wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
film
Polska aplikacja zwycięża w konkursie Hexagonu
blog
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama

Wiadomości



|2019-02-06| Geodezja, Teledetekcja, Prawo

Geodezja w Białej Księdze BSP

Ministerstwo Infrastruktury wraz z Polskim Instytutem Ekonomicznym opracowało Białą Księgę Rynku Bezzałogowych Statków Powietrznych. W dokumencie nie zabrakło akcentów geodezyjnych.


Geodezja w Białej Księdze BSP <br />
fot. Colidrone/Geoprojekt Lublin
fot. Colidrone/Geoprojekt Lublin

Białą Księgę zaprezentowano 5 lutego podczas konferencji prasowej, której głównym tematem było wejście w życie nowych przepisów regulujących wykorzystanie dronów, w szczególności loty poza zasięgiem wzroku operatora (BVLOS).

Księga prezentuje szerokie spektrum wykorzystania BSP i pokazuje, jak ogromny potencjał ekonomiczny tkwi w lotnictwie bezzałogowym. Według obliczeń przeprowadzonych przez PIE wartość rynku dronów wyniesie do 2026 roku 3,26 mld złotych, ale efekt dla całej gospodarki może sięgnąć nawet 576 mld złotych, i to wg scenariusza umiarkowanego. Biała Księga prezentuje tendencje rozwojowe lotnictwa bezzałogowego, które podlega szybkiej automatyzacji, kreując nowy wymiar internetu rzeczy w przestrzeni powietrznej, tzw. U-space.

Potrzeba geodezyjnych standardów prawnych

W raporcie zwrócono uwagę m.in. na brak regulacji dotyczących wykonywania opracowań fotogrametrycznych na podstawie zdjęć z dronów. Rozporządzenie ws. baz danych dotyczących zobrazowań lotniczych i satelitarnych oraz ortofotomapy i NMT tak określa parametry i cechy ortofotomap, że można je osiągnąć jedynie przy wykorzystaniu samolotów załogowych. W praktyce tak ujęte kryteria ortofotomapy hamują wykorzystanie dronów do sporządzania map niewielkich obszarów – czytamy w białej księdze.

W dokumencie tym pada zresztą postulat, by również w innych przepisach określić wykorzystanie dronów do celów fotogrametrycznych, np. przy okresowej inwentaryzacji wyrobisk (w celu walki z nielegalnym wydobyciem kopalin), w inwentaryzacji zapasów paliw czy w rolnictwie.

Drony w ręce urzędników

W Białej Księdze podkreślono, że drony do celów geodezyjnych mogą mieć istotne znaczenie dla funkcjonowania administracji publicznej, w szczególności samorządowej. W ocenie autorów raportu technologie bezzałogowe mogłyby znaleźć szerokie zastosowanie w szczególności we wspomaganiu wykonywania opracowań geodezyjnych oraz kartograficznych, a także przy ich aktualizacji. Równocześnie zwracają oni uwagę, że na razie wartość rynku dronów wykorzystywanych przez administrację publiczną jest niewielka – w 2018 roku wyniosła raptem 2,5 mln zł. Dla porównania w branży „budownictwo i inwestycje infrastrukturalne” było to 11 mln zł, a w rolnictwie – 21,4 mln zł.

Pobierz Białą Księgę BSP

Jerzy Królikowski


«« powrót


dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
Dokładność opracowań Problemem jest też to że dla każdego drona wyniki będą nieco różne z racji specyfiki pozyskiwania obrazów. Dla skrzydeł które dźwigają dobre kamery ale lecą szybko i wysoko specyfika błędów w opracowaniach jest inna niż dla wirnikowców lecących zwykle wolniej lub wręcz wykonują zawis do zdjęcia. Inne będzie też faktyczne pokrycie (co innego zaprojektowane a co innego uzyskane - zwłaszcza dla skrzydeł przy silnych porywach wiatru). Czynników jest wiele - my badaliśmy "terenowo" nasze skrzydło - można o poczytać tutaj (artykuł był też opublikowany w Geodecie): http://geodezja-poznan.com.pl/2016/06/22/co-pomier zy-dron-cz-1/ http://geodezja-poznan.com.pl/2016/06/29/co-pomier zy-dron-cz-2/ Dzisiaj po kolejnych kilku latach doświadczeń jeden wniosek nadal jest aktualny. Bez doświadczonego operatora - najlepiej geodety - i dodatkowych danych (punkty pomierzone innymi metodami i zasygnalizowane w terenie) nie można w ciemno ufać danym z UAV.

Drony- NIE ale... ale tylko dla wykonawców, bo już instpektorzy to mogą nas tymi niedokładnymi dronami kontrolować. Ciekawe...

.... no właśnie. Tak za bardzo to nie wiadomo jakim sprzętem i przy użyciu jakich procedur można osiągnąć takie a takie wyniki. To nie dziwne, że ośrodki nie chcą słyszeć o przyjmowaniu tych danych do ośrodka no bo jak to skontrolować. Poza tym w wielu przypadkach interpretacja jest taka, że potrzeba mieć uprawnienia z zakresu 7. Wiem, że można tym przyzwoicie latać i mierzyć, bo technologia jest dobra, ale jak każdej technologii to trzeba jej umiejętnie używać żeby osiągnąć zadowalające wyniki. Dlaczego jeden dron do geodezji kosztuje 20tyś a inny 120tyś? Myślę, że tu chodzi właśnie o te dokładności, zaawansowaną optykę itp., a dzisiaj każdy kupi drona za tanie pieniądze i już uważa że może robić nmt, ortofoto-trzeba bardzo ale to bardzo uważać z tymi dzisiejszymi firmami, bo jest ich coraz to więcej i możemy kupić coś co kompletnie nie nadaje się potem do użytku.

@Robokop no niestety można narzekać na obecne rozporządzenia bo stanowią one podstawę do przyjmowania dokumentacji np.w PODGiK.W ubiegłym roku na potrzeby artykułu rozmawiałem z kilkudziesięcioma ośrodkami pytając czy można złożyć mdcp z pomiaru łączonego fotogrametria GNSS tachimetria.Fotogrmetria miała być potraktowania zgodnie z §15 Rozp. w sprawie standardów z pełną analizą matematyczną z pomiarami kontrolnymi etc.Tylko 2 ośrodki powiedziały,że przyjmą takie dane.Może 5 wyraziło chęć przeanalizowania i kontroli takiego pomiaru.Zdecydowana większość odpowiadała nie bo nie bo zdjęcia to nie geodezja.Kilku kierowników powiedziało wprost,że nie mają ludzi,którzy umieli by to skontrolować.Więc co z tego,że potrafię korzystać z nowych technologii jak i tak ktoś mi powie "nie bo nie".Z uzyskaniem wysokich dokładności pomiarowych obecnie w fotogrametrii niskopułapowej jest najmniejszy kłopot.Brak rzetelnych przepisów i wiedzy jest z kolei największym problemem wszystkich nowych technologii.

UAV jak MLS? pamiętam szał na MLS, samochody, skanery, platformy na wagony, pkp i inne cuda. Od kilku lat podobne zainteresowanie i szum wokół lekkich tzw. bezzałogowych. Popularność MLS była ogromna, zbierano duże ilości danych tylko nie bardzo wiedziano co dalej. Czy nie jest tak z dronami? Cykanie fotek, naloty, skanery i bajery tylko zaczynają się schody jak trzeba osiągnąć przyzwoite wyniki. Wykorzystać w prawdziwej pracy, obronić osiągnięte wyniki, dokładności. Każdy student puszcza maszynkę, mieli paczkę danych a na końcu pokazuje obrazki. Kto, komu broni wykorzystywać taśmę, pryzmat, gps czy drona? To tylko narzędzie pracy. Osiągnij określone wyniki a nie narzekasz na rozporządzenia. No chyba, że właśnie zdałeś sobie sprawę, że drony nie do końca się do tego nadają...

Logika. Sformuowanie "parametry i cechy ortofotomap, że można je osiągnąć jedynie przy wykorzystaniu samolotów załogowych" jest dosc mocno niefortunne, bo sugeruje, ze chodzi o wymagania jakosciowe samej ortofotomapy, podczas gdy mowa jest o wytycznych odnosnie konstrukcji kamery, uzytej do jej wykonania, ktore w przypadku dronow nie moga, ale i nie musza byc spelnione, zeby uzyskac odpowiednia jakosc ortofotomapy (a przynajmniej nie te wymienione w Rozporzadzeniu). Co prawda jest tez zapis, mowiacy, ze jesli udowodni sie, ze uzyskalo sie odpowiednia jakosc (w tym dokladnosc) koncowych produktow, to mozna uzyc technologii innej, niz opisane w rozporzadzeniu, ale to oznacza koniecznosc kazdorazowej (dosc subiektywnej) interpretacji poszczegolnych przypadkow.

logika? cytat: "parametry i cechy ortofotomap, że można je osiągnąć jedynie przy wykorzystaniu samolotów załogowych". Skoro droniarze nie osiągają wymaganych dokładności, albo dojście do wysokich dokładności jest po prostu nieopłacalne to znaczy, że należy zrezygnować z kartometryczności? Proponuje zapis: NIE DOTYCZY DRONÓW i po sprawie. Dron też może dobrze pozyskać zdjęcia lotnicze w określonych warunkach. Wszystko się da zrobić lepiej lub gorzej, ale na rynku mam wrażenie króluje ortofotomapopodobne z palca puszczone opracowanie itd. Tak jest jak moda i popularność wygrywa nad rozsądkiem. Pisanie białych ksiąg jest medialne. Pismo obrazkowe również.

7 komentarzy



zobacz też:



reklama
reklama





2009 created by BRTSOFT.com
© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt