wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
blog
|2019-11-22| Geodezja, Prawo

GGK: nie ma dowodów, to nie będzie debaty o powiatowych patologiach

Zapowiedzianej przez głównego geodetę kraju Waldemara Izdebskiego debaty o problemach realizacji prac geodezyjnych w powiatach na razie nie będzie – poinformował GUGiK.


GGK: nie ma dowodów, to nie będzie debaty o powiatowych patologiach

Ewentualną debatę GGK obiecał podczas spotkania konsultacyjnego dotyczącego projektu nowelizacji ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, które odbyło się 26 kwietnia br. w siedzibie GUGiK. W trakcie dyskusji Krzysztof Szczepanik (przedstawiciel Lokalnych Stowarzyszeń Geodezyjnych) zarzucał GGK, że ten nie podejmuje żadnych kroków wobec powszechnych przypadków działania powiatowej administracji geodezyjnej na niekorzyść wykonawców prac geodezyjnych. Miał tu na myśli m.in. wykonywanie przez urzędników starostw prac geodezyjnych.

W odpowiedzi Waldemar Izdebski stwierdził, że w sytuacjach, gdy faktycznie dochodzi do nieprawidłowości, to podejmuje interwencje – jako przykład podał sprawę otwockiego PODGiK, w którym zlecił kontrolę. Zaapelował ponadto do Krzysztofa Szczepanika, by przesłał mu konkretne informacje dotyczące powiatów, w których do takich nieprawidłowości dochodzi, na co przedstawiciel LSG przystał. „Jeśli pan mi takie materiały przekaże, zorganizuję debatę na ten temat – zadeklarował GGK. (zob. zapis wideo dyskusji)

Po ponad pół roku od tego spotkania Krzysztof Szczepanik obiecanych informacji nie dostarczył, i to mimo przypomnienia, które zostało mu przesłane na początku listopada br. – podaje GUGiK w komunikacie.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
do podejżliwego geokomentatora: Nisko oceniasz inteltualne walory geodetów skoczybruzdów a szkoda. Z perspektywy terenu świat wygląda realniej niż zza urzędniczego biurka. Zza tej barykady. I ludzie też są bardziej otwarci jak są na swoim terenie. Wystarczy umieć słuchać i tyle. A do rozedrganego i wielce zatroskanego o los różnych wiekopomnych projektów Miśka oświadczam że dziury w niebie nie będzie. Wolałbym aby takie rzeczy realizowano za pieniądze prywatne a nie podatników. Rozumiem że ludziom przy cycu zaczyna skakać ciśnienie.

szanowny Miśku Jak ZHP pamiętam z perspektywy nastoletniego gnojka i tyle. Nie pamiętam aby armia czerwona lokowła w mojej drużynie jakichś śpiochów celem rozpieprzenia za 40 lat jakiejś szacownej instytucji wraz z jej wiekopomnymi dziełami. Dziełami służącymi głównie realizacji głównie orwelowskiej wizji społeczeństwa gdzie państwo czyli tak ludzie przy korycie wszystko chce o nas wiedzieć i we wszystko się wpieprzać, oczywiście z gębą pełną frazesów o trosce o nasz dobrostan. Ja uważam że najlepszym dysponentem pieniędzy jest ten kto je wypracował a nie jakaś samozwańcza szlachta której wydaje się że wie lepiej co mi jest potrzebne do szczęścia. Ale to temat rzeka na inną dyskusję. Niestety nie mieszkam też w Legnicy i nie siedziałem też z tobą szanowny Miśku w krzakach chyba w 1991 i nie mogłem wiedzieć że jeden z czerwonoarmistów został. Ten który udawał harcerza. Teraz już wiem jaka jest prawda. Jestem w strasznym dysonansie i nie wiem jak sobie poradzę z tą świadomością.

To teraz napiszę ci jak ja to widzę. Szczepanik działa w ten sposób że próbuje rozwiązać GUGiK po tym jak już wydano mnóstwo pieniędzy na jego projekty. Gugik zniknie i zniknie też problem ZSIN i reszty jego projektów, bo znikną efekty które można zmierzyć i instytucja którą można rozliczyć. Tylko wystarczy jeszcze wyjaśnić jaką rolę w tym spisku odgrywa pan Szczepanik. Jego przeszłość w ZHP organizacji istniejącej w PRL rzuca dużo światła na jego zachowanie i każdy zdroworozsądkowo myślący przyzna że jest coś na rzeczy. Podobne do tego twojego bajania ?

@ limes wyobraź sobie że pamiętam jak traktowano ZHP po 1989 roku. Nawet pamiętam animozje między ZHP a nowo powstałym ZHR. Majątek ZHP wcale nie należał wcześniej do państwa. Taki przykład wesołego obozu z uwłaszczeniem. Może źle pamiętam ale kojarzę wyjeżdżających z Polski sowietów jak nie wierzysz to odwiedź Legnicę i przekonaj się czy dalej stacjonują. Nie wiedziałem też że harcerstwo było po to żeby osiągnąć zaszczytną odznakę terenowca za 2000 netto. Dobrze poczytać te twoje wypociny masz rację obrażają moją inteligencję tak jak bajania Szczepanika.

limes podejrzanie dużo wiesz o meandrach polityki jak na skoczybruzdę ...

pożyjemy zobaczymy Jakiś mało rozpoznawalny dyrektor to jeszcze się tak nie ekscytuje swoim wizerunkiem ale już jego rozpoznawalny medialnie polityczny protektor w randze ministra lub wice to chyba już owszem. W dobie powszechnego zidiocenia wizerunek to podstawa. Merytoryka jest nudna, męcząca. Jeśli przewodnia siła narodu uzna że polityka gugiku zamiatająca wszystko pod dywan, stanowi dla niej obciążenie to jest nadzieja. A co do wrażliwości rozmaitych dygnitarzy to władza jest to taki narkotyk który czyni skórę bardzo grubą a ślinę niezadowolonych zamienia w deszcz.

limes ależ jes ofkors naturliś jawol - powiedz jakiemuś dyrektorowi w ministerstwie, że jest #$%!!em, a potem mów mu, że nic do niego nie masz, że to zwykły biznes. On to chłodno skalkuluje, policzy propagandowo i już Szczepanik na GGK. Widzę to w mojej kryształowej kuli.

limes A co do za harcerstwa to pewnie tak ja jak i pan Krzysiek byliśmy za komuny dziećmi może nastolatkami. Z harcerstwa pamiętam ogniska, rajdy, biwaki, mapy, kompasy i zgrabne nogi harcerek. Swoją harcerską saperkę do dziś wożę w teren. Harcerstwo było dobrą szkołą charakteru per saldo dla przyszłego terenowca. Pewnie w założeniu właścicieli PRL-u miało robić wodę z mózgu młodemu pokoleniu ale Polska to był jednak najweselszy barak w systemie. Chodziło bardziej o kontrolę nad młodzieżą i oswajanie z wojskowością(stopnie, mundury, musztra). Od nachalnej ideologi to raczej ZSMP było gdzie była starsza młodzież. Różni Kwaśniewscy i Czarzaści. Także misiek nie pieprz tylko odrób lekcję. A do Oczko: obrażanie się to nie jest kategoria ze świata polityki. W polityce jest tylko interes i chłodna kalkulacja. Huśtawki emocjonalne to się urządza dla mikrocefali przed wyborami czyli non stop niestety. Politycy przekalkulują co im się opłaca propagandowo. Przeliczą potencjalne głosy.

limes Polska to nie to samo co peerelowska administracja wraz ze swoim potomstwem i kolaborantami przyspawana do synekur w budżetówce. Misiek poczytaj trochę książek historycznych bo jedziesz propagandą z telewizora. W 1989 to był taki pic dla naiwnych. Komuna zaczęła się sypać przez wyścig zbrojeń zbrojeń, Afganistan, Czernobyl i ogólnie przez swoją patologiczność. Pan Wilczek robi ustawę w 1988 żeby towarzysze jakoś odnaleźli się w nowej rzeczywistości. Towarzysze geodezyjni różnych szczebli dostają w 1989 prawo geodezyjne. Robione w pośpiechu żeby czasem geodeci nie zerwali się z łańcucha jak notariusze. No i to zafiksowanie na punkcie zbierania wszelkich danych przez administrację. Korzenie takiego myślenia są tak oczywiste że niezrozumienie tego nie nie najlepiej świadczy o inteligencji. W dzisiejszych czasach może bardziej marketingowa wartość danych jest istotniejsza, ale tej politycznej też bym nie bagatelizował.

To też ciekawe z jednej strony pan Szczepanik śpiewa jako harcerz wszystko co mamy Polsce oddamy, a z drugiej strony ma do tej Polski pretensje że skubana bierze jego dane. Że o innych zwrotkach z przeszłości nie wspomnę. Słucham o tym zinfiltrowaniu służby geodezyjnej przez służby specjalne i myślę jak zinfiltrowane było w PRL harcerstwo. Było czy nie było panie Krzysztofie ? :)

uzyskanie poparcia zależy od działań propagandowych przed wyborami, w tym np. strajkami określonych grup społecznych. Raz są to nauczyciele albo lekarze, innym razem rolnicy albo górnicy czy stoczniowcy. Albo zamieszki wszczynane na marszach różnego rodzaju. A ostatnio na zachodzie sporą role odegrały socialmedia i działania różnych prowokatorów. Po prostu stajemy się nowocześniejsi, inne rzeczy się liczą, niż kiedyś. Ale geodezja jest tak niszowa, że w społeczeństwie myli się nas z geologami albo archeologami, naprawdę trudno kogokolwiek tym zainteresować.

ciekawe że wraz z argumentami o komunistycznym prawie, Stalinie i notablach PRL które podobno zwalczają lokalsi mamy jednocześnie twierdzenia że sytuacje da się zmienić rewolucją, strajkami masowymi protestami czyli czymś co nieodzownie kojarzy się z komunizmem i walką klasową. Miesza się wam wszystko panowie, w tym ustroju zmiany następują poprzez uzyskanie poparcia na poziomie partii rządzących. Wszystkich możliwych ludzi już poobrażaliście więc szanse na uzyskanie jakiś korzyści dla was są wybitnie duże :)

@zgroza niestety historia pokazuje za każdym razem, że kulturalna, milcząca, czasem arogancka władza sama z siebie władzy nigdy honorowo nie odda, tu wszelka kultura się kończy. Potrzebni są krzykacze, strajki, masowe protesty, bohaterowie, były rewolucje i gilotyny. A w efekcie nowa władza zajmuje dość szybko stołki po startej i po paru latach jest to samo, tyle że na odwrót. Wzorem kryminalnych powieści na razie najbardziej sprawdza się dewiza: winnym jest ten, kto najwięcej zyskuje. A beneficjentem obecnego układu są ludzie związani z administracją, rozbudowaną w poprzednim ustroju, zarówno działający legalnie i utrzymujący się z zmówień od administracji, jak i jej pracownicy działający w szarej strefie. Z przewagą nad firmami komercyjnymi, jaką daje im swobodny dostęp do informacji i osób decyzyjnych. Oraz gwarantowane pensje, ZUS, przyzwyczajenie właścicieli, że nieruchomościami zajmuje się za nich "władza" a w urzędzie mogą kupić za pół darmo wyniki naszej pracy. To jak mają nas cenić, szanować?

Acha czyli KC uchwalony za komuny jest super bo pasuje a prawo geodezyjne nie jest super bo nie pasuje. A kto decyduje co pasuje i jest super ? Ten kto najgłośniej krzyczy ?

kodeks cywilny dotyczy spraw cywilnych, które są dość uniwersalne i podobne na całym świecie. Aż dziw bierze, że uchował się w państwie komunistycznym, które próbowało administracyjnie przejąc kontrole nad wszelkimi dziedzinami życia, z wiadomym skutkiem. Bardzo dobrze widać ten mechanizm w kwestii rozgraniczeń, czyli spraw pomiędzy sąsiadami, które w KC są genialnie skondensowane w dwóch zdaniach, zawierających całą istotę problemu. Ale państwo totalitarne dopisało do tego osobną ustawę i rozporządzenie, według których to jest postępowanie administracyjne. Skutek: dziś praktycznie nie robimy rozgraniczeń, bo oprócz tego dodano jeszcze zapisy o ewidencji gruntów, o ustalaniu granic do celów ewidencji, zdeprecjonowano rolę właścicieli nieruchomości. A to ustalenie dziś robi "wykonawca" a nie geodeta uprawniony. To trzeba zmienić, wrócić do KC, a nie wnikać kto może otworzyć firmę, skoro musii tak zatrudnić uprawnionych. Choć są firmy-słupy dla dorabiających urzędników i wyłudzaczy dotacji, to fakt

O zgrozo Kodeks Cywilny jest z 23 kwietnia 1964 roku. I dotyczy wszystkich.

Wywiad Zapraszam do obejrzenia. https://youtu.be/9g9d4T2y_dM

jakto: co zrobił? Sądząc po nagłej nerwowości niektórych osób obstawiam, że zgłosił kilka prac z terminem dłuższym niż rok;)

Nie ma debaty będzie lans w mediach. Pan Krzysztof będzie mówił o geodezji. Może powie co zrobił od ostatniego wywiadu z szalikiem. Biorąc pod uwagę sort wybieranych dziennikarzyn podpowiem, że warto zainteresować tematem jeszcze Mariusza Max Kolonko:)

do oszczerstwa cyt. rozumiem że dążysz do płac gwarantowanych dla geodetów uprawnionych to rzeczywiście musisz patrzeć na wschód. A może po prostu geodetów jest za dużo ? Może te wszystkie szkoły produkują bezrobotnych ? Jak kojarzę to jakoś lata temu nie było wrzasku i problemów bo każdy oddawał pomiary i skrobał tymi żyletkami bo miał rozumiesz ze 2-3 średnie krajowe - teraz nie ma więc trzeba się poawanturować. Chyba kolego nie jesteś dawno w branży tzw. wykonawców bo pracowników do pracy od dawna brakuje, raczej w geodezji bezrobocia nie było tylko za mało jest płacone za pracę, a z tymi oddawanymi pomiarami to raczej firmy państwowe odkąd powstał sektor prywatny to tzw. prywaciarze nie chcą oddawać za darmo wyników swoich prac, a skrobanie żyletami po matrycach to raczej urzędnikom nie wychodziło bo to oni mieli wykonywać a zawsze wiecznie narzekali tak więc rozglednij sie do okola czasy się zmieniają

@ Wpisy rozmarzonego i innych wprowadzają chaos i anarchię. Próbują podważyć zasady demokratycznego państwa prawa. Minister Ziobro miał odwagę odsunąć sędziego od orzekania, ciekawe czy nasz minister odsunie od zawodu osoby siejące anarchię i osoby które są inspirowane pro rosyjską retoryka. Nie pozwolimy zniszczyć naszego narodowego dobra jakim jest budowana id pokoleń mapa zasadnicza.

- A już uwierzyłem ,że stowarzyszenia zrzeszające wykonawców są inspirowane i opłacane przez rosyjskie służby specjalne. To byłby argument dla rządu. A może wręcz przeciwnie to Amerykanie razem wespół z braćmi starszymi w wierze chcą w służbie geodezyjnej zrobić porządek...Dzisiaj nie wiadomo kto z kim śpi...dobranoc.

Jeśli już nawet rozmarzony którego pozdrawiam - jego wpisy zawsze mi się podobają- jest wkurzony, to znaczy że źle się dzieje w państwie duńskim.

Bardzo dobrze że TE zmiany prawa są blokowane. Tak trzeba zmienić prawo ale nie tak jak proponuję GGK. Propozycje betonują obecny, a w zasadzie stary system.

Z mojego punktu widzenia do tego potrzeba zmian prawa. A one są właśnie blokowane. Brawo. :)

po co spać jak można grać kolejne oszczerstwa, skąd wytrzasnąłeś w mojej wypowiedzi te płace gwarantowane i inne treści, które mi imputujesz? Znów zero konkretów i przykładów, z których by wynikało, że to co mamy jest lepsze dla kraju i jego obywateli a nie tylko grupki osób. Chwalących się ma konferencjach danymi zabranymi innym jako swoimi osiągnięciami. Z pominięciem faktu, że nie dość, że za dane nie zapłacili, to jeszcze żądają opłat za ich udostępnienie i stwarzają przepisy wymuszające zakupy wydruków z pieczątkami przy każdej okazji. A to nie przychodzi do głowy zagranicznym gościom. Na razie pensje gwarantowane mają tylko pracownicy budżetówki, razem ze "szkoleniami" z przepisów o naliczaniu opłat z obsługi oprogramowania do prowadzenia baz. I to niezależnie od tempa pracy i ilości obsłużonych petentów. No cóż, za tym nie jestem. Przejdź do faktów, daj odpór oszczercom, daj popis elokwencji bez inwektyw, prawda nas wyzwoli. Dąż do ugody, Tylko pamiętaj: ugoda to wzajemne ustępstwa obu stron.

@ Rozmarzony idź już spać. Ty tylko potrafisz kopiować rozwiązania. Polska stać na innowacyjne rozwiązanie jakim jest mapa zasadnicza. Dlaczego nie możemy być lepsi, nowoczesna mapa zasadnicza oparta o bazy danych,ktore są aktualizowana za opłatą przez geodetów to bardzo innowacyjne rozwiązanie, któremu z podziwem i szacunkiem wypowiadają się międzynarodowi eksperci. W telewizji mówią że na zachodzie jest kryzys i recesja i pewnie dlatego nie mogą sobie pozwolić na finansowanie nowoczesny rozwiązań.

Aaaa rozumiem że dążysz do płac gwarantowanych dla geodetów uprawnionych to rzeczywiście musisz patrzeć na wschód. A może po prostu geodetów jest za dużo ? Może te wszystkie szkoły produkują bezrobotnych ? Jak kojarzę to jakoś lata temu nie było wrzasku i problemów bo każdy oddawał pomiary i skrobał tymi żyletkami bo miał rozumiesz ze 2-3 średnie krajowe - teraz nie ma więc trzeba się poawanturować. No to przykro mi awanturami tego nie zmienisz. Mozna się przebranżowić i zająć działaniami okołogeodezyjnymi bo tam jeszcze są pieniądze ale panowie z Passatów z pogardą powiedzą to nie geodeta, przechrzta jakiś. Bo za tym wszystkim co tu widzę stoi brak szacunku do drugiego człowieka, brak widoczny w komentarzach i brak widoczny w zachowaniu GGK. Róbcie tak dalej, jak się pościelesz tak sięwyśpisz. Miłego spania na kamieniach.

@oszczerstwa sprawdź dokładnie: "Estonian Basic Map 1:10000" to raczej topo niż BDOT500 i też jest za darmo do pobrania. Nie widzę tam portali powiatowych do przekazywania im operatów. Ech, przykłady z północy złe (Norwegia) z północnego wschodu złe (Estonia), z południa złe (Czechy). Podaj może jednak wreszcie Ty jakiś przykład, będzie łatwiej, gdzie SGiK jest zorganizowana jak u nas albo udowodnij, że nasz system jest wydajniejszy, ekonomiczniejszy, oficjalnie działający geodeci na własnych działalnościach zarabiają lepiej, niż tam. Dlaczego na wszystkich konferencjach międzynarodowych przedstawiciele administracji kiwają głowami z zachwytem nad naszym systemem ale dodają, że ich na coś takiego NIE STAĆ. Bo to jest koszt a nasz niezbyt bogaty kraj stać! I nie poisz, że narzekamy na kraj, bo narzekamy (ja) na grupę obywateli tego kraju, którzy uzurpują sobie władzę w pewnej niszowej dziedzinie. A skutkiem działań uzurpatorów jest totalny brak zaufania i szacunku publicznego do naszej branży.

Nie rozumiesz, nieważne czy masz racje sposób w jaki artykułujesz zarzuty sprawisz że nikt nie będzie ich słuchał. Jeśli geodeci to stado przekupek którzy opowiadają sobie plotki o plecakach i matkach polkach pracujących w urzędach ale nie powtórzą tego pod nazwiskiem to kto będzie ich traktował poważnie ? Czytam te jęki i zastanawiam czego chcecie ? Tak jednym zdaniem ? Jest jakiś cel w tym obrzucaniu wszystkiego błotem ? Urzędnicy źli, przepisy złe, geodeci obniżający cenę źli, emeryci źli bo podobno podbijają pieczątkami roboty, GUGiK zły, minister zły, napisali do premiera jak nie odpowie to też będzie zły, kraj zły bo ponoć korupcja i zgnilizna, wydmuszkowe projekty które przyszły, są finansowane i są kontrolowane z UE też złe. To co jest dobre ?

@oszczerstwa W końcu głos rozsądku. Czasem można odnieść wrażenie że te wszystkie bezpodstawne oszczerstwa kierowane przeciwko urzędowi centralnemu oraz powiatowym ośrodka geodezyjnym nie mające żadnego potwierdzenia w rzeczywistości są również sterowane za wschodniej granicy. Być może te niesłuszne i niepotwierdzone oskarżenia mają na celu dokonanie przewrotu w sposobie funkcjonowania mapy zasadniczejco było by nieodwracalnie niekorzystna zmianą. Oczywiście nie możemy się podać, nie możemy uwierzyć w te pro rosyjskie prowokacje i będziemy nadal tworzyć mapę zasadnicza. Oczywiście pytania po co? wydają się tak niezasadne i tak niedorzeczne że nikt na nie nie będzie odpowiadał.

Estonia jest na północ bardziej i większe tam są wpływy skandynawskie i z przeszłości niemieckie niż słowiańskie. Natomiast ich przeciwdziałanie wpływom rosyjskim jest dość powszechnie znane. A co do meritum to na geoportalu estońskim przełącz sobie na basemap to zobaczysz coś na kształt naszej zasadniczej. Mają rewelacyjnego Ambasadora w Polsce. Także rozmarzony dawaj kolejny kraj o lepszym statusie popisz się. :)

@ Akurat Estonia to nietrafiony przykład.Tez kiedyś zadałem pytanie o Estonię obecnym elitom geodezyjnym. Wskazali mi jednak, że w Estonii działa silne lobby pro rosyjskie, które nie pozwala na rozwój geo mapy zasadniczej a co za tym idzie nie pozwala na sprawny i uporządkowany proces budowlany. Dowiedziałem się również, że brakuje siły politycznej na przeprowadzenie dobrej zmiany jaka nastąpiła u nas w geodezji. Należało by się raczej zastanowić w jaki sposób pomóc naszym braciom Słowianom i wprowadzić Polski model funkcjonowania Służby Geodezyjnej. Najprawdopodobniej z tego też powodu podjęto dyskusje o przeniesieniu urzędu głównego do Białegostoku, który leży bliżej Estonii. Oczywiście do rozważenia jest możliwość wprowadzenia opłaty Estońskiej (płaconej podczas zglasza prac geodezyjnych), która była by przeznaczona na rozwuj mapy zasadniczej u naszych wschodnich sąsiadów Słowian.

kolejny pokaz hejtu i znów zero merytorycznej odpowiedzi, dlaczego w kwestii geodezji nasz kraj nie może być jak inne kraje, o lepszym, niż nasz statusie. Choć autor właściwie się podpisał. Otóż właśnie kraj okradany jest wg np. mnie w białych rękawiczkach przez ludzi, którzy za "krajowe" pieniądze urządzają sobie półprywatne folwarki na urzędniczych stanowiskach, przez wydmuszkowe projekty związane z mapą zasadniczą, pisane specjalnie do tego oprogramowanie, przerośniętą biurokrację, przez zdjęcie części obowiązków, odpowiedzialności i ponoszenia kosztów z gestorów sieci, którymi nierzadko są komercyjne firmy z zagranicznym kapitałem, nieszczędzące nam w drodze wzajemności rachunków za media. Nie ma złudzeń, 80% zatrudnionych w urzędach to ludzie, którzy nie mają nic do gadania, są od pracy za marne pieniądze i mogą tylko patrzeć na to co robi ich szefostwo. Nie ma złudzeń, że wielu wykonawców kombinuje. Polecam wyjazd wschód, np. do Estonii, gdzie "EGB" i osnowa są darmo w geoportalu, mz brak.

Nie limesie ja nie oskarżam kraju że jest korupcja i łapówkarstwo, przez całe swoje niekrotkie życie nie musiałem dać nikomu łapówki więc mam trochę dość tego pier...enia. Chcecie zobaczyć korupcję to jedźcie na wschód. Nie muszę się przedstawiać bo nie twierdzę że wykonawcy kradną. Dalej rzygajcie na swój kraj pseudointeligencka elito.

A Może w końcu ktoś na górze ale nie GUGiK tylko wyżej, rzuci hasło/pytanie: jak to (geodezja) funkcjonuje gdzie indziej. W krajach normalnych, stojących wyżej cywilizacyjnie od naszego popeerelowskiego bantustanu. Czas skończyć z tym mandaryńsko-feudalnym systemem gdzie geodeta żyjący z geodezji stoi na dole geodezyjnej drabiny społecznej. Poniewierany przez ludzi z chorobą czerwonych oczu. Do osoby piszącej że to co napisał c.d.n. to oszczerstwa: Gdyby nie było problemu nie byłoby tej dyskusji. Ona jest najlepszym dowodem że nie jest dobrze. Leci mi trzeci krzyżyk w zawodzie, zjeździłem kawałek Polski i potwierdzam że c.d.n. opisuje prawdziwe zjawiska. A co do zarzutu o anonimowość to najlepiej ujawnianie personaliów zacząć od siebie.

Wszystkim "fanom" "wywołany do tablicy" oświadczam, że ja pracuję nie jako właściciel zatrudniający kogokolwiek lecz jako pracownik na umowie o pracę na czas nieokreślony. Więc proszę nie konfabulować i tworzyć fake newsy.

A możesz to co napisałeś dać na piśmie ze swoim podpisem i nazwiskami owych kobiet i plecaków ? Bo anonimowo to można napisać wszystko. Skoro jesteś taki pewny i przekonany że to fakty a nie twoje wymysły to ślij to do pana Krzysztofa. Oczywiście jak nie okaże się to prawdą jesteś gotów ponieść konsekwencje, a i matki polki się ucieszą z darmowej kasy.

patologia [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA] - śmiech na sali jak się dowiedziałem jak to dawniej wyglądało - niby robi kobieta w ewidencji na codzień a przepisów nie zna ... na stanowiska awansowane są osoby które po kądzieli odpowiadają politycznie słusznie wybranej ścieżce, bez plecaka ani rusz. Ten cały system jest chory i leczenie go pomaga tylko tym leczącym jeszcze bardziej się dorabiać na leczeniu przewlekle chorego trupa, aby to zmienić trzeba tego raka wyciąć całkowicie razem z pewnym fragmentem zdrowej tkanki. Ale dopóki wszystko się jakoś kręci tak jak w służbie zdrowia - czyli skupiamy się na leczeniu a nie na wyleczeniu - nic się nie zmieni. Można zmieniać przepisy co 5 lat robiąc zadymę przynajmniej jest czym odwrócić uwagę od realnych problemów .

patologia - to jest codzienność w tym kraju, korupcja goni łapówkarstwo i nepotyzmy. GGK nic nie może w powiatach bo niema żadnego przełożenia, niby to służba geodezyjna ale podległa właściwemu miejscowo staroście - który najczęściej nie zna się na geodezji ni w ząb i jest szczęśliwy że ma naczelnika/dyrektora wydziału geodezji który to ogarnia a że ogarnia tak jak swój własny grajdołek to rządzi. GGK nie zwolni pracowników z powiatu, tak jak starosta nie zwolni pracowników gugiku. Urzędasy powiatowe zarabiają żałosne pieniądze szczególnie w Polsce b,c - mniejsze powiaty to realia 2000-3500 na rękę z tym że bardziej ~2000 te 3500 to kierownicy itp. i nasuwa się pytanie klasyka "jak żyć panie premierze?" Do pracy w powiatach uciekają głównie matki polki bo ciepłe stołeczek nie trzeba po bruzdach skakać i jak można coś dorobić przy składaniu operatów dla wykonawców (to też swego rodzaju patologia ale dzieje się tak bo wykonawca wie że szybciej jego operat będzie przyjęty).

@Skrzydełko Obecny to ma problem z wielomilionowymi stratami skarbu państwa przez źle naliczane opłaty przez stołeczną firmę. To wszystko co dzieję się dziś w geodezji to próba retuszu i przykrycia największej afery geodezyjnej w histori 3 RP oraz szukanie tematów zastępczych.

Do rączka A obecny ma ? :)

oko Wiem, wiemy. To jest pewne jak 2 2=4. GGK to musi być osoba mająca predyspozycje menadżerskie.

- tego nie wiemy

oko jak patrzę z rosnącym przerażeniem co wyprawiają towarzysze z organizacji to wiem dwie rzeczy: 1. rządy informatyków nie są takie złe, 2. jak już organizacje wstawią swojego słupa na GGK to będzie oficjalny koniec geodezji absolutnej. Zadziałają jak szlachta na sejmiku.

co do kogo A kto powiedział, że trzeba informować tylko centrale? Przecież można równolegle po urzędniczemu poinformować wielu "niezainteresowanych", czyli ... i właściwie centrale z kilku... opóźnieniem. Tak dla frajdy:)

Między uszami Jeśli ktoś myśli że centrala nie może już się doczekać na te dowody patologii stojąc już w blokach startowych do akcji to jest skrajnie naiwny. Tam nikt niczego nie chce zmieniać. To znaczy chce ale nadal w tym samym kierunku co do tej pory. Od dekad wszelkie zmiany sprowadzają się do wzrostu wymagań biurokratycznych i opłat dla geodetów na rzecz administracji. To są konkrety niezaprzeczalne. Jeżeli geodezję porównać do gara to ci co w nim mieszają kompletnie sterroryzowali tych co do niego wrzucają. Ci pierwsi działają w godzinach pracy i za publiczne pieniądze. Ci drudzy działają za swoje i kosztem swojego czasu. A do arniego [pseudo uzasadnione w 100% 13 posterunek pamiętamy]: Masz rację. Trzeba mieć między nogami. A jak się ma między uszami to jeszcze lepiej.

- Głupi jak geodeta...można by rzec."Geodezją" zamiast geodetów "rządzi" lobby informatyczne.

drobna sugestia gdy kumpel się dowiedział że go żona wali w rogi to wynajął detektywa. Za parę stówek przyniósł mu taki materiał, że żonka wymiękła w sądzie. Czy kolegów najbardziej oburzonych patologiami nie stać na kilkaset złotych? Nie się dogadają, wynajmą kogo trzeba, zbiorą materiał i prześlą do GGK. Tylko do tego trzeba mieć między nogami a nie ujadać na forum.

Doti wołaj chłopaków, minusują nam komentarze! Niech z terenu plusują z telefonów, nie damy się!

robot No tak, poczytam w internecie o samcach alfa, dzięki za radę, bardzo mi to pomoże :o). A co do pytań to czy już wiadomo kogo Leszek reprezentuje w ramach związków zawodowych geodetów - siebie pracodawcę, czy swoich pracowników? I czy jego pracownicy akceptują, że pracują nie tylko na swoją i jego pensję, ale też na politykę? I czy ich wynagrodzenie jest adekwatne?

leszekfan tak o umiejętności zarządzania świadczy poziom integrowania przy sobie ludzi a nie ich zrażania. Poczytaj sobie dowolną książkę o HR tylko nie z lat 90 gdzie był samiec alfa a raczej bardziej współczesne. Odpowiedzmy sobie wprost czy GGK zwrócił się do powiatów z pismem urzędowym stwierdzającym nieprawdę jakoby nowelizacja ustawy była procedowana ? Czy GGK ma pełnomocnictwo do tej pseudonowelizowanej ustawy skoro nie ma już ministerstwa które mu go udzieliło ? Czy będzie procedowana nowelizacja ww. ustawy a jeśli tak to kiedy ? Po co GGK dane o które prosi starostwa ?

Hanna odpowiedz na jedno pytanie: "Urząd jest dla ludzi, czy ludzie dla urzędu"?

- zarówno jeden jak i drugi rządzi i dzieli....albo podbija bo są skłóceni, by później namawiać do zgody.

no tak o umiejętności zarządzania świadczy na pewno poziom zrażania. Idąc tym tropem, to co robi Leszek we władzach OZZG?

Oczywiście Hanno że zarządzający musi coś wiedzieć o technologii natomiast głównym błędem wykazywanym przez obecnego GGK jest to że myśli że wie to najlepiej. I niestety technologie których używa prawie zgadzają się ze specyfikacją. Do tego dodajmy legendarną wręcz umiejętność zrażania do siebie ludzi na spotkaniach i ustawiczne przerywanie każdemu kto nie mówi zgodnie z jego wizją świata. Oczywiście można sobie jak twierdzisz siedzieć na stołeczku ale ten stołeczek powstał po to żeby nadzorować dział zwany geodezją a nie tylko produkować WMS i zanudzać wszystkich statystykami w połowie generowanymi przez GUGiK. Ciekaw jestem jak wygląda perspektywa długoletnia finansowania zadań geodezji na poziomie państwa, kiedy będzie można wymienić dane niezależnie od oprogramowania na poziomie powiatowym - dane nie obrazki z WMS. Ciekawe co z nowelizacją bo kancelaria sejmu na stronie OZZG twierdzi co innego niż GGK w swoim piśmie i odpowiedzią Premiera na pismo OZZG. A to powyżej to temat zastępczy.

do Staruch Dziękuję za kolejną merytoryczną wypowiedź w temacie wprost sugerującą nacechowanie pejoratywne. Zarządzać powinna osoba, która zna się na zarządzaniu, a nie być kwiatkiem do kożucha. To tak jakbyś sugerował, że lepiej, żeby GGK się nie znał, bo jeszcze za dużo będzie rozumiał.

@Hanna Twierdzisz że lis najlepiej nadaje się do zarządzania kurnikiem bo jest ekspertem od kur?

ogólnie ostatnie parę dni komentarzy komentatorów z PTG i zaprzyjaźnionych pokazuje w jaki sposób patrzą na świat i jak mało wiedzą:) Nie można w tym mieć do nich pretensji, bo musieliby ewidentnie posiedzieć na takim stołeczku w ministerstwie przez rok i by im minki zrzedły, a tak robią za mesjaszy geodezji. W Ministerstwie też doskonale wiedzą co się dzieje i z uśmiechem czytają taką korespondencję. Biorąc pod uwagę zaangażowanie i znajomość geodezji, to obiektywnie obecny główny geodeta najbardziej zna się na geodezji powiatowej przy jednoczesnej świadomości otoczenia technologicznego, jeśli zestawimy go z ostatnimi trzema głównymi. Dlatego mimo niezadowolenia kilka osób przez ten czas odeszło z GUGIK, bo nie mogli już dalej wciskać kitów projektowych.

proza życia Zapewne pan Krzysztof żyje na własny koszt a nie podatnika więc pewnie nie miał możliwości rzucić realną geodezję i tropić patologię po całej Polsce. Do tego potrzeba umocowań prawnych, czasu no i jak zawsze środków. Od tego są organy finansowane z naszych podatków, mające chronić obywatela przed nadużyciami. Możne to naiwne ale pytanie przedmówcy też trąci naiwnością.

h Jak mogla zostać ministrem iosoba, która nie ma zielonego pojęcia o problemach w geodezji? Co jeszcze musi (nie)zrobić minister żeby udał się na zasłużoną emeryturę?

@Krzysztof Szczepanik Panie Krzysztofie, można wiedzieć dlaczego Pan tak długo nic nie działał w sprawie przekazania tych informacji do GGK? Przecież jeżeli to jest powszechny proceder jak jest powyżej określone to powinien już Pan wtedy być w posiadaniu odpowiednich danych. Jeżeli tego byłoby aż tak dużo to mógł Pan te informacje przekazywać w częściach (np. dla każdego województwa oddzielnie). Z góry dziękuję za odpowiedź.

A to rozumiem rodziny powiatowych ustawowo firm geodezyjnych prowadzić nie mogą ? A z jakich przepisów to wynika. No właśnie przepisów.

Tak trudno jest ustalić ile z rodziny powiatowych prowadzi firmy geodezyjne i w jakim tempie przepychane są przez ośrodek ich roboty. Tylko po co im utrudniać. Znacjonalizować geodezję tzn. upaństwowić wykonawstwo geodezyjne. Urzędnicy i tak wykonują tą robotę więc po co ta cała farsa. W geodezji roboty już nie ma o co wy walczycie? Taka awantura a mapka 500 zł warta.

Lubię czytać te wasze plonne nadzieje. To takie jest zabawne.

Słucha tylko wszystkich sobie lekceważy mając prawie wszystkich za powietrze. Zero klasy.

- No cóż,powiem tak. Pozorny lincz na Szczepaniku - chyba nie wyszedł.Szczepanikiem otworzono drzwi, a dalej to już z górki.

- Podstawowy błąd Pana Waldemara to fakt, że nie umie słuchać.

dowody Szkoda, że Pan Szczepanik wcześniej oskarżał nie mając żadnych dowodów i dopiero teraz zaczął je zbierać. Teraz jeśli rzeczywiści coś się pojawi, to tylko na dobre wyjdzie całej geodezji, bo GGK zawsze podkreślał, że nie będzie tolerował nadużyć zarówno w powiatach jak i wśród wykonawców.

Na dniach premier będzie odpowiadał na pismo OZZG ciężkie dni czekają naszego GGK

Ciekawe jak Waldek odpowie na propozycje debat które zostaną w najbliższym czasie zgłoszone razem z dowodami :-D

I cały misterny plan Waldka poszedł w p....du. Chciał w oczach środowiska zdyskredytować Szczepanika a tylko podbił jego popularność. Widać że Waldek albo nie ma doradców albo ma złych doradców. Reakcja jaką obserwujemy dla średnio inteligentnego człowieka była do przewidzenia. Dziwne że Waldek tego nie przewidział i teraz będzie musiał wypić to gorzkie piwo. Zapewne w najbliższych dniach p.Szczepanik uzyska "dowody", w jakiejkolwiek formie. Zapewne w świetle reflektorów przekaże zebrany materiał do GGK. Co z tym zrobi GGK, który, jak tu ktoś przytomnie zauważył, powiatowemu to może co najwyżej.. ? Chyba wtedy zostanie GGK tylko metoda Putina. Tyle tylko że to nie ten kraj i nie ta mentalność społeczeństwa. Ankieta i "odwolanie" debaty to strategiczne błędy których konsekwencje dla GGK mogą być bardzo poważne.

kontakt Zapraszam do kontaktu na Messengerze, Twietterze. Podaje mail specjalnie przygotowany dla państwa wolnygeodeta@gmail.com ps. Gwarantuje dyskrecje.

do pana Krzyśka Może raczej do pana Krzyśka słać te maile. Wszędzie byle nie do GUGiKU. Pan Waldek raczej jest nimi zainteresowany jak karp Bożym Narodzeniem. Nie będzie strzelał do swojego targetu. Jak ankietowanie to ankietowanie. Pan Krzysiek już i tak robi za Mojżesza. Może to przeczyta i coś zaproponuje. Ze słaniem operatów to nie sądze. W operatch raczej brudu nie widać. Zazwyczaj są bardzo dopieszczone ręką podgikowego stażysty zabiegającego o stałą umowę.

Gadanie No ale zobaczcie Pan Szczepanik grzmiał o pladze toczącej administrację geodezyjną, ale jak przyszło co do czego to nie potrafił wskazać ani jednego przypadku patologii. No to albo tej plagi nie ma albo nie chciało mu się rzetelnie i dogłębnie zbadać i udokumentować problemu. Starczyło sił tylko na gadanie. I to jest właśnie problem wykonawców geodezyjnych - wieczne narzekanie, ale jak przychodzi co do czego do brak konkretów.

Geodeci miejcie jaja i pomóżcie panu Szczepanikowi. Kto wie o działaności urzędników niech śle do GGK maile a do p.Szczpanika kopie operatów wykonanych przez urzędników.

*$ Starostowie widzą to co chca zobaczyć. Najczęściej grodezja ich nie interesuje. Ocxywiscie poza dochodami z geodezji. Problem geodezji w powiatach to problem zasiedzialych naczelników. Czesto zero checi do podejmowania działań. Mam stolek wiec lepiej nie bede sie wychylał moze mnie nie zauważą i dotrwam do emerytury.

Izdebski likwidację patologii niech zacznie od siebie i firmy Geosystem. Przykład idzie z góry panowie.

Polska BCD Dawno? Jakaś reakcja dygnitarzy? Ktoś coś słyszał? Nie poskutkowało raczej niestety. Ale mimo to my mało- i średniomiasteczkowi i wsiowi geodeci zapraszamy panów redaktorów z Warszawy w teren osobiście. Do Polski B, C itd. Bo prawdziwa geodezja to teren. Reszta to obróbka, dilerka i paserka niestety. Sprzedaż i klikalność skoczy panom redaktorom. Nasze problemy ujrzą światło dzienne a pan doktor już będzie mógł leczyć. Nawet wbrew złowrogiemu panu Krzyśku. Wszyscy będą zadowoleni. Prawie wszyscy...

Do Linea taka ankieta już była i wyszło że ponad 90 % starostw jest zarażonych tą chorobą.

pan Krzysiek Jest coś takiego jak czwarta władza. Przedstawicielem tej władzy jest też czasopismo reprezentowane przez to forum. Zamiast podnosić co jakiś czas geodetom ciśnienie zapytaniami o cenniki proponuję rozesłać ankietę w sprawię patologii urzędniczych w starostwach. Proste? Da się! Pomóż czwarta władzo drugiej(chyba) władzy w zwalczaniu patologi którą bardzo chce zwalczać tylko złowrogi pan Krzysiek utrudnia.

~zły "Czy osoby prowadzące zudp mają monopol na wszystkie inwentaryzacje". Teraz to cie już fantazja ponosi.

@ Starostowie powinni również ponieść konsekwencje akceptowania takiej patologicznej sytuacji. Wszystko wykonywane jest na na oprogramowaniu, sprzęcie , materiałach urzędu. Ilu geodetów z wykonawstwa ma dostęp do wieloformatowej, kolorowej kserokopiarki a urzędnik ma za darmo. Czy starosta zainteresował się czy do zasobu w ogóle trafiają operaty wykonywane przez pracowników. Czy dopuszczalne jest aby protokół podpisywała osoba (geodeta), która w ogóle nie była w terenie. Czy osoby prowadzące zudp mają monopol na wszystkie inwentaryzacje. Dlaczego firmy współpracujące z pracownikami urzędów mają najwięcej zgłoszonych robót czy to przypadek?????

Tyle że w geodezji dorabiajacy powiatowy jest jednocześnie strażnikiem czerwonej pieczęci i daje mu to możliwość sterowania rynkiem. Zabierzemy mu czerwoną pieczęć to mu zmięknie d..a

Tylko Że ten "mega" problem jest przez większość decydentow nierozumiany. Nawet z punktu widzenia starosty jest dziwnie odbierany. Bo Dorabiaja sobie: lekarze, nauczyciele, nawet radcowie prawni w urzędach w 90% przypadków prowadzą kancelarie. Taka sytuacja jest niektorym włodażom nawet na rękę. Pamiętam taka anegdotę jak w jednym powiecie do starosty który był lekarzem z zawodu przyszedł pracownik podgik narzekając na swoje zarobki: A ten na to ze zdziwieniem: ale ma pan dobry zawód, nie może pan sobie jakoś dorobić? Pamiętam też że kiedyś był pomysł ustawy zabraniającej prowadzenia działalności gospodarczej pracownikom urzędów... I teraz domyślacie się dlaczego jej nie wprowadzono???

dowody są Panie Szczepanik proszę podać priv a wiele osób udostępni Panu powiaty, osoby i dowody.

o GGK niczego od powiatowych nie może żądać. Poczytaj przepisy, a potem pisz na forum.

GGK: nie ma dowodów Panie GGK: nie ma Pan dowodów, to żądaj Pan od powiatowych, którzy pracownicy prowadzą działalność na żony, matki i kochanki. A od wójtów, burmistrzów i prezydentów, którzy pracownicy prowadzą działalność na żony, matki i kochanki. Wyjdzie na to, że w 90 do 100 % Urzędów w RP w wydziałach geodezji jest korupcja na gigantyczną skalę.

A kto podpisuje Zadam poraz kolejny pytanie. Kto podpisuje te operatu. Chyba jakiś uprawniony. Jeśli winicie urzędników to zacznijcie od swoich kolegów dla których zawód podpisywacza jest bardziej dochodowy niż samemu wykonywanie pracy. Jeśli obie strony będą uczciwe to się to skończy

Panie Szczepanik Panie Szczepanik ma Pan coś, czy tylko Pan głośno krzyczy?

? JA MAM DOWODY ALE MNIE NIE PYTA

~^^ Ale jak naczelnicy mają podnieść zarobki? To nie oni o nich decydują.

@ Jeden geodeta na caly kraj miał odwagę powiedzieć głośno niewygodną prawdę. Co najważniejsze mówił o patologiach które toczą niczym rak branże geodezyjną.

$$ Do Wsxystkich zarzadzajacych w geodezji apeluje o przywolanie do porzadku swoich pracowników w administracji. Nie po to Was powołano na stanowiska byscie sprzyjali patologii. To nie rolą ggk jest leczyc powiaty! Rolą naczelników jest na gruncie obowiazujacych przepisow, chodzby te były ułomne tak zorganizowac prace swoich zespolów i zatrudniać takich ludzi ktorzy sa merytoryczni i nie beda stronniczy. Może najwyzszy czas wymienić kadre, podniesc zarobki. Wykonawcom proponuje wniknac w przepisy, rzetelnie wykonywac swoja prace i skoncentrowac uwage na tym zeby byc pożądanym na rynku wykonawcą. Pieniactwo nie uczyni z Was lepszych specjalistów w swojej dziedzinie! Do ggk "wypowiesz lepsze kazanie twoim zyciem niz twoimi wargami" O. Goldsmith

Ujarzmij swoje słabe strony Co za toksyczne srodowisko! Wiele widzialem ale takich słabych wystąpień nigdy. Jesli mogę coś doradzic szanownej branży geodezyjnej. Panowie to do Was! Jesli juz dorwaliście sie do tych stanowisk to przynajmniej zachowujcie sie jak mężczyzni tego warci. Zachowujcie przynajmniej pozory bo reprezentujecie srodowisko które miedzy innymi przez Was traci. Cala Polska na Was patrzy!!! Czy nie wydaje Wam sie ze to wystarczająco dużo by zachowywać sie godnie? wystąpienia publiczne to Wasza wizytówka. Uczciwie mowiac Wasze poprzedniczki pomimo braku wiedzy z dziedziny marketingu wypadały lepiej. Pieniactwo to cecha ludzi słabych i zakompleksionych. Czas na refleksje.

@ Król jest nagi.

Zapomniał Pan Warto jeszcze przypomnieć Panu Urzędnikowi fundamentalną zasadę, czyli kto tu jest dla kogo, urzędnik-służba geodezyjna dla obywatel...

Ludzie, czym Wy się epatujecie. GUGIK wysmażył komunikat w stylu komentarza do artykułu na Geoforum. Waldkowi nie wypada już w nich uczestniczyć w tych naszych uprzejmościach, zresztą specjalnie by sobie nie podyskutował bo co bym miał merytorycznie do powiedzenia. No to dyskutuje przy pomocy komunikatów GUGiK zamiast wziąć się do roboty.

Myślał że to są drzwi do skarbca a okazało się że do kibla ale ogólnie gratuluję sukcesu. Wyważył jakieś drzwi i co teraz ?

- Krzysiu Szczepanik wyważył drzwi.Ale co dalej....

133 komentarze, strona 1 z 2
1 2 » »»



wiadomości

słowo kluczowe
kategoria
rok
archiwum
Wielodrożność a Galileo
czy wiesz, że...
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
created by BRTSOFT

O nas

  • Właścicielem portalu Geoforum.pl jest Geodeta Sp. z o.o., wydawca miesięcznika GEODETA oraz serwisu egeodeta24.pl
  • Geoforum.pl jest portalem internetowym i obszernym kompendium wiedzy na tematy związane z geodezją, kartografią, katastrem, GIS-em, fotogrametrią i teledetekcją, nawigacją satelitarną itp. Od 2005 roku na bieżąco dostarcza informacji z powyższych dziedzin i umożliwia ich komentowanie.
  • GEODETA (Magazyn Geoinformacyjny) ukazuje się od czerwca 1995 roku i jest największym oraz najbardziej popularnym polskim miesięcznikiem prezentującym aktualne zagadnienia z zakresu: geodezji, kartografii, katastru, GIS-u, fotogrametrii i teledetekcji, nawigacji satelitarnej itp.
  • GEODETA cyfrowy to elektroniczna wersja tradycyjnego wydania miesięcznika. W serwisie egeodeta24.pl można zamawiać zarówno prenumeratę, jak i pojedynczne wydania

Zespół redakcyjny

  • Katarzyna Pakuła-Kwiecińska (redaktor naczelny)
  • Anna Wardziak (sekretarz redakcji)
  • Jerzy Przywara
  • Bożena Baranek (szefowa Działu Prenumeraty)
  • Jerzy Królikowski (redaktor prowadzący Geoforum.pl)
  • Damian Czekaj
  • Bogdan Grzechnik

Kontakt

Geodeta Sp. z o.o.
02-541 Warszawa,
ul. Narbutta 40/20
tel. (22) 849-41-63, 646-87-44
redakcja@geoforum.pl
Prenumerata
prenumerata@geoforum.pl
b.baranek@geoforum.pl
Reklama
k.kwiecinska@geoforum.pl
facebook twitter Instagram RSS