Wzrost podaży na taki sprzęt to w dużej mierze zasługa taniejących technologii – to, co kilka lat temu kosztowało ponad 10 tys. zł, dziś plasuje się bliżej tysiąca. Ale takiego boomu z pewnością by nie było, gdyby nie szybka popularyzacja GIS-u w niemal każdej dziedzinie gospodarki. Co istotne, idzie za tym nie tylko coraz większy wybór odbiorników, ale także przeznaczonych dla nich aplikacji pomiarowych – temu zagadnieniu należałoby poświęcić kolejne obszerne zestawienie. Inną kwestią jest to, czy za tą ogromną podażą idzie na polskim rynku także popyt. Wciąż słabe wykorzystanie usługi KODGIS w ASG-EUPOS wskazuje, że jeszcze nie.
Szczegółową specyfikację odbiorników satelitarnych klasy GIS można znaleźć w miesięczniku GEODETA. W wydaniu lipcowym zaprezentowano marki od A do H. Pozostałe instrumenty znajdą się w numerze sierpniowym.