Gdy porównano je z danymi EGiB, okazało się, że w Gliwicach „po cichu” przybyło ponad 1,3 tys. budynków, a niemal 500 kolejnych przebudowano. Jak mówi Andrzej Kotłowski, kierownik referatu Miejskiego Systemu Informacji Przestrzennej, już po kilkunastu minutach oglądania zdjęć wydatek na ich kupno i opracowanie zwrócił się.
Więcej o sprawie w elektronicznym wydaniu „Gazety Wyborczej”