Ciekawe Tematyarchiwum Geodetywiadomościnewsletterkontaktreklama
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Internetowe Archiwum GEODETY jest ogólnodostępne i zawiera:
• wszystkie artykuły zamieszczone w miesięczniku GEODETA w latach 1995–2023 w postaci osobnych plików PDF;
• wszystkie wydania miesięcznika GEODETA z lat 1995–2023 w postaci plików PDF.
Pliki można ściągać do wykorzystania na własne potrzeby. Copyright GEODETA Sp. z o.o. i następcy prawni. Wszystkie prawa zastrzeżone łącznie z tłumaczeniami na języki obce.

W przypadku problemów z dostępem do internetowego Archiwum GEODETY prosimy o kontakt mailowy (geoforum@geoforum.pl)


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
2016201720182019202020212022
2023
| Wrzesień 2001, Nr 9 (76) |


• Gdzie znaleźć bezrobotnego geodetę • Czy satelity zastąpią klasyczne sieci geodezyjne, a mapy będą robiły się same? (część I) • Przegląd niwelatorów laserowych (część I) • Widziane z Kanady – o swoich związkach z AGH w Krakowie opowiada dr Teodor Blachut • W Wydziale Geodezji i Kartografii u mazowieckiego ...

powrót

Teodor Józef Blachut

Widziane z Kanady

Historyczna rola Akademii Górniczo-Hutniczej w rozwoju nauk geodezyjnych.
Działalność naukowców AGH w zakresie geodezji i fotogrametrii mogłyby być powodem do zazdrości wielu poważnych światowych uczelni. Znaczenie tego faktu rośnie jednakże niepomiernie, gdy się go rozpatruje w kontekście czysto polskim.

Urodziwszy się w 1915 r., byłem świadkiem obu wojen światowych, a nawet jako żołnierz-ochotnik brałem udział w kampanii francuskiej w czasie drugiej z nich. Dla Polaka nie ma w tym fakcie nic szczególnego, ale z pewnością rzuca on dużo światła na naszą wspólną, narodową historię. Przede wszystkim pozwala się domyślać, że kraj był często niemiłosiernie niszczony, a jego ludność mordowana. Ginęli w pierwszym rzędzie ci najdzielniejsi i najwybitniejsi, tak jak to było udziałem światowego formatu profesorów Oddziału Miernictwa Politechniki Lwowskiej. Nie znaczy to, że uczeni innych polskich uczelni byli łaskawiej traktowani przez wrogów. Toteż wszystkim im należy się w tej chwili nasze serdeczne wspomnienie! Rzeczpospolita międzywojenna miała dwa centra studiów i wiedzy geodezyjnej: w Warszawie i we Lwowie. Oba wydziały należy umieścić w ówczesnej, nielicznej, czołówce światowej. Należało do niej zaledwie kilka ośrodków w Europie kontynentalnej, zwłaszcza zaś centralnej.
Obydwa polskie wydziały wybijały się swym nowatorskim podejściem, głównie wykorzystaniem nowoczesnej matematyki, której przedstawicielami w szkole lwowskiej byli tacy światowej sławy uczeni, jak Banach, Łomnicki czy Bartel. Należy również podkreślić, że Politechnika Lwowska miała fotogrametrię na dobrym poziomie dzięki wysiłkowi późniejszego profesora E. Wilczkiewicza, który nie obawiał się nowych i oryginalnych rozwiązań w zakresie instrumentów fotogrametrycznych. Faktu tego nie można przecenić zwłaszcza dzisiaj, gdy geodezja polska stoi przed nowymi i niczym nie ograniczonymi zadaniami i możliwościami.
W następstwie wojny znaczna część profesorów Politechniki Lwowskiej została zamordowana, a sama uczelnia znalazła się poza terytorium polskim. Polscy geodeci, którzy przeżyli wojnę, zostali rozrzuceni przez ślepy los po różnych ośrodkach, a nawet krajach. Ja np. po kampanii francuskiej i internowaniu znalazłem się w Politechnice Zuryskiej jako asystent i pracownik naukowy, później zaś przez sześć lat pracowałem jako inżynier w sławnej fabryce Wilda w Szwajcarii. Z racji tego ostatniego zajęcia nawiązanie bliskiej i przeważnie serdecznej współpracy z Polską, zwłaszcza zaś z ośrodkiem warszawskim, wynikało samo przez się. Poznałem wtedy między innymi profesorów: Bronisława Piątkiewicza, Mariana B. Piaseckiego, Wacława Sztompke, jak również zasłużonego geodetę Wacława Kłopocińskiego, autora modelowych rozwiązań w zakresie pomiarów i kartowań miejskich w Warszawie.
Gdy na zaproszenie rządu kanadyjskiego zorganizowałem w Ottawie Sekcję Badań Fotogrametrycznych (1951 r.), moja współpraca z krajem nabrała charakteru par excellence naukowego. Nie należy przy tym zapominać, że środowiska naukowe w całym świecie cieszą się pewną niezależnością i swobodą, przed którymi nie dało się „uchronić” nawet ówczesnego środowiska naukowego Rosji Sowieckiej. Okoliczności te są nadzwyczaj ważne, bowiem w dużej mierze kształtowały one losy geodezji polskiej.

Pełna treść artykułu we wrześniowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

ładowanie komentarzy

Wapno - krajobraz po katastrofie
czy wiesz, że...
© 2023 - 2024 Geo-System Sp. z o.o.

O nas

Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp.

Historia

Portal Geoforum.pl został uruchomiony przez redakcję miesięcznika GEODETA w 2005 r. i był prowadzony do 2023 r. przez Geodeta Sp. z o.o.
Od 2 maja 2023 roku serwis prowadzony jest przez Geo-System Sp. z o.o.

Reklama

Zapraszamy do kontaktu na adres
redakcji:

Kontakt

Redaktor prowadzący:
Damian Czekaj
Sekretarz redakcji:
Oliwia Horbaczewska
prześlij newsa

facebook twitter linkedIn Instagram RSS