera. Jątrzysz i mieszasz nieodpowiedzialnie i niepotrzebnie. Geodeta świadczy usługi, nie pracujemy sami dla siebie.
 5 
 2 
odpowiedz zgłoś
@uprawniony Uprawnienia są gwarantem jakości i poprawności robót geodezyjnych. Jeśli zniesiemy uprawnienia nastąpi kryzys geodezji jakiego nikt sobie nie wyobraża.
 4 
 4 
odpowiedz zgłoś
. To nie uprawnienia są problemem, może ich nawet nie być. Problemem jest to że państwo zabiera wyniki pomiarów(za darmo) i handluje nimi. Reszta sama się naprawi...
 4 
 7 
odpowiedz zgłoś
!!! Uprawnienia są zagrożone!!! Leszek Piszczek na barykady!!!
 3 
 2 
odpowiedz zgłoś
Zmiany Zabierzcie pzgik od starostów.
 3 
 9 
odpowiedz zgłoś
koniec geodezji jaką znacie jest nieunikniony, tylko pytanie czy w tym czy w kolejnym pokoleniu.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
??? Likwidacja uprawnień? To chyba ponury żart. Jeśli pozwolimy na likwidację uprawnień to będzie koniec geodezji.
 5 
 5 
odpowiedz zgłoś
Szkoda że tak mało zostało powiedziane może będzie rewolucja. Ja jestem za!
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
panowie, duże firmy to jedno .......a małe to "drugie?.Co z tymi małymi?Bo oni najwięcej zawsze zbieraja po głowie....
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
oo tak już jeden sprawdzony wrócił, drugiego nominowali, więc czas na magnificent comeback księcia aneksów. Firmy też już wygrały te co trzeba :o)
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
weteranie czyżby JJ miał wrócić, aby uratować projekty?
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
uczestnik... no ale jestes tam-to jak?
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
weteren podobno coś się szykuje. Niby idą jakieś nominacje, ale chodzą po korytarzach słuchy, że będzie głębsze oranie i stawianie na sprawdzone rozwiązania ... oby nie chodziło o system pzgik od marszałka
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
@ Ten cały zespół to LIPA. Nic z tego nie będzie. Nawet pan minister nie wytrzymał i wyszedł po pierwszej prezentacji i już nie wrócił. Nawet się nie pożegnał
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
techniki negocjacji aktywnej - zgromadź ludzi w małym pomieszczeniu, włącz minimalny nawiew, zabierz wodę i każ intensywnie myśleć. Po 30 minutach masz ich z głowy. Acha te 30 minut to twoje wystąpienie. :)
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
no ale może ktoś "puści farbę" ? geodeta pisze o powerpointach? to sprawozdanie?
 1 
odpowiedz zgłoś
Sucho No a jak mieli wymyśleć jak Pan Minister całą wodę zabrał
 1 
odpowiedz zgłoś
no ale jak? ..nic nie zrobiono?
 1 
odpowiedz zgłoś
Nerwowe oczekiwanie na co ? Na poerpointy zespołu ? :):) A potem zacznie się żmudna praca trwająca do końca kadencji w ministerstwie jakby tu naprawić geodezję. Upssss nie udało się. Do zobaczenia za kilka lat.
 1 
 3 
odpowiedz zgłoś
Przyczyna taka, że nie wiadomo czego się teraz spodziewać. Nastało nerwowe wyczekiwanie. Widać to po niektórych komentarzach. Oby w MIiB wyciągnięto odpowiednie wnioski po tym spotkaniu. Część kart została odkryta. Czas na ruch ministra.
 1 
odpowiedz zgłoś
uczestniku ...dlaczego,poza suchym komunikatem nie ma nic więcej?jaka przyczyna?
 2 
odpowiedz zgłoś
W ramach prac zespołu zaproponowano likwidację uprawnień państwowych oprócz 2 i otwarcie rynku dla geodetów z wyższym wykształceniem do robienia zleceń już po studiach. Ciekawe co na to geodeci.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
nikt nie zarzuca Panu MP nieogarnięcia. Natomiast, tak szczerze, to moja pamięć może zawodzi z racji wieku, ale nie pamiętam, żeby na wczorajszym spotkaniu Pan MP głosił jakieś światłe tezy. A chyba nie wygłosił żadnej, nawet nieświatłej.
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
@xyz Oświeć mnie nieco, bo nic cholery z tego nie rozumiem. Co zdradził? Co było wspólne? Co było rozbieżne? No nie bądźcie tacy tajemniczy. W końcu reprezentowaliście nasz wszystkich. Co będzie z geodezją? Panie Michale - co Pan o tym sądzi?
 1 
odpowiedz zgłoś
Akurat p. Michał Pellowski to ogarnięty i inteligentny gość, który potrafi zrozumieć interes zarówno wykonawstwa, jak i administracji. No i jest kreatywny i konstruktywnie przedstawia rozwiązania. Bez zadęcia. Chce Mu się chcieć. Panie Michale - tak trzymać!
 6 
 5 
odpowiedz zgłoś
brak informacji rodzi plotki. Plotki rodzą chaos. Skoro minister nie informuje o postępach i ustaleniach powołanego przez siebie zespołu to nie dziwne że zaczną się spekulacje. Słyszałem że chcą zlikwidować GUGiK. Czy to prawda ?
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Ja się pytam komentatora poniżej, po co pisać komentarze jeśli nie ma się umiejętności czytania ze zrozumieniem?
 3 
 7 
odpowiedz zgłoś
Ja się pytam Czy Pan Pellowski jest rzecznikiem ministra, że wygłasza takie apele?
 7 
 3 
odpowiedz zgłoś
;) tylko niech Służba Geodezyjna nie diagnozuje, nie analizuje i nie wypracowuje....Oni maja realizować przepisy prawa w praktyce, a nie wymyślać bo nic dobrego z tego nie wyjdzie - lata obserwacji funkcjonowania!
 8 
 7 
odpowiedz zgłoś
95 komentarzy



zobacz też:



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Lotnicza chmura punktów w najwyższej rozdzielczości
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS