wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
201620172018201920202021
| Marzec 2000, Nr 3 (58) |


• Misja STS-99, czyli 9 dni pomiarów Endeavoura • Kulawy projekt nowego rozporządzenia ws. EGiB • Uzgadnianie wymaga nowych przepisów • Tabakiera dla nosa, czyli rola państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego w rozwoju regionalnym • Wywiad z dr. Teodorem Blachutem, polskim fotogrametrą mieszkającym w Kanadzie ...

powrót

Jerzy Przywara

Zanim zbudujemy nowy most

Dawniej, gdy w czasie podróży trzeba było pokonać rzekę, wystarczyło znaleźć bród lub przeprawić się łodzią. Kilka pni
drzew przerzuconych między brzegami również umożliwiało dalszą drogę. Problem zaczynał się wtedy, gdy rzeka była szersza niż najdłuższy pień w okolicy.

Od wieków najtęższe głowy trudziły się nad tym, jak połączyć dwa brzegi rzeki, by zapewnić nieprzerwaną i wygodną komunikację w miejscach skrzyżowań z najważniejszymi dla funkcjonowania państwa lub miasta szlakami. Połączenie takie umożliwiało nieustanny przepływ ludzi i towarów, a w rezultacie – rozwój miast i regionów.
Budowę mostów wymusiły więc potrzeby, myśl ludzka umożliwiła realizację, a umiłowanie piękna – stworzenie niekiedy architektonicznych arcydzieł. Słynny most Golden Gate w San Francisco nie mógłby powstać w XV wieku nie tylko dlatego, że Indianie nie znali wtedy stali i betonu i nie wiedzieli, co to jest różniczka. Po obu stronach Zatoki San Francisco koczowała wówczas garstka ludzi w przeciwieństwie do setek tysięcy żyjących tam w latach trzydziestych XX wieku, kiedy budowano most. Nie powstałby on też bez nieskrępowanej niczym wizji i twórczego
wysiłku projektanta Josepha B. Straussa.

Jaki most?
Skoro już wiemy, gdzie i dlaczego należy postawić most, zastanówmy się, co wpływa na wybór rozwiązania konstrukcyjnego. Budowa mostu zawsze była potężnym wyzwaniem inżynierskim zarówno dla projektantów, jak i wykonawców. Trudno też znaleźć dwie identyczne budowle. O ich konstrukcji i wyglądzie decyduje wiele czynników, począwszy od wielkości przeszkody, topografii miejsca przeprawy, warunków gruntowych i klimatycznych, technologii i materiałów, jakimi dysponujemy, natężenia i rodzaju ruchu, środków finansowych, wizji projektanta (architekta), w końcu – czasu potrzebnego na budowę. To tylko najważniejsze. Końcowy efekt jest z reguły wynikiem kompromisu, który powinien uwzględniać większość z wymienionych czynników.
W szczególności takim kompromisem jest sam wybór konstrukcji mostu narażonej na działanie wielu różnorakich sił, jak chociażby ściskające, rozciągające czy skręcające. Zadaniem projektanta jest uzyskanie takiej konstrukcji, która będzie stabilna, odpowiednio sztywna i odporna na zagrożenia, a w konsekwencji trwała i bezpieczna. Musi ona wytrzymać swój własny ciężar, ciężar poruszających się po niej ludzi czy pojazdów oraz być odporna na wibracje, wiejące wiatry, fale, a bywa, że i trzęsienia ziemi. Wśród wielu konstrukcji – najprostsza – belkowa przenosi główne siły pionowo w dół na podpory, wspornikowa z kolei część z nich przerzuca na przyczółek, łukowa – na końce łuków, najbardziej wyrafinowana – podwieszona – przenosi je poprzez liny na pylon.

Pełna treść artykułu w marcowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article

Raczki Elbląskie w chmurze punktów
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS