wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Mazurska perełka architektury w chmurze punktów
blog
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-03-08| Geodezja, Instytucje

PTG wzywa GGK do skontrolowania kilku WINGiK-ów

Kilka tygodni temu Zarząd Polskiego Towarzystwa Geodezyjnego złożył wniosek do Głównego Geodety Kraju o objęcie kontrolą kilku wojewódzkich inspektorów nadzoru geodezyjnego i kartograficznego. Otrzymana niedawno odpowiedź wzbudziła we władzach organizacji niemałą konsternację.


PTG wzywa GGK do skontrolowania kilku WINGiK-ów

Na stronie PTG czytamy, że jednym z częściej sygnalizowanych ostatnio problemów są nieprawidłowości w działaniach niektórych WINGiK-ów w obszarze rozpatrywania skarg obywateli na geodetów oraz działań kontrolnych podejmowanych wobec wykonawców prac geodezyjnych. „Zebrane od członków PTG informacje oraz ich analiza posłużyły nam do przygotowania wniosku skierowanego do Głównego Geodety Kraju, w którym wskazaliśmy na zaistniałe nieprawidłowości, przedstawiliśmy naszą ocenę działań oraz wnieśliśmy o podjęcie stosownych działań nadzorczych” – informuje organizacja.

Wniosek PTG dotyczył w szczególności przeprowadzenia pilnej kontroli kilku WINGiK-ów (mazowieckiego, lubelskiego i śląskiego) w zakresie:
• bezprawnego rozpatrywania skarg obywateli na działalność geodetów – wykonawców prac geodezyjnych,
• wadliwości przyjętego trybu kontroli przedsiębiorców,
• wadliwości określania zakresu przedmiotowego kontroli przedsiębiorców,
• pozaprawnego przekształcania procedury weryfikacji dokumentacji technicznej przekazywanej do zasobu powiatowego w procedurę kontroli przedsiębiorcy, w tym dokonywanie kontroli terenowych,
• pozaprawnego dokonywania kontroli terenowej w ramach kontroli przedsiębiorcy.
Do pisma dołączono konkretne dokumenty otrzymane od członków PTG, potwierdzające stawiane zarzuty.

„Ponadto, z powodu wystąpienia rażącego naruszenia prawa, wnioskowaliśmy o uchylenie czynności materialno-technicznej Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego w Warszawie z listopada 2018 r. w przedmiocie dokonania kontroli przedsiębiorcy – geodety będącego członkiem PTG. Liczyliśmy, że Główny Geodeta Kraju w trybie pilnym zajmie się wskazanymi przez nas problemami i podejmie odpowiednie działania naprawcze” – wyjaśnia PTG.

Odpowiedź otrzymana z Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii wzbudziła niemałą konsternację. „Adresat, będący centralnym organem administracji rządowej właściwym do spraw geodezji i kartografii, uznał się za właściwy jedynie do analizy naszego pisma na poziomie kompetencji biura podawczego. Jedynym problemem, z którym zresztą organ sobie w rezultacie nie poradził, była wątpliwość natury semantycznej – jak należy nazwać nasze wystąpienie. Otrzymaliśmy kuriozalne ultimatum, że jeśli nasze pismo nie zostanie odpowiednio zatytułowane to zostanie ono zignorowane” – tłumaczy PTG.

„W tej sytuacji właściwie to nie wiemy, jak Główny Geodeta Kraju wyobraża sobie realizowanie ustawowego obowiązku prowadzenia nadzoru nad działaniem wojewódzkich inspektorów nadzoru, ale zrozumieliśmy, że chyba jest mu na rękę ignorowanie niewygodnych faktów i krytycznych ocen formułowanych przez zwykłych geodetów wobec działania podległych organów. Nadzór ten wydaje się być bowiem jedynie fasadowym. Odnosimy wrażenie, że GUGiK nasze sygnały o występujących nieprawidłowościach chce po prostu »zamieść pod dywan«. Odczytujemy to jako lekceważenie zgłaszanych problemów, lekceważenie środowiska geodetów – wykonawców i kompletny brak woli współpracy wynikający ze zwykłej biurokracji i przedkładania sformalizowanych procedur nad przestrzeganiem prawa. No bo jak inaczej mamy potraktować reakcję GUGiK na nasze wystąpienie?” – pyta organizacja.

PTG zapewnia, że sprawy w żadnym razie nie odpuści i w najbliższych dniach wystosuje kolejne wystąpienie do GGK.

Źródło: PTG


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Czy ktoś wie gdzie znajdę To pismo GGK kończące sprawę, o którym wszyscy tu piszą? Chciałem sobie wyrobić zdanie i nie mogę go nigdzie znaleźć

Zapomniałeś o NIK, a no własnie. Ich już wzywać do GUGiKu nie trzeba.....

Brawo PTG Wzywajcie dalej GGK do skrupulatnego skontrolowania działalności WINGiK-ów. A jak to nie pomoże wzywajcie Ministra do skontrolowania GGK. A jeśli i to nie pomoże możecie wezwać Premiera do skontrolowania Ministra. W razie gdyby to nie poskutkowało koniecznie napiszcie do Prezesa PiS aby skontrolował Premiera. Brawo, brawo, brawo

Skoro PTG nie podoba się odpowiedź GUGIKU może zwrócić się do organu nadzorczego tj. ministra o kontrolę czy taka odpowiedź mieści się w granicach prawa. Ciekawe czy minister napisze to samo co GUGIK ?

... WINGik jako administracja zespolona podlega wojewodzie i tam należało wysłać pismo (odraz do wiadomości do GUGiK). Inna sprawa, że GUGiK powinien przekazać pismo do odp. organu, jeśli wie, że nie jest organem do rozpatrywania danej sprawy.

Niedoinformowany Jeśli chodzi o prawo przedsiębiorców to nie dotyczy ono geodezji. Info potwierdzone w kilku dziadostwach powiatowych.

To ja mam takie pytanie jakie zdarzenie, inaczej co musi nastąpić, skąd wingik bierze inspirację i w jakim trybie to wszystko się dzieje, aby konkretny przedsiębiorca został wytypowany do kontroli? Zgodnie z prawem przedsiębiorców kontrola tegoż następuje w sytuacji stwierdzenia prawdopodobieństwa naruszenia przez niego prawa. Więc jak to jest robione? Skarga strony, skarga starosty, ilość negatywnych protokołów, a może rzut monetą? Tylu tu ekspertów, to może mi ktoś na to odpowie?

Do pokrzywdzony przez geodetów Napisz skargę do wingik na geodetow z wnioskiem o kontrolę i odebranie uprawnień. W przeciwieństwie do wniosku PTG Twoj wniosek zostanie na pewno szybko rozpatrzony merytoryczne. Nie martw się o formę, czy będzie ona zgodna z kpa czy nie. Skarga na geodetę jest zawsze skuteczna i jest zawsze rozpatrywana.

Fałszerstwa W powiecie biłgorajskim od lat działa grupka grupka ludzu geodeci urzednucy starostwa zajmujac sie falszowaniem map dla samowoli budowlanych rozgraniczenia ,budiwy bez powiadamiania sasiadow poprawiane i znikajace mapy usówane osnowy geodezyjne i zero reakcji na monity mieszkanców przez osrodek w lublinie nikogo nie obchodzi ze przebieg punkow granicznych zmieniono o 6 metrow ze u geodetow znikaja działki ze budynki posadowione zgodnie z prawem i starymi mapami starostwa teraz geodeci przenosza na sasiednie działki badź biegna sridkiem budynków Czy to jest tylko układ czy juz cała mafia ludzi bezkarnych ponad prawem utrzymywanych z naszych podatkow i żerujacych na naszej wlasnosci

No tak, PTG dostało odpowiedź w stylu pocałujcie nas w nos. Niech sobie ujadają na forum. W końcu pies jak wiadomo musi się wyszczekać, a potem ładnie zaaportuje operaty do ośrodka. Dobrej nocki ujadacze.

. Jak nic przydałby się Komisje dyscyplinarne dla urzędników!

Sprostowanie Pozwalam sobie Państwu zwrócić uwagę aby nie krytykować instytucji GUGiK oraz organu GGK ponieważ w normalnych warunkach pracując od lat urzędnicy spokojnie z tą sprawą by sobie poradzili lecz chwilowo rządzi mierny przedsiebiorca który nie rozumie procedur administracyjnych i stąd takie chwilowe kłopoty.

To prawda że czasy niewolnictwa dawno minęły. Ale nie w geodezji. Czuje się niewolnikiem i nikt mnie nie przekona że jest inaczej. Panienka bez uprawnień mówi mi jak mam wykonać robotę. Odwołania protokoły to lata postępowań które do niczego nie doprowadzają. I to wszystko zgodnie z procedurą. Masakra jakaś.

~trójkąciki z numerkami Już Twój pseudonim świadczy o Twoim poziomie intelektualnym. Współczuję Ci tych Twoich "szerokich" horyzontów myślowych. P.s. Jeśli chodzi o służenie, to wiedz że czasy niewolnictwa dawno minęły.

No widzę że trole, jak te pieski myśliwskie przeznaczone do osaczania dzików w celu wystawienia ich na strzał, zaczynają ujadać w celu odciągnięcia komentujących od meritum sprawy. A ono pozostaje niezmienne. GGK ma ustawowy obowiązek nadzoru nad WINGiKami a to oznacza, że ma obowiązek reagowania na łamanie prawa przez tych ostatnich. Dla sprowadzenia dyskusji na odpowiedni poziom przypomnę, że : "Nadzór administracyjny ? nadzór w administracji publicznej polega na możliwości władczego ingerowania w działalność podmiotu nadzorowanego, wraz z pociąganiem do odpowiedzialności osób, nakazywania naprawienia uchybień, z zagrożeniem karami dyscyplinarnymi w razie niewykonania tychże nakazów. Co istotne, w przeciwieństwie do kontroli administracyjnej, organ nadzorujący powinien być (o czym często zapominają lokalni urzędnicy) odpowiedzialny za działania podmiotu nadzorowanego." Jak widać nie tylko lokalni.

do tego geodezyjnego motłochu Ale Ty prosty w obsłudze jesteś Treser. Ehh szkoda gadać. Wam czerwonemu motłochowi wszystkie słowa kojarzą się ze wszystkim tylko nie z tym trzeba. Jasne tłuku miałem na myśli psa-urzędnika.

Urzędnicy nie są matołku żeby służyć tylko wykonywać zadania państwa. Jak państwo pozwoli każdemu mówić co chce to będzie niezły #$%!!. Dlatego wymyślono reprezentantów w sejmie i Senacie którzy mówią za ludzi którzy ich wybrali. Mówią przepisami które uchwalają. Reasumując wystarczy że urzędnik będzie przestrzegał przepisów. Tam są normy jego zachowania natomiast jak chcesz żeby ktoś ci służył to kup sobie psa.

do geowidz A od czego jest instytucja utrzymywana za pieniądze podatników? A no od tego że jak jej obywatel/e coś każą to przynajmniej się nad tym pochyla - a nie plują jadem. To Ci co się bulwersują że PTG coś chce od GGK, są dziwadłami wychowanymi pewnie jeszcze w PRL i mentalnie dalej tam tkwiący. W normalnych demokracjach urzednicy sa po to żeby SŁUŻYĆ - społeczeństwu w zamian społeczeństwo utrzumuję tą armię. Jeśli ktoś myśli inaczej to polecam się trochę dokształcić i poszerzyć horyzonty myślowe.

PTG coś każe GGK No komuś się chyba poprzewracało w ?

- minimum....

Oj oj PTG O co właściwie im chodzi ? Myślę, że tego chyba nawet oni sami nie wiedzą. Ale pozorują się na takich strasznie ważnych i poważnych. Przy poprzednich władzach było przynajmniej minimum przyzwoitości.

eh. Tu chyba nie chodzi o formę . Tylko forma została wykorzystana by nic nie zrobić.

Tytuł pisma dla urzędników nie ma znaczenia, przekonałem się o tym osobiście kilka lat temu, przed 2015r. Nie wiem, jakie problemy zgłaszali członkowie PTG, ale w moim przypadku, gdy zostałem zmuszony do napisania wezwania do usunięcia naruszenia prawa przez starostę, z prawidłowo ukierunkowanym pismem do WSA za pośrednictwem starosty, ten ostatni przekazał sprawę nie do sądu, tylko do WINGiK-a. A ten zajął się ponowną kontrolą operatu i dopisał swoje uwagi. WINGIK i Geodeta Powiatowy to byli koledzy. Inny razem: przy zaistniałym podczas wznowienia znaków sporze ja skierowałem niezadowolonego do sadu, ale ten złożył na mnie skargę. I WINGiK, nie inspektor, nie osoba pełniąca samodzielne funkcje w geodezji, nie muszący mieć uprawnień, nie mogący robić pomiarów ani obliczeń wszczął dziwaczne postępowanie graniczne, wchodząc w buty sądu cywilnego a mnie zagroził sankcjami. Sugerowano także, że to ja powinienem zainicjować rozgraniczenie! Jakim prawem!? Dodam, że finalnie, po latach, ten skarżący przegrał w sądach.

Geodeta że starostwa nie rozumie treści pisma bo jest że starostwa.

Geodeto ze starostwa Od kiedy skargę składa się do skarzonego? Czyli skargę na geodetę składa się do geodety, który następnie przesyła ze swoją opinią lub bez do wingik ? Jeśli faktycznie pracujesz w starostwie to... wszystko tłumaczy. Głupota w starostwach nie dziwi i jest powszechna.

@Misha 1. "KPA Art. 222 "O tym, czy pismo jest skargą albo wnioskiem, decyduje treść pisma, a nie jego forma zewnętrzna." Czy ten art dalej obowiązuje?" Obowiązuje Misho, przynajmniej z tego co mi wiadomo. Ja z treści pisma PTG nie mogłem zrozumieć czy mam do czynienia z skargą czy wnioskiem. Ze skargami z tego co mi wiadomo to jest tak, że składa się je do skarżonego urzędu / organu a ten przekazuje je do organu wyższego stopnia z lub bez swojej opinii w tej sprawie. 2. Panie Wójcik, bardzo jestem ciekaw dalszych losów tej sprawy i nie mogę się doczekać jaka będzie wasza odpowiedź. Czy sprecyzujecie swoje wnioski i żądania? Czy może jednak dalej będziecie pisać ni to skargi, ni to wnioski? W sprawach poważnych (a o takiej tu mówimy) muszą być pisane konkrety w przewidzianych przepisami trybach. Z całego serca życzę powodzenia i serdecznie pozdrawiam.

Nieomylność GGK Może na temat stanowiska GGK reprezentowanego przez dyrekcję wypowie się kiedyś sąd administracyjny. Wtedy GGK zapowie, że nie będzie skargi kasacyjnej i zrobi kontrolę. Swoją drogą czyż dyrektor nie jest krynicą wiedzy wszelakiej.

Misza Popieram Miszę. Jest dokładnie jak pisze. GGK nie może niczego ignorować. Musi przedstawić swoje stanowisko albo podjąć działania celem wyjaśnienia sprawy, bo nadzoruje i kontroluje działania WINGiK z ustawy. Tak trzeba czerpać z dobrych wzorców - list otwarty. Instytucja, czyli GUGIK, jest potrzebna. Chyba nie chcemy żeby branża całkowicie zginęła wizerunkowo. Już nas nie ma w nauce. Teraz brakuje żebyśmy zniknęli z administracji. To ludzie decydują o stylu działania urzędu. Wydaje się, że nie znają przepisów. Może GGK powinien temu się przyjrzeć, kto takie pisma przygotowuje.

@ciekawy: Niech każdy robi swoje... Jako PTG wystosowaliśmy takie, a nie inne, pismo. GGK udzielił nam odpowiedzi. Tak, jak umiał. Oczywiście w najbliższych dniach odpowiemy na to pismo. A czytelnicy Geodety na tym forum niech sami ocenią, a ufam że mają ku temu wystarczającą wiedzę i duże doświadczenie, kto w tej sprawie się kompromituje? PTG, czy może GUGiK. Jakkolwiek zdaję sobie sprawę, że z pozycji siły, wszystko można wcisnąć ciemnemu ludowi. Bo jak to mówią "na władzę nie poradzę". Cóż bowiem robić wówczas, gdy - że tak znowuż zacytuję klasyka - "nikt nas nie przekona, że czarne jest czarne, a białe jest białe"...

Super wywód czyli rozumiem że podstaw prawnych nie ma i ktoś coś ma robić bo pan Adam każe czyli włączyło tryb inspiracji.

@ ciekawy Tryb analogiczny, jak - dla przykładu - przy rozpatrywanua skarg na geodetów... WINGiK-owie, czy GGK podejmując kontrole przedsiębiorców - analogicznie - inspirowani są przecież skargami obywateli na geodetów. Ba, inspirują ich nawet starostowie (patrz pismo Starosty Otwockiego do Mazowieckiego WINGiK-a). Najczęściej w tzw. trybie "bez trybu" (jak mawia ostatnio, w bardzo szacownej instytucji, klasyk)... Można? Można! A czyż innym jak nie "inspiracja" kieruje WINGiK-ami, którzy wnoszą do rzeczników dyscyplinarnych o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych wobec geodetów? Czy działają oni wg jakiegoś prawnie opisanego "klucza"? Ależ skąd. Rzecznicy dyscyplinarni są inspirowani wyłącznie przez swoich chlebodawców, bo prawo nie przewiduje wszczynania postępowań dyscyplinarnych (wyjaśniających) w reakcji na pisma kierowane od "byle kogo"... Sumując: inspiracja to bardzo ważna rzecz. Sztuką jest jedynie wiedzieć, jak kogoś zainspirować... Jako PTG bardzo się staramy... Kto wie, może się jednakże uda?

zainterosowany Drogi Filu Wingik nie kontroluje umów tylko jakość prac. Nie występuje jako pełnomocnik nikogo. Tylko ocenia sporządzoną dokumentację i stwierdza panie skarżący dane które dotyczą Pana nieruchomości są ok nie bój się o swoją własność. Geodeta zrobił wszystko ok albo nie.

KPA Art. 222 "O tym, czy pismo jest skargą albo wnioskiem, decyduje treść pisma, a nie jego forma zewnętrzna." Czy ten art dalej obowiązuje?

Zainteresowany, co do zasady, żaden organ państwowy poza sądem, nie ma prawa ingerować w treść i realizację umowy między przedsiębiorcą a zleceniodawcą. WINGiK nie ma prawa kontrolować realizacji umów cywilno-prawnych i występować jako sędzia lub pełnomocnik "pokrzywdzonego".

Obowiązek nadzoru GGK nad WINGiKami wynika z ustawy. Jeśli GGK wchodzi w posiadanie informacji o naruszaniu prawa przez podległe mu organy to nie może warunkować realizacji tego obowiązku od tego czy informacja dotarła do niego w drodze skargi, wniosku, donosu, notatki prasowej itp. Udawanie, że GGK ma prawo decydować o podjęciu działań nadzorczych w drodze któregoś z postępowań formalnych ma prawo budzić zdumienie (porażać i przerażać). Wyobraźcie sobie co ty było gdyby straż pożarna czy pogotowie, miałyby podejmować decyzje o interwencji tylko wtedy gdy uznałyby, że zostały spełnione ich wyobrażenia o formalnej stronie wezwania. Skoro GGK nie zamierza realizować fundamentalnych obowiązków dla których realizacji został powołany to powstaje pytanie, po co istnieje ta instytucja i komu tak naprawdę służy? Odpowiedzi można sobie udzielić dość szybko analizując to czym GGK zajmuje się w rzeczywistości i jakie działania podejmuje bez żadnej zwłoki, i bez żadnych postępowań wyjaśniających.

ale o co chodzi Ale o co PTG chodzi? Co to za różnica czy to będzie w takim czy innym trybie. Kontrola przedsiębiorcy będzie obciążała jeszcze bardziej zarówno wykonawcę jak i organ kontrolujący, który działa aby wyjaśnić "pokrzywdzonemu" obywatelowi czy praca geodety była dobrze wykonana czy też nie. To nie od WINGIk-a zależy jakość wykonanej pracy. I teraz wyniki analizy będą w formie zwykłago pisma czy jako protokół kontroli efekt będzie taki sam. Podstawowa sprawa pozostaje-trzeba sumiennie wykonywać swoje obowiązki i tyle. A reszta to pikuś.

Albo te komentarze pisze GUGiK i spółka, albo faktycznie dla was istotą całej sprawy jest FORMA a nie TREŚĆ pisma....

A jaki to panie Adamie tryb prawny ową inspiracja ?

Do Adam Wójcik Nie, Panie Adamie, to już nie dziwi,to już nie śmieszy, to poraża i przeraża!

Brawo PTG! Brawo PTG. Nie odpuszczajcie.

o co chodzi? Bo właściwie o co chodzi?

A może List Otwarty, jak za dawnych dobrych czasów ;)

@Geodeta_ze_starostwa, który napisał: Nie można w jednym piśmie o coś wnosić lub się skarżyć na coś. A niby dlaczego nie można? A co do kpa, to art.2 stanowi: "Kodeks postępowania administracyjnego normuje ponadto postępowanie w sprawie skarg i wniosków (Dział VIII) przed organami państwowymi, organami jednostek samorządu terytorialnego oraz przed organami organizacji społecznych." Oznacza to zatem, że wszystkie inne rozdziały poza VIII, a więc te które dot. przebiegu postępowań administracyjnych, NIE MAJĄ zastosowania przy rozpatrywaniu skarg i wniosków. Dziwi zatem, że GGK rozpatrując nasz wniosek, oparł się na art.64 §2: "Jeżeli podanie nie spełnia innych wymagań ustalonych w przepisach prawa, należy wezwać wnoszącego do usunięcia braków w wyznaczonym terminie, nie krótszym niż siedem dni, z pouczeniem, że nieusunięcie tych braków spowoduje pozostawienie podania bez rozpoznania." Przecież nasza sprawa nie jest sprawą załatwianą w drodze wydania decyzji, albo inną opisaną w art.1 kpa. Zadziwiło nas, że GGK nie potraktował naszego pisma jako tzw. "inspiracji" do działania z urzędu...

I co przecież odpowiedzieli. Sprawa załatwiona. I mają dalej dobre samopoczucie. Zgodnie z prawem. Teraz piłka na boisku PTG. Do roboty PTG. Wiecie co macie robić. Trzymam za Was kciuki i czekam na następny odcinek telenoweli Na Wspólnej.

do GGK zapraszam do Szczecina, za parasol ochronny nad WGiK w Policach.

... Nie rozumiem konsternacji. Przecież jeśli PTG ma chyba prawników jakiś zatrudnionych, racja? Nie można w jednym piśmie o coś wnosić lub się skarżyć na coś. Albo Albo... To proste jak konstrukcja cepa. Są procedury w sprawie składania wniosków i w sprawie skarg. Jak tak poważna organizacja jak PTG takiego babola mogła strzelić. Rozumiem, że zwykły obywatel mógł mieć z tym zagadnieniem problem no ale PTG? Serio? To przepisy KPA i innych ustaw mają dotyczyć tylko organów publicznych a już składającego pismo nie? Śmiech na sali dosłownie. Potem się ludzie dziwią, że organ nie odpowiedział po ich myśli i od razu organ zły i nie dobry. Przeczytajcie sobie nawet i 3 razy ostatnie 2 akapity odpowiedzi GGK i mam nadzieje zrozumiecie.

do :) faktycznie masz rację. Należy się cieszyć, że autorzy wystąpienia jeszcze chodzą na wolności i nie zostali wywiezieni na "białe niedźwiedzie". Radość ogromna.

po co ten rwetes? GGK odpowiedział.Nalezy sie ustosunkowac i tyle.I sprawa pójdzie dalej.

do dno dna Jak to czym się zajmują. Obiegiem korespondencji wewnętrznej. Przecież to już jest taki moloch że lewa dłoń nie wie co robi prawa. Gdyby GGK pochylił się nad tym pismem to nagle okazało by się że jest dużo pracy u podstaw a nie GM, WMS i nowości (które też są ważne).

Takie głupie pytanie skoro KPA i procedury są panom obce to jak zamierzacie pytać z nich na egzaminie na uprawnienia. Tam, wyobraźcie sobie są obowiązkowe.

Czyli niewolnicy geodeci macie siedzieć cicho i nie fikać. Nauczycie się kpa i procedur. Wynajmicie najlepiej prawnika to pogadamy, bo gamoniami jesteście. Smutni panowie z gugiku chyba zapomnieliscie że to dzięki nam macie posady i pensje. Z naszych podatków jesteście opłacani. I nazywanie się służba. Tylko komu wy sluzycie? W czyim interesie działacie?

W czasach dawno minionych po prostu nikt by nie odpowiedział. A autorzy długo szukaliby pracy i w końcu szczęśliwie dostaliby nakaz pracy w Bieszczadach.

Kontrola WINGiK A wystarczy skierować w tej sprawie skargę na działanie GGK do Ministra Infrastruktury i Rozwoju (do wiadomości: Premier i Prezydent) i już przyspieszą swoje działanie ...:))

Pytam gdzie ta "dobra zmiana"? Dalej tzw. służba geodezyjna żyje w czasach dawno minionych. Pewnie gdyby do wingika ktoś napisał takie pismo na geodetę, to już na drugi dzień geodeta miałby kontrolę i dyscyplinarkę.

Wystarczy wysłać dwa pisma jedno że skarga drugie że wniosek, plus w trybie dostępu prośbę o informacje jak GUGiK sprawuje nadzór oraz wszystkie protokoły kontroli tych które przeprowadził GUGiK i tych które przeprowadzono lub są przeprowadzane w GUGiK. Nastąpi radykalna zmiana podejścia. ;)

55 komentarzy





reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt