wiadomościMiesięcznik GEODETAprenumeratareklamaksięgarniakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog

Archiwum GEODETY


Regulamin internetowego Archiwum GEODETY


1995199619971998199920002001
2002200320042005200620072008
2009201020112012201320142015
201620172018201920202021
| Październik 1999, Nr 10 (53) |


• Dyskusja redakcyjna na temat mapy numerycznej Warszawy • Ogólna koncepcja i założenia topograficznej bazy danych • Lista urzędników odpowiedzialnych za geodezję, cz. I • Wspólny Bałtyk – rozmowa z dr. Markiem Baranowskim, koordynatorem prac nad bazą danych kartograficznych dla regionu Morza Bałtyckiego • ...

powrót

Zbigniew Leszczewicz

Potrzebny system i determinacja

O numerycznej mapie Warszawy rozmawiają: Maria Cichy, Aleksander Danielski, Waldemar Izdebski, Antoni Kownacki, Włodzimierz Kunach, Edward Oszmiański, Józef Woźniak, Stanisław Wudarski i Zbigniew Leszczewicz

Zbigniew Leszczewicz: Na potrzeby naszej dyskusji zaproponowałbym roboczą definicję mapy numerycznej: jest to system informatyczny, który służy do prowadzenia, archiwizowania, aktualizacji i dystrybucji zasobu geodezyjnego przetworzonego do postaci cyfrowej. Czy Państwo mogą się z tym zgodzić?

Aleksander Danielski: Moim zdaniem mapa numeryczna to zespół informacji (bo mapa jest informacją) uporządkowanych w obiekty. Całą treść mapy numerycznej można rozłożyć na pojedyncze literki (lub słowa złożone z tych literek) i to są właśnie obiekty. Tak jak można napisać dowolny tekst, korzystając z liter w danym języku, tak samo można zarządzać tymi pojedynczymi elementami mapy numerycznej. Do tego rzeczywiście potrzebny jest system.

Józef Woźniak: Z geodezyjnego punktu widzenia zaproponowana definicja jest słuszna. To, czy mapa będzie w postaci wektorowej czy obiektowej, jest sprawą wtórną. Jeśli natomiast spojrzymy na mapę numeryczną jako element niezbędny do usprawnienia procesu projektowania i stanowiący geometryczną podstawę do tworzenia różnych innych systemów, to wymagałaby ona rozszerzenia, np. jako przestrzenny obraz obiektów i fizycznej powierzchni terenu zbudowany w sposób umożliwiający automatyczne czy półautomatyczne projektowanie, budowanie systemów informatycznych opartych na elementach znajdujących się na tej mapie.

AD: Mapa jest standardem i do pewnego poziomu informacji musi być zrozumiała przez wszystkich. Ponieważ my mamy stworzyć ten standard, istnieje możliwość zdefiniowania mapy uniwersalnej. Do
tego grafika nie jest konieczna, bo całą informację możemy zapisać w formie tekstowej.

ZL: Czy Warszawa potrzebuje mapy numerycznej, skoro do dzisiaj jej nie ma?

Edward Oszmiański: Argumentów, które przemawiają na tak, jest wiele. Argument czysto geodezyjny to polepszenie stanu zasobu. Każda informatyzacja zapisów analogowych stwarza możliwość lepszej kontroli. Przy informatyzacji zasobu (np. ewidencji gruntów) wykrywane są błędy, które można zidentyfikować i usunąć. Jest duże zapotrzebowanie na tę formę prowadzenia mapy zasadniczej, bo wszystkie branże chciałyby mieć od nas geometrię sieci, którymi zarządzają. Również architekci, projektanci, drogowcy wołają o mapę cyfrową.

AD: Jeżeli wynaleziono komputer i pojawiła się możliwość tworzenia mapy numerycznej, na pewno będzie na nią zapotrzebowanie. Dyskusja, czy warto wydać pieniądze, czy może lepiej czekać, by zrobić tę mapę za jakiś czas, nie ma sensu. Trzeba ją stworzyć! Nacisk należy położyć na to, by jak najszybciej rozwiązać problem finansowania.

Maria Cichy: Oczywiście mapa numeryczna poszerzy krąg użytkowników. Przeważnie o mapach dyskutujemy w środowisku geodezyjnym, a tak naprawdę nie jest to produkt przeznaczony dla geodezji. My tworzymy te mapy, ale dla innych. Mapa numeryczna standaryzuje i uzupełnia treść opisową w porównaniu z mapą analogową. A rzeczowy zakres informacji może się zmieniać w zależności od potrzeb użytkowników.

AD: Geodezja, podobnie jak inni użytkownicy, jest jednym z odbiorców mapy i nie można jej spychać tylko do roli producenta. Dzięki temu, że geodezja produkuje mapy, możemy wpłynąć na ich stan.
Waldemar Izdebski: Geodeta musi mieć cały czas dostęp do mapy, pobierać dane i je aktualizować. Można powiedzieć, że mapy wykorzystywane są przede wszystkim przez geodetów, a dopiero potem przez innych użytkowników.

Włodzimierz Kunach: Mapa numeryczna jest potrzebna i to nie podlega dyskusji. Zmieniły się narzędzia, które pozwalają szybko i sprawnie mapę numeryczną obsługiwać, i trzeba to wykorzystać. Mapa numeryczna jest fundamentem do tworzenia map pochodnych. Mapa zasadnicza potrzebna jest do wydawania dokumentów, ale również do dostarczania informacji (np. decydentom) i to są zupełnie różne sprawy. Warto przypomnieć, że wynalazki mapy nakładkowej i ZUD powstały w Warszawie, kiedy była ona jednym wielkim placem budowy. Tempo i nagromadzenie inwestycji sprawiły, że na mapach jednostkowych nie dało się pracować i to wymusiło postęp. Kto dzisiaj wymusza na nas postęp? Zagraniczni inwestorzy. Tymczasem obwarowania prawne w geodezji hamują naszą mobilność.

JW: Chciałbym podkreślić, że mapa numeryczna jest elementem określonego systemu ułatwiającego podejmowanie decyzji przez władze rządowe i samorządowe na podstawie szybko dostępnych i wiarygodnych danych.

WI: Nie podlega dla mnie żadnej dyskusji, że mapa numeryczna jest niezbędna. Ponieważ jednak mamy do dyspozycji nowoczesne narzędzia, to nie upierajmy się, że będziemy wszystko robić tak jak dotychczas, tylko na komputerze, wykorzystując przy tym 10% jego możliwości. W powiatowym ośrodku w Warszawie leży ok. 5 tys. arkuszy mapy zasadniczej. Przerobienie tego do postaci wektorowej wymaga szacunkowo 12 mln nowych złotych i czasu. Nie możemy jednak pozwolić, by to, co leży w ośrodku, rzutowało na wszystko, co będziemy robić. Trzeba iść dwutorowo. W pewnym momencie sprawa tych arkuszy zniknie.

ZL: Czy jako środowisko geodezyjne jesteśmy przygotowani do tworzenia mapy numerycznej dla aglomeracji?

ED: Sprzętowo i programowo jesteśmy przygotowani coraz lepiej. Jeżeli chodzi o ludzi do prowadzenia takiej mapy, to też nie jest Źle, bo studenci opuszczający mury uczelni są mocno zaawansowani w nowych technologiach.

WI:
Studenci są wykształceni, ale studenci wszystkiego nie zrobią. Natomiast jak jest w ośrodkach, nie chciałbym tego oceniać...

MC:
Studenci technicznie są przygotowani, a merytorycznie nie, natomiast pracownicy ośrodków z długim stażem pracy, którzy mają dużą wiedzę, często nie nadążają za techniką i tu jest problem.

AD: Jesteśmy gotowi w tym sensie, że oferta rynku jest bardzo szeroka i wystarczy z niej wybrać. Obawiam się tylko, że bardzo trudno podejść do wyboru rozwiązania technologicznego obiektywnie ze względu na różne naciski ze strony rynku.

JW:
Jesteśmy przygotowani do prowadzenia mapy numerycznej, ale za istotną uznałbym sprawę kształcenia kadr. Sytuacja w tej chwili jest dużo lepsza niż rok czy dwa lata temu. Na uczelniach są katedry, zakłady, które się zajmują systemami informacji o terenie, ale studia umożliwiają tylko przygotowanie nowej kadry. Natomiast istnieje potrzeba przygotowania obecnej kadry, i to szybko, do prowadzenia zasobu w nowym wydaniu. Zatem brak jeszcze wystarczającej liczby kursów, studiów podyplomowych i szkoleń dla tej właśnie grupy.

ZL: A co ze stroną finansową przedsięwzięcia?


EO:
Sprawy finansowe wyglądają na razie w Warszawie nieciekawie, ale wierzę, że kiedy pojawi się szansa realizacji tego projektu, to finanse się znajdą. Były już sygnały, że włączą się branże (które chętnie dobry produkt kupią), miasto i GUGiK. Powiatowy zasób geodezyjny gromadzi budżet, podobnie gminy, które do gospodarki swoimi terenami potrzebują pełnej informacji. Obecnie staramy się całą siłę finansową (w rozsądnych granicach) kierować na stworzenie tego systemu informatycznego. Już jest w Warszawie wiele opracowań numerycznych, które – wykonane dla potrzeb chwili – są potem marnowane i to trzeba zmienić. Rozmawiamy z potencjalnymi klientami tej mapy i pytamy, w jakiej postaci chcieliby ją widzieć. Operują oni pewnymi narzędziami informatycznymi, które są dla nich najwygodniejsze, i trzeba im sprzedawać produkt możliwy do wykorzystania. Sądzę, że trudno będzie jednej firmie zbudować ten system, i nie wiem, czy nie byłoby dobrze stworzyć fuzję firm do realizacji tego przedsięwzięcia.

Pełna treść artykułu w październikowym wydaniu GEODETY

powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze edition_article

Otwieranie modeli 3D GUGiK w QGIS
czy wiesz, że...
© 2005-2021 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
egeodeta24@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS