wiadomościksięgarniaprenumeratareklamakontaktRODOpolityka prywatności
Najnowsze wydarzenia z dziedziny geodezji, nawigacji satelitarnej, GIS, katastru, teledetekcji, kartografii. Nowości rynkowe, technologiczne, prawne, wydawnicze. Konferencje, targi, administracja.
reklama
strona główna rss
PRENUMERATA TRADYCYJNAPRENUMERATA CYFROWA
Akademia INSPIRE w Norwegii
blog
DRONY DLA GEODETY

DRONY DLA GEODETY
NAWI

NAWI
NIWELATORY

NIWELATORY
TACHIMETRY

TACHIMETRY
SKANOWANIE LASEROWE

SKANOWANIE LASEROWE
BENTLEY GEOMAGAZYN

BENTLEY GEOMAGAZYN


reklama
reklama
|2015-07-06| Geodezja, Teledetekcja, Ludzie

Drony bliższe geodetom

W lipcowym wydaniu GEODETY (wkrótce w sprzedaży) o coraz większych możliwościach, jakie geodetom oferują bezzałogowce, rozmawiamy z dr. Marcinem Szenderem oraz Wieńczysławem Pluteckim z warszawskiej firmy MSP.


Drony bliższe geodetom <br />
fot. MSP
fot. MSP
JERZY KRÓLIKOWSKI: Jakie jest zainteresowanie UAV ze strony polskiej branży geodezyjnej?

WIEŃCZYSŁAW PLUTECKI: Z pewnością mniejsze niż na Zachodzie. Wiąże się to przede wszystkim ze spadającymi cenami usług geodezyjnych, przez co wykonawcy muszą oszczędzać, na czym się da.

MARCIN SZENDER: Poza tym wciąż panuje przekonanie, że zdjęcia z UAV mają słabą jakość i nadają się co najwyżej do jakiegoś wstępnego projektu. W przypadku niektórych naszych konkurentów być może tak jest, ale my stawiamy na jakość i uważamy, że pod tym względem możemy konkurować z tradycyjną fotogrametrią. Dostrzegają to nasi klienci, którzy są zadowoleni, a nawet zaskoczeni dokładnością dostarczanego przez nas materiału.

Z jakim wydatkiem musi się liczyć geodeta, który chce kupić kompletny bezzałogowy system?

WP: Rozrzut cen jest bardzo duży – od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Nie ukrywamy, że nasz system Neo należy do tych droższych.

MS: Do tego wkrótce trzeba będzie doliczyć koszt kursu dla operatora, który po szykowanych zmianach w prawie stanie się obowiązkowy. Oznacza to wydatek około 20 tys. zł. Uważam, że to dobra zmiana, choć z pewnością wpłynie na spadek liczby użytkowników UAV, również wśród geodetów. Do tej pory obowiązywała w tej dziedzinie pełna partyzantka, teraz korzystanie z tej technologii wreszcie zostanie ucywilizowane.

Wielu sprzedawców UAV przekonuje, że użytkowanie ich systemów jest bardzo proste – w intuicyjnym oprogramowaniu projektujemy nalot, samolot sam startuje i ląduje, a pozyskane przez niego dane wrzucamy do aplikacji, która szybko wygeneruje dokładną ortofotomapę. Czy tak jest w praktyce?

WP: Wszystko by się zgadzało z wyjątkiem słowa „dokładną”. Otrzymanie dobrego materiału uwarunkowane jest wieloma czynnikami. Zacznijmy od tego, że już samo zaplanowanie nalotu nie jest takie proste. Trzeba uwzględnić np. siłę i kierunek wiatru, a także kształt fotografowanego poligonu. Kluczowe jest m.in. odpowiednie zaplanowanie zakrętów, bo przy braku doświadczenia czas wykonania każdego z nich może się wydłużyć o kilkanaście sekund, co przy całej misji przekłada się na cenne minuty. Ponadto, jeśli chcemy osiągnąć wysoką dokładność, niezbędne jest wykorzystanie fotopunktów.

MS: Z doświadczenia wiemy, że osiąg­nięcie wysokiej jakości jest możliwe w przypadku geodety z dużym doświadczeniem, który wie np., jakim aparatem robić zdjęcia, na jaką wysokość należy się wznieść i czy w ogóle przepisy w danym miejscu na to pozwalają...


Pełna treść wywiadu w lipcowym wydaniu GEODETY

W lipcowym wydaniu GEODETY ponadto m.in.:
• Wyniki plebiscytu: największe sukcesy i porażki polskiej geodezji w latach 1995-2015
• Gra w pieczątki. Uwierzytelnianie po nowelizacji Pgik: porządek czy chaos?
• Ile prywatności w geodezji? – Władysław Baka o konieczności zmian w systemie geodezji stosowanej
• Czy organy prowadzące PZGiK mają uprzywilejowaną pozycję wobec wykonawców?
• Czego nie może użytkownik wieczysty? – przypadki z praktyki sądowej opisuje sędzia Magdalena Durzyńska
• Rozgraniczenie z życia wzięte omawia Bogdan Grzechnik
• Na bakier z interoperacyjnością. GESUT w polskim prawie i wytycznych do dyrektywy INSPIRE

Redakcja


«« powrót

dodaj komentarz

KOMENTARZE Komentarze są wyłącznie opiniami osób je zamieszczających i nie odzwierciedlają stanowiska redakcji Geoforum. Zabrania się zamieszczania linków i adresów stron internetowych, reklam oraz tekstów wulgarnych, oszczerczych, rasistowskich, szerzących nienawiść, zawierających groźby i innych, które mogą być sprzeczne z prawem. W przypadku niezachowania powyższych reguł oraz elementarnych zasad kultury wypowiedzi administrator zastrzega sobie prawo do kasowania całych wpisów. Użytkownik portalu Geoforum.pl ponosi wyłączną odpowiedzialność za zamieszczane przez siebie komentarze, w szczególności jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenie praw lub dóbr osób trzecich oraz szkody wynikłe z tego tytułu.

komentarze news_pl
@dronrealista Proszę cię bez demagogii - jak ktoś jest idiotą to nie musi mieć drona, żeby zwalić ciężki przedmiot ludziom na głowę - cegła wystarczy. Typowe podejście urzędnicze - masz licencję to się znasz, nie masz to nie ruszaj.

do W ta kwota to sito do odsiewania ziarna od plew, w końcu chodzi też o bezpieczeństwo. Nie wierzysz. Zrzuć sobie 3 kg na głowę z tylko 5 metrów. Zobacz czym to grozi.

20 000 zł za ... no właśnie za co ? Że ktoś powie - tak potrafi pan kontrolować prosty w kontroli helikopterek/samolocik ? To jakaś kolejna kpina. Co dalej - licencja na strzelanie z lasera ? Na patrzenie w okular ? Na trzymanie tyczki ? Przecież to jakiś obłęd jest.

pytanie przy jakim wietrze latanie tym sprzętem zaczyna tracić sens? Artykuł może być ciekawy. Bardzo mało jest firm z tego rynku, które robią dobre wrażenie.

jest za to pewne, że jak zamówisz dronaloty w firmie MSP, to Ci gratisowo słit focie ortofoto zrobią.:-))

5 komentarzy





reklama
reklama





© 2005-2019 Geodeta Sp. z o.o.
mapa stronyprenumeratareklamakontakt