wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Skaning lotniczy Nysy
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2019-03-22| Geodezja, Prawo, Instytucje

Geodezyjny zespół przy rzeczniku MŚP rozpoczął prace

21 marca odbyło się inauguracyjne posiedzenie Zespołu roboczego ds. geodezji i budownictwa działającego przy Biurze Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.


Geodezyjny zespół przy rzeczniku MŚP rozpoczął prace

Jak czytamy w relacji opublikowanej na stronie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Geodetów, na spotkaniu branżę geodezyjną reprezentowali przedstawiciele OZZG, Geodezyjnej Izby Gospodarczej oraz Pomorskiego Stowarzyszenia Geodezyjnego: Jacek Panchyrz, Agnieszka Zabłocka-Gasek, Sławomir Czyrnek, Karol Sołtysiak oraz Dawid Pietrucha. Oprócz tego w obradach uczestniczyli reprezentanci branży budowlanej.

Pierwsze posiedzenie było okazją do zasygnalizowania najważniejszych problemów nurtujących firmy geodezyjne. W kontekście obowiązującej od połowy ubiegłego roku Konstytucji dla Biznesu wskazano na istnienie dużych barier biurokratycznych wydłużających terminy wykonywania typowych prac geodezyjnych. Wśród nich uwagę zwrócono przede wszystkim na zgłaszanie prac geodezyjnych oraz ich weryfikację i uwierzytelnianie.

Omawiany był również temat praw autorskich i praw pokrewnych w geodezji. Podkreślono, że zmian wymaga system, w którym geodeta jako przedsiębiorca, przekazując wyniki prac zleconych przez klientów do PZGiK, od tego momentu traci do nich wszelkie prawa i nie może już nimi swobodnie rozporządzać. Poruszony był również problem braku udziału organizacji zrzeszających geodetów we wszelkich inicjatywach i rządowych projektach legislacyjnych.

W związku z ukazaniem się raportu końcowego z prac działającej przy GUM grupy roboczej, w którym zalecono wprowadzenie nadzoru metrologicznego nad sprzętem geodezyjnym przedstawiciele branży geodezyjnej zasygnalizowali wiążące się z tym problemy oraz obciążenia dla przedsiębiorstw.

Mikołaj Kruczyński (dyrektor biura ds. Rady Przedsiębiorców, Biuro MŚP) stwierdził, że organizacje geodezyjne powinny wystosować pismo do ministra inwestycji i rozwoju, w którym będą domagać się konsultacji wszelkich planów i projektów aktów prawnych.

„W następnych posiedzeniach zespołu będą omawiane szczegółowo pojedyncze tematy stanowiące bariery przedsiębiorczości. Przedstawiciele Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców postanowili przyjrzeć się bliżej sprawom geodezyjnym” – czytamy w podsumowaniu relacji OZZG.

JK


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Do ~a to ciekawe Ale skąd ja mam wiedzieć kto jest pracodawcą Pana Leszka ? Zapytaj jego to być może się dowiesz. Zresztą chyba napisał poniżej, że jest pracownikiem spółki cywilnej, której właścicielkami są dwie Panie. Jeszcze jakieś wyjaśnienia są potrzebne? Czy może chodzi o szukanie taniej sensacji ?

Amantka A kto jest pracodawcą Pana Leszka Piszczka?

No i co z tego, że P. Leszek sobie ogłoszenie zamieścił ? To robi z niego pracodawcę od razu ? A może jego pracodawca poprosił go o to ? Widać, że "sympatycy" OZZG strzelają z tzw. mokrych kapiszonów.

Dziękuję za promocję PRZYJĘCIA DO PRACY http://wbgsc.pl/ STANOWISKO: asystent geodety WYMAGANIA: wykształcenie geodezyjne, prawo jazdy DYSPOZYCYJNOŚĆ: praca w delegacji pn-pt KONTAKT: 48 664 696 368 mail biuro@wbgsc.com

no ok, ale jak w końcu Pan Piszczek jest pracownikiem czy pracodawcą? Rozumiem, że nagle zamilkł, ale wypadałoby pewne rzeczy wyjaśnić, bo bez tego stanie się niewiarygodny w walkach o nieswoje prawa. Mógłby równie dobrze palić opony z tęczowa koszulką broniąc honoru drag queen.

@ guerty ho ho ho, gdyby tak było to pan peszek z nikim by nie rozmawiał, w lustro bałby się spojrzeć, przecież w koło same głupki, zaczynając od guerty.

querty dlatego nie zamierzam komentować twoich wypowiedzi. Pan Leszek doskonale wie o co chodzi i jak będzie potrzebował asystentów do komentowania w jego imieniu to na pewno dla ciebie też ogłosi konkurs. Pytanie tylko jakie wynagrodzenie ci zaproponuje

do młokos Pewnie pan Leszek doszedł do wniosku, że z głupkami się nie rozmawia.

Panie Leszku coś Pan przycichł? Sprawdźmy czy ma pan legitymację do występowania w imieniu ciemiężonych pracowników??

Pan Leszek szuka asystenta geodety, ale czy wiadomo jakie wynagrodzenie Panie Leszku? Czy w tej sprawie też będzie Pan reprezentował interesy pracowników i da człowiekowi te 4K na rękę, czy raczej interesy pracodawców i najlepiej za miskę ryżu? Po której stronie Pan stanie Panie Leszku - czas zejść z drabinki demagogi i pokazać odwagę cywilną. Po owocach ich poznacie. Reasumując: ILE NA RĘKĘ pan proponuje?

~rozumiem "nie rozumiem" To w czyim imieniu w końcu występujesz ? Jedynie w swoim własnym ? Wytłumacz proszę.

Do ~rozumiem "nie rozumiem" Bardzo dziękujemy za to wyczerpujące wyjaśnienie :)Piszesz, że istnienie i działanie OZZG jest Ci nie na rękę. A co Ci jest na rękę ? Może staranna konserwacja systemu, który wywodzi się z dawno minionego ustroju politycznego ? A może pójdźmy dalej i zabiegajmy o powrót tego dawnego ustroju. Co Ty na to ? Możesz doprecyzować troszeczkę swoją wypowiedź ? Bo szczerze przyznam, że nie do końca rozumiem :-)

Ja rozumiem żałosne są twoje komentarze bo jednak nie rozumiesz jak można żyć inaczej, bez mapy zasadniczej? bez ośrodków?....eh

No to ostro poszedł ten co rozumie i nie rozumie. Szanowny kolego, takie wpisy to już czysta prowokacja, a pisanie niby w imieniu tych w imieniu których nie występuje, to już mocno śmierdząca sprawa. A całe te związki niestety ośmieszaja się, raz są przedsiębiorcami i pracodawcami, raz pracownikami, raz walczą z administracją, raz współpracują z administracją. To jest po prostu żałosne.

Nie rozumiesz negowanie rzeczywistości to jedno ale propozycja co w zamian, to co innego. Więc z kim będziecie walczyli jak już zmienicie to prawo i zlikwidujcie służbę geodezyjna, podgiki i cała resztę ? Co proponuje w zamian OZZG ? Czego nie chce już widzę.

Ależ proszę bardzo... Po polsku to będzie brzmiało - Istnienie i działanie OZZG nie jest na rękę mnie i grupie osób z której się wywodzę. Po geodetach, wykonawcach czy tylko pracownikach zatrudnionych u wykonawców, oczekujemy jedynie żeby realizowali pomysły z których mam i będę miał korzyść ja, autor postów poniżej i grupa bliskich mi osób. Wszelkie działania krytykujące obecny system, przeciwstawiające się administracji geodezyjnej i grupie trzymającej władzę w geodezji, będą zwalczane w każdy dostępny sposób. Między innymi poprzez hejtowanie działań takich osób jak Pan Piszczek, ośmieszanie ich czy obrażanie. Jednocześnie poprzez wprowadzanie w przestrzeń publiczną pseudointelektualnego bełkotu, mającego sprawiać wrażenie mertyorycznej dyskusji, będziemy starali się tworzyć chaos w umysłach ludzi którzy chcieliby wyrobić sobie jakieś w miarę obiektywne zdanie co do przyczyn zapaści w naszej branży. Jeśli będzie potrzeba to jestem do usług... ;-)

A można po polsku? proszę

Czy mam problem ze do rzecznika małych firm zgłasza się związek zawodowy geodetów ? Mam o tyle że próbuje w ten sposób przeforsować zmiany które zostały odrzucone przez merytoryczne ministerstwo. Natomiast rzecznik nie ma wskazał odpowiednie drzwi z których niedawno niektórych wywalono. Więc to raczej nie ja mam problem ze zrozumieniem działań strony rządowej. Natomiast mam problem ze zrozumieniem działań i stanowiska związku, który nie dość że nie rozumie roli jaką pełni to jeszcze miesza je wzajemnie. I tak chroni pracowników, pracodawców przed złym systemem ciesząc się że z nim rozmawiać.

Drogi @Geodeto niczego nie mylę, to niektórzy interlokutorzy próbują mi wkładać w usta to czego nie powiedziałem. Gdzie ja napisałem/powiedziałem, że pracodawca może być członkiem związków zawodowych? Drogi Geodeto, przedstawiciel pracodawcy to nie pracodawca. Tak jak przedstawiciel kwalifikowany to nie strona postępowania, bo gdyby tak było to musiałby za mocodawcę odbywać kary. ;) Prezes czy dyrektor sp. z o.o. to nie pracodawca. Sąd Najwyższy w wyroku z 16 grudnia 2016 r. (II UK 517/15). Ale to są nic nie znaczące dywagacje jak mi się wydaje obliczone wyłącznie na zdyskredytowanie niektórych członków OZZG. Szkoda, że tak mało tu dyskusji o problemach, którymi powinniśmy zainteresować rzecznika.

...uczestniczy w zespołach powołanych przez władzę państwową. No tak. A ma pan z tym jakiś problem? Rzecznik małych i średnich przedsiębiorców czyli właśnie takich przedsiębiorców jak my geodeci działający na własny rachunek, w spółkach cywilnych, konsorcjach a za niedługo w PSA, no więc ten rzecznik został powołany ustawą przez Prezesa RM by STAĆ NA STRAŻY praw MIKROPRZEDSIĘBIORCÓW oraz małych i średnich przedsiębiorców, w szczególności poszanowania zasady wolności działalności gospodarczej. A tego TO my potrzebujemy i pragniemy chyba najbardziej ze wszystkich. To OZZG mówi "sprawdzam" a może dano nam możliwość dialogu z władzą. może uda nam się właśnie przez DIALOG uzmysłowić RZĄDZĄCYM, że jako jedyni nie mamy ustawy o zawodzie ba, nawet nie mamy ZDEFINIOWANEJ USTAWOWO nazwy zawodu. W tej chwili rząd i nauczyciele prowadzą rozmowy WYMUSZONE STARSZAKIEM STRAJKU a prowadzą je w Centrum Dialogu. My bez starszaka rozpoczęliśmy dialog, jak to pan nazwał, z władzą, nikogo niczym nie strasząc, tylko korzystając z okazji bycia we właściwym miejscu i czasie.

Widzę że pan Leszek nie rozumie podstawowej rzeczy, a mianowicie myli pojęcie przedsiębiorcy z pracodawcą. Z definicji pracodawca nie może być członkiem ZZ, natomiast przedsiębiorca może być członkiem ZZ, ale pod warunkiem, że nie jest pracodawcą czyli nikogo nie zatrudnia. I tu jest niejasność w tym całym zamieszaniu. Prezes sp z o o,jest upoważnionym przedstawicielem pracodawcy, który zatrudnia inne osoby, w tym geodetów. Takie małe poplątanie z pomieszaniem.

Acha czyli związek zawodowy geodetów w ramach obrony przed władzą państwową uczestniczy w zespołach powołanych przez władzę państwową. No tak.

"związek zawodowy ma zazwyczaj za zadanie występowanie w obronie pracowników przeciw naruszaniu ich praw przez właścicieli firm" - napisał Kolega @nie rozumiem. To może tak, a co Pan sądzi o związkach zawodowych lekarzy i ich działaniach, które jak np. w sprawie recept (2012) nie były ukierunkowane przeciwko dyrektorom szpitali i ośrodków? Przyzwyczailiśmy się na zz spoglądać stereotypowo wg. tej właśnie stereotypowej zasady, którą pan podał. A tu ten stereotyp należy pozostawić w lamusie. Istnieje bardzo dużo zz które z racji profesji nie mają bezpośrednich szefów. Np. taksówkarze, którzy też maja swoje związki zawodowe. Musimy inaczej patrzyć na rolę związków w dzisiejszych realiach, gdzie nie tylko chodzi o obronę przed szefami, tymi bezpośrednimi a bardziej przed władzą państwową. Mnie oczy się otworzyły w 2015 r. http://trybunal.gov.pl/rozprawy/komunikaty-prasowe /komunikaty-po/art/8073-zasady-tworzenia-zwiazkow- zawodowych/ a mentorem były związki zaw. lekarzy z prywatną praktyką.

Panie Leszku niby fakt, tylko widzi pan związek zawodowy ma zazwyczaj za zadanie występowanie w obronie pracowników przeciw naruszaniu ich praw przez właścicieli firm. Nie do końca rozumiem jaką role przyjął OZZG skoro powyżej jest zespół w obronie praw firm. Czyli przedstawiciele OZZG musieliby występować w imieniu firm czyli mieć większe uprawnienia niż wynikające z umowy o pracę. Co daje mi sprzeczność. Chyba że członkami OZZG są szefowie firm co dla odmiany daje sprzeczność z ideą związków zawodowych, które musiałyby bronić ich przed sobą samym.

Spółka z o.o. Jeśli spółkę z o.o. założy dwóch geodetów uprawnionych, to każdy ze wspólników jest przedsiębiorcą. I w tej spółce może być tylko tych dwóch geodetów uprawnionych. Wtedy każdy z nich jest prezesem i każdy z nich jest pracownikiem.

~j Aby założyć działalność gospodarczą nie trzeba posiadać żadnych uprawnień. Jeśli ktoś założy firmę geodezyjną i do kierowania pracami etc. zatrudni geodetę uprawnionego to wszystko jest ok. A w ogóle to komentarz nie na temat.

j Jak czytam wywody tej geodetki to mi ziemniaki w piwnicy gniją. Nalezało by się zastanowić czy środowisko geodezyjne mogą reprezentowac osoby, które nie posiadajac uprawnień zawodowych "korzystały" z uprawnień innych osób ? np. przy zakałdaniu działalności gospodarczej, jak miało to miejsce w przypadku niektórych "geodetek".

A pracownikiem jest np. pan Leszek Piszczek ? Spółka cywilna to też zatrudnienie ? ;) I znowu muszę podziękować za poruszenie tego aspektu, które kompletnie nie ma znaczenia dla formalnych aspektów związku ale ma dla mnie znaczenie dla przejrzystości mojej osoby i tego co sobą reprezentuję. Ja również jestem zdania, że działacz społeczny a tym bardziej aktywista czyli taki co jest motywowany wiarą w to co robi musi być jak ta przysłowiowa "żona cezara". Pomijając kwestię, że jest to czyste czepialstwo, to chcę wyjaśnić, że Wolbromskie Biuro Geodezyjne jest spółką cywilną własności dwóch PAŃ a ja kobietą nie jestem, co można zawsze sprawdzić. Ja jestem pracownikiem tej spółki, tylko pracownikiem. :) A przy okazji chce zwrócić uwagę na prace rządu w temacie "prostych spółek akcyjnych" https://www.prawo.pl/biznes/prosta-spolka-akcyjna- rzad-przyjal-projekt,367599.html

. w tym całym bałaganie, pomieszaniu z poplątaniem (wykonawca, geodeta, kierownik prac, uwierzytelnienie, oklauzulowanie, podziałach nieruchomości albo działek, ustaleniach, przyjęciach granic itp) poniższe dywagacje mają małe znaczenie. Pozdrawiam

A pracownikiem jest np. pan Leszek Piszczek ? Spółka cywilna to też zatrudnienie ? ;)

Co z.was za barany Prezes spółki z o.o. jest pracownikiem. Pracodawcą jest spółką bo jest osobą prawną. Czego wy się czepiacie boli was ten związek zawodowy geodetów? Lepiej żeby dalej nas gnębili.

wft licencje znieście bo tak dalej nie można za wszytko płacić z naszych pieniędzy geodezja żyje .

No i gdzie tu miejsce dla prezesa sp z o o ? Ani że statutu ani z ustawy nijak nie wychodzi, że członkiem ZZ może być pracodawcą.

To teraz statut specjalnie dla pani Agnieszki. "Związek zrzesza geodetów i pracowników geodezyjnych zatrudnionych na podstawie umowy o pracę (także spółdzielczej umowy o pracę), jak również czerpiących środki utrzymania z pracy wykonywanej między innymi na podstawie umowy o dzieło, prekariat, prace sezonowe, kontrakty, umowy zlecenia, samozatrudnienie i inne umowy cywilno-prawne. Członkami Związku mogą być także geodeci i pracownicy geodezyjni: bezrobotni, emeryci i renciści. Utrata zatrudnienia nie oznacza utraty członkostwa.". Działalność pozastatutowa grozi rozwiązaniem.

Pani Agnieszka jasno wyraziła kto może być członkiem ZZ i jak należy rozumieć układ "człowiek pracy-pracodawca". Natomiast p.Leszek gubi się w zeznaniach pisząc, że prezes sp z o o (czyli pracodawca) jest członkiem ZZ. To pierwsza niejasność. Druga, to , że p.Leszek twierdzi, że w jego rozumieniu pracodawcą członków ZZ jest administracja i na tej podstawie usprawiedliwia działanie w Radzie Przedsiębiorców. To mam pytanie - jeśli członkiem ZZ jest geodeta uprawniony, który jest pracownikiem owej sp. z oo (prezes tej spółki też jest członkiem ZZ), to kto w tym układzie jest pracodawcą, a kto człowiekiem pracy? Czyje interesy taki ZZ reprezentuje? Panie Leszku, z którego zapisu waszego Statutu wynika, że pracodawca może być członkiem ZZ?

Związki zawodowe Specyfika naszej branży jest taka, że przy jednoosobowej działalności, a taka forma występuje w branży geodezyjnej chyba w przeważającej ilości - przedsiębiorca jest z całą pewnością pracownikiem. Należy tu zrewidować pojęcia pracodawca i pracownik. W moim przekonaniu mój Zleceniodawca jest moim Pracodawcą, a ja jestem w tym układzie pracownikiem. Nie więc nic niewłaściwego w tym, że przedstawiciele OZZG podejmują inicjatywy we współpracy z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców. Trudno również zrozumieć opinie agresywnie atakujące czy to OZZG jako organizację czy też pojedyncze osoby. Czy chodzi o to żeby nic nie zmieniać i najlepiej aby wszystko zostało po staremu ? Zacytuję tu słowa byłego Prezesa SGP P. Krzysztofa Ciska, który po proteście geodetów w 2014 roku powiedział: "Skoro jest tak dobrze, to dlaczego geodeci wyszli we wrześniu na ulicę ?" Otóż nie jest dobrze drodzy Państwo i dlatego proponuję odrobinę głębokiej refleksji oraz powstrzymanie negatywnych emocji.

Szanowni Państwo Znowelizowana ustawa o związkach zawodowych (Art. 2 ust. 1), która weszła w życie 01.01.2019 r. zezwala na tworzenie związków zawodowych przez osoby wykonujące pracę zarobkową. A przez osobę wykonującą pracę zarobkową według słowniczka należy rozumieć pracownika lub osobę świadczącą pracę za wynagrodzeniem na innej podstawie niż stosunek pracy, jeżeli nie zatrudnia do tego rodzaju pracy innych osób, niezależnie od podstawy zatrudnienia, oraz ma takie prawa i interesy związane z wykonywaniem pracy, które mogą być reprezentowane i bronione przez związek zawodowy. Przykładając ten przepis do naszego zawodu należy to rozumieć w ten sposób, że jeżeli geodeta wykonuje pracę zarobkową (jako geodeta), czy na podstawie umowy o pracę czy też na podstawie innej umowy przysługuje mu prawo należenia do OZZG. Muszę tu dodać, że OZZG nie jest tradycyjną formą związku zawodowego. I ja bym tu nie dzieliła związków zawodowych na "czyste" i "brudne". Raczej na "tradycyjne" i "nowoczesne".

"czyste" zwiazki zawodowe jako instutycje chroniące pracowników przed ich szefami Dziedzina geodezyjna to bardzo specyficzne firmy gdzie pracownikami są wszyscy łącznie z właścicielami a szefami przed którymi ich trzeba chronić to państwowe i powiatowe organy administracji geodezyjnej. W naszym zawodzie czasy dużych przedsiębiorstw dawno minęły. Teraz ważą się losy średnich a i to też chyba nie długo. Charakter zawodu z racji zmian technologicznych preferują firmy jednoosobowe. Co raz więcej w przetargach uczestniczy konsorcjów właśnie małych i mikro firm. Dlatego tzw. "czyste" związki zawodowe to już od dawna przeżytek nie przystający do potrzeb rzeczywistości. Zresztą te zmiany łaskaw był zauważyć nawet Trybunał Konstytucyjny i to on wyeliminował te tzw. "czyste" związki.

prezes spółki z o.o jest tez pracownikiem.Ale jest szefem decydującym o bycie pozostałych pracowników.Tu potencjalnie widzę kolizję interesów.Bo kojarzyłem do tej pory takie "czyste" zwiazki zawodowe jako instutycje chroniące pracowników przed ich szefami (tymi złymi oczywiście).Z kolei chyba wszystke ZZ sie w końcu ocieraja o politykę.

Co w końcu chcecie osiągnąć? Bardzo dziękuje za to pytanie bo jest najważniejsze. Jako związek osób wykonujących zawód geodety chcemy przede wszystkim doprowadzić do uniezależnienia się od nadzoru, kontroli i weryfikacji naszej pracy przez administracje geodezyjną. Tak jak w innych zawodach zaufania publicznego funkcje nadzorczo - kontrolne nad prawidłowym wykonywaniem zawodu pełni władza nie administracyjna lecz władza samorządu zawodowego. Chcemy usunąć podstawowe wady systemu, który nie spełnia podstawowych celów jakie są wymagane w geodezyjnych rejestrach publicznych tj. rzetelność i wiarygodność. Obecny system państwowo - prywatny gromadzi wyłącznie śmieci i dlatego wszędzie jest używany zwrot "dane służą do celów poglądowych". Wystarczy porównać nasze "śmieciowe" bazy EGiB z Katastrem Niemieckim. U nas pełna poglądowość tam pełne zaufanie. I o to nam chodzi w głównej mierze.

Nie każdy geodeta jest przedsiębiorcom i to jest fakt. Ale jeśli pracuje w zawodzie to jest pracownikiem, który jest uzależniony od barier dotyczących przedsiębiorcy. W związku z tym warunki jakie doskwierają geodecie przedsiębiorcy w przypadku firmy jednoosobowej są utrudnieniem również i dla pracownika większej firmy bo od efektów firmy zależy jego status. Dlatego związek zawodowy włączył się również w inicjatywę Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców. A to kto może być członkiem zwiazku zawodowego geodetów jest ściśle określone naszym statutem. I np. ostatnio do OZZG wstąpił prezes spółki z o.o. bo mu wolno nawet gdyby jako jedyny właściciel zatrudniał pracowników. Jako związek chcemy wykorzystać wszelkie możliwe sytuacje i organizacje, które mogą nam wszystkim pomóc. Mogą choć nie muszą. Ale lepsze to niż zrzędzenie na forum bo to nic nam nie da.

KK ty masz rację. Zwiazek zawodowy skupia tylko pracowników i ludzi pracy (np.samozatrudnionych) którzy nie zatrudniają pracowników (w każdej formie). Więc co zwiazek zawodowy robi przy rzeczniku małych i średnich przedsiębiorstw? O czyje interesy walczy? Jakaś schizofrenia. Może należałoby też przyjrzeć się osobom z władz związku czy przypadkiem nie zatrudniają pracowników a więc z ustawy nie mogą należeć do związku zawodowego.

Geofann nie każdy geodeta jest przedsiębiorcą i nie każdy przedsiębiorca musi być geodetą. Art.11 pgik i wszystko jasne. Więc pytam ponownie - czyje interesy reprezentuje zwiazek zawodowy, przedsiebiorcy czy geodety uprawnionego, bo to zasadnicza różnica. I w tym widzę podstawowy problem.

Do ~KK Ale czego nie rozumiesz ? Przecież geodeta uprawniony to jest też przedsiębiorca. Znam osobiście geodetów, którzy oprócz geodezji zajmują się wycenami nieruchomości czy pośrednictwem w obrocie nieruchomościami. A nawet jak się zajmuje tylko geodezją, to przecież ten uprawniony prowadzi działalność gospodarczą i jest przedsiębiorcą.

Robota szanowny panie jest opłacana przez państwo w postaci stanowisk GGK i ministra. A wszystkie te zespoły to mydlenie oczu i obraz obijania się przez ludzi piastujących te stanowiska i mających do tych zadań swoje instytucje.

No tak.... Krytykantów i "Wujków Dobra Rada" cała masa, ale do roboty już żadnego!

Czegoś chyba nie rozumiem .. to znaczy, że rozmowy dotyczyły przedsiębiorców, a nie nas geodetów uprawnionych? To jakich zmian w związku z tym należy się spodziewać? Przecież w tym rzecz, że to właśnie "przedsiębiorcy" a nie geodeci uprawnieni wykonują prace geodezyjne. Przedsiębiorcą może być przysłowiowy polski hydraulik, który kupuje GPS, dogaduje się z odpowiednim emerytem i już jest przedsiębiorcą pełną gębą, mając gdzieś jakość prac, honor zawodu i tym podobne bzdety.Byle tylko operat "przepchnąć" mniej lub bardziej legalnym sposobem. Kogo ten związek zawodowy reprezentuje? Dlaczego aptekę może otworzyć jedynie farmaceuta, a projekt wykonać tylko architekt, a u nas pomiar wykonuje PRZEDSIĘBIORCA.. Co w końcu chcecie osiągnąć?

Zespół przy Radzie Przedsiębiorców to możliwość oddziaływania w obronie geodetów prowadzących działalność gospodarczą. Bo przecież geodeci to nie tylko grupa zawodowa ale również przedsiębiorcy. Jako przedsiębiorcom jest bardzo trudno normalnie działać przez niektóre zapisy prawa geodezyjnego, które naszą działalność zreglamentowało i podporządkowało administracji. Przedsiębiorca geodeta nie może korzystać w pełni z wolności gospodarczej, która jest dostępna innym przedsiębiorcom. Dyrektor Mikołaj Kruczyński odniósł się do przedstawionej mu sytuacji, o różnych zapowiedziach zmian przepisów w geodezji, które są przedstawiane właśnie wszędzie tylko nie na BIP-ie. Wciąż jesteśmy karmieni różnymi doniesieniami medialnymi i na spotkaniach z administracją a oficjalnie informacji brak. Nie chcemy by znowu zaskoczono nas gotowymi rozwiązaniami, tak jak to już było wielokrotnie. I stąd tu mowa o piśmie do ministra ws. nie tylko projektów ale przede wszystkim o plany.

~pdf A więc jako gentelman powinien Pan zaprosić Panią Agnieszkę na spotkanie i powiedzieć jej w oczy co ma się na sercu - może Pani Agnieszka uznałaby Pańskie racje i zmieniła postępowanie. A tak, to tylko podskakuje Pan jak pchła na psim ogonie.....

~pdf A może tak pod własnym imieniem i nazwiskiem napisz, jeśli nie widzisz nic niestosowanego w swoich wypowiedziach. I muszę Cię zmartwić. Chyba tylko Ty nie widzisz nic niestosownego, bo jakoś inni widzą.

Niestey Ale Panią Agnieszkę znam osobiście więc mogę wyrazić swoje zdanie na temat jej kwalifikacji. Nie widzę nic niestosownego w moich wypowiedziach.

Szanowni Państwo Apeluję aby dać Zespołowi spokojnie pracować. Dopiero zaczęli, aj już jakieś złośliwe komentarze się pojawiają. "Po owocach ich poznacie ?".

Po prostu wykonawca prac geodezyjnych i przedsiębiorca, a nie tam jakaś specjalistka od "baz danych w formacie czytelnych pdf". Ale chyba dla ~GML vel pdf to jest za mało ...

do ~Pdf Przynajmniej specjalistka od "baz danych w formacie czytelnych pdf", a nie od uwiądu starczego :P:P, nieprawdaż?

Ale skoro już tu jestem, to konkretne pytanie - co uzyskano po tym spotkaniu oprócz propozycji skierowania zastrzeżeń do ministra, który jak na tym forum czytałem nie nadzoruje merytorycznie geodezji ? Konsultacje wszelkich projektów i planów przez organizacje geodezyjne chyba są już w prawie, tak jak w ustawie o dostępie do informacji publicznej i rozporządzeniu o BIP są zapisy o wymagalności publikowania wszelkich projektów prawa na BIP. Można więc odnieść wrażenie, mam nadzieję że mylne, że dyrektor Kruczyński wskazał organizacjom aby wystąpiły do ministra żeby domagać się tego co w prawie jest już zapisane.

Panie GML vel pdf a kiedy Pan ostatnio z tą Panią rozmawiał, że takie oceny Pan serwuje? Bo ja z nią rozmawiam co dziennie a czasem kilka razy mimo, że dzielą nas setki km. Powtarzam jest to osoba bardzo młoda i o dużej wiedzy merytorycznej. No ale co ja tam wiem...

~GML vel pdf A Ty co potrafisz oprócz pisania chamskich i złośliwych komentarzy pod adresem tych, którzy coś robią i próbują coś zmienić ? "Miałeś chamie złoty róg ?" Okazuje się, że cytat z S. Wyspiańskiego jest ciągle aktualny poniekąd ...

Panie Leszku Od kiedy mówienie prawdy jest złośliwością ? Znowu nie ogarniam (ostatnio to modne słowo). Nie mówię o chęciach do nie wiem czego Pani Agnieszki, ale o jej stanie wiedzy. Jeśli gdzieś występuje jako przedstawiciel, to sama coś powinna sobą prezentować. Wypisywanie przez ta Panią głupot niestety świadczy tylko o tym, że ma tylko chęci.. A młoda ona nie jest. Ma już swoje lata i był czas na zdobycie wiedzy. "Nie pchaj się na afisz jak nie potrafisz"

Pan Leszku, złośliwi są tu raczej ci co szydzą z niewiedzy albo braku jasnego sformułowania o co chodziło z tym PDF. Wytłumaczenie, że baza materiałów papierowych to zasób, a pdf jest jego nośnikiem wznosi na wyżyny definicje bazy danych o tkórej mowa w przepisach. Otóż możemy się dowiedzieć że bazą danych a o niej mowa w przepisach jest np. papierowa książka a jej "informacją" są zrobione z niej pdfy. Ciekawe muszą być te spotkania zespołów wszelakich skoro takie twierdzenia tu padają. Proszę też nie przypisywać mi wszelkich komentarzy w których ktoś sobie używa na innych, bo to nie ja. W tym temacie to mój pierwszy wpis.

Pdf Złośliwość ludzka a szczególnie ta tak zwana bezinteresowna najczęściej wypływa z niewiedzy tak i zapewne jest w tym przypadku. Przecież państwowy zasób bio to baza materiałów gdzie nośnikiem informacji jest papier. Jest to co najmniej 90 procent bazy w tej chwili magazynowanej po skanowaniu w plikach pdf. Ale skan a skan może co do czytelności bardzo różnić. To więc co dziwnego że ktoś stwierdził tak jak p. Agnieszka? Trochę wyrozumiałości wzajemnie nikomu nie powinno uwłaczać. A panią Agnieszkę znam osobiście i bardzo sobie cenię tą znajomość właśnie za merytoryczność i jej pęd do wiedzy wszelkiej. Jest młoda i jako fachowiec i jako osoba jeszcze ma dużo czasu by dążyć do perfekcji. Ważne że jej się chce chcieć.

~pdf Zmień sobie lepiej nicka na "GML". Poza tym komentarz nie na temat.

Geofann A co to jest informacja z bazy danych, bo faktycznie nie ogarniam... Z której pozycji cennika jest naliczana?

Do ~pdf A Ty w ogóle odróżniasz informację z bazy danych (często nazywaną wypisem) od samej bazy danych ? Potrafisz sobie wyobrazić, że taka informacja może być wydana wykonawcy prac geodezyjnych w formacie PDF, ale także w wielu innych formatach ? Bo widzę, że raczej nie ogarniasz tematu. Nie ośmieszaj się więc dłużej.

Amantka czytaj ze zrozumieniem mój komentarz. Nie krytykuję działania delegatów. Rada pana dyrektora jest po prostu śmieszna - o to mi chodziło. Jakaś przewrażliwiona jesteś droga Amantko.

Ooooo Główna specjalistka od baz danych w formacie czytelnych pdf też tam była. Brawo ta Pani. Przynajmniej parytety zachowane.

Ale o co chodzi ? To, że przedsiębiorcy geodezyjni robią coś, aby poprawić sytuację firm geodezyjnych na rynku to jest źle ? A może najlepiej nic nie robić i wtedy będzie bardzo dobrze ?

. Mikołaj Kruczyński (dyrektor biura ds. Rady Przedsiębiorców, Biuro MŚP) stwierdził, że organizacje geodezyjne powinny wystosować pismo do ministra inwestycji i rozwoju, w którym będą domagać się konsultacji wszelkich planów i projektów aktów prawnych - nooooo już widzę odpowiedź Pana Ministra... Pan dyrektor biura no normalnie świetną dał radę geodetom.. Że też nikt wcześniej na to nie wpadł, że pismo do Pana Ministra można wystosować

Konstytucja dla biznesu no właśnie jak sie ma do prawa geodezyjnego? Przecież w naszej branży nie ma zastosowania. Tu urzędnik ma zawsze racje nawet jak jej nie ma to patrz punkt pierwszy. A wielokrotnie przy niejasnym i sprzecznym prawie powinien iść na rękę geodecie.

Pogubiłem się w sprawie wszystkich zespołów "przy kimś"

69 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt