By poznać skalę zjawiska, zwróciliśmy się do warszawskiej firmy Geo-System o udostępnienie informacji z jej systemu iGeoMap/ePODGiK przeznaczonego do internetowej obsługi prac geodezyjnych. Z analizy danych dla ponad 7,2 tys. robót zgłoszonych po 12 lipca w pięciu ODGiK-ach, które korzystają z iGeoMap/ePODGiK, wynika, że 30 zł pojawia się na rachunkach bardzo często.
Minimalną opłatę 30 zł naliczono dla aż 4/5 analizowanych robót. Krótko mówiąc, w zdecydowanej większości takich przypadków, gdyby nie znowelizowane Pgik, geodeta zapłaciłby ośrodkowi mniej. Potwierdzają to zresztą kolejne statystyki firmy Geo-System. Wynika z nich bowiem, że opłaty w wysokości 30 zł zapewniają aż 70% przychodów pięciu analizowanych ODGiK-ów (mowa jest tu cały czas tylko o zamówieniach internetowych). Z kolei dopełnienie do 30 zł, czyli różnica między kwotą wyliczoną w cenniku a 30 zł, stanowi aż 1/5 przychodów ośrodków – to prawie tyle samo, co wpływy za udostępnianie mapy zasadniczej w postaci wektorowej.
Dodajmy, że drogą internetową zgłaszane są przede wszystkim prace mniejsze i typowe. Spośród przeanalizowanych ponad 7,2 tys. robót średnia wysokość rachunku wyniosła 35 zł, a najwyższa – 812 zł. – Można postawić tezę, że przy opłacie ustalonej globalnie na 35 zł od pracy efekt finansowy byłby ten sam, ale przy zdecydowanie prostszym systemie poboru opłat – komentuje te statystyki Waldemar Izdebski, prezes firmy Geo-System.
Więcej na ten temat w październikowym wydaniu miesięcznika GEODETA