wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatnościnewsletter
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2020-03-24| Geodezja, Prawo

Na ile nowe ograniczenia w związku z pandemią wpływają na prace geodezyjne?

Rząd poinformował dziś (24 marca) o wprowadzeniu kolejnych obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa – generalnie wychodzenie z domu zostało ograniczone do absolutnego minimum. Na ile może to utrudnić lub uniemożliwić wykonywanie prac geodezyjnych?


Na ile nowe ograniczenia w związku z pandemią wpływają na prace geodezyjne? <br />
fot. Pixabay
fot. Pixabay

Do pracy droga wolna

Z informacji opublikowanych na portalu Gov.pl wynika, że wciąż dozwolone jest poruszanie się z domu do pracy i z powrotem, niezależnie od formy zatrudnienia. Co istotne, jeśli natrafimy na policyjną kontrolę, nie musimy przedstawiać żadnych dokumentów poświadczających, gdzie pracujemy. Z rządowych wyjaśnień nie wynika też, by możliwość poruszania się dotyczyła wyłącznie podróży do biura/urzędu. Możliwie powinny być zatem również dojazdy np. na teren budowy, na której geodeta świadczy swoje usługi.

Wciąż mamy również prawo udać się po zakup towarów i usług związanych ze swoją zawodową działalnością. Płynie stąd wniosek, że wprowadzone właśnie ograniczenia nie dotyczą np. przejazdu do ośrodka dokumentacji geodezyjnej (o ile ten przyjmuje interesantów, z czym różnie bywa).

Trzymaj odstęp

Nowe obostrzenia dotyczą także wszelkiego rodzaju zgromadzeń powyżej 2 osób (z pewnymi wyjątkami, np. mszy czy poruszania się komunikacją miejską). Ograniczenia co do liczby osób nie dotyczą natomiast zakładów pracy. Rząd podkreśla jednak, że należy stosować w nich szczególnie ostre zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego w zakresie zachowania odległości pracowników i środków dezynfekcji. Przypomnijmy, że we współpracy z głównym geodetą kraju takie zalecenia powstały również dla branży geodezyjnej.

Rodzi się jednak pytanie, czy obostrzenia te dotyczą spotkań niezbędnych w celu realizacji pracy geodezyjnych, choćby w małych grupach. Może to dotyczyć chociażby okazywania granic czy czynności związanych z modernizacją ewidencji gruntów i budynków. Rządowe wytyczne aż tak szczegółowo nie precyzują tego typu zagadnień. Jeśli nie z powodu przepisów prawa, to przynajmniej z punktu widzenia bezpieczeństwa warto jednak do minimum ograniczyć wszelkie tego typu spotkania. Już dziś niektóre powiaty informują np., że w porozumieniu z wykonawcami geodezyjnymi do odwołania zawieszają czynności związane z modernizacją EGiB – za przykład niech posłuży komunikat Starostwa w Myślenicach.

Wprowadzone dziś obostrzenia mają obowiązywać przynajmniej do 11 kwietnia. Za ich złamanie może grozić kara w wysokości nawet 5 tys. zł.

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Zapoznaj się ze zmianą ustawy o COVID z 31 marca czyli wczoraj - wprowadzane są tam rozwiązania o których piszesz.
 1 
odpowiedz zgłoś
Apel do GGK o zastąpienie niewydolnych urzędników starostw np żołnierzami WOT! Jeśli urzędy nie są wstanie ogarnąć swojej pracy to powinny zostać ZLIKWIDOWANE lub przynajmniej wywalenie nieudolni urzędnicy! Nie obchodzi nas, że część ich jest na zwolnieniach! Nie obchodzi to naszych zleceniodawców którzy rezygnują z naszych usług!
 2 
 1 
odpowiedz zgłoś
~Kto zgadnie w którym Powiecie takie cuda? jeszcze w żadnym. Może jak w niepamięć pójdą strażnicy czerwonych pieczęci to tak będzie. Na razie są cuda o których tylko w S-F było a których się nie spodziewaliśmy. Mam nadzieję że przewartościują światopogląd wielu ludziom. ale nie mam złudzeń co do ewenementów pracujących w starostwach i zatrudnionych po taniości a nie pod względem wiedzy i doświadczeń. W zdecydowanej większości są gorsi od najgorszych wirusów.
 3 
 1 
odpowiedz zgłoś
marzy mi się... że razem z pandemią odejdzie w niepamięć "CZERWONA PIECZĘĆ - STRAŻNIKA PIECZĘCI"!. Wizyta w PZGIK. Mam zgłoszenie poproszę o potwierdzenia przyjęcia. Zakaz kontaktów! Poproszę wydać materiały do zgłoszenia. Proszę podpisać uzgodnienia i wytyczne. Odmawiam w związku z zakazem kontaktów. Wobec tego nie wydamy materiałów!
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Prace złożone dwa tygodnie przed epidemią leżą nadal nie tknięte czy pan główny geodeta kraju kontroluje to co się dzieje w administracji geodezyjnej? to jest kpina z ludzi, żeby mapa do celów projektowych 0.5 ha leżała w PODGiK prawie dwa miesiące. Urzędnicy siedzą i piją kawę a firmy geodezyjne bankrutują! Jest epidemia to urzędy zrobiły sobie DNI WEWNĘTRZNE! Mają czas na trzepanie fuch i zamknięcie starych. Żadni geodeci im nie ślęczą nad głową!
 3 
 4 
odpowiedz zgłoś
50% urzędników może jest zbędna, razem z nami. Zauważcie, jak mało przydatna jest geodezja w ogóle w takim kryzysie. Normalnie skupiona w naszym kraju tylko w kilku procentach na rzeczywistej obsłudze budów, zajmująca się dość zbędnymi formalnościami. Nie mamy jak zmienić profilu działalności, żeby zacząć produkować respiratory czy maski itd. Jednocześnie pozostałe 50% urzędników jest niezbędna, bo współczesny świat potrzebuje kompetentnych służb publicznych. Ja nie mam złudzeń, gdyby nie widmo kary i policja, śmiertelność na drogach byłaby pewnie w okolicy 30% użytkowników. Zawartość wody i soli w kurczaku pewnie wynosiłaby 90% a prawo pracy by nie istniało. Nie mielibyśmy żadnej służby zdrowia, gdyby nie podatki itd. A przykład USA pokazuje, że agresywny, tradycyjny kapitalizm niekoniecznie najlepiej radzi sobie ze współczesnymi kryzysami, porównując z innymi mocarstwami. Ich medicare to kpina, teraz liczą na producentów, którzy uprzednio większość produkcji wyprowadzili do Chin ze swojego kraju.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
Urzędy Zleceniodawcy wiedzą, że zlecając geodetom z PODGiK mają mapy do odbioru do tygodnia. Geodeci z zewnątrz potrzebują na wykonanie tej samej roboty miesiąc albo i więcej ze względu na spowalnianie przez urzędników z PODGiK. Najlepiej ma geodeta, który podpisuje roboty pracownikom PODGiK, bo im przecież nie wolno wykonywać usług geodezyjnych.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
Moze troche zle sie wyrazilem. Po prostu kazdy zaczyna prace ze swojego domu. Nie spotykamy sie na firmie. Kazdy ma dostep do serwera.
odpowiedz zgłoś
Ośrodki Wszystkie Urzędy wraz z Ośrodkami zabarykadowały się przed Obywatelami. Miliony ludzi w Polsce musi pracować. Pandemia wykazuje, że 50% urzędników jest zbędna.
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
Taki tam - Celne i prawdziwe podsumowanie, szkoda że Skoczybruzda nie zrozumiał, choć nie jestem pewien czy w tym przypadku łazienka by pomogła.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
@ Nie byłeś w łazience. Korytarze niezbyt przestronne. Byłem tego prawie pewien.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
@takitam A ja głupi myślałem że urzędnicy są od zapewnienia zawodowego, rzetelnego, bezstronnego i politycznie neutralnego wykonywania zadań państwa w urzędach administracji. Nic o hamulcowych nie ma. Jesteś pewien o tym co piszesz? Czy tylko kierujesz się myśleniem rodem z ustroju słusznie minionego gdzie faktycznie często jedynym zajęciem urzędników było utrudnianie nam życia. Chociaż ustrój się zmienił, jednak głęboka komuna wciąż się trzyma czego twój sposób myślenia jest tego znakomitym przykładem moim zdaniem. Ja urzędnikiem? Tfu nigdy!
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
korona Jako geodeta uprawniony boję się o jedną rzecz, że tzw. wykonawcy robót geodezyjnych, ,którzy stanowią 80 % RYNKU przejmą już całkowicie rynek robót geodezyjnych. Chyba że dziadki popisujący im roboty padną na koronawirusa. Myślę, że jest wersja okrutna obecnej rzeczywistości, ale nie różni się niczym od wersji wprowadzonej przez GUGiK dla geodetów uprawnionych, że w miejsce geodetów uprawnionych wejdą wykonawcy robót geodezyjnych,a tak na prawdę operatorzy GPS-ów, którzy będą bezkarni.Sprawdziłem sąsiednie roboty, które dostałem do zgłoszenia w PODGiK w Krakowie. Nie do wiary wszystkie roboty dla działek sąsiednich wykonali tzw. wykonawcy robót geodezyjnych.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
do łazienki Robaczki moje - Skoczybruzdo, )(_*, i inni kipiący. Gdyby urzędnicy tak licznie zaczęli pisać na tym forum, to zaoraliby Was niechybnie. Ale byłby śmiech. Nie wiecie o tym? No właśnie. Nie wiecie... Brak kultury, niezbyt duża kubatura szarych korytarzy i rodzi się jad. Proszę Was dajcie upust nadmiarowi potencji w łazience. Będzie przyjemniej. Wyjaśnię też, że urzędnicy zawsze byli, są i będą hamulcowymi. Taka ich rola. W naszej Ojczyźnie, w NY, Londynie, Paryżu, Tokio i Bagdadzie. Wszędzie. I to nie tylko urzędnicy zajmujący się sprawami geodezyjnymi. Każdymi sprawami. Ci od lokali, architektury, od pozwoleń na budowę, od szkół i ci w szpitalach też. Urzędnicy są wszędzie. Bacznie Was obserwują. I są hamulcowymi. Takie zadanie wyznaczyliście im Wy sami. Pomyślcie chwilę. Rozumiecie? Nie... Musicie więc się z tym pogodzić. Wstąpcie w szeregi urzędników, a świat stanie się od razu piękniejszy. I Wy będziecie mogli wtedy pociągać za hamulec, co jest ulubionym zajęciem każdego urzędnika.
 4 
 6 
odpowiedz zgłoś
A co ja twoja żona żebym musiał coś ci oferować, a już wiem podpisz sobie na geoforum jak ci źle masz chyba wprawę.
 1 
odpowiedz zgłoś
A jak już nie będzie budów - to co masz ciekawego do zaoferowania, urzędasie?
 2 
odpowiedz zgłoś
Skoczybruzda skup się, jaką budowę, za chwilę nie będzie budów, rozumiesz?
 1 
odpowiedz zgłoś
Prawda boli. Żadna mowa nienawiści a fakt. Głównym i jedynym hamulcowym wszystkiego są niestety urzędnicy. Puścić takiego na budowę a zginie w gumofilcach.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Skoczybruzda "a PODGiKi i urzędników wszelkiej maści zaorać." Prawie jak mowa nienawiści, typowy rodak, mnie lepiej jak komuś gorzej, żenada.
 5 
 4 
odpowiedz zgłoś
Ale są też pozytywy. W moim i moich znajomych obserwacji przez budowlańców byliśmy postrzegani na budowach jako "zło konieczne". Piszę tutaj o dużych obsługach. Bardzo często nasze prośby i wymogi którymi chcieliśmy się kierować były olewane przez kierownictwo budowy. Często byliśmy zrównywani z podrzędnym majstrem. Olewano nas ciepłym moczem. Czuli pni zapewne iż w dobie Autocada i tego że mają niwelatory laserowe (lol) to są w stanie wszystko za nas zrobić...a tutaj niespodzianka. Ja z kolegą siedzimy w kwarantannie jeszcze przez tydzień. Niestety mieliśmy z pewną osobą kontakt to nas sanepid pozamykał w domach. Na szczęście mieliśmy ogrom papierów do nadrobienia (a za to nam niestety płacą) i póki co nie narzekamy...za budowa stoi i kwiczy :) Oj ale płacze i lamenty odbieramy od kierownictwa większego, mniejszego, poprzez majstrów i cieśli :) Przyznam że słucha się tego z nieskrywaną satysfakcją. Jednak jesteśmy im bardzo potrzebni. Taki mały pozytyw....a PODGiKi i urzędników wszelkiej maści zaorać.
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
własnie oprócz czynności administracyjnych min. wysłanie zawiadomień, kompletowanie operatu to zdalnie w prawdziwej geodezji tej terenowej to można tylko koledze lub koleżance wysłać buźkę resztę trzeba wykonać w terenie. I my niestety nie możemy się zamknąć.
odpowiedz zgłoś
Jak to co? Mdcp z geoportalu, powykonawcze z projektu, granice przyjęte bez stabilizacji i gitara
 1 
odpowiedz zgłoś
do R i co robisz zdalnie może opowiesz wszystkim z prac geodezyjnych np.
 1 
odpowiedz zgłoś
Unikamy kontaktow U nas w firmie pracuje kolo 40 osob. Instrumenty, laptopy i samochody zostaly rozdysponowane tak, ze wszyscy pracuja zdalnie.
odpowiedz zgłoś
Ustalenia Zgłaszam pilny problem: właściciele nie przychodzą na czynności ustalenia przebiegu granicy zgodnie z rządowymi obostrzeniami, a geodeci mimo wszystko dokonują tych ustaleń pod nieobecność stron. To może skutkować nieważnością ustaleń.
 1 
 1 
odpowiedz zgłoś
Jak dla mnie w takich momentach, kiedy jest coraz mniej pracy dla geodezji (poza kilkuletnimi kontraktami), nie wpływają zgłoszenia na nowe roboty, to wypadałoby zastanowić się nad redukcją zatrudnienia w urzędach. Dlaczego firmy mają ograniczać działalność i tracić tym samym dochody, nie uzyskują potrzebnych dokumentów na czas, a urzędnicy siedzą w domach lub urzędach gdzie nie pracują na pełnych obrotach, ale wypłaty będą do nich spływać regularnie? Oczywiście, kilka takich tygodni nie byłoby problemem, ale zapowiada się, że to będzie trwało o wiele dłużej. Firmy będą na skraju upadłości lub zawieszą działalność, a co z urzędnikami, dla których nie będzie pracy? Oczywiście nie dotyczy to tylko geodezji, ale urzędników w ogóle.
 3 
 3 
odpowiedz zgłoś
... https://www.facebook.com/photo.php?fbid=2832979676 784710
odpowiedz zgłoś
geodeta_g o tuż to, WINGiKi śpia i nie widzą co wyprawiają w ośrodkach, a wystarczyłoby na początek sprawdzić (nie wychodząc z domu) terminy rejestr zgloszeń, wniosków, licencji
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
wirus W gostyńskim starostwie urzędasy również mają wymówkę żeby nie pracować, ale nie rozumiem jak koronawirus wpływa na ich pracę jeśli jest obsada pracowników a oni nie przyjmują i nie uwierzytelniają dokumentów geodetów z zewnątrz. Chciałbym, aby jakaś kontrola zweryfikowała okres kiedy nie obsługiwano geodetów z zewnątrz: czy i komu zostały przyjęte operaty i komu zostały uwierzytelnione i przekazane dokumenty, bo moje leżały i nie było możliwości ich odbioru. Firmy geodezyjne nie mają szans w konkurowaniu z arogancją pseudo geodetów z podgików jeśli mają przyzwolenie swoich przełożonych.
 3 
 5 
odpowiedz zgłoś
~geoS ja się chłopie teraz dowiedziałem od ciebie, dlaczego ja nie mam zleceń! Bo ja czekałem cierpliwie 14 na uzgodnienie materiałów, potem przeprowadziłem gruntowną analizę udostępnionych materiałów, ustaliłem, które nie spełniają obecnie obowiązujących standardów, a które spełniają. Wykonałem wywiad w terenie, pomiar kontrolny na punktach osnowy poziomej, pionowej. Zidentyfikowałem znaki graniczne w punktach granicznych, ustaliłem wartości odchyłek liniowych dla każdego z osobna i wszystkich razem. Przeprowadziłem odpowiednią harmonizację danych pozyskanych z PZGIK z "pozyskanymi w wyniku pracy geodezyjnej", przetworzyłem, skompletowałem operat techniczny, przygotowałam odpowiednie pliki zgodnie ze schematem GML. Przekazałem do weryfikacji. Po 30 dniach operat techniczny "znakomity" bez najmniejszego uchybienia z rozkoszą przyjęty do PZGIK. I po niecałych trzech miesiącach mój klient nie potrzebował już mapy? Bo jakaś hiena cmentarna z Covidem-19 w klapie rozdaje w w tydzień?
 2 
 5 
odpowiedz zgłoś
wirus Wczoraj przez przypadek zadzwonił do mnie nieznana osoba. która potwierdziła, że zgadza się na podział i mpdcp za 1000 pln. Byłem w szoku.
 2 
 3 
odpowiedz zgłoś
Geodezja, Prawo Przed epidemia koronawirusa w Szczecinie operat zlozony do osrodka trafial do weryfikacji 30 dni pozniej wedlug IKERG(tak rozumiane jest bezwlocznie).
 2 
odpowiedz zgłoś
do geoS Sytuacja o której piszesz nie może mieć miejsca! Oby był to jakiś szczególny przypadek np. koronawirus. W warmińsko-mazurskim wszystkie ośrodki lepiej/gorzej, wolniej/szybciej, ale.... pracują i jest z nimi kontakt.
 2 
 2 
odpowiedz zgłoś
Usprawiedliwienie zgłoszone z powołaniem się na obawę o swoje życie i zdrowie w mojej ocenie jest jak najbardziej zasadną przesłanką do wstrzymania czynności na gruncie.
 4 
odpowiedz zgłoś
geodezja praktycznie już nie istnieje w zawodzie pojawiły się hieny geodezyjne podbierające zlecenia innym geodetom, którzy chcą stosować się do ograniczeń zalecanych przez władze. PODGiKi praktycznie nie pracują. Roboty leżą nieruszane przez miesiąc, zero kontaktu mailowego i telefonicznego. Klienci rezygnują z już wykonanych robót bo nikt nie będzie czekał na mapę 2 miesiące!
 6 
 3 
odpowiedz zgłoś
Tomek a jeśli zaczną ci dzwonić i usprawiedliwiać się że nie mogą/boja się , nie przyjmiesz tego
 1 
odpowiedz zgłoś
Panie Jerzy Królikowski może o te możliwości wykonywania prac geodezyjnych przy udziale wielu ludzi na gruncie typu wznowienia znaków granicznych, zapytałby Pan jako dziennikarz Głównego Geodetę Kraju, który zajmuje się plebiscytami i ruganiem służb powiatowych, rzekomo według niego mniej zagrożonych koronawirusem niż wykonawcy prac geodezyjnych?
 2 
 4 
odpowiedz zgłoś
do 30 marca jeszcze wiele może się zmienić.
 2 
odpowiedz zgłoś
do Tomek Po analizie prawnej rozporządzenia z dzisiaj wynika, że co do zasady szeregu ograniczeń nie stosuje się w zakresie dotyczącym prowadzenia działalności gospodarczej. Na pewno możesz tam dojechać rozporządzenie nie zawiera zakazów i zasad dotyczących poruszania się środkami transportu prywatnego jak samochód (ew. samochód służbowy). Nie jest to bowiem publiczny transport zbiorowy i w tym zakresie nie wprowadza się żadnych ograniczeń. Rozporządzenie zakazuje również organizowania zgromadzeń w rozumieniu ustawy prawo o zgromadzeniach, jak również imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań z najbliższymi. W tym wypadku jednak ograniczeń tych również nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej. Tym samym możliwe jest spotkanie z pracownikami, odbycie narady itp. - Pytanie czy osoby zaproszone mogą uczestniczyć bo nie jest to czynność związana z ich pracą.
 8 
odpowiedz zgłoś
~. no pojechałeś potencjał polskiej geodezji, dobre. Zdrowia życzę :-)
 3 
 6 
odpowiedz zgłoś
a tak wpływa, że zapracowani w podgikach się zabarykadowali, mierzą sobie temperaturę, operaty każą składać do jakichś urn - bez potwierdzenia przyjęcia... oczywiście nie umiejo elektronicznie operacików przyjmować i nie znajo, że tak można. czas zlikwidować ten komunistyczny twór blokujący potencjał polskiej geodezji.
 9 
 14 
odpowiedz zgłoś
Bardzo Inteligentni ludzie w tych Myślenicach. Nie to co w lubelskim, tam ustalenia na całego- i nikt nawet nie myśli o przesunięciu terminu dla dobra właścicieli :)
 1 
 2 
odpowiedz zgłoś
Wezwanie na rozgraniczenie mam wysłane na 30 marca 2020 roku. Każda ze stron została poinformowana o czynnościach wyznaczonych na konkretną godzinę(w odstępie 30 minut każdy). Czy powinienem zrezygnować z tych czynności na gruncie-oczywiście informując wcześniej o tym fakcie strony?
 1 
 7 
odpowiedz zgłoś
43 komentarze



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Mazurska perełka architektury w chmurze punktów
czy wiesz, że...
© 2005-2020 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
prześlij newsa

Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl

facebook twitter linkedIn Instagram RSS