wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Podnoszenie mostu na budowie Świątyni Opatrzności Bożej
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-06-17| Prawo

6 organizacji solidarnie przeciwko nowelizacji Pgik

Wyrażamy swój stanowczy sprzeciw wobec dalszego procedowania zmian ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne w obecnie proponowanym kształcie – piszą w liście otwartym do ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego PGK, GIG, SKP, LSG, PTG i OZZG.


6 organizacji solidarnie przeciwko nowelizacji Pgik

„W naszej ocenie wprowadzenie proponowanych zmian nie spełnia podstawowego celu, jakim było uproszczenie i przyspieszenie procesu inwestycyjnego, oraz nie eliminuje istniejących wadliwych i nieefektywnych procedur funkcjonowania Służby Geodezyjnej i Kartograficznej” – czytamy w liście. W ocenie sygnatariuszy niektóre zmiany działają wręcz na niekorzyść prawidłowego rozwoju infrastruktury informacji przestrzennej w Polsce.

W piśmie do ministra Kwiecińskiego poruszono również kwestię przebiegu konsultacji społecznych. „Nieuwzględnienie naszych uwag, bez podania uzasadnienia lub z podaniem wątpliwych argumentów ich odrzucenia, poddaje w wątpliwość sens opiniowania przez nasze organizacje aktów prawnych oraz budzi nasz sprzeciw” – czytamy.

W związku z tym, że – zdaniem sygnatariuszy listu – proponowana nowelizacja nie wnosi praktycznie żadnych pozytywnych zmian do Pgik, organizacje zawodowe wnioskują o skuteczne zablokowanie dalszych prac legislacyjnych. Jednocześnie podkreślają, że nie kwestionują samej konieczności zmiany tej ustawy, deklarując chęć udziału w merytorycznej dyskusji na ten temat.

List otwarty został wystosowany przez: Joannę Bac-Bronowicz (prezes Stowarzyszenia Kartografów Polskich), Krzysztofa Lichończaka (prezesa Geodezyjnej Izby Gospodarczej), Roberta Rachwała (prezesa Polskiej Geodezji Komercyjnej), Krzysztofa Szczepanika (pełnomocnika porozumienia Lokalnych Stowarzyszeń Geodezyjnych), Dorotę Pawłowską-Baszak (prezes Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego) oraz Sławomira Barasińskiego (przewodniczącego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Geodetów). Wśród sygnatariuszy nie ma natomiast Stowarzyszenia Geodetów Polskich.

Na jakim etapie jest nowelizacja?

Przypomnijmy, że projekt nowelizacji Pgik przeszedł już przez etap konsultacji społecznych. W ich trakcie zgłoszono do tego aktu kilkaset uwag. Bodaj największe kontrowersje wzbudziło wprowadzenie opłat ryczałtowych za materiały PZGiK dla wykonawców prac geodezyjnych (w tym ich wysokość) oraz wprowadzenie kar dla starostw za nieprzestrzeganie terminów weryfikacji prac. Po rozpatrzeniu uwag zdecydowano się m.in. znieść kary, natomiast proponowana forma ryczałtu pozostała bez zmian.

Jak wynika ze strony Rządowego Centrum Legislacji, obecnie nowelizacja jest na etapie rozpatrywania przez Komitet Rady Ministrów ds. Cyfryzacji (była tematem posiedzenia z 14 czerwca). Nim trafi do Sejmu, musi jeszcze zostać przyjęta przez całą Radę Ministrów.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Humanista tetryk.. Ty lepiej włącz rozum.

to ty nic nie wiesz? Włącz TV Trwam. Ma być powtórka o 19.00 Minister dziś mówił w telewizji, że w trybie policyjnym wstrzymał procedowanie tego aktu. Winni proponowanych zmian zostaną jutro rano o 6.00 wyprowadzeni w slipkach przez służby, a w poniedziałek powołany na stanowisko zostanie Główny Krzysztof Kraju i jego zastępca, Główny Piszczek Kraju.

i co? cisza w legislacji? procedowana jest ta zmiana pgik czy nie?

Do Litosci... Świetne porównanie. Faktycznie WI chce zrobić policję ( milicję) geodezyjną.

no własnie Panie Ministrze, czy debata będzie transmitowana.Kto będzie na nią zaproszony?

a jak zapomnę zapłacić mandat, albo za chleb w sklepie to czyja to wina? Komendanta Policji? Ministra Finansów?

Jak zapomni to tak jak w promocji plusa. Masz 3 miesiące gratis, jak zapomnisz powiadomic, że rezygnujesz,to kasa razy 10 za zapomnienie. I czyja to wina? BRAWO TY WI!

A po co taki durny przepis, który utrudnia wprowadzać?

jak geodeta zapomni to jest raczej wina geodety a nie WI? Czy może jest jakaś nowa wykładnia winy i stron?

Ciekawe, czy już otworzył " trzecią kopertę"?...Zostawi ten cały majdan następcy, a sam " spadnie na cztery łapy".

A niech wejdzie ta ustawa w życie. Ja bardzo tego chcę. Zobaczymy co będą mówić inwestorzy, jak na mapę do odbioru inwestycji wartej miliony będą musieli czekać tygodniami, bo brak spójności z bazami danych będzie. Zobaczymy jak zaczną się awantury o zakres materiałów, zobaczymy co się stanie jak geodeta zapomni przedłużyć termin roboty i szlag trafi wszystko co do tej pory pomierzył, zobaczymy jakie to szczególnie uzasadnione przypadki będą uznawane do przywrócenia terminu, zobaczymy... I wtedy zapytamy pana WI czy bierze za to odpowiedzialność, ale on już wróci do swojej firmy...

WI po prostu "skrewił". Przygotował ustawę, która wnosi wiecej złego niż dobrego dla wykonawców.

Gdzie mozna sie na debatę zapisać ?

do leszekfan żenada proszę pana, żenada

to prawda nigdy nie osiągnę stanu ducha, ciała i umysłu godnego prawdziwego Leszka. Dlatego mogę pozostać jedynie fanem nieudacznie naśladującym swego idola i wspierającym go w swoich wyborach. Takich jak wybór partii z której startował do rady i był wiceburmistrzem. Też zawsze chciałem być w SLD i potem zwalczać komunę, ale mi nie wyszło :(

Leszekfan to jakiś strasznie zakompleksiony gość musi być, na dodatek nudzi się w tym urzędzie, gdzie pewnie jest jakimś "popychadłem". Wyluzuj chłopie, nie każdy odnosi sukcesy.

qwerty [TEKST USUNIĘTY PRZEZ ADMINISTRATORA]

tak jeometro, oczywiście jeometro....

Jak to dobrze, że jest Geoforum... I Leszek Piszczek. Bez tego twoja marna egzystencja byłaby zupełnie zbędna. :-)

zgodnie z wiedzą posiadaną z geoforum powiem więcej, siedzi do drugiej w nocy i wstaje o 6 rano myśląć o urzędasach. To już czas na wizytę u specjalisty. Buziaczki Leszku kochany

jeometro Cytując twoją ostatnią wypowiedź "Wydzielasz z siebie tylko projekcje swoich najczarniejszych kompleksów." Zgadzam się z tobą w całej rozciągłości, od rana siedzisz i myślisz o tych złych urzędasach. :):)

@Leszekfan Wydzielasz z siebie tylko projekcje swoich najczarniejszych kompleksów. Ty może tego nie czujesz, ale pozostali czytelnicy Geoforum widzą to wyraźnie. :-)

Poczuliście się dotknięci? Nie wiem dlaczego. Ale wy na pewno wiecie. :-)

jeometrze wolno to jest taki senior wykonawców uosabiające w jednym podmiocie ich najlepsze cechy. Zerowa wiedza biznesowa i umiejętność prowadzenia firmy, zrozumienie mechanizmów podatkowych, zrozumienie relacji pracodawca-pracownik, zdziadowienie zawodu, to wszystko mamy w jednym miejscu.

A możesz jeometro rozwinąć swoją światłą wypowiedź ? Podanie numeru artykułu nie znaczy że go przeczytałeś i co ważniejsze zrozumiałeś. Jakbyś zrozumiał to byś innych nie obrażał. Ale pewnie za dużo od ciebie wymagam.

Czy dla urzędniczych ćwoków przepis Art. 212 KK jest zbyt rudny do ogarnięcia?

do tonto Dobra panie praktyk - dlaczego twoim zdaniem kontrola sesji pomiarowej to bzdura? Uzasadnij. Bo sam z wieloletniej praktyki mam inne wnioski. Wykonawca moim zdaniem jest bardziej związany z zasobem (wydedukuj dlaczego). Geodeta powiatu wykonujący kontrolę w uzasadnionych przypadkach? Ciekawe, ciekawe - czyli kolejna grupa urzędników utrudniającą pracę biednym wykonawcom? Chyba nie liczysz, że geodeta powiatu osobiście te kontrolę będzie wykonywał, czy też będzie płacił innym wykonawcom? A i jeszcze jedno: nie piszę tutaj po to aby być zadowolonym. Irytuje mnie obecna na forum bezgraniczne uwielbienie dla siebie jako "super-hiper-wykonawcy" i hate na urzędników. Mam doświadczenie z dwóch stron lady i poza teorią widzę też praktykę. W skrócie - zacznij od siebie wykonawco! PS. czekam na logiczne argumenty (ze źródłem) uzasadniające ignorowanie kontroli sesji pomiarowej. Otrzymam takie - posypię głowę popiołem. Bez odbioru.

~mierniczy co do pierwszego - nie twoja sprawa! Serio myślisz anonimowy wykonie, że będę się tu zwierzał ze swojego życia? Co do drugiego: zejdź na ziemię - nikt nie da przywilejów mierniczego miernotom co prostych przepisów nie ogarniają. I piszę to z pozycji osoby która codziennie widzi "dzieła" inżynierów.

~typowy urzędas Cd. - Drugie --- Geodeta powiatu zmaga się z wieloma skargami na geodetów i to on powinien mieć możliwość wszczęcia kontroli terenowej w uzasadnionych przypadkach. I oczywiście zapłacić za to niezależnej firmie. A później poprzez Sąd Cywilny wyegzekwować tą kwotę wraz z kosztami procesowymi albo od geodety albo od strony skarżącej. Ubędzie w ten sposób i geodetów ( mało rzetelnych wcale mi nie żal ) i pieniaczy ( bo od nieruchomości akurat jest Kodeks Cywilny a nie Urząd administracyjny). I oczywiście WINGiKowi nic do tego ( on ma inne zadania). - WINGiK powinien otrzymać informację o tym, że takie postępowanie zostało podjęte i czekać na jego efekty. Wtedy może podjąć działania - np. w kwestii uprawnień zawodowych od razu -- bez iluzorycznych Komisji dyscyplinarnych. Zasób na razie jest państwowy i jeszcze długo będzie, to i działanie powinno być też takie. I piszę to całkiem poważnie. - Inne moje przemyślenia mogą być równie niemedialne. - Zadowolony ???

~typowy urzędas - uzasadniając słuszność przepisu co do tych nawiązań w ten sposób, udowadniasz, że masz blade pojęcie o praktyce i po co to jest. Bezsprzecznie powinien istnieć przepis, wręcz nakazujący pracownikom powiatu związanych z zasobem ( bądź co bądż państwowym ) wykonanie samodzielnie przynajmniej jednej pracy terenowej - chociażby kwartalnie. Co do dorabiania przez urzędników Powiatu akurat nie mam pretensji, pod warunkiem, że robią to osobiście. - Na pewno w ten sposób nikomu rynku nie zepsują, - Inne powiązania to już jest czyste - no może wystarczy .

czytałem odpowiedz bardzo, bardzo kurtuazyjnie...równie dobrze można było krócej "nie dla psa kiełbasa"...".

@ Ale wykiwał wykonawców.Do kiedy da świta będzie rozdawać karty? Naszym kosztem.

@~typowy urzędas skoroś taki wybitny w dziedzinie to czemuś z tego wykonawstwa do urzędu poszedł? wypadek ? utrata klientów? miałeś dosyć przepychanek w urzędach? czemu? przecież dla specjalisty zawsze jest praca i pieniądze i zajęcie. Rynek lubi ekspertów i docenia. Więc czemu ten cały staż w wykonie i kursy schowałeś w urzędowej szafie? by służyć społeczeństwu i wytykać palcem partaczy? "stawiać dwóje" miernotom? ustawa jest do luftu bo: 1] to wykwit komunistyczny 2] ani słowa o restytucji/nawiązaniu do Mierniczego Przysięgłego 3] nie ma likwidacji obowiązkowej aktualizacji/prowadzenia mapy zasadniczej (kosztem pracy terenowej przedsiębiorców) 4] nie ma nadania inżynierom statusu Mierniczego Przysięgłego 5] nie ma ustanowienia samorządu zawodowego/izby inżynierów miernictwa 6] nie ma zarezerwowania uprawnień dla osób z wykształceniem min. inżynierskim

OZZG juz dziala http://www.ozzg.pl/wydarzenia/wystapienie-rady-prz edsiebiorcow-rmsp/

Jak będzie 300 komentarzy to otwieram szampana- tego co miał być wypity z okazji kompromisu.

Jesli ponownie będzie spotkanie w GUGiK odnośnie prawa geodezyjnego to czy znów możemy liczyć na transmisję online ?

do tonto Bez nawiązań nie przepuszczam nikomu - "dura lex set lex". Weryfikator jako urzędnik działa w oparciu o przepisy prawa i w ich granicach - koniec, kropka. Przepraszam ale tekstem o "wybrańcach" wpisujesz się do grona osób, które niestety powielają stereotypy o weryfikatorach. Pewnie jeszcze dorabiam w godzinach pracy "psując rynek" co? Wracając do nawiązań to jest akurat słuszny przepis, ale to trzeba wiedzieć dlaczego to jest potrzebne, znać zasady i podstawy (techniczne) wykonywania pomiarów satelitarnych, a nie tylko wiedzieć jaki przycisk na kontrolerze wcisnąć. Do SGP (ani do żadnego innego stowarzyszenia) absolutnie nic nie mam. W którymś komentarzu poniżej ktoś napisał, że wszyscy z WINGiK-ów i ODGiK-ów muszą być z SGP (kolejny stereotyp).

Skoro coś jest niemożliwe do zrealizowania to ja też popieram i wspieram.

@~typowy urzędas Jaki fachman tacy koledzy po fachu. Bez tych nawiązań do raportu to przepuszczasz jak leci, czy tylko wybrańcom pomagasz ?. A tak nawiasem to co masz do SGP, - czy ktoś Cię tam przymusza należeć. Jestem `Leśnym dziadkiem`, znajduję w SGP swoich kolegów i nie wstydzę się tego. SGP nie jest jakimś monolitem i bywają też różne spory z urzędnikami, - że nawet odechciewa się pić taniego wina jak ktoś niżej napisał. Oni mają inne zadania do wykonania, my plankton terenowy inne, a prezesi firm jeszcze inne. Co nie znaczy, że nie można się zrozumieć i wymienić doświadczeniami. Nie znoszę jedynie bufonady `pajaców` z dziedziczną słomą w butach. Ale tacy są i tu i tam i tam tam też. PS. - do hahaha - przez myśl mi nie przeszło, że się ugnie, ale podziwiam za kurtuazję z jaką napisał odpowiedź. Już z niej wynika, że zgadza się całkowicie i popiera i wspiera ale w obecnej procedurze to niemożliwe do zrealizowania.

... Z pisma opublikowanego na stronie ozzg to ja tam nie widzę żadnego zginania karku. Przede wszystkim Ci co pismo podpisali muszą opisać, które konkretne wyjaśnienia i odpowiedzi do ich uwag (do projeltu ustawy) są niezrozumiałe dla nich. Nie ma mowy o zmianach innych niż te zgłoszone w ramach prac legislacyjnych, tak więc 95% postulatów tych organizacji odpada na starcie. Co do reszty to im pewnie odpowiedzą bardziej zrozumiale i sprawa na tym się zakończy a proces legislacyjny będzie trwał dalej.

Do typowy urzędas To prawda co piszesz niestety. Taka jest ta nasza szara i smutna rzeczywistość geodezyjna.

do urzędnika na działce To ty nie wiesz, że na geoforum rację mają tylko niezależni wykonawcy, którzy jako jedyni znają życie i w pocie czoła wypracowują dobrobyt całemu społeczeństwu? I co z tego że nie potrafią skleić prostego operatu z inwentarki (o mdcp nawet nie wspominam)? I co z tego, że nie potrafią nawet dorobić nawiązań do raportu (tak tak - dorobić bo przecież nie będzie w terenie chodził na nawiązania jak jakiś frajer za 500 zł/ha)? Skoro oni nie ogarniają kilku przepisów tzn. że prawo jest złe i oni to prawo na nowo napiszą! Urzędnik musi reprezentować jakieś lobby, musi być członkiem SGP,z pewnością nie ma pojęcia o geodezji i nie ma prawa się tutaj wypowiadać. PS weryfikator z 20 letnim doświadczeniem (teren biuro), uprawnienia, wykształcenie wyższe geodezyjne (geoinformatyka).Jak czasami biorę do ręki wypociny kolegów po fachu,to serio"kąpiel oczu" by się przydała.I zazwyczaj to są wykonawcy którzy najgłośniej krzyczą o tym jakie to prawo jest złe.Zacznij od siebie wykonawco "profesjonalisto"!

Buha aż stu członkom chcesz possać dasz radę

Myślę że minister ogłosi dymisje GGK oraz koniec prac nad ustawą. Nastepnie wskutek krytyki organizacji geodezyjnych i ich 100 członków posa sie do dymisji.

no dzieńdobry jak tam dzisiaj samopoczucie? Dowiedziałem się z komentarzy że minister złamał się pod naporem krytyki zhp oraz że list napisał prof Walo, chociaż się nie podpisał:) Pewnie jak pisał to się nie cieszył:)) Dziękuję za podtrzymanie żaru dyskusji do późna mimo dysfunkcji spojówek. Naprawdę macie talent do pisania, można by wzorem nauczycieli na tych nadziejach obiad ugotować.

geodezyjne listy otwarte, to wymyślił nikt inny jak WI. Sprawa jest więc jasna.

Zastanówmy się Ja myślę,że Pani z PTG wymyśliła ten list otwarty. To mi nie wygląda na dzieło lokalsów.

To zobaczysz jak się minister ugnie. Zwołał dodatkowe spotkanie na pewno po to zeby powiedzieć że się ugiął.

@~Urzędnik 2019-06-21 15:50:33 - @~Urzędnik 2019-06-21 15:50:33 - To ci pracodawca, że dopiero o 15:50 pozwolił na 15 min bezpłatną przerwę, aby przy sznyclu można było napisać krótki komentarz, Czyżby `Swistak` źle zorganizował pracę, aby w ustawowe 8 godzin ją wykonać ? Czy też było zbyt dużo sreberek do zawijania. Na razie nie co przodownikować, bo Minister zaczął się zastanawiać co jest nie tak z tą ustawą ? i może się okazać, że nie będzie sreberek do zawijania śmieci. No chyba, że Hrabini zadziała. - Tak przy okazji zapytam całkiem poważnie, o co chodzi z tym: - `że prawa pracownika są skorelowane z prawami pracodawcy` ??? To teraz, zadowoleni pójdę spać o drugiej w nocy, bo mi się oczy przekrwiły. --- pozdrawiam;

@~ordnung Potwierdzam. ZHP, wcale nie propagowała odpowiednich wartości w czasach PRL. Dodam tylko, że u `Zuchów` też tak było. Dobrze to pamiętam ze studiów na WUML-u. Trzeba Lokalsów sprawdzić pod tym kątem i niech sobie nie wyobrażają, że co. Gdzie z taką przeszłością.

Nie wierzę. To niemożliwe aby P. Walo to wymyślił. Bardziej mi to wygląda na robotę P. Krzysztofa z LSG albo P. Doroty z PTG.

Treść listu jaka poszła do ministra ostatecznie napisał p.Walo prezes SGP. Sam napisał i nie podpisał.

Nurtujące pytanie. A któż to jest inicjatorem powstania tego wiekopomnego dzieła ? Kto wymyślił napisanie listu otwartego do P. Ministra ? Jeśli ktoś wie, to bardzo proszę niech napisze. Dobrze by było abyśmy wiedzieli, kto za tym stoi i kto ponosi za to odpowiedzialność.

do Leszekfan Widać, że z ciebie za to nie jest tytan byznesu... I co z tego, że spiszesz umowę, skoro w obecnym systemie po wystawieniu faktury, jeśli klient nie zapłaci, i tak się bujasz po sądzie miesiącami a klient już projektuje na ładnej kopii mapy zasadniczej zaktualizowanej przez ciebie, kupionej za 50 zł w ODGiKu. Jak byś nie wiedział, to od 5000 zł trzeba zapłacić 1150 zł VATu i ponad 700 zł dochodowego (przyjmując że liczymy od 4000 zł). Razem prawie 2000 zł. Do tego stracony czas na pomiar i operat, koszty prawnika i wizyty w sądzie. Ale komu ja to tłumaczę, człowiekowi który ma posadkę w GUGiKu i nie ma pojęcia o prowadzeniu firmy.

Debata Jeszcze Szczepanik się nie wywiązał z poprzedniej, a już chce kolejnej. Panie Krzysztofie lista prosze

Potrzebna debata Panie Ministrze! Koniecznie jeszcze raz publiczna debata i transmisja na żywo. Obnażyć patologię i szkodliwość nowelizacji prawa geodezyjnego. Chamstwo urzędnicze (ich "czerwone oczka") sięga zenitu. Żyją z podatków właśnie tych "czerwonych oczek".

Gumiak troll GGK nie wykrecaj kota ogonem. Jak na dłoni widać że trolle GGK chcą zejść z tematu. Popieram list i tych co to podpisali. GGK do dymisji. Trolle GGK i tak nie dacie rady.

w sensie Krzysiek na GGK? Piszczek na zastępcę? A kto będzie skarbnikiem? No i kto wtedy będzie w opozycji?

To niech się jeszcze Izdebski poda do dymisji. Też popieram Krzyśka.

"Dyskusja" na fb Czy dyskusja na FB może objąć również grupy interesów i korzyści, jakie mają dla nich być, aby uznać ustawę za słuszną? Czy grupa interesów kartografowie i działalności gospodarcze geodezyjne mają wspólny mianownik? Czy grupa interesów opegieki i działalności gospodarcze mają wspólny mianownik? Czy PTG i GIG mają wspólny mianownik? Mają, nazywa się Kononowicz na prezydenta.

Zaraz się skończy dobre Jak tylko urzędnicy pójdą do domu o 16:00 to z ukrycia wyjdą wykonawcy, którzy po całym dniu w pracy z przekrwionymi oczami wpadną na geoforum zrobić porządek z dyskusją. Zwyzywają nieobecnych i zadowoleni pójdą spać o drugiej w nocy. Prewencyjnie wstaną rano o 6:00 napisać, że nadal urzędnicy nic nie napisali i że to granda.

do geodety Absolutnie nie uważam, że Leszek czy Sczepanik to nieszkodliwi wariaci. Wręcz przeciwnie, to bardzo szkodliwi wariaci, bo swoimi populistycznymi wystąpieniami i podwórkową logiką zjednują sobie jakąś grupę niedzielnych czytelników. A ludzie chcą widzieć obietnice manny z nieba. Dlaczego PIS rządzi? Dwa słowa pięćset plus. O ile rozumiem, że argument, żeby PODGiK płacił geodecie za przyniesione materiały trafia w target bezbłędnie, to jest on nierealizowalny w obecnych realiach. Wiceminister finansów podał się do dymisji, więc chyba nie takie słodkie czasy idą jak się niektórym wydaje.

oj Niesgp Dokładnie gugik ggk itd be niedobrzy źli. Super, ale nadal nie rozumiem, dlaczego Leszek publicznie uznaje za normalne, że zamawiający mu nie płaci 5000zł. Albo była realizacji i jest faktura i jest dochodzenie szkody, albo bajki opowiada. Albo trzecia najgorsza wersja, bierze kasę na lewo oszukując GGK, SGP, Szczepanika, qwerty i wszystkich innych obywateli nie płacąc podatków. A wtedy nie mam dla niego wyrozumienia. Rozumiesz trochę?

Popieram Krzyśka. Ma odwagę pisać pod swoim nazwiskiem, a nie tak jak wy trolle GGK. Tacy mądrzy jesteście to powiedzcie który WINGiK nie należy do SGP który kierownik ośrodka nie należy do SGP który weryfikator nie należy do SGP. GGK i cała jego świta z Malinowskim na czele to SGP. I co oni mieli list podpisać?

Gdybyście uważali, tak jak to piszecie, że Krzysztof i Leszek to nieszkodliwi "wariaci", to po prostu byście o nich nie pisali nic. Staracie się ich na wszelkie sposoby ośmieszyć, a tymczasem ośmieszacie siebie i pokazujecie, że jednak się ich boicie. Taka prawda.

raczej matka Teresa polskiej geodezji. Robi mapy za 5000, na pewno wystawił fakturę więc zapłacił podatek od tego. A jak klient nie zapłacił to nic nie szkodzi, wrzuci w swoje koszty i zje trochę korzonków i jagód.

tytan biznesu Swoją drogą zlecenie za 5000zł, ale brak umowy zabezpieczającej interes wykonawcy. Powiem więcej, prawdziwy husarz biznesu.

i jeszcze Leszek Piszczek: Równie dobrze a nawet lepiej bo wiarygodniej projektuje się na ortofotomapach - i to też są fakty. A co do tego projektowania na Mapie Zasadniczej to tak owszem ale pod warunkiem, że tą mapę wcześnie Piszczek i jemu podobnie w ząbkach przyniesie do Powiatowego Zasobu za darmo bo mu klient nie zapłacił za zamówienie. Po co miał płacić jak za 1/100 ceny dostał kopie Mapy Zasadniczej z czerwonymi pieczątkami! Przykład zamówienie na 5 ha mdcp 1:500 uzgodniona cena 5000 zł. Kopia MZ wektorowa 5 ha 1:500 opłata 50 zł. I co z tego, że ja się z klientem od 3 lat bujam w sądzie?! Klient podnosi, że zerwał umowę bo... i tu cały wachlarz pretensji do wad przekazanego produktu. Tylko, że to samo za 50 zł to już jest bez wad.

jest tez mój faworyt nie-z-SLD Leszek Piszczek: Dziwi jak to jest, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości próbuje się łatać prawo, które powinno w pierwszej kolejności podlegać dezubekizacji? Dlaczego od lat nie widzi się problemu a może się nie widzi bo przez lobby darmozjadów wysokiego szczebla prawdę się ukrywa oszukując i kłamiąc..

Dziękujemy za dyskusję na poziomie:) zacytuję gospodarza: "STOP !!!!!!!!!!!!!!! Wczoraj tj. 14 cze 2019, został wysłany list otwarty do Pana Ministra Jerzy Kwieciński z Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju"

dyskusja https://www.facebook.com/groups/584315091698677/ serdecznie zapraszam do dyskusji do otwartej grupy "Otwarte Forum Stowarzyszeń Geodezyjnych"

Gregory W pełnej nieświadomości ułatwiono ministrowi rozpoznanie sytuacji kto co. Dobrze, że minister nie nawiązał w swojej odpowiedzi do poziomu dyskusji na prezentacji publicznej zmian prawa. Ale to chyba tylko pokazuje klasę.

Tak już jest, że najbardziej widoczne medialnie są skrajne poglądy. Porównanie Pana Szczepanika do Korwina lub Kukiza jest generalnie na miejscu. Wiele go widać, ale nie ma o wpływu na funkcjonowanie państwa. Na szczęście. osoby zrównoważone nieczęsto sięgają tutaj po klawiaturę co widać po emocjach we wpisach. Szkoda, że te organizacje nie poszły po rozum i nie stanęły jednak murem z SGP. Zamiast wykazać się umiejętnością współpracy po raz kolejny wyszło, że małe stowarzyszenia na nic się ni zgadzają i wszystkiemu przeczą. Jak władza ma chcieć z nim współpracować.

przepraszam najmocniej tak, ma znaczenie ile osób reprezentuje i nie w kwestii SGP, które mnie w tym kontekście nie interesuje. Nie zgadzam się z poglądami KSZ i uważam, że są z natury szkodliwe, ale wygłasza je jako pewien przewodnik nieokreślonej grupy ludzi, którzy mu zaufali. Pytam więc jaka to grupa i czy ta grupa powiela te rewelacje. Czy ta grupa świadomie chce, żeby on lobbował za jej interesami i szukał innych, konkurencyjnych grup interesów? Zadałem pytanie jakie to mają być interesy a pan Szczepanik pisze, że nie podoba mu się zgłaszanie prac z 14.1. Ok, ale w tej sytuacji jego działalność to zwykła demagogia bo już tu padło, że ta kwestia nie byłą przedmiotem zaplanowanych zmian. Nie podoba się ustawa ok zmieniajmy, ale po uchwaleniu tej zmiany. Wtedy planujmy, róbmy rewolucje a po nas choćby potop. Jak to nie wejdzie to będzie tak jak było i jest. Czy zdaniem Szczepanika jest dobrze?

do ordnung mam wrażenie, że kariera geodezyjnego dyzmy z ZHP przypomina gorący ostatnio temat księżnej Sapiehy. Tylko kto go pompuje?

Kazde zrzeszanie się jest dobre, ale odnoszenie sie do drugiego człowieka wyrażeniami typu kretyn bo ma odmienne przekonania. Głoszenie zaś socjalizmu przez pana Leszka czy negowanie przez wieloletnich członków ZHP ktora jak wiadomo wcale nie propagowała odpowiednich wartości w czasach PRL to kpina z inteligencji słuchaczy. Ale niech się panowie wyszaleja. Patrząc na odpowiedź ministra konsultacje to będzie kolejne show które ma pokazać całkowitą niezdolność lokalsow do współdziałania z kimkolwiek.

Następny zapis z 1952 roku do dnia dzisiejszego 14.1 ustanawia obowiązek przekazywania wyników pomiarów:? Urzędy, instytucje i przedsiębiorstwa obowiązane w myśl art. 12 niniejszego dekretu do zgłoszenia roboty geodezyjnej składają do ewidencji i przekazują prezydiom właściwych miejscowo powiatowych (miejskich) rad narodowych operaty, sporządzone w wyniku pomiaru.?

cd Ten artykuł jest zresztą o czymś całkiem innym. A dyskusja jak zwykle kończy się osobistymi wycieczkami pod adresem tego czy innego geodety. A przy okazji gdzieś padło pytanie kto jest członkiem SGP. To ja jestem członkiem oddziału w Białymstoku i czuję się osobiście dotknięty za nazywanie mnie "leśnym dziadkiem" bo w PRLu to ja się tylko urodziłem.

Kolejne pytanie "Ile osób?" Koledzy! Każdy sposób zrzeszania się geodetów i ich wspólnego występowania w różnych sprawach jest dobry. Nawet jeśli, choć tego nie popieram, celem powołania stowarzyszenia była walka z lokalnym PODGiKiem. Każda wspólna inicjatywa jest dobra. Dajcie spokój lokalsom i kolejnym pytaniom o ilość członków. Nie ma się czym chwalić to i się nie chwalą. Żadne z tych stowarzyszeń nie będzie chciało walczyć o palmę pierszeństwa w konkursie na najliczniejsze stowarzyszenie, bo w tej kategorii wygrywa SGP. Nawet jeśli ktoś powie, że połowa nie jest aktywnymi członkami, to i tak bije na głowę wszystkie pozostałe związki razem wzięte. Idąc dalej, we wszystkich stowarzyszeniach łącznie jest jakieś 5000 osób. W Polsce wydano ponad 20 tysięcy uprawnień, drugie tyle osób ich nie posiada. Tzn że tylko nikły % z nas czuje potrzebę jakiegokolwiek dobrowolnego zrzeszania się. Jak się to ma do postulatów, że GEODECI, jako zawód, chcą jakiejkolwiek Izby? Skąd taki wniosek?

Najwyższą warością człowieka jest wolność, nie pieniądze. Pieniądze to rzecz nabyta i są tylko środkiem do realizacji celów. Kim obecnie jest wykonawca prac? Poczłowiekiem zależnym od woli urzędnika. Nie neguję konieczności przekazywania danych do pzgik, ale nie mogę zgodzić się z tym, że mnie osobę z uprawnieniami, doświadczeniem kontroluje ktoś kto nawet nie jest geodetą i stosuje wobec mnie szantaż. Bo jeśli nie zrobię tak jak on chce, to nie sprzedam swojej usługi. Czuję się niewolnikiem systemu. A w projekcie ta zależność jest jeszcze utrwalana i pogłębiana. Nie widzisz tego czy tylko udajesz że nie widzisz? A kto ma korzyści z pracy niewolnika?

do pana Krzyśka ile osób jest u pana w stowarzyszeniu? Czy to prawda, że założono drugie, konkurencyjne stowarzyszenie piotrkowskie?

Panie Krzysztofie czy przekazał już Pan, zgodnie z obietnicą, GGK listę powiatów, w których występuje patologia urzędnicza tzn. dorabianie przez urzędników w godzinach pracy?

tracę wiarę w inteligencję ludzi ustawa może być zmienia TYLKO w zakresie założeń w wykazie prac legislacyjnych. Dodanie postulatu typu likwidacja opłat albo służby geodezyjnej nie może być uwzględniona, nawet jeśli minister by coś takiego chciał zrobić. Robienie z siebie cierpiętników przez autorów listu urąga inteligentnym czytelnikom.

Geodeto czy naprawdę jedyną argumentacją wielkiej szóstki jest szukanie jakie grupy interesów mają zyskać na ustawie? Tylko na to was stać? To może zapytam po waszemu: Jakie korzyści powinny zyskać grupy interesów reprezentowane przez szóstkę, żeby to była dobra ustawa?

Jak uczy nas historia ludzkości tylko dzięki jednostkom następuje postęp w każdej dziedzinie życia. Gdyby za życia np. Kopernika istniał internet, to jego teoria byłaby totalnie zhjetowana, bo naruszała przede wszystkim realne interesy "grupy trzymającej władzę". Przeczytajcie projekt i postarajcie się szczerze odpowiedzieć na pytanie - kto dzięki tym zmianom zyskuje? Jakie grupy? I niech mi nikt nie mówi, że możliwość zgłoszenia pracy 5 dni po jej rozpoczęciu czy wpisanie terminów weryfikacji (a jak nie zostaną dotrzymane to co?) i niby zniesienie licencji i oderwane od rzeczywistości opłaty ryczałtowe, to wielkie szczęście dla wykonawców. I może nich mi ktoś powie co oznacza - weryfikacja pod kątem spójności z bazami danych? Komu i dlaczego tak bardzo zależy na tych zmianach?

Panie Krzysztofie ile konkretnie Pan osób reprezentuje poza samym sobą?

przestańcie już z tym celebrytą to komentatorzy geoforum wypromowali jakiegoś emeryta Piszczka i wykonawce Szczepanika na obrońców geodezyjnej demokracji. To zwyczajni zadymiarze mający swoje pięć minut bo krzyczą najgłośniej. Kto będzie o nich pamiętał, jak skończy się moda na protesty? Prawo zaraz wejdzie w życie takie jakie wejdzie. W 2014r. też były protesty i też nic nie dały. Teraz też. A potem będziemy robić prawo od nowa aha. W 2007r. były próby zrobienia nowego prawa, ale projekt był tak lichy, że nikt za to nie ręczył. Jestem bardzo ciekaw nowego projektu przygotowanego przez sześć organizacji. Z zadowoleniem zobaczyłbym jak przeprowadzają swój projekt przez ścieżkę legislacyjną:)

Proszę typowy zapis od 1952 roku 1. Dekretem z dnia 24 kwietnia 1952 nr 162 http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?i d=WDU19520240162 powołana została Państwowa służba geodezyjna i kartograficzna, która zgodnie z art. 1:?Państwowa służba geodezyjna i kartograficzna jest powołana do do planowania, wykonywania,koordynowania i kontrolowania robót geodezyjnych i kartograficznych,? W art. 12.1 ustala obowiązek zgłaszania prac: ?Przed przystąpieniem do robót geodezyjnych wterenie urzędy, instytucje i przedsiębiorstwa powinny zgłosić prezydium powiatowej (miejskiej) radynarodowej rodzaj i zakres robót oraz w miarę możliwości termin ich wykonania

i tego nie rozumiem dlaczego minister odpowiada przystawkom? Jaką siłę stanowią ci państwo? Czy z głosami Kukiz15 też się liczy?

Odpowiedź Ministra można przeczytać na stronie ozzg.pl. Z tego widać że akcja wstrzymania noweli przez 6 organizacji powidła się.

Pan Krzszytof Szczepanik to co w obowiązującym prawie należy zrobić? Panie Krzysztofie co chce Pan konkretnie zmienić. Gdzie ten PRL Pan usunie?

~xGeo Zacytuję najlepsze kąski z Twojej wypowiedzi: "Racja jest tam, gdzie jest racja". Czyli gdzie ? "Większość się nie zna" A to dobre. Ciekawe co na to by odpowiedzieli wynalazcy demokracji. Może powinieneś się wyspać porządnie zamiast siedzieć po godz. 22 na geoforum ?

Krzysiu z Leszkiem już sobie wyjaśniliście jak to jest z tym PRLem? Chyba, że SLD to nowa europejska lewica nie mająca nic wspólnego z tamtym systemem. Uprawnienia z 1988 też nie mają tu nic do tego.

W czym jak widziałem, wybitnie pomaga brak kultury na spotkaniach formalnych. Może i w tej materii powinien pan dążyć do poziomu mierniczych przysięgłych z 1925 roku ?

Nie zmieniam zdania. "Czas wreszcie skończyć z PRL-em w geodezji, który rozpoczął się w 1952 r. wejściem w życie dekretu o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej i trwa w naszej branży po dziś dzień mimo zmiany ustroju. Powinniśmy dążyć do tego, aby zawód geodety znów stał się zawodem zaufania publicznego, a jego ranga była porównywalna z tą, jaką cieszył się po wejściu w życie ustawy o mierniczych przysięgłych w 1925 r."

technik JEŚLI to prawda co mówisz, to dlaczego nie poprosisz swojego prezesa stowarzyszenia, niech ci udostępni??

podobno jest odpowiedź ministra na list.Jest gdzies dostepna?

@Doświadczony geodeta racja jest tam gdzie jest racja i większość nie ma tu nic do rzeczy nawet jakby przegłosowała, że 2 2 to 5. Poza tym z doświadczenia powinieneś wiedzieć większość się nie zna, bo każdy specjalizuje się w czym innym.

W światowym rankingu uczelni wyższych, zaszczytne 521 miejsce zajęła alma mater naszych rodzimych pachciarzy z głupkowatymi uśmieszkami na mało inteligentnych twarzyczkach. Tak mi się na boku skojarzyło... :-)

- Ale o co tak naprawdę chodzi... czy oto, że jedni nie chcą być wykorzystywani a drudzy nadal chcą wykorzystywać.

288 komentarzy, strona 1 z 3
1 2 3 » »»





reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt