DAMIAN CZEKAJ: 7 miesięcy na odbudowę mostu to bardzo krótki termin. Nawet wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz powiedział „To będzie rekord świata”. Czy na budowie geodeci odczuwają presję czasu?DANIEL ZDUŃCZYK, kierownik obsługi geodezyjnej odbudowy mostu Łazienkowskiego: Trochę tak. Wzajemna zależność poszczególnych etapów budowy skutkuje tym, że ekipy budowlańców pracują w różnych godzinach – zarówno w dzień, jak i w nocy. Pomiary geodezyjne są dostosowane do takiego rytmu. Musimy więc być dyspozycyjni, aby nie powodować ewentualnych opóźnień.
Generalnymi wykonawcami remontu mostu Łazienkowskiego są spółka Bilfinger Infrastructure i Przedsiębiorstwo Usług Technicznych „Intercor”. Czy mieliście okazję wcześniej współpracować?Tak, wielokrotnie. Ostatnio chociażby przy przebudowie kotła do spalania biomasy na terenie Elektrociepłowni Siekierki czy w trakcie przebudowy ulicy Prostej w Warszawie. Jak dotąd nasza współpraca układa się bardzo dobrze.
Co przesądziło o wyborze przez wykonawców firmy Polservice Geo?Członkom konsorcjum bardzo zależało na wysokim poziomie obsługi, a także wiarygodności partnera geodezyjnego. Byliśmy na budowie wielu podobnych obiektów, jak chociażby most na Sanie w ciągu autostrady A4, most nad stawem Moczury w ciągu A1 czy most nad Bugiem w Terespolu. W samej Warszawie ostatnio obsługiwaliśmy budowę mostu Marii Skłodowskiej-Curie oraz remont mostu gen. Stefana Grota-Roweckiego. Dlatego wybrali nas, mimo że nasza oferta nie była najtańsza.
Czy zadania, przed jakimi stanęliście przy budowie mostu Marii Skłodowskiej-Curie i odbudowie mostu Łazienkowskiego, były podobne?Mój zespół nie obsługiwał mostu Marii Skłodowskiej-Curie, w tym czasie po sąsiedzku remontowaliśmy odcinek trasy S8. Ale mogę powiedzieć, że są to zupełnie inne inwestycje. Tamta budowa to było nowe przedsięwzięcie, które obejmowało węzły po obu stronach Wisły, budowę torowiska, podpór itd. Natomiast w obecnym remoncie skupiamy się na wymianie płyty.
W piątek, 10 kwietnia, Zarząd Dróg Miejskich wybrał wykonawcę remontu mostu Łazienkowskiego, a już w poniedziałek rano (13 kwietnia) pierwsi ludzie weszli na teren budowy. Czy wśród nich byli geodeci?Tak. Najpierw założyliśmy osnowę, zrobiliśmy inwentaryzację stanu zerowego i szkice do rozliczenia prac rozbiórkowych. Właściwie to już wcześniej na zlecenie Transprojektu Warszawa, projektanta odbudowy mostu, wykonaliśmy mapy do celów projektowych. Założona przez nas osnowa składa się z 37 punktów usytuowanych po obu stronach rzeki i jest dowiązana do 8 punktów poligonowych. Sieć pomierzyliśmy tachimetrycznie metodą trzech statywów, na sygnały.
Jakie dokładności osnowy otrzymaliście?Jeśli chodzi o błąd m
0, czyli podsumowanie całego wyrównania, to wyniósł on 1,18, natomiast poprawki na poszczególnych punktach osnowy były rzędu 3 mm...
Pełna treść wywiadu w październikowym wydaniu GEODETYW październikowym wydaniu GEODETY ponadto m.in.:• Geodeta od składania klocków – obszerna relacja z międzynarodowych targów geodezyjnych Intergeo 2015
• W cyklu „Poczet Profesorów PW” wywiad z prof. Aliną Maciejewską, dziekanem Wydziału Geodezji i Kartografii
• Wyceniamy działkę czy nieruchomość? – przypadki z praktyki sądowej opisuje Magdalena Durzyńska
• Zakazy antykorupcyjne w powiecie – o prowadzeniu działalności w zakresie gik przez pracowników administracji
• Co powinien wiedzieć kandydat na geodetę, wyjaśnia Bogdan Grzechnik
• Kolej na wdrożenie – prezentacja pomiarowego i informatycznego systemu dla kodyfikacji linii kolejowej (cz. 3)